chipsi
02.11.11, 11:06
Moja babcia od zawsze miała nierówno pod sufitem ale nie było to groźne. Dziadek lubuje się od zawsze w skłócaniu ze sobą rodziny. Takie dziwaki. I wszystko dało się znieść gdyby nie to że dziadek zaczął swoje poglądy wynosić z domu. Ciągle wygaduje na mnie niestworzone historie, obraża przy znajomych, rodzinie a ja tego potem spokojnie wysłuchuje. Teraz zabrał się za mojego męża i córkę. Przykro mi słuchać jak ciocia czy kuzynka czy sąsiad przekazuje że podobno mój mąż to (i tu stek epitetów) bo dziadek tak powiedział. Chciałam jechać do dziadka wyjaśnić spokojnie sytuację ale mąż nalega żeby ich olać. Ale mi było by przykro gdyby jego rodzina tak się zachowywała a on by nie reagował więc sama już nie wiem.