beataj1
02.11.11, 11:09
powiedziała do mnie kumpela którą ze śmiechem poinformowałam że własnie umówiłam sie do ginekologa na wizytę. Powodem do smiechu było to że lekarz jest arabem (na to wskazuje imię i nazwisko). W momencie wybierania lekarza zwizualizowalam sobie jak on będzie wyglądał podczas badania i stwierdziłam że oto mam ambitny życiowy cel odwiedzić jeszcze Chińczyka a ginekolog Eskimos to juz byłaby pełnia szczęścia. Na wizytę ide tak po prostu na przegląd podwozia i cytologię więc wybierałam z dostępnych lekarzy w danym terminie i nie szukałam jakiegoś światowej klasy specjalisty choć nie wykluczam że sie z tym lekarzem polubimy i że bedę go częściej odwiedzać. Czy naprawde po 30 trzeba być juz poważną matroną i nie można śmiać sie z głupotek. Trochę mnie zdziwiła bo wydawało mi sie że ona jest podobnie niepoważna jak ja.