Praca - poszukiwania zdesperowanej

02.11.11, 12:18
Dziewczyny jest was tu mnóstwo z różnym doświadczeniem, a ja nie ukrywam liczę na jakieś cenne rady. Sytuacja zmusiła mnie do szukania pracy, już, teraz natychmiast. Niestety doświadczenie zawodowe mam eghmmm znikome żeby nie powiedzieć żadne, ot pół roku(staż) na stanowisku pracownika do wszystkiego i tak mam obcykane prowadzenie sekretariatu i bycia szanowną sekretarą ze wszystkimi księgami do korespondencji i przyległościami(robiłam naprawdę wszystko sama i sama się tego uczyłam), liznęłam też rozliczania podatku od faktur wypisywania faktur(w tym temacie spokojnie może mnie podszkolić jeszcze znajoma księgowa) . Niestety mimo chęci nie mogę wrócić do mojego stażowego pracodawcy, bo co by nie mówić minęło 2 lata. Moja kariera została brutalnie przerwana przez ciążę, nie planowaną chociaż dającą najfajniejszą osobę w życiu.
Wykształcenie wyższe też posiadam, niestety jest mocno kierunkowe i w swoim zawodzie na razie nie mam większych szans na pracę, na komputerach się znam(mam jakiś tam papier na to i niestety tylko rok skończony z dwuletniego technikum policealnego).
Pracą nie pogardzę żadną, moje ambicje legły w gruzach, więc biorę wszystko co dają smile
Ale no właśnie jak się zabrać za szukanie, co według was powinno być w liście motywacyjnym i na co tak naprawdę pracodawca zwraca uwagę, jak ugryźć CV(mam napisane, ale bardzo marnie w nim z doświadczeniem, więc muszę się jakoś elegancko zareklamować).
Pomoże któraś e mama, bo ja właśnie przechodzę załamanie, oferty pracy z rzeźni mnie nie kręcą, a operatorem ciągnika siodłowego zostać nie mogę jak na razie bo nie posiadam raz ciągnika a dwa uprawnień. Ach i sprzątaczką zostać nie mogę bo nie mam orzeczenia o stopniu niepełnosprawności z pefronu, bo zdrowa idealnie jestem smile
    • kiszczynska Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 02.11.11, 12:42
      ja stawiam w CV na element zaskoczenia pracodawcy; to taki trik, pierwsze wrażenie, żeby sie zainteresowal. Przypomnia to troche.. a nie powiemsmile Dosyć dobry, potem idziemi gorzej. nie zdradze pomyslusmile
    • mnb0 Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 02.11.11, 12:44
      > Pracą nie pogardzę żadną, moje ambicje legły w gruzach, więc biorę wszystko co
      > dają smile
      > Ale no właśnie jak się zabrać za szukanie
      Szukaj pracy w zawodzie, ktory wykonywalas i masz w nim doswiadczenie (male bo male, ale jest). A nie, ze "wezmiesz cokolwiek". Na rozmowie beda Cie pytac, dlaczego wybralas ich oferte, wiec chyba im nie powiesz, ze dlatego ze na gwalt szukasz jakiejkolwiek pracy, tylko ze zawsze marzylas wlasnie o tym konkretnym stanowisku w tej konkretnej firmie, z takich a takich powodow.

      > co według was powinno być w liście motywacyjnym
      To, co jest w ogloszeniu. Jesli szukaja osoby otwartej, dynamicznej i komunikatywnej, to napisz, ze jestes "otwarta, dynamiczna i komunikatywna". No i napisz dlaczego jestes najlepsza kandydatka na to miejsce. A na pewno nia jestes. Musisz tylko sama w to uwierzyc, a potem napisac.

      > i na co tak naprawdę pracodawca zwraca uwagę,
      Na to, czy Twoje cechy/umiejetnosci/doswiadczenie pokrywaja sie z wymaganymi w ogloszeniu.

      Z gory uprzedzam, ze prace mozesz dostac, ale potem mozesz w niej zeswirowac, jesli tak naprawde to nie jest to, o czym marzylas i nie jestes tak naprawde "otwarta, dynamiczna i komunikatywna". Musisz wiec rozwazyc wszystkie za i przeciw w kwestii ukwiecania CV.
      • kinguch Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 02.11.11, 12:53
        Widzisz na pracę w zawodzie nie mam szans, bo zajmują się moją dziedziną instytucje miejskie, czyli prezydent miasta nie daje pieniędzy, nie ma stanowiska. Wszystkich dyrektorów owych miejsc mojej teoretycznej pracy(która mi bardzo odpowiada), znam osobiście i jesteśmy w dobrych kontaktach, jednak przyjęcia były w momencie gdy moje dziecię się właśnie rodziło, więc nie miałam jak startować do owej. W tej chwili nie ma wolnych miejsc, niby mają mi dać znać od razu jak coś się zwolni, ale ja w tej chwili nie mam możliwości czekania, jasne jak coś zaproponują to na skrzydełkach polecę do owej pracy, ale kiedy to będzie nie wie nikt. I tak mi się kółko zamyka.
        Dlatego muszę startować gdzieś indziej, czyli wszelkiej maści markiety(gdzie chcą z 2 letnim oświadczeniem wink )

        I ogromne dzięki za podpowiedzi
        • mruwa9 Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 02.11.11, 12:59
          z wyzszym wyksztalceniem chcesz podjac jakakolwiek prace, chocby sprzataczki? Nie zal ci wyksztalcenia i potencjalu? Moze po prostu doksztalc sie z jakiejs bardziej zyciowej dziedziny, ktora zwiekszy szanse na zatrudnienie?
          • kinguch Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 02.11.11, 13:17
            Żal mi, żal mi zmarnowanych 5 lat, żal mi że nie pozwolono mi robić jednocześnie drugiego kierunku studiów, na który się dostałam. Żal że nie skończyłam tego głupiego technikum, niestety mleko się wylało, a ja jestem pod ścianą muszę coś znaleźć i szukam sposobu jak dobrze i sprytnie zainteresować swoim CV potencjalnego pracodawcę, rozmowa to etap II dla mnie osobiście dużo łatwiejszy.
          • mama_kotula Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 03.11.11, 07:02
            Cytat
            z wyzszym wyksztalceniem chcesz podjac jakakolwiek prace, chocby sprzataczki? (...) Moze po prostu doksztalc sie z jakiejs bardziej zyciowej dziedziny, ktora zwiekszy szanse na zatrudnienie?


            Mruwa, a w czasie tego dokształcania ma żreć tynk ze ścian i dziecko trawą karmić?
        • mnb0 Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 02.11.11, 13:12
          Ale mnie nie chodzilo o Twoj wyuczony zawod, tylko zawod ktory wykonywalas na stazu - czyli sekretarka a'la pracownik do wszystkiego. Szukaj czegos podobnego - sekretarka, fakturzystka - bo masz tu ATUT w postaci doswiadczenia i na rozmowie bedziesz mogla powiedziec, ze robilas konkretnie to i to i juz masz jakis punkt zaczepienia. Nawet jakbys chciala byc sprzataczka, to w tym akurat zawodzie nie masz doswiadczenia, wiec masz mniejsze szanse na zdobycie pracy sprzataczki niz fakturzystki. Mierz wysoko. Wbrew pozorom, im wyzej tym latwiej, bo na niskie stanowiska zawsze jest wiecej chetnych. Wiele osob - tak jak Ty - nie wierzy w siebie i nawet nie startuje na wyzsze pozycje, dzieki czemu na gorze jest mniejsza konkurencja.
        • babunia_wygodka Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 04.11.11, 15:48
          kinguch napisał:

          > Widzisz na pracę w zawodzie nie mam szans, bo zajmują się moją dziedziną instyt

          Co to za zawód?
      • foro-estupido Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 03.11.11, 11:43
        > To, co jest w ogloszeniu. Jesli szukaja osoby otwartej, dynamicznej i komunikat
        > ywnej, to napisz, ze jestes "otwarta, dynamiczna i komunikatywna". No i napisz
        > dlaczego jestes najlepsza kandydatka na to miejsce. A na pewno nia jestes. Musi
        > sz tylko sama w to uwierzyc, a potem napisac.


        To właśnie proponowałam kiedyś napisac mojjej znajomej....ale jej mama powiedziała,że w CV czy LM córka nie powinna kłamac....big_grin
        • babunia_wygodka Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 04.11.11, 15:50
          foro-estupido napisał:

          > To właśnie proponowałam kiedyś napisac mojjej znajomej....ale jej mama powiedzi
          > ała,że w CV czy LM córka nie powinna kłamac....big_grin

          No bo nie powinna, przecież to wylezie. Wiadomo że można podkoloryzować albo coś nieco nadinterpretować na swoją korzyść, ale nie przekraczając granicy poza którą przacodawca stwierdzi że nie zaryzykuje zatrudnienia kogoś kto tak ordynarnie łże.
    • agata_abbott Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 02.11.11, 13:01
      kinguch napisał:

      > mam obcy
      > kane prowadzenie sekretariatu i bycia szanowną sekretarą

      Negatywne podejście do pracy sekretarek czy mi się wydaje?

      > Ach i sprzątaczką zostać nie mogę
      > bo nie mam orzeczenia o stopniu niepełnosprawności z pefronu, bo zdrowa idealn
      > ie jestem smile

      Nie rozumiem ironii?

      W każdym razie - poszukałabym jednak w okolicach tego "wykształcenia kierunkowego" - nie wierzę, że po jakimś kierunku studiów można się załapać tylko na jedno konkretne stanowisko w całym mieście.
      No i niestety trzeba będzie dać sobie spokój z uprzedzeniami i zacząć od podstaw, żadnej porządnej i dobrze płatnej pracy na początku jednak nie dostaniesz.
      • kinguch Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 02.11.11, 13:14
        Negatywne? wywnioskowałaś to po szanowną sekretarką? Chyba bardziej zabawne, bo praca ciężka ale mocno zabawna, a powiedzonko zaczerpnięte z mojego byłego dyrektora, bo to ja miałam niejako władzę nad nim wink w końcu decydowałam z kim ma się spotkać dziś a z kim jutro

        > > Ach i sprzątaczką zostać nie mogę
        > > bo nie mam orzeczenia o stopniu niepełnosprawności z pefronu, bo zdrowa i
        > dealn
        > > ie jestem smile
        >
        > Nie rozumiem ironii?

        Ale tu nie ma ironii, tylko takie są fakty i tak to wygląda u mnie w mieście, markety i firmy sprzątające dają ogłoszenia o pracę ale stawiają warunki albo orzeczenie o niepełnosprawności, albo 2 lata doświadczenia na podobnym stanowisku!


        Widzisz niestety tak to wygląda, jestem menadżerem i animatorem kultury, więc zakres działania mam bardzo wąski. Ja naprawdę nie szukam porządnej i dobrze płatnej pracy, ja szukam jakiejkolwiek pracy, tylko zastanawiam się jak przeskoczyć owe warunki i zainteresować swoim CV potencjalnego pracodawcę.
        Bo co? mogę jeszcze napisać, że prowadziłam dwa wykłady(za free) z byłym po ipn'u(zostałam przez niego zaproszona na owe), ale co mi to da? nikt tak naprawdę na to nie patrzy, mogę dopisać że dostałam nagrodę za pracę magisterską z nagrodą pieniężną. Ale co mi to da? Niestety u mnie w mieście jeżeli nie masz znajomości, to możesz być super hiper dobrze zapowiadającym się pracownikiem, a pracy nie dostaniesz bo w pierwszej kolejności dostają ją osoby z polecenia i cała prawda.
        • agata_abbott Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 02.11.11, 13:41
          A, to sorrysmile A co do sekretarki to zgubiłaś tam "k" i wyszło "szanowną sekretarą", co zabrzmiało nieco pejoratywniesmile

          W każdym razie - wydaje mi się, że masz dwie drogi. Trudniejszą, po której zaczynasz pracować w zawodzie i łatwiejszą, jeśli potrzebujesz tu i teraz pracy za kasę.

          W tej trudniejszej wersji chyba musiałabyś zastanowić się co oprócz bycia animatorem kultury na konkretnym stanowisku mogłabyś robić i zacząć to robić, nawet jeśli oznaczałoby to ileś tam miesięcy braku wynagrodzenia. Może jakaś firma eventowa organizująca imprezy/wyjazdy dla pracowników firm? Nie wiem, czego się taki animator kultury uczy na studiach, ale ważne jest chyba kreatywne podejście... Założenie firmy to nie jest rocket science, do tego są dofinansowania dla kobiet/bezrobotnych. Tylko trzeba zainwestować w to trochę czasu i energiismile

          Łatwiejsza opcja jest wtedy, kiedy potrzebujesz kasy tu i teraz. Stanowisko sekretarki/pracownika administracji jest jednak chyba najbardziej trafne. No cóż, tutaj należy zrobić cv i wysyłać, wysyłaćsmile Może ogłoszenie w lokalnej gazecie? Może najpierw ogłoszenie (komunikat przy roznoszeniu CV) , że podejmiesz pracę jako "pracownik biurowy na zastępstwo" (serio, nie jest tak łatwo znaleźć kogoś, kto przyjdzie na 2 tygodnie, jak jedyna w firmie sekretarka wyjeżdża na urlop)?
        • babunia_wygodka Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 04.11.11, 16:14
          kinguch napisał:

          > Widzisz niestety tak to wygląda, jestem menadżerem i animatorem kultury, więc z
          > akres działania mam bardzo wąski. Ja naprawdę nie szukam porządnej i dobrze pła

          Coooo? Toć to jest zakres w którym mieści się prawie wszystko. Organizacja imprez, marketing teatru, rozśmieszalnie dla dzieci, biura jakichś festiwali, KO w centrum konferencyjnym - to z rzeczy na temat. A nie na temat to każda praca biurowa albo nawet fakturzystka z hurtowni.
          • kinguch Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 05.11.11, 08:06
            hehehe no i dalej bardzo wąski zakres, mogę też spokojnie pracować przy funduszu socjalnym w większej firmie, wszystkie duże firmy są obłożone moim cv, ale niestety realia są jakie są. Duża, bardzo duża firma zatrudnia tylko ludzi z rodzin pracowników, nawet mój chłop na fizycznego(o co łatwiej bo jest tam około 900 pracowników!) musiał mieć załatwianą pracę. A co dopiero do biur. Niestety realia w moim mieście są jakie są czyli w pierwszej kolejności zatrudnia się krewnych królika i tak w urzędach pracują dziewczynki po lo i jest ok. w ciągu 3 dni obleciałam 6 różnych firm. I co i nic, wszędzie się dowiaduje że nie ma wolnych miejsc. Niestety miasto nie jest super duże, a ja znam realia.
            Oczywiście mogę wyjechać i tego absolutnie nie wykluuczam, ale na dzień dzisjeszy to nie jest proste, bo owszem wyprowadzę się, mieszkanie tutaj wynajmę, ale co zrobię z moim dwulatkiem, ja czy mąż mamy go ze sobą do pracy zabierać?
            • policjawkrainieczarow Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 05.11.11, 19:44
              Niestety re
              > alia w moim mieście są jakie są czyli w pierwszej kolejności zatrudnia się krew
              > nych królika i tak w urzędach pracują dziewczynki po lo i jest ok.

              chcesz powiedziec, ze sama nie znasz NIKOGO ani nie masz zadnego krewnego w TWOIM miescie?
              • kinguch Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 05.11.11, 20:23
                widzisz mam pecha, jakoś moi znajomi jak i rodzina nie mają mocy sprawczej smile
                • babunia_wygodka Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 05.11.11, 22:00
                  kinguch napisał:

                  > widzisz mam pecha, jakoś moi znajomi jak i rodzina nie mają mocy sprawczej smile

                  Popatrz jak to jakoś zawsze INNI mają znajomości a nas, takich wykwalifikowanych i mądrych, nikt nie chce nigdzie wpychać suspicious

                  Byłaś w sześciu firmach? ROTFL. To ma być szukanie pracy? Jakbyś wysłała papiery do 60 firm i nie było odzewu ani jednego - no, to by mogło być coś dziwnego. Dlaczego niby akurat tam gdzie byłaś mieliby mieć wakat? Szukaj po prostu po ogłoszeniach. gazetapraca.pl, albo pracuj.pl czy co tam jeszcze jest. I zgłaszaj się na ogłoszenie, a nie wysyłaj bez sensu w przypadkowe miejsca życiorysów z informacją "niewiele umiem, mało co robiłam, weźcie mnie do siebieeeee".

                  • kinguch Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 05.11.11, 22:56
                    jakaś nie czuła jestem bo im dłużej czytam twoje wywody tym mnie większy śmiech ogarnia, a zupełnie niewiarygodnie wygląda to że przeczysz sama sobie. Mam wrażenie że wyładowujesz swoje frustrację na mnie!
                    I teraz hasłowo ci odpowiem bo nie chce mi się odbijać piłeczki dalej
                    gdzie napisałam że nie odpowiadam na ogłoszenia?
                    Żłobek
                    do urzędu po samym LO, tak z ulicy da się? Gdzie?
                    Czy uważsz że praca stoi otworem dla mnie i dla męża w innym mieście, bo moje dziecko nie da rady miesiąca bez jedzenia wytrzymać!

                    Hehehe i mam wrażenie że twoje ostatnie poszukiwanie pracy odbywało się dobre 25 lat temu, tak wtedy jeszcze po LO przyjmowali, a i wymagania były inne, wystarczyło dobrze pisać na maszynie smile

                    powtórze się ale trudno - a ja prosiłam tylko o pomoc i rady przy cv i liście motywacyjnym, to był błąd trzeba było od razu o analizę życiorysu poprosić big_grin
                    • babunia_wygodka Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 07.11.11, 10:07
                      kinguch napisał:

                      > Żłobek
                      > do urzędu po samym LO, tak z ulicy da się? Gdzie?

                      Jeżeli da się w ogóle, to znaczy że da się i z ulicy. A jeżeli stanowisko wymaga wykształcenia wyższego to i szwagierki się nie weźmie, bo nikt nie lubi podpadać kontrolom.

                      > Czy uważsz że praca stoi otworem dla mnie i dla męża w innym mieście, bo moje d
                      > ziecko nie da rady miesiąca bez jedzenia wytrzymać!

                      Jeżeli w swoim CV masz tak sformułowane zdania to ja się nie dziwię że nikt Cię jeszcze do pracy nie przyjął.

                      > Hehehe i mam wrażenie że twoje ostatnie poszukiwanie pracy odbywało się dobre 2
                      > 5 lat temu, tak wtedy jeszcze po LO przyjmowali, a i wymagania były inne, wysta
                      > rczyło dobrze pisać na maszynie smile

                      Ciekawe skąd się u mnie w pracy biorą te wszystkie sekretarki - 19-latki. A może one te studia tak szybko robią?

                      > powtórze się ale trudno - a ja prosiłam tylko o pomoc i rady przy cv i liście m
                      > otywacyjnym, to był błąd trzeba było od razu o analizę życiorysu poprosić big_grin

                      Rady to sobie możesz wyczytać na byule portalu z ogłoszeniami. Jeżeli masz źle napisane CV to trzeba by je po prostu obejrzeć i poprawić konkretnie, a nie dawać kolejne rady.
                  • zebra12 Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 06.11.11, 08:24
                    No to ja wysłałam cv do ponad 120 szkoł w moim mieście i gminie. I ZERO odzewu. Wysyłam nadal, ale nadzieję już straciłam. Trzeba powiedzieć szczerze: pracy w szkole nie ma.
                    Dlatego wysyłam cv do innych firm, ale sytuacja podobna. Problem w tym, że nie mam doświadczenia w innej pracy a i wiek nie ten preferowany. Po prostu kicha.
                    • iuscogens Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 06.11.11, 13:16
                      Zebra prawie wszystkie moje koleżanki, które pracują w szkole mają pracę po znajomości/z polecenia.
                    • babunia_wygodka Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 07.11.11, 10:08
                      zebra12 napisała:

                      > No to ja wysłałam cv do ponad 120 szkoł w moim mieście i gminie. I ZERO odzewu.
                      > Wysyłam nadal, ale nadzieję już straciłam. Trzeba powiedzieć szczerze: pracy w
                      > szkole nie ma.

                      Zdaje się że właśnie jest dołek z dziećmi, to co się dziwisz?

                      > Dlatego wysyłam cv do innych firm, ale sytuacja podobna. Problem w tym, że nie
                      > mam doświadczenia w innej pracy a i wiek nie ten preferowany. Po prostu kicha.

                      A w czym masz doświadczenie i jaki to wiek?

            • babunia_wygodka Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 05.11.11, 22:06
              kinguch napisał:

              > hehehe no i dalej bardzo wąski zakres, mogę też spokojnie pracować przy fundusz

              Wąski zakres to Ty masz inwencji. Możesz robić mnóstwo rzeczy, tylko trzeba zdjąć klapki z oczu i rozejrzeć się gdzie szukają do czegoś, co umiesz. A nie przypasowywać do sztancy licencjatu i stażu.

              > u socjalnym w większej firmie, wszystkie duże firmy są obłożone moim cv, ale ni
              > estety realia są jakie są. Duża, bardzo duża firma zatrudnia tylko ludzi z rodz
              > in pracowników, nawet mój chłop na fizycznego(o co łatwiej bo jest tam około 90
              > 0 pracowników!) musiał mieć załatwianą pracę. A co dopiero do biur. Niestety re

              No to jak w którejś firmie tak mają to się tam nie pchaj bez sensu. W stu innych firmach tak nie będzie. Bo to nie są żadne realia tylko powszechny przesąd. NIE DA SIĘ, k*rwa, oblatywać firmy samymi tylko znajomymi co akurat nie mają pracy, bo ich nie wystarczy. MUSZĄ PRZYJMOWAĆ "OBCYCH".

              > alia w moim mieście są jakie są czyli w pierwszej kolejności zatrudnia się krew
              > nych królika i tak w urzędach pracują dziewczynki po lo i jest ok. w ciągu 3 d

              No bo to jest OK. Po czym mają pracować ludzie w urzędach? Po dwóch fakultetach? Liceum w zupełności do tego wystarcza.

              > ni obleciałam 6 różnych firm. I co i nic, wszędzie się dowiaduje że nie ma woln
              > ych miejsc. Niestety miasto nie jest super duże, a ja znam realia.

              Widać nie mieli wolnych miejsc. Pytaj tam, gdzie szukają ludzi do pracy, a nie byle gdzie.

              > Oczywiście mogę wyjechać i tego absolutnie nie wykluuczam, ale na dzień dzisjes
              > zy to nie jest proste, bo owszem wyprowadzę się, mieszkanie tutaj wynajmę, ale
              > co zrobię z moim dwulatkiem, ja czy mąż mamy go ze sobą do pracy zabierać?

              A tutaj niby co z nim robicie?
      • mama_kotula Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 03.11.11, 07:04
        Cytat
        nie wierzę, że po jakimś kierunku studiów można się załapać tylko na jedno konkretne stanowisko w całym mieście


        To lepiej uwierz. Nie wiem akurat, jakie wykształcenie kierunkowe ma autorka; ale podam przykład - w moim mieście jest od kilku lat JEDNA oferta pracy dla programisty. Miasto 100tys mieszkańców.
        I wtedy trzeba szukać innych rozwiązań typu praca zdalna, jak się chce pracować w zawodzie.
        • agata_abbott Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 03.11.11, 11:17
          No dobra, ale studia otwierają perspektywy... Mało jest ludzi, którzy robią dokładnie to, do czego zostali wykształceni.
          Ja pracuję w branży, w której zatrudnienie mogę znaleźć tylko w jednym mieście w Polsce. Nie narzekam, przeprowadziłam się do tego miasta. Ale z moim wykształceniem mogłabym robić całą masę innych rzeczy i też nie byłoby źle.
          Programista ma jeszcze ten plus, że - tak jak piszesz - może pracować zdalnie. Ma też podstawy z informatyki, matematyki, co stwarza dużo różnych możliwości.
          Myślę, że patrzycie na swoje wykształcenie zbyt kierunkowo...
        • babunia_wygodka Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 04.11.11, 15:59
          mama_kotula napisała:

          > To lepiej uwierz. Nie wiem akurat, jakie wykształcenie kierunkowe ma autorka; a
          > le podam przykład - w moim mieście jest od kilku lat JEDNA oferta pracy dla pro
          > gramisty. Miasto 100tys mieszkańców.

          Które?

          > I wtedy trzeba szukać innych rozwiązań typu praca zdalna, jak się chce pracować
          > w zawodzie.

          Można się też przeprowadzić. Oczywiście to się tak łatwo mówi smile
          No ale można. Zwłaszcza jak się uderza do pierwszej pracy po studiach.
          • mama_kotula Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 05.11.11, 09:56
            Cytat
            Można się też przeprowadzić. Oczywiście to się tak łatwo mówi smile
            No ale można. Zwłaszcza jak się uderza do pierwszej pracy po studiach.


            A tu się jak najbardziej zgodzę, można się przeprowadzić. Trudniej jest, jeśli są już np. dzieci w szkołach itp. - ale też się da.
    • babicka_pl Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 02.11.11, 13:20
      kinguch napisał:




      > Pracą nie pogardzę żadną, moje ambicje legły w gruzach, więc biorę wszystko co
      > dają smile
      Ach i sprzątaczką zostać nie mogę
      > bo nie mam orzeczenia o stopniu niepełnosprawności z pefronu, bo zdrowa idealn
      > ie jestem smile

      ,żeby zostać sprzątaczką,portierką,dzielnicowym czy ochroniarzem nie trzeba mieć stopnia z pefronu, (można ale nie trzeba) skoro jesteś taka zdesperowana to dlaczego kpisz z ludzi z niższego szczebla? Osobiście bym cię nie zatrudniła, ponieważ osoba z wyższym wykszt musi coś własną osobą reprezentować i wcale nie chodzi tu o styl czy ilość błędów ortograficznych
      tylko o poziom kultury osobistej to jest podstawa u każdego pracodawcy od tak na dzień dobrysmile
      • kinguch Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 02.11.11, 13:22
        Odpowiedź masz wyżej, zbyt chętnie szukasz podtekstu i starasz się czytać między wierszami. A tutaj takowego nie ma!!
        • mruwa9 Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 02.11.11, 13:38
          a moze rusz wyobraznia i zastanow sie, w jakich dziedzinach twoje wyksztalcenie mogloby byc pozyteczne? Moze doksztalcic sie pedagogicznie i praca w szkole/przedszkolu bylaby czyms dla ciebie? A moze zalozyc wlasna placowke, klub malucha czy przedszkole? Popyt na profesjonalna i kompetentna opieke nad dziecmi jest zawsze duzy.No i jako menedzer moze latwiej byloby ci ogarnac formalno-papierkowa strone wlasnego biznesu? Moze agencja reklamowa?
          Niemozliwe, zeby tak zupelnie nic nie bylo.
          • kinguch Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 02.11.11, 13:45
            Widzisz ja pomysł mam i mam zamiar go realizować, jednak potrzebuje na niego funduszy, chociażby po to by zdobyć papierek(którego tylko mój rocznik został pozbawiony) czyli uprawnień pedagogicznych. Dlatego też w pierwszym poście proszę o pomoc w zgrabnym ujęciu w CV moich atutów tak abym mogła podjąć jakąkolwiek pracę.
            To się łatwo mówi, jednak by wziąć się za coś swojego potrzebuję pieniędzy, których mimo prób nie udało mi się zdobyć chociażby przez dofinansowanie z UE, nie mam też niestety oszczędności które bym chętnie poświęciła.
          • policjawkrainieczarow Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 05.11.11, 03:20
            Moze doksztalcic sie pedagogicznie i praca w szkole/pr
            > zedszkolu bylaby czyms dla ciebie?

            doskonala kurna porada dla kogos, kto potrzebuje isc do pracy natychmiast. Ma isc na kurs "jak zostac przedszkolanka w weekend" czy jak?
            • moofka Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 05.11.11, 07:23
              policjawkrainieczarow napisała:

              > Moze doksztalcic sie pedagogicznie i praca w szkole/pr
              > > zedszkolu bylaby czyms dla ciebie?
              >
              > doskonala kurna porada dla kogos, kto potrzebuje isc do pracy natychmiast. Ma
              > isc na kurs "jak zostac przedszkolanka w weekend" czy jak?

              taa, a panstwowe placowki sa pelne wakatow wink
    • musicwoman Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 02.11.11, 15:50
      Chyba musisz mieć szczęście i znaleźć kogoś, kto pracownika z twoimi kwalifikacjami potrzebuje.

      Ja jestem w lekkiej desperacji po drugiej stronie barykady - księgowa mi poszła na L4 (i podejrzewam, że już nie wróci) najpierw narobiwszy całe mnóstwo zaległości. Teraz czuję się jak w pułapce, bo muszę kogoś znaleźć i przyuczyć (na doświadczonego w tej branży nie ma co liczyć, taka specyfika), zaległości rosną, a mi włosy na głowie dęba stająsad((

      Gdybyś była z Katowic, miała dryg do cyferek, była odporna na stres i miała ochotę na sprzątanie bałaganu zrobionego przez innych, to się odezwij...
      • hildegarda-z-plocka Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 02.11.11, 18:04
        ja się chętnie odezwę, jeśli zostawi Pani jakiś kontakt
      • miniofilka Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 02.11.11, 18:24
        musicwoman napisała:

        > Chyba musisz mieć szczęście i znaleźć kogoś, kto pracownika z twoimi kwalifikac
        > jami potrzebuje.
        >
        > Ja jestem w lekkiej desperacji po drugiej stronie barykady - księgowa mi poszła
        > na L4 (i podejrzewam, że już nie wróci) najpierw narobiwszy całe mnóstwo zaleg
        > łości. Teraz czuję się jak w pułapce, bo muszę kogoś znaleźć i przyuczyć (na do
        > świadczonego w tej branży nie ma co liczyć, taka specyfika), zaległości rosną,
        > a mi włosy na głowie dęba stająsad((
        >
        > Gdybyś była z Katowic, miała dryg do cyferek, była odporna na stres i miała och
        > otę na sprzątanie bałaganu zrobionego przez innych, to się odezwij...

        Jestem z Tychów i szukam pilnie pracysmile
        Wykształcenie wyższe, 3 lata doświadczenia w biurze, stopień niepełnosprawności, 33 lata.
        Nie pracowałam w księgowości, ale szybko się uczę i chętnie podejmę taką pracę.
        Proszę o kontakt na privsmile
        • rosapulchra-0 Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 03.11.11, 07:31
          miniofilka, o jeżuniu kolczasty! Oby Ci się udało!
          Trzymam kciuki!!!
          • miniofilka Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 03.11.11, 09:02
            rosapulchra-0 napisała:

            > miniofilka, o jeżuniu kolczasty! Oby Ci się udało!
            > Trzymam kciuki!!!

            Nie dziękuję, i jestem nastawiona do tego neutralnie, bo konkurencji będzie na pewno sporosmile
            Buziaczkismile
        • marycha1433 Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 03.11.11, 11:13


          > Jestem z Tychów i szukam pilnie pracysmile
          > Wykształcenie wyższe, 3 lata doświadczenia w biurze, stopień niepełnosprawności
          > , 33 lata.
          > Nie pracowałam w księgowości, ale szybko się uczę i chętnie podejmę taką pracę.
          > Proszę o kontakt na privsmile
          >
          >
          Lepiej napisz pracodawcy, jaka jest Twoja niepełnosprawność, niech zna prawdę, że jest widoczna i ze jesteś oszpecona plus lekko niepełnosprawna umysłowo
      • kinguch Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 02.11.11, 18:32
        Oferta rewelacyjna i chętnie bym się jej podjęła, niestety dzieli nas ponad 400km, co jest na dzień dzisiejszy dla mnie nie do przeskoczenia.

      • fio_nka Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 02.11.11, 23:27
        ...Nie jestem z Katowic, a z Jaworzna - ale bardzo chetnie sie odezwe w sprawie pracy, prosze o jakies namiary na fio_nka@gazeta.pl
      • mamaszymona2 Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 02.11.11, 23:40
        Jestem z Zabrza 29 lat wykształcenie wyższe, bez doświadczenia w biurze, Nie pracowałam w księgowości, ale szybko się uczę i chętnie podejmę taką pracę.
        Proszę o kontakt akapoczta@interia.pl

      • musicwoman Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 03.11.11, 11:00
        To ja przepraszam za kradzież wątku, a jeśli ktoś jest zainteresowany, proszę na właśnie aktywowanego maila gazetowego i już się więcej nie odzywam - a założycielce życzę powodzenia w poszukiwaniach.
        • miniofilka Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 03.11.11, 11:03
          musicwoman napisała:

          > To ja przepraszam za kradzież wątku, a jeśli ktoś jest zainteresowany, proszę n
          > a właśnie aktywowanego maila gazetowego i już się więcej nie odzywam - a założy
          > cielce życzę powodzenia w poszukiwaniach.

          wczoraj wysłałam Pani wiadomość na mailawink
        • kinguch Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 03.11.11, 12:06
          założycielka wątku smile absolutnie się nie gniewa. I jeżeli dzięki niemu znajdziesz dobrego, kompetentnego pracownika, a ktoś fajną pracę to naprawdę będę bardzo uradowana. Życzę powodzenia i super dobrego pracownika, który moment ze wszystkimi zaległościami się upora.
      • diabel.lancucki do musicwoman 04.11.11, 15:49
        A dlaczego nie ma co liczyć na doświadczonego w tej branży? Mnie się nasuwa jedna odpowiedź: kiepskie zarobki. Mam rację?
    • marycha1433 do musicwoman 03.11.11, 11:14
      Daj sobie spokój z tymi kobietami, zatrudnisz którąś z nich i zaraz w ciążę zajdziewink
    • ira_07 Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 04.11.11, 15:01
      Czytam rady, wszystko pięknie, ale zastanawia mnie jedna rzecz: co kiedy ofert pracy BRAK? Bo dobrze jest doradzać: napisanie super CV i LM, kursy, szkolenia, przemyślany wybór, a co jak nie ma gdzie słac tych CV? Same oferty akwyzycji (ups, programów sprzedażowych), kelnerowania, sprzątania (ale najczęściej dla osób z grupą inwalidzką), ulotkowania, call center, no ewentualnie dostawcy pizzy albo fliziarza. Przeglądam oferty pracy, bo chciałabym zmienić swoją dorywczą. Duże miasto. I strach myśleć co będzie po studiach, bo "normalnych" ofert brak, a tu pojawiają się głosy, zeby kobieta szukała czegoś związanego z nikłym bo nikłym, ale doświadczeniem. Jak szukać jak kasy trzeba na już, a na lepsze oferty nie można czekać...
      • miniofilka Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 04.11.11, 15:16
        ira_07 napisała:

        >Same oferty akwyzycji (
        > ups, programów sprzedażowych), kelnerowania, sprzątania (ale najczęściej dla os
        > ób z grupą inwalidzką), ulotkowania, call center, no ewentualnie dostawcy pizzy
        > albo fliziarza.

        Ja mam grupę inwalidzką i myslisz Ira, że chcą mnie na sprzątaczkę czy ochroniarza? nie!bo konkurencja jest spora, poza tym każdy chce osobę z doświadczeniem w byciu tymże ochroniarzem czy sprzątaczką lub licencję no i jeszcze mam na to za wysokie wykształcenie,niestety, którego nie mam zamiaru ukrywać.
        W call center i jako kelnerka nie mogę pracować ze względu na wadę wymowy plus widoczną niepełnosprawność,mogłabym byc dostawcą pizzy, ale w moim mieście do tego wymagają prawa jazdy, którego nie mogę mieć.
        Bawiłam się trochę w roznoszenie ulotek latem, ale kasa bardzo kiepskasad
        Więc mam gorzej niż inni.
        • lola211 Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 06.11.11, 10:26
          Szukasz pracy na przekór swoim warunkom, stad niepowodzenie.
          Od zawsze wiedzialas,ze nie dla ciebie praca z klientem, z uwagi na charakter swojej niepelnosprawnosci.Jest cala masa zawodow, gdzie nie trzeba ani super sie prezentowac ani idealnie wyslawiac.Powinnas wyszkolic sie w takim kierunku,gdzie twoje wady nie beda miec zadnego znaczenia.Bedzie sie liczyc co wiesz i umiesz- konkretnie.
      • babunia_wygodka Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 04.11.11, 15:44
        ira_07 napisała:

        > Czytam rady, wszystko pięknie, ale zastanawia mnie jedna rzecz: co kiedy ofert
        > pracy BRAK? Bo dobrze jest doradzać: napisanie super CV i LM, kursy, szkolenia,
        > przemyślany wybór, a co jak nie ma gdzie słac tych CV? Same oferty akwyzycji (
        > ups, programów sprzedażowych), kelnerowania, sprzątania (ale najczęściej dla os
        > ób z grupą inwalidzką), ulotkowania, call center, no ewentualnie dostawcy pizzy
        > albo fliziarza. Przeglądam oferty pracy, bo chciałabym zmienić swoją dorywczą.
        > Duże miasto. I strach myśleć co będzie po studiach, bo "normalnych" ofert brak

        Brak? W dużym mieście? No bez jaj, to jakie trzeba mieć "kwalifikacje" żeby nie dało się żadnej oferty pracy znaleźć? Patrzę na pracuj.pl - tylko w ciągu 24 godzin w "dużych miastach" jest kilkadziesiąt ofert. Nie wierzę że w miarę kumata osoba nie da rady czegoś znaleźć.
        • poecia1 Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 06.11.11, 01:59
          Jest sporo ofert na różnego rodzaju wciskaczy kity wszelkiego. I niestety po samym ogłoszeniu często nie widać docelowego charakteru pracy. Najczęściej dopiero na rozmowie kwalifikacyjnej widać o co dokładnie chodzi, czyli właśnie o wciskanie kredytów, ubezpieczeń, usług telefonicznych itd. często bez żadnej podstawy a na sztukę. Plus jest taki że rzeczywiście biorą ludzi bez doświadczenia i jakiś szczególnych kwalifikacji.
          • miniofilka Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 06.11.11, 08:03
            poecia1 napisała:

            > Jest sporo ofert na różnego rodzaju wciskaczy kity wszelkiego. I niestety po sa
            > mym ogłoszeniu często nie widać docelowego charakteru pracy. Najczęściej dopier
            > o na rozmowie kwalifikacyjnej widać o co dokładnie chodzi, czyli właśnie o wcis
            > kanie kredytów, ubezpieczeń, usług telefonicznych itd. często bez żadnej podsta
            > wy a na sztukę. Plus jest taki że rzeczywiście biorą ludzi bez doświadczenia i
            > jakiś szczególnych kwalifikacji.

            ale niestety nie biorą z wadą wymowy i widoczną niepełnosprawnością, a szkoda, bo dawno miałabym pracęcrying
            >
            >
            • babunia_wygodka Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 07.11.11, 10:01
              miniofilka napisała:


              > ale niestety nie biorą z wadą wymowy i widoczną niepełnosprawnością, a szkoda,
              > bo dawno miałabym pracęcrying

              Albo i nie.
            • kiszczynska Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 14.11.11, 23:07
              miniofilka napisała:
              > ale niestety nie biorą z wadą wymowy i widoczną niepełnosprawnością, a szkoda,
              > bo dawno miałabym pracęcrying
              > >
              > >
              >
              >
              mogłabyś opisać jak wyglądasz?
              • miniofilka Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 14.11.11, 23:48
                kiszczynska napisała:


                > mogłabyś opisać jak wyglądasz?
                a czemu o to pytasz?
                • kiszczynska Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 23.11.11, 01:38
                  miniofilka napisała:

                  > kiszczynska napisała:
                  >
                  >
                  > > mogłabyś opisać jak wyglądasz?
                  > a czemu o to pytasz?
                  >


                  jestem po ludzku ciekawa
    • k1k2 Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 05.11.11, 02:38
      Wybacz, ale to nie wyglada dobrze. 5 lat zmarnowane na jakims kosmicznym kierunku po ktorym jest jedno stanowisko w miescie, (a staz w czasie studiow to pies? gdzie pare lat doswiadczenia?), niedokonczony kurs dwuletni (kurcze dziewczyny doktoraty w ciazy robia), nieplanowana ciaza, a teraz desprecacja i szukanie porad zyciowych na forum...i pacy na juz, natychmiast....A gdzie planowanie??
      Ale co tam, da Bog dzieci, da i na dzieci, a studiuje sie to co sie lubi, i w ogole. A jak sie nie chce pracowac w rzezni bo to nie kreci to desperacja idzie na polke i sie szuka czegos fajniejszego. Powodzenia.
      • kinguch Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 05.11.11, 08:45
        napisałam elaborat z wyjaśnieniem, jak to wygląda, ale gazeta postanowiła to zjeść podsumowując nic nie jest białe lub czarne, a gdybym nie została zrobiona w bambuko doszło by jeszcze 3 lata doświadczenia. Co do policealnego bo to warte wyjaśnień musiałam je przerwać przez ciążę, a o powrocie nie było mowy bo zajęcia odbywały się od poniedziałku do czwartku od 11 do 17, dziecka zabierać ze sobą nie mogłam.
        Ot jestem leń nieambitny!
        A ja chciałam tylko dowiedzieć się jak zgrabnie napisać cv i list motywacyjny a tu gratis analiza mojej osoby smile
    • erba Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 05.11.11, 09:48
      A jak duże to miasto? Wojewódzkie? Może jest tam jakaś firma rekrutacyjna, która pomogłaby Ci znaleźć pracę? Ja właśnie tak dostałam obecną.
      Masz może jakąś wyróżniającą Cię umiejętność? Np. komunikatywny mniej popularny język itp?
      A znajomi z firm prywatnych? Wyczerpałaś ten kierunek poszukiwania?

      Jakby nie było innego wyjścia (tzn. brak ofert), to bym chyba chodziła do każdej większej firmy osobiście z CV koniecznie podkreślając, że masz doświadczenie na stanowisku sekretarki.
      To wbrew pozorom nie jest łatwa praca dla każdego, trzeba być dobrze zorganizowanym, lubić porządek, więc warto podkreślać, że taka jesteś. A masz referencje od poprzedniego szefa?
      Może poszukaj w szkołach? Ostatnio u mojego męża w pracy nie przedłużyli umowy sekretarce, bo nie radziła sobie z samodzielnym pisaniem urzędowych pism.

      A tak w ogóle to napisz skąd jesteś, a nuż ktoś Ci pomoże.
      • miniofilka Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 05.11.11, 21:36
        Nie tak łatwo znaleźć pracę nawet z wyższym wykształceniem i z doświadczeniem nawet na śląsku - przykładem jestem ja, szukam pracy od ponad roku.......
    • niebieski_lisek Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 06.11.11, 09:23
      Od razu zaznaczę, że nie nie jestem head-hunterem i piszę jedynie z pozycji zwykłego pracownika więc nie musisz traktować moich rad czy ocen jak wyrocznię. Zgodzę się z kimś kto pisał wyżej, że nie masz pomysłu na siebie - piszesz, że bierzesz wszystko ale miałaś 2 lata żeby coś zrobić żeby zwiększyć swoje szanse na rynku pracy, ale chyba przez ten czas tego nie zrobiłaś, nie przemyślałaś nawet co mogłabyś robić. To był błąd - bo teraz na łapu capu szukasz jakiejkolwiek oferty. Ja bym nie startowała na stanowisko sekretarki - wydaje mi się że dużo dziewczyn po humanistycznych kierunkach, które nie mają pomysłu na siebie chce zostać sekretarkami bo to jest praca biurowa, więc zaspokaja ich ambicje. Na twoim miejscu szukała bym pracy w jakiś firmach eventowych organizujących wyjazdy integracyjne dla firm, urodziny dla maluchów itd. Jeśli w twojej miejscowości nie ma pracy dla ciebie to może warto pomyśleć o dojeżdżaniu do jeszcze większego miasta? Jeśli nie chcesz wykorzystywać swojego wykształcenia, to otworzyłabym jakiś portal z ofertami pracy i jako jedyne kryterium wyszukiwania dałabym twoją miejscowość (lub województwo) i zobaczyła co oferują pracodawcy - a nuż coś ci podpasuje. W CV nie kłamałabym co do swoich cech osobowościowych - nie sztuką jest zdobyć pracę, ale trzeba ją też utrzymać. Poza tym jeśli ktoś jest cichą skromną osobą a nakłamie że jest przebojowy to w pracy która będzie tej przebojowości wymagała będzie się zwyczajnie męczył.
    • lola211 Re: Praca - poszukiwania zdesperowanej 06.11.11, 10:20
      Dla pracodawcy liczy sie glownie doswiadczenie w zawodzie.
      Wypunktuj wszystko, co robilas i na czym sie znasz,nawet jesli ci sie wydaje ze to malo znaczace.CV na staniowisko sekretarki/pomocy biurowej musi byc staranne - bo sekretarka powinna byc uporzadkowana i to musi "bic" z twojego cv.
      Natomiast cv na stanowisko zwiazane z twoim wyksztalceniem powinno byc ukierunkowane na podkreslenie twojej kreatywnosci i pomyslowosci.Powinno zaskoczyc.Wyroznic sie.Sprawic, ze zostaniesz zapamietana.Jesli nie tresc to formasmile.
      Stwórz 2 rozne,w zaleznosci gdzie je wyslesz.
      Prawda jest, ze wiele stanowisk jest obsadzanych po znajomosci,ale nie wszystkie.I ty musisz sie znalezc we wlasciwym miejscu i czasie, by zdobyc etat.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja