Kto/co ocaliło samolot?

04.11.11, 07:27
Wg owego pana relikwie JPII ale co dokładnie? Ucho? Średni palec z lewej nogi? Płat skóry z pleców?
Skąd ów redemptorysta miał ową relikwię? Była jakaś aukcja podczas rozkawałkowywania zwłok? Bo ja nic o tym nie słyszałam....Jeszcze trochę i będzie tak, że każdy uratowany wypadek będzie za przyczyną kolejnego kawałka relikwii. Każdy będzie mógł sobie posiadać część JPII na własność?
A tak na marginesie....chyba w tym tupolewie nikt nie miał relikwii, bo inaczej jak nic samolot ocalałby.
Powinni takich ludzi zamykać w zakładach zamkniętych uncertain
Wg mnie samolot został uratowany, bo pasażer siedzący na miejscu 12b miał przy sobie kieł czczony w czasach prehistorycznych. Ale to już nie będę o tym mówić, bo jakie to będzie rozczarowanie dla owego....redemptorysty. Przez skórę czuję tu paluszki Rydzyka.
Tekst linka
    • azjaodkuchni Re: Kto/co ocaliło samolot? 04.11.11, 07:47
      Obejrzałam całą rozmowę... już kiedyś powiedziałam, że nie zazdroszczę pasażom przeżyć i jako osoba wierząca podziękowałam Bogu, że się udało. Gdybym była buddystką dziękowałabym buddzie a skąd relikwia nie mam pojęcia...
    • angazetka Re: Kto/co ocaliło samolot? 04.11.11, 07:54
      Tak dokładnie to były dwa włosy. A pomysłu z ampułką krwi dla Kubicy i tak to nie przebije, moim skromnym zdaniem...
    • baltycki Re: Kto/co ocaliło samolot? 04.11.11, 08:25
      attiya napisała:

      > Wg owego pana relikwie JPII ale co dokładnie? Ucho? Średni palec z lewej nogi?
      > Płat skóry z pleców?
      > Skąd ów redemptorysta miał ową relikwię?
      >Była jakaś aukcja podczas rozkawałkowywania zwłok?
      > Bo ja nic o tym nie słyszałam....

      Bo Ty nawet nie slyszalas, co to sa relikwie.


      relikwie [łac. reliquiae ‘pozostałości’, ‘szczątki’], szczątki ciała osoby świętej, rzeczy do niej należące lub przez nią używane (również rzeczy, które się zetknęły z prawdziwymi relikwiami); stanowią przedmiot kultu w różnych religiach (m.in. w katolicyzmie)
      encyklopedia.pwn.pl/haslo/3966999/relikwie.html
      • attiya Re: Kto/co ocaliło samolot? 04.11.11, 08:32
        w ten sposób relikwią może być każdy listek dotknięty przez daną osobę
        ale też wiadomo, że relikwia typu część ciała jest bardziej pożądana i ma wyższą wartość niż sznurówki noszone w butach JPII
        • a.nancy Re: Kto/co ocaliło samolot? 04.11.11, 10:52
          www.youtube.com/watch?v=eeb3BLDeAJk
          od drugiej minuty smile
      • papalaya kolejny wątek atakujący chrześcijaństwo 04.11.11, 08:33
        wypluty przez forumową jaskiniową antyklerykałkę

        "Ucho? Średni palec z lewej nogi? Płat skóry z pleców? "

        oczywiście bedzie rżnąć głupa i twierdzić, że to całkiem niewinne pytanie
        • attiya Re: kolejny wątek atakujący chrześcijaństwo 04.11.11, 08:36
          ofkros, że niewinne
          szczególnie jak odpowie się na to pytanie, że samolot ocalił pilot ze swoją załogą a nie dwa włosy
        • baltycki Re: kolejny wątek atakujący chrześcijaństwo 04.11.11, 08:38
          papalaya napisała:
          > "Ucho? Średni palec z lewej nogi? Płat skóry z pleców? "
          >
          > oczywiście bedzie rżnąć głupa i twierdzić, że to całkiem niewinne pytanie
          Juz zrobila z siebie głupa twierdzac, ze relikwie=kawalek ciala.
          • alabama8 Re: kolejny wątek atakujący chrześcijaństwo 04.11.11, 08:41
            baltycki napisał:
            Juz zrobila z siebie głupa twierdzac, ze relikwie=kawalek ciala.
            Odkąd 2 włosy to nie kawałki ciała? A jak ci brzytwą ogolę głowę na łyso to będzie uszkodzenie ciała, czy nie?
            • baltycki Re: kolejny wątek atakujący chrześcijaństwo 04.11.11, 09:16
              > A jak ci brzytwą ogolę głowę na łyso to będzie uszkodzenie ciała, czy nie?
              Jesli mnie zatna, to oczywiscie, ze bedzie.
              Wg Ciebie, co 2 m-ce zostawiam u fryzjera tysiace "kawalkow mojego ciala"?
              Obciety paznokiec, to tez "kawalek Twojego ciala"?
              Rozumujac w ten sposob dojdziemy do wniosku, ze wszystko co zawiera nasze geny jest "kawalkiem naszego ciala", a wymieniajac plyny ustrojowe, wymieniamy sie "kawalkami naszych cial". (calujac sie tezsmile)

              Calun Turynski nie jest "kawalkiem ciala", a relikwia jest.
              • naomi19 Re: kolejny wątek atakujący chrześcijaństwo 04.11.11, 10:35
                Rozumujac w ten sposob dojdziemy do wniosku, ze wszystko co zawiera nasze geny jest "kawalkiem naszego ciala",
                Najpierw chłopczyk b. wagaruje na lekcach biologii w podstawówce/LO, a późnie ma o to pretensje do całego świata. Miej pretensje do siebie.
          • attiya Re: kolejny wątek atakujący chrześcijaństwo 04.11.11, 09:32
            Bałtycki, doucz się na temat relikwii
            o choćby tu taka podstawowa wiedza na ten temat
            Tekst linka
            • baltycki Re: kolejny wątek atakujący chrześcijaństwo 04.11.11, 10:07
              attiya napisała:

              > Bałtycki, doucz się na temat relikwii
              Douczylem, zacytuje..
              "Relikwie – przedmioty związane z czymś świętym. Najczęściej są to szczątki ciała świętych lub rzeczy z nimi związanych,...
              (nie twierdzilem nic innego)
              Gdybys przeczytala to przed napisaniem pierwszego posta, nie pisalabys bzdur typu:
              "ale co dokładnie? Ucho? Średni palec z lewej nogi? Płat skóry z pleców?
              Skąd ów redemptorysta miał ową relikwię? Była jakaś aukcja podczas rozkawałkowywania zwłok? Bo ja nic o tym nie słyszałam...."
              • attiya Re: kolejny wątek atakujący chrześcijaństwo 04.11.11, 10:23
                inaczej
                poczytaj sobie jakie szczątki świętych występują w świecie relikwii
                • babunia_wygodka Re: kolejny wątek atakujący chrześcijaństwo 04.11.11, 12:49
                  attiya napisała:

                  > inaczej
                  > poczytaj sobie jakie szczątki świętych występują w świecie relikwii

                  A na przykład gwoździe z krzyża, skoro pytasz.
                  • attiya Re: kolejny wątek atakujący chrześcijaństwo 04.11.11, 12:55
                    ojtam, jest też taka relikwia jak szczeble z drabiny, która się śniła, powtarzam ŚNIŁA Jakubowi
                    • baltycki Re: kolejny wątek atakujący chrześcijaństwo 04.11.11, 14:00
                      attiya napisała:

                      > ojtam, jest też taka relikwia jak szczeble z drabiny, która się śniła,
                      > powtarzam ŚNIŁA Jakubowi
                      Gdzie?
                      (Rozumiem, ze potwierdzasz, iz nie trzeba "rozkawalkowywac zwlok" aby miec relikwie)
                      Ratuj sie dalej, moze Ci sie uda.. gamoniusmile)
                      • ste3fa Re: kolejny wątek atakujący chrześcijaństwo 06.11.11, 22:00
                        u Sienkiewicza w "Krzyżakach", niejaki Sanderus takową posiadał (bodajże właśnie szczebel z drabiny, która się śniła Jakubowi)
        • nangaparbat3 Re: kolejny wątek atakujący chrześcijaństwo 05.11.11, 13:16
          Wiesz, ojciec mnie uczył: jaka akcja, taka reakcja.
    • mia_siochi Re: Kto/co ocaliło samolot? 04.11.11, 08:43
      no ale przecież wiadomo co miał przy sobie
      • miniofilka Re: Kto/co ocaliło samolot? 04.11.11, 09:19
        jako osoba wierząca/chrześcijanka powiem, że Bóg poprzez ręce świetnego pilotasmile
        ale w żadne pierdoły typu relikwie notabene osoby, która ukrywała pedofilię w kościele nie wierze - poza tym czczenie relikwii to pogaństwo na maxasmile
        • mia_siochi Re: Kto/co ocaliło samolot? 04.11.11, 09:39
          Do tego- jak bardzo nierówno trzeba mieć pod sufitem, żeby zbierać czyjeś włosy? Bo przecież za życia papieże je zdobył, nie pośmiertnie? Chociaż kto go tam wie...
          Rozumiem- dedykacja w książce, wspólne zdjęcie na pamiątkę, ale włosy?? Ścinki paznokci też ktoś przechowuje jako relikwię?
    • triss_merigold6 Re: Kto/co ocaliło samolot? 04.11.11, 09:30
      Ja bym jednak obstawiała, że to profesjonalizm i sztywne trzymanie się procedur...
    • echtom Re: Kto/co ocaliło samolot? 04.11.11, 09:43
      Ech, ci ateiści neofici smile Osobiście nie przeszkadza mi, jeśli ktoś wierzy w coś, co mu pomaga, a nikomu nie szkodzi.
      • pomarola Re: Kto/co ocaliło samolot? 04.11.11, 10:23
        echtom napisała:

        > Ech, ci ateiści neofici smile

        Echtom, trafiłaś w sedno ! Mnie, jako ateistkę "z dziada pradziada" na ogół śmieszą te okołoreligijne utarczki (jeśli czasem je czytam). Dlaczego ? Bo dla mnie te kwestie NAPRAWDĘ nie mają żadnego znaczenia.
        • aromat_jabola Re: Kto/co ocaliło samolot? 04.11.11, 10:42
          pomarola napisała:

          > Mnie, jako ateistkę "z dziada pradziada"

          Dziad i pradziad czerwoni zapewne? wink
          • pomarola Re: Kto/co ocaliło samolot? 04.11.11, 12:53
            aromat_jabola napisał:

            > Dziad i pradziad czerwoni zapewne? wink

            Tak, jasne, niewierzący = czerwony, nie ma innej opcji smile

      • miedzymorze Re: Kto/co ocaliło samolot? 04.11.11, 10:38
        To co w kto wierzy to jego broszka, ale jak ktoś twierdzi, że nieważne jest doświadczenie, godziny treningów, procedury tylko czyjeś dwa włoski, to mam dla niego propozycję:
        bierzemy szybowiec, wsadzamy go do środka, dokładamy dwa cudowne włoski, wyciągamy za samolotem, odczepiamy i niech cwaniak ląduje. suspicious

        pozdr,
        mi

      • bez_seller Re: Kto/co ocaliło samolot? 04.11.11, 14:20
        echtom napisała:

        Osobiście nie przeszkadza mi, jeśli ktoś wierzy w co
        > ś, co mu pomaga, a nikomu nie szkodzi.

        Nie przeszkadza Ci Echtom, ze udane ladowanie bez podwozia moze byc uznane przez wiernych i KK za cud, ktory sie zdarzyl dzieki przebywaniu na pokladzie samolotu dwoch wlosow JPII?
        • echtom Re: Kto/co ocaliło samolot? 04.11.11, 22:53
          Ale to chyba będą ustalać eksperci, nie KK? smile Kubica też wierzy, że JPII go uratował, i komu to szkodzi? Wewnętrzne procesy kanonizacyjne w KK chyba nie powinny zaprzątać uwagi niewierzących?
          • bez_seller Re: Kto/co ocaliło samolot? 05.11.11, 12:51
            echtom napisała:

            Wewnętrzne procesy kanonizacyjne w KK chyba nie powi
            > nny zaprzątać uwagi niewierzących?

            Tylko, ze to nie sa wewnetrzne procesy, ale jak najbardziej zewnetrzne - idiotyzm, ktory rozlewa sie na media i spoleczenstwo.
            • echtom Re: Kto/co ocaliło samolot? 05.11.11, 23:24
              Ogólnie uważam, że obecność KK w życiu publicznym w Polsce generuje realne problemy, więc śmieszy mnie czepianie się drobiazgów.
      • chicarica Re: Kto/co ocaliło samolot? 06.11.11, 12:46
        O, nie, nie, nie.
        Cały ten idiotyzm JEST szkodliwy. Bo potem się uważa, że "polski pilot to na drzwiach od stodoły" i że nasze orły takie cudowne, że szkolenie im niepotrzebne i procedury też mogą zlewać. A jak to się skończyło w Smoleńsku, to już wiemy.
        Może by tak mniej wiary, a więcej zdrowego rozsądku?
    • angi666 Szatan 04.11.11, 10:42
      Przecież na pokładzie samolotu, oprócz relikwii oraz tego księżulka, byli członkowie metalowego zespołu Decapitated. Zerknijcie w wolnej chwili na poprzedni wypadek tego zespołu - jasno widać, że 'ktoś inny" macał w tym palce smile
    • gazeta_mi_placi Re: Kto/co ocaliło samolot? 04.11.11, 10:47
      No dobrze, trudno najwyżej stanę się sławnasmile
      Tak naprawdę samolot ocaliła MOJA modlitwa (konkretnie do św. Bonifacego), bardzo intensywnie modliłam się w celu ocalenia tych ludzi i to MOJA modlitwa ich ocaliła.
      Jestem skromna z natury, nie chcę też mediów wokół siebie, ale prawda jest taka, że to dzięki mnie owe osoby żyją smile Modląc się bardzo wierzyłam, że ocaleją i ocaleli smile
      Jeżeli nie wierzycie udowodnijcie, że to akurat nie MOJA modlitwa została wysłuchana.
      • foro-estupido Re: Kto/co ocaliło samolot? 04.11.11, 11:11
        Jestem wierząca....ale....Tv Trwam to dla mnie jakaś schiza.Dlaczego nie mozna uwierzyc,że to piloci i ich umiejętności,a także szczęśliwy traf i przygotowanie lotniska umożliwiło bezpieczne lądowanie tego samolotu?!Dlaczego zaraz obnosic się z tym,że miał tam ktoś włosy Papieża.Jak pomogły to dobrze,chwała temu, który akurat te relikwie przy sobie miał.Ale chwała też tym co się modlili do Boga,do Buddy czy kogo tam.I chwała pilotom i całej reszcie....

        • fabryka.lodow.napatyku Re: Kto/co ocaliło samolot? 04.11.11, 14:11
          alez to Wy jestescie zalosni, na kazdym forum jest roztrzasane to co powiedzial ksiadz.
          a dajcie Wy mu wierzyc w to co wierzy.
          CO WAS TO OBCHODZI, w co wierzy ksiadz?
          Frajde macie jakas teraz, czy co?
          • salinas Re: Kto/co ocaliło samolot? 04.11.11, 17:33
            fabryka.lodow.napatyku napisał:

            > alez to Wy jestescie zalosni, na kazdym forum jest roztrzasane to co powiedzial
            > ksiadz.
            > a dajcie Wy mu wierzyc w to co wierzy.
            > CO WAS TO OBCHODZI, w co wierzy ksiadz?
            > Frajde macie jakas teraz, czy co?


            Ano panie ateistki i inne neofitki odczuwają swego rodzaju przyjemność tworząc takie wątki, których na forum nastąpił prawdziwy wysyp. Pewnie jest to rodzaj takiej wirtualnej masturbacji. Niech tam mają trochę radochy, ja im nie żałuję tongue_out
            • czar_bajry Re: Kto/co ocaliło samolot? 04.11.11, 17:47
              A konkretnie to o co chodzi, autorce znaczy się?
              • echtom Re: Kto/co ocaliło samolot? 04.11.11, 22:55
                No jara się swoim świeżo nabytym ateizmem wink
                • bez_seller Re: Kto/co ocaliło samolot? 05.11.11, 12:55
                  echtom napisała:

                  > No jara się swoim świeżo nabytym ateizmem wink

                  Lepiej swiezo nabytym ateizmem sie jarac, niz rozmiekczajacym mozg, sredniowicznym zabobonem.
            • foro-estupido Re: Kto/co ocaliło samolot? 05.11.11, 12:58
              salinas napisała:
              > Ano panie ateistki i inne neofitki odczuwają swego rodzaju przyjemność tworząc
              > takie wątki, których na forum nastąpił prawdziwy wysyp. Pewnie jest to rodzaj
              > takiej wirtualnej masturbacji. Niech tam mają trochę radochy, ja im nie żałuję
              > tongue_out

              No wiesz? Ja jestem katoliczką,ale uważam,że takie zaraz nagłaśnianie tematu,że samolot uratowały włosy Papieża to dla mnie z lekka"zbyt nagłasniany temat".Jak by nie można,jak normalny człowiek uwierzyc,że udało się to też dzięki pilotom.
    • freakwave wow 05.11.11, 13:00
      hiakas jestes na czasie, postepofffa ą ę, lansik smile
      ja mysle ze samolot sie nie rozwalil bo w rzedzie 42 B na jednym miejscu siedzial gej z lesba i trzymali sie za rece co ty na to?
      • foro-estupido ke??? 05.11.11, 14:04
        jak nie masz nic madrego do napisania to może lepej nie pisz co?
        • freakwave Re: ke??? 05.11.11, 15:03
          tak samo madre jak post zalozycielski big_grin
          • czar_bajry Re: ke??? 05.11.11, 23:39
            Grunt to dobre samopoczucie i wysokie mniemanie o sobie...
        • paliwodaj Re: ke??? 05.11.11, 15:12
          ciekawe czy pisalybyscie takie glupoty, gdyby samolotem lecial ktos z waszej rodziny?
          Nie wiem co/kto ocali, wazne ze samolot sie nie rozbil. Chetnie przyjme kazda wersje - relikwie, modlitwa gazety czy nawet lesbijki ( tez ludzie) trzymajace sie za rece
          • chicarica Re: ke??? 06.11.11, 12:50
            A może by tak przyjąć najprostszą wersję:dobrze wyszkolony kapitan mający na podorędziu porządną załogę, dobre przygotowanie pasa, dobra współpraca ze służbami kontroli ruchu i ta odrobina szczęścia, która spowodowała że nie wystąpiły dodatkowe okoliczności komplikujące działania?
            Czy u nas wszystko musi być święte i bogoojczyźniane?
            • attiya Re: ke??? 07.11.11, 12:54
              o nie, nie....dla niektórych ta jakże prosta w swej wymowie wersja jest zupełnie nie do przyjęcia smile
    • szyszunia11 Re: Kto/co ocaliło samolot? 05.11.11, 16:51
      Relikwie same w sobie nie mają żadnej mocy. Natomiast wierzę, że Bóg może się posłużyć relikwiami w celu potwierdzenia świętości danej osoby, za której wstawiennictwem ludzie się modlili i na której życie i przesłanie należy zwrócić uwagę.
      A pytanie: co uratowało samolot? banalne: dla niewierzących - umiejętności pilota, dla wierzących - Bóg, za pośrednictwem umiejętności pilota. Byc może dzięki wstawiennictwu JPII.
    • abdullah_abdullah Re: Kto/co ocaliło samolot? 05.11.11, 23:46
      mam nadzieje, ze dla wszystkich jest, lub bedzie jasne, ze ocalil tych ludzi ogrodnik, ktorego zadaniem jest wycinanie brzozek z okolic pasa na Okeciu, a ze swojej pracy wywiazuje ze z zapalem i zaangazowaniem.
      • wioskowy_glupek Re: Kto/co ocaliło samolot? 06.11.11, 09:48
        Żyjemy w XXI w a wyrywa się człowiekowi po śmierci włosy, zbiera krew... to się po prostu w głowie nie mieści...
        • babunia_wygodka Re: Kto/co ocaliło samolot? 07.11.11, 09:58
          wioskowy_glupek napisała:

          > Żyjemy w XXI w a wyrywa się człowiekowi po śmierci włosy, zbiera krew... to się
          > po prostu w głowie nie mieści...

          Nie rozumiem tej ekscytacji "życiem w XXI wieku". Co to ma za znaczenie?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja