superslaw
05.11.11, 09:47
Ja nie mam rodzeństwa wiec nie mam tego problemu , ale mój M ma 5-oro. Łącznie z nim 6 ma już swoją rodzine. Spotykamy się rzadko, czasem u teściowej tylko, przy okazji jakis większych uroczystości . Oni nigdy jakos do siebie nie zapraszali, ja pewnie też niespecjalnie ich do siebie. Sami z siebie jakos tak nie wpadamy, ja zresztą niezbyt lubię sie narzucac. Własciwie kontakty takie luźne są.Każdy ma swoje życie, swoje sprawy. Jak to u was wygląda? Macie bardzo zażyłe stosunki czy raczej luźne? Lubicie się z szwagrami/szwagierkami czy tak średnio. W sumie nie ma obowiązku się przyjaźnic z nikim...tak sie zastanawiam...