stosunki rodzinne - jak u was?

05.11.11, 09:47
Ja nie mam rodzeństwa wiec nie mam tego problemu , ale mój M ma 5-oro. Łącznie z nim 6 ma już swoją rodzine. Spotykamy się rzadko, czasem u teściowej tylko, przy okazji jakis większych uroczystości . Oni nigdy jakos do siebie nie zapraszali, ja pewnie też niespecjalnie ich do siebie. Sami z siebie jakos tak nie wpadamy, ja zresztą niezbyt lubię sie narzucac. Własciwie kontakty takie luźne są.Każdy ma swoje życie, swoje sprawy. Jak to u was wygląda? Macie bardzo zażyłe stosunki czy raczej luźne? Lubicie się z szwagrami/szwagierkami czy tak średnio. W sumie nie ma obowiązku się przyjaźnic z nikim...tak sie zastanawiam...
    • klubgogo Re: stosunki rodzinne - jak u was? 05.11.11, 09:51
      Ja mam tylko siostrę, przyjaźnimy się spotykamy często, zwłaszcza, że nasi mężowie się lubią. Mąż ma braci 2 i spotykamy się rzadziej (jeden mieszka dalej, drugi cieżko pracuje), ale w dobrych stosunkach. Teściów nie spotykam, czasami teściowa przyjedzie do chorego dziecka. Dobrze jest.
    • czarnaalineczka Re: stosunki rodzinne - jak u was? 05.11.11, 10:13
      ze wzgledu ma watrobe ograniczam spotkania z siorka i szwagrem tongue_out
    • iuscogens Re: stosunki rodzinne - jak u was? 05.11.11, 10:16
      Z siostra męża mam dobre, przyjacielskie stosunku, z bratem kontaktów żadnych nie mamy, to jest osoba, hmmmm..., która powinna w Tworkach być a nie po ulicach naszej pięknej stolicy chodzić swobodnie.
      • ona3010 Re:mierne 05.11.11, 10:22
        z bratową owszem z bratem raz na rok i to za dużo. Ogólnie mam pop...rodzine i pogoniłam ich w cholerę dla własnego zdrowia psychicznego.
    • viki711 Re: stosunki rodzinne - jak u was? 05.11.11, 11:12
      mam siostrę, widzimy się rzadko z racji odległości, ale tęsknię... Ze szwagierką i bratem męża na pewno raz w tyg, zastanawiam się jak to będzie u moich dzieci bo starsza córka nie bardzo chce mieć kontakt z młodszą, mawet rozmawić z nią nie chce, czym doprowadza mnie do szału, różnica wieku to 7 lat, wiem że to dużo, ale między mną i siostrą jest 6 i nie było aż tak źle...sad
    • dorotakatarzyna Re: stosunki rodzinne - jak u was? 05.11.11, 11:48
      Z moją siostrą i moimi rodzicami utrzymujemy stały kontakt. Mieszkają bliziutko, widzimy się kilka razy w tygodniu.
      Mąż ma brata i dwie siostry - widujemy się od święta. Urodziny dziecka, Boże Narodzenie, komunia. Nie bywamy na obiadkach, nie zapraszamy sie na kawki.
      Chociaż bywa ciekawie - np. teściowa organizuje ognisko, jesteśmy zaproszeni my, oraz moja mama i siostra smile Moi rodzice zapraszają na święta jego mamę i siostry. Szwagier dzwoni pogadać do mojego ojca. Moja siostrzenica razem z moją córką nocują u mojej teściowej. Hehe, czasami jak jedna wielka rodzina. Ale na szczęście rzadko.
    • broceliande Re: stosunki rodzinne - jak u was? 05.11.11, 12:01
      Mam brata, ale dogadaliśmy się fajnie dopiero po śmierci rodziców i teraz jest fajnie.
      Bardzo lubię bratową i przepadam za ich córkami.
      Siostra męża jest bezdzietnym singlem, trzeba zaakceptować czyjś kompletnie inny styl życia, ale da się.
      Na przykład, że ktoś sam nie gotuje, nie sprżta, nie chodzi na spacery, nie ma pojęcia ile co kosztuje i że inni ludzie mają z takimi rzeczami problemybig_grin
      Szwagierka jest wspaniałą osobą, niestety rzadko się widujemy.
      • czar_bajry Re: stosunki rodzinne - jak u was? 05.11.11, 12:32
        Co za sen jest posiadać dużą rodzinę, jeśli ta rodzina nie utrzymuje ze sobą kontaktów.
        Czytając takie wątki jestem skłonna zacząć popierać model 2+1.
        Moi rodzice utrzymywali serdeczne kontakty ze swoim rodzeństwem, my dzieci tego rodzeństwa utrzymujemy kontakt ze sobą a oprócz tego bardzo częsty kontakt mam z rodzonym bratem i jego rodziną.
        Jedyne co się pogorszyło to kontakt z moim bratem ciotecznym z którym wychowywaliśmy się jak rodzeństwo rodzone, wszystko było ok puki się nie ożenił, odnoszę wrażenie iż jego żona jest typową przedstawicielką e mamy, nienawidzi teściowej chociaż uważa iż wszystko należy się jej i jej rodzinie oraz nie toleruje rodzeństwa swojego męża, jednocześnie jej mamusia i siostry są najlepsze na świeciebig_grin
        • eliszka25 Re: stosunki rodzinne - jak u was? 05.11.11, 15:21
          z moja rodzina mam dosc bliskie stosunki, choc odleglosc duza. jednak dzwonimy, rozmawiamy, spotykamy sie , jak czesto sie da. bylo nas w domu siedmioro dzieci i przynajmniej raz w roku na boze narodzenie zjezdzamy sie do moich rodzicow, zeby sie spotkac wszyscy na raz. bezposredni kontakt nie jest moze az tak czesty, ale ogolnie stosunki serdeczne.

          moj maz za to ma 1 brata i zanim poznal mnie, spotykal swojego brata raczej sporadycznie. stosunki miedzy nimi byly raczej chlodne. ja nie potrafie sobie wyobrazic, ze ma sie tak bliska rodzine i wlasciwie bez zadnego powodu nie utrzymuje sie z nia kontaktow (zdarzaja sie roznie niemile sytuacje, ale oni sie po prostu "mijali"). zaczelam wiec "pracowac" nad mezem, bo lubie spedy rodzinne i przy kazdej nadarzajacej sie okazji pytalam, czy nie odwiedzilibysmy tez brata itp. dzieki temu moj maz zblizyl sie ze swoim bratem. ja tez sie ciesze, bo to bardzo fajni ludzie i bardzo ich lubie. nawet sami mi powiedzieli, ze zanim moj maz poznal mnie, to oni go tak czesto nie widywali. cieszy mnie to, bo lubie miec duza rodzine smile.
    • aandzia43 Re: stosunki rodzinne - jak u was? 05.11.11, 15:51
      Relacje są ciepłe, życzliwy stosunek do bliźniego spokrewnionego i spowinowaconego jest, pomoc w razie potrzeby jest (czasem daleko idąca), dyplomacja i powstrzymywanie się od małostkowości i upierdliwości są. Czyli to, co z mojego punktu widzenia najważniejsze. Siedzenia sobie na głowie na okrągło nie ma, bo wzorzec bliskości mamy taki, jaki mamy. Wzorzec ciut skandynawski. Święta, telefony, czasem spotkania bez okazji. Szczerze kocham moją rodzinę.
    • nanuk24 Re: stosunki rodzinne - jak u was? 05.11.11, 16:00
      Mialam swietne relacje z moim bratem, siostra i ze szwagrem i rodzina szwagra, niestety moja mama namieszala dosc porzadnie i sie wszystko zepsulo i z rodzenstwem ostatni raz rozmawialam ze 3 lata temu.
    • gupia_rzona Re: stosunki rodzinne - jak u was? 05.11.11, 18:00
      mam dwie siostry. Z jedną z nich mam codzienny kontakt przez net, bo mieszka daleko ode3 mnie. Ale też często (raz w na 2 miesiące) jeździmy do nich. Mają duży dom na wsi, nasi mężowie bardzo się lubią, nasze dzieci też. Z drugą siostrą mam słabszy kontakt, mimo że mieszkamy jakieś 10 km od siebie w rejonach Warszawy. Mamy inne charaktery, obie bardzo silne, i pomimo że darzymy się serdecznymi kontaktami, nie spotykamy się tak często. Co ciekawe one obie spotykają się ze sobą raz na miesiąc smile kocham je obie bardzo!
      mój mąż też ma dwie siostry. Ale on nie jest wylewny. Ja miewam z nimi lepsze relacje niż on sam wink
    • esi1 Re: stosunki rodzinne - jak u was? 05.11.11, 18:09
      U mnie jest tak samo (jeśli chodzi o ilość rodzeństwa). Ja jestem jedynaczką, a u męża było ich sześcioro w domu.
      Z jednym bratem i siostrą spędzamy od kilku lat wakacje, a do tego odwiedzamy się kilkakrotnie w ciągu roku.
      Z drugą siostrą kontakty w zasadzie zerowe, a z trzecią sporadyczne, choć bardzo miłe.
      Jest jeszcze jeden brat, z którym jest kontakt, bo mieszka z teściami, choć wolałabym go nie mieć, bo brat sprawia bez przerwy kłopoty.
      Tak więc - do wyboru, do koloru. Jednych lubię bardziej, innych wcale. Mąż ma tyle rodzeństwa, że mamy w czym wybierać smile
    • foro-estupido Re: stosunki rodzinne - jak u was? 05.11.11, 19:35
      Moją (jedyną na razie)bratową wręcz kocham....NaprawdęsmileMam z nią świetny kontakt.
      Z bratem też zresztą.
      Z siostrą mojego męża?No w miarę....Ale ona,(nie chcę, żeby zabrzmiało źle)...ona jest taka głupiutka(za teściowa)winkPoważnie.
      Z bracmi męża mam stosunki dobre...Odwiedzamy się,zwłaszcza z tym mieszkającym blisko.Nie jest źle...Niestety wychodzi czasami,ale to bardziej u siostry męża słabe wykształcenie.Choc faktycznie wykształcenie nie ma nic do poziomu inteligencji.Bo tej u niej też brakuje.Rozmawiamy,odwiedzamy się,ale nie mam z nią o czym pogadac jak tylko o kolejnych popełnionych przez nią błędach życiowych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja