Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci?

07.11.11, 08:36
Myślałam, że po pierwszym nadpobudliwym osobniku będę mądrzejsza i bardziej zapobiegliwa w chowaniu, ale nie, nie jestem sad
Zrobiliśmy niedawno z mężem listę zniszczeń i cholera jasna, dzieci dużo kosztują, dużo więcej niż pampersy i wyprawka szkolna.
Na szczycie jest pęknięta matryca w laptopie (a moich oczach, w ułamku sekundy gad pociągnął za kabel i laptop rypnął na ziemię. I jeszcze trzeba było go, gada tego, pocieszać, bo się przestraszył!).
Po drodze tluczone naczynia, cienie i szminki precyzyjnie wcierane w umywalkę, powyrywane kartki z ksiązek oraz osobisty wpis do paszportu. Zaliczyliśmy też dwukrotny zrzut wszystkich płyt ze stojaka (jakieś 200 płyt i opakowań).
Starszy, kilka lat temu w przypływie jakiejś dzikiej radości zrzucił telewizor z szafki u mojej babci. To był cud właściwie, że nie zginął pod tym telewizorem.
I nie, to wcale nie jest tak, że dzieci nie mają dyscypliny lub że ich nie pilnujemy, to się dzieje nagle i często podczas usuwania poprzednich zniszczeń.
Myślę, że sprawę rozwiązałoby zafoliowanie folią bąbelkową całego mieszkania lub związanie niszczycieli.
    • gku25 Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 08:42
      Laptop zalała wodą z czajnika. Na szczęście woda była czysta, laptop szybko dosuszony i naprawiony w ramach gwarancji - działa do dziś. Kubki - każdemu się zdarza, więc nawet nie zwróciłam uwagi. I nic więcej. Dziewczynka, w lutym skończy 5 lat.
      • mallard Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 08:49
        gku25 napisała:

        > laptop szybko dosuszony i naprawiony w ramach gwarancji

        O kurde!
        Jaka firma daje gwarancję na uszkodzenia powstałe z winy użytkownika?!
        Gadaj zaraz! wink
        • gku25 Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 09:08
          Czekałam na to pytanietongue_out Mieliśmy farta, serwis nie zauważył że to z naszej winy, wody nie było aż tak dużo, ale wystarczająco, żeby lapka uszkodzić. No i jeszcze był umiejętnie dosuszony.
          • default Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 09:24
            gku25 napisała:

            > Czekałam na to pytanietongue_out Mieliśmy farta, serwis nie zauważył że to z naszej winy

            Oszuści....
            • gku25 Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 09:27
              I cwaniacybig_grin Na taką reakcję też czekałam.
              • gazeta_mi_placi Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 09:30
                Niestety, ale taka prawda.
                • kropkacom Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 09:32
                  Akurat z naprawami gwarancyjnymi kombinuje masa ludzi. Z drugiej strony też kombinują.
                  • gazeta_mi_placi Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 09:34
                    To nie jest usprawiedliwienie oszustwa.
                    A może druga strona też czasem "kombinuje" bo przez nieuczciwych klientów takich jak Gku firma na straty, które potem być może odbija z kolei na tych niewinnych i uczciwych?
                    • kropkacom Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 09:37
                      Jaką społeczną szkodliwość ma to oszustwo? Stawiasz się byleby się stawiać tongue_out
                      • gazeta_mi_placi Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 09:58
                        Pomnożone razy 100 podobnych osób (bo nie wierzę, że Gku jest jedyną taką oszustką) dość sporą, bynajmniej dla firmy, ale ktoś kto nigdy nie prowadził nawet jednoosobowej działalności gospodarczej zapewne nie będzie wiedział o czym mowa bądź banalizował tego rodzaju działania.
                        --
                        https://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/6f7abdb1.gif
                        • kropkacom Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 10:35
                          > ktoś kto nigdy nie prowadził nawet j
                          > ednoosobowej działalności gospodarczej zapewne nie będzie wiedział o czym mowa
                          > bądź banalizował tego rodzaju działania.

                          Przepraszam, ale firmy (nie jednoosobowe) sprzedają swój sprzęt i ta gwarancja jest w cenę wliczona. Zakładam, że pani za sprzęt zapłaciła. Pominę już to, że gwarancja jest tak wymyślona, aby nie obejmowała wszystkich szkód i kończyła się w momencie jak sprzęt nie ma wielkich szans na zepsucie się. Można mieć tu pretensję, że gwarancje uznano. I tyle. Zaznaczę, że nigdy nie zdarzyło mi się nic podobnego.
                        • lineczkaa Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 10:54
                          gazeta_mi_placi napisała:

                          > Pomnożone razy 100 podobnych osób (bo nie wierzę, że Gku jest jedyną taką oszus
                          > tką) dość sporą, bynajmniej dla firmy, ale ktoś kto nigdy nie prowadził nawet j
                          > ednoosobowej działalności gospodarczej zapewne nie będzie wiedział o czym mowa
                          > bądź banalizował tego rodzaju działania.


                          No tak, zwłaszcza, że firmy elektroniczne moralnie wypełniają obowiązek pracodawcy czym przejawia się miseczka ryżu i baraczek dla szczęśliwych pracowników.

                          > --
                          > https://kobietaintymnie.pl/suw
> aczek/cache/6f7abdb1.gif
                  • gku25 Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 09:35
                    Na ematce jak widać kombinuję tylko jabig_grin Swoją drogą jakby trzeba było za naprawę zapłacić, to by się zapłaciło. A że wyszło jak wyszło...
                    • gazeta_mi_placi Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 09:59
                      Nie tylko Ty, ale co to zmienia?
                      Oszustwo popełnione także przez inne osoby, choćby też z e-mamy przestaje nagle być oszustwem?
                      • gku25 Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 10:04
                        Cieszę się, że Ci uprzyjemniam dzień, przynajmniej masz o co się ciskać, bo coś nudą wieje na ematcesmile
            • pamplemousse1 Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 09:53
              bez przesady smile
          • foro-estupido Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 10:49
            gku25 napisała:

            > Czekałam na to pytanietongue_out Mieliśmy farta, serwis nie zauważył że to z naszej win
            > y,

            He,he...Miałam kiedyś takich znajomych co kupili sobie plazmę 42cale i zabili na niej muchę łapką na muchy....Coś popsuli i obrazu nie było.
            Pojechali so servisu(bo tv nowy) facet już prawie...już dał się nabrac,ale obejrzał jeszcze ekran z bliska.A tam?Zaschnięte skrzydło muchybig_grin
            Nie poszło im wtedybig_grin
        • edelstein Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 10:37
          Kazda jesli wykupi sie stosowne ubezpieczenie.Przy zakupie telewizora pytano czy chce za bodajze 20euro dokupic ubezpieczenie ktore dziala gdy dziecko rozbije ekran zabawka,nawet umyslnie.
          • mallard Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 11:19
            edelstein napisała:

            > Kazda jesli wykupi sie stosowne ubezpieczenie.

            To już polisa, a nie gwarancja producenta.
            Za dodatkową kasę zresztą, jak sama piszesz
            Mówimy o gwarancji
            • edelstein Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 13:57
              Sprzedawca uzyl terminu rozszerzona gwarancja,bo nie tylko rozszerza sie o rzeczy zepsute wlasnoreczniewinkake tez trwa dluzej.
          • rosapulchra-0 Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 19:38
            O to to to!
            Na każdego lapka w moim domu, telewizor i inny cenniejszy sprzęt mam wykupione ubezpieczenie. Kwota dopłaty niewielka, a spokój bezcenny.
        • mama_kotula Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 11:42
          mallard napisał:

          > gku25 napisała:
          >
          > > laptop szybko dosuszony i naprawiony w ramach gwarancji
          >
          > O kurde!
          > Jaka firma daje gwarancję na uszkodzenia powstałe z winy użytkownika?!
          > Gadaj zaraz! wink

          Nie wiem, jak z laptopami, ale Amazon bezproblemowo wymienia w ramach gwarancji czytniki Kindle uszkodzone z winy użytkownika. Nie zadając żadnych pytań - wysyłają nowego, uszkodzonego każą odesłać, zwracają za wysyłkę.
      • martaborys Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 10:51
        Mój zepsuł i zniszczył kilka rzeczy:
        -laptop kilka razy lądował na ziemi i się zepsuł
        -ściany mam już tak popisane jak bym mieszkała tutaj kilka lat a to dopiero kilka miesięcy
        -kanapa skórzana popisana długopisem
        - telefon komorkowy
        To narazie wszystko a dziecko ma 3 lata.
    • marika_2006 Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 08:47
      Póki co nie zanotowałam większych zniszczeńsmile nie liczę litrów soków, herbat wylanych na obrus, krzesło, dywansmile i urwaną tylną wycieraczkę w auciesmile
      • alfa36 Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 08:55
        Póki co, odpukac, na koncie mojego 6 latka nie ma większych zniszczeń. Wielokrotnie obsikal nam kanapę (wymienilismy przy okazji przeprowadzki, ale już na nowym materacu też się zdarzyło). Kilka szklanek (odkąd mamy płytki w domu na podlodze). No i też litry wylanych herbatek. Chyba, że wymienię też spalony samochod, ktory prawdopodobnie zapalił się od niewyłączonego radia w samochodzie ... ale tu i nie jestesmy pewni, poza tym to raczej nasza wina, ze pozwolilismy mlodemu bawic się radiem w samochodzie.
        • sarling Re: alfa, rządzisz 07.11.11, 09:03
          Muszę mężowi powiedzieć o tym samochodzie, ucieszy się, że nasz, choć brudny jakbyśmy zwierzęta przewozili - ciągle jest big_grin
          • heca7 Re: alfa, rządzisz 07.11.11, 09:42
            Najmłodszy jest u nas miszczem zniszczeniawink

            Zepsute ogrzewanie podłogowe (to pudełko) -500zł.
            pokrętło od szyby w samochodzie,
            mydelniczka porcelanowa -120zł
            zalany laptop-nie dał się uratować a w środku została płyta z grą.
            poobijane ściany, porysowana długopisem kanapa.
            poobijany stolik kawowy - 1000zł
            zepsuty zamek w drzwiach łazienki.
            potłuczone szklanki i talerze.
            oderwana listwa przypodłogowa.
            zrzucony i połamany toster.
            zrzucona donica z kaktusem.
            połamane krzesło.
            połamane łóżko turystyczne , w którym spał.
            • adzisan Re: alfa, rządzisz 07.11.11, 21:07
              > zalany laptop-nie dał się uratować a w środku została płyta z grą.
              A to akurat da się wyjąć nawet jesli laptop zepsuty.
    • kropkacom Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 08:48
      Poza ścianą to nic big_grin Znaczy nie zburzyły oczywiście ściany big_grin Żadna komórka nie wylądowała w toalecie. Komputery żyją. Telewizor ok. Nawet nie pamiętam aby mi jakąś książkę pokolorowały, czy notatnik podarły. W sumie dziwne.
      • mamaemmy Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 08:52
        Moja kompletnie nic nigdy nie zniszczyła,nawet żadnej ksiązki nie potargała-mimo,ze oglada je niemal od zawsze.
        Az nie do uwierzenia .
        • kropkacom Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 08:58
          Bo towarzysza zbrodni nie miała wink
          • mamaemmy Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 09:04
            kropkacom napisała:

            > Bo towarzysza zbrodni nie miała wink
            Całkiem mozliwesmile
    • alabama8 Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 08:53
      Nic, zero absolutne. Żadnych pomazanych ścian, poniszczonych książek, zepsutych sprzętów ... a gadzina zaraz będzie mieć 9 lat. Żadnego urwanego kółka w samochodziku, zepsutej zabawki, pogubionych klocków, pudła puzli wszystkie w komplecie. Nic nigdy nie zniszczył, nie wyżerał ziemi z kwiatków, nie bawił się odchodami ... nuuuda.
    • koza_w_rajtuzach Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 09:03
      to mi się chyba dzieci flegmatyczne trafiły, bo jakoś nie niszczą... No dobra, kiedyś córka włożyła pieniądze, monety do napędy DVD i w ten sposób go zniszczyła. Nasza sofa nie za fajnie wygląda, bo dzieci przy niej jedzą posiłki i zdarza im się coś w nią wcierać, niby czyszczę, ale nie wygląda to już tak czy siak ładnie. No ogólnie niema tragedii smile
      • gazeta_mi_placi Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 09:32
        Sorry, ale dzieci 5-6 letnie można już spokojnie nauczyć, że nie je się jak świnia.
        Chyba, że Twoja sygnaturka kłamie i mają po dwa latka.
        • mathiola Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 11:48
          nie wiem jak ty gazeta, ale ja w tej sygnaturce widzę 3-latka i 5-latka.
        • koza_w_rajtuzach Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 12:12
          > Sorry, ale dzieci 5-6 letnie można już spokojnie nauczyć, że nie je się jak świ
          > nia.

          Masz rację, można nauczyć i moja córka nie je jak świnia. Za to synowi kapie jak je zupy i inne tego typu rzeczy, nie jest to celowe działanie, bo sam tego nie cierpi i czasem go to do płaczu doprowadza.
    • milenka_net Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 09:16
      Narazie zepsuł wieżę/dvd .
      • milenka_net Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 09:17
        Narazie bo dopiero ma półtora rokubig_grin
        • blekitny.zamek Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 09:26
          u nas zdarzyło się ,ale to raczej drobiazgi.
          Z największych zniszczeń,to pamiętam stłuczoną dużą,stojącą lampę,złamanie małej lampki naściennej(bo młody sprawdzał,jak się przekręca),mała dziura w ścianie po walnięciu w nią hulajnogą .
          Zbite naczynia,czy wylane napoje,to nie będę pisać,bo każdemu się zdarza.
    • dorotakatarzyna Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 09:27
      Żadne z mojej ruchliwej, nadpobudliwej trójki nie zniszczyło tyle co jeden... pies. Straty wygenerowane przez psa sięgają kilku tysięcy złotych - zeżarty palmtop, zeżarte kilka par nowiutkich butów, itd, itp.
      A dzieci - wbrew pozorom, we wczesnym dzieciństwie zniszczyły najmniej, bo pilnowałam na każdym kroku. Takie drobiazgi, jak pocięcie obrusa, umycie telefonu pastą do zębów i wypłukanie pod kranem, to pikuś. Największe szkody przydarzają się teraz mojemu piętnastolatkowi. Otwierał drzwi do swojego pokoju kolanem - została w drzwiach dziura. I tak długo nie powisiały, dziwnym trafem poleciały zawiasy. Drzwi już nie ma. Potem nie wiadomo jak, stłukła się szyba w segmencie. Nie zliczę masy zgubionych rzeczy - komplet stroju na basen czy wf, piórniki, wyrwane przez drzwi od windy ramiączko od plecaka... Kiedyś było łatwiej go upilnować, naprawdę.
    • triss_merigold6 Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 09:35
      Właściwie to nic, w każdym razie nic kosztownego. Nie liczę stłuczonych kubków czy talerzy, wylanych soków/mleka/herbatek czy przetartych na kolanach spodni/rajstop.
      A, pamiętam, jedną komórkę mi starszak tak zaślinił, że przestała działać.
      Ścian nie mazał, książek nie niszczył, zabawek też nie.
    • mruwa9 Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 09:51
      najwieksze stratynzwykle spowodowane sa raczej wypadkami przy pracy, niz skutkiem celowej dzialanosci niszczycielskiej czy eksperymentowania (bo tu da sie jakos dom zaadaptowac do obecnosci maluchow). A wiec glownie brudne sciany,tapety,bo dziecko wytarlo o nie tluste lapki, zamaszyscie sciagalo buty, lub rozbryzgalo jogurt truskawkowy (ostatnio w ten sposob 100ml jogurtu wycieralam z sufitu, scian- wytapetowanych nota bene 2 tygodnie wczesniej- okien, mebli kuchennych, stolu, krzesel, nawet nachlapalo sie do wnetrz szuflad kuchennych, nie wiem, jakim cudem, chyba doszlo do cudownego rozmnozenia tego jogurtu podczas opuszczania miseczki..), zryte podlogi ( po 5 latach drewniane panele nadaja sie w zasadzie do wymiany), przetarta tapicerka sofy, zasikane dywany,bo pampers przepuscil, jakas zrzucona doniczka , urwane fronty szuflad czy drzwiczki szafek..swego czasu byl widelec wbity w nowiusienki stol, doslownie podczas pierwszego posilku pfrzy nim. Takie tam nudy, ale straty calkiem wymierne. Uszkodzonych plyt CD/DVD oczywiscie nie zlicze, ale mam system kopiowania plyt, oryginal chowam jako matke, do uzytku idzie kopia (lub wrzucam filmy na twardy dysk i odtwarza sie film z HDD). W razie uszkodzenia kopii nie ma tragedii, wyrzucamy uszkodzony nosnik i robie nowa kopie.
    • sylwia11022000 Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 10:03
      telefon hct - rozbity ekran
      wyświetlacz w aparacie fotograficznym
      flakon z perfumami oczywiście tymi najceniejszymi
      mój podkład który się rozprysł po całej łazience
      reszty nie pamiętam
      • penelopa40 Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? NIC 07.11.11, 10:10
        NIC zupełnie, zbiła 1 talerzyk i 1 czy 2 kubki... na 12 lat to mało...
      • thaures Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 10:11
        Moi już prawie dorośli, nie pamiętam zniszczeń szczególnych, jedyne co mi się przypomina to budzik sterowany radiowo ( syn miał ok 13 lat-nie wiem czy się liczy) i wyciamkany do granic pilot od tv- było jakieś zwarcie.
        Zdemolowana za to jest od lat lodówka- wizualnie ok-ale w środku przeważnie echo.
        • rosapulchra-0 Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 19:44
          CytatZdemolowana za to jest od lat lodówka- wizualnie ok-ale w środku przeważnie echo.
          Piękne!http://emots.yetihehe.com/1/brawa.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/brawa.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/brawa.gif
    • echtom Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 10:17
      Z większych strat sprzętowych to aparat fotograficzny upuszczony na schodach Akropolu i monitor uszkodzony w wyniku frustracji po przegranej grze tongue_out Poza tym drobiazgi - naczynia, w dzieciństwie książki porysowane, potargane czy zalane sokiem, zgubione puzzle itp. Ubrań nie liczę, bo to normalne zużycie, nie demolka. Z akcji bardziej spektakularnych - dwuletnia duża z synkiem opiekunki w tym samym wieku pokolorowała kredkami świeżo pomalowaną ścianę w pokoju. Powinnam zrozumieć, bo sama byłam grzecznym dzieckiem, a któregoś dnia wzięłam dowód osobisty mamy i ozdobiłam abstrakcyjną kreską wszystkie puste strony wink Reasumując - straty w ciągu 20 lat to promil normalnych kosztów utrzymania.
    • edelstein Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 10:47
      Wysadzil kuchnie w powietrze.
      Oprocz tego jednego epizodu wiekszych strat nie odnotowalam.
      • foro-estupido Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 10:55
        No to ja odpukac nie mam takich zniszczeń.Teraz tylko młodszy popisał ścianę w kuchni,ale to nic bo kuchnia czeka na remont....Tak poza tym?Sudocrem na włosach starszego(mała szkoda),połamane zabawki i takie tam.Ale brak potłuczonych naczyń.chociaż nie,ostatnio młodszy zwalił naczynie żaroodporne.
        Podejrzewam,że szkody jeszcze przede mną,bo młodszy wdzę ma więcej potencjału pod tym względemwink
        Pamietam,jak mój młodszy brat dwa dni po pomalowaniu ściany na biało popisał ją i to ostro,bo wszedł na moje biurko pisakiem niezmywalnym.
        Przed malowaniem miałam plakaty na ścianie,po malowaniu miało ich nie byc....Okazało się,że dostałam zezwolenie na kilka co by przykryły mazgaje bratawink
    • babicka_pl Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 11:06
      Dobry wątek, dał mi do myśleniabig_grin Tak więc, moje dzieci 3 i 4 latka:
      -telewizor dobrej marki (jeszcze nie spłacony) spadł z komody i został tylko stos szkiełsad
      -laptop (naprawiłam drogo mnie to kosztowało) młody zrobił bajer kasując programy
      -meble (ich stan to koszmar mają dopiero 2lata)
      - ściany (remont i malowanie co roku)
      -panele (porysowane jeździkami i nie tylko)
      -wyrzuciłam na strych nowy dywan którego nie nadążałam już prać
      -piloty od telewizora (wymieniałam 2razy jeden wpadł do zupywink
      -wymiana naszego łóżka, załamało się od skakania
      -potłuczone talerze, straciłam 2kpl
      to z tych większych, wychodzi na to że chyba nie pilnuje dzieciuncertain
    • zabulin samochód 07.11.11, 11:07
      W Wielki Piątek tego roku.

      Byliśmy z mężem i synem przed domem. Podjazd mamy wysypany kamieniem. Zamiatałam chodnik, mąż szedł ze śmieciami do kontenera a synek bawil sie radośnie biegając i podskakując.
      Sielsko.

      Pobiegł z wiadereczkiem na podjazd, coby pozbierac kamyczków. Nie pierwszy raz. Ja zamiatam i rozmawiam z sąsiadka i jej corką W pewnym momencie mała mówi:
      "Ciociu, M. sobie rysuje"
      Ja: "Ale on tu nie ma kredek"
      Mala: "Samochod wam rysuje kamieniami"

      Krzyknełam natychmiast jak ukłuta: "Zostaw to"
      Momentalnie zaczał uciekać, dzięki czemu oprocz maski porysowal jeszcze caly bok auta, bo ciagnął ręką z kamieniem po samochodzie.

      Na swoją obronę wink mial to, ze już mu sie znudził nasz czarny samochód i teraz chciałby srebrny, więc pomyślał że sobie pokoloruje tymi szarymi kamyczkami.
      Mial wtedy 3 lata 2 m-ce.

      Samochód trzyletni. Drogi.



      Pomniejsze szkody to urwane drzwi od kabiny prysznicowej, potłuczonych kilka rzeczy.Przewrócił tez telewizor,ale na szczeście nic się nie stało. Byl świezo przywieziony i jeszcze owinięty folią babelkowa na szczescie :- 0 smile smile

      Raz polknął tez 10 groszy,a le oddał wink więc mu nie licze na poczet strat smile
      • babicka_pl Re: samochód 07.11.11, 11:15

        >
        > Raz polknął tez 10 groszy,a le oddał wink więc mu nie licze na poczet str
        > at smile

        big_grin
      • aquuaa Re: samochód 07.11.11, 20:02
        Poniewaz moje wlasne dziecie nie ma na koncie NIC... kurde no... wiem... kosmitka... no trudno.

        Ale przypomniala mi sie radosna trojeczka wujcia, ktora bawila sie samochodem wujcia (bo co zlego moga zrobic dzieciaki jak nie ma kluczykow?). Brum brum, biiiip, troche trzaskania drzwiami. Jada dzieci, dojechaly ...... na stacje benzynowa... no to tankuja z weza ogrodowego - pod sam koreczek smile
      • rosapulchra-0 Re: samochód 07.11.11, 20:12
        CytatRaz polknął tez 10 groszy,a le oddał wink więc mu nie licze na poczet strat smile
        http://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gifhttp://emots.yetihehe.com/1/rotfl.gif
      • hamerykanka Re: samochód 08.11.11, 04:56
        Moja trzylatka tez to zrobila pare miesiecy temu. Przeszorowala kamyczkiem cale drzwi, w czasie doslownie przejscia wokol samochodu po jej kocyk zostawiony na jej siedzeniu.
        O tyle dobrze, ze moj samochod ma lakier juz porysowany od offroadu wiec niewielka strata...
        • lucerka78 Re: samochód 08.11.11, 05:59
          co to jest offroad?
    • amulka1987 Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 11:12
      A ja mam wykupione ubezpieczenie na lapka od własnoręcznego zniszczenia... Pan w sklepie powiedział "nawet jak dziecko jogurt wyleje, albo sie pani sprzęt znudzi, niech go pani puści przez okno, a my wymienimy na nowy". Za to ubezpieczenie zapłaciłam 500 zł, jednak przy moich dzieciach , wartosmile Co do zniszczeń- pralka (niepostrzeżenie wyprałam metalowe foremki do ciastek), ściany, meble, dywany, kanapy-JASNE- wszystko wymalowane w duszki i inne stworki. Zamalowaliśmy, z wymianą mebli poczekam, bo może jeszcze im się kiedyś zdarzy jakiś zryw artystycznysmile
      • babicka_pl Re: były też straty tragiczne 07.11.11, 11:23
        moja siostrzenica (3) (mieszkają na wsi mają gospodarstwo) w pomieszczeniu gospodarczym jej mamusia przygotowywała pranie, mała chętnie pomagała wrzucać do automatu ubrania
        w skrzyni pod oświetleniem dogrzewały się malutkie żółciutkie kurczaki
        mama na momencik opuściła pomieszczenie, poszła po proszek
        mała do sterty ciuchów dołączyła 3 kurczaki, mama niczego nie świadoma dosypała proszku i nastawiła praniesad
        • gku25 Re: były też straty tragiczne 07.11.11, 15:07
          Oooooo, z kurczaczkami mi się przypomniało - kuzyn popchnął kuzynkę w kurniku. Usiadła na stadko maluchówuncertain
    • dziennik-niecodziennik Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 11:36
      ej, jak wam dzieci przewracaja te telewizory? ciągną za kable, przechylają szafkę czy jeszcze jakoś inaczej? bo mam wrażenie że moj jest dobrze zabezpieczony (kabel schowany nie do dosięgnięcia, komoda nie do ruszenia), ale moze się mylę smile

    • mathiola Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 11:44
      Mnóstwo.
      Wyparłam z pamięci, bo musiałabym je oddać do adopcji, jakbym rozpamiętywała wink
      • aga_sama Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 12:00
        2 telefony stacjonarne utopił w kiblu
        przez wiele miesięcy korzystaliśmy z telefonu ze słuchawką na kablu
        dvd - napchał mokrych chusteczek do środka
        wyrzucił za balkon kilka kompletów kluczy, telefon i z 10 par gaci i kilka kilogramow lego duplo - miał fiksację na wyrzucanie
        ściany brudne, deska w kiblu już nie jest samoopadająca
        notorycznie hektolitrami wlewa szampony i mydła do wody w wannie
    • dorota.alex Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 11:56
      - Kluczyli od samochodu wyrzucone do śmieci - kilka razy odnalezione, ale w końcu przepadły
      - Telefon męża "ugotowany" na dziecięcej kuchence w garnuszku wypełninym wodą przemyconą z łazienki. W czasie poszukiwań jeszcze dzwonił w tym garnku, ale niestety nie nadawał się do użytku
      - Samochód dziadka ozdobiony w przypływie uczucia wielkimi sercami narysowanymi kamieniem.

      Nie liczę tego co się stłukło, poobijało lub nieodwracalnie pobrudziło...
    • kataryniara Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 12:00
      - Klawiatura w laptopie 200 zł z wymianą
      - Niedawno telewizor (włączało dziecię i wyłączało jak byłam w toalecie)-więc właśnie niedawno kupiłam nowy i powiesiłam na ścianie (tamten stał na szafce), 1850 nowy
      - Iphone 4 uncertain - stłuczona szybka, 200 naprawa
      - porysowany obiektyw od aparatu fotograficznego - ale na zdjęciach nie widać smile
      - DVD, kiedy raz jedno wyciągnęło kieszeń - mąż naprawił, a kolejny raz dziwiło się, czemu nie ma bajki jak się włoży okładkę do kieszeni uncertain - udało się uratować na szczęście
      - mnóstwo talerzy, kubków. Dlatego czekam aż najmłodsze podrośnie - wtedy kupię sobie komplet naczyń z marzeń smile. Na razie wykańczam i regularnie wytłukuję stare naczynia z domu rodzinnego, których nikt nie chce. Dlatego tym się nie przejmuję
      - to takie najbardziej kosztowne zniszczenia, reszta to takie drobiazgi, typu ściany, uchwyty od szafek, złamana skrzynka na pranie itp.
      • damakama Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 12:47
        Mój wyjątkowo grzeczny syn ma na sumieniu:
        1. utopiony w basenie telefon komórkowy (przecież tata chwalił się wujkowi, że nawet nurkowanie wytrzymasmile - nie wytrzymał)
        2. porysowana ściana kredkami świecowymi - bo kartka za mała a on chciał duuuuuuuuuuuuuuży dom namalować
        3. stłuczona lampa sufitowa (nie mam pojęcia jak do niej dosięgnął)
        4. wlany do wanny flakon perfum - mamo przygotowałem ci kąpiel!
        5. stłuczone perfumy - chciałem ci podać, bo zapomniałaś się popsikać
        6. zalana perfumami jego pościel - bo chciałem żeby tobą pachniało
        7. zatrzasnął się w łazience - trzeba było wyrywać drzwi z futryny
        8. zerwany karnisz
        9. poobijany stół po kilku dniach od kupienia (cholernie drogi, drewniany ale najwidoczniej ze zbyt miękkiego drewna)
        10. stłuczone akwarium (z całą zawartością w środku)
        to tak na szybko (o dziwo! nigdy nie zniszczył ani nie zepsuł niczego co należałoby do niego)
        4.
        • tobisia13 Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 14:02
          Moj 2,8 latek ma na sumieniu troche mniej ale i tak wystarczajaco jak dla mnie.Laptop,aparat czy inne sprzety chowamy przed nim bo wiem,ze bylaby to kwestia pare minut.Sciany sa ok. bo syn maluje jedynie pod moja opieka gdyz wiem jak to bylo u siostry i szczegolnie uwazam aby zadna kredka nie lezala na stole.Za to gdy jeszcze pil herbate z butelki,to wlal jej zawartosc do mojej lampki nocnej.Jakby tego bylo malo,to zanim do niego dobieglam to zapalil ja i tylko dymek poszedl.Cale szczescie,ze tak sie to skonczylo.Po za tym popsul podswietlany budzik i to tyle.Jesli liczyc zabawki,to pewnie uzbieraloby sie 10 aut,ktorym poodrywal kola.Takie hobby mial ale juz mu przeszlo wink
          Chyba tak zle nie wypadl pomijajac efekty specjalne z lampka wink
          "Płacz cudzego dziecka rani uszy, płacz własnego - serce." -Ryszard Podlewski-
    • koralik12 Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 13:34
      Starszy syn nie niszczył. Przypominam sobie dwa razy: raz jak rzucił kubkiem w telewizor (kubek cały , telewizor uszkodził)
      i drugi raz jak namalował dla mnie obrazek na ścianie. To mnie strasznie zaskoczyło bo był juz duzym chłopcem 5lat, wcześniej nigdy po scianach nie rysował a wtedy zaprowadził mnie dumny i pokazał prezent dla mnie: obrazek na scianie big_grin Nie miałam serca go ochrzanić taki był dumny i zadowolony smile Podziekowałam i poprosiłam zeby na przyszłość malował na kartkach
      Za to mlodszy syn to czlowiek demolka. Wolę nie wypisywać co zniszczył żeby sie nie denerwować smile
    • shellerka Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 13:51
      zalany laptop, notorycznie wyciągane klawisze w laptopie
      z najświeższych - zerwana okładka i wyrwane dwie strony w nowiutkiej książce, wypożyczonej z bibliotekiuncertain
    • martishia7 Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 13:54
      Hehe, swoich własnych nie posiadam, ale tak mi się historia z moją siostrzenicą przypomniała. Jak miała chyba 3 lata, to wykonała na ścianie w dużym pokoju mikołaja swojego wzrostu smile Bardzo ładny jak na takie małe dziecko był, z dumą go mamie zaprezentowała. Siostra uwieczniła, a potem wyciągnęła resztkę farby z piwnicy i zamalowała smile Panna ma dzisiaj 16 lat i przejawia naprawdę duże zdolności rysownicze. Zaś jej brat namiętnie wrzucał do sedesu wszelkie piloty.
    • gryzelda71 Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 14:01
      Nic.Zepsutych zabawek nie liczę.
      A akcje pobita szklanka,czy filiżanka to żadne zniszczenie.
      • kropkacom Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 16:02
        Zbitych kubków, szklanek to akurat u nas w domu ja mam masę na sumieniu. Dzisiaj rozwaliłam krzesło na przykład big_grin
    • nutka07 Re: Co Wam zniszczyły, zdemolowały dzieci? 07.11.11, 14:26
      Zycie tongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja