kredyty-problem..?

07.11.11, 14:31
w pracy dostałam propozycję wzięcia udziału w szkoleniu na sprzedawcę produkyów bankowych-czyli udzielania kredytów. Choć wziełam udział w szkoleniu moja wiedza jest bardzo słaba. NIe wiem co robić? Na pracy mi zależy ale uważm, że udzielanie kredytów to odpowiedzalna sprawa i mam prawo się bać. Pytałam korepetytora z rachunkowości, ale on mi nie może pomóc bo to nie jego dział. Nie mam pomysłu kto by mi to mógł wytłumaczyć, jak zdobyć większą wiedzę na ten temat. Chodzi mi głównie o te magiczne procenty, liczby..wstyd się przyznać ale mam z tym problem. Ale nie ma głubich pytań..czy może po prostu se odpuścić i zmienić pracę?? proszę uprzejmie o radę..dziekuję
    • agata_abbott Re: kredyty-problem..? 07.11.11, 15:16
      A gdzie pracujesz, że takich rzeczy od Ciebie wymagają?
    • agata_abbott Re: kredyty-problem..? 07.11.11, 15:21
      Jeśli chodzi o ogólną wiedzę, to NBP ma taki fajny portal edukacyjny, mają też ciekawe e-learningi - może tam coś znajdziesz (klik!)? Jak będziesz miała jakieś konkretne pytania to piszsmile
      • basiaciechoo Re: kredyty-problem..? 08.12.11, 19:01
        witam dziękuje za radę, będę pamiętać jak będę miała konkretne pytanie będę klikać
    • black_succubus Re: kredyty-problem..? 09.12.11, 08:46
      "nie ma głubich pytań"

      ze jakich???
      chyba nie tylko z liczbami masz problem
    • grouse1 Re: kredyty-problem..? 09.12.11, 09:32
      Doradcą kredytowym może być każdy, nie ma żadnych wymogów co do wykształcenia i wiedzy i gro z osób pracujących na tym stanowisku nie ma zielonego pojęcia o swojej pracy. Mają zestawienia ofert bankowych i prowizji jakie od tych banków dostaną za "klienta" i na tym bazują. Nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za kredyt klienta, jeśli mimo ich zapewnień, że w banku X kredyt na pewno będzie przyznany, jednak klient go nie dostaje, to po prostu mówią o czepialskim analityku, zmianach zasad itp itd. Jeśli więc zależy Ci na wyłącznie na zarabianiu pieniędzy to co Ci za różnica jakie kity będziesz wciskać klientom . Jeśli jednak chciałabyś być uczciwa w stosunku do nich to dokształć się lub daj sobie spokój z tą pracą, może poszukaj czegoś pokrewnego w czym będziesz się pewniej czuła.
      Dla przykładu we wrocławskim pewnym dużym oddziale doradztwa kredytowego pracuje kilkanaście osób, z czego tylko jeden pan wie o co w tym wszystkim chodzi i aby umówić się do niego na spotkanie to trzeba umówić się kilka tyg wcześniej, reszta pracowników świadczy usługi na bieżąco.
      A jeśli zależy Ci na wiedzy to ze szkolenia dowiesz się podstaw. Reszta należy do Ciebie. Pochodź po bankach pozbieraj oferty, wypytaj o warunki i zasady udzielania kredytów dla konkretnych klientów (przygotuj sobie spis przykładowych sytuacji), może uda Ci się umówić na kawę z paniami z banków, wbrew pozorom nie są takie straszne, powiedz, że chcesz się dobrze przygotować do pracy. Zbieraj informacje o prawie i przepisach bankowych, nie tylko w Polsce, ale i w Europie, bo to co się tam dzieje przełoży się na nasz kraj wcześniej czy później. Dowiedz się na czym polega praca analityka bankowego, z jakiego programu korzysta (załatw sobie choćby demo, żeby móc zrobić wstępną kalkulację) itp itd.

      A później zrób wnioski o kredyt mężowi czy rodzicom (w domu, tak "na niby") ot tak żeby poćwiczyć jak Ci to idzie, czy czujesz się pewnie i czy znasz odpowiedzi na wszystkie pytania jakie oni Ci zadadzą, bo to będą twoi potencjalni klienci.

      Powodzenia życzę i mam nadzieję, że spodoba Ci się to zajęcie . . . albo inne, bylebyś była zadowolona z pracy. Trzymam kciuki smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja