Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo?

10.11.11, 22:14
Często się to pojawia w wątkach, jak to marzycie, by zostać rentierką, mieć kupę kasy i wreszcie nie musieć pracować. Mnie tez się tak kiedyś wydawało, ale teraz wiem, że rozwaliłoby mnie to psychicznie. Nawet gdybym była obrzydliwie bogata, musiałabym COŚ robić, cokolwiek, co można uznać za pracę. Co sprawiałoby mi satysfakcję, zmuszało do skupienia, rozwijania się, robienia nowych rzeczy, "wyjścia do ludzi".

Wiem to stąd, że każde wolne (spędzone w domu) czy dłuższe L4 kończy się snuciem po domu w dresie i mimo, że jest tyyyle czasu do zagospodarowania nie mogę się za nic zabrać. Kończy się tak, że marzę o powrocie do pracy. No, tylko o wczesnym wstawaniu nie marzę smile
    • iuscogens Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 22:20
      Mogłabym, bo spokojnie bym sobie znalazła zajęcia, które by mi czas zajmowały. Pewnie bym zaczęła bardziej w ngosach działać.
      Mam zainteresowania, które nie ograniczają się tylko do pracy.
      Opcja siedzę w domu i pucuje kryształy jest nie dla mnie, sfiksowałabym szybko.
      Zle funkcjonuje bez pracy/zajęcia bo sie rozleniwiam i klapcianieje, o ile ktoś rozumie o co mi chodzi wink
      • morgen_stern Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 22:22
        Cytat> Mam zainteresowania, które nie ograniczają się tylko do pracy.

        Hm, ja też mam, nie należę do ludzi żyjących robotą, ale bez niej jest tak, jak napisałaś - rozleniwiam się i kapcanieję.
        • heca7 Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 22:39
          Zgadza się. Nie pracuję zawodowo od dawna, mamy 3 dzieci 9,5-4,5r. I ostatnio powiedziałm mężowi- nie zdajesz sobie sprawy jak trudno jest niezacząć chodzić w powyciąganym dresie po domu. Trzeba mieć wewnętrzną samodyscyplinę, trzeba mieć zajęcia "nieodmóżdżające", trzeba podtrzymywać kontakty z ludźmi- jak się pracuje to z ludźmi łatwiej się spotkaćwink. Łatwo jest zamknąć się w domu, łatwo jest zapaść w fotelu przed tv. Skoro jest się w domu to taaakie proste staje się chodzenie w starym ciuchu(przecież nikt nie widzi) bez makijażu ( po co?), z brudnymi włosami ( taniej na szamponie) itd. Ja się przed tym bronię. W każdy weekend gdzieś wychodzimy, ktoś do nas przychodzi. Cały czas jestem w ruchu albo robię coś z dziećmi, albo załatwiam sprawy okołodzieciowe i okołodomowewink
    • czarnaalineczka Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 22:27
      jasne ze bym mogla smile
      tylko zeby kasa spadla z nieba big_grin
      >Nawet gdybym była obrzydliwie bog
      > ata, musiałabym COŚ robić, cokolwiek, co można uznać za pracę. Co sprawiałoby m
      > i satysfakcję, zmuszało do skupienia, rozwijania się, robienia nowych rzeczy,
      ale przeciez to "cos" to nie musi byc praca
      to moze byc pasja , hobby ,spelnianie marzen
      • iuscogens Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 22:30
        Ano właśnie praca niekoniecznie, zajęcie koniecznie.
      • morgen_stern Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 22:30
        No ale jakie hobby? Jeździłabyś sobie po prostu konno? Kleiłabyś dekupaż? Ileż można? Hobby to nie praca, ale praca może się pokrywać z hobby, wtedy jest super.
        • andaba Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 22:32
          No pewnie, że bym mogła!!!

          Jeszcze gdybym zamiast chudej wypłaty męża miała miliony na koncie, to znalazłabym sobie zajęcie, oj znalazła...
        • iuscogens Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 22:33
          Morgen dekupaż to może być również praca wink
          • morgen_stern Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 22:36
            No przecież o tym piszę - że super, kiedy wykonywana praca jest tez pasją, ale robienie czegoś sobie a muzom pracą NIE JEST. Ergo jeśli sprzedajesz swoje dekupaże, rozwijasz działalność, to jest praca. Jeśli dłubiesz dla siebie i ew. znajomym na prezent, to sorry, ale pracą bym tego nie nazwała.
            • iuscogens Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 22:39
              Mi chodziło o to, ze czasem hobby może się rozwinąć w pracę.
            • przeciwcialo Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 11.11.11, 09:44
              Mozna działac wolontariacko, mozna uczyc sie języków, bez wywieszonego jezora wozic dzieci na ich zajecia. Ja np nie mam kiedy wcisnąc kursu jezykowego.
        • sueellen Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 22:37
          o jezu, pisałabym, czytałabym, gotowałabym akie cuda jakie sie ludziom nie snily, projekowalabym wnętrza swego domu a potem kupowala materiły, z dzieckiem bym ciagle gdzies jexdzila, zabirała w różne miejsca, wymyslała atrakcje, chodzilabym do kina, do teatru, opery, zaprszala gości, chodziła do restauracji, na wystawy i koncerty, jexdziła po świecie. Nagralabym sobie taki filmik:

          www.youtube.com/watch?v=zlfKdbWwruY
          Ranyyyyyy, ale byłabym zajeta!
          • nanuk24 Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 22:46
            Alez zazdroszcze temu Mattowi.
          • aquuaa Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 22:59
            sueellen napisała:
            Nagralabym sobie taki filmik:
            > www.youtube.com/watch?v=zlfKdbWwruY

            AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
            Peklam z zazdrosci wlasnie !!!!!
          • imogen0 Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 11.11.11, 10:08
            sueellen napisała:

            . Nagralabym sobie taki filmik:

            Jezu,jak pięknie...wzruszył mnie ten film...
        • czarnaalineczka Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 23:12
          no konno nie jezdze big_grin
          ale moze bym sie nauczyla

          ale chcialabym mieszkac w bieszczadach
          miec duuuzo ziemi
          rozne badziewiaki typu koza , krowa gesi
          hodowac zolwie
          no i oczywiscie miec helikopter i sobie nim latac big_grin
          • iuscogens Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 23:20
            Zaprosisz mnie suspicious
            tylko te zółwie w bieszczadach, moj czepliwy umysł tego nie ogarnia tongue_out
            • czarnaalineczka Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 23:24
              zaprosze smile
              tylko mi powiedz jakie numerki w totku skreslic

              lato w bieszczadach nie jest ziemniejsze nic w innych czesciach kraju
              a za to do slonca blizej smile

              no i mialabym wielki dom z wypasionymi terrariami i wielka lodowka big_grin
              • iuscogens Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 23:27
                7 16 23 5 18 37
                • czarnaalineczka Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 23:31
                  ok big_grin
                  w sobote wysylam
                  • iuscogens Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 23:35
                    i jeszcze okaże się, że Ci parę milionów załatwię big_grin
                    wybacz morgen, że Ci się w wątek wciełam tongue_out
    • sueellen Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 22:33
      spokojnie mogłabym niepracowac.
      • ceide.fields Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 22:35
        Ja też smile
    • mama_kotula Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 22:36
      Ja bym mogła. Programowałabym sobie dla przyjemności dokładnie to, co chcę tongue_outtongue_out
    • nanuk24 Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 22:37
      Taaak! W tej chwili nie pracuje i jest mi tak doobrze...Ach!
      • bi_scotti Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 22:43
        Nope. Pracuje, udzielam sie spolecznie, mam jakies tam zycie towarzyskie no i, oczywiscie na pierwszym miejscu, ematke wink Na emeryture przejsc nie planuje tak dlugo jak nie zostane do tego zmuszona (kilka lat temu zmieniono w mojej prowincji prawo i nikt juz nie ma obowiazku odchodzic na emeryture w zadnym ustalonym wieku, ufff ... smile ).
        Praca spoleczna jest OK, daje duzo satysfakcji ale nawet przez bardzo odpowiedzialne i obowiazkowe jednostki nie jest traktowana jak praca zarobkowa - nie zmusza do takiej samej mobilizacji. A mnie taka mobilizacja jest potrzebna. Przy czym ja okreslenie "praca zawodowa" traktuje dosc luzno - zawod zmienialam juz pare razy w zyciu, najprawdopodobniej zmienie jeszcze w przyszlosci wiec to raczej chyba chodzi o "prace zarobkowa". I bez takiej nie bylabym szczesliwa.
    • schere Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 22:37
      Jako obrzydliwie bogata rentierka zajęłabym się
      - ratowaniem małych wiejskich szkół, które się zamyka, a dzieciowiny 10km pomykają piechotą bo ginbus za drogi
      - finansowaniem operacji chorych dzieci, które potrzebują raptem 20tys euro na kupienie sobie zdrowia (dla ich rodziców kwota niewyobrażalna)
      - pomaganiem dobrej fundacji zajmującej się prowadzeniem świetlic dla dzieci
      - pomaganiem dobrej fundacji zajmującej się prowadzeniem systemu stypendialnego dla dzieci z biednych rodzie, lub DD
      - stworzeniem firmy zatrudniającej wyłącznie matki wracające po wychowawczym
      - dofinansowanie i pomaganiem kilku organizacjom zajmującym się bezdomnymi zwierzakami
      - itd
      Kiedy mi się skończyły pieniądze? Bo chciałam jeszcze się pobyczyć na jakiejś fajnej cieplutkiej plaży ze 3 tygodnie
      • morgen_stern Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 22:58
        Ale przecież wszystko to, co wymieniłaś, to jest własnie praca... Chyba większość z was nie zrozumiała, o co mi chodzi.
        • echtom Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 23:19
          O nie, nie, Morgen - założyłaś wątek o pracy zawodowej. Ja mając dużo pieniędzy i nie musząc pracować, wypełniłabym sobie czas ogarnianiem kocich problemów w półmilionowym mieście. Praca, dość wyczerpująca, ale nie zawodowa.
          • seniorita_24 Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 23:39
            O to to. Jako obrzydliwie bogata rentierka mogłabym finansować leczenie, sterylizowanie i tymczasowanie wszystkich zwierzaków, o których usłyszę. Z takiego hobby się nie wyżyje więc jak już kiedyś trafię miliony w Totka to będę mogła udzielać się charytatywnie nie tylko fizycznie.
            Poza tym mogłabym poświęcić resztę czasu wolnego na leżenie i pachnienie. Dzięki mnie zyskałoby pracę wiele osób zajmujących się sprzątaniem - na tak prozaiczne czynności już nie znalazłabym czasu.
            Na a na razie pachnienie, leżenie i tymczasowanie upycham w czas wolny.
      • claudel6 Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 11.11.11, 01:25
        o, to ja się wpisuję! mogłabym być managing director w Twojej fundacji? wink
    • haudrey Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 22:46
      No ale jakie hobby? Jeździłabyś sobie po prostu konno? Kleiłabyś dekupaż? Ileż można?

      a no wlasnie, to jest chyba sedno. Ty nie rozumiesz, ze mozna życ hobby, a ja nie rozumiem, że mozna ciągle pracować. W kazdej pracy dotychczas zaczynałam się nudzić wcześniej czy później, zawsze konczylo się rezygnacją, bo czułam, ze zwariuję... Moze gdyby moja praca wiązała się z czyms co mnie pasjonuje to byloby ok. Ale praca bez tej pasji jest do bani.. Na szczęscie mogę sobie finansowo pozwolić na takie a nie inne zdanie, moze gdybym była w innej sytuacji, wogole nie mialabym takich rozterek..
      • claudel6 Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 11.11.11, 01:30
        >Ty nie rozumiesz, ze mozna życ hobby, a ja n
        > ie rozumiem, że mozna ciągle pracować.

        o to to! dla mnie praca to od zawsze przymus., nie spełnienie. niekoniecznie jest nieprzyjemna, zazwyczaj lubię swoja prace, bo zmieniam ją aż do skutku - aż mi jest w miarę w niej ok, a jak sie robi słabiej, to idę w siną dal. ale tam, gdzie naprawde bym sie spełniała, nikt by mi nie zapłacił, tyle ile potrzebuje, by utrzymać rodzinę.
        właśnie sobie przypomniałam, ze miałam kiedys wolne 9 miesięcy w życiu - żyłam z odprawy - i to był cholernie fajny, zajęty czas w moim życiu.
        • kocianna Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 11.11.11, 06:27
          Gdybym miałą kasę i mogła nie pracować... o rany, ile ja bym zrobiła! Chciałabym tak chociaż za dwa lata (oczywiście, bez niemowlaka przy cycku, żeby dzieciak był co najmniej pół dnia w szkole). Nawet z chęcią bym się w mamę domową pobawiła.
    • aquuaa Naprawde 10.11.11, 22:50
      i nie ma mowy o nicnierobieniu.

      Moj tydzien wypelnialby fitness, basen, joga, jazda konna, teatr. Zapisalabym sie wreszcie na kurs tanca i na kurs, przygotowujacy mnie do rajdu samochodowego. Weekendami (lub w miedzyczasie) podrozowalabym po Europie, snujac sie po zabytkach, muzeach, bulwarach, itd.
      Wakacje spedzalabym na jachcie, gdzies na morzu srodziemnym.
      Jakos nie widze w tych planach miejsca na prace smile
    • virtual_moth Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 22:50
      A mnie dziwi, ze ludzie nie mogą sobie zajęcia znależćwink Ja zawsze marzę o wolnym czasie od pracy, moge sie wreszcie zająć moim hobby. To nic fajnego w stylu malowanie na szkletongue_out, ale uwielbiam, daje mi tez kontakt z ludzmi, z ktorymi chce miec kontaktwink (czego w pracy nie uswiadczysz)
      Jedyne, co mnie do pracy ciągnie to rutyna, uporządkowany dzien, ale to chyba z przyzwyczajenia.
      Zreszta nawet gdyby nie było tego hobby, to zawsze jest milion rzeczy do zrobienia w domu (co tez lubię), nawet całego zycia na to nie starczy... Spokojnie jestem w stanie zagospodarowac sobie nastepne 30 lat bez pracy zawodowej tongue_out Mysle, ze byłabym w stanie zajmowac sie tylko np. pielęgnowaniem swojej urody (co jest przyjemne) i na nic innego nie miałabym czasu. Los jest przewrotny. Ja powinnam zostac kura domową przy zamoznym facecie i oddawac sie moim rozlicznym pasjom, a zamiast tego jestem kobieta, ktora sama sie utrzymuje na dosc znosnym poziomie, mimo ze genetycznie nie jestem do tego stworzonawink
    • claudel6 Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 23:19
      bez żadnego problemu. praca zawodowa zabiera mi cenny czas, ktoy bym spozytkowala na dużo bardziej istotne dla mnie, mojej rodziny i społeczeństwa zajęcia. ja swój macierzyński wspominam z rozrzewnieniem i byłam wtedy bardzo zajeta, nie tylko macierzyństwem i córką, ale to wtedy zaangażowalam się w pomoc samotnym matkom. zawsze bym miała zajęcie, w ogole nie rozumiem tego, jak można będąc wolnym, uwolnionym od tego pręgierza - kapcanieć. chodziłabym na te wszystkie wykłady, prelekcje, premiery, które mnie interesują, na które teraz chodzić nie mogę, bo w tej chwili musiałabym robic to kosztem czasu spędzonego z córką, którego mi i tak brakuje.
    • violon-czela Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 23:19
      No właśnie może o to chodzi ze teraz pracuje się dla kogoś a jak się ma swoją DUZA kasę to można robić mnóstwo rzeczy w swoim czasie, bez limitów czasowych, bez stresu, bez presji.
      • czarnaalineczka Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 23:22
        bez zobowiazan wobec obcych ludzi
        i dla siebie a nie dla kogos
    • kali_pso Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 23:26

      Nie.

      Ja sobie nie wyobrażam, bo to, co robię sprawia mi taką satysfakcję, że nie muszę szukać zastępniakówwinkp
    • kawka74 Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 10.11.11, 23:34
      > Często się to pojawia w wątkach, jak to marzycie, by zostać rentierką, mieć kup
      > ę kasy i wreszcie nie musieć pracować.

      Ja dokładnie o tym marzę. Jak już kiedyś napisałam, wreszcie nie MUSIAŁABYM pracować, tylko CHCIAŁABYM pracować wink
      • azjaodkuchni Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 11.11.11, 00:42
        Jeszcze niedawno też mi się wydawało, że ja bym nie mogła. Teraz mogę i dobrze m z tym.
        • klara-poisencja Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 11.11.11, 07:12
          nie wyobrażam sobie sytuacji,ze nie pracuję np. całymi latami.zgłupiałabym i zgnuśniała doszczętnie.
          siedziałam kiedyś w domu,bez pracy 2,5 roku i był to najgorszy czas w moim życiu.
          teraz mam pracę,którą bardzo lubię,spełniam się w niej,z fajnymi ludźmi się spotykam.
          leżenie na plaży,spa,baseny,kosmetyczki i nicnierobienie szybko się nudzą-przynajmniej mnie
          • claudel6 Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 11.11.11, 19:27
            > leżenie na plaży,spa,baseny,kosmetyczki i nicnierobienie szybko się nudzą-przyn
            > ajmniej mnie

            no jeśli w wolnym czasie robi sie tylko to.. ja wspólczuje ludziom, którzy nie mają pomyslu na siebie poza pracą zawodową
    • 18_lipcowa1 ależ oczywiscie 11.11.11, 07:38
      oczywiscie że mogłabym
      gdyby miała tyle kasy by życ komfortowo oraz zapewnic komfort dzieciom
      to absolutnie nie skalałabym sie praca
      nie, nie wykonczyłoby mnie to

      jasne ze bym miała rozne zajęcia,ale plss praca bo musze, a robienie czegos bo chce to 2 rozne sprawy
    • zebra12 Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 11.11.11, 08:41
      Chciałabym, bo jestem zmęczona. Ale nie wiem czy bym umiała tak na dłuższą metę, bo ZAWSZE pracowałam. Jeden rok zajmowałam się dzieckiem i szukałam pracy. To tyle, poza tym studia lub studia i praca, lub studia i dziecko. Potem praca, dzieci i jeszcze kombinacja praca, studia podyplomowe i dzieci. Teraz zostało mi: praca i dzieci. Naprawdę chciałabym odpocząć.
    • ciociacesia bez najmniejszego problemu 11.11.11, 09:01
      mioalabym czas robic dzieci sie nimi zajmowac
    • count_zero Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 11.11.11, 09:12
      Inteligentni ludzie się nie nudzą.
    • przeciwcialo Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 11.11.11, 09:39
      Niepracowanie na etacie nie oznacza siedzenia w domu. Jest tyle rzeczy które chciałabym zrobic ale zwyczajnie nie mam na to czasu.
    • lipsmacker Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 11.11.11, 10:36
      Ja nie tylko marze ale planuje, pracowac duzo mniej. Rano pojsc na basen, zjesc z mezem pozne sniadanie, wpasc do firmy na 2-3 godz i miec czas na zakupy i obrobienie domu zanim dzieci wroca o 15stej. I moc wyjezdzac w podroze kiedy nam sie zamarzy. Wiec nie bedzie to snucie sie po domu w dresie, wogole sobie nie wyobrazam takiego snucia bez wzgledu na ilosc posiadanych pieniedzy. Ale siedziec w pracy 8 godzin naprawde nie potzrebuje aby czuc sie spelniona. Po to dzis pracuje ciezko i inwestuje w firme aby docelowo inni na mnie pracowali.
    • triss_merigold6 Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 11.11.11, 11:59
      Chciałabym nie musieć pracować, tylko tak ze 2 dni w tygodniu hobbystycznie pojawiać się z fabryce i coś robić za pieniądze - przyjemne z pożytecznym.
      Teraz jestem na macierzyńskim i doprawdy, nie nudzę się w domu. uncertain
    • madzioreck Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 11.11.11, 13:51
      Naprawdę mogłabym. Znalazłabym sobie zajęcie, spokojnie wink Z drugiej strony obecna praca to pierwsza w życiu, której bym nie rzuciła, gdybym wygrała w totka, bo ją lubię big_grin Ale nie należę do ludzi, którzy bez codziennego kieratu by zwariowali - miałabym wychuchany dom, gotowałabym cuda na kiju, miałabym czas dla rodziny i przyjaciół, na różne rzeczy, na które nie mam czasu teraz smile
    • paniusiapobuleczki Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 11.11.11, 14:00
      Praca zawodowa nie jest zła. Poza tym, że zwykle wymusza wyjście z domu, pozwala coś tam zarobić. Najlepszym wariantem dla mnie byłaby praca w niepełnym wymiarze. Pracowałam na pół etatu dwa lata temu i byłam najszczęśliwsza- spełniałam się zawodowo, dom sprzątnięty, czas dla siebie i rodziny.
    • freakwave Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 11.11.11, 14:07
      ja kocham swoja prace, gdybym nie musial pracowac pewnie traktowalbym to jako hobby, co do reszty, to szlajanie sie po domu w szlafroku i kapciach troche mi smierdzi depresja, nudni ludzie nie wiedza co robic ze swoim wolnym czasem, ja jakos nigdy go nie mam w nadmiarze, jest tyle ciekawych rzeczy do nauczenia sie, tyle ciekawych ksiazek do przeczytania, tyle sportow do uprawiania rodizna tez poswiecenia czasu dla siebie wymaga... nie, ja bym sie nie nudzil i nie narzekal na problemy psychiczne gdybym mial kasy wystarczajaco aby spelniac wszystkie swoje zachcianki bez pracy. i wreszcie spotykalbym sie w pracy jedynie z tymi z ktorymi mam ochote smile omijajac pozytecznych durniow big_grin
    • madame_edith Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 11.11.11, 14:19
      Morgen,
      ja Cie doskonale rozumiem i myślę podobnie. Wydaje mi się, że inaczej się marzy i ceni weekend, wolny czas i swoje ulubione zajęcia jak się na nie ma czas limitowany, a inaczej, jak są codziennością. Mnie się zawsze najbardziej chce czytać czy pływać, czy cokolwiek, jak kompletnie nie mam jak tego wcisnąć w grafik. Bo jak już mam cały dzień dla siebie to nie wiem ze szczęścia co wybrać. Natomiast jakby to nie był taki rarytas to nie wiem czy aż tak by mi smakował. Może to kwestia wrodzonej przekory.
      No i jest jeszcze jeden aspekt, praca integruje z ludźmi, a ja jestem bardzo bardzo towarzyska. I wiem, że najbardziej na macierzyńskim wkurzało mnie, że ja mam czasu od cholery a wszyscy znajomi w pracy. I co mi wtedy po tym moim czasie? Wiem, można mieć za znajomych inne rentierki, ale ja póki co znam samych ludzi, co pracują.
      • marzeka1 Re: Naprawdę mogłybyście nie pracować zawodowo? 11.11.11, 15:23
        Tak, gdybym teraz po ponad 20 latach pracy (tylko z przerwą 2 razy na macierzyński) , została rentierką, wygrała w totka, mogłabym już nie pracować; marzyłyby mi się studia takie czysto dla przyjemności, np. historia sztuki. Zdecydowanie umiałabym sobie zorganizować czas.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja