mia_siochi
11.11.11, 09:19
Kupiłam przedwczoraj wieczorem na allegro pewien drobiazg.
Ceny tych drobiazgów normalnie wahają się od 10 zł do 100?120?
Kupiłam toto za 12zł, plus 12 przesyłka.
Wczoraj rano dzwoni gość i mówi, że on mi nie sprzeda tego za 12zł, bo cena to 90, pomylił się przy wystawianiu i mowy nie ma żeby mi to wysłał.
Hmmm..Ja na to, że zgodnie z prawem to sooory, ale musi mi to za 12 sprzedać.
On na to, że proszę bardzo, przejedzie po towarze samochodem i wtedy mi wyśle, za te 12.
Ja- że w opisie akcji nie było nic o towarze uszkodzonym.
On- że nie było nic,ze jest nowy.
Ja- zaraz, zaraz, skoro NIE BYŁO że używany i uszkodzony, to kupujący ma prawo przyjąć, że towar jest nowy i sprawny.
On- to sobie możesz iść do sądu za te 12 zł
No i teraz ankieta: oddałybyście sprawę do sądu? Kusi mnie, ale nie wiem, czy da się sprawe założyć dla 12 zł...
A najlepsze, ze gdyby gość zadzwonił normalnie, to byśmy się dogadali, to toto jest fajne i ja spokojnie bym z 60-70zł zapłaciła...