O zakupach i świętowaniu 11 listopada

11.11.11, 19:42
Po drodze ze spaceru wstapilam do Tesco po zakupy na obiad. Siąpiło, pogoda pod psem, młoda była już głodna i marudna. Zebrałam kilka produktów, wrzuciałm do wózka i popedziłam do najluźniejszej kasy. Przede mną stała babka z koszem zakupów. Kasa nabita na 80 funtów. I wtedy babka zaczęła wyciagać kupony, a kasjerka skanować jeden po drugim. Jeden nie wchodził, wstukiwala kody ręcznie. Nie, nie wszedł. Okazało się, że on pozwala zaoszczędzić 1 funt jesli się kupi mleko za 3 funty, a babka kupiła za 2,5 funta więc musiałaby kupić jeszcze jedno mleko aby zadziałał. Za nami już się ustawił sznurek, a moje dziecko zaczęło się wydzierać zniecierpliwione. A wiecie co baba zrobiła? Poszła na drugi koniec sklepu (mleko i chleb są oczywiście najdalej od kas) po kolejne mleko by przekroczyć te 3 funty. We mnie już się zagotowało i wyszlam z kolejki zostawiajac zakupy na taśmie myśląc sobie, ze w Polsce nikt sie tak nie guzdra przy kasach i nie wychodzi sobie kiedy już ma płacić, by donieść to czy tamto majac w du..ie że inni czekają.

Po drodze do domu wstąpiłam do polskiego sklepu gdzie panują polskie obyczaje i kupiłam łaciate (niech babie skisną te 4 litry mleka ze zniżką), keczup Pudliszki, oraz warzywa na patelnię Hortexu, a mloda na otarcie łez dostała od pana prince polo gratis. No, tak właśnie świetowałam 11 listopada - wspomagając polski biznes.
    • chloe30 Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 19:47
      nie spojrzałam kto napisał posta i się zastanawialam gdzie do jasnej anielki Tesco było otwarte big_grin
    • ola Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:00

      >Po drodze do domu wstąpiłam do polskiego sklepu gdzie panują polskie obyczaje

      nie panują. Gdyby panowały, sklep byłby zamkniety na amen jak wszystkie tutaj.
      • lykaena Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:12
        ola napisała:

        "Gdyby panowały, sklep byłby zamkniety na amen jak wszystkie tutaj."

        Nie uogólniaj.
        U mnie większość jednak była otwarta.
        • angazetka Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:14
          Większość sklepów miałaś dziś otwartą? W Polsce?
          • lykaena Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:24
            Owszem.
            W Łodzi.
            Nie piszę, ze w całej, ale na moim osiedlu na 8 sklepów i 2 kioski 5 sklepów i 1 kiosk były otwarte.
            Jeden ze sklepów był otwarty co najmniej do 20tej.
            W centrum też niemal wszytstkie małe sklepy przy ulicy przy której mieszka moja rodzina były otwarte.
            • angazetka Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:30
              Łał. W Warszawie nawet na dworcu niemal wszystko pozamykane.
              • sueellen Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:31
                bali się pewnie. 11 listopada to niebezpieczny dzien w Warszawie. Lepiej z domu nie wychodzić.
                • angazetka Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:34
                  Bez przesady. Wychodziłam i żyję wink
                  • sueellen Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:43
                    no, ja mam otwarta gazetę.pl a tam sceny dantejskie.
                    • ola Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:52

                      > no, ja mam otwarta gazetę.pl a tam sceny dantejskie

                      i dalej masz takie dobre zdanie o polskich obyczajach???
                      • sueellen Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:55
                        No, pani! U nas to się blisko tydzien na ulicach prali a w polsce tylko jeden dzień tongue_out
                        • ola Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:58
                          Tylko nie wiem, czy brytujczycy w ten sposób sa nawykli świętować urodziny królowej?
                    • angazetka Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 21:07
                      Ale te sceny nie działy się w każdym miejscu Warszawy wink Jutro jadę oglądać rozmiar strat.
                      • ola Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 21:12
                        do jutra juz mają posprzątać:
                        warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,10631601,Sprzataja_po_marszu__Za_straty_zaplaca_organizatorzy.html
                      • sueellen Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 21:19
                        Nie, no w Londynie tez się nie działy na wszystkich ulicach. Gdyby nie internet, w ogóle bym nie wiedziała, ze takie coś miało miejsce...
              • lykaena Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:35
                A 1 listopada to miałam wszystko otwarte wink
                Ale, wiesz ja mieszkam w dość specyficznej lokalizacji.
                Otaczają mnie 4 cmentarze.
                W tym jeden wojskowy- może to dlatego tyle sklepów otwartych.
                Byłam tam dziś na spacerze : na gronie dziadka i grobach nieznanych żołnierzy.
                Spotkałam całkiem sporo osób.
                Chociaż mimo wszystko główni klienci owych sklepów to amatorzy alkoholi wszelakich, jak zaobserwowałam.
                A ja jak z głupia frant kupowałam margarynę big_grin
                • lykaena Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:37
                  na grobie dziadka
                  • sueellen Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:45
                    Oczywiście oba posty przeczytalm razem i mi wyszło:

                    A ja jak z głupia frant kupowałam margarynę big_grin na grobie dziadka.

                    I jeszcze się cieszy głupia tongue_out
    • najma78 Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:00
      Po drodze do domu wstąpiłam do polskiego sklepu gdzie panują polskie obyczaje

      To znaczy jakie obyczaje? Nie rozumiem porownania polskiego sklepu ze sklepem typu tesco i tego w czym zakupy w tym polskim sklepie sa lepsze? W tym, ze dziecko dostalo wafelka gratis? Mialas pecha stojac w kolejce za kims kto sie wg ciebie guzdral oraz wtym ze dziecko co sie rozplakalo a ty sie zdenerwowalas i tyle. Nic specjalnego z tego nie wynika przeciez.
      • sueellen Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:18
        Chodziło mi o to, że w Polsce nie spotkałam się z czyms takim by ktoś aż tak się guzdral przy kasie w dupie mając stojących za nim ludzi. Poza tym pod koniec moje dziecko zaczęło się drzeć i tego darcia nie dalo się nie uslyszeć, a pani z calą pewnoscią głucha nie była. Nie, co byscie nie gadały na znieczulicę i nieuprzejmość u Polaków, ja Wam powiem, że u Brytyjczyków jest jeszcze gorsza, bo zamiast zaciętych ust jest pusy uśmiech.
        • angazetka Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:29
          Owszem, w Polsce też się zdarzają powolne osoby przy kasach, kupony, które trzeba wbijać ręcznie oraz ryczące dzieci. Nic nowego pod słońcem.
        • najma78 Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:30
          sueellen napisała:

          > Chodziło mi o to, że w Polsce nie spotkałam się z czyms takim by ktoś aż tak si
          > ę guzdral przy kasie w dupie mając stojących za nim ludzi.


          A ja za to pamietam jako obyczaj, cos jak najbardziej normalnego rozpoczynanie skanowania zakupow nastepnej osoby zanim wczesniejsza sie spakowala i odeszla od kasy i ciesze sie, ze tu nie ma takiego obyczaju.

          Poza tym pod koniec moje dziecko zaczęło się drzeć i tego darcia nie dalo się nie uslyszeć, a pani z calą pewnoscią głucha nie była. Nie, co byscie nie gadały na znieczulicę i ni
          > euprzejmość u Polaków, ja Wam powiem, że u Brytyjczyków jest jeszcze gorsza, bo
          > zamiast zaciętych ust jest pusy uśmiech.

          Ale o co tak naprawde chodzi? Dlaczego z powodu darcia sie twojego dziecka ktos ma nie zrobic tak zakupow jak chce i co to ma wspolnego ze znieczulica czy pustym usmiechem? Chyba przesadzasz.
          • sueellen Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:42
            Przesadzam?

            godzina 16:30-17:00 czyli czas kiedy zaczynają się tzw godziny szczytu w normalny piatkowy dzień. Kolejki w sklepie. Babka robi duuuuże zakupy na koniec płacąc talonami, a ze jeden nie wchodzi, ODCHODZI od kasy na DRUGI KONIEC SKLEPU by coś DOKUPIĆ. Sklep DUŻY, a za babką jest już SZNUR klientów w tym DRĄCE się dziecko w wózku. Babka olewa cale to towarzystwo i idzie po mleko bo ona MUSI skorzystać z tej promocji WŁAŚNIE TERAZ. Kupony w tesco mają długą "przydatność" i wyobrażam sobie, że mogłaby wykorzystać przy nastepnej okazji.
            • najma78 Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 22:01
              sueellen napisała:

              > Przesadzam?
              >
              Tiaaa, a przy nastepnej okazji znowu znajdzie sie ktos komu bedzie to przeszkadzac.
              Zrelaksuj sie smile Ta osoba miala takie samo prawo zrobic zakupy jak ty i zadnego obowiazku podkrecania tempa, komu sie nie podobalo mogl odejsc. Ty to zrobilas i jestes zadowolona bo w innym sklepie byly lepsze obyczaje wiec w czym problem. Zyj i daj zyc innym.
              • chloe30 Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 22:14
                najma78 napisała:

                >
                > Tiaaa, a przy nastepnej okazji znowu znajdzie sie ktos komu bedzie to przeszkad
                > zac.

                ja piórkuję, naprawdę normalne wg was blokowanie jest całej kolejki i lecenie po coś jeszcze? Już pomijam kupony, ale jak ci się podczas kasowania zakupów coś przypomni to zostawiasz wszystko na taśmie i lecisz przez pół sklepu? Ja nie, kasuję do końca i ewentualnie wchodzę na sklep drugi raz

                > Zyj i daj zyc innym.
                tyczy sie wszystkich, tej pindzi blokującej też
                • najma78 Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 22:28
                  chloe30 napisała:
                  >
                  > ja piórkuję, naprawdę normalne wg was blokowanie jest całej kolejki i lecenie p
                  > o coś jeszcze? Już pomijam kupony, ale jak ci się podczas kasowania zakupów coś
                  > przypomni to zostawiasz wszystko na taśmie i lecisz przez pół sklepu? Ja nie,
                  > kasuję do końca i ewentualnie wchodzę na sklep drugi raz


                  A czemu nie? Jest jakis zakaz? Mi sie kilkakrotnie zdarzyla sytuacja, ze czegos zapomnialam i powiedzialam o tym sprzedwacy tzn. ze chce po to pojsc ale nie bylo potrzeby bo on zadzwonil, powiedzial co to o ktos z obslugi doniosl, to zreszta zdarza sie tez innym. Nie, nie sa to czeste przypadki, przeciwnie rzadkie, ale swiat sie od tego nie zawali, a kazda ''pindzia'' ma prawo do zakupow w takim tempie jakie jej pasuje.

                  > > Zyj i daj zyc innym.
                  > tyczy sie wszystkich, tej pindzi blokującej tez

                  Ona nie blokowala, ona robila zakupy.
                  • chloe30 Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 22:34
                    najma78 napisała:

                    >
                    > A czemu nie? Jest jakis zakaz?

                    nie
                    jest dokładnie to o czym napisałaś - żyj i daj żyć innym
                    więc nie zamierzam innych blokować bo zapomniałam mleka/mąki/papieru toaletowego
                    albo bez tego się obejdę, albo wejdę drugi raz
                    dla mnie zakupy na taśmie - koniec łażenia i wybierania
                    • najma78 Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 22:45
                      chloe30 napisała:

                      W marketach jest wiecej niz jedna kasa, plus samoobslugowe i pojscie po cos czego sie zapomnialo w swiecie pelnym pustych usmiechow nie stanowi problemow, dlatego jeszcze raz powtorze: relax smile
                      • chloe30 Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 23:19
                        ja żyję w normalnym świecie, jeszcze mi sie idiotka blokująca kolejkę nie zdarzyła, a jak zdarzy to na pewno relax nie będę
                        ty bądź, no co kto lubi
                    • rosapulchra-0 Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 12.11.11, 05:44
                      chloe30 napisała:

                      > dla mnie zakupy na taśmie - koniec łażenia i wybierania
                      Dla ciebie tak, ale dla innych wcale nie musi.
                      Zdarzało mi się o czymś sobie przypomnieć, gdy już zakupy na taśmie leżały, jakoś nikt nie robił problemu z faktu, że szłam po tę zapomnianą rzecz albo przynosił mi ją pracownik sklepu. Sama również czekałam na kogoś zapominalskiego. I takie rzeczy się zdarzają wszędzie. W Polsce również.
                • landora Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 22:53
                  Już pomijam kupony, ale jak ci się podczas kasowania zakupów coś
                  > przypomni to zostawiasz wszystko na taśmie i lecisz przez pół sklepu? Ja nie,
                  > kasuję do końca i ewentualnie wchodzę na sklep drugi raz

                  Podczas studiów pracowałam w Co-op i rzeczywiście, takie gwiazdy się tam zdarzały. to był mały sklepik, i cztery osoby w kolejce potrafiły już zrobić niezły tłumek. Pani podchodzi, ja zaczynam kasować, a ona leci na drugi koniec sklepu i wybiera coś przez pięć minut. A kolejka na mnie się wkurza, chociaż ja niczemu nie winna uncertain
                • nanuk24 Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 23:52
                  Mnie sie zdarza zapomniec o arcywaznym produkcie bedac juz przy kasie i tak, zdarza mi sie po nie wrocic lub czekac na osobe z obslugi, ktora produkt mi dostarczy. Ba! Zdarza mi sie samej czekac na pelnoletniego kasjera, ktory zeskanuje moj alkohol(nieletnim czytaj: mniej niz 21 lat) alkoholu skanowac nie wolno, a czesto przy kasie stoi nieletni, ktory, w taki wypadku musi przez mikrofon wzywac letniegowink
                • iskierka40 Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 12.11.11, 19:22
                  każda z was byłaby wkurzona w takiej sytuacji i nikt z was nie tłumaczył by tej sytuacji tak jak to robicie w tym wątku,jestem tego pewna!!!!
                  • glasscraft Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 12.11.11, 21:10
                    To ja sie wspisze, ze wkurzona nie bylabym, bo nie raz zdarzylo mi sie czegos zapomniec i biec, zeby to cos zlapac. I tak jak babce przede mna wolna dlubac w kuponach i leciec po butelke mleka, ktora w starczym zaslepienie zapomniala zabrac z polki, tak samo mnie wolno zrobic to samo. Zyj i daj innym zyc. Oraz zycie jest za krotkie, zeby sie potem zlewac z naprawde guciowego powodu. No ale rozumiem, ze gdyby wszyscy tak olewali duperele, watki o d...pie maryny by nie powstawaly, zeby ich zalozycielkom ulzyc smile
          • madzioreck Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:56
            > Ale o co tak naprawde chodzi? Dlaczego z powodu darcia sie twojego dziecka ktos
            > ma nie zrobic tak zakupow jak chce i co to ma wspolnego ze znieczulica czy pus
            > tym usmiechem? Chyba przesadzasz.

            Nie, nie przesadza, chyba naprawdę nie rozumiesz. Nie za bardzo sobie wyobrażam, żeby lecieć po fefnaste mleko przez całe Tesco, kiedy za mną stoi matka z rozpłakanym dzieckiem. Choćby dlatego, żeby nie słuchać tego darcia na cały lokal, jeśli już nie z odrobiny empatii i współczucia. No ale oczywiście swoje "prawa" trza wykorzystać na maksa, nie oglądając się na nic ani na nikogo...
        • ola Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:39

          a ja nie dalej jak tydzień temu trafiłam na dwie panie które w sklepie przy kasie 15 minut dumały nad tym, który odcień szminki wybrać (sklep był tzw. wielobranzowy, ogólnie spozywczy ale z działem kosmetycznym, wiec większośc osób stojacych za nimi miała w koszykach chleb i mleko). Tak więc to chyba nie jest polska specyfika ze jest szybko i miło.
    • an_ni Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:18
      chocby w ten dzien moglas zachowac odrobine przyzwoitosci i klasy paniusiu, skoro w ogole podajesz te date i uznajesz swoje przypadki za swietowanie dnia niepodleglosci
      pomyslec ze w tym Tesco byc moze musieli po tobie sprzatac Polacy w swieto narodowe, ktore ty jako immigrantka tak wspominasz ...
      i zycze ci zebys kupowala w Tesco takie wlasnie odstane produkty
      • sueellen Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:21
        > chocby w ten dzien moglas zachowac odrobine przyzwoitosci i klasy paniusiu,

        https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTK_Ty7MllTuXUDLUFRwvDYbdCRp5vNEWqZi7otNluabIXL0-S_-kQ2oA

        Mam zachować klasę nie robiąc zakupów czy może powinnam wolne wziąć w pracy z tej okazji? A może z flagą chodzić po ulicach?
        • an_ni Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:34
          oj tak, chyba lepiej by bylo zebys zostala w domu i nie pokazywala sie nigdzie ze "swojom klasom"
          albo nie mow nikomu zes Polka i ze wiesz jaka rocznica przypada na 11.11
          • sueellen Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:48
            Wiesz, to może idź poswiętuj sobie z klasom 11 listopada skoro wiesz najlepiej jak to robić.
      • landora Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 22:57
        > pomyslec ze w tym Tesco byc moze musieli po tobie sprzatac Polacy w swieto naro
        > dowe, ktore ty jako immigrantka tak wspominasz ...

        Trudno, żeby Polakom w UK udzielano dnia wolnego z okazji ich święta narodowego.
        W UK tez jest święto - Remembrance Day. Wszyscy mają maczki poprzypinane do kurtek.
    • lusitania2 Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:19
      sueellen napisała:


      > wyszlam z kolejki zostawiajac zakupy
      > na taśmie myśląc sobie, ze w Polsce nikt sie tak nie guzdra przy kasach i nie
      > wychodzi sobie kiedy już ma płacić, by donieść to czy tamto majac w du..ie że i
      > nni czekają.
      >

      jakaż piękna ta Polska z oddali się rysuje, aż się normalnie łza w oku kręci....

    • buuenos Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:45
      dla mnie bez sensu troche.Wleczesz glodne i marudne dziecko do tesco i masz pretensje do klientki przed toba nie wiadomo o co.Miala kupony to chciala je zrealizowac.Proste.A teraz ci dowalesmile Skoro juz tak polskie obyczaje wychwalasz,to tu raczej wszystkie matki maja obiad a przynajmniej jego skladniki przygorowane w domu,w lodowce a nie ciagaja dzieciaka w glodzie po sklepach, myslac co by tu zgotowacsmile)
      • chloe30 Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:50
        buuenos napisała:
        Skoro juz tak polskie obyczaje wychwalasz,to
        > tu raczej wszystkie matki maja obiad a przynajmniej jego skladniki przygorowan
        > e w domu,w lodowce a nie ciagaja dzieciaka w glodzie po sklepach, myslac co by
        > tu zgotowacsmile)

        A te składniki jak rozumiem przychodzą same z Tesco? Czy materializują się w lodówce w inny sposób?
        • ola Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:53

          na bazarku się kupuje, u pani Jadzi
        • buuenos Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:55
          Wiedzialam!!czepno sie! i po co ja te geby usmiechajace wstawiam no po co?? smile
          • chloe30 Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:56
            buuenos napisała:

            > Wiedzialam!!czepno sie! i po co ja te geby usmiechajace wstawiam no po co?? smile

            a, to ja przepraszam wink
            • nowapanna Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 21:06
              Ja z kolei nie lubie robic zakupow w polskich sklepach- szlag mnie trafia,jak sprzedawczyni wdaje sie w dyskusje z klientami przy kasie.Gada z nimi o du..e maryni a inni klienci czekaja.
              Nie lubie tej "domowej" atmosfery, kiedy Krysia z Grazynka rozmawia glosno o swoich medycznych przypadlosciachwink))
          • madzioreck Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:58
            buuenos napisała:

            > Wiedzialam!!czepno sie! i po co ja te geby usmiechajace wstawiam no po co?? smile

            Trza było dodać "a ja nie masz obiadu na stoliczku >nakryj się< to współczuję Twoim dziecią" big_grin
        • najma78 Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 22:15
          chloe30 napisała:

          > A te składniki jak rozumiem przychodzą same z Tesco? Czy materializują się w l
          > odówce w inny sposób?


          Ja tam nie wiem w jaki sposob skladniki obiadowe trafiaja do lodowki e-mamy ale ja mam kilka wyjsc, jade do sklepu i stoje w kolejce do kasy i czekam na swoja kolej i nie wkurzam sie na ludzi przede mna, ze powolni, ze kupony, ze ............ wpisac dowolne, ide do kasy samoobslugowej (nawet male tesco je posiadaja) a te sa dostepne w zdecydowanej wiekszosci marketow, zamawiam zakupy online odpowiednio wczesniej tak aby nie czekac wyglodniala na dostawe, ewentualnie korzystam z malych lokalnych sklepow, np. mam w poblizu co-operative a tam juz calkiem niezly wybor w Londynie tez sa.
    • cygarietka Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:57
      No ale o co Ci chodzi?
      Święto było w Polsce, w Anglii normalny dzień. Babka robiła tygodniowe zakupy, miała bony zniżkowe, co z tego, że nie wchodziły, nie jej wina, a że poszła po mleko...
      Bądź trochę elastyczna i tolerancyja.
      A dla robiących "szybkie zakupy" są kasy samoobsługowe.
      Nie wiem gdzie leży problem.
      • madzioreck Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 20:59
        > miała bony zniżkowe, co z tego, że nie wchodziły, nie jej wina,

        Jej wina, bo nie doczytała o warunkach skorzystania z bonu.
        • najma78 Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 22:30
          madzioreck napisała:
          >
          > Jej wina, bo nie doczytała o warunkach skorzystania z bonu.


          ????
          • madzioreck Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 22:38
            "I wtedy babka zaczęła wyciagać kupony, a kasjerka skanować jeden po drugim. Jeden nie wchodził, wstukiwala kody ręcznie. Nie, nie wszedł. Okazało się, że on pozwala zaoszczędzić 1 funt jesli się kupi mleko za 3 funty, a babka kupiła za 2,5 funta więc musiałaby kupić jeszcze jedno mleko aby zadziałał."
            • najma78 Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 12.11.11, 09:42
              madzioreck napisała:

              > "I wtedy babka zaczęła wyciagać kupony, a kasjerka skanować jeden po drugim. Je
              > den nie wchodził, wstukiwala kody ręcznie. Nie, nie wszedł. Okazało się, że on
              > pozwala zaoszczędzić 1 funt jesli się kupi mleko za 3 funty, a babka kupiła za
              > 2,5 funta więc musiałaby kupić jeszcze jedno mleko aby zadziałał."


              No i ? Skoro miala duzo kuponow mogla nie zauwazyc. Ty jestes nieomylna? To byl jeden kupon, cos sie komus oprocz sueellen stalo?
      • an_ni Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 21:28
        jak to o co chodzi, Polka na emigracji w Dzien Niepodleglosci (!) zostala zniewazona przez Angolke i brytolski sklep a do tego musiala sie wykosztowac w polskim sklepie, zmiast zakupic pare produktow marki tesco ...
        • sueellen Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 21:37
          A ja myslę, że masz powazny problem sama ze sobą...
    • mika_p Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 21:56
      Masz, poczytaj sobie:
      piekielni.pl/pobierz/201111/19527_by_pauuulla24_piekielni_pl.jpg?1320961174
    • landora Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 22:49
      To na pewno była pani z tego forum: forums.moneysavingexpert.com/ wink
    • minerallna Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 23:06
      A ja rozumiem i kumam o co biega.
      W tej konkretnej sytuacji tez bym sie wkurzyla.

      --

      https://supergify.pl/images/stories/impreza/tany/ballo011.gif
    • rosapulchra-0 Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 23:20
      Zadziwiasz mnie Sue. Coraz bardziej.
      Powiedz, ale tak szczerze, co ty robisz w tym kraju?
      Gdziekolwiek się obrócisz - źle.
      No to po jaką cholerę tu siedzisz?
      Wracaj do Polski, albo za chłopem do Hiszpanii jedź. Albo gdziekolwiek indziej.
      Bo wiesz - jeszcze żeby twoja krytyka miała jakieś podstawy, ale nie - to jest ryczenie bezmlecznej krowy - drzesz japę dla efektu. Marnego, jak zwykle, w twoim wypadku.
      • ola Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 11.11.11, 23:25
        O! Jaki miły post. Na poziomie, nie ma co.
      • sueellen Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 12.11.11, 00:16
        > Powiedz, ale tak szczerze, co ty robisz w tym kraju?
        > Gdziekolwiek się obrócisz - źle.

        A to skąd wzięłaś?
        • rosapulchra-0 Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 12.11.11, 05:37
          Z twoich postów.
          • azjaodkuchni Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 12.11.11, 08:10
            Ja też świętowałam 11 listopada odwiedzając polską koleżankę na drugim krańcu miasta. smile
          • sueellen Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 12.11.11, 08:57
            których??
            • rosapulchra-0 Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 12.11.11, 11:12
              W UK do lekarza nie chodzisz, za to w Polsce zaliczasz wszystkich specjalistów plus fryzjera i kosmetyczkę, płacisz krocie za mieszkanie i rachunki, stoisz w wiecznych korkach, nie przepuszczają cię w UK w żadnych kolejkach, nie pomagają, a w Polsce zawsze. W UK jest brudno, wszędzie są stare, alergenne wykładziny, okna nieotwieralne i zgniłe powietrze. Naprawdę ci się dziwię, że mieszkasz na tych obskurnych wyspach..
              • sueellen Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 12.11.11, 14:23
                Mam juz conajmniej 3 psychofanki, ktore sledza kazdy moj krok, kazdy moj wpis i kazde moje spostrzezenie. Brawo. Podziwiac za skrupulatnosc. Nie obrazcie sie dziewczyny, ale nieodwzajemniam Waszych uczuc i nie mam pojecia co kiedy i o czym pisalyscie.

                Krytykuje to co mi sie nie podoba? Owszem, ale chwalic tez chwale - transport, sluzbe zdrowia, poczte, sprzedaz internetowa, warunki zwrotu towarow, procedury w urzedach, ktore sa o wiele prostrze niz w PL, nie mowiac juz o proporcji cen ubran/atykulow RTV/AGD, mebli itd do zarobkow. Co mnie poza powyzszymi tu jeszcze trzyma? Zloty srodek dla mojej rodziny. Ja nie wyjade do Hiszpanii a moj m nie wyjedzie do Polski. Mozliwosci edukacyjne dziecka sa takze wieksze na wyspach niz w Polsce czy Hiszpanii. To mnie trzyma.
                • rosapulchra-0 Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 12.11.11, 15:30
                  sueellen napisała:

                  > Mam juz conajmniej 3 psychofanki, ktore sledza kazdy moj krok, kazdy moj wpis i
                  > kazde moje spostrzezenie. Brawo. Podziwiac za skrupulatnosc. Nie obrazcie sie
                  > dziewczyny, ale nieodwzajemniam Waszych uczuc i nie mam pojecia co kiedy i o cz
                  > ym pisalyscie.
                  Chciałabyś, ale zmartwię cię - to są tylko te posty, w których sama brałam udział, stąd je pamiętam.
                  >
                  > Krytykuje to co mi sie nie podoba? Owszem, ale chwalic tez chwale - transport,
                  > sluzbe zdrowia, poczte, sprzedaz internetowa, warunki zwrotu towarow, procedury
                  > w urzedach, ktore sa o wiele prostrze niz w PL, nie mowiac juz o proporcji cen
                  > ubran/atykulow RTV/AGD, mebli itd do zarobkow. Co mnie poza powyzszymi tu jesz
                  > cze trzyma? Zloty srodek dla mojej rodziny. Ja nie wyjade do Hiszpanii a moj m
                  > nie wyjedzie do Polski. Mozliwosci edukacyjne dziecka sa takze wieksze na wyspa
                  > ch niz w Polsce czy Hiszpanii. To mnie trzyma.
                  O! I to jest dopiero odpowiedź na minimalnym poziomie kultury i obiektywizmu. W twoim wydaniu oczywiście. Zaś twojego krytykanctwa (bo nie konstruktywnej krytyki, nie mylmy tych pojęć, dobrze? suspicious) nie rozumiem i nie mam na nie zgody.
                  Osobiście wychodzę z założenia, że jak mi coś nie podoba, to w tym nie uczestniczę, szukam lepiej dla siebie, ale nie siedzę po uszy w gó...e i nie płaczę, jak mi tu źle, a tam zawsze lepiej.
                  Nie mam nadziei, że zrozumiałaś moje przesłanie. No może taką maleńką.
          • najma78 Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 12.11.11, 09:07
            rosapulchra-0 napisała:

            > Z twoich postów.
            >
            Wlasnie. Nie czytam wszystkich twoich postow, ale niedawno odgrazalas sie, ze jesli podczas twojego pobytu w PL z okazji dnia zmarlych w halloween zapuka jakies dziecko do drzwi to ty mu cukierka nie dasz bo nie uznajesz tej tradycji w PL, a to dla mnie brzmialo jak zrzedzenie starej upierdliwej baby. Zanim jeszcze tam pojechalas i zanim ktokolwiek zapukal do drzwi...byl tez facet swietujacy swoj rozwod, teraz kobieta placaca kuponami w tesco, az mnie ciekawi co bedzie nastepne smile zaczyna sie serial.
            • an_ni Re: O zakupach i świętowaniu 11 listopada 12.11.11, 12:16
              bo paniusia Suellen chce wypowiedziec sie na kazdy temat, a ze wychodzi jak wychodzi ...
              forum jak gabka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja