Całkowita likwidacja palarni

17.11.11, 10:48
Ponad milion Polaków rzuciło palenie po zaostrzeniu przepisów.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10657092,Rok_po_zmianie_przepisow_ministerstwo_zdrowia_chce.html
Bardzo dobrze. Najlepiej byłoby całkowicie zlikwidować produkcję papierosów (podobnie, jak mięsa). Te nałogi nie tylko rujnują zdrowie, ale zwłaszcza silnie otumaniają i nie pozwalają rodzajowi ludzkiemu wznieść się na wyższy poziom.
Uwaga: postęp tzw. techniki nie oznacza, że dana cywilizacja znajduje się na wysokim stopniu rozwoju.
Wracając do artykułu, popieram projekt całkowitej likwidacji palarni w lokalach, zakładach pracy, uczelniach...
    • gku25 Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 10:56
      Odpimpaj się od mięsa.
      • arvenne Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 11:26
        gku25 napisała:

        > Odpimpaj się od mięsa.

        Aż tak bardzo jesteś od niego uzależniona?
        • gku25 Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 11:38
          Tak jak miliardy ludzi na ziemi. I to od wielu tysięcy lat.
          • feel_good_inc Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 11:47
            gku25 napisała:
            > Tak jak miliardy ludzi na ziemi. I to od wielu tysięcy lat.

            Czekaj tylko. Zaraz przeczytasz, że jedzenie mięsa jest dla człowieka nienaturalne wink
            • gku25 Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 12:00
              Tak, to bardzo możliwe.
              Swoją drogą mam dobrą koleżankę wegetariankę, ale ona nigdy mi w michę nie zaglądała, nigdy nie próbowała naprowadzać na jedyną słuszną drogę itp. W ciąży jadła mięso - taki był nakaz lekarza, gdyż wyniki mała tragiczne - roślinami nie dało się żelaza podnieść. Syn jest mięsny, jak będzie chciał brać przykład z niej to super, jak nie, to na pewno nie będzie go uszczęśliwiać na siłę. Znaczy ona jest normalna.
              • ally Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 14:08
                Nie wierzę. Próby jedzenia mięsa przez długoletnich wegetarian kończą się megaproblemami żołądkowymi. Może koleżanka podjadała schabowe wink
                • feel_good_inc Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 14:35
                  ally napisała:
                  > Nie wierzę. Próby jedzenia mięsa przez długoletnich wegetarian kończą się megap
                  > roblemami żołądkowymi.

                  Każda gwałtowna zmiana diety może się skończyć problemami żołądkowymi.
                  Podejrzewam, że w tym wypadku element psychologiczny gra dużą rolę.
            • ana.liderka Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 13:52
              feel_good_inc napisał:

              > Czekaj tylko. Zaraz przeczytasz, że jedzenie mięsa jest dla człowieka nienatura
              > lne wink

              A nie jest?

              Ps. Jesteś mamą?
              • feel_good_inc Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 14:33
                ana.liderka napisała:
                > feel_good_inc napisał:
                >
                > > Czekaj tylko. Zaraz przeczytasz, że jedzenie mięsa jest dla człowieka nie
                > natura
                > > lne wink
                >
                > A nie jest?

                A jest? Człowiek (i jego przodkowie) żywili się głównie mięsem od prawie dwóch milionów lat. Rozpowszechnienie rolnictwa i włączenie do diety większej ilości roślin to raptem kilka tysięcy lat. Przejście na dietę roślinną praktycznie wszędzie odbiło się negatywnie na zdrowiu mieszkańców, jednak ze względu na zyski ekonomiczne było nieuniknione.
                Kolejną falę zachorowań związanych z dietą roślinną przeżywamy od lat 50 XX wieku, kiedy w przetwórstwie żywności zaczął królować rafinowany cukier, skrobia i biała mąka. Spożycie mięsa na głowę rośnie, ale wystarczy spojrzeć na to, że dużo bardziej rośnie spożycie mąki i cukru, by okazało się, że udział procentowy mięsa w diecie systematycznie się zmniejsza.

                Pora spojrzeć prawdzie w oczy - w McZestawie tuczy buła, frytki, sos, cola i lody. Jedynym zdrowym elementem w nim jest... kotlet.

                > Ps. Jesteś mamą?

                Jestem czterometrowym kotem.
                • ally Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 14:35
                  > A jest? Człowiek (i jego przodkowie) żywili się głównie mięsem od prawie dwóch
                  > milionów lat.

                  Kompletna bzdura.
                  • feel_good_inc Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 14:45
                    ally napisała:
                    > > A jest? Człowiek (i jego przodkowie) żywili się głównie mięsem od prawie
                    > dwóch
                    > > milionów lat.
                    >
                    > Kompletna bzdura.

                    Taaak? No to proszę, przedstaw wyniki badań.
                    • katia.seitz Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 15:36
                      Mięso (przynajmniej rozumiane po dzisiejszemu) wink stanowiło jedynie uzupełniający element diety łowców-zbieraczy. Żywili się głównie owocami i innym pokarmem roślinnym oraz owadami, skorupiakami itp. Upolowane mięso stanowiło, owszem, uzupełnienie diety, ale nie podstawę.
                      Dodatkowo, spośród najbliższych krewnych człowieka, goryle są całkowicie roślinożerne, zaś dla szympansów mięso (też głównie w postaci owadów) stanowi uzupełnienie diety (podstawą są rośliny). I cóż - szympansy są znacznie bardziej agresywne od goryli, choć ponoć troszkę bardziej inteligentne tongue_out
                      • feel_good_inc Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 17:45
                        katia.seitz napisała:
                        > Mięso (przynajmniej rozumiane po dzisiejszemu) wink stanowiło jedynie uzupełniają
                        > cy element diety łowców-zbieraczy. Żywili się głównie owocami i innym pokarmem
                        > roślinnym oraz owadami, skorupiakami itp. Upolowane mięso stanowiło, owszem, uz
                        > upełnienie diety, ale nie podstawę.

                        O'RLY? Średnio 60% dziennej dawki kalorii to uzupełnienie?
                        www.unm.edu/~hkaplan/KaplanHillLancasterHurtado_2000_LHEvolution.pdf
                        > Dodatkowo, spośród najbliższych krewnych człowieka, goryle są całkowicie roślin
                        > ożerne, zaś dla szympansów mięso (też głównie w postaci owadów) stanowi uzupełn
                        > ienie diety (podstawą są rośliny). I cóż - szympansy są znacznie bardziej agres
                        > ywne od goryli, choć ponoć troszkę bardziej inteligentne tongue_out

                        No i to właśnie odróżnia nasze linie ewolucyjne. My jedliśmy mięso i dlatego rozprzestrzeniliśmy się w niszach ewolucyjnych niedostępnych dla innych naczelnych.
                    • ally Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 15:44
                      A może Ty przedstawisz?

                      Ludzie hodują zwierzęta od rewolucji neolitycznej (10 tys. lat p.n.e.). Wcześniej zajmowali się zbieractwem (głównie) i łowiectwem (polowania urządzano rzadko, bo były niebezpieczne i mało efektywne - spróbuj upolować zwierzę gołymi w zasadzie rękami).
                      Codzienne jedzenie mięsa to niedawny wymysł. Jak dla mnie możesz jeść kiełbasę na śniadanie, obiad i kolację, ale nie opowiadaj bzdur, że zawsze tak było.

                      • feel_good_inc Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 17:52
                        ally napisała:
                        > A może Ty przedstawisz?
                        >
                        > Ludzie hodują zwierzęta od rewolucji neolitycznej (10 tys. lat p.n.e.). Wcześni
                        > ej zajmowali się zbieractwem (głównie) i łowiectwem (polowania urządzano rzadko
                        > , bo były niebezpieczne i mało efektywne

                        [citation needed]

                        > ( - spróbuj upolować zwierzę gołymi w za
                        > sadzie rękami).

                        Nie rozśmieszaj mnie tak, bo się zajadów nabawię. Zadziwię cię pewnie uświadamiając ci, że najstarszy chyba sposób polowania nie zakładał w ogóle użycia narzędzi ni broni: pl.wikipedia.org/wiki/Polowanie_uporczywe

                        > Codzienne jedzenie mięsa to niedawny wymysł. Jak dla mnie możesz jeść kiełbasę
                        > na śniadanie, obiad i kolację, ale nie opowiadaj bzdur, że zawsze tak było.

                        www.unm.edu/~hkaplan/KaplanHillLancasterHurtado_2000_LHEvolution.pdf
                        Publikacja z roku 2000, cytowana ponad 600 razy w różnych opracowaniach naukowych.

                        No to teraz ty zaprezentuj publikacje popierające twoją tezę.
                • sylki Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 23:30
                  feel_good_inc napisała:

                  > > Ps. Jesteś mamą?
                  >
                  > Jestem czterometrowym kotem

                  No i dziecko mi się obudziło. przez Ciebie big_grin
                  Tak głośno się zaśmiałam
                  • feel_good_inc Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 23:57
                    sylki napisała:
                    > feel_good_inc napisała:
                    >
                    > > > Ps. Jesteś mamą?
                    > >
                    > > Jestem czterometrowym kotem
                    >
                    > No i dziecko mi się obudziło. przez Ciebie big_grin
                    > Tak głośno się zaśmiałam

                    Życie kota nie jest proste wink
    • thorgalla Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 10:58
      Co do palenia to się całkowicie zgadzam.
      Co do mięsa to zdanie mam jak poprzedniczka.
      • kosc_ksiezyca Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 19:38
        Nie mogę przestać patrzeć na Twoją sygnaturkę big_grin
    • iwles Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 10:59

      > popieram projekt całkowitej likwidacji palarni w lokalach
      > , zakładach pracy, uczelniach...


      a ja nie popieram, mimo że nie palę i palenie innych przy mnie mi przeszkadza.
      • kropkacom Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 11:03
        Generalnie mogą być. Nie wiem czemu tak wiele osób broni akurat tego nałogu.
    • sylki Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 11:06
      Sama na codzień nie palę, przeszkadzają mi osoby palące, a w zasadzie nie osoby, a sam dym z papierosów, ale do cholerci czy likwidacja palarni, to nie przesada?
      Przecież to chore, jakoś nie wyobrażam sobie by ktoś zabronił mi np żuć gumy, jeść mięsa, czy fast food'ów, a te ostatnie są równie szkodliwe jak papierosy.
      Co raz lepiej w naszym kraju się dzieje, szkoda tylko, że nie wezmą się za podwyższenie płacy najniższej krajowej.
      • kropkacom Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 11:09
        Może chodzi o to, że ludzie nie mają się na przykład w pracy na papieroska urywać? big_grin
        • sylki Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 11:10
          mozliwe, nie czytałam artykułu, odniosłam się bardziej do tego co napisała autorka wątku wink
        • marika_2006 Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 11:22
          kropkacom napisała:

          > Może chodzi o to, że ludzie nie mają się na przykład w pracy na papieroska uryw
          > ać? big_grin
          a czy w firmach, korporacjach jest jakiś obowiązek tworzenia takich pomieszczeń? pytam, bo poważnie nie mam pojęcia a ciekawa jestem??
          • kropkacom Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 11:28
            W sumie nie wiem. Duże urzędy chyba takowe mają? To gdzie ludzie na dymka wychodzą?
            • marika_2006 Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 11:41
              No bo jeżeli chodzi o to by pracownicy nie urządzali sobie przerw w pracy na dymek to chyba to raczej w kwestii pracodawcy leży, jemu może zależeć na zlikwidowaniu palarni. U mnie palarni nie ma, sporo osób w pracy pali ( prezesi, dyrektorzy również) i wszyscy wychodzą przed budyneksmile
              • sylki Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 12:01
                U mnie palarni nie ma, sporo osób w pracy pali ( prezesi, dyrekt
                > orzy również) i wszyscy wychodzą przed budyneksmile

                Rozumiem, że przy budynku nie przechadzają się przypadkowi przechodnie?
                Bardzo wkurza mnie, gdy idę ulicą i wchodzę sobie w taki dymek uncertain Szlag mnie trafia, bo ja nie mam przyjemności w wąchaniu smrodu papierosowego
                • marika_2006 Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 12:06
                  sylki napisała:

                  > U mnie palarni nie ma, sporo osób w pracy pali ( prezesi, dyrekt
                  > > orzy również) i wszyscy wychodzą przed budyneksmile
                  >
                  > Rozumiem, że przy budynku nie przechadzają się przypadkowi przechodnie?
                  nie, to jest teren odgrodzony zupełnie, więc przypadkowi ludzie tamtędy nie chadzająsmile
    • edelstein Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 11:20
      Nastepny nawiedzony troll
    • jowita771 Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 11:38
      Zakaz urządzenia palarni to przesada, dlaczego od razu nie zdelegalizować papierosów? Ja nie pale i dymu nie znoszę, ale jak nawet palarni nie będzie można zorganizować, to gdzie mają palić ci ludzie, którzy chcą?
      Mnie tylko interesuje, żeby nie było zakazu palenia na balkonach, bo mąż tam kopci, żeby nas nie wędzić. Wiem, zaraz się ktoś odezwie, że kopci sąsiadom, ale mnie to wali, więc można sobie darować.
      • zona_mi Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 12:32
        > mnie to wali, więc można sobie darować.

        Szkoda wielka, że twojego męża nie "wali" twoje nielubienie dymu i że ci nie kopci w domu, prosto w nos.
        Czego ci serdecznie życzę.
        • jowita771 Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 12:35
          Dziękuję za życzenia, ale się nie spełnią. big_grin
          Mój mąż nie kopci sąsiadom w mieszkaniu, pali na dworze, trochę dymu, ale mocno rozcieńczonego być może do mieszkań sąsiadów dociera, tyle, co i do mojego. Nic im nie będzie.
          • zona_mi Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 13:58
            Oj tam, oj tam, trochę dymu i tobie by nie zaszkodziło - zawsze można wywietrzyć.
            Do was, oczywiście, smród innych palaczy zza okna nie dociera? A szkoda. Przydałoby się poczuć, jak to pięknie pachnie. Jeszcze jest szansa, że jakiś śmierdziel - na wzór tych z balkonu - będzie kopcił na klatce schodowej - to też dociera do mieszkania, czego również życzę serdecznie. Dzieci astmy nie mają? Oj, jak to dobrze.
            • jowita771 Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 14:21
              Smród dociera. Z papierosów, które pali mój mąż na naszym balkonie. Pewnie podobny, jak do sąsiadów. Duuużo mniej niż, gdyby mąż palił w domu. Moja mama pali w swoim mieszkaniu, nie ma porównania. Dzieci nie mają astmy, ale jednak wdychać dymu w takich ilościach nie powinny. A taki zza okna to nie tragedia, nie przesadzajmy, równie dobrze można byłoby zabronić palić w piecach.
      • ally Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 14:10
        > Mnie tylko interesuje, żeby nie było zakazu palenia na balkonach, bo mąż tam ko
        > pci, żeby nas nie wędzić. Wiem, zaraz się ktoś odezwie, że kopci sąsiadom, ale
        > mnie to wali, więc można sobie darować.

        Czyli w kraju buractwa sprawdzi się tylko zamordyzm.
    • feel_good_inc No proszę, kreatywny wegetroll! 17.11.11, 11:46
      o prarvenne napisała:
      > Bardzo dobrze. Najlepiej byłoby całkowicie zlikwidować produkcję papierosów (po
      > dobnie, jak mięsa). Te nałogi nie tylko rujnują zdrowie, ale zwłaszcza silnie o
      > tumaniają i nie pozwalają rodzajowi ludzkiemu wznieść się na wyższy poziom.

      Już myślałem, że takich nie ma i stać ich co najwyżej na debilne przeklejki po raz setny tych samych, "uduchowionych" tekstów. A tu proszę, pokazał się przebłysk inteligencji w działalności. Musisz być wege od niedawna - wciąż masz zapał neofity, a dieta jeszcze nie wpłynęła ci na zdolność myślenia.

      > Uwaga: postęp tzw. techniki nie oznacza, że dana cywilizacja znajduje się na wy
      > sokim stopniu rozwoju.

      Najwyraźniej nie rozumiesz pojęć, jakimi się posługujesz. Kilka godzin z wikipedią powinno pomóc ci w jasnym wyrażaniu swoich myśli.
      • papalaya bendom równi i równiejsi 17.11.11, 12:17
        ciekawe gdzie beda kopcić Kopaczowa i Arłukowicz?
    • sueellen Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 12:18
      Jestem za. Wreszcie i w Polsce mogę bez obaw, że ktoś obok będzie smierdzial iść do restauracji i cieszyć się posilkiem.

      Jak myslicie, kiedy wejdzie w Europie calkowity zakaz produkcji papierosów?
      • marika_2006 Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 12:23
        sueellen napisała:

        > Jestem za. Wreszcie i w Polsce mogę bez obaw, że ktoś obok będzie smierdzial iś
        > ć do restauracji i cieszyć się posilkiem.

        a jaki związek to ma z palarniami lub ich brakiem??
      • papalaya Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 12:24
        równocześnie z wprowadzeniem opłat za leczenie i szkolnictwo podstawowe

        niech nam żyje brak wpływow z akcyzy!!!
      • kura28 Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 13:10
        A skąd ta pewność że ktoś obok nie będzie śmierdział w restauracji? Skoro śmierdzą w autobusach?

        BTW - gdyby sprzedaż papierosów była w Polsce nielegalna to nie mam nic przeciwko zakazowi tworzenia palarni czy palenia w ogóle.
        • majenkir Re: 17.11.11, 14:04
          kura28 napisała:
          > A skąd ta pewność że ktoś obok nie będzie śmierdział w restauracji? Skoro śmierdzą w autobusach?


          No to wpuszczac tylko w krawatach big_grin.
      • ana.liderka Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 13:55
        sueellen napisała:

        > Jak myslicie, kiedy wejdzie w Europie calkowity zakaz produkcji papierosów?

        Oby jak najszybciej smile
    • kura28 Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 12:20
      Taa, akurat na skutek zaostrzenia przepisów rzucili. Ja nie palę od 2 miesięcy, ale jak widzę tę całą nagonkę antynikotynową to kusi mnie żeby zacząć palić na przekór ;-p
      Powtórzę wcześniejsze pytanie - w jaki sposób niepalącym przeszkadzają palarnie? Jakie są argumenty za ich likwidacją?
      • papalaya Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 12:25
        psa ogrodnika...
      • landora Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 12:28
        Palarnie mi nie przeszkadzają, natomiast puby powinny być w całości niepalące - w tym momencie kelnerki i barmani muszą tam wchodzić i wdychać dym. No i może wtedy zakaz byłby bardziej respektowany, bo teraz w wielu miejscach, niestety, nie jest.
        • papalaya Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 12:30
          barmani i kelnerki to osoby dorosłe świadomie decydujące się na pracę w pubie, zawsze moga zmienić miejsce zatrudnienia na bar mleczny
          • landora Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 12:48
            Jeżeli jest możliwość ograniczenia szkodliwych warunków pracy, to powinno się je ograniczyć.
            • papalaya Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 12:58
              poprzez zmianę tejże pracy i wszyscy bedą zadowoleni
              • ally Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 14:10
                Ja nie będę, czyli wcale nie wszyscy.
                • papalaya Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 14:18
                  możesz udać się do wzmiankowanego baru mlecznego, będzie zdrowo i smacznie
                  • ally Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 14:23
                    Na szczęście nie muszę, bo z tych atrakcyjniejszych lokali też wygonili już smrodziarzy.
                    • papalaya Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 14:35
                      co to znaczy "atrakcyjniejsze"?
                      • ally Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 15:48
                        Bar mleczny jest atrakcyjny ok. 13-15, po 20 to już raczej nie za bardzo.
      • gazeta_mi_placi Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 14:24
        W jaki sposób możliwość legalnego nabycia każdego rodzaju narkotyków przeszkadza nie narkomanom?
        • kura28 Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 15:21
          Ale państwo jakoś nie kwapi się do delegalizacji sprzedaży papierosów. Kupić możesz legalnie, wobec tego pytam, gdzie palacz może "legalnie" zapalić np. w czasie pracy czy wyjazdu?


          • gazeta_mi_placi Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 19:46
            W pracy się pracuje, a nie chodzi na dymka. Kiedyś policzono jak bardzo wydajni są pracownicy niepalący, a jak palacze. Krótko mówiąc wyszło na to, że pracodawcom lepiej opłaca się zatrudniać niepalących.
            Znajomi mi palacze w pracy nie ograniczają się do wypalenia papierosa wyłącznie w czasie obowiązującej przerwy.
            Dziwi mnie wyrozumiałość na takie zachowania, nie palący nie może (nie licząc przerwy) wychodzić kilka razy celem np. rozprostowania nóg albo po prostu bimbania w czasie pracy, ale palacz ma prawo wychodzić na papieroska.
            Nałóg nikotynowy (ani żaden inny) nie powinien być problemem pracodawcy.
            Rozumiem, że jak ktoś ma nałóg alkoholowy to pracodawca ma obowiązek zapewnić mu codziennie piwo do pracy, a najlepiej cały barek aby miał większy wybór.
            • kura28 Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 23:19
              Osobie pracującej przy komputerze należy się 5 minut przerwy w ciągu każdej przepracowanej godziny. Dodatkowo każdy pracownik ma prawo do 15 minutowej przerwy w ciągu pracy, którą również może przeznaczyć na papierosa. Na palaczy stojących przy wejściach do budynków wszyscy narzekają. Palarnie były niezłym rozwiązaniem. Oczywiście nie twierdzę, że pracodawca ma obowiązek je organizować. Ale powinien mieć taką możliwość.

              Jeśli natomiast ktoś robi zbyt wiele przerw w pracy to pracodawca ma narzędzia żeby wyegzekwować dyscyplinę pracy. I dotyczy to zarówno palaczy, jak i osób np. toczących długie prywatne rozmowy przez telefon komórkowy w czasie pracy, lub spędzających pół dnia na forum internetowym. To nie palarnie powodują, że ludzie się obijają w pracy.

              Ustawodawca nie powinien interesować się, czy w mojej prywatnej firmie mam chęć zorganizować palarnię i spędzać w niej pół dnia z pracownikami.


              • gazeta_mi_placi Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 23:22
                Współczuję uzależnienia.
                Ciekawe jak Panie palaczki radzą sobie w ciąży.
                • kura28 Re: Całkowita likwidacja palarni 18.11.11, 09:46
                  Zabrakło argumentów to zmieniasz temat?

                  Przyłączam się do wyrazów współczucia.
                  A panie palaczki radzą sobie różnie - jedne rzucają palenie na ten czas inne nie.
                  • gazeta_mi_placi Re: Całkowita likwidacja palarni 18.11.11, 10:10
                    Nie zmieniam tematu, wszelakie badania dowodzą, że palacze są mniej wydajnymi pracownika niż osoby niepalące, ze względu na częste wychodzenie na dymka.
                    A pracodawca nie ma obowiązku zapewniać nałogowemu palaczowi palarni, nałóg pracownika powinien być jego problemem, a nie pracodawcy.
                    Skoro tak bronimy uzależnionych palaczy to może niech pracodawcy pozwalają uzależnionemu pracownikowi alkoholikowi na picie alkoholu w pracy. W końcu też nałóg.
                    • kura28 Re: Całkowita likwidacja palarni 18.11.11, 11:07
                      Więc zostawmy pracodawcy wolność wyboru. Niech sam zdecyduje czy chce zatrudniać palaczy czy nie i w jaki sposób egzekwować dyscyplinę pracy. Naprawdę państwo ze swoimi ustawami nie musi się w to mieszać. Jeśli pracodawca ma taką fantazję to może nawet zorganizować swoim pracownikom pokój do uprawiania seksu w czasie przerwy obiadowej albo do grania w karty. Czemu akurat palarnie mają być na cenzurowanym?
                      Zauważ wreszcie że nigdzie nie piszę że palarnie mają być obowiązkiem pracodawcy - z czym ty ciągle polemizujesz. Moim zdaniem jest to dobre rozwiązanie, które likwiduje tłumek palaczy przed wejściem do firmy i pozwala chronić niepalących przed dymem w miejscu pracy. I chciałabym, żeby żadne ustawy nie zabraniały wprowadzania tego rozwiązania.
    • gazeta_mi_placi Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 14:23
      Skoro zaostrzenie przepisów daje jednak ludziom do myślenia i mamy mniej palaczy to może faktycznie zakazać palarni w miejscach pracy? Jak wymarzną raz i drugi przy zimie -15 stopni wychodząc na zewnątrz na dymka może kolejny milion rzuci palenie.
      • gku25 Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 15:32
        W dawnych czasach, kiedy jeszcze paliłam mieliśmy w firmie palarnię. Niestety panował tam taki smród, że woleliśmy spędzać przerwy na zewnątrz budynku, nawet w deszczu i śniegu. Ha, nawet jak nam klimę założyli to i tak wychodziliśmy na słoneczko, żeby się rozgrzać.
        • gazeta_mi_placi Re: Całkowita likwidacja palarni 18.11.11, 10:06
          Zabawne, od kiedy to smród palaczom przeszkadza?
    • redheadfreaq Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 18:10
      A ja, trochę z innej beczki, mam nastepujący problem z palaczami właśnie i nie mam pojęcia, jak to ugryźć... Zasadniczo - wolnoć Tomku w swoim domku. Nic mi do tego, gdy ktoś sobie smrodzi we własnym, dopóki... no właśnie.

      Wieczorami w mojej kuchni rozchodzi się smród papierosowego dymu. Prawdopodobnie któryś z sąsiadów odprowadził okap do pionu wentylacyjnego i wieczorami idzie do kuchni na dymka. I niech sobie smrodzi u siebie, tylko że koniec końców smród jest u mnie - na moich ubraniach i nad moimi garami. Z moim facetem nie palimy, dymu po prostu nienawidzę.

      W tym mieszkaniu (wynajęte) mieszkam dopiero od września, nie znam sąsiadów, nie mam tez pojęcia, kto mi tak uprzykrza życie. Z jednej strony ok, może jestem przewrażliwiona, z drugiej - mam prawo do komfortu w swoim mieszkaniu, a zapach jest tak intensywny, jakby ktoś pół metra ode mnie palił papierosa, a ja nie mam najmniejszej ochoty tego wąchać uncertain

      Może któraś z was miała taką sytuację, która udało się jej w relatywnie mało "pieniaczy" sposób rozwiązać?
      • kura28 Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 18:23
        Wiesz, moja sąsiadka chyba żywi się wyłącznie kapustą - non stop śmierdzi u mnie w mieszkaniu bigosem. Zapach dolatuje oczywiście z kratki wentylacyjnej. Ja tego zapachu nie cierpię, boli mnie od niego głowa, ale nie bardzo widzę jak miałabym iść zabronić jej gotować obiad.
        Inna sąsiadka jak przejdzie klatką schodową to jeszcze przez pół godziny jestem w stanie poznać po zapachu że szła wink Używa słodko-waniliowych perfum, strasznie ciężkich. Też ich nie znoszę - ale cóż wchodzę po schodach na wdechu wink
        Uroki mieszkania w bloku. Trzeba przywyknąć do faktu że inni ludzie nie są bezgłośni i bezwonni.
        • kropkacom Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 18:34
          Z papierosami jest kwestia zdrowia oprócz zapachu. Mam jednak takie zdanie, że dopóki papierosy są legalne nic nie można zrobić.
      • a.va Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 18:52
        Z tego, co mi wiadomo, nie jest już legalne podłączenie okapu do pionu wentylacyjnego, więc możesz po prostu zgłosić to do spółdzielni.
    • kosc_ksiezyca Re: Całkowita likwidacja palarni 17.11.11, 19:38
      Te nałogi nie tylko rujnują zdrowie, ale zwłaszcza silnie o
      > tumaniają i nie pozwalają rodzajowi ludzkiemu wznieść się na wyższy poziom.
      > Uwaga: postęp tzw. techniki nie oznacza, że dana cywilizacja znajduje się na wy
      > sokim stopniu rozwoju.

      Dobra wiadomość: na razie nie ma jeszcze ustawy o całkowitej likwidacji mózgu, więc możesz zacząć go używać smile
      • mamaemmy us w Krk 17.11.11, 19:55
        dziasiaj bylam w US w Krakowie.
        z Młodą,jej oczywiscie zachcialo sie sikac,poszłysmy do wc,a tam zajete.
        czekamy,czekamy..za 2 minuty wychodzi pani-z okienka obok..wchodzimy..hmm
        zapach papierosów(od 6 lat nie palę,więc fajki wyczuwam na odleglosc),
        w kiblu mały cienki corpus delictis smile
        • mamaemmy Re: us w Krk 17.11.11, 19:56
          no i za szybko poszlo
          Cóz z tego ze nie ma palarni,dalej sobie radza jak za czasów LO radziłam sobie ja tongue_out
          • gazeta_mi_placi Re: us w Krk 17.11.11, 21:20
            O! No proszę... W krakowskim urzędzie skarbowym Panie zachowują się jak moje koleżanki w zawodówce...
Pełna wersja