Dodaj do ulubionych

Dziecko i pieniądze - jak to ugryźć?

18.11.11, 12:02
Uczyć oddawać na cele charytatywne? Co za pierdoły - pan pewnie żyje superwygodnie z jakiejś fundacji.
Dziecko ma się uczyć oszczedzać, a część może wydać na bieżące potrzeby. Musi znaleźć równowagę między myśleniem o przyszłych wydatkach, a doraxnymi przyjemnościami.

A charytatywność ... chcą w nas wykształcić żyjący z tego - zarówno bogacze jak i osoby, które wolą dostać niż pracować.
Obserwuj wątek
    • jamesonwhiskey Re: Dziecko i pieniądze - jak to ugryźć? 18.11.11, 12:54
      > A charytatywność ... chcą w nas wykształcić żyjący z tego - zarówno bogacze jak
      > i osoby, które wolą dostać niż pracować.

      wole nie myslec ze zyje w swiecie naciagaczy i zlodziei
      oraz ze moge czasem komus pomoc, mnie nie ubedzie a ktos sie ucieszy

      co do bogaczy
      nazwiska jak buffet czy gates penie nie wiele ci mowia
      ale przeznaczyli na cle charytatywne tyle pieniedzy ze se nawet nie umiesz wyobrazic
      • cest.l.a.vie Re: Dziecko i pieniądze - jak to ugryźć? 21.11.11, 12:16
        jamesonwhiskey napisał:

        > co do bogaczy
        > nazwiska jak buffet czy gates penie nie wiele ci mowia
        > ale przeznaczyli na cle charytatywne tyle pieniedzy ze se nawet nie umiesz wyob
        > razic

        Oj naiwny, naiwny. Tacy ludzie łącza odpisy podatkowe z kreowaniem wizerunku, ponadto maja tyle kasy, ze nie wiedzą co z nią robić, więc w ogóle nie można ich porównywać do osób, które chce uczyć ten pan z artykułu, czyli do "normalnego" człowieka. Ja pisałem o "naszych" dzieciach, a nie dzieciach Billa Gates'a smile

        Po drugie nie zrozumiałeś - mnie. Pisałem o bogaczach żyjących z zasiadania w różnych fundacjach - odbiorcach darów i dzielących je niezbyt korzystnie dla docelowych odbiorców.
    • nauczyciel_pl U nas to niemożliwe 18.11.11, 12:57
      "Amerykańskie dzieci już w szkole podstawowej mają zadania domowe związane z finansami - muszą pokazać jak zarobiły pierwsze pieniądze - na przykład robiąc własną lemoniadę i sprzedając ją po parę centów sąsiadom w okolicy."

      zaraz sprawą zainteresowałby się US i Sanepid
      • dorry Re: U nas to niemożliwe 20.11.11, 23:24
        Niestety takie realia. Pamiętacie aferę jaka rozpętała się na jakimś charytatywnym festynie gminnym? Efekt taki, że więcej festynów już tam nie będzie. I dobrze. Polak ma być biedny i głupi.
    • olena.s Re: Dziecko i pieniądze - jak to ugryźć? 21.11.11, 09:34
      Masz bardzo skrzywione spojrzenie na świat. Zapewniam cię, że w rozmaitych prospołecznych działaniach uczestniczą nie tylko bogacze i pracownicyfundacji, ale najzwyklejsi ludzie, trochę od ciebie biedniejsi też.
      Uważam, że polska podejrzliwość i niechęć do angazowania się w nieodpłatne działania na rzecz społeczności są wielkim nieszczęściem dla kraju.
      • cest.l.a.vie Re: Dziecko i pieniądze - jak to ugryźć? 21.11.11, 12:22
        olena.s napisała:

        > Masz bardzo skrzywione spojrzenie na świat.

        Życie mnie tego nauczyło. Wokół mnóstwo naciągaczy sprzedających karteczki świąteczne na rzecz dziecka, które zarobi z tego może kilka procent, żebrzących i oszukujących Romów, ludzi, którzy ponoć na coś zbierają ale konta odbiorcy czy jego telefonu podać nie chcą. Jestem więc bardzo ostrożny, a na cele charytatywne przeznaczam środki, jeżeli jestem pewien komu daję. Uwierz mi, że daję więcej niż 1% podatków. I nie odliczam sobie tego od podatku jak Bill Gates - a mam przecież takie prawo, bo mam potwierdzenie w postaci przelewu.
        Wielkie organizacje charytatywne mają tak rozbudowane struktury, że pożerają mnóstwo datków, więc po prostu NIE jestem naiwny.
    • chipsi Re: Dziecko i pieniądze - jak to ugryźć? 21.11.11, 12:48
      Jakbym wygrała w totka kilka baniek też bym się chętnie podzieliła z biednymi. Puki co nikt się ze mną nie dzieli smile
      Racja, też się zastanawiam jakiej postawy nauczyć własne dziecko żeby nie przesadzić w żadną stronę. Nie wychować egoistycznego chama ani dającego się doić naiwniaka.
      Inna sprawa łatwo uczyć innych jak się dzielić czy oszczędzać jak się ma z czego. Niedawno zarzucono mi że nie dbam o przyszłość dziecka bo nie odkładam na jakiś tam fundusz. I nikt nie wziął pod uwagę że po kija mi kasa odłożona skoro z niej nie skorzystam bo z głodu zdechnę smile
    • romek_140 Dziecko i pieniądze - jak to ugryźć? 09.02.13, 23:06
      Jest fajny , prosty ebook na ten temat.
      sites.google.com/site/taktwojedzieckomozezarabiac/
      Po lekturze wprowadziłem kilka patentów w życie i powiem tylko tyle, ze się sprawdzają ale przede wszystkim dzieciak inaczej podchodzi do pieniędzy i do swoich zachcianek smile
    • volta2 Re: Dziecko i pieniądze - jak to ugryźć? 17.07.13, 16:49
      obejrzyjcie sobie film fundacja - ma już parę lat - ale pozwala otworzyć szeroko oczy

      olena - to nie jest skrzywienie i polska podejrzliwość,

      ludzie zakładają fundacje, by z nich żyć, a jak się uda coś wypracować, to dopiero to coś idzie do potrzebujących - nie jest to kwestia afery z młodym śpiewakiem, tak ma co 2 fundacja.
      pracowałam swego czasu przy ngosach - co drugie stowarzyszenie i fundacja to firmy rodzinne, gdzie mama jest prezesem, tata członkiem zarządu a syn kierowcą fundacji. podopieczny to drugi syn akurat ze schorzeniem w tytule fundacji i może jeszcze ze dwóch podopiecznych. dobrze że są - ale ja się do takich rzeczy nie piszę.

      a na szerszą skalę - pan który na emigracji mieszkał za ścianą był wyposażony w 200 metrowe mieszkanie(singiel), samochód służbowy z kierowcą i pewnie fajną pensją. oczywiście był pracownikiem organizacji - nie piszę której, ale ze sporym udziałem w świadomości społecznej. i tak całe życie, tylko kraje zmieniał. no, ja tej organizacji - skoro tak marnotrawi pieniądze na szczeblu jednostkowym - a przecież w co drugim kraju ma biuro i pracowników - nic nie przekażę.

      no i trzeci wymiar tej sprawy: kolega z sądu co chwilę dostawał listy, by w przypadku takich a takich przestępstw nawiązki na cele społeczna zasądzał właśnie im, w końcu kolega się znerwował, wybrał parę fundacji i dał "wytyczne" - bo resztę uznał za niezłe naciągactwo.

      można oczywiście uznać, że mamy dzięki temu mniejsze bezrobocie, ale mnie się to jakoś nie zgadza.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka