wg Tuska jestem bogaczem

18.11.11, 17:25
zabiorą wiec mi ulgę na dziecko. Mieszkamy z mężem i dzieckiem w stolicy. Zarabioamy razem 6 tys netto, utrzymanie mieszkania wraz z rata kredytu wynosi nas ok 2000 zł, prywatne przedszkole, gdyż nie mamy szans na publiczne bo nie jestem samotna matką , kosztuje nas 1500 zł miesięcznie, samochód kosztuje nas ok 300 zł miesięcznie. Na życie pozostaje więc ok 2200 zł. Czy to dużo jak na trzyosobowa rodzinę w Warszawie? Wg Tusk jesteśmy bogaczami i należy nam odebrać ulgę na dziecko.
    • lusitania2 Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 18.11.11, 17:33
      jeszcze trochę takich postów i przyjdzie poważnie rozważyć hipotezę, katastrofalnego wpływu warszawskiego powietrza na szare komórki.
      • iuscogens Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 18.11.11, 17:49
        Lusia weź do ręki słownik, sprawdź co oznacza hasło ubogi, przestudiuj i może dojdziesz do wniosku dlaczego tytuł twojego postu to idiotyzm. Chociaż to dość optymistyczne założenie w twoim przypadku.
      • tezee Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 18.11.11, 17:59
        Dokładnie tą warszawkę pogięło mam wrazenie , bo szaleje dziś z żalami w internecie , jak ktos mądrze napisał nie ma przymusu mieszkania w Warszawie , weź się spakój jedż w świetokrzyskie i miej z męzem do kupy 3,5 , co za problem.
        • czar_bajry Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 18.11.11, 18:53
          ?????????
          Czegoś tu nie rozumiem, to w Warszawie nie ma ludzi ubogich i takich co mają tysiaka na osobę albo i mniej???
          Sami bogacze tu mieszkają?
          Weź kotek koło i jeb..... się w czoło....
          • araceli Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 18.11.11, 18:59
            czar_bajry napisała:
            > ?????????
            > Czegoś tu nie rozumiem, to w Warszawie nie ma ludzi ubogich i takich co mają t
            > ysiaka na osobę albo i mniej???
            > Sami bogacze tu mieszkają?
            > Weź kotek koło i jeb..... się w czoło....

            Oczywiście, że są ale Ci ulgi nie stracili. Płaczą ci ze znacznie wyższymi dochodami.
          • tezee Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 18.11.11, 19:02
            Ja myślę o grupie która się żali że nie skorzysta z ulgi tj odpisu na jedno dziecko ,mając normalny w miare dobry dochód.
            grupie dość specyficznej która to się uaktywniła w ciągu kilku godzin na przeróżnych forach , nie każ mi się je*ać w czoło bo to by się zdecydowanie przydało komu innemu.
            • czar_bajry Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 18.11.11, 19:05
              ok, odczytałam to jako ... w warszawie to sami bogacze żyją itp...
              sorry w takim razie za to kołotongue_out
              • iuscogens Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 18.11.11, 19:11
                no ja tez tak to odczytałam.
              • claudel6 Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 18.11.11, 22:58
                nie, rany, kobiety, chodzi o to, że zasady dla całego kraju sa takie same - kwotowe. a koszty utrzymania i życia są różne w różnych regionach (i nie jest to cecha wyłącznie Polski, w UK Londyn odstaje dramatycznie kosztami życia od reszty kraju). dobrze je ilustruje średnia płaca - nie, nikt tu nam prezentów nie robi, ta średnia to jest u nas minimum na godne życie. Tusk jak chciał być taki sprawiedliwy powinien wprowadzić limit górnych dochodów będący wielokrotnością średniej pensji w województwie.
          • gabi683 Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 19.11.11, 12:31
            czar_bajry napisała:

            > ?????????
            > Czegoś tu nie rozumiem, to w Warszawie nie ma ludzi ubogich i takich co mają t
            > ysiaka na osobę albo i mniej???
            > Sami bogacze tu mieszkają?
            > Weź kotek koło i jeb..... się w czoło....


            Czar bardzo trafnie wink
        • claudel6 Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 18.11.11, 22:54
          ale kurde myślcie dalej niż na jedno zdanie do przodu! jak wyjedziemy w te wasze świętokrzyskie to powiększymy tylko armie bezrobotnych w kraju i przejdziemy na garnuszek państwa, jaki to miałoby dla tego państwa ekonomiczny sens?
          ja np. nie znajdę pracy poza warszawą /nie narzekam na odebranie ulgi, trudno, tylko odpowiadam na te idiotyczne propozycje wyniesienia się z warszawy/
          wiecie ile stolica dokłada do budżetu panstwa? żeby dołożyć tym wszystkim biedniejszym regionom? i co, jak sie wszyscy stąd wyprowadzimy to kto bedzie pracował na te biedne regiony? odrobina refleksji nie zaszkodzi.
          • estelka1 Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 18.11.11, 23:05
            A ile Warszawa dokłada do budżetu państwa i ile z tego idzie na owe biedniejsze regiony? I jak to się proporcjonalnie układa do dochodów biedniejszych województw czy powiatów? Podaj konkrety, bo przyznam, że jestem ciekawa
            • math-ilda Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 19.11.11, 12:50
              A o tym pani słyszała?
              www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,10410312,_Janosikowe____bogatsze_miasta_zaplaca_w_2012r__wiecej.html
              W Warszawie od dawna zbierają podpisy, żeby owo janosikowe zlikwidować. Ja niekoniecznie jestem za, bo lepiej dopłacić i zapewnić zrównoważony rozwój wszystkich województw niż pogłębiać przepaść między nimi. Ale jak czytam te pełne frustracji posty o warszawce to odechciewa mi się płacić podatki na innych. I rzeczywiście, niech się warszawka wyniesie i przestanie płacić, zobaczymy komu z tym będzie lepiej.
            • claudel6 Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 19.11.11, 19:18
              estelka, tu jest taka mapka:
              wyborcza.biz/biznes/55,100896,10000906,,,,10001130.html
              • estelka1 Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 19.11.11, 19:35
                Dzięki dziewczyny. Jam mieszkanka uboższej części Polski i niestety trochę cięta na narzekających mieszkańców stolicy i tym podobnych miast. Ale przyznaję, patrzę przez pryzmat mojego grajdołka, przez co niekoniecznie jestem obiektywna.
                • gabi683 Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 20.11.11, 12:41
                  estelka1 napisała:

                  > Dzięki dziewczyny. Jam mieszkanka uboższej części Polski i niestety trochę cięt
                  > a na narzekających mieszkańców stolicy i tym podobnych miast. Ale przyznaję, pa
                  > trzę przez pryzmat mojego grajdołka, przez co niekoniecznie jestem obiektywna.


                  W mnie w koza to ze zamiast inwestować w swoje miasta czy województwa spieprzają do Warszawy .


                  a wiesz co mnie wkora ze z
                  • spicy_orange Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 20.11.11, 13:19
                    tylko się domyślam, co chciałaś napisać big_grin ale czy to nie jest tak, że ludzie z małych miejscowości wyjeżdżają za pracą do większych, ale podatki odprowadzają w swoich lokalnych urzędach skarbowych? Często widzę opinie, że to nieetyczne wink
                    Ja miałam do wyboru - albo być bezrobotną w małym mieście albo wyjechać do dużego i zarabiać (oraz odprowadzać składki i płacić podatki). Dla mnie i dla państwa lepsza jest opcja nr 2, więc nie ma się co wkurzać.
                    • e_r_i_n Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 20.11.11, 16:53
                      spicy_orange napisała:

                      > podatki odprowadzają w swoich lokalnych urzędach skarbowych? Często widzę opinie, że to > nieetyczne wink

                      Przede wszystkim niezgodne z prawem, bo się podatki powinno rozliczać w urzędzie skarbowym zgodnym z miejscem zamieszkania.
                      Poza tym, duża część podatków idzie do samorządu, który utrzymuje z tego to, z czego się korzysta - przedszkola, drogi, komunikację miejską itd. Więc logicznie powinno się na to płacić.
                      • spicy_orange Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 20.11.11, 21:35
                        ale to powinno działać w dwie strony - tzn jak stracisz pracę to powinno się móc zarejestrować w urzędzie pracy w miejscu zamieszkania. A nie da się - przynajmniej 2 lata temu się nie dało: koleżanka załatwiała sobie lewy meldunek żeby szukać pracy tu gdzie mieszka a nie tam gdzie jest zameldowana. Nie dało się tego przeskoczyć. W ogóle te przepisy meldunkowe bardzo mieszają w życiu a juz była kiedyś mowa, ze mają coś zmienić.
                        • e_r_i_n Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 20.11.11, 21:39
                          Bzdura. Mój mąż z 7 lat temu się rejestrował w urzędzie pracy ze względu na miejsce zamieszkania. I nie było z tym najmniejszego problemu.
                          • spicy_orange Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 20.11.11, 22:14
                            nie sądzę by koleżanka desperacko szukała znajomych, którzy ją zameldują u siebie w domu, jeśli by to nie było potrzebne. Ja osobiście nie mam takich doświadczeń, więc nie będę się spierać. Wiem tylko, że chciała się zarejestrować by pójść na staż.
                            • e_r_i_n Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 20.11.11, 22:31
                              No ale gdzieś mieszkała, tak?
                              A generalnie póki co, przy pobycie ponad 3 dni, jest obowiązek meldunkowy...
                              • spicy_orange Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 20.11.11, 23:04
                                no mieszkała. Ale w umowie był zapis: wynajmujący nie zgadza się na czasowe zameldowanie najemcy w wynajmowanym lokalu. Zresztą to nie o tym wątek. Już były dyskusje o meldunkach nie raz - ktoś nawet mówił, że w Polsce się da żyć bez peselu i inne takie. Faktem jest co mówisz, że powinno się płacić podatki tam gdzie się mieszka, tylko nie do końca wiem, jak to jest z tym łamaniem prawa? Tzn jak się na to zapatruje skarbówka? Mogą wlepiać jakieś kary za składanie w złym urzędzie?
                                • e_r_i_n Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 20.11.11, 23:14
                                  Uuu, to taki ludzik może dostać mandat big_grin 500 zł. Zresztą osoba niezameldowana też.
                                  A skarbówka raczej za to nie każe, przynajmniej głośno o tym nie jest. Pewnie zależy od urzędu i osoby.
                                  Inna sprawa, że dla mnie bez sensu jest składanie zeznania w miejscu zameldowania, szczególnie, jak daleko jest od miejsca zamieszkania - przecież wszystkie ewentualne sprawy trzeba tam załatwiać, nie na miejscu.
                                  • spicy_orange Re: kolejna uboga ze stolicy i z kredytem! 21.11.11, 09:18
                                    ja w skarbówce byłam ostatnio po odbiór numeru NIP wink więc aż tak wiele do załatwiania tam nie ma. W dodatku moja firma wszelką korespondencję w tym (PITy) wysyła na adres zameldowania big_grin
    • kali_pso Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 17:34

      1500 zł za przedszkole?????
      • zuzanna56 Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 17:37
        Jak to? Przy 6 tysięcy netto na 3 osobową rodzinę nie będziesz mieć ulgi? Nie jestem w temacie, sorry, dopiero co wróciłam z pracy (w szkolewink) a wyszłam z domu o 7 rano.
        • claudel6 Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 22:59
          na ulgę łapią się pary zarabiające 2,5 tys na os. (w sensie 5 tys. netto na rodzinę).
          • annajustyna Re: wg Tuska jestem bogaczem 19.11.11, 10:55
            Dziecko to takze osoba, wiec mieliby wtedy jako rodzina 7,5 tys. netto...
          • przekornie Re: wg Tuska jestem bogaczem 19.11.11, 12:36
            Tu chodzi o dochód roczny, a nie przychód. Taki dochód mają rodzice, którzy łącznie miesięcznie zarabiają 9875 zł brutto. Trzeba zarabiać co najmniej 3,5 tys netto przez jednego rodzica. Czytajcie ze zrozumieniem. Tu jest to opisane
            A jak się ma 2 dzieci, to nie ma znaczenia, na pewno nic się nie straci, a przy większej liczbie dzieci nawet się zyska. Nie ma co panikować.
        • morekac Re: wg Tuska jestem bogaczem 19.11.11, 09:41
          Troszkę chyba rzeczywiście za dużo - jakieś 200-300 zł na rodzinę.
      • marija.bar Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 17:38
        W Warszawie na Mokotowie tyle kosztują
        • kali_pso Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 17:39

          O rany...moje dziecko poza przedszkolem już dawno, więc nawet nie wiedziałam, że tyle to kosztuje teraz...
          • pitahaya1 Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 18:06
            Tyle to teraz opiekunka bierzesmile Przy okazji masz załatwione chorobowe w razie czegosmile
            Nie rozumiem tego narzekania. To komu maja zabrać?? Ja liczyłam się z tym, że nam zabiorą. Dwójka dzieci nas uratowała. Choć wczoraj męża kusiłam, że może trzecie. A mąż na to, że co jak wprowadza zapis, że od czwórki dopiero ulga?? Dobrze, że zdążyli wyprostować.
            • foro-estupido Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 21:08
              Ale,że co?Bo nie w temacie jestem.
              Jak masz jedno nie masz ulgi,jak masz dwójkę(trójkę?) to masz???
              • pitahaya1 Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 21:37
                Jak masz jedno i jesteś w pierwszym progu to masz ulgę. Jak masz jedno i jesteś "bogaczem" to nie masz. Przy dwójce, trójce, czwórce...,masz ulgę zawsze. Przy czy od trójki wzwyż masz o 50% tej ulgi więcej.

                Mam dwójkę i wczoraj podali, że ulga może przysługiwać od trójki dziecismile) Stąd te moje plany rozrodcze. Na szczęście w miarę szybko Tusk to expose wygłosiłsmile
      • claudel6 Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 22:59
        tak. tez nie z warszawy?
      • wjw2 Re: wg Tuska jestem bogaczem 21.11.11, 08:07
        A co w tym dziwnego?????

        Na Śląsku w miejscowości liczącej 7 tys mieszkańców, miejsce w prywatnym przedszkolu to koszt 600,-PLN

    • ania_kryszcz Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 17:35
      Ty masz 2200zł na ręke na zycie.
      Ja mam 2,5 tys co miesiac z czego 1100zł odchodzi na oplaty i bilet meża .
      Dojzdza 60km codzien pkp.
      Mamy dwojke dzieci.
      Ja szukam pracy jestem zarejestrowana w UP ale jak dotąd albo nie bylo ofert dla mnie ,mimo że mam wyższe wykształcenie alo to co bylo kolidowało tak że nie bylabym wstanie pogodzic pracy z opieka nad dziecmi.
      • ania_kryszcz Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 17:36
        Sorki za literówki,pisze z małym przy piersiuncertain
        • tezee Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 18:30
          No widzisz a Warszawie to się nie śni że istnieją tacy ludzie jak Ty.
          • czar_bajry Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 18:54
            tezee czy Ty masz jakiś kompleks czy co?
          • iuscogens Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 18:57
            Powiem to mojej znajomej, która w Wawie za 1500 żyje i pokój wynajmuje, bo na mieszkanie jej nie stać.
            • tezee Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 19:04
              Nie mowimy o singlu ktory przyjechał szuakc szczescia i zaznawac w stolicy wielkomiejskiego życia sporym kosztem , tylko o normalnej rodzinie ktora nie ma źle i jęczy ze se tysiaka nie odklepie bo żyje w Warszawie.
              • claudel6 Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 23:02
                ale przestań pieprzyć, na litość boską. ja sama pomagam trzem matkom w warszawie, które osiągają minimalne albo żadne dochody. średnia (w waw ok 3 tys. netto) nie znaczy, że wszyscy tak zarabiają, tylko, że 70% zarabia ponizej tego.
    • araceli Nie według Tuska 18.11.11, 17:44
      Nie według Tuska tylko według średnich zarobków w tym kraju. Netto jest to 2,5tys. Większość zarabia mniej. Twoja rodzina ma 120% średniej krajowej więc nie kwalifikuje się do pomocy państwa, szczególnie w ciężkich czasach.
      • gabi683 Re: Nie według Tuska 20.11.11, 12:47
        araceli napisała:

        > Nie według Tuska tylko według średnich zarobków w tym kraju. Netto jest to 2,5t
        > ys. Większość zarabia mniej. Twoja rodzina ma 120% średniej krajowej więc nie k
        > walifikuje się do pomocy państwa, szczególnie w ciężkich czasach.

        Amen!
    • noemi29 Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 17:49
      6 tys. netto na miesiąc, łał, zaraz się przeprowadzam do Warszawy!

      A tak poważnie:

      My razem z mężem mamy... 1748 zł dochodu, na wszystko, nie tylko na "życie".

      A ceny żywności np. w Warszawie taniej niż w moim mieście, w którym zarabia się najniższą krajową, a trochę ponad, to już szczyt luksusu. (niedawno byłam w stolicy i robiłam zakupy w spozywczym)

      To się dopiero fajnie żyje, co? wink
      • kinguch Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 18:05
        hehe noemi my mamy tyle na 3 osoby(dziecko 2 lata) i 6 zwierzaków, marzę by mieć 1000zl na miesiąc na jedzenie! U nas teściowa paczki ze śląska przysyła z żarciem bo mają jedzenie o połowe tańsze niż w moim mieście! Gdzie zarobki to najniższa krajowa, ba a żeby dostać pracę za 1400brutto trzeba mieć znajomości!
        Niech mi dadzą pracę za 900zl netto a słowo nie tknę ulgi prorodzinnej
        • pierr-dzioszek Re: wg Tuska jestem bogaczem 19.11.11, 07:36
          Sześć zwierząt?!! A po co trzymać tyle zwierząt przy tak niskich dochodach?? Przecież to i nakarmić trzeba,i weterynarz i inne bzdety. Ja wolałabym coś dzieciakowi kupić. Nie rozumiem,im większa bieda tym więcej zwierzyny. Jakaś patologia.
          • kinguch Re: wg Tuska jestem bogaczem 19.11.11, 11:01
            hahahaha bo moi "patoligiczni" rodzice nauczyli mnie że do czasu jak jest taka możliwość nie oddaje się zwierząt za które wzięłam odpowiedzialność. A dziecku niczego nie brakuje(jak masz wątpliwości jak ono się miewa i w jakich warunkach żyje zajrzyj do galerii). Widzisz taka patologia ze mnie. Dodam jeszcze że zwierzęta regularnie zaliczają weterynarza i mają się świetnie.
            • ledzeppelin3 Re: wg Tuska jestem bogaczem 19.11.11, 11:24
              > hahahaha bo moi "patoligiczni" rodzice nauczyli mnie że do czasu jak jest taka
              > możliwość nie oddaje się zwierząt za które wzięłam odpowiedzialność.

              I oto całe forum emama:
              Jak masz niski dochód i bez sensu przygarniasz zwierzęta, jesteś bohaterem, a jak z niskimi dochodami masz więcej niż dwójkę dzieci, to jesteś patologia.
              • kinguch Re: wg Tuska jestem bogaczem 19.11.11, 11:50
                hahahahahah dziś wyjątkowo zabawnie jest na forum.
                Nie da się ukryć że utrzymanie jednego dziecka to koszt kilkanaście razy większy niż 6 moich zwierząt! To raz, a dwa zwierzęta wzieliśmy ładnych kilka lat temu, gdy nasza sytuacja materialna była zupełnie inna! Przy dzisiejszych dochodach u nas i przy synku za nic byśmy nie mieli takiej ilości zwierząt, ale już są i do czasu jak będziemy mieli by wszystkim dać jeść to się nie zmieni, nie będzie miała na to wpływu żadna sfrustrowana i nie zadowolona z życia wirtualna emama big_grin
        • kub-ma Re: wg Tuska jestem bogaczem 19.11.11, 19:08
          Czyli nic, tylko się do Warszawy przeprowadzić.
      • marija.bar Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 18:10
        w Warszawie w korporacjach np Unilever, Ernst&Young, Wedel, centrale banków bez problemu na wstępie płacą 5 tys brutto
        • ceide.fields Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 18:56
          Pracownikowi z doświadczeniem. Zielony absolwent dostanie 2,5-3 tys netto na wejściu, 5 tys. ma szansę zarobić po 2-3 latach.
          • claudel6 Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 23:07
            5 tys brutto to jest 3,5 tys netto. zawrotna pensja dla specjaslity.
            jakbym teraz wzięła kredyt na 30 lat na mieszkanie dla mojej rodziny, to rata mnie wyniesie mniej więcej tyle - 3- 3,5 tys.
        • rosapulchra-0 Re: wg Tuska jestem bogaczem 19.11.11, 11:11
          marija.bar napisała:

          > w Warszawie w korporacjach np Unilever, Ernst&Young, Wedel, centrale banków bez
          > problemu na wstępie płacą 5 tys brutto

          Z jakiej choinki się urwałaś, trollu? suspicious
    • przeciwcialo Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 18:00
      Dziecko kiedyś z przedszkola wyjdzie więc 1500 bedziesz do przodu.
      Nie uważam że macie źle. Myslisz że ulga az tak was wzbogaci?
      • andaba Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 18:04
        O co chodzi z tą ulgą, to te 1300, czy ileśtam, zwrotu podatku?
        • przeciwcialo Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 18:20
          Tak. Tylko rodzice jedynaków byliby jej pozbawieni jesli przkrocza jakies tam dochody. Pozostałaby dla dwójki a od trzeciego dziecka podwyższona.
      • gabi683 Re: wg Tuska jestem bogaczem 20.11.11, 12:53
        przeciwcialo napisała:

        > Dziecko kiedyś z przedszkola wyjdzie więc 1500 bedziesz do przodu.
        > Nie uważam że macie źle. Myslisz że ulga az tak was wzbogaci?

        Potem pójdzie do prywatnej podstawówki potem do gimnazjum,może liceum znajda państwowe tongue_out
    • pitahaya1 Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 18:02
      Ty tak poważnie czy prowokujesz?
      Mnie nie zabiorą, mam dwójkę dziecismile Aha, kredyt mam, samochód też, koszty też.
    • sharpless6 Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 18:09
      A to przy 6 tys netto na 3 osoby jest możliwa ulga na dziecko?
      My mamy netto ok 9 tysięcy, mąż dobrze zarabia, z czego utrzymuję calą 3 osobową rodzinę tylko z pensji nauczycielskiej teraz 2100 zł idzie to na ubrania(lumpex) plus jedzenie plus przedszkole publiczne plus paliwo plus rachunki.
      2200 to całkiem wystarczająca suma
    • jezus_z_nazaretu Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 18:10
      Tragedia - szkoda, że już po Wszystkich Świętych to byś się na pomoc charytatywną ze składek na Powązkach załapała.

      marija.bar napisała:

      > zabiorą wiec mi ulgę na dziecko. Mieszkamy z mężem i dzieckiem w stolicy. Zarab
      > ioamy razem 6 tys netto, utrzymanie mieszkania wraz z rata kredytu wynosi nas o
      > k 2000 zł, prywatne przedszkole, gdyż nie mamy szans na publiczne bo nie jestem
      > samotna matką , kosztuje nas 1500 zł miesięcznie, samochód kosztuje nas ok 300
      > zł miesięcznie. Na życie pozostaje więc ok 2200 zł. Czy to dużo jak na trzyoso
      > bowa rodzinę w Warszawie? Wg Tusk jesteśmy bogaczami i należy nam odebrać ulgę
      > na dziecko.
    • sanciasancia Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 18:38
      Wypłacz mi tako rzekę.
    • freakwave Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 19:35
      a mnie rozwala ze taka piekna mloda i bogata z wielkiego miasta nie moze przezyc utraty 3% swojego przychodu netto z tytulu likwidacji ulgi big_grin
      loodzie to tylko dwa tysie, serio nie ma co sie stresowac big_grin
      • gabi683 Re: wg Tuska jestem bogaczem 21.11.11, 17:08
        freakwave napisała:

        > a mnie rozwala ze taka piekna mloda i bogata z wielkiego miasta nie moze przez
        > yc utraty 3% swojego przychodu netto z tytulu likwidacji ulgi big_grin
        > loodzie to tylko dwa tysie, serio nie ma co sie stresowac big_grin


        Ta żenująca jesteś ,i gdyby twoja głupota mogla fruwać to fruwała byś jak gołębicatongue_out
    • damajah nie rozumiem czemu przy dwójce 18.11.11, 19:41
      można będzie odliczać bez względu na dochody. Mamy dużo dużo więcej 6000 netto mies - ale mamy 2 dzieci i możemy odliczać mimo że na życie zostaje nam o wiele więcej niż 2200 na życie. Nie widzę logiki. Co z tego że mam 2 dzieci skoro kasy więcej niż ktoś z jednym? Hm.
      • pitahaya1 Re: nie rozumiem czemu przy dwójce 18.11.11, 19:47
        Nie rozumiesz tej zasady? W takim razie kogo mają zachęcać? Tych z zasiłkami, żeby potem na kolejne dziecko co miesiąc płacić w formie zasiłków, dofinansowań, zapomóg? Zarabiasz dobrze, płacisz podatki to może przy okazji zdecydujesz się na kolejne dzieckosmile To chyba jedyna taka zachęta prorodzinna skierowana do tych osób.
        Ja się cieszęsmile
        • freakwave Re: nie rozumiem czemu przy dwójce 18.11.11, 19:51
          pita, tylko obczaj to ze jak ktos MA kase to mu te 2 kola rocznie lotto i jak zdecydowal sobie miec jedno dziecko to dla ulgi podatkowej nie bedzie sobie robil drugiego dziecka big_grin
          • gwiazdka_2011 Re: nie rozumiem czemu przy dwójce 18.11.11, 20:03
            Ale w tej grupie jest taki Kluczyk i Kowalska na granicy progusmile Kowalskiej może się ta kasa przydać.
            Ja na trzecie dziecko się nie zdecyduję, choćby mi i 100% dodali.

            Mimo wszystko pytam, komu te ulgę powinni dać? U mnie ta kasa pójdzie na wakacyjny wyjazd chłopaków.
            • dziennik-niecodziennik Re: nie rozumiem czemu przy dwójce 18.11.11, 23:19
              tysiak rocznie? toc wiecej na to dziecko wyda. to juz bardziej sie oplaca tego dziecka nie robic a kase poodkladac.
              • ledzeppelin3 Re: nie rozumiem czemu przy dwójce 19.11.11, 11:31
                to juz bardziej sie oplaca tego
                > dziecka nie robic a kase poodkladac.

                Tak tak
                Po cholerę dzieci?
                Lepiej wziąć sześć piesków, przynajmniej wszyscy powiedzą, że ma się dobre serduszko bo lubi się zwierzaki.
          • gwiazdka_2011 Re: nie rozumiem czemu przy dwójce 18.11.11, 20:09
            I jeszcze jedno: u nas panuje takie założenie, że tego bogatego to wypada tylko skubać. Broń panie Janie coś mu dać. Kulczyka nie mam tu na myśli, bo jemu pewnie deklaracji nie chce się wypełniaćsmile
            Ja nie mówię, że bogaty skusi się na te 2 tysiące. Ale sami przyznajmy, że jest to jakaś zachęta, nie dłoń ratująca życie, absolutnie nie. Jest to ukłon w stronę tych, których wiecznie się tylko skubie.
            Skoro założymy, że część biednych rozmnaża się tylko z powodu becikowego, czemu tego samego nie założyć w stosunku do tych "bogatych", bo mówimy przecież o ludziach z dochodami...uwaga!! 8,5 tys. miesięcznie BRUTTO!!!. Dla nich może mieć to znaczenie jako pomoc i zachęta, nie jako jedyne źrodło kasy na chleb.
            Może ktoś z bogatych rozmnoży sie właśnie dlatego, że państwo pomoże im poprzez zwrot tego, co wcześniej ochoczo zabrała!!!
            • pitahaya1 Przepraszam, przelogowałam sie:( 18.11.11, 20:10
              Przepraszam za wypowiedź pod gwiazdkowym nickiem. Pracuję jednocześnie w tabelkachsad
              Ale wypowiedź to jak najbardziej moje zdaniesmile
              • freakwave Re: Przepraszam, przelogowałam sie:( 18.11.11, 21:02
                ja tak troche tez sarkastycznie pojechalem, bo nie uwazam ze 8,5 tys brutto na miesiac to sa jakies kokosy, to sa zarobki normalnej klasy sredniej pozwalajace na zycie bez stresu, dlatego irytuje mnie ze w polsce ludzi z takimi zarobkami traktuje sie jak niewiadomo jakich bogaczy, tyle powinni wszyscy zarabiac smile
                • zuzanna56 Re: Przepraszam, przelogowałam sie:( 18.11.11, 21:14

                  freakwave napisała:

                  > ja tak troche tez sarkastycznie pojechalem, bo nie uwazam ze 8,5 tys brutto na
                  > miesiac to sa jakies kokosy, to sa zarobki normalnej klasy sredniej pozwalajace
                  > na zycie bez stresu, dlatego irytuje mnie ze w polsce ludzi z takimi zarobkami
                  > traktuje sie jak niewiadomo jakich bogaczy, tyle powinni wszyscy zarabiac smile

                  Dokładnie. Minimum tyle.
                • estelka1 Re: Przepraszam, przelogowałam sie:( 18.11.11, 21:21
                  Święte słowa smile Freakwave na premiera ! wink
                • pitahaya1 Re: Przepraszam, przelogowałam sie:( 18.11.11, 21:31
                  I tu masz ode mnie butelkę dobrego winasmile Dobrze prawisz, człowiekusmile
                • foro-estupido No właśnie... 18.11.11, 21:34
                  kluczowe słowo to powinni
          • asiablues Re: nie rozumiem czemu przy dwójce 19.11.11, 10:00
            ze jak ktos MA kase to mu te 2 kola rocznie lotto
            Ludzie, ale jak ktos ma mies 6 tys netto na 3 osoby, w tym kredyt i przedszkole 1500 (potwierdzam ceny, co prawda mieszkam na Bemowie a nie Mokotowie, ale ceny znam) to znaczy, ze MA KASE????? Zgodze sie, ze przy takich dochodach z głodu nie umrą, ale juz np wakacje - załózmy, ze beda chceili pojechac raz w roku do Egiptu ( Egipt teraz to nie zaden luksus, wychodzi czesto taniej, niz Władysławowo). Biorą wiec koleny kredyt, na, załżmy, 6000 i potem po 600 mies/musza spłacac. Zostaje im 1600/3 osoby. A jak tak trafi sie wesele kogos z rodziny? Albo samochód sie zepsuje? Albo ząb trzeba leczyc i tak kanałowe wpadnie ( o koronce nie wspomnę)? Dalej uwazacie, ze ci ludzie są bogaci? Tez mieszkam w Warszawie i wierzcie, ze ceny usług tu są o wiele wyzsze niz gdzies w Pcimiu.

            I prosze nie komentowac, ze nie musza do Egiptu jezdzic - jak wg WAs sa bogaci, to czemu maja nie jezdzic?
            ps. nie wiem, czy autorka wątku jezdzi do Egiptu - TO BYŁ MÓJ PRZYKŁAD.
            • paskudek1 Re: nie rozumiem czemu przy dwójce 20.11.11, 11:22
              co do cen usług i czynszów to uważałabym, mieszkam w 40000 miasteczku, kulturalnie i mentalnościowo niestety dziura, ale ponieważ jestem "między Łodzią a Warszawą" to ceny mam też łódzkie albo warszawskie, zależy gdzie akurat są wyższe na dany towar lub usługę. Szwagierka mieszkająca w Krakowie płaci za fryzjera porównywalnie ile ja, a ciuchy może kupić dużo taniej bo ma dostęp do galerii, sieciówek i na wyprzedaże nie musi zapylać 70 km samochodem tylko jedzie 15 minut autobusem. Kilka miesięcy temu moja mam ze zdziwieniem w oczach zobaczyła w Manufakturze takie same buty, które kupiła w naszym mieście. Tylko ona dała ponad 200 a w Łodzi kosztowały 150. BEZ przeceny. Ale po jedne buty do Łodzi zapylać nie będzie. Ceny spożywcze są też wcale nie takie niskie "na prowincji" w porwónaniu do Warszawy czy Poznania.
              • freakwave Re: nie rozumiem czemu przy dwójce 21.11.11, 13:12
                ale juz ceny nieruchomosci sa duzo nizsze = duzo nizsza rata kredytu hipotecznego, druga rzecz uscislijmy mieszkanie w miescie a mieszkanie na wsi, mieszkam na wiosce, suburbia wiekszej aglomeracji, jest sporo taniej niz w miescie, poczawszy od fryzjera poprzez oplatach za przedszkola na weterynarzu skonczywszy, apteke nawet mamy jedna z tanszych w regionie smile
                jest roznica dodatkowo - chce ziemniaki ide do sasiada kupuje worek bez marzy hurtownikow sklepow etc, chce jajka kupuje kope, pol swini - zaden problem, zycie wiejskie ma swoje uroki
            • freakwave Re: nie rozumiem czemu przy dwójce 21.11.11, 13:08
              napisalem poniezje posta w ktorym wszystko wyjasniam, 85 tys rocznie na rodzine to nie sa kokosy to zarobki normalnej sredniej klasy z ktorej sie teraz chce zrobic niewiadomo jakich bogaczy, ja szczerze mowiac zastanawiam sie jak mozna zyc w duzym miescie przy zarobkach ponizej tego pulapu majac wlasnie mieszkanie kupione na kredyt i tak dalej, no nie oszukujmy sie ponizej 2 kola na leb na dzisiaj to jest wegetacja nie zycie
        • gabi683 Re: nie rozumiem czemu przy dwójce 19.11.11, 12:35
          pitahaya1 napisał:

          > Nie rozumiesz tej zasady? W takim razie kogo mają zachęcać? Tych z zasiłkami, ż
          > eby potem na kolejne dziecko co miesiąc płacić w formie zasiłków, dofinansowań,
          > zapomóg? Zarabiasz dobrze, płacisz podatki to może przy okazji zdecydujesz się
          > na kolejne dzieckosmile To chyba jedyna taka zachęta prorodzinna skierowana do ty
          > ch osób.
          > Ja się cieszęsmile
          >


          Dokładnie ma to na celu ja mam czworo dzieci i ta ulga przeważnie idzie na wakacje ,to nie nasza kasa ale naszych dzieci tongue_out W końcu ktoś nas choć w małym stopniu docenił,bo nie dostajemy rodzinnego i innych tego typu zapomóg finansowych.
          • anyx27 Re: nie rozumiem czemu przy dwójce 20.11.11, 22:45
            gabi683 napisała:

            > W końcu ktoś nas choć w małym stop
            > niu docenił,bo nie dostajemy rodzinnego i innych tego typu zapomóg finansowych.
            >
            A za co docenił? Zrobienie sobie 4 dzieci to takie bohaterstwo? Jak cię stać, to masz 4 dzieci, super. Twoja sprawa, co ma do tego państwo?
            • gabi683 Re: nie rozumiem czemu przy dwójce 21.11.11, 12:52
              anyx27 napisała:

              > gabi683 napisała:
              >
              > > W końcu ktoś nas choć w małym stop
              > > niu docenił,bo nie dostajemy rodzinnego i innych tego typu zapomóg finans
              > owych.
              > >
              > A za co docenił? Zrobienie sobie 4 dzieci to takie bohaterstwo? Jak cię stać, t
              > o masz 4 dzieci, super. Twoja sprawa, co ma do tego państwo?

              To ze Państwo powinno wspierać osoby które maja dzieci więcej niż jedno ,i palca więcej podatków niż rodzina z jednym dzieckiem.Więcej płacimy za leczenie jedzenie i tp.tak i jestem bohaterka bo mam nie jedno dziecko a czworo tongue_outI tak stać mnie na dozo i mam prawo odzyskać to co Państwo wcześniej zabrałotongue_out Czy ci się to podoba czy nie tongue_out
              • freakwave Re: nie rozumiem czemu przy dwójce 21.11.11, 13:06
                akurat w twoim przypadku gabi za kazde dodatkowe dziecko powinna byc minus ulga, zeby sie zle geny nie powielaly w spoleczenstwie
                • gabi683 Re: nie rozumiem czemu przy dwójce 21.11.11, 17:04
                  freakwave napisała:

                  > akurat w twoim przypadku gabi za kazde dodatkowe dziecko powinna byc minus ulga
                  > , zeby sie zle geny nie powielaly w spoleczenstwie

                  Jesteś zwykła prostaczką z barka argumentów wyłazi z ciebie świnia tongue_out
      • estelka1 Re: nie rozumiem czemu przy dwójce 18.11.11, 20:54
        Logiki również nie ma w tym, że ludzie zarabiający najniższą krajową pensję, nawet nie mają szans na odpisanie całej kwoty owej ulgi na dziecko, bo zaliczka na poczet podatku jest po prostu niższa. Chyba tylko rodzina 2+1 ma szansę na zwrot całej kwoty.
        • pitahaya1 Re: nie rozumiem czemu przy dwójce 18.11.11, 20:59
          Ale to jest zwrot podatku, który się zapłaciło. Państwo nic nie daje, oddaje tylko to co wcześniej zabrałosmile
          • estelka1 Re: nie rozumiem czemu przy dwójce 18.11.11, 21:19
            Zgadza się smile Trochę nieprecyzyjnie się wyraziłam. Bardziej chodziło mi o podkreślenie, że najniższa krajowa jest po prostu jałmużną. Nie dość, że wyżyć się za to nie bardzo da, to jeszcze możliwość skorzystania z ulg, jest bardzo ograniczona. A właśnie takim ludziom te ulgi są bardzo potrzebne. Oczywiście nie uważam za zasadne ograniczanie ulg tym bardziej zamożnym. Ostatecznie oni odprowadzają największe podatki i to powinien być ukłon w ich stronę. Nie mniej, skoro mleko się już wylało i będą cięcia, to takie zawodzenie że 2200 zł na samo jedzenie, ciuchy itp. jest głodową kwotą, wyjątkowo mnie wkurza. Zwłaszcza jak się biadoli w obecności ludzi, którym naprawdę jest ciężko.
            • pitahaya1 Re: nie rozumiem czemu przy dwójce 18.11.11, 21:30
              I znów wchodzimy w taki system: ci naprawdę najbiedniejsi dostają od państwa różnego rodzaju pomoc w postaci dofinansowania, zapomóg...
              Zostaje ta grupa, która zapomóg nie dostaje ale i z ulg za wiele nie uskubie.
              Cóż, ktoś wyliczył pewnie, że może to być stymulacja do podniesienia dochodów lub do ich wykazania.

              Pomyślmy również o tych, którzy te dochody zaniżają. Wielu ich jest, niestety. Mój mąż pracuje na etacie i odprowadza podatek od każdej zarobionej złotówki. Niczego pod stołem mu nigdy nie zapłacili. Ja mam zlecenia, do razu mi potrącają od całej kwoty.
              Prawdę mówiąc, jedynym zwrotem sensownym jest ta ulga na dzieciaki. O internecie nie ma co mówić. A dzieciaki częściowo dorosłe, więc z tej ulgi pozostało niewiele. Cieszę się z tego co jestsmile
      • zuzanna56 Re: nie rozumiem czemu przy dwójce 18.11.11, 21:11
        dziwne
        przy 10 000 netto ale 2 dzieci jest ulga
        przy 6 000 netto ale 1 dziecko nie ma ulgi

        nie jest to ponad 80 tysięcy rocznie dochodu?
        cos słyszałam w radiu, chyba...
    • guderianka Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 21:15
      6 tysięcy x 12 miesięcy to kwota 72 tysięcy a nie 85 tysięcy....
      • estelka1 Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 21:23
        Pytanie czy chodzi o te 85 tys. netto czy brutto?
        • guderianka Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 21:27
          chodzi o dochód a nie przychód-więc netto
          • claudel6 Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 23:12
            oczywiście, że chodzi o brutto. w kwestiach dotyczących podatków i ulg nie operuje się kwotami netto.
        • el_jot Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 21:34

          Wydaje mi się że chodzi o kwotę 85 tys. brutto, gdyby to było netto to bym się załapałasmile
    • el_jot Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 21:25

      Po raz pierwszy poczułam się jak bogaczbig_grin Też nie będziemy mieć ulgi na dziecko. To jest jakieś kuriozum, bo wystarczy mieć 84000 dochodu na rok i jedno dziecko i ulga pozostaje, albo 150000 dochodu i 2 dzieci i też ulga będzie. Dobrze zrobione, jak zwykle.
      • angazetka Re: wg Tuska jestem bogaczem 19.11.11, 09:25
        Ale jeszcze nic nie jest zrobione, to było expose, a nie ustawa.
    • anorektycznazdzira Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 21:37
      A mnie nieodmiennie wk***wia, że w tym kraju regularnie stosuje się ten sam wybieg: leje się krokodyle łzy nad przyrostem naturalny, sranie, pierdzianie, a potem się zawsze okazuje, że trzecie dziecko jest bardziej dzieckiem niż pierwsze lub drugie, albo że dziecko biednego jest bardziej dzieckiem niż bogatego. Jakoś nie wydaje mi się, żeby te 'bardziej' w przyszłości pracowały podwójnie nie te ukochane emerytury czy inne tak problemy socjalne wieszczone nam przez demografów, niż te 'mniej'.
      • mathiola Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 22:15
        że trzecie dziecko jest bardziej dzieckiem niż pierwsze
        > lub drugie, albo że dziecko biednego jest bardziej dzieckiem niż bogatego.

        nie histeryzujesz?
        Przecież tu chodzi zwyczajnie o pieniądze "włożone" w dziecko. Nie o to, które dziecko jest bardziejsze.
        Nie sądzisz, że jednak przy trójce koszta są nieporównywalnie większe, niż przy jednym? I dlatego państwo postanowiło zapewnić pomoc właśnie tym, którzy więcej wkładają. Tak po prostu, ekonomicznie.
        No i nie będziesz się chyba spierać z faktem, że rodzice trójki dzieci chowają trzech podatników, a rodzice jednego dziecka chowają jednego podatnika?
        • pitahaya1 Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 22:23
          mathiola napisała:


          > No i nie będziesz się chyba spierać z faktem, że rodzice trójki dzieci chowają
          > trzech podatników, a rodzice jednego dziecka chowają jednego podatnika?

          Jakoś mało kto o tym wspomina a szkodasad
        • anorektycznazdzira Re: wg Tuska jestem bogaczem 19.11.11, 17:15
          Nie, nie sądzę. Dziecko to dziecko i każde generuje określone koszty. Sądzę, że koszty wychowywania trzeciego dziecka są nawet mniejsze niż np. pierwszego, bo każdy hurt sprzyja obniżaniu kosztówtongue_out. Wiem oczywiście, że Ty liczysz zbiorczo a ja "na dziecko", ale wydatki na każde dziecko są wydatkami na dziecko i już. Czy jest ono pierwsze czy piętnaste.
          I pomyśl logicznie: są rodziny, gdzie względy ekonomiczne uniemożliwiają posiadanie drugiego albo i jedynego dziecka. Ludzie się decydują, ale kosztem ogromnych wyrzeczeń ich i tych, raptem, dwojga dzieci. Założenie, ze każdemu jest się łatwo zdecydować na pierwsze i drugie, a dopiero na trzecie trudno jest idiotyczne. To chyba jest sensownie popierać posiadanie KAŻDEGO dziecka, a nie dopiero trzeciego? Dzietność w Polsce, grubo poniżej 2 dobitnie pokazuje, ze z "drugimi" jest już kosmiczny problem. A pierwsze to też dziecko, i przyszły podatnik.
          • mathiola tak tak 20.11.11, 23:12
            Nie, nie sądzę. Dziecko to dziecko i każde generuje określone koszty. Sądzę, że koszty >wychowywania trzeciego dziecka są nawet mniejsze niż np. pierwszego, bo każdy hurt sprzyja obniżaniu kosztówtongue_out.

            ja też tak myślałam, bo tak mi mówili smile I szczerze w to wierzyłam, naprawdę smile
            Póki się nie okazało, że kiedy mam trójkę, to jedno po drugim nie odziedziczy opłaty za przedszkole, że jedno po drugim nie odziedziczy śniadania i kolacji, jedno po drugim nie odziedziczy podręczników, jedno po drugim nie odziedziczy butów (wada ortopedyczna), że wszystko trzeba kupować POTRÓJNE, naprawdę potrójnie. Nie wiedziałam, że to takie trudne, póki nie spróbowałam.
            Nie, trzecie dziecko nie kosztuje mniej niż pierwsze. Kosztuje po prostu trzecie tyle.
    • inguszetia_2006 Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 22:04
      Witam,
      Doradcy podpowiedzieli premierowi, że tacy jak ty dadzą sobie radę bez ulgi. I mają rację. Choć to w pewien sposób niesprawiedliwe.
      Mnie są niepotrzebne żadne ulgi, wolałabym tylko płacić mniejsze składki na ubezpieczenie zdrowotne, chorobowe etc., bo i tak już płacę full opcję i w październiku wchodzę w jakiś magiczny próg i pomniejszają mi ZUS, czy w ogóle składek nie płacę(?). Chybawink Tak mi pani kadrowa mówiła, może coś pokręciłam;-P
      Pzdr.
      Inguszetia
      • pitahaya1 Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 22:24
        W październiku??
        • inguszetia_2006 Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 22:37
          pitahaya1 napisał:
          > W październiku??
          Witam,
          Chodzi o to, że w październiku nie muszę już płacić składek ZUS, bo wpłaciłam jakiś tam limit roczny. I potem już nie muszę płacić. Nie musi to być październik, wszystko zależy od dochodu i potrąconych składek. Niektórzy przestają płacić składki w lipcu, czerwcu, a niektórzy w lutym, bo w styczniu zarobią 300 tysięcy. Nie znam sie dokładnie na tym, bo tym zajmują się kadry. Nie wnikam;-P
          Pzdr.
          Inguszetia
          • pitahaya1 Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 22:58
            A to ja wiemsmile)
            Przekraczasz limit składek na ZUS i Ci "darują" resztę.
    • mathiola Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 22:10
      No cóż, ja się dorobiłam trójki i mogę być zadowolona z sytuacji smile
      I jestem.
      Właściwie to będę - kiedy zapewnienia zamienią się na paragrafy wink
      • joxanna Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 22:19
        Ja też mam trójkę i postanowiłam dziś jeszcze się tym cieszyć. Bo jak przyjdzie do pisania ustawy, to też pewnie okaże się, że ulga na trzecie też będzie dotyczyć tylko tych, co mają małe dochody, tak, że nikt z niej nie skorzysta.
    • izabellaz1 Re: wg Tuska jestem bogaczem 18.11.11, 23:22
      Nie mam pretensji, ze doplace. Mam jedno dziecko i z tymi dochodami i tak poradzimy sobie. Osoby, ktore utrzymuja dwoje dzieci i wiecej maja wieksze wydatki.
      • izak31 Re: wg Tuska jestem bogaczem 19.11.11, 07:06
        Samochod zawsze mozna sprzedać. Mam w pracy zapowiedziano,że z powodu oszczedności obetną dodatki do pensji a podstawy są raczej niskie. I co? No i po nowym roku rezygnujemy z cyfrowego polsatu, telefonu stacjonarnego, bierzemy niższe pakiety ubezpieczenia zdrowotnego.
        Samochod na razie zostaje bo i tak jeżdzimy poniżej 5000 km rocznie a mieszkamy pod W-wą.
        Ale jakby co to damy sobie radę i bez auta. Kredytów niet. dopoki bedzie praca będzie dobrze.
        I z tego kazda z Was powinna się cieszyć - ze ma pracę.
        • wioskowy_glupek Re: wg Tuska jestem bogaczem 19.11.11, 08:15
          Marija nie ośmieszaj się proszę i nie drażnij ludzi którzy faktycznie nie mają a co żyć... Może im miał Tusk zabrać żebyś miała na samochód i prywatne przedszkole ?

          Nie ma przymusu brania kredytów w warszawie można mieszkać gdzie indziej nie mieć samochodu czy wynajmować mieszkanie....

          W tym kraju większość tak żyje z jednej pensji... Ciesz się ze masz dwie bo na tle biedy w tym kraju gdzie młody człowiek po studiach zarabia 700 zl masz komfortową sytuację.
          • asiablues Re: wg Tuska jestem bogaczem 19.11.11, 10:15
            Własnie w takich postach wychodzi polska mentalnosc - jak ktos ma ciut lepiej, to dokopmy mu. Skoro ona nie ma obowiązku mieszkac w Warszawie, to ci, co jej tak dokopują, nie maja obowiązku tak mało zarabiac - wezcie swoje cztery litery i jezdzcie tam, gdzie zarobicie te magiczne szesc koł. Niedawn był tu wątek gdzie wiele osób zgodziło sie, ze pensja 10 000 to nie zadne kokosy. Teraz wychodzi na to, ze dwie pensje 6000 to nie wiadomo co.

            Niech panstwo zabiera ulgi. Ale niech najpierw umozliwi sie wszystkim rodzicom znalezienie miejsca w panstwowym przedszkolu. Bo teraz wygląda to tak, ze jesli dziecko pochodzi z małzenstwa a nie wolnego związku czy jest samotnej matki, to szanse na publiczne przedszkole ma małe, albo i zerowe ( tak, tak, na kabatach albo na Białołece sa przedszkola, gdzie nie ma ani jednego dziecka z tzw. pełnej rodziny). O złobku to juz w ogole zapomnij. ..
            I prosze bardzo, zabierajcie wtedy ulgi.
            • najma78 Re: wg Tuska jestem bogaczem 19.11.11, 11:02
              Przedszkola powinny byc dla wszystkich i oplaty tez takie same dla wszystkich, doplaty powinny trafiac na konto rodzicow i powinny byc uzaleznione od ich dochodow i rozpatrywane indywidualnie i scisle wg ustalonych kryteriow, tak to funkcjonuje w innych krajach. Niedorzeczne jest aby dofinansowywac przedszkola tzw. panstwowe i ustalac oplaty za nie bez wzgledu na dochody rodzicow czy prawnych opiekunow dzieci. Tak samo niedorzeczne jest aby osoby o nizszych dochodach nie mialy mozliwosci skorzystac z dofinansowania panstwa tylko dlatego, ze brakuje miejsc w przedszkolach.

              Do autorki: mysle, ze nie nalezycie do osob biednych, stac was na kredyt oraz auto i jego utrzymanie wiec chyba nie jest tak zle.
              • ledzeppelin3 Re: wg Tuska jestem bogaczem 19.11.11, 11:20
                Sory za wtręt, ale przedszkole 1500 zł/mies to chyba Montessori. "Zwykłe" prywatne, dość wypasione, to ok 850 zł/mies.
                • nullah1 Re: wg Tuska jestem bogaczem 20.11.11, 10:33
                  Zwykłe "prywatne" ani trochę nie wypasione w Wawie minimum 1400 zł. Wiem bo w panice ja i kilkoro innych szukaliśmy przedszkola za mityczne 850sad A dodatkowe zajęcia typu j. angielski czy taniec (nie rytmika) extra płatne.
              • anulka.p tzw. klasa średnia dostaje po łbie - jak zawsze 19.11.11, 11:23
                Rzeczywiście: jak ktoś już tu pisał, coraz bliżej nam do modelu rosyjskiego: bardzo wąska grupa bogaczy i wielka warstwa biednych. Klasa średnia w zaniku.
                • angazetka Re: tzw. klasa średnia dostaje po łbie - jak zaws 19.11.11, 11:27
                  Jak może być w zaniku coś, czego w ogóle u nas nie ma? tongue_out
                  • anulka.p Re: tzw. klasa średnia dostaje po łbie - jak zaws 19.11.11, 11:28
                    Jakieś szczątki się jeszcze trzymająwink
                    • angazetka Re: tzw. klasa średnia dostaje po łbie - jak zaws 19.11.11, 11:32
                      Nie. Klasa średnia u nas dopiero powstaje. Wcześniej jej w Polsce nie było nigdy. Inteligencja, owszem, ale to nie to samo.
                      • anulka.p Re: tzw. klasa średnia dostaje po łbie - jak zaws 19.11.11, 14:47
                        angazetka napisała:

                        > Nie

                        I dlatego właśnie staram się unikac podobnych tematów na ematce (co niestety nie zawsze wychodzi). Powstało wiele rozpraw, książek, dyskusji o fenomenie polskiej klasy średniej. Piszą o tym socjologowie, Są nawet dokładnie wyliczenia. obliczenia, itd. . Ale forumowa angazetka wie lepiej - nie ma i koniec. Bo ona tak mówi.
                        • angazetka Re: tzw. klasa średnia dostaje po łbie - jak zaws 20.11.11, 12:48
                          A to się ubawiłam smile Jestem socjolożką, wyobraź sobie, i wiem, o czym mówię. Polska klasa średnia dopiero rodzi się w bólach. Inny mieliśmy podział na klasy niż społeczeństwa zachodnie, inaczej kształtowało się społeczeństwo. Pokaż mi te rozprawy polskich socjologów o polskiej klasie średniej.
                          • anulka.p Re: tzw. klasa średnia dostaje po łbie - jak zaws 20.11.11, 13:11
                            Bawisz mnie Ty swoją żenadną brawurą.
                            Pokaż mi te
                            > rozprawy polskich socjologów o polskiej klasie średniej

                            Polecam wizytę w bibliotece wydziałowej, pani "socjolożko".
                            Albo chociaż pobieżne przejrzenie internetu.
                • ally Re: tzw. klasa średnia dostaje po łbie - jak zaws 19.11.11, 13:13
                  Że niby autorka wątku, która "dostanie po łbie", to klasa średnia? Przy 6 tys. na 3 osoby, braku własnego mieszkania? No weź.
                  Ja wiem, że wiele osób myśli sobie jako o klasie średniej, ale bądźmy poważni.
                  • anulka.p Re: tzw. klasa średnia dostaje po łbie - jak zaws 19.11.11, 14:50
                    ally napisała:

                    > Że niby autorka wątku, która "dostanie po łbie", to klasa średnia? Przy 6 tys.
                    > na 3 osoby, braku własnego mieszkania? No weź.
                    > Ja wiem, że wiele osób myśli sobie jako o klasie średniej, ale bądźmy poważni.

                    Nie ja tak myslę, tylko premier, który cofnął ulgę "tym lepiej zarabiającym". To jest właśnie u nas lepiej, te 3 tys.
                • katia.seitz Re: tzw. klasa średnia dostaje po łbie - jak zaws 19.11.11, 15:02
                  coraz bliżej nam do modelu rosyjskiego: ba
                  > rdzo wąska grupa bogaczy i wielka warstwa biednych

                  Weź sobie sprawdź współczynniki GINI w różnych państwach świata może...
                  Do Rosji nam daleko, do Stanów zresztą też (kolejny rozwarstwiony kraj tongue_out).
                  • anulka.p Re: tzw. klasa średnia dostaje po łbie - jak zaws 19.11.11, 18:40
                    > Weź sobie sprawdź współczynniki GINI

                    Następne mądrości forumowe. Chyba chodziło Ci o współczynnik nierówności Giniego ? Wypadałoby chociaż nazwę poprawnie wpisać.
                    • angazetka Re: tzw. klasa średnia dostaje po łbie - jak zaws 20.11.11, 12:48
                      I następna, która wie, o czym pisze. Masz ty pecha, dziewczyno wink
                      • anulka.p Re: tzw. klasa średnia dostaje po łbie - jak zaws 20.11.11, 13:12
                        A co, wiesz coś więcej o "wspóczynnikach gimi" socjolożko?tongue_out
            • kai_30 Re: wg Tuska jestem bogaczem 19.11.11, 13:03
              asiablues - naprawdę, jak ktoś ma ponad sześc koła na rodzinę to taką różnicę robi mu te 92 złote ulgi miesięcznie? serio serio? no tak, jak napisałaś wyżej - biedulki, kredyt na wyjazd do Egiptu musieli wziąć, ojojojoj, i na wesele w rodzinie się szarpnąć, a zły tusku nie chce im dołożyć tongue_out

              Bez przesady, IMHO kierunek zmian słuszny. Skoro trzeba przyciąć wydatki, to lepiej chyba jest zabrać tym, co mają więcej niż mniej, a kwota ulgi stanowi znikomą pozycję w ich budżecie. I nie, nie ma nic złego w wyjazdach do Egiptu czy na wesele, ale używanie tego rodzaju argumentów w obliczu konieczności ograniczenia wydatków budżetowych jest, sorry, śmieszne.
              • kol.3 Re: wg Tuska jestem bogaczem 19.11.11, 15:16
                Cóż, można było sięgnąć do kieszeni ludzi naprawdę bogatych, a tego nie zrobiono. Dla młodego małżeństwa na dorobku zabranie ulgi to spora strata. Po co np. milionerom z dwójką-trójką dzieci ulga na dziecko?
                • kai_30 Re: wg Tuska jestem bogaczem 19.11.11, 20:33
                  kol.3 napisała:

                  Po co np.
                  > milionerom z dwójką-trójką dzieci ulga na dziecko?

                  Po nic, tu się zgodzę. Z tym, że wiara w to, że milionerzy rozliczają się z PITów jak zwykli śmiertelnicy to lekka naiwność chyba, nie? wink Ale owszem, w przypadku tych lepiej (jeszcze lepiej wink) zarabiających można by ulgi na więcej niż jedno dziecko przyciąć.

                  > Cóż, można było sięgnąć do kieszeni ludzi naprawdę bogatych, a tego nie zrobio
                  > no. Dla młodego małżeństwa na dorobku zabranie ulgi to spora strata.

                  Naprawdę myślisz, że jak ktoś ma ponad 85 000 rocznie na trzyosobową rodzinę, to strata tysiąca złotych w skali roku (92 zł miesięcznie) jest tak znacząca? Nie chcę się spierać, czy ktoś, kto tyle zarabia jest bogaty, zamożny, dobrze sytuowany czy tylko nie-ubogi wink bo nie o to chodzi, ale o proporcje tej ulgi w stosunku do zarobków.

                  Pytam poważnie, bo my mamy mniej (i troje dzieci) i dla nas te ponad trzy tysie rocznie to sporo, ale tysiąc to byłby na waciki wink
                  • kol.3 Re: wg Tuska jestem bogaczem 20.11.11, 13:05
                    Wydaje mi się, że jednak milionerzy składają PIT, uważasz, że nie podlegają obowiązkowi rozliczania się z US? Wierz mi znam rodziny o bardzo wysokich (milionowych) dochodach,gdzie dziecko ma większą tygodniówkę niż roczna ulga podatkowa i uważam, że zostawianie, a w zasadzie w tej chwili podwyższanie ulgi takim rodzinom, które posiadają np, trójkę dzieci to idiotyzm.
                    Obecnie sporo młodych par zastanawia się, czy w ogóle mogą mieć choć jedno dziecko, czy ich na to stać, wobec tego rząd odbiera im nadzieję, że ktokolwiek pochyli się nad ich kłopotami.
                    W odpowiedzi na Twoje zapytanie - uważam że zarobek 85 tys. brutto na 3 osoby to żaden luksus i zabranie tym ludziom ulgi to spora strata. Natomiast lekceważenie z jakim wyrażasz się o tysiącu złotych świadczy o tym, że jesteś w tej pominiętej przez rząd grupie zamożnych z 3 dzieci, którym tak naprawdę ulga nie jest potrzebna.
                    • kai_30 Re: wg Tuska jestem bogaczem 20.11.11, 15:11
                      > W odpowiedzi na Twoje zapytanie - uważam że zarobek 85 tys. brutto na 3 osoby
                      > to żaden luksus

                      Ja też nigdzie nie napisałam, że to luksus. Aha - netto, nie brutto. Mowa o dochodzie była, nie o przychodzie.

                      > i zabranie tym ludziom ulgi to spora strata.

                      W stosunku do zarobków? Policzmy: 1100 złotych w stosunku do 85 tysięcy (lub więcej, nie zapominaj) to 1,3%. Jeden procent rocznych zarobków. To nie jest spora strata. Tylko i wyłącznie o tę proporcję mi chodzi.

                      Natomiast lekceważ
                      > enie z jakim wyrażasz się o tysiącu złotych świadczy o tym, że jesteś w tej pom
                      > iniętej przez rząd grupie zamożnych z 3 dzieci, którym tak naprawdę ulga nie je
                      > st potrzebna.

                      No, chciałabym big_grin Nie, nie jestem zamożna. Nigdy się nawet nie zbliżyliśmy do drugiej grupy podatkowej, wynajmujemy mieszkanie, bo nie mamy zdolności kredytowej. A mimo to uważam, że strata 92 złotych miesięcznie to nie jest powód do darcia szat, chociaż w naszym budżecie to zdecydowanie więcej niż 1% zarobków.

                      Bez histerii może, co?

                      A co do milionerów - naiwnaś. big_grin Jest milion sposobów na uniknięcie płacenia 40% podatku, czy ile tam jest teraz w najwyższej grupie. Legalnych sposobów, dodam.
                      • e_r_i_n Re: wg Tuska jestem bogaczem 20.11.11, 17:01
                        kai_30 napisała:

                        > Ja też nigdzie nie napisałam, że to luksus. Aha - netto, nie brutto. Mowa o
                        > dochodzie
                        była, nie o przychodzie.

                        No no, a w przypadku wynagrodzeń dochód to nie jest to samo, co netto.
                        • kai_30 Re: wg Tuska jestem bogaczem 20.11.11, 21:04
                          > No no, a w przypadku wynagrodzeń dochód to nie jest to samo, co netto.

                          O, serio? Ja tego nigdy nie ogarnę chyba big_grin Możesz udzielić zwięzłych wyjaśnień? Tzn ile to jest to 85 tys dochodu rocznie.
                      • kol.3 Re: wg Tuska jestem bogaczem 20.11.11, 22:20
                        Co do ulgi na dziecko, to otrzymuje się ją nie jako 92 zł. na miesiąc lecz w postaci jednorazowej czyli ok. 1100 zł., a to jest kwota którą można spożytkować dla dziecka i szkoda gdyby jej nie było. No ale skoro przy pustej kieszeni nie zależy Ci na niej, to już nie moja sprawa.
              • e_r_i_n Re: wg Tuska jestem bogaczem 20.11.11, 16:59
                kai_30 napisała:

                > Skoro trzeba przyciąć wydatki, to lepiej chyba jest zabrać tym, co mają więcej niż mniej

                No wiesz, tak patrząc, to ten, co ma dwójkę i 10 tys (czyli po 2,5k na głowę) i ma ulgę, ma więcej niż ten, co ma jedno i 6 tys (czyli po 2k na głowę) i ulgi nie ma.
                • kai_30 Re: wg Tuska jestem bogaczem 20.11.11, 21:01
                  e_r_i_n napisała:

                  > kai_30 napisała:
                  >
                  > > Skoro trzeba przyciąć wydatki, to lepiej chyba jest zabrać tym, co mają w
                  > ięcej niż mniej
                  >
                  > No wiesz, tak patrząc, to ten, co ma dwójkę i 10 tys (czyli po 2,5k na głowę) i
                  > ma ulgę, ma więcej niż ten, co ma jedno i 6 tys (czyli po 2k na głowę) i ulgi
                  > nie ma.

                  Owszem. Ale ulga miała niby promować dzietność, tak? No to ustalono, że promuje się od dwójki, a rodzinom z jednym dzieckiem tylko tym gorzej zarabiającym.

                  Ja się nie kłócę, że to świetne rozwiązanie i wszyscy powinni być uszczęśliwieni. Mnie tylko wkurza rozdzieranie szat i używanie demagogicznych argumentów o tym, jaka to wielka strata dla rodzin mających powyżej 85 tys rocznie na trzy osoby. Tylko tyle.

                  A, i jeszcze - Twój argument porównujący dwie rodziny demagogiczny nie był, w przeciwieństwie do tych o milionerach rzekomo łaszczących się na dwa-trzy tysie ulgi rocznie wink
                  • e_r_i_n Re: wg Tuska jestem bogaczem 20.11.11, 21:37
                    Ja się z Tobą zgadzam co do meritum wink Tylko nie do końca jest tak, że tracą tylko Ci, co mają więcej, bo to nie do końca tak jest. Tracą Ci, co nie mają dzieci sztuk więcej, niż jedna smile
                    Odpowiadając jeszcze na pytanie o przychód i dochód, to w wynagrodzeniach masz jeszcze dochód netto (czyli netto 'na rękę').
                    Dochód to przychód (brutto z umowy) - koszty uzyskania przychodu i składki ZUS.
                    Dochód netto to dochód - podatek i składka na ubezpieczenie zdrowotne.
                    Tak w skrócie.
    • tautschinsky Re: wg Tuska jestem bogaczem 19.11.11, 13:37
      marija.bar napisała:

      > zabiorą wiec mi ulgę na dziecko. Mieszkamy z mężem i dzieckiem w stolicy. Zarab
      > ioamy razem 6 tys netto



      Nie jest to bogactwo, ale nie da się waszych dochodów porównać
      do osiąganych przez wielu innych w tym beznadziejnym kraju,
      które kształtują się na poziomie 2 tysięcy. Tak, wyobraź sobie,
      że tyle ludzie zarabiają. I wcale nie bimbają się przewracając
      kartki w biurze, ale zasuwają jako sprzedawcy czy sprzedawczynie
      w sklepach, siedzą przy kasach. Jeśli już ktoś ma te ulgi mieć,
      to niech mają ci naprawdę żyjący w ubóstwie. Ulga to bonus,
      a nie część dochodu, który to najbogatsi sobie mogą odpisywać
      w pełnym wymiarze.

      PS. Są rejony w kraju, gdzie taka praca w sklepie to szczęście,
      bo jeśli nie ona, to bezrobocie.
      • freakwave Re: wg Tuska jestem bogaczem 19.11.11, 16:31
        ok teraz przemyslmy sprawe ulg, mialy one zachecac ludzi do posiadania wiekszej ilosci dzieci, ta ulga to nie jest zapomoga ktora pani czesia dostaje od mopsu, to jakas tam nagroda za trud wychowywania dzieci i teraz czy serio chcemy aby nam sie rozmnazali ubodzy ludzie ktorzy ie sa w stanie zapewnic swoim dzieciom warunkow do bytowania i odpowiedniego wyksztalcenia, czy chcemy aby rozmnazala sie nam klasa srednia ktora teraz lupi sie ile wlezie...
        • asia_i_p Re: wg Tuska jestem bogaczem 20.11.11, 17:30
          Chcemy żeby się rozmnażała klasa średnia też. I dlatego jej zostawiamy ulgę przy dwójce dzieci i ZWIĘKSZAMY przy trójce. Tylko na to zwiększenie skądś trzeba brać pieniądze, a w kryzysie nie ma skąd, więc bierzemy z ulgi dla zamożniejszych jednodzietnych.
    • kol.3 Re: wg Tuska jestem bogaczem 19.11.11, 13:48
      Sięgnięto do kieszeni ludzi przeciętnie sytuowanych. 85 tys. brutto na dwójkę rodziców dzielone na 12 daje mniej więcej 2 średnie krajowe pensje w rodzinie na miesiąc brutto, co jest dochodem nieprzesadnym, a więc sprawa dotyczy ludzi zarabiających całkiem średnio a nie "zamożnych" jak podają media. Jeśli są to młode małżeństwa obarczone kredytami to ja się nie dziwię, że Polki przeniosły się rodzić i wychowywać dzieci do Londynu.
      • pierr-dzioszek Re: wg Tuska jestem bogaczem 19.11.11, 18:01
        A mnie szlag trafia na tę ogólną podwyżkę dla mundurowych. Mam sąsiada policjanta, zwykłego "krawężnika" co to tylko przy biurku siedzi i kawę pije - sam z tego żartuje. Praca regularne 40 godzinek w tygodniu, siedział całe lato w domu,nie wiem,czy był na urlopie czy na zwolnieniu. Regularnie,przez całe lato urządzał imprezki dla swoich znajomych,którym zdarzało się po kilku piwach wsiadać za kierownicę. Hałasował po nocy na cały blok,ale nikt przecież policji nie wezwie. Rozumiem podwyżki dla drogówki,dochodzeniówki- oni mają ciężką pracę,ale dla takich nierobów??
        • guderianka Re: wg Tuska jestem bogaczem 20.11.11, 09:24
          Zwykły "krawężnik" to policjant nie mający z biurkiem nic wspólnego bo zapitala w dzień czy w nocy, w upał czy w mróz po kilka godzin przy krawężnikach właśnie, to pracownik oddziałów prewencji, który zajmuje się pijakami, chuliganami, sikaczami itp. Nic fajnego.
          Twoj kolega z tego co piszesz to dzielnicowy chyba, albo inny pracownik biurkowy. Sama dajesz przyzwolenie na karygodne zachowania nie interweniując i nie zawiadamiając władz o tym, co wyprawia. Poza tym-nie oznacza to, że wszysc są tacy jak Twój sąsiad, nie popełniaj grzechu generalizowania
          • iuscogens Re: wg Tuska jestem bogaczem 20.11.11, 10:45
            A no właśnie, ten mityczny "krawężnik" pracujący 40 h za biurkiem, to chyba tak jak yeti, wszyscy słyszeli, ale nikt nie widział.
            Zresztą ja w te podwyżki nie wierzę, to kolejna ściema premiera, żeby miał mu kto Euro pilnować, bo w samej Wawie prawie 1000 policjantów brakuje, przy takich brakach ludzi nie ma mozliwości, żeby pracować po 40 h, a jeszcze sporo chce odejść na emeryturę, bo nie chcą żeby ich nowy system złapał. A euro Donald powie, no niestety jednak sytuacja gospodarcza nie pozwala.
            Jak ktoś zazdrości to niech idzie do policji i w prewencji parę lat zapitala, wtedy można się przekonać jaki to cud, miód i orzeszki.
        • aribeth1 Re: wg Tuska jestem bogaczem 20.11.11, 14:25
          Nie bierzesz pod uwagę, drogi Pierr-dzioszku faktu, że w policji nie było podwyżek od 4 lat, a to trochę czasu jest i nawet dane jednorazowo 300 zł (uwierzę, jak zobaczę) nie rozwiąże sprawy.
        • anyx27 Re: wg Tuska jestem bogaczem 20.11.11, 22:55
          pierr-dzioszek napisała:

          > A mnie szlag trafia na tę ogólną podwyżkę dla mundurowych.

          Ostatnia podwyżka była 3 lata temu. To po pierwsze. Po drugie wtedy średnia podwyżka wynosiła 500zł, co mojemu mężowi dało zawrotną kwotę 80zł/mies. W przyszłym roku średnia podwyżka to 300zł. Pewnie mój m. dostanie ok.50zl. To tak dużo według ciebie? Jeszcze kilka lat temu zarabiał średnią krajową, teraz już ponizej... Przy biurku nie siedzi, tylko zapie... na mieście. Od kilku lat nie miał wolnego sylwestra, świąt itd. Pracuje w dni powszednie, święta, weekendy, na 4 zmiany. Teraz też jest w pracy. Taką pracę wybrał, nie narzeka, lubi ją, ale za narażanie życia (różne sytuację już bywały...) powinien zarabiać co najmniej 2 razy więcej. Wkur.... mnie takie wypowiedzi jak twoja, bo to, że są tacy policjanci, jak twój sąsiad, nie oznacza, że mozesz wszystkich traktować jedną miarą. Nie wiem, czy ty miałbyś taką odwagę, żeby za 2tys na rękę zdecydować się na taką pracę.
    • asia_i_p Re: wg Tuska jestem bogaczem 20.11.11, 17:27
      Nie jest to dużo. Jest wystarczająco. Nie jesteście bogaci, ale jesteście stabilni finansowo - nie wmówisz mi, że najdroższe czesne przedszkolne o jakim słyszałam (kuzynka, także w Warszawie, płaci około 1000) finansowaliście całkowicie z ulgi.
      2200 na życie to nie jest rewelka, ale przeżyć się da - my wydajemy w Trzebnicy około 1500-1600 (350 na tydzień). Wiem, że ceny w Warszawie są inne, ale to w małych sklepach - sieciowe typu Lidl, Biedronka, Tesco mają ceny takie same w całym kraju, więc da się jedzenie i chemię dostać w cenach zbliżonych. Nie zostawia to za dużego marginesu na poszalenie - no ale to jest wszystko powiązane, kryzys, więc wszystkim ciężej, więc tym z więcej dzieci bądź mniejszym dochodem ciężej tym bardziej, a żeby im dodać, komuś trzeba zabrać.
      Też tracę tę ulgę, żeby nie było, że sama pobieram, a zacieram rączki, bo komuś zabierają.
    • a1ma Re: wg Tuska jestem bogaczem 21.11.11, 07:22
      Nie mam dzieci, nie korzystam z pomocy państwa, z państwowej służby zdrowia, nie liczę na państwowa emeryturę. A nie chcesz wiedzieć, jakiej wysokości danine odprowadzam co miesiąc. Chcesz pogadać o sprawiedliwości społecznej?

      Ulgi należą sie NAJUBOŻSZYM. Nie sredniozarabiajacym, nie tym, których nie stać na wakacje, ale najuboższym. Naprawdę zaliczasz siebie do tej grupy?
      • anyx27 Re: wg Tuska jestem bogaczem 21.11.11, 18:45
        a1ma napisała:

        > Ulgi należą sie NAJUBOŻSZYM. Nie sredniozarabiajacym, nie tym, których nie stać
        > na wakacje, ale najuboższym. Naprawdę zaliczasz siebie do tej grupy?

        A dlaczego najuboższym? i w ogóle z jakiej racji cokolwiek ma się NALEŻEĆ? Ulgi powinny należeć się tym, którzy wspierają państwo m.in. podatkami, które płacą.
      • joxanna Re: wg Tuska jestem bogaczem 21.11.11, 21:20
        >Ulgi należą sie NAJUBOŻSZYM>

        Nieprawda. Najuboższym należy się pomoc społeczna. Pomoc w jedzeniu, miejsce w przedszkolu / żłobku, dopłaty do przedszkola, przejazdy, nie wiem co jeszcze.

        Ale państwo może też metodami podatkowymi wspierać różne projekty społeczne. Np. internet. Chcemy, żeby ludzie chcieli zakładać sobie internet - bach, ulga na internet. Chcemy, żeby ludzie zamiast czekać na państwo, sami budowali sobie domy - bach, ulga budowlana. Chcemy rozwinąć prywatną służbę zdrowia - bach ulga na prywatne leczenie.

        Chcemy, żeby ludzie rodzili dużo dzieci - i to także ludzie wydolni finansowo i społecznie - bach, ulga na dzieci.

        Nigdy ulga nie zwróci kosztów całej inwestycji. Ale jakoś pomoże, a w dodatku stanowi taki sygnał: to dla nas jest ważny projekt. Wasze dzieci są ważne, chcemy, żebyście je mieli.

        Dla mnie problem jest tylko taki, że trudno w obecnej sytuacji (i trudno u nas) liczyć na to, że ta ulga przetrwa parę lat, a dziecko to nie dom, który zbudujesz w 2 lata i masz, to nie internet, który nie jest też porażającą inwestycją. To jest jednak wydatek na jakieś 20 lat i chciałabym mieć pewność, że ta ulga będzie przez 20 lat.
    • alabama8 Re: wg Tuska jestem bogaczem 21.11.11, 08:26
      6.000 miesiecznie to 72.000 rocznie. A ty płaczesz za ulgą na dziecko w wysokości 1000 zł. Stary odmówi sobie codziennie jednego browara ze średniej półki i 1000 uzbieracie.
      • asiablues Re: wg Tuska jestem bogaczem 21.11.11, 09:37
        cały czas nie rozumiem ataku na dziewczyne, która załozyła wątek. Przeciez nie odmówiono jej zasiłku, bo po takowy sie zgałszała! Rzad wprowadził ulgę aby byc bardziej prorodzinnym i jakos zaczecic ludzi do posiadania dzieci! A teraz ludziom sredniozarabiającym te ulgi sie zabiera. Czy wiecie, jaki socjal rodzinny jest na Zachodzie? mam znajomych i rodzine w takich krajach, jak Szwecja, Dania, Francja, Niemcy, Anglia, Kanada, Czechy - czy tamtym ludziom tez nalezy to pozabierac, bo maja zadobrze? I wyrównac wszystkim?

        Gdzies to padłu zarzuty, ze to bzdura, ze zycie w Warszawie jest droższe - no niestety, jest. Mój mąż pochodzi z okolic Torunia i jesli czasem jedziemy odwiedzic jego rodziców, to przy okazji idziemy tam do fryzjera ( u nas podcięcie włosów kosztuje 50-80zł - tam, 20-50), ja robie rajd do szmateksach ( czy wiecie, ze w warszawie ceny za kg to juz ok 78 zł?). Cena za zastrzyk dla psa to w warszawie 25-30 zł/sztuka ( pod Toruniem tesciowa płaci 10 zł, ale byli u nas z psem i akurat wypadał dzien podania leku). Myjnie samochodowe, kosmetyczka, dentysta - w Warszawie jest naprawde drozej.

        ps. przedszkoli o czesnym 1000 jest w warszawie jak na lekarstwo - srednia cena to ok 1400, ale sa i takie po 1800. Nie wiemy, dlaczego wybrali akurat to - moze jest blisko babci, która czasem odbiera dziecko, bo wczesniej pracuje?
        • e_r_i_n Re: wg Tuska jestem bogaczem 21.11.11, 10:08
          asiablues napisała:

          > czy tamtym ludziom tez nalezy to pozabierac, bo maja zadobrze? I wyrównac wszystkim?

          Nie porównuj sytuacji budżetu tych krajów i Polski.
          Fakt jest taki, że trzeba oszczędzać. Albo podnosić podatki.
          Wolę nie mieć tej ulgi i nie mieć podniesionych podatków.
          IMO to jest salomonowe rozwiązanie - chociaż uważam, że jednak jakieś tam kryterium dochodowe powinno obowiązywać bez względu na ilość dzieci.
        • lusitania2 Re: wg Tuska jestem bogaczem 21.11.11, 10:16
          asiablues napisała:

          > Gdzies to padłu zarzuty, ze to bzdura, ze zycie w Warszawie jest droższe - no n
          > iestety, jest.

          no niestetywink zdania w tej kwestii są na forum podzielone, temat przewijał się w kilku wątkach z ostatniego tygodnia - użyj wyszukiwarki.

          Myjnie samochodowe, kosmetyczka, denty
          > sta - w Warszawie jest naprawde drozej.

          natomiast zarobki pod Toruniem, w Świętokrzyskim czy Zachodniopomorskim - są mniejsze, niż w Warszawie.
          Więc może spróbuj sobie złożyć te dwie strony ekonomicznego medalu (wyższe ceny usług w Warszawie + wyższe koszty usług z jednej strony, z drugiej - może i niższe ceny usług gdzie indziej, ale i niższe zarobki ludzi tam mieszkających).

          To jedna sprawa, a druga - poza Warszawą mamy w tym kraju jeszcze co nieco dużych miast, w których koszty życia nie odbiegają od warszawskich. Jakoś nie pojawiają się wątki "mieszkam we Wrocławiu, mamy kredyt na mieszkanie, opłacamy prywatne przedszkole itd...", czy "mieszkam w Krakowie - i j.w) - nieomalże zawsze w takich wątkach jest "mieszkamy w stolicy".
          I z tego stolicocentryzm tu (uważaj, iuscogens! trudne słowo będzie) ironizujemy.
          • lutyk Re: wg Tuska jestem bogaczem 21.11.11, 11:09
            No nie wiem. Z czystej ciekawości wrzuciłam w google porównanie cen warszawskich za prywatne przedszkola, mieszkania i zabiegi kosmetyczne. No i co? Juz wiem, ze jak pojade do rodziny do Poznania na świat, to pojde do kosmetyczki. Ceny srednio 30% nizsze. Mieszkania - sprawdziłam Wrocław, Poznan, Łódź i Gdansk. Warszawa przoduje bezpardonowo. To samo przedszkola.
            • ally Re: wg Tuska jestem bogaczem 21.11.11, 11:41
              To sprawdź jeszcze zarobki, stopę bezrobocia, ceny np. jedzenia oraz biletów.

              Dziwnym trafem ludzie z całego kraju przyjeżdżają pracować do Warszawy. Może jacyś głupi.
    • kasiaizuzia1 WG mnie też n/t 21.11.11, 10:54

Inne wątki na temat:
Pełna wersja