kropka-12345
20.11.11, 12:20
Proszę o radę... bo nie umiem sobie z tym sama dać rady.
Sytuacja jest taka:
Jestem po studiach, zaczęłam pierwszą "poważną pracę", zarabiam, chcę się usamodzielnić. Mam możliwość wynajęcia mieszkania 2 pok. z koleżanką na spółkę. Do tej pory mieszkałam tylko z mamą. Ona zawsze mieszkała "z kimś", kimś się "zajmowała". Teraz zostanie sama w pustym mieszkaniu. A na czym polega problem – ano na tym, że nie wiem, jak jej powiedzieć, że chcę się wyprowadzić. Ona nigdy nie wyprowadziła się od rodziców, więc mówienie o tym, że czlowiek musi się wyprowadzić, żeby się usamodzielnić, do niej nie dociera. Poza tym wiem, że zaraz zaczną się „gadki” o tym, jakie to „złe” warunki są w tym wynajmowanym mieszkaniu (bo są gorsze niż te w domu, ale nie jest to żadna ruina), że to marnowanie pieniędzy, no i oczywiście gwoźdź do trumny, generujący we mnie poczucie winy „Na starość zostanę sama jak palec”.
Nie chodzi mi o to, byście tlumaczyły mi, że to moje życie, że mam prawo się wyprowadzić itd., bo ja o tym doskonale wiem. Chodzi mi o to, jak jej to przedstawić, by i ona to zrozumiała…