Gdy matka zostaje sama - prośba o radę

20.11.11, 12:20
Proszę o radę... bo nie umiem sobie z tym sama dać rady.

Sytuacja jest taka:

Jestem po studiach, zaczęłam pierwszą "poważną pracę", zarabiam, chcę się usamodzielnić. Mam możliwość wynajęcia mieszkania 2 pok. z koleżanką na spółkę. Do tej pory mieszkałam tylko z mamą. Ona zawsze mieszkała "z kimś", kimś się "zajmowała". Teraz zostanie sama w pustym mieszkaniu. A na czym polega problem – ano na tym, że nie wiem, jak jej powiedzieć, że chcę się wyprowadzić. Ona nigdy nie wyprowadziła się od rodziców, więc mówienie o tym, że czlowiek musi się wyprowadzić, żeby się usamodzielnić, do niej nie dociera. Poza tym wiem, że zaraz zaczną się „gadki” o tym, jakie to „złe” warunki są w tym wynajmowanym mieszkaniu (bo są gorsze niż te w domu, ale nie jest to żadna ruina), że to marnowanie pieniędzy, no i oczywiście gwoźdź do trumny, generujący we mnie poczucie winy „Na starość zostanę sama jak palec”.

Nie chodzi mi o to, byście tlumaczyły mi, że to moje życie, że mam prawo się wyprowadzić itd., bo ja o tym doskonale wiem. Chodzi mi o to, jak jej to przedstawić, by i ona to zrozumiała…
    • marzeka1 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 12:36
      Tego nie da się bezboleśnie, skoro matka nigdy sama pępowiny nie przecięła. Jeśli nie chcesz skończyć jak ona, żyć jak matka, musisz porozmawiać, powiedzieć i wyprowadzić się i przygotować się- być może - na psychiczne jazdy(już je masz, bo tym są teksty "zostanę sama jak palec"), nagłe zachorowanie mamy itp. Jeśli nie macie zwierzaka, bardzo polecam: będzie miała kogoś do opieki.
    • kara_mia Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 12:42
      Chodzi mi o to, jak jej to przedstawić, by i ona to zrozumiała…

      najprawdopodobniej nie zrozumie nigdy - bez względu jak jej to przedstawisz.
      najlepiej:
      grzecznie , stanowczo, krótko, jako INFORMACJE o twojej decyzji a nie PROŚBĘ o akceptacje.
      i zaraz po tej informacji ( tzn 2-3 dni a nie 2-3 tygodnie) się nieodwołanie wyprowadzić.
      • marzeka1 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 12:45
        "grzecznie , stanowczo, krótko, jako INFORMACJE o twojej decyzji a nie PROŚBĘ o akceptacje. "

        - o, tak, 100%, właśnie W TEN, a nie inny sposób, jesteś dorosła, ty nie musisz mieć na wyprowadzkę jej zgody.
    • kol.3 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 12:50
      Jeżeli Ty skończyłaś dopiero studia to przecież mama nie jest zgrzybiała staruszką. Czy mama pracuje? Jeśli nie, niech spróbuje jakiegoś zajęcia.
      • kropka-12345 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 13:01
        Tak, pracuje, ma kilka lat do emerytury. Ale tak naprawdę poza pracą nie ma wlasnego życia. W weekendy albo sprząta albo ogląda TV. Albo mówi mi, co mam robić.

        W pewnym sensie, mam już wodę zrobioną z mózgu do tego stopnia, że sama się zastanawiam, czy dobrze robię.

        Ale wiem, że nie chcę wieść takiego życia jak ona... a póki co do tego właśnie też to wszystko zmierza. Poza pracą i kilkoma realizowanymi pasjami też nie mam w tej chwili własnego życia (mówię tu o facecie, syt. osobistej). I boję się, że jesli będzie tak to dalej trwało, to juz nigdy się nie zmieni...
        • princess_yo_yo Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 13:17
          twoja matka jest dorosla pelnosprawna osoba tak samo jak ty, czas wiec sie zaczac tak zachowywac. jesli ona nie potrafi to ty sie musisz zaczac zachowywac jak czlowiek dorosly dla wlasnego dobra jak i matki. jak sie chcesz wyprowadzic to zalatw wszystkie formalnosci, poinformuj matke ze sie wyprowadzasz w najblizszy weekend i to zrob.
    • e-kasia27 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 13:20
      A właściwie, dlaczego chcesz się wyprowadzić?
      Czy z mamą się nie dogadujesz?
      Czy mama uniemożliwia Ci bycie samodzielną?
      Myślisz, że jak się wyprowadzisz, to poczujesz się bardziej dorosła?
      No i jakie to usamodzielnienie się, jeśli masz mieszkać z koleżanką?

      Do mnie też nie dociera to, że "człowiek musi się wyprowadzić, żeby być samodzielnym".
      Bycie samodzielnym polega na odpowiedzialności za własne czyny, na samodzielnym myśleniu, działaniu i wykonywaniu domowych obowiązków i nie ma nic wspólnego z tym, gdzie i z kim się mieszka.
      Czy mieszkanie z mamą to wyklucza?
      Masz matkę heterę, która Ci na nic nie pozwala i kontroluje każdy Twój krok, czy jesteś za bardzo leniwa i wygodna, żeby być samowystarczalna i samodzielna, gdy mieszkasz z mamą?


      • verdana Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 13:27
        Zalezy z jaka mamą. Z mama, ktora widzi dorosłość dziecka, nie wychowuje nadal, daje swobodę jak drugiej doroslej osobie w domu - mozna mieszkać. Tyle, ze jest to niemal niemożliwe, matka musiałaby być idealna, aby powstrzymac się od jakichkolwiek uwaga na temat sposobu życia i wyborów doroslego dziecka. A w tym wypadku matka nawet się nie stara, przeciwnie. Wychowuje nadal, a więc o niezalezności nei ma mowy.
        Mamie trzeba oświadczyć,że się wyprowadzasz. Jednak, wobec tego, ze wyprowadzasz się nie w wyniku awantury, ale dlatego,z e jesteś dorosła, należałoby mame uprzedzić co najmniej miesiac wczesniej (ten miesiąc mozesz wykreslić z zyciorysu). mama też ma prawo do namysłu, jak przeorganizowac swoje życie, ma prawo do czasu na "przetrawienie" nowej sytuacji. Nie można nagle powiedzieć "Od jutra zostajesz sama", ostatecznie to matka, a nie niesympatyczna współlokatorka.
        • kropka-12345 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 13:36
          > Zalezy z jaka mamą. Z mama, ktora widzi dorosłość dziecka, nie wychowuje nadal,
          > daje swobodę jak drugiej doroslej osobie w domu - mozna mieszkać. Tyle, ze jes
          > t to niemal niemożliwe, matka musiałaby być idealna, aby powstrzymac się od jak
          > ichkolwiek uwaga na temat sposobu życia i wyborów doroslego dziecka. A w tym wy
          > padku matka nawet się nie stara, przeciwnie. Wychowuje nadal, a więc o niezalez
          > ności nei ma mowy.

          Tak, dokładnie. Uprzedziłaś mnie. smile
      • princess_yo_yo Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 13:28
        a dlaczego mieszkanie z kolezanka nie oznacza usamodzielnienia sie? i dlaczego motywy wyprowadzki z domu rodzinnego maja jakiekolwiek znaczenie?
        • e-kasia27 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 13:46
          princess_yo_yo napisała:

          > a dlaczego mieszkanie z kolezanka nie oznacza usamodzielnienia sie?

          Dlatego, że będzie się uzależnionym od koleżanki, od tego chociażby, jaki ona ma tryb życia, który niekoniecznie będzie odpowiadał założycielce wątku.


          i dlaczego
          > motywy wyprowadzki z domu rodzinnego maja jakiekolwiek znaczenie?

          Mają, bo jeśli jest to ucieczka przed samym sobą, to taka wyprowadzka niczego nie zmieni i dalej będzie tak samo beznadziejnie, jak jest teraz.
          Jeśli chce się coś poprawić, to najpierw trzeba wiedzieć, co się chce poprawić.

          Myślenie, że jak będę mieszkać sama, to wreszcie będę mogła robić, co będę chciała i nikt mi nie będzie mówił, co mam robić i wtedy będzie super, jest myśleniem bardzo dziecinnym i od takiego myślenia do usamodzielnienia się i bycia dorosłym i odpowiedzialnym człowiekiem jeszcze bardzo daleka droga.

          • kropka-12345 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 13:50
            Dlatego waśnie rozważam wynajem z koleżanką, z która znamy się od lat i ktorej tryb życia mi odpowiada, bo jest podobny do mojego. nie szukam przypadkowego współlokatora z ogloszenia.

            różnica polega na tym, że koleżanka nie będzie mowiła mi, jak mam żyć i co robić, nie będzie mi narzucać niczego... ani kontrolować, ani traktowac jak dziecko, ani tym bardziej "wychowywac".
            • verdana Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 13:53
              Usamodzielnienie nie oznacza ani ucieczki przed sobą samym, ani też życia całkowicie niezaleznego od wszystkich innych. Należaloby zatem uznać,że żadna osoba mająca męża i dzieci nie ejst samodzielna, bo musi zawsze decyzje z kims omówić i liczyć się z cudzymi planami. A to oczywisty absurd. Samodzielność nie oznacza nie liczenia sie z nikim, tylko możliwość podejmowania własnych decyzji, a nie podporzadkowania sie cudzym.
              • gupia_rzona Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 20:41
                bardo ładnie powiedziane!
          • jamesonwhiskey Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 13:53
            > Dlatego, że będzie się uzależnionym od koleżanki, od tego chociażby, jaki ona m
            > a tryb życia, który niekoniecznie będzie odpowiadał założycielce wątku.


            to zmieni kolezanke


            > słym i odpowiedzialnym człowiekiem jeszcze bardzo daleka droga.

            mam wrazenie ze ty nie jestes nawet na poczatku tej drogi
            • e-kasia27 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 14:40
              Ja patrzę na sprawę niezależności od matki od innej nieco strony i dlatego może nie rozumiem tego powszechnego pędu do niezależności, samodzielności. i osobnego mieszkania, jak najwcześniej.

              Moja mama umarła bardzo wcześnie i dałabym wiele za to, żeby mogła choć trochę mnie kontrolować, sprawdzać, gderać, czepiać się, wychowywać i mówić mi co i jak mam robić.

              Ale to tak już jest, ze człowiek docenia to co ma, dopiero wtedy, gdy to straci. Taka jest kolej rzeczy.
              • echtom Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 17:13
                Rozumiem, że masz na sprawę bardzo osobisty punkt widzenia. Realia są jednak takie, że dziś niewielu ludzi traci przedwcześnie matkę czy ojca, natomiast bardzo wielu prędzej czy później zmierzy się z mordęgą życia z zaborczymi, starzejącymi się rodzicami.
              • jamesonwhiskey Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 17:54
                > Ale to tak już jest, ze człowiek docenia to co ma, dopiero wtedy, gdy to straci
                > . Taka jest kolej rzeczy.


                autorce zdaje sie etap czepiania sie i wychowywania wychodzi juz bokiem
                i juz ma dosc i chce zaczac zyc po swojemu
              • sanciasancia Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 21:09
                > Moja mama umarła bardzo wcześnie i dałabym wiele za to, żeby mogła choć trochę
                > mnie kontrolować, sprawdzać, gderać, czepiać się, wychowywać i mówić mi co i ja
                > k mam robić.
                Argument zupełnie bezsensowny. Kontrolujący rodzic stawia człowieka w jednej z najtrudniejszych sytuacji życiowych. Nie masz nawet pojęcia jak dezaprobata matki może uprzykrzyć życie.
                Pójdź może lepiej na terapię, żeby przepracować żałobę.
          • princess_yo_yo Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 14:41
            wspolne mieszkanie nie oznacza uzaleznienia, natomiast nieprzerwane mieszkanie z rodzicami zazwyczaj do takiego uzaleznienia obu stron sie sprowadza. wyprowadzka z domu rodzinnego, nawet tylko czasowa jest waznym elementem dorastania i ludzie ktorzy tego nie doswiadczyli zazwyczaj maja pewne braki, i to dosc widoczne, jesli chodzi o rozwoj spoleczny bo nie zyjemy juz w spoleczenstwie klanowym, czego dowodem jest wlasnie zachowanie matki watkodawczyni. tak, dorastanie to droga i to wcale nie krotka ale raczej konieczna.
            • echtom Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 17:16
              > wyprowadzka z domu rodzinnego, nawet tylko czasowa jest waznym elementem dorastania

              Właśnie. Udało mi się na 9 lat i były to najszczęśliwsze lata mojego życia. Teraz cieszę się, że przynajmniej mam co wspominać.
    • annajustyna Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 13:41
      Obojetnie, jak jej to przedstawisz, bedzie dramat, darcie szans, wyrzuty i pewnie pelne wyzszosci moralnej spojrzenia skrzywdzonej matki. Ten typ tak ma niestety .
    • burina Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 13:45
      Troszeńkę późno zorientowałaś się, że zostawisz w pustym mieszkaniu osobę samotną, nie szukającą kontaktu ze światem.
      Czy Twoja mama zawsze taka była (może to po prostu taki typ domatora), czy może było coś, co spowodowało jej wycofanie się z życia towarzyskiego?

      Nigdy nie miałyście rozmów 'co będzie, gdy skończysz studia/zakochasz się/wyjedziesz'? Czy mama dopuściła do siebie to, że Twoja wyprowadzka jest nieuchronna, czy może ma prawo sądzić, że się nigdzie nie wybierasz?

      Ja bym Tobie radziła zająć się mamą, jak już się wyprowadzisz. Może zaproponuj jej jakiś taki Wasz cotygodniowy rytuał? Byle by to było coś poza domem i coś, co pomoże poznać nowych ludzi. No i żeby wiedziała, że nie wyprowadzasz się od niej, nie uciekasz.

      A może jej wyjazd do jakiegoś sanatorium zafundujesz? Spotka ludzi w swoim wieku (w tym flirtujących panów, wyciągające na dansingi koleżanki, maniaków nordic walkingu itp.), w podobnej sytuacji, zorientuje się, czym się ludzie zajmują, może zarazi się od kogoś jakąś pasją, może jakieś zajęcia ją natchną?
      • kropka-12345 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 22.11.11, 20:39
        > Nigdy nie miałyście rozmów 'co będzie, gdy skończysz studia/zakochasz się/wyjed
        > ziesz'?

        Byłam na studiach na erasmusie, jeden semestr. Nikt z tego powodu nie umarł wink ale to inna sprawa, wiadomo było, że po 4-5 m-cach wrócę.

        Odkąd pracuję czasem zdarzało mi się przebąkiwać, że będę szukac mieszkania, lub też rzucać tekstami "Dopóki to mieszkam... cośtam", ale chyba mama zawsze jakoś puszczała to mimo uszu...
    • barbaraonly Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 13:50
      Moja kolezanka wyprowadzila sie od mamy, jak miala 36 lat (byla panna).
      Powiedziala, ze to byla najlepsza decyzja w jej zyciu i zalowala, ze nie zrobila tego 10 lat wczesniej.

      Mozesz powiedziec, ze mieszkajac z mama, bedziesz sie caly czas czuc jak dziecko, a chcesz czuc sie jak osoba dorosla, chociaz pewnie bedzie ciezko. Nie zmieniaj swojej decyzji, nie daj wrobic sie w poczucie winy.

      Moja mama byla bardzo zaszkowana, jak wyprowadzilam sie do wynajmowanego mieszkania, wlasciwie jedynym problemem dla niej bylo to, ze przestane dokladac sie do rachunkow.
    • hawa.etc Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 14:17
      Nie da się bezboleśnie – mama się musi z tym po prostu pogodzić, a do tego potrzeba CZASU. Ty jej nie przekonasz. Powiedz jej spokojnie, że jesteś już dorosła i samodzielna finansowo, więc nadszedł czas, żebyś się wyprowadziła z domu rodzinnego. Znalazłaś mieszkanie i za dwa tygodnie (na przykład) przeprowadzasz się tam i tam. Zaprosisz ją na herbatkę, kiedy się tylko urządzisz. Czy może dać Ci jakiegoś kwiatka w doniczce na nowe mieszkanie? Jak się to to pielęgnuje? Za ile mniej więcej trzeba będzie przesadzić?

      Chodzi o to, żebyś ją życzliwie poinformowała i sama zachowywała się, jakby to była najnaturalniejsza rzecz na świecie (bo przecież jest!). Kiedy spokojnie i z lekkim zdziwieniem będziesz przyjmowała na klatę jej pretensje, być może sama poczuje, że to ona ma problem, a nie Ty. Możesz tez znaleźć sojusznika w rodzinie, który trochę mamę uświadomi na temat tego, jak zwykle wygląda kolej rzeczy. To musi być ktoś, z czyim zdaniem mama się liczy. Aha, musisz się mocno zaprzeć w swoim postanowieniu i być głucha na manipulacje – mama na pewno będzie próbowała róznych emocjonalnych sztuczek, żeby cię zatrzymać.
    • nangaparbat3 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 14:19
      Jestem pewnie gdzieś w wieku Twojej mamy, mam studiującą corke, a jeszcze dobrze pamiętam, jak bardzo chciałam mieszkać samodzielnie, więc jakbym patrzyła na Twój problem z obu stron.
      Więc może po pierwsze - pisał ktoś, że powinnaś zająć się matką, i z tym absolutnie się nie zgadzam. Zajmiesz się nią jak będzie zgrzybiałą staruszką, niezdolną do samodzielnego zycia. Na razie nie ma takiej potrzeby.
      Po drugie - skończyłas studia i po prostu czas sie usamodzielnić - pragnienie zamieszkania poza domem rodzinnym wydaje mi sie jak najbardziej naturalne.
      Natomiast podobnie jak Verdana uważam, że nie można zawiadamiać matki o wyprowadzce w ostatniej chwili - jakiś miesiąc wcześniej jej się zwyczajnie należy.
      I radziłabym stosować później metode zdartej płyty - przygotować sobie kilka odpowiedzi na to co od niej usłyszysz, chociażby: Chcę być samodzielna, a kiedy mieszkamy razem nie potrafię się usamodzielnić, i tak w kółko w kółko.
      No i przygotuj sie na wymówki (nic ci na mnie nie zależy), szantaż (choroba), zastraszanie (nie poradzisz sobie). Pewnie będzie ciężko, ale jest o co walczyć smile
      • kropka-12345 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 14:34
        Dziękuję, zależało mi właśnie na wypowiedzi kogos z pokolenia mamy, nie mojego. Tylko dlaczego jest tak, że ty to rozumiesz, a inni nie?

        > No i przygotuj sie na wymówki (nic ci na mnie nie zależy), szantaż (choroba), z
        > astraszanie (nie poradzisz sobie). Pewnie będzie ciężko, ale jest o co walczyć
        > smile

        Tylko jak można się przygotować na takie teksty...?
        • marzeka1 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 14:45
          Ale powiedz sama: JAK twoja mama ma to rozumieć, skoro ona nigdy się na samodzielność i przecięcie pępowiny nie zdecydowała? I dlatego właśnie uważa, że tak powinno być, ty powinnaś postąpić jak ona, a jak chcesz inaczej, to jesteś złą córką, która biedną mamę zostawia samą.A tak przecież nie jest.
          • kropka-12345 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 14:56
            I tego się nie da przetłumaczyć? Żadnym sposobem...?
            • marzeka1 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 15:03
              Jej nie, bo nie ma takiego doświadczenia, jakim jest zdobycie samodzielności. Dlatego raczej będzie płacz, szantaż emocjonalny itp.- w sumie od twojej determinacji zależy, na ile pozwolisz się zniewolić psychicznie. Już Nanga pisała ci, ze nie będzie łatwo.
            • princess_yo_yo Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 15:03
              a tobie sie da wszystko wytlumaczyc czy moze pewne rzeczy trzeba pokazac na przykladzie? nie da sie zyc bez zadnych konfliktow z otoczeniem, jedynym wyjsciem dla ciebie i twojej matki jest zmierzyc sie z sytuacja nauczyc zyc samodzielnie.
            • echtom Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 17:24
              > I tego się nie da przetłumaczyć? Żadnym sposobem...?

              Zaborczej, nudnej matce się nie da. Masz alternatywę - wyprowadzić się, ryzykując wszelkie wzmiankowane wyżej nieprzyjemności albo za 10 lat chodzić z nią na ulicy pod rękę i słuchać Radia Maryja.
        • verdana Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 14:59
          Ja też jestem z pokolenia Twojej mamy. Być moze łatwiej zrozumieć absurdalność tej sytuacj i to,z e mama nie jest stetryczałą staruszką i opieki nie wymaga, jak sie jest w jej wieku.
        • nangaparbat3 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 15:29
          Moje pokolenie najczęściej funkcjonowało jakoś tak, że z domu rodziców wychodziło sie poprzez małżeństwo. Dla mojej mamy było niepojęte, że chcę mieszkać sama, i musiałam o to wojować, na szczęscie mama miała na głowie ojca i swoją mamę, więc na trzymanie mnie przy sobie juz nie straczyło pary. Co najdziwniejsze, kiedy w wieku 76 lat ta niewyobrażająca sobie samotnego życia osoba została wdową, jakoś świetnie sobie radzi samodzielnie, tylko pozazdrościć.
          Więc może się z czasem okazać, że Twoja mama zacznie sobie chwalić samodzielność. A jeśli nie, to trudno, nie możesz Ty odpowiadać za pewną niedojrzałość matki. Pełnoletnia jest? Jest.
          NAjważniejsze, żebyś to Ty uwierzyła, że przywiązywanie Cie przez mamę do siebie jest mamy problemem, a nie Twoja potrzeba usamodzielnienia się winą.
          Jak ktos niżej napisał - jeśli jej manipulacje zaczniesz przyjmować ze spokojem i pewnym zdziwieniem, przetrwasz.
          Tu przypomina mi sie historia znajomego, który koło czterdziestki wyjechał za granicę, miał tam dobrą pracę, chciał zostać. Lata były 80, wiec albo w te, albo we w te, nie można było wyjeżdżać i wracać kiedy sie chciało, jak teraz.
          Jemu tam było dobrze, zaczął sobie układać zycie, i wtedy przyszedł telegram: Mama miała wylew, tato zawał, wracaj natychmiast.
          Wrócił i zastał oboje w najlepszym zdrowiu.
          Więc w razie jakichś szantaży ze strony mamy przypominaj sobie tę historyjkę smile
          • hawa.etc Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 15:50
            > Tu przypomina mi sie historia znajomego, który koło czterdziestki wyjechał za g
            > ranicę, miał tam dobrą pracę, chciał zostać. Lata były 80, wiec albo w te, albo
            > we w te, nie można było wyjeżdżać i wracać kiedy sie chciało, jak teraz.
            > Jemu tam było dobrze, zaczął sobie układać zycie, i wtedy przyszedł telegram: M
            > ama miała wylew, tato zawał, wracaj natychmiast.
            > Wrócił i zastał oboje w najlepszym zdrowiu.

            Koszmarna historia, aż mnie zatkało uncertain Jak to się skończyło? Udało mu się jakoś mimo wszystko to jakoś odkręcić i zrealizować swoje plany? Czy przepadło?
            • nangaparbat3 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 15:55
              Przez pół roku nie odezwał się do rodziców, ale w Polsce został. Byc może nie mógł dostać paszportu - po samowolnym przedłużeniu pobytu było to całkiem prawdopodobne. Ale nie wiem.
          • kropka-12345 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 16:00
            Problem jeszcze polega na tym, że moja matka uwielbia interpretować sobie "działania" czy zachowania ludzi pod swoim kątem, co oznacza, że jak powiem, że się wyprowadzam, to usłyszę: "Acha, źle ci ZE MNĄ, taka jestem okropna, tak?" albo że wolę mieszkać z koleżanką niż z nią. A precież nie chodzi tu o "wolenie", bo jakbym tylko miała taką możliwość, to kupiłabym sobie swoje własne, niezależne mieszkanie. Tymczasem nie mam nawet zdolności kredytowej, ale mam nadzieję, że do 30tki się to zmieni smile
            • verdana Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 16:09
              Cóż, na takie dictum nie nalezy - powtarzam NIE NALEŻY - protestować. Trzeba milo sie uśmiechnąć, nie mowić "Alez skąd, nie jestes okropna i bylo mi tu dobrze" - bo w ten sposób sama czynisz się osobe nieracjonalną. Jak Ci bylo dobrze, to po co się wyprowadzasz? Jesli zaczniesz odpowiadać, to pojawią się kolejne argumenty. Matka nie oczekuje, abys potwierdziła, ale jesli dasz delikatnie do zrozumienia, choć jeden raz, ze cos jest na rzeczy, to w samoobronie nie bedzie takich argumentów powtarzała.
              Jeśli juz musisz cos odpowiedzieć to "Tak, było mi tu nbardzo fajnie jako dziecku, ale teraz jestem dorosła i cóż - nie jest już fajnie, czuję się skrępowana tym, ze nadal jestm traktowana jak dziecko i dlatego rzeczywiście uwazam, ze pora się wyprowadzić."
    • minnie_su Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 15:15
      > Nie chodzi mi o to, byście tlumaczyły mi, że to moje życie, że mam prawo się wy
      > prowadzić itd., bo ja o tym doskonale wiem. Chodzi mi o to, jak jej to przedsta
      > wić, by i ona to zrozumiała…

      no ale to jest wlasciwie jedyna sensowna rada. zebys TY zrozumiala, rzeczywiscie zrozumiala, "że to [twoje] życie, że [masz] prawo się wyprowadzić itd., "
      jak ty to zrozumiesz, to i z mama nie bedzie problemu. wyprowadzisz sie z usmiechem na ustach, dasz calusa, obiecasz, ze bedziesz odwiedzala i dasz jej sie spokojnie pofochowac. jesli zapyta dlaczego, mozesz zgodnie z prawda odpowiedziec, ze ty uwielbiasz trzymac nogi na stole i przyjmowac gosci o 4 rano a nie chcesz jej wkurzac i budzic. albo powiesz, ze masz ochote sama pomieszkac, i tyle. nie patrz na nia jak na ofiare losu, stetryczala staruszke, kupke nieszczescia. nawet jesli ona sie tak przedstawia.
    • redheadfreaq Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 16:19
      Poruszony przez Ciebie problem jest bardzo zbliżonego mojego, negatywnego związku z matką, a który to związek właśnie przerabiam podczas psychoterapii.

      Twoja matka jest osobą dorosłą - ma w tej chwili prawie 60 lat. Jej siedzenie w domu, jej niespotykanie się z nimim, jej zmartwienia o swoją dorosłą i samodzielną córkę - są JEJ decyzjami i JEJ zmartwieniami. To ona decyduje się żyć w strachu, że jadąc do rozwojowej pracy na drugi koniec miasta jej dziecko ryzykuje bardziej, niż tkwiąc na beznadziejnym stanowisku "pani sklepowej" - ale za to ma do pracy 7 minut... To ona decyduje się nie spać do 3 nad ranem, bo jej 26-letnie dziecko chce się spotkać ze znajomymi.

      Nie przetłumaczysz osobie o innym niż ty światopoglądzie, że chcesz wybrać wolność.

      Decyzja o wyprowadzce, choć kuszą domowe pielesze i ciepły obiadek na stole, dla dorosłego dziecka i zdrowia jego psychiki ZAWSZE będzie dobrym, choć niełatwym wyjściem i z pewnością będzie cholernie trudno. Będą fochy, będą łzy, złośc, wieszanie psów, próby wywołania poczucia winy, ale - jak już ktoś napisał - od Twojej i TYLKO Twojej determinacji zależy, czy sobie z tym poradzisz.
    • lolinka2 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 16:26
      Ostatnio taka fajna kampania społeczna ruszyła "Nie siedź w domu po 50tce. Jesteś komuś potrzebny już teraz"
      Aktywizacja seniorów
      • najta Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 17:04
        Czy Twoja mama ma rodzeństwo, które się wyprowadziło z rodzinnego domu? Czy ona uważa, że źle postąpili? Może takie przykłady jej poddasz do przemyślenia?

        Powodzenia smile
        • kropka-12345 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 22.11.11, 20:41
          Tak, ma, ale rodzeństwo wyprowadzało się z domu przy okazji ślubu. Ja póki co ślubu nie planuje...
    • gku25 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 17:04
      Kup jej psa.
      • braktalentu Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 21.11.11, 11:48
        Nie kupuj Jej psa. Nie urządzaj Jej życia. To jest JEJ życie i tak jak Ty masz prawo podejmować decyzję o posiadaniu lub nie posiadaniu zwierzęcia SAMODZIELNIE, Twoja mama też ma takie prawo. Jeżeli zapragnie psa, to SAMA go sobie kupi. Nie masz prawa organizować dorosłym, samodzielnym ludziom życia, nawet jeżeli widzisz, że są nieszczęśliwi. Chyba, że poproszą o pomoc, a Ty możesz Jej udzielić. "Pomóż mi wybrać psa" - jadę i pomagam wybrać. "Mieszkaj dalej ze mną" - przykro mi, nie mogę.
    • hamerykanka Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 17:20
      Wlasciwie wszystko zostalo juz powiedziane, dwie rady ode mnie:
      Nie dawaj mamie klucza od mieszkania, bo bedziesz ja miala tam caly czas, bedzie ci sprzatala, gotowala i ukladala ubrania w szafach.
      Nie daj sobie wmowic poczucia winy za to, ze mama nie znalazla w zyciu hobby czy zainteresowan. Jest osoba dorosla i odpowiedzialna za swoje zyciowe wybory. Nie musisz szukac jej hobby.
      • redheadfreaq Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 17:56
        > Nie dawaj mamie klucza od mieszkania, bo bedziesz ja miala tam caly czas, bedzi
        > e ci sprzatala, gotowala i ukladala ubrania w szafach.

        Ototo, matka mojej przyjaciółki nawiedza ją np. żeby... posiedzieć sobie na balkonie uncertain

        Polecam jeszcze jako lekturę obowiązkową w tej sytuacji następującą pozycję: www.lideria.pl/sklep/opis?nr=44256&idp=306 - mi osobiście bardzo poustawiała w głowie, ba, sama też wyleczyłam się z manipulowania innych swoim "nie umiem/zrób to za mnie" smile

        Tak nieco dygresyjno-refleksyjnie, bo historii z odcinaniem pępowiny i to rodziców, a nie własnej znam aż nadto... Czy my jako matki w przyszłości też będziemy miały kłopot z zaakceptowaniem, że pisklę już ma dostatecznie dużo piór, by wylecieć z gniazda i nie rozbić sobie dzioba? Czy nasze córki/synowie też założą kiedyś taki wątek...?
        • asiablues Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 21.11.11, 09:58
          Tez sie nad tym zastanawiałam. Mój syn ma dopiero niecałe 10 lat, ale czas ten upłynła błyskawicznie i pewnie niedługo tez mi przyjdzie zmierzyc sie z jego usamodzielnianiem się. mam naprawde gorącą nadzieje, ze nie bede mu tego utrudniac. Ale mysle, ze aby mies szczesliwe dzieci, samemu nalezy byc zadowolonym z zycia, miec pasje i zainteresowania, udany związek. Przyszło mi na mysl jeszcze jedno - czy Twoja mama nie ma przypadkiem depresji? takie zamykanie sie przed swiatem moze byc oznaką jej charakteru, ale moze byc tez objawem stanów depresyjnych. Nie piszesz nic o ojcu i rodzenstwie - zakładam, ze ich nie ma, to tym bardziej Twoja mama na Tobie koncentruje swoje zycie. Ale Ty nie jestes jej lekarswem na problemy. Bedzie trudno, niestety. Ale walcz o siebie dziewczyno - warto!!!!
    • triss_merigold6 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 17:25
      Nie da się bezboleśnie i matka zapewne nie zrozumie skoro sama nigdy się na to nie zdecydowała.
      Jesteś dorosła i potrzeba odcięcia pępowiny jest w pełni zrozumiała.
      Metoda zdartej płyty, faktów dokonanych i nie podejmowania polemiki z tekstami "dlaczego mnie porzucasz".
    • saguaro70 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 18:12
      Musisz przedstawić to mamie w taki sposób w jaki zrobiłas to tutaj, ale... brutalnie. Innej drogi nie ma,kochana. Jesteś dorosła, masz prawo zyć po swojemu. A poczucie winy matka zawsze bedzie wzbudząć.
      Usiądź i pomyśl, czy mieszkając teraz z mamą, nie wzbudza ona w Tobie poczucia winy.
      Trudno, mama popłacze, popłacze i przestanie.
      Odcięcie pępowiny jest bolesne, ale bardziej bolesne jest mieszkanie dalej z mamą, która z wiekiem zacznie dziecinnieć. I bedzie gorzej.
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
    • rycerzowa Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 22:06
      Ja też jestem z pokolenia twojej matki.
      I powiem tak - dlaczego a priori zakładasz, że matka będzie niezadowolona z powodu twojej wyprowadzki? A może ona martwi się, że córka już dorosła a ciągle jak dziecko, przy mamusi?
      A może chciałaby, byś sobie wreszcie ułożyła życie, poznała kogoś, kiedyś odwiedzała ją z wnukami? Może ona marzy o odrobinie spokoju? O ciszy w domu? O robieniu tego, na co ma ochotę, o zaproszeniu kogoś?
      Nie wiem, skąd pogląd, że największym marzeniem mateki jest mieszkać z dorosłymi dziećmi, choćby najbardziej kochanymi.
      Ja takich nie znam.

      Podpisano:
      Matka-Polka, troje dzieci "na swoim".
      • verdana Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 22:17
        A ja, niestety, znam. Sporo.
        Zazwyczaj te matki zaakceptuja, z żalem, ale bez oporów wyprowadzkę córki do męża. Uwazają, ze to jest "normalne", że tak było zawsze, trudno. Ale sama? przecież one umra z niepokoju. Córka odchodzaca "do kogoś" nie porzuca tak jawnie matki - odchodzi, aby założyć rodzinę. Bez rodziny córka odchodzi "od kogoś" - od matki, matka czuje sie znacznie bardziej dotknięta tym, ze córka wybiera samotność, a nie jej towarzystwo.
        • asiablues Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 21.11.11, 10:04
          Jesli córka wyprowadza sie do mężą to tak, to jest normalne i tak amatka, z bólem serca, ale jakos to przymuje ( choc znam stuacje, ze nie przyjęła i zaczeły sie akcje z jej chorobami. Koniec konców rozwaliła to małzenstwo, córka wróciła do niej, razem z synem, nigdy juz sobie zycia nie ułozyła. Babcia zmarła, syn zostawił tę matke za piekło, jakie im zgotowała - zycie z apodyktyczną babcią - , matka mieszka teraz sama. Ale, o dziwo, winy dopatruje sie w sobie, nie w synu, i mówi, ze powrót do matki to najwiekszy błąd jej zycia).
          Ale jak córka wyprowadza soe nie DO męża, ale OD niej, to zaczyna sie jazda...
          • echtom Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 21.11.11, 14:03
            No to ja też muszę być przygotowana na to, że dzieci mnie zostawią.
            A co do wyprowadzki nie do męża, znam przypadek. Koleżanka-singielka mieszkała z matką i siostrą, też singielką. Wyjechała do pracy za granicę, zarobiła trochę grosza, kupiła po powrocie małe mieszkanko. No i matka z siostrą zaczęły robić jej jazdy, jak mogła je zostawić uncertain
          • kropka-12345 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 22.11.11, 20:43
            > Ale jak córka wyprowadza soe nie DO męża, ale OD niej, to zaczyna sie jazda...

            Dokładnie...
      • echtom Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 21.11.11, 14:12
        Też mam troje dzieci, jeszcze w domu, i wściekle Ci zazdroszczę, że Twoje już na swoim. Znam natomiast mnóstwo matek dożywotnio przyspawanych do córek (przeważnie jedynaczek), choć też parę przypadków z synami. Zjawisko ma się dobrze w każdym pokoleniu. Część znanych mi nieszczęsnych towarzyszek życia starych jędz już nie żyje, część jest w wieku emerytalnym, niektóre są w moim wieku, inne mają 30 lat, a wśród 20-letnich koleżanek moich córek kilka przebąkuje, że nie wyobrażają sobie, jak mogłyby kiedyś zostawić swoje biedne, samotne mamusie uncertain
        • nangaparbat3 A pamiętacie 22.11.11, 21:10
          Przepiórki w płatkach róży?
          • ngosiek Re: A pamiętacie 06.12.11, 00:27
            nangaparbat3 napisała:

            > Przepiórki w płatkach róży?
            A masz może dojście do tego filmu? Masz go na VHS?? Proszę ! Pomóż mi go zdobyć. POtrzebuje do napisania pracy licencjackiej na filologii hiszpanskiej.
    • mgla_jedwabna Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 20.11.11, 23:11
      Zamiast "muszę..." mów "chcę...". Na to pierwsze można odpowiedzieć "nie musisz", temu drugiemu nie da się zaprzeczyć ot tak.

      Poza tym jest mnóstwo wyjść pomiędzy wspólnym mieszkaniem z kimś a byciem "samym jak palec".

      W końcu twoja mama jest dorosła i miała całe życie na znalezienie partnera życiowego, przyjaciół itd., którzy albo by mieszkali osobno, albo nie mieli zamiaru się wyprowadzać.
      • asiablues Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 21.11.11, 09:45
        NO łatwo nie bedzie. I domyslam sie, ze masz megaprblem, który nazywa się WSPÓŁUZALEZNIENIE. Twoja matka ma problem ze sobą ( brak swojego zycia i zrozumienia, ze córka ma prawo zyc jak chce). Nie oczekuj, ze bedzie łatwo i prosto - bedzie sie buntowac i przerzucac wine na Ciebie licząc, ze sie wycofasz i wrócisz do niej. Moim zdaniem powinnas jednak zaczac samodzielne zycie.
        Moze łatwiej by było, gdybys przed rozmowa z mamą porozmawiała z jakims psychologiem? Tak, abys wiedziała, jak sie zachowac, jakich arumentów uzywac, a jakich nie. Nie znam Twojej mamy, Ty wiesz lepiej, jak moze sie zachowac. Przede wszytskim doradzam jednak spokój, opanowanie i wytrwałosc w dązeniu do swojego modelu zycia. Oamietaj, ze Twoja mama jest dorosła i sama podjeła decyzje, ze zyje tak a nie inaczej. Nie odpowiadasz za to. Wiele osób w jej wieku prowadzi jeszcze aktywne zycie, jesli ona nie - widac, tak chciała.
        • kropka-12345 Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 22.11.11, 20:45
          > NO łatwo nie bedzie. I domyslam sie, ze masz megaprblem, który nazywa się WSPÓŁ
          > UZALEZNIENIE.

          Wzbraniam się przed tą myślą, ale trochę się tego obawiam...
    • poppy_pi Re: Gdy matka zostaje sama - prośba o radę 22.11.11, 23:35
      To nie Twoja wina, że mama nie potrafiła sobie ułożyć życia i jest sama jak palec. Wyprowadź się czym prędzej!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja