asdf_5
21.11.11, 21:19
Czy któraś z mam ma podobny problem do mnie? Miesiąc temu urodziłam przez cesarkę córeczkę. I problem mam taki, że zupełnie nie mam instynktu macierzyńskiego. Jedynie coś poczułam w pierwszej dobie od urodzenia. Później, aż do dzisiaj nic, zupełnie.
Dziecko mogłoby z mężem pojechać 500 km a ja bym się tylko cieszyła, że mogę się w końcu wyspać! Nie wiem co z tym problemem począć, bo wiem, że to duży kłopot - przede wszystkim dla dziecka.
Jaka mała płacze, ja czuję tylko i wyłącznie irytację. Mechanicznie ją obsługuję - pieluszka, jedzenie i marzenie tylko o tym, by spała.
Wiem, że to nie jest normalne. Wszyscy mi się strasznie dziwią, ale ja czekam na te uczucia miłości bezgranicznej i nic, zupełnie nic
Czy któraś z Was miała podobnie? Gdzie się udać po pomoc, jeśli faktycznie należy? Może to mija jakoś niedługo?