Dlaczego NIE obchodzicie BN?

27.11.11, 10:09
Skuszona wiadomym tradycyjnym wątkiem, chciałabym zapoczątkować nową świecką tradycję wątku o NIEOBCHODZENIU BN. (chyba, że już było, to wtedy wtopa, buuuu).

Zacznę od siebie i powtórzę (z poprzedniego wątku). Jako ateistka nie obchodzę BN, BO NIE.
A Wy?
    • czarnaalineczka Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 10:38
      a ja tak
      bo tak
    • e.logan Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 10:49
      Czyli co nie ma prezentow ,choinki, kolacji??

      No pytam bo znam mase takich ktorzy mowia NIE obchodzimy ale
      choinka jest - a bo to taka dekoracja domu i ladnie sie swieci
      kolacja jest - bo lubimy zjesc elegancka kolacje
      prezenty sa - bo fajnie komus cos dac..


      No i w sumie to NIE tyczy jedynie kosciola i uczestnictwa we mszy.
      • nabakier Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 11:17
        Nic a nic- ani choinki ani opłatków ani wigilii ani zjazdów rodzinnych. Normalne dni, tyle że trzeba jakoś przeżyć tę sieczkę medialną.
        Dlatego pytam o NIE obchodzenie, a nie odwrotnie. Lub, hm...częściowo odwrotnie big_grin Od tego jest tradycyjny wątek ateistyczno- obchodzeniowy.
        • sanrio Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 11:38
          to ja wam szczerze współczuję. BN to święta w dużej mierze bardziej rodzinne niż religijne, są jednymi z najprzyjemniejszych świąt, z nimi łączą się najmilsze wspomnienia z dzieciństwa, już nie wspominając o biednych dziatkach, które są pozbawiane tej radości oczekiwania na prezenty. Abstrahując od religijnego wymiaru, to jest po prostu miły, świąteczny, rodzinny czas.
          Nie moja sprawa, wiem, ale nie głupio wam tak siedzieć po prostu kiedy naokoło pełno świątecznych dekoracji, kolęd, w TV Kevin sam w domu, chodzący Mikołaje? W końcu to 3 dni wyjęte z życiorysu.
          I ty to z domu rodzinnego wyniosłaś czy tak sobie sama wymyśliłaś?
          • nabakier Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 12:25
            No i sama widzisz, jakie to podejście.
            Dla Ciebie najprzyjemniejsze, a dla innych nie. Trudne to takie do pojęcia?
            Ty masz miłe wspomnienia, a ktoś może mieć niemiłe.
            A nawet, jakby miał miłe, to z innych względów może nie chcieć obchodzić.
            Albo i bez względów, bo w czemu nie?
            Dla Ciebie czas bez BN to czas wyjęty z życiorysu, a dla kogoś to byłby czas stracony.
            Miły rodzinny czas to można mieć zawsze, nie potrzeba do tego świąt- jakichkolwiek.
            A może ktoś nie ma rodziny?

            A czy wyniosłam z domu? Trochę wyniosłam, a trochę nie smile To znaczy, w mojej rodzinie obecnie nikt już świąt nie obchodzi. Kiedyś obchodzono, ale minęło. I nikt nie żałuje smile

            • sanrio Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 19:40
              nie musisz się tak rzucać, spokojnie pytałamwink
              Zastanawia mnie jakie można mieć nieprzyjemne wspomnienia ze świąt? Serio normalnie się zastanawiam i pytam nawet - jakie to są względy, że nie obchodzicie, proszę powiedz mi bo nie zasnę! Jakaś trauma czy po prostu wkurza cię to wszystko bez powodu?
              PS jak ktoś nie ma rodziny to ma przyjaciółtongue_out
              • czarnaalineczka Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 20:29
                u moich przodkow sie kiedys dom spalil od choinki tongue_out
                co ani nie wywolalo traumy ani co gorsze nie zrazilo do prawdziwych swieczek na choince
                do konca zycia ta osoba ( bedaca w czasie pozaru dzieckiem wczesnoszkolnym)
                krytykowala "sztuczne swiatelka " bo " to nie jest prawdziwa choinka"
              • nabakier Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 20:56
                Ktoś niżej napisał, że krzyczę, Ty że nie mam się rzucać. Ani się nie rzucam, ani nie krzyczę. Skąd się Wam to bierze- takie dziwne reagowanie?

                Nigdzie nie napisałam, że mam przykre wspomnienia z BN. Napisałam, że ktoś może takie mieć, to różnica. Ale nawet, gdybym miała, to co? Nie potrafisz sobie tego wyobrazić? No to nie potrafisz, nikt chyba nic nie może pomóc na taki brak wyobraźni.

                A te względu to przecież podałam. Jesteśmy ateistami i nie odpowiada nam estetyka BN. Czego chcieć więcej?

                A co mają do tego wszystkiego przyjaciele?


                • upartamama Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 28.11.11, 16:51
                  Podoba mi się Twoja postawa. Nie wierzę - nie obchodzę.
                  masa tu takich nie wierzących a święta czczą ponad wszystko.
                  Ja wierzę i obchodzę.
                  Ty nie obchodzisz bo nie wierzysz. Żyjesz w zgodzie ze sobą i już.
              • szyszunia11 Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 21:12
                > Zastanawia mnie jakie można mieć nieprzyjemne wspomnienia ze świąt? Serio norma
                > lnie się zastanawiam i pytam nawet

                naprawdę nic Ci nie przychodzi do głowy? Święta BN, a raczej cała otoczka stwarzają taką presję, że wszystko musi być idealnie: rodzinnie, ciepło, przyjacielsko, prezentowo itd. I jeżeli któraś dziedzina niedomaga, to w święta odczuwa się to znacznie dotkliwiej, ten brak. Powodów braku może być mnóstwo - poczynając od nie tak rzadkiej znowu patologii w stylu brak miłości w rodzinie, alkoholizm, tatuś odszedł do innej pani, babcia odeszła do Nieba, nie ma pieniędzy na świętowanie, na prezenty, ktoś jest poważnie chory, w rodzinie jest poważny konflikt itd. Każda taka rzecz potrafi szczególnie w święta bardziej wybrzmiewać. Naprawdę to tylko niektóre przyczyny dla których owszem - można mieć nieprzyjemne wspomnienia z tego czasu.
                Ja tam święta obchodzę, ale ja wierząca jestem i nawet jak nie wszystko jest jak z reklamy świątecznego pakietu telewizji cyfrowej, to jest to co najważniejsze.
          • pleschanka Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 12:47
            > ż religijne, są jednymi z najprzyjemniejszych świąt, z nimi łączą się najmilsze
            > wspomnienia z dzieciństwa,

            Akurat MOJE najmilsze wspomnienia w żaden sposób nie są związane z BN.

            > Nie moja sprawa, wiem, ale nie głupio wam tak siedzieć po prostu kiedy naokoło
            > pełno świątecznych dekoracji, kolęd, w TV Kevin sam w domu, chodzący Mikołaje?

            Żartujesz? Co roku cieszę się, że nie muszę się w to wszystko osobiście angażować.

            > W końcu to 3 dni wyjęte z życiorysu.

            Byłyby, gdybym musiała świętować. Na szczęście mogę je spędzać wg własnego pomysłu.
          • redheadfreaq Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 28.11.11, 13:53
            sanrio napisała:

            > to ja wam szczerze współczuję. BN to święta w dużej mierze bardziej rodzinne ni
            > ż religijne, są jednymi z najprzyjemniejszych świąt, z nimi łączą się najmilsze
            > wspomnienia z dzieciństwa, już nie wspominając o biednych dziatkach, które są
            > pozbawiane tej radości oczekiwania na prezenty. Abstrahując od religijnego wymi
            > aru, to jest po prostu miły, świąteczny, rodzinny czas.

            Nie ma to jak propaganda sukcesu big_grin

            Obchodzę, bo lubię się najeść do upęku. Nie cierpię tej rodzinnej szopki, najpierw histerycznych przygotowań, jakbyśmy mieli przyjąć co najmniej Królową Brytyjską, potem sztywnego siedzenia przy stole i słuchania 26x tych samych historii, ani udawanej radości z nietrafionych prezentów. Nienawidzę atmosfery "Kochajmy się", nienawidzę składania fałszywych życzeń przy opłatku mojej matce.

            Najmilsze wspomnienia z dzieciństwa - nie wiem, osobiście wolę te, gdy urodził mi się brat, czy wycieczka do wesołego miasteczka, czy kiedy dostałam pierwszy aparat fotograficzny.

            I żesz cholera, jakoś sobie nie umiem współczuć... bo nie czuję, bym coś traciła.
        • maksymalnamama Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 29.11.11, 21:57
          Szkoda mi dzieciaków, którzy nie mają tego wszystkiego w domach, potem idą do szkoły i muszą wysłuchiwać jakie to fajne prezenty inne dzieci z klasy dostały od mikołaja.
    • pleschanka Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 11:19
      Jestem ateistką, ale nie z tego powodu nie obchodzę świąt - po prostu ich nie lubię. Gdybym lubiła, nie miałabym żadnych skrupułów, żeby świętować.
      U nas nie ma choinki, kolacji wigilijnej, prezentów, kolęd, dzielenia się opłatkiem, generalnych porządków, latania po sklepach i wystawania w kolejkach - ogólny brak tzw. "świątecznej atmosfery". Zwykle na czas BN wyjeżdżamy do kraju ateistów i jest super.
      • nabakier Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 11:32
        Moja odpowiedź: BO NIE jest trochę prowokacją. A odnosi się własnie do zadawanego nam pytania: dlaczego nie obchodzimy BN, wszak tylu ateistów obchodzi, ...co nam szkodzi...itd. Wkurzające pytania. Jakbyśmy mieli się z czego tłumaczyć. No to odpowiadam: BO NIE.

        Ale rzeczywiście, nie lubimy tej atmosfery- jest bleee...Czasem mi się wydaje, że gdybyśmy byli wierzący, też byśmy nie obchodzili z tego właśnie względu, bo chyba wiara gustów nie zmienia, co? No chyba, że zmienia...

        Czasem śmigamy na narty, czasem w jakie kraje nieświąteczne, a czasem w domu siedzimy i wysłuchujemy kolęd zza ściany. Da się przeżyć, ale mogło by być lepiej, znaczy: mniej nachalnie z tymi wszechobecnymi świętami.
      • sanrio Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 11:39
        Zwykle na czas BN wyjeżdżamy do kraju at
        > eistów i jest super.

        a jaki to kraj ateistów?
        • nabakier Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 12:19
          Koleżanka miała na myśli zapewne kraje, w której nie ma bożonarodzeniowego szału i nieobchodzący nie są w mniejszości, ba- są w większości.
          Kuba, Kanary, Egipt, Tunezja, Czechy...tam bywałam podczas świąt BN i WN i ani śladu świąt w miejscach wypoczynku.
          • sumire Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 12:37
            moi nielubiący świąt znajomi kiedyś 'uciekli' do Egiptu - okazało się, że kierownictwo hotelu chciało gościom sprawić niespodziankę, więc poustawiało plastikowe choinki, porozwieszało merykrismasowe dekoracje, a nad basenem grzmiały świąteczne piosenki smile)

            ja bym w sumie też świąt nie obchodziła, bo nie lubię (zwłaszcza komerchy atakującej co roku wcześniej), gdyby nie rodzina, która jest dość przywiązana do tradycyjnego ich spędzania. a że rodzinę mam fajną, traktuję BN jak okazję do pobycia z ludźmi, na których mi zależy. nic ponadto.
            • verdana Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 12:54
              Moja matka jest z domu, gdzie nie bylo żadnych świąt. Żydowskich - bo rodzina była już kompletnie niewierzaca, a chrzescijańskich - no, bo byla rodziną żydowską.
              W związku z tym w moim domu rodzinnym święta obchodzilo sie niezwykle uroczyscie i z pietyzmem. Mama do dzis twierdzi, ze brak jakichkolwiek świat - dla dziecka w kazdym razie - to ogromny błąd. Powinny być w roku jakieś "spcjalne" dni, niecodzienne, inne, cos na co się czeka i do czego sie przygotowuje. Raz w roku urodziny to trochę za mało.
              • nabakier Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 13:01
                A my uważamy, że nie błąd smile Święta, jakiekolwiek, muszą się mieścić w całości życia. Rodzina ateistyczna żyje w innym modelu, niż religijna, i wypracowuje własne rytuały: nieświąteczne. No, chyba że nie wypracowuje, ale wtedy jest dysfunkcyjna.
                Nikt nie mówi, że nie mamy niespecjalnych dni. Ależ mamy smile

                Zmienia się struktura społeczna, w tym i funkcja kalendarza, Verdano. To, co miało sens wtedy- gdy kalendarz religijny rzeczywiście regulował całość życia społecznego, traci swój sens obecnie.
                • turzyca Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 19:50
                  Niesamowite, jak bardzo ludzie bywaja zafiksowani na wlasnej tezie - do tego stopnia, ze polemizujac z kims w ogole nie odpowiadaja na jego uwagi, tylko biora je za punkt wyjscia do wykazywania, ze ich racja jest najbardziej ich. A to, ze krzyczac "nie, my mamy zupelnie inaczej, mamy wlasne wyjatkowe dni", potwierdzaja teze rzekomego oponenta "dzieciom potrzebne sa wyjatkowe dni", to juz jakos umyka.

                  Ja juz pomijam absurd twierdzenia, ze kalendarz religijny regulowal calosc zycia spolecznego w odniesieniu do panstwa wielowyznaniowego, w ktorego stolicy 1/3 mieszkancow pod koniec grudnia przygotowywala sie do Swiat ale Chanuki, a nie Bozego Narodzenia...
                  • nabakier Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 20:49
                    Turzyco, ale kto krzyczy?
                    Nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi. Przecież o to chodziło Verdanie, że dzieci potrzebują wyjątkowych dni. No to potwierdziłam, że moje dzieci takie dni mają. Tylko, że nie są to dni religijne.
                    Coś Ci chyba logika umyka smile

                    A w czym widzisz absurd mojej uwagi o kalendarzu religijnym, który regulował całość życia społecznego. Nie napisałam, że obowiązywał jeden kalendarz. Żydzi mieli swój, prawosławni swój, katolicy swój, ale wszystko to są kalendarze religijne.

                    Twój wpis jest bardzo agresywny, Turzyco. Dlaczego?
                    • hellulah Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 20:53
                      Tak abstrahując od tematu - ja też pytam "dlaczego pan/pani na mnie krzyczy?", gdy mam zamiar zbić rozmówce z pantałyku.

                      Dobre posunięcie z tym "Twój wpis jest bardzo agresywny, Turzyco. Dlaczego?".
          • yuka66 Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 12:58
            W Czechach nie obchodzi się świąt?
            • nabakier Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 13:03
              Obchodzi, ale w Czechach łatwiej się znaleźć turyście "nieobchodzącemu"- nie pytają go w pensjonacie, dlaczego nie obchodzi, nie dziwują się, po prostu zostawiają go w spokoju. A pensjonatów czy hoteli wolnych od atmosfery świątecznej jest sporo. I o to tu chodzi.
              • verdana Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 15:30
                Cóż, dla mnie nieobchodzenie świąt to po prostu nieobchodzenie -są święta, nie zwracam na nie uwagi, prowadze normalne życie i już.
                Natomiast mam wrażenie, ze masz specjalny rytuał "nieobchchodzenia świąt", wkladasz wiele trudu, aby ich nie obchodzić. Do tego stopnia, ze je obchodzisz z dużym nakładem pracy - tylko inaczej.
                Gdybyś naprawdę nie obchodzila świąt, to po prostu spedzalabyś je tak samo jak wszystkie inne dni w roku, niczego nie planując.
                • nabakier Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 15:35
                  A gdzie widzisz specjalne starania? W pozostaniu w domu? Albo wyjeździe, bo są wolne od pracy dni? Albo w tym, że się o coś pyta?
                  • verdana Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 15:43
                    Tak, jeśli co roku planujesz na swięta wyjazd, dobierając starannie miejsce, tak, aby nie obchodzić świąt - to znaczy,z ę co roku planujesz na swięta dosyć już zrytualizowana atrakcję.
                    I to, ze sa swięta jest dla Ciebie niezwykle wazne - spędzasz je co roku mniej-wiecej w ten sam sposób, tyle, ze inaczej niż reszta społeczeństwa.
                    Gdybys na święta naprawdę nie zwracała uwagi, to spędzalabys je tak jak kazdą przeciętną niedzielę, niczego nie planujac na miesiąc z góry i nie zastanawijąc się, jak spedzić dwa dni tak, aby nie przypominały cudzych świąt.
                    • nabakier Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 16:38
                      Coś mi się wydaje, że ustawiłaś sobie wygodną tezę. Projekcja własnego problemu? Boli Cię, że tak to wszystko widzę? Bo coś bardzo się angażujesz... (Twoją metodą Ci odpowiadam).

                      Nie da się nie planować wolnych dni. Zwłaszcza, jak jest ich niewiele.
                      Ty nie planujesz swoich wolnych dni? Nic a nic?

                      I nie stawiasz żadnych pytań?
                    • pleschanka Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 17:28
                      > Tak, jeśli co roku planujesz na swięta wyjazd, dobierając starannie
                      > miejsce, tak, aby nie obchodzić świąt -

                      Każdy wyjazd planuję, starannie dobierając miejsce. I oczywiście, skoro nie mam ochoty obchodzić świąt, to miejsce planuję tak, by ich nie obchodzić.

                      > Gdybys na święta naprawdę nie zwracała uwagi, to spędzalabys je tak
                      > jak kazdą przeciętną niedzielę, niczego nie planujac na miesiąc z góry i nie
                      > zastanawijąc się, jak spedzić dwa dni tak, aby nie przypominały cudzych świąt.

                      Ale my tu nie piszemy, że nie zwracamy na święta BN uwagi. Byłoby to dość trudne w obliczu tego amoku, który się co roku odbywa.
                      I właśnie żeby spędzić te dni mniej więcej tak, jak przeciętną niedzielę, wyjeżdżam tam, gdzie będzie to możliwe, bo w Polsce większość przybytków, z których w niedziele korzystam, jest pozamykanych.
                • pleschanka Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 16:06
                  > Natomiast mam wrażenie, ze masz specjalny rytuał "nieobchchodzenia świąt", wkla
                  > dasz wiele trudu, aby ich nie obchodzić. Do tego stopnia, ze je obchodzisz z du
                  > żym nakładem pracy - tylko inaczej.
                  > Gdybyś naprawdę nie obchodzila świąt, to po prostu spedzalabyś je tak samo jak
                  > wszystkie inne dni w roku, niczego nie planując.

                  He, he, zeszłoroczne święta wielkanocne spędziłam na wystawie psów w Czechach i zdecydowanie nie były to dni spędzone tak samo, jak wszystkie inne dni w roku. Okazuje się, że po prostu - chcąc nie chcąc - świętowałam Wielkanoc.

                  Święta oznaczają dni wolne, raczej normalne, że się wówczas planuje jakieś niestandardowe zajęcia.
        • bi_scotti Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 17:09
          Choinki niet, kolacje zawsze jakas zjesc trzeba ale zdecydowanie bez oplatka, karpia, kapusty, barszczu i innych tego typu "przysmakow" (bleee!), prezenty sa, bo lubimy sobie dawac prezenty wiec niech bedzie, ze i 24 grydnia wieczoprem tez mozna sobie dac wink Generalnie wyjezdzamy "gdzies" - odkad dzieci dorosle, zdarzylo sie i do dzieci a kopnkretnie do Najmlodszego, ktory na studiach w BC. I to bylo swietne, bo byly i narty przy okazji i extra podroz po okolicach wartych odwiedzin. W tym roku jeszcze wszystko jest mozliwe ale zapewne spotkamy sie wszyscy gdzies pod palma choc byly pomysly zjazdu do PL gdzie moja corka teraz uczy na mojej Alma Mater, wiec moglaby to byc jakas podroz sentymantalna suspicious Ale demokracja zdaje sie sugerowac palme i plaze tongue_out
        • anna_geras Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 19:08
          Jestem ateistką i nie bardzo wiem dlaczego mam obchodzić "boże narodzenie". Nie ma choinki, prezentów, uroczystej kolacji. Nie czuję zalu z tego powodu. Nie czuję też smutku kiedy później prawosławni obchodzą swięta.
    • malwa51 Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 13:07
      W domu rodzinnym choinka byla, poki jeszcze zyla Babcia. Sama sie cieszyla jej ubieraniem. Obecnie chyba jedyna dekoracja jest stroik, zwykle dawany przez ciotke-nauczycielke (bo sama dostaje kilka wink)
      Mieszkam teraz w Skandynawii z mezem tubylcem. I nie mamy choinki, dekoracji, prezentow ani kolacji. Nie wiem dlaczego, w sumie nigdy nie bylo o tym mowy. Zwykle na obiad do rodziny jestesmy proszeni, wiec czasami jedziemy. Zalezy od meza, bo to on ma prawo jazdy, ale nie lubi ani "swiatecznego" jedzenia, ani spedow rodzinnych (tez nie lubie) wiec motywacji brak. Zwlaszcza na 150km w jedna stone wink Jak nie jedziemy, to nie "swietujemy" w ogole. Sami nigdy nic nie robilismy. Dzien jak kazdy inny.

      Choc obiad swiateczny nie ma wiele wspolnego z atmosfera z "BN w Bullerbyn"- ot sped i zarcie, zadnych prezentow z wyjatkiem dzieci ponizej lat 8, itp, jedyny akcent to dekoracje. Osobiscie doceniam kuchnie meza macochy, bo zawsze wetknie jakis specjal typu los, dziczyzna miedzy wszechobecne szynki i parowki/kielbaski ktore to sa tutaj "jedzeniem swiatecznym". Zeszta ona nawet zwykle kartofle zaczaruje na niebo w gebie smile

      • emilly4 A co z dziecmi?? 27.11.11, 14:29
        Macie dzieci?? One nie pytaja, nie sa ciekawe, dlaczego nie obchodza swiat??
        Jak im to tlumaczycie?

        p.s
        Nie wyobrazam sobie braku SBN...
        • malwa51 Re: A co z dziecmi?? 27.11.11, 16:14
          Mlodszy jest niemowleciem. Starszy 4,5 l syn jest diagnozowany. Interesuje go tylko to co widzi, mowi slabiutko, nie mysli abstrakcyjnie, nigdy nie pyta , ani sam nie potrafi wyjasnic "dlaczego". Nie bardzo nawet ogarnia urodziny, choc w p-lu sa lody i piosenki na czesc solenizanta, wiec widzi taka impreze czesciej. Widzi w miescie swiatelka, choinki - ale nie pyta po co to, ani nawet co to, sama zwracam na nie jego uwage, bo pewnie by sie nie zaintereowal. Wyglada to tak: Ja: "Popatrz, swiatelka. Cale dzewo oplecione swiatelkami! Sliczne, prawda?". Syn: "Ahaa, swiateeeelka. Sliczne".
          Powtarza po prostu po mnie. Gdyby te swiatelka zniknely ktoregos dnia, nie zdziwilby sie, tylko przyjal jako fakt. W p-lu nie przezywa w zwiazku z Jultomte (tutejszy Mikolaj) zadnych emocji, oczekiwania.
          Syn dostaje prezenty dosc czesto bez okazji, ale gdy czasem nie dostaje (a inni tak) - przyjmuje to normalnie i nigdy nie pyta, czenu on nie dostal. Wyjatkiem jest fryzjer i pizzeria -to dla niego swoisty rytual, ze dostaje tam lizaka i raz byl lekko zdziwiony, ze nie dostal - bo zabralam go do doroslego fryzjera. Wyjasnilam, ze slodycze panu sie skonczyly. Powiedzial tylko "Aha."

          Tutaj Swieta to glownie komercha - prezenty, "oferty specjalne" i dekoracje od 1 listopada. I julbord, czyli przyjecie w pracy. Czesto SBN pojawiaja sie w kontekscie tylko prezentow. A fakt, ze ktos Swiat nie obchodzi, raczej nie dziwi i nikt nie pyta, czemu. Pewnie ze wzgledu na multikulti.
          Za to na polnocy Skandynawii podejscie do Swiat jest bardziej tradycyjne.
        • gosiak555 Re: A co z dziecmi?? 27.11.11, 16:28
          > Nie wyobrazam sobie braku SBN...

          I?? W związku z tym, że ty masz ograniczoną wyobraźnię, one mają obchodzić święta?
          • emilly4 Re: A co z dziecmi?? 29.11.11, 21:18
            gosiak555 napisała:

            > > Nie wyobrazam sobie braku SBN...
            >
            > I?? W związku z tym, że ty masz ograniczoną wyobraźnię, one mają obchodzić świę
            > ta?

            "Gosiaczku", nie narzucam nikomu niczego. Pytam z ciekawosci i dziele sie wlasnymi odczuciami.
        • bi_scotti Re: A co z dziecmi?? 27.11.11, 17:11
          emilly4 napisała:

          > Macie dzieci?? One nie pytaja, nie sa ciekawe, dlaczego nie obchodza swiat??
          > Jak im to tlumaczycie?

          Moje dzieci nie obchodzily/nie obchodza rowniez Ramadan ani Hanukkah, ani Divali ani nawet Chinese New Year wiec sa przyzwyczajone do tego, ze ludzie obchodza rozne swieta, ktore nas nie dotycza. Life.
          • emilly4 Re: A co z dziecmi?? 29.11.11, 21:17
            > Moje dzieci nie obchodzily/nie obchodza rowniez Ramadan ani Hanukkah, ani Dival
            > i ani nawet Chinese New Year wiec sa przyzwyczajone do tego, ze ludzie obchodza
            > rozne swieta, ktore nas nie dotycza. Life.

            uncertain j.p
            To raczej zrozumiale, chyba ze aktualnie przebywasz w Chinach czy Izraelu i jestes bombardowana ichnymi tradycjami/dekoracjami itp.
        • nabakier Re: A co z dziecmi?? 27.11.11, 17:35
          Moje dzieci wiedzą, dlaczego nie obchodzą. To prosta wiedza.
          • shih-mo Re: A co z dziecmi?? 27.11.11, 17:58
            My nie obchodzimy, dziecko wie dlaczego nie obchodzi, prezenty dostaje kilkakrotnie w ciągu roku (mowa o tych większych prezentach) więc mu zabawek nie brak.
            Nie jesteśmy ateistami, o nie. Ale katolikami też nie. Nie obchodzimy BN bo uważamy że to święta wyłącznie komercyjne, głównie nastawione na żarcie, zakupy, prezenty. A gdzie w tym wszystkim Bóg? Raczej gdzieś na szarym końcu. Nie podoba nam się to i nie zamierzamy obchodzić bo większość tak robi. Mamy swój rozum na szczęście.
            Ale jak ktoś chce obchodzić to jego sprawa. Mnie nic do tego.
            • marzeka1 Re: A co z dziecmi?? 27.11.11, 21:20
              "Nie obchodzimy BN bo uważamy że to święta wyłącznie komercyjne, głównie nastawione na żarcie, zakupy, prezenty."

              - gdy pozwolisz, aby TAK WŁAŚNIE wyglądały Twoje święta , to tak będzie.
            • emilly4 Re: A co z dziecmi?? 29.11.11, 21:25
              shih-mo napisała:

              A gdzie w tym wszystkim Bóg? Raczej gdzieś na szarym końcu. Nie podoba
              > nam się to i nie zamierzamy obchodzić bo większość tak robi. Mamy swój rozum n
              > a szczęście.
              > Ale jak ktoś chce obchodzić to jego sprawa. Mnie nic do tego.

              Hmmm... a dlaczego wy nie mozecie obchodzic tych Swiat tradycyjnie?
              Nas swiateczne ozdoby zbombardowaly jeszcze na poczatku listopada- halloweenowe dynie laly sie po mordach ze swietym mikolajem. Corka byla zachwycona lampkami, prezentami itp.
              Szybko jej wytlumaczylismy, ze Swiat jeszc nie ma i nie czas na kupowanie ozdob. To co sie teraz dzieje to sprawka ludzi ze sklepow, ktorzy chca wyciagnac od ludzi pieniadze. 5 latka pojela w mig i zaakceptowala.
              Ostatnio czytalam jej do snu opowiesci zwiazane z tradycja Swiat Bozego Narodzenia. Od zeszlego roku Gwiazdka to nie tylko prezenty- a nawet wogole nie prezenty, a czas spedzony z rodzina, wspolna kolacja, przygotowania itd. To cos naprawde wspanialego.

              Oczywiscie, kazdy moze powiedziec, ze w kazdy inny dzien moze sobie urzadzic swieta..ale to chyba nie to samo.

              Nie zmuszam- jakby co.
    • rosapulchra-0 Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 21:34
      Ja piorę w BN. Liczy się?
      • nabakier Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 21:56
        Zależy do czego smile Do świętowania czy nieświętowania?
      • bi_scotti Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 27.11.11, 22:21
        rosapulchra-0 napisała:

        > Ja piorę w BN. Liczy się?

        Zalezy KOGO pierzesz. Jesli to jakis przystojny i BARDZO SWIETY Jozef, to na pewno sie liczy big_grin
    • angazetka Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 28.11.11, 09:23
      Miałam w szkole koleżankę Tatarkę - muzułmankę. Jej rodzina obchodziła BN - jako święta polskie, rodzinne, a nie religijne. Jakoś zatem do mnie nie trafia "nie bo nie", ale każdy robi jak uważa.
      • nabakier Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 28.11.11, 12:03
        Jednakże inni ludzie mają inne motywacje, niż Twoja koleżanka muzułmanka. I dobrze byłoby ich także objąć zrozumieniem.
        • angazetka Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 28.11.11, 14:32
          Co też uczyniłam w ostatniej części mej dość krótkiej wypowiedzi wink
          • nabakier Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 28.11.11, 19:48
            Niby tak, ale zdanie wcześniej napisałaś:"Jakoś zatem do mnie nie trafia" (w domyśle nic innego, niż objaśnienie koleżanki muzułmanki). A chodzi o to, by trafiało, bo różne są ludzkie objaśnienia.
    • klawiatura_zablokowana Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 28.11.11, 10:42
      Haha, ja się jako ateistka częściej spotykam z atakiem "a dlaczego ty święta obchodzisz?". Dla mnie kwestia z przysłowiowej dupy, bo każdy może mieć tysiąc prywatnych powodów, dla których coś obchodzi albo nie obchodzi. Tyle w kwestii "nie rozumiem, jak można:.

      Ja obchodzę tak częściowo (i częściowo nie obchodzę). Odwiedzamy w te dni rodzinę, dajemy prezenty i pomagamy szykować świąteczne dania, ale we własnym domu nie robimy nic. Nie ma choinki, światełek, dekoracji, nie podejmujemy żadnych specjalnych działań w związku ze świętami. Nie puszczamy kolęd i nie oglądamy świątecznych programów w TV. Tylko sprzątamy, ale to akurat dlatego, że mamy czas, chociaż na przykład okna myjemy jesienią, bo nienawidzę walczyć z zamarzającym płynem na szybie, gdy jest -20 stopni. Nie wiem, czy się liczy jako nieobchodzenie świąt smile
    • milenka_net Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 28.11.11, 13:25
      Jako ateistka oczywiście, jak najbardziej "obchodzę " SBN.
      Tak jak większość katolików typowo komercyjnie, bez poszukiwania ich głębszego sensu.
      • young_17 Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 28.11.11, 14:51
        W Londynie to jest dopiero komercja... Nie wiem czy nie za duzo tego... I weź tam spróbuj nie obchodzić SBN... Idziesz do pracy i "czujesz magię świąt""""""
        Polecam galerię: polonia.wp.pl/gid,14015934,img,14015961,kat,1010861,title,Kolorowy-Londyn,galeria.html
      • klawiatura_zablokowana Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 28.11.11, 15:01
        Mamo to samo podejście. Skoro jest to święto defaultowo serwowane wszystkim jako produkt i masowy event, w którym przyjemnie jest uczestniczyć, to ja po prostu korzystam z oferty. Nie drę szat nad tym, że czekoladowe Mikołaje niszczą duchowy wymiar świąt, bo mi duchowy wymiar świąt wisi jak kilo kitu.
        Ot zwyczajnie, sprzedaje mi się święta jako produkt, a jak mi się produkt podoba, to kupuję. Refleksja? Jest, ale nie taka, jak w założeniach. Z rozkoszą pławię się w pogańskich zwyczajach, które posmarowano z wierzchu chrześcijańską pozłotą i zażywam czystego funu, wcinając kolację, która ma źródła w pogańskiej uczcie dla zmarłych. Współczesny chrześcijanin ma w nosie pogański rodowód Wigilii? Świetnie. W takim razie ja mam w nosie chrześcijański wymiar Wigilii. smile)))
        • miedzymorze Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 30.11.11, 14:18
          hehe, ja też radośnie się pławię w pogaństwie, choinkę ubieram az furczy itp wink
          zupełnie mi nie przeszkadza że pod święto zimowego przesilenia podczepia się jakaś religia z bozymi urodzinami, nie ubędzie mi od tego ;D

          pozdr,
          mi
    • edelstein Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 28.11.11, 19:51
      Nie cierpie swiat,to najgorszy czas jaki jest dla mnie w ciagu roku i mam nadzieje,ze szybko przeminie.Nic nie robie,ani choinki,ani kolacji,ani prezentow(no chyba,ze kupie cos synowi i po prostu dam).Zamierzam pojsc spac o 20 na rowni z dzieckiem.Za to czekam na sylwester,buty zakupione,czas zaczac wystrzalowa kreacje szukac.No jak mozna nie obchodzic sylwestra,nie wyobrazam sobietongue_out
      • malwa51 Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 28.11.11, 21:26
        mozna :p dokladnie tak samo jak nie obchodzic jakiegos innego medialnego swieta. Mam nadzieje, ze na zadupiu malolatow strzelajacych petardami tydzien przed sylwkiem brak, bo tego akurat nie znosze. Hurra big_grin
        Raz pojechalam do Polski w okresie swiatecznym i "na sylwestra" maz zaprosil kumpla (albo kumpel sie wprosil? wink i obaj grali. Na dwa kompy tongue_out
        Nie klade sie w jakiekolwiek swieta specjalnie wczesnie, dzien wyglada zupelnie jak kazdy inny wolny - maz rabie w gry na kompie do pozna, jesli nie idzie rano nastepnego dnia do pracy, starszy tez placze sie do pozna, bo bez ojca spac nie pojdzie, ja albo zabawiam dzieciarnie, albo robie cos innego. Jak sie wiara zmeczy, idzie spac. A czy - gdy mieszkalismy w bloku - za sciana slychac bylo Jingle Bellsy, odglosy strzelanki (gra na kompie na caly regulator) spiew muezina(?), disco rabanke czy cos innego, znaczenia nigdy nie mialo i nie nastrajalo nas swiatecznie/imprezowo/jakosjeszczeinaczej. Widocznie mamy wysoka tolerancje na odgloso-halasy smile
    • inguszetia_2006 Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 28.11.11, 20:59
      nabakier napisała:
      Jako ateistka nie obchodzę
      > BN, BO NIE.
      > A Wy?
      Witam,
      A ja jako ateistka, obchodzę maksymalnie. Słucham kolęd i je śpiewam, o zgrozo!;-P Uwielbiam choinkę, renifery, bomki, gwiazdy betlejemskie, pierogi z kapustą i grzybami, przedświąteczny gwar, przygotowania do uroczystej kolacji etc. Zapalam w domu setki świec.
      Ba! Nawet chodzę po kościołach i oglądam szopki, w których leży dzieciątko. Narodziny Boga -człowieka to tak piękna historia, że szkoda nie uczestniczyć w tym rytuale. No i koronny argument - posiadówa z rodziną. Impreza na całego, wszyscy wystrojeni,uroczyści,padający sobie w ramiona;-D Jak mój brat przyjeżdża z USA to wiszę mu na szyi i jęczę, żeby u mnie został na zawsze. Tak, tak, wcześniej wypijam kilka lampek wina;-P No nie. Nie da się nie obchodzić BN;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
      • malwa51 Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 28.11.11, 22:19
        Ja _polskie_ BN i obyczaje - koledy, szopki, jedzenie - tak w ogole bardzo lubie . Dekoracje takze, o ile nie sa to wylacznie reklamowe tandetne Mikolaje a la coca-cola czy niechlujnie zarzucone swiatelka. Sklepow nie cierpie organicznie caly rok, bywam tam raz na miesiac, mniej wiecej. Sama gotowac i dekorowac - coz nie przepadam wink
        Teraz mieszkam za granica, gdzie w wiekszosci SBN to krasnale swiateczne, czerwono-zielone opakowania, specjalne oferty i imprezy, wiec nie ma tam rzeczy akurat dla mnie.
        Sa piekne jarmarki swiateczne z regionalnymi wyrobami, rekodzielami, ale trzeba sie najezdzic... moze kiedys, jak bedza lepsze warunki ku temu.
        Chetnie wzielabym udzial w tradycyjnym BN niczym z Bullerbyn wink ale osobiscie nie spotkalam tu nikogo, kto je by obchodzil zgodnie z tradycja. Jest to raczej wylacznie Obiad Z Prezentami Wsrod Ozdob Swiatecznych, a samo to nie przemawia do mnie specjalnie.
      • dorry Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 30.11.11, 07:52
        O! Prawda na 200%
        Dodam od siebie, że ten moment najgłębszej ciemności w roku, aż sam się domaga "uświęcenia". Podobnie jak noc 23/24 czerwca. Niech żyje Boże Narodzenie i Noc Świętojańska!
        Piszę to ja, zdeklarowana nie-katoliczka.
    • joankb Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 28.11.11, 21:42
      Nie obchodzimy, Parę lat temu jeszcze targały nami wątpliwości - rodzina jest spora i lubi się spotykać.
      Wolne i tak, wszystko pozamykane i tak, do pracy prawie nie sposób.
      Przeszło nam. W końcu każdego stać żeby wziąć krótki urlop w maju czy czerwcu i zrobić dodatkowe, rodzinne spotkanie. Co drugie święta w grudniu spędzam w pracy, co drugie na sposób "leniwej niedzieli", Spacer, książka, film, wspólne gotowanie.
      Najwyżej refleksja - wreszcie koniec skracania się dnia, ale to już tradycja naszych "starych" przodków. Na północy kontynentu - prawdziwy powód do radości.
    • mara_jade73 Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 28.11.11, 21:44
      ja obochodze mimo, ze niewieżca ale jest choinka, sppotkanie z rodziną i to jest ważne
    • zarin Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 29.11.11, 01:00
      Nie obchodzę. Nie widzę powodu, w najmniejszym stopniu mnie to nie kręci.
      Gdyby ew. dziecko albo ktoś subiektywnie bliski chciał, to mogłabym zrobić, pod warunkiem skasowania paru elementów.

    • nabakier Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 29.11.11, 11:56
      Jak widać, jest nas trochę, i pewnie będzie nas coraz więcej.
      I może wreszcie skończą się głupie pytania pod adresem ateistów: "dlaczego nie obchodzisz świąt?".
      Przecież to naprawdę dziwne, pytać ATEISTĘ czy INNOWIERCĘ (żyda, muzułmana...) czemu NIE OBCHODZI świąt BN. Czy my pytamy CHRZEŚCIJAN, czemu OBCHODZĄ święta BN? No przecież absurdalne by to było...
      To czemu nas się tak głupio pyta?

      W świetle powyższych absurdalnych pytań, dotychczasowe "tradycyjne pytanie forumowe" o to, dlaczego ateiści obchodzą BN, traci odrobinę na absurdalności, przyznacie. Przynajmniej ma to jakiś tam sens (pomijam nawalanki, do których takie watki forumowe prowadzą, no ale można chyba sobie wyobrazić normalną rozmowę na ten temat, prawda? ). Podobnie, jak ewentualne pytanie w stronę chrześcijan, czemu nie obchodzą- też nie jest głupie.
      Jedni i drudzy może mieć całkiem racjonalne powody. Pierwsi: kulturowe, bo lubią, bo rodzina, drudzy: bo nie godzą się na kulturową presję, nie lubią, bo..rodzina, powody teologiczne). Wnioski też mogą być, i są zresztą, ciekawe.

      A tak w ogóle, to każde takie pytanie jest niesmaczne. Zwłaszcza wobec osób, z którymi nie jest się w zażyłości. Przy czym, żeby było jasne, nie jest to uwaga do forum, bo forum jest dyskusyjne i uczestniczą w nim osoby, które chcą się na konkretny temat wypowiedzieć, ale do REALA, gdzie zapytany w ten sposób człowiek stawiany jest w dziwnej sytuacji. Odpowiadam z reguły pytaniem: "czemu w ogóle pytasz", "czemu cię to interesuje", ewentualnie kwituję, że pytanie jest moim skromnym zdaniem bezprzedmiotowe czy nielogiczne, no ale wyobrażacie sobie, że taka rozmowa nie jest przyjemna, i niesmak pozostaje.

      Tyle uwag molestowanej świątecznie ateistki wink
      • malwa51 Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 29.11.11, 14:39
        A widzisz, za pozwoleniem wink Jesli chodzi o mnie - chyba bardzo niewiele osob wie, ze nie obchodze SBN ani Sylwka / urodzin itp. Jesli ktos sklada zyczenia, to nie prycham "Alez ja nie obchodze!" tylko dziekuje i odwzajemniam, przeciez zlych intencji w tym nie ma - w kazdym razie ja sie nie doszukuje smile Gdybym mieszkala w Zatoce Perskiej i otrzymala zyczenia Eid Mubarak, takze bym je odwzajemnila. W moim przypadku (o ile ktos pyta) "co robisz w SBN?" zwykle generuje odpowiedz "nic specjalnie, w domu jak zwykle" i nikt tematu nie ciagnie.

        Moze niektorzy natkneli sie na osoby "ciagnace", wypytujace niedyskretnie o kolacje, choinke i zakupione prezenty. Oraz powody dla ich braku. Wtedy irytacje rozumiem.
        Ale rozumiem tez osoby (niekoniecznie wierzace), dla ktorych SBN to czas szczegolny, moze najpiekniejszy w roku i wobec powyzszego pytajace, czy nie odczuwam ich braku. Albo moje dzieci, bo dla dzieci w wiekszosci choinka itp to wielka frajda. Dla mnie zupelnie normalne pytanie, na ktore tez mozna uzyskac rzeczowa odpowiedz.
        Zawsze mozna powiedziec, ze nie chce sie o tym nie mowic, jesli sie nie chce. A jesli interlokutor pomimo tego oswiadczenia temat drazy, to swiadczy o braku jego kultury i wowczas szybkie pozegnanie sie jest jak najbardziej dopuszczalne. Wrecz wskazane, zanim wzrosnie poziom kwasu wink

        PS Ja mam z Sylwkiem gorzej, bo pytanie "CO robisz na Sylwestra" rodzi odpowiedz "a nic" - i ciezko niektorym wyobrazic sobie, ze w sylwestra mozna NIC nie robic, szampana niet.. i w ogole nic ni ma. Ogolnie to dylemat z serii "jak mozna nie lubic pizzy" wink
        Pozdrawiam smile
        • nabakier Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 29.11.11, 18:45
          To są pytania z tych ostatnich, czyli z tych "pizzowych" czy Twoich "sylwestrowych" (współczuje sad ). Mimo, że wiedzą, jak jest, czyli że jestem ateistką i że nie obchodzę, to pytają "dlaczego" z intencją: "dlaczego tak dziwnie". I to mnie wkurza coraz bardziej. Kiedyś to znosiłam lepiej. I nawet starałam się odpowiadać logicznie. Ale z reguły nie trafiało, pozostawali w swoim zdziwieniu, tylko jeszcze większym, niż na początku rozmowy, bo chyba bardzo chcieli mnie przekonać, żebym jednak obchodziła, a się nie udało... To też teraz dochodzę coraz częściej do wniosku, że to jakaś ułomność wyobraźni lub umysłu jest. No i niegrzeczność.

          Bo co im przeszkadza, że ja nie obchodzę? Ubędzie im, czy co? No, jesteśmy w mniejszości, ale już chyba czas, żeby się do mniejszości przyzwyczaili, bo i tak nie znikniemy big_grin
          • angazetka Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 29.11.11, 22:23
            Masz jakieś dziwne towarzystwo. Nie pamiętam jakichś piętrowych debat na temat tego, co się robi na BN/Sylwestra. Ot, każdy mówi, nikt się nie dziwi.
            Druga opcja to taka, że masz syndrom oblężonej twierdzy.
            • nabakier Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 29.11.11, 23:42
              Z faktu, że pamiętasz czegoś, nie wynika, że to nie dotknęło innych osób. Może masz słabą pamięć albo zwyczajnie nie ma wśród as osób, które nie obchodzą BN.
              W każdym razie, dziwnym mi się wydaje negowanie cudzego doświadczenia.

              • angazetka Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 29.11.11, 23:56
                Gdzie ja neguję? Naprawdę zacznę podejrzewać, że masz dużą potrzebę bycia uciskaną mniejszością, skoro tak nerwowo reagujesz.
                • malwa51 Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 30.11.11, 03:22
                  Aha, czyli chodzi o to... to w takim razie chyba nie w SBN problem - jest chyba taki typ jednostki, co rozne "krucjaty" uwaza za swoje powolanie, dziwi sie swiatu jeszcze bardziej niz Marceli Szpak i " wie lepiej". Co gorsza, wiekszosc to - zdaje mi sie - typy niereformowalne, bez wzgledu na kulture. Ja sie z takimi spotkalam, choc na innych plaszczyznach, takze w Skandynawii i to od tubylcow. "Jak mozna nie lubic chodzic na zakupy?" "Jak mozna nie miec prawa jazdy?" - i tak w ten desen nudza.
                  O "Jak mozna nie lubic...tu_wstaw_dowolna_potrawe", czy "to powinno sie jesc tak, a nie tak jak ty" juz nie wspomne wink)
                  Na Twoja kategoryczna odmowe patrzy sie taki ktos z ukosa i mysli, zes swir. A przy nastepnej okazji zaczyna wojne podjazdowa od poczatku... wink

                  I, o ile nie chce sie zrywac kontaktu czy byc wprost niegrzeczym, pozostaje tylko wylacznie fonii i pozwolenie osobie wypowiedzenie swoich racji...
                • nabakier Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 30.11.11, 15:38
                  Oj, Angazetka, nie chce mi się z Tobą handryczyć. Ale jak piszesz, że dziwne mam towarzystwo, a jako argument do tego podajesz, że Ty czegoś nie pamiętasz takiego czegoś, no to chyba negujesz moje doświadczenie, no nie? A przedtem piszesz, że "jakoś do Ciebie nie przemawia" (że ateista nie obchodzi), a jako argument podajesz, że Twoja koleżanka muzułmanka obchodzi, to też dla mnie jest jasne, co to jest.
                  Dobra, wysiadam. Miłych świąt smile
    • slon-ko82 Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 29.11.11, 16:10
      Bardzo Ci współczuję uncertain
      • nabakier Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 29.11.11, 18:47
        Dzięki. Chociaż rodzinę mam normalną smile
        • joankb Re: Dlaczego NIE obchodzicie BN? 29.11.11, 21:25
          A ja mam być może nienormalną. Ale tak samo guzik mnie obchodzi zdanie "współczujących". Czas żeby zajęli się sobą.
          Nachalnym i szczególnie chamskim warto odpowiadać równie chamsko - albo nie odpowiadać wcale.
    • woman_in_love SB-ek nie postawi nawet choinki, a ateista postawi 30.11.11, 15:29
      choinkę, bo to taki narodowy zwyczaj. Do tego spotka się z rodziną i zrobi sobie fajną kolację. Ale zapiekły SB-ek i jego rodzina nigdy!
      • nabakier Re: SB-ek nie postawi nawet choinki, a ateista po 30.11.11, 18:41
        ???
        Znaczy, że jak ktoś nie ma choinki, to jest SB-ek?
        big_grin big_grin big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja