kocianna
28.11.11, 12:08
U mnie w domu, szczerze mówiąc, tych pojęć używało się zamiennie.
W sklepie, kiedy kupuje zakwas, też właściwie mogę powiedzieć "barszcz" albo "żurek" i dostanę to samo.
A podobno to są dwie różne zupy - to na czym polega różnica?