Otwieracie niezapowiedzianym gościom?

30.11.11, 23:05
Nagle dzwoni dzwonek,czy domofon..akurat spedzacie swój czas popołudniowy z mężem/partnerem i dziećmi jest fajnie,ciepło,rodzinnie.
Otwieracie zawsze?
Pamietam jak pracowalam w mojej Pierwszej Pracy, w malym gabinecie kosmetycznym u jednej babki ktora opowiadała mi,że popołudnia i wieczory sa dla niej i dla jej męża i jeśli ktoś niezapowiedziany przyjdzie-udają,że ich nie ma.Pamietam,że wydawało mi sie to dzikie i dziwne straszniesmile Miałam 22 lata wtedy..
Dzis,10 lat pozniej,robie czasem podobnie...
Jak ktos chce sie z nami spotkac-mozna zadzwonic,napisac.Często jest tak,że domofonu po prostu nie odbieram.Nienawidze niespodzianek.
A jak u Was?

    • iwoniaw Nie, nie zawsze. 30.11.11, 23:10
      Ale nie wiem, czy powinnam się przyznawać, bo już kiedyś napisałam, że np. nie wyskakuję z wanny w podskokach i nie zmywam w panice maseczki, bo ktoś ma fantazję akurat dzwonić domofonem - to sobie poczytałam o tym, jak nieczuła jestem dla sąsiadek potrzebujących pilnie wezwania pogotowia do umierającego dziecka. Podobnie zresztą zakwalifikowany został brak zafiksowania na telefonie i nieprzerywanie sobie czynności dowolnych na każdy gwizdek, zwłaszcza gdy nr nieznany wink
    • anias29 Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 30.11.11, 23:12
      Może nie, że od razu otwieram, ale domofonem pytam, kto tamwink

      Kiedyś tu był wielki wątek na ten temat, bo część nie otwierała, a część tak jak ja uważała to za znieczulicęwink
    • triss_merigold6 Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 30.11.11, 23:12
      Nie. To, że ktoś dzwoni domofonem to jeszcze nie powód, żeby otwierać. Z drugiej strony nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam niezapowiedzianych gości. W czasach przedkomórkowych?
    • anulla1 Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 30.11.11, 23:13
      Otwieram zawsze!
    • angazetka Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 30.11.11, 23:13
      Oooo smile Założyłam kiedyś taki wątek, dostałam zjebkę jak stąd do Katowic, że to na pewno dzwonią, żeby życie ratować etc. Nastaw się.
      Nie otwieram. Nie znam pojęcia niezapowiedzianych gości. Niezapowiedziany to może być gospodarz bloku z rachunkiem, jemu otwieram.
      • schiraz Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 30.11.11, 23:22
        Nie otwieram oraz często nie odbieram zastrzeżonych numerów. Co kto o tym pomyśli i ile umierających dziadków, cioć oraz dzieci zabiłam nie wiem i nie bardzo mnie to obchodzi. Jestem świadoma, że mi jak będę uciekać przed mordercą rodem z Krzyk3 oraz jak mi będzie dziadek na ręku mdlał też nikt nie otworzy - przyjmuję to na klatę i nie mam pretensji.
        • babicka_pl Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 30.11.11, 23:40
          schiraz napisała:

          > nie odbieram zastrzeżonych numerów

          też nie odbieram
          • angazetka Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 30.11.11, 23:57
            A ja owszem, odbieram, bo to są często telefony służbowe.
      • mathiola Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 30.11.11, 23:22
        a jak rozpoznajesz, że to właśnie gospodarz??? wink
        • iwoniaw Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 30.11.11, 23:23
          Przez wizjer? wink
          • angazetka Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 30.11.11, 23:32
            Bingo! wink Poza tym tylko on dzwoni, jakby go goniły pioruny.
    • hawa.etc Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 30.11.11, 23:34
      Zależy od humoru, ale nie lubię niespodzianek i dość często nie chce mi się nawet ruszyć do domofonu. W dobie komórek, fejsbuków i innych takich to naprawdę nie jest problem, żeby się zapowiedzieć. Moi znajomi się już nauczyli, że jestem nudna i niespontaniczna. Sama też nigdy nie przychodzę do nikogo bez zapowiedzi. Kiedy ktoś dzwoni dzwonkiem, prosto do drzwi, to zazwyczaj sprawdzam przez wizjer i ustalam, czy to sąsiadka w sytuacji zagrożenia życia wink, czy gospodarz domu, czy jakiś nieistotny naciągacz.
    • babicka_pl Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 30.11.11, 23:37
      zawsze otwieram, może ktoś będzie potrzebował mojej pomocy,
    • rosapulchra-0 Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 30.11.11, 23:46
      Tam, gdzie miałam domofon - najczęściej nie otwierałam. Od tego był telefon, żeby się zapowiedzieć.
      Teraz mieszkam w domu i też zdarza mi się nie otwierać drzwi niezapowiedzianym gościom. Za stara jestem na skakanie wokół nieprzewidzianych gości.
    • buuenos Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 30.11.11, 23:54
      Nie otwieramy , czasami jest troche glupio,bo drzwi ze szkla,wiec swiatlo widac(wieczorem), ale niezapowiedzianym osobom nie otwieramy.Czasami smiejemy sie,ze zachowujemy sie jak nielegalni uchodzcy z tym udawaniem,ze nas nie masmile A i nie raz lecielismy na podworko za kurierem czy panem z energetyki bo sie przypomialo,ze czekamy na przesylke albo odczytywacz licznikow byl zapowiedziany.Kurcze z wiekiem robie sie coraz bardziej asocjalnasmile
    • volta2 Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 00:03
      do mnie niestety niezapowiedziani goście nie przychodzą, a otworzyłabym przecież

      niezapowiedziani goście to dla mnie teraz tacy, co to ich zapraszam spontanicznie, mimo iż wiem, że nie mam nic do podania na stół, czy bałagan taki, że do kuchni nie wpuszczam.

      ostatnio tak mi się zdarzyło, że koleżanka miała wolne i ja też i zaproponowałam kawę u mnie w domu(kort tenisowy nam zalało i nie miałyśmy gdzie grać a miałyśmy dla siebie czas już i tak zarezerwowany) - przyjechała, do kuchni nie kazałam wchodzić, posadziłam w salonie i jeszcze tam musiałam nieco na jej oczach ogarniać.

      i teraz też w sobotę miałam "niezapowiedzianych" gości - spotkaliśmy się na spacerze, umówionym po czym ja wróciłam do domu a oni poszli do kanjpy na obiad.
      po czym męża poinformowałam, że jak chce to może do znajomych zadzwonić i zaprosić, bo jescze są w centrum na obiedzie i może będą chcieli przyjść. chciel!
      w domu nic słodkiego, ale mąż miał czas by zjechać do sklepu na dół,

      zapowiedziani goście to tacy, co się ich od tygodnia spodziewam bo mam imieniny.

      • chipsi Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 13:10
        Masz ochotę na niezapowiedzianych gości? Jaki problem, wystarczy że po powrocie z pracy nie ogarniesz nawet burdelu, który z premedytacją zostawisz poprzedniego wieczora, po czym, walniesz się do łóżka z zamiarem słodkiej drzemki. 100% ktoś przylezie smile
    • malpa_w_amarantowym Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 02:11
      Mieszkam w domu i nie da się udawać, że mnie nie ma sad O ile na dole mogę wyzasłaniać rolety to góra mnie demaskuje, a mieszka nas trochę i ciężko wszystkim zakazac świecenia (zwłaszcza w przypadku niezapowiedzianych odwiedzin wink ). Co innego do południa kiedy mąz w pracy, a dzieci w szkole... ale wtedy tylko listonoszka niezapowiedziana przychodzi.
      • minerallna Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 02:29
        malpa_w_amarantowym napisała:
        > Mieszkam w domu i nie da się udawać, że mnie nie ma sad (...)

        Ale po co udawac? Wystarczy nie otwierac.
        Istnieje jakis obowiazek otwierania kiedy ktos dzwoni do drzwi?
    • nanuk24 Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 02:48
      Otwieram zawsze, z tym ze kazdy niezapowiedziany dzwoniacy do drzwi to nie zaden gosc, ktory wpadl na pogaduszki, a czlowiek w pracy(gazownik, listonosz) albo sasiad, ktory zlapal mojego psa - uciekiniera
      • nanuk24 Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 02:49
        Aaa, no i nie otwieram, kiedy jestem pod prysznicem albo na sedesiewink
        • bi_scotti Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 03:34
          Otwieram a czasem po prostu sie niezbyt kulturalnie dre przez pol domu zeby ten dzwoniacy/pukajacy ktos wszedl i ja sie nim zaraz zajme - obcy nie wchodza, otwieraja drzwi i stoja grzecznie na progu, sasiadka wchodzi, siada w living room i sie bierze za Sudoku w gazecie, bo wie, ze ja nie rozwiazuje.
    • franczii Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 05:47
      Ja z reguly nie otwieram bo z reguly jestem w takim stanie ze nie chce sie wtedy pokazywac obcy ludziom. Wszyscy znajomi uprzedzaja o wizytach. Kiedy slysze dzwonek do drzwi wejsciowych bez wczesniejszego domofonu (bardzo rzadko) to staram sie ogarnac i otworzyc bo moze sasiedzi z jakas sprawa ale tez pare razy nie otworzylam.
      • nihiru Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 08:04
        to znaczy w jakim stanie? W piżamie przez cały wieczór chodzisz czy w maseczce?
        ja jestem w stanie "niewyjściowym" tylko wtedy, kiedy szlifuję meblesmile
        • franczii Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 08:11
          Kto tu pisze o wieczorze. Wieczorem to moj maz moze otworzyc. Ja rzadko bywam w domu sama a kiedy jestem sama to ten czas wykorzystuje na zrobienie sobie rozmaitych zabiegow kosmetycznych i tak, moge miec na glowie olej kokosowy lub maseczke, chodzic w samych majtkach az sie krem wchlonie lub tym podobne. I niezapowiedziane pukanie w takich momentach sie trafia, nie zawsze ale tak 8 na 10.
    • z_lasu Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 07:16
      Otwieram, poza zupełnie wyjątkowymi sytuacjami. Ale ja nie mam domofonu i zazwyczaj wiem, kto mnie właśnie nachodzi, bo zdążę zauważyć przez okno. A tutaj wspomniany kilkakrotnie wątek (powodzenia wink )
    • anorektycznazdzira Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 07:19
      Wiem, wiem, czytałam tutaj pare razy, że ludzie niezapowiedzianym nie otwierają. Mam 35 lat i nadal wydaje mi się to mega dziwne. Jeśli tak zrobiłam to ze 2 razy w życiu w jakimś szczególnym przypadku typu 'leżę i zdycham z gorączką'.
      Za to telefon odbieram jak mi się zechce tongue_out
    • nangaparbat3 Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 07:35
      Otwieram.
      Lubie niespodzianki.
      Jeśli ktoś bardzo nie w porę, wpuszczam i mówie, że nie w porę, bo -
      Najczęściej bez zapowiedzenia przychodzi rodzeństwo corki ze swoją mamą.
    • mara_jade73 Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 07:38
      ja nigdy
    • default Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 07:51
      Latem mam zawsze dom pootwierany na oścież, w dodatku na ogół jestem na zewnątrz, więc zarówno ja widzę nadchodzących intruzów jak i oni mnie, o żadnym "nieotwieraniu" nie ma więc mowy. Muszę przyjąć na klatę smile
      Zimą niby mogłabym nie otworzyć, ale ponieważ nie mam odruchu zamykania drzwi na zasuwkę, to zanim ja coś postanowię, drzwi są otwierane przez psy - no i dupa, znowu trzeba gościa wpuścić, w dodatku przeprosić, jeśli nie spodziewał się że nagle wyskoczy na niego stado psów smile
    • judytak Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 08:33
      a ja mam jeszcze więcej lat,
      i uważam, że jak ktoś przychodzi, to na pewno ma powody

      otwieram

      jeśli to ktoś, kto przyszedł w gości, a nie z jakąś pilną sprawą, to mówię jasno "słuchaj, my akurat sprzątamy / gramy w scrabble / cokolwiek" i "wstawię wodę, tu są herbaty różne, możesz nam też robić"

      jak dotąd, sprawdza się

      pozdrawiam
      Judyta
    • bea.bea Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 08:35
      Mam wymontowany dzwonek, w związku z namolną sąsiadka, smile pukania mogę nie słyszeć , nie otwieram jak nie mam ochoty..smile
    • kosmitka06 Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 08:36
      Otwieram bo skoro ktoś przyszedł to może potrzebuje mojej pomocy. Ew mogę przeprosić za bałagan bo akurat prasuję, sprzątam, zmywam itp. Oczywiście nie chodzi o ucztowanie tylko np. zwykłą herbatę i może 15min rozmowy więc dla mnie nie jest to powód do ukrywania się uncertain
    • kali_pso Oczywiście, że tak 01.12.11, 08:40

      Celowe nie otwieranie drzwi to zwyczajny brak kultury, chociaż dzisiaj asertywnością często się to nazywawinkp Niemniej- u mnie to dość rzadka sytuacja.
      • karolinkaa3a Re: Oczywiście, że tak 01.12.11, 08:54
        Otwieram zawsze.Przeważnie niezapowiedziani to przychodzą koledzy do dzieci.Rodzina to raczej dzwoni żeby wiedzieć czy jesteśmy w domu i nie chodzić kawał na darmo,a cała reszta typu pan z gazowni to pukają najpierw na dół do teściów
    • mgd3 Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 08:48
      A propos nieotwierania - i dlaczego otwieram.
      W zeszłym roku zimą, straszny mróz - wracam wieczorem do domu - i okazało się, ze domofon nie działa - tzn. dzwonienie działa, ale po wpisaniu kodu brzęczyk nie działa i drzwi się nie otwierają - a klucza nie miałam. Godzina 23, więc marne szanse na doczekanie się, że ktoś będzie wchodził . Zadzwoniłam domofonem do WSZYSTKICH sąsiadów - i sterczałam pół godziny przed klatką. sad Weszłam tylko dlatego, że wykazałam się chamstwem i widząc, że ktoś chodzi u sąsiadki w mieszkaniu dzwoniłam tam tyle razy, że aż otworzyli indifferent
      Druga sytuacja - sąsiadka z góry zalewała mi mieszkanie. Dzwoniłam i dzwoniłam i dzwoniłam kulturalnie - nie otworzyła. U niej przeciekało gdzieś za wanną - więc nie widziała. Założyłam, że trudno - widocznie nikogo nie ma - tylko światło zapalone zostawili. Wezwałam awaryjnego hydraulika, odcięli wodę w całym pionie. Po 4h przyszła gospodyni i wkurzona, że pół bloku ma odciętą wodę zaczęła się pięściami dobijać do drzwi - otworzyła, cały czas była w domu. indifferent
    • deodyma Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 09:04
      juz sporo watkow o podobnej tematyce tu bylo.
      nie wiem, co by musialo sie dziac, zebym drzwi nie otworzyla.
      chyba jakis psychol musialby dobijac mi sie do drzwi, wtedy balabym sie otworzyc a nawet do wizjera podchodzic i najprawdopo0dobniej oknem byl z dzieciakami zwiewala w obawie o to, ze mi drzwi wywall, gdybym byla sama w domubig_grin
      otwieram zawsze a niezapowiedziani to zazwyczaj sasiedzi do nas przychodza, SJ, jacys domokrazcy itd...
      i napisze jeszcze, ze gdyby cos sie wydarzylo i chcialabym poprosic sasiada o pomoc a on by mi nie otworzyl, wkurzylabym sie.
      zastrzezone tez odbieram, bo i dlaczego nie?
      • cherry.coke Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 12:54
        Zawsze otwieram i odbieram telefony. Lubie niespodzianki smile
        Moja babcia nieotwieranie okreslala "dziki jakis ten moj brat, siedzi w domu, a ludziom nie otwiera".
        To zreszta ciekawy przyczynek do dyskusji o "polskiej goscinnosci".
        • ledzeppelin3 Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 13:02
          To ja decyduję, czy odebrać domofon i telefon.
          • nangaparbat3 Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 19:23
            Ależ oczywiście.
        • kasia191273 Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 13:02
          to się nie zdarza, w dobie telefonów komórkowych i w kraju takim jak Holandiawink))

          owszem, wczoraj sąsiad zatrzasnął sobie klucze w mieszkaniu i przyszedł na kawę, ale to sytuacja ekstremalna
          • zuzanna56 Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 13:10
            Nikt niezapowiedziany raczej nie przychodzi do mnie.
            • andaba Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 13:15
              Nawet jak ktoś niezapowiedziany przychodzi to raczej nie w gości, więc wpuszczam. Poza tym jak mozna udawać, ze nikogo nie ma jak światło się świeci?

              Ja raczej zawsze otwieram (najwyżej otwieram okno i pytam kto i po czorta).
              • franczii Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 16:58
                No mozesz np. siedziec na kibelku z rozwolnieniem lub w wannie albo z okladem blotnym na cellulit. I co wtedy?
              • pleschanka Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 17:29
                > Poza tym jak mozna udawać, ze nikogo nie ma jak światło się świeci?

                Ale co komu do moich świateł? Ja np. mam w mieszkaniu lampki z czujnikiem ruchu, które włączam jak wieczorem wychodzę - zwierzaki łażą, lampki się zapalają i gasną, jakby ktoś był w domu. Na dodatek kiedy ktoś dzwoni/puka, nasz pies nie raczy szczekać, tylko sapie pod drzwiami. Wrażenie zupełnie, jakbyśmy nieudolnie udawali, że nas nie ma smile
                • nanuk24 Re: Otwieracie niezapowiedzianym gościom? 01.12.11, 17:55
                  ja, wychodzac z psem/dzieckiem na spacer nie gasze swiatel w domu, ani radia i nawet samochod zostawiam na podjezdzie pod domemtongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja