planujecie w tym roku narty? (snieg...)

01.12.11, 09:03
kurcze juz sie sama zaczelam zastanawiac. sniegu ni widu ni slychu, wody na dosniezanie brak, a ja twardo planuje wypad tygodniowy na narty.. uncertain

ale wydac tyle kasy na tydzien jezdzenia w watpliwych warunkach, o ile bedzie sie dalo w ogole jezdzic... na wyjazd w jakis super-ekstra-hiper-z-dosniezaniem rejon mnie nie stac. ale jak pojade nawet skromnie w tatry czy bieszczady to kasy wydam jak dla mnie sporo.

sama nie wiem, moze poslac dziecko na oboz sportowy w ferie (na jedno i drugie mnie nie stac) i dac sobie spokoj z nartami w tym roku?... wtedy jesli bedzie snieg to moooooze na nart na jakis weekend wtedy wyskoczymy 100km od nas (ale to nie gory)

podzielcie sie planami bo mi sie dzisiaj jakos ciezko mysli samej tongue_out
    • e_r_i_n Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 09:12
      Myślimy intensywnie, ale we Włoszech, więc mam nadzieję, że tam śnieg będzie wink
      Dziecko jedzie w Pl, ale na tenisowy obóz z lekkim dodatkiem nart - więc jak ich nie będzie, to trudno.
      • estragonka Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 09:17
        e_r_i_n napisała:

        > Myślimy intensywnie, ale we Włoszech, więc mam nadzieję, że tam śnieg będzie wink

        znajomi wczoraj wlasnie odwolali wyjazd do wloch, ale taki tuz-tuz, nie na styczen\luty, bo stwierdzili patrzac na prognozy ze taki wyajzd jest bez sensu.

        > Dziecko jedzie w Pl, ale na tenisowy obóz z lekkim dodatkiem nart - więc jak ic
        > h nie będzie, to trudno.

        no wlasnie tak sie zaczelam zastanawiac - moze by odpuscic i wyslac dziecko na oboz tez nie-nartowy (patrzac na pogode organizatorzy tez odpuscili narty wink zamiast tego wsadzili jakies jazdy konne itp, oprocz zajec tematycznych sportowych)
        • e_r_i_n Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 09:45
          No u nas końcówka stycznia (w czasie, gdy Młody na obozie).
      • dz1dka Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 09:17
        Ja już mam ferie zaplanowanesmile My do Zęba (czy tam Ząba) a młody na obóz narciarski - liczę że śnieg będzie - ostatecznie w Białce już jeżdżąsmile))))
        • jajko54 Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 09:22
          mam zaplanowane w styczniu w Austrii i bardzo się martwię że póki co nie ma ani płatka śniegu sad
    • ruda.mama Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 09:44
      my z wrocka to blisko w gory,zaklepalam juz tydzien w ferie w szklarskiej.najwyz\ej powdychamy powietrze,pozwiedzamysmileinaczej niz w domu dla dzieci
    • bea.bea Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 09:50
      27 stycznia wyjeżdżam z dzieciakami na obóz narciarski...nie zakładam, że śniegu nie będzie smile
    • gupia_rzona Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 09:50
      dziś miałam właśnie być w drodze na lodowiec Marmolada. Nie jestem. Nie ma śniegu uncertain
    • sumire Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 10:03
      ja nie planuję - po prostu jeżdżę, gdy tylko okoliczności sprzyjają, bo z Kraka na stoki blisko. i już baaardzo czekam na pierwsze szusy smile alpejskich wyjazdów nie planuję, bo kontuzje niedoleczone jeszcze.
      miły przez poprzednie lata jeździł w naszych górach od października do maja i od sześciu tygodni obsesyjnie sprawdza prognozy.
      • estragonka Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 10:19
        sumire napisała:

        > ja nie planuję - po prostu jeżdżę, gdy tylko okoliczności sprzyjają, bo z Kraka
        > na stoki blisko.

        hehe, zazdroszcze bliskosci gor. wlasnie dla mnie to moze nie wyprawa, ale wyprawka wink ktora trzeba przynajmniej z miesiac wczesniej zaplanowac. 500km, zebrac sie, wziac urlop i tak dalej. no i jakbysmy jednak zdecydowaly ze dziecię na oboz jedzie to tez w ostatniej chwili sie nei da zalatwic, tylko wczesniej trzeba.

        moglby ten snieg byc i nie mialabym dylematu, no, zawsze sie na narty jezdzi i juz. a tu klops sie zapowiada.
    • volta2 Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 10:18
      oczywiście że planujemy wyjazd narciarski, ale my ferie mamy dopiero 20-go marca. planujemy spędzić już 3 sezon narciarski z rzędu w gruzji. mały ośrodek na 3000 metrów ale bez gwarancji śniegu, naśnieżania nie mają, rok temu cały styczeń i luty wszystko stało, śnieg spadł na 8 marca.

      jak nie będzie śniegu w gruzji to może, może coś w austrii lub włoszech, ale raczej nierelane z racji odległości(europa!),
      jak śniegu nie będzie - to obawiam się, że będę musiała zadowolić się wyjazdem 2 stycznia do krynicy lub białki na 3-4 dni. ale raczej bez dzieci, jeszcze nie wiem.

      ps, własnie sprawdziłam kamerkę, w gruzji w ośrodku już jest biało! to tylko czekać aż otworzą wyciągi.
      rozważałam też iran - byłam 2 tygodnie temu i już na tochalu narciarze jeździli, ale jednak koszt wiz i wczorajsza okupacja ambasady brytyjskiej skutecznie mnie zniechęciła.

      jeśli nie stać cię na wyjazd jeden i drugi to wybrałabym raczej wyjazd na ferie całą rodziną. chyba że dziecko już w wieku takim, że rodzice zaczynają byc zbędni

      skromnie tatry czy bieszczady? co ty piszesz, w naszych górach nartowanie jest wyjątkowo drogie!!!
      każdemu odradzam, bo za te pieniądze przy odrobinie wysiłku w szukaniu ośrodka i odrobinie szczęścia w mijaniu się terminów ferii austriackich /włoskich z polskimi wyjazd narciarski wychodzi zdecydowanie taniej!!! i jeszcze te warunki do szusowania - nieporównywalne.

      • estragonka Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 10:25
        volta te kraje o ktorych piszesz to dla mnie poki co kosmos nieosiagalny, wiec pomine milczeniem wink

        volta2 napisała:

        >
        >
        > jeśli nie stać cię na wyjazd jeden i drugi to wybrałabym raczej wyjazd na ferie
        > całą rodziną. chyba że dziecko już w wieku takim, że rodzice zaczynają byc zbę
        > dni
        >

        jeden i drugi wyjazd u mnie bylby 'cala rodzina', bo ta rodzina to ja i dziecko wink a na oboz jak dziecko pojedzie to i ja pojade chociaz na pol tego obozu (nie jako niańka, tylko trenujemy to samo, a ja tez bym chciala miec chociaz pare dni fajnych ferii wink ). czyli rodzinnosc jakby nie ma tu nic do rzeczy, tylko wybor czy ryzykowac narty bez sniegu czy wybrac pewniaka ale bez ukochanych nartek..

        > skromnie tatry czy bieszczady? co ty piszesz, w naszych górach nartowanie jest
        > wyjątkowo drogie!!!
        > każdemu odradzam, bo za te pieniądze przy odrobinie wysiłku w szukaniu ośrodka
        > i odrobinie szczęścia w mijaniu się terminów ferii austriackich /włoskich z pol
        > skimi wyjazd narciarski wychodzi zdecydowanie taniej!!! i jeszcze te warunki do
        > szusowania - nieporównywalne.
        >

        fajnie, ale za 1,5tys z transportem nie pojade gdzie indziej niz tylko w stale miesjce gdzie wiem jakie warunki, cena, wyciagi i tak dalej, przyznasz ze to nierealne poejchac we wloskie gory we dwie osoby i zaplacic za wszystko lacznie z transprotem taka kwote... a jak mam jechac po to zeby kazdy grosz liczyc i dzecku loda nie kupic to przeciez wyjazd bez sensu, nie po to sie jezdzi na wypoczynek badz co badz..
        • volta2 Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 10:45
          1500 zeta to ma być budżet dla 2 osób z dojazdem i wyżywieniem i wyciągami?

          to faktycznie mocno ograniczony zasięg...
          jeśli znasz takie miejsce gdzie wam się za tę kwotę uda pojeździć to ok.
          ale obóz też tyle kosztuje że i jeszcze ty się zbudżetujesz?

          sorry, nie znam polskich cen poza tym co wydaję w krynicy.

          tego nie rozumiem:
          czy ryzykowac narty bez sniegu czy wybrac pewniaka ale bez ukochanych nart
          > ek..
          co to jeste pewniak bez nart?

          to po co wyjechać na narty i ryzykować że będzie bez nart?

          ja polecam o ile dobrze rozumiem twoje dylematy - poczekać aż śnieg będzie pewny i wówczas pojechać. jeśli prognozy są takie że może tego śniegu nie być, to albo czekać do ostatniej chwili o ile można, albo zrezygnować z wyjazdu świątecznego i przesunąć na feryjny w styczniu/lutym(większe szanse) -choć jeśli naśnieżania nie ma, to i w lutym może być niespodzianka.

          ja w pl jeżdżę na (przed prywatyzacją i modernizacją) tanim stoku,tam nie ma/nie było naśnieżania i na moich oczach śnieg zszedł w jeden dzień - i wówczas awarynie pojechaliśmy do krynicy, bo tam naśnieżanie jest(ale śniegu nie uratowało to wtedy - kompletna odwilż w regionie)

          i tak obok tematu:
          jeśli jest was tylko dwoje, to szukałabym osób na odpowiednim forum - i spróbowała znaleźć transport dzielony na jeden samochód i mimo wszystko do alp, do alp!
          cena za karnet dla juniora? w jakim wieku masz dziecko?

          a i jeszcze jedno:
          nie po to sie jezdzi na wypoczynek badz co badz..

          no akurat dla mnie wyjazd narciarski to nie jest wyjazd wypoczynkowy - tylko wyczynowy i się na lody i pizzę nie chadza tylko się jeździ, jeździ i jeździ a o 20 tej jest sie w łóżku bo się pada ze zmęczenia. no i o 7.30 wstać trzeba, żeby jeździć i jeździć już od 8-ej bo wyciągi otwierająsmile(to żart, odkąd mam dzieci to najwcześniej jesteśmy o 9.30 na wyciągu, zresztą te leniuchy w gruzji puszczają wyciąg od 10-tej, wrrr)
          • penelopa40 Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 11:12
            w tym nie, ale w 2012 tak, w ferie chcąc nie chcąc...
            żeby mieć miejsce w porządnym ośrodku, pensjonacie, hotelu ... trzeba zarezerwować w październiku -listopadzie góra i wpłacić zaliczkę...więc jadę na pewno
            co do śniegu to albo będzie albo nie... wobec czego wybieram takie miejscowości żeby było też i coś innego poza nartami w razie czego, dwa lata z rzędu byłyśmy z córką w Krynicy, w tym roku jedziemy do Zieleńca (obok Duszniki zdrój i inne zdroje...), wtedy jest i basen i lodowisko i muzeum i zdrojowe kurorty i kafejki wieczorem i inne atrakcje...można też zrobić wypad na Słowację (byłyśmy z Krynicy z wycieczką do gorących źródeł) lub do Czech, z Zieleńca dwa kroki...
            co do kosztów to tydzień dla 2 osób jeżdżących na nartach, czyli wyciągi, noclegi 290zł doba, pensjonatohotel z basenem, w tym śniadania, jedzenie, wypożyczenie sprzętu dla dziecka, atrakcje, benzyna na dojazd, itd... to wydatek rzędu 4500-5000zł. za 1500zł to można agroturystykę w zapadłej dziurze i z orczykiem wyrwirączką...niestety.
            • estragonka Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 11:21
              penelopa40 napisała:

              > za 1500zł to można agroturystykę w zapadłej dziurze i z orczykiem wy
              > rwirączką...niestety.

              ale ja pytalam za ile ja moge pojechac na narty i co ty sadzisz na ten temat czy moze zadalam pytanie czy ematki wybieraja sie na narty biorac pod uwage aktualna pogode... ?
          • estragonka Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 11:15
            ja sie mieszcze w polsce w takim budzecie bo wiem gdzie i za ile jade, tak planuej zeby bylo ok. dziecko ma 8,5. jechanie z kims dzielac koszty i tak dalej nie wchodzi w gre - raz tak poejchalam w wakacje i to byl najgorszy blad jaki moglam zrobic - wyjazd uzalezniony od kogos (nawet jesli chodzi tylko o transport) to byl taki koszmarek swego rodzaju... brr...

            narty to jak najbardziej JEST wypoczynek smile bardzo aktywny, ale wypoczynek smile jak mowie ze jade odpoczac to nie mam na mysli lezenia plackiem na plazy, tylko np caly dzien na nartach - psychicznie wracam jak nowo narodzona.

            corka ma 8,5r, nie ma znizek (znizki sa przy dwoch osobach doroslych plus dziecko, a w tym wieku tez juz nie zawsze), wiec dyskusja na temat wyjazdu za granice jest serio zbedna, wiem na co nas stac wink dobrze ze chociaz na to poki co.

            i w sumie to ja wciaz mowie o wyjezdzie feryjnym - czyli styczen/luty, a nie swiatecznym. ciekawe czy ten snieg w koncu spadnie. a jesli spadnie to jak dlugo polezy wink
    • lilka69 w obecnych czasach jezdzic na nartach 01.12.11, 10:52
      jest TRENDY i jezdzi ten co lubi i ten co nie lubi ale ja nie jezdze. nie planuje.
      • sumire Re: w obecnych czasach jezdzic na nartach 01.12.11, 11:11
        narty są modne od początku XX wieku, i bardzo słusznie zresztą...
        jeśli ktoś ma potrzebę bycia trendy na stoku, to raczej snowgliding wybiera, to bardziej efektowne wink
        • lilka69 Re: w obecnych czasach jezdzic na nartach 01.12.11, 11:24
          masz racje ale jezdzili ci co lubili. a teraz aby dobrze wypasc w towarzystwie TRZEBA czy sie lubi czy nie. moi rodzice jezdzili, dziadkowie a ja nie. moj brat nie i nieodmiennie co roku wiekszosc znajomych ludzi dziwi sie :nie jezdzicie???? nie, nie lubimy.
      • estragonka Re: w obecnych czasach jezdzic na nartach 01.12.11, 11:24
        lilka69 napisała:

        > jest TRENDY i jezdzi ten co lubi i ten co nie lubi ale ja nie jezdze. nie plan
        > uje.

        urzekla mnie twoja historia.

        tylko ze ja lubie i chetnie pojezdze. a w ogole wszystko to wina sniegu, bo jakby byl to bym nie miala dylematu big_grin
        • szonik1 Re: w obecnych czasach jezdzic na nartach 01.12.11, 11:33
          Ja dylematu nie mam, bo jestem w ciąży i w tym roku W OGÓLE nie pojeżdzę.Ale jeśli byłoby inaczej raczej nie obawiałabym się braku śniegu. W styczniu na pewno będzie, nawet w Polsce.
          Podobno w Białce już wyciągi chodzą.
          Co do Włoch - jeśli jedzie się ze znajomymi, nie jest to wielki koszt, karnet 230 euro od osoby, jedzenie można z Pl zabrać, a jakość tras bez porównania.
          • estragonka Re: w obecnych czasach jezdzic na nartach 01.12.11, 11:39
            szonik1 napisała:

            >
            > Co do Włoch - jeśli jedzie się ze znajomymi, nie jest to wielki koszt, karnet 2
            > 30 euro od osoby, jedzenie można z Pl zabrać, a jakość tras bez porównania.

            jak bede miala takich znajomych, z ktorymi zaryzykuje taki wyjazd i na tyle kasy ze nie bede musiala sie stresowac i liczyc kazdego wydanego ojro to z pewnoscia sprawdze wink jeszcze troche zycia przede mna i wizja lepszych warunkow finansowych niedlugo, wiec z pewnoscia kiedys na wloskich stokach sie pojawimy big_grin
          • aretahebanowska Re: w obecnych czasach jezdzic na nartach 01.12.11, 13:04
            Ooooo, łączę się w bólu. Też nie mogę. Przyznam, że jak się okazało, że jestem w ciąży to pierwszą myślą było - "cholera, nici z nart" wink. My też w Alpy. Jak się bierze ze znajomymi apartament i jedzie jednym samochodem dzieląc koszty to nie wychodzi tak tragicznie, a wyjeździ się człowiek na maksa. Dodam jeszcze, że my jeździmy z Trójmiasta - to jest dopiero kawał drogi.
        • lilka69 estragonka 01.12.11, 12:56
          a wlochy, austria, szwajcaria? tam nie ma???
      • myelegans Re: w obecnych czasach jezdzic na nartach 01.12.11, 18:20
        Cytat jest TRENDY i jezdzi ten co lubi i ten co nie lubi ale ja nie jezdze. nie planuje. no co ty powiesz, a drewniane narty i wyciagi narciarskie z poczatku wieku XX to zabawki byly?
        My traktujemy narty jako sport, ktory uprawiamy w zimie, bo w takim klimacie zyjemy, coby sie choroby kabinowej nie nabawic, wtedy jak wiele innych sportow odpada, dziecko od 3 lat na nartach, od 2 lat w druzynie, 2 razy w tygodniu treningi, w niedziele zawody. Ma lat 7. Jako rodzina tez jezdzimy, i na zjazdowe (mlody i ja) i na biegowki (ja i maz).
        Do solidnego, tygodniowego nartowania po solidnych trasach potrzeba tez solidnej formy.
        • ola Re: w obecnych czasach jezdzic na nartach 01.12.11, 18:31

          Ja pół zycia mieszkałam w górach. U nas wszyscy jeździli. Trudno to nazwać modą.
    • dziewczyna_z_plazy Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 11:45
      Tak i nie.
      Najbliższą stację narciarską mam w promieniu 80 km, już czynna, ale śniegu jeszcze mało. Mąż jest instruktorem narciarskim, w tym roku zaplanowaliśmy pierwsze spotkanie ze stokiem starszego dziecka (od tygodnia "jeździ" na nartach po dywanie). Może w marcu uda mi się wyrwać na kilka zjazdów, bo wcześniej z niemowlakiem (3 m-ce) będzie ciężko.
      • eliszka25 Re: estragonka 01.12.11, 13:50
        a kto ci powiedzial, ze znizek na 8,5-letnie dziecko nie ma? i co ma do rzeczy, ze nie ma dwojga rodzicow, tylko jeden? w austrii, szwajcarii, niemczech, we wloszech pewnie tez, ale pewna nie jestem, znizka jest dla dzieci przynajmniej do 12 roku zycia, a czesto do 16. poza tym sa specjalne ofery wlasnie dla samotnej matki/ojca z dzieckiem. no i wcale nie trzeba rezerwowac hotelu w pazdzierniku, zeby pojechac na narty w lutym. jak ostatnio jechalismy do austrii na narty, to w poniedzialek znalazlam nocleg, a w czwartek wyjezdzalismy. trzeba tylko poszperac w internecie.

        my mamy to szczescie, ze na narty mamy blisko, wiec jak jest snieg, to kazdy weekend mozemy na nartach spedzic. w tym roku chcemy przynajmniej kilka razy wybrac sie cala rodzina, bo chcemy, zeby najmlodszy postawil swoje pierwsze kroki na deskach, a 5-latek przynajmniej na tydzien pojdzie znow do szkolki, zeby sie podszkolil.
        • estragonka Re: estragonka 01.12.11, 14:16
          eliszka25 napisała:

          > a kto ci powiedzial, ze znizek na 8,5-letnie dziecko nie ma? i co ma do rzeczy,
          > ze nie ma dwojga rodzicow, tylko jeden?

          nikt mi nie powiedzial, sama sprawdzilam. moze i sa gdzies znizki, ale wtedy cena wyjsciowa jest tak wysoka, ze nawet znizka mnie nie ratuje.

          dziewczyny, naprawde niepotrzebnie napisalam te nieszczesna kwote orientacyjna - naprawde nie chodzilo mi o rozwazania na co mnie stac, a na co nie, tylko o to czy wybieracie sie na narty patrzac za okno..................
          NIE pojade za granice z roznych wzgledow (finansowych, logistycznych, innych), prosze wiec uprzejmie nie uszczesliwiac mnie na sile............ <zalamka>
          • ola Re: estragonka 01.12.11, 14:28

            hi hi
            co forum to forum
            Jak zapytałam na forum "narty", gdzie jechać w Alpy i zaznaczyłam wyraźnie, że jadę z Wisły, ludzie zaczęli mi polecać Szczyrk smile
            • estragonka Re: estragonka 01.12.11, 14:31
              ola napisała:

              >
              > hi hi
              > co forum to forum
              > Jak zapytałam na forum "narty", gdzie jechać w Alpy i zaznaczyłam wyraźnie, że
              > jadę z Wisły, ludzie zaczęli mi polecać Szczyrk smile

              hehe, to bylby dobry pomysl na prace magisterska z psychologii itp - opisac mechanizmy dzialajace na forach internetowych wink
          • eliszka25 Re: estragonka 01.12.11, 16:43
            hm, to gdzie sprawdzalas? bo skipass kosztuje srednio polowe tego, co dla doroslego, a za pokoj placisz i 1/3 ceny, zalezy gdzie. jak skorzystasz ze specjalnej oferty dla rodzica z dzieckiem, to wychodzi jeszcze taniej, choc to juz nie wszedzie maja.

            ja nie probuje uszczesliwiac cie na sile i przepraszam, jesli tak to odebralas. zareagowalam tylko na twoje stwierdzenie, ze znizki sa tylko wtedy, gdy jest dwoje rodzicow i jedno dziecko.

            a patrzac za okno, to ciesze sie, ze mamy na tyle blisko na narty, ze mozemy wykorzystac kazdy dzien sniegu i nie musimy specjalnie planowac wyjazdu. tym ci nie pocieszylam, wiem, ale nie planujemy zimowego wyjazdu wlasnie z tego wzgledu, ze nie musimy.
            • estragonka Re: estragonka 01.12.11, 16:53
              eliszka25 napisała:

              > hm, to gdzie sprawdzalas? bo skipass kosztuje srednio polowe tego, co dla doros
              > lego, a za pokoj placisz i 1/3 ceny, zalezy gdzie. jak skorzystasz ze specjalne
              > j oferty dla rodzica z dzieckiem, to wychodzi jeszcze taniej, choc to juz nie w
              > szedzie maja.
              >

              w polsce? pokaz mi prosze takie miejsca. sprawdzalam naocznie i osobiscie bedac na wczasach i wyjazdach w kilku miejscach w polsce smile biore pokoj dwuosoby - wtedy place normalna cene za obie osoby lub biore pokoj 1 z dostawka, co daje mi niewiele mniejsze pieniadze, a pokoj o takiej przestrzeni ze mozna sie pozabijac przechodzac obok siebie najczesciej .... wink

              moze troche nerwowo zareagowalam ale jesli piszecie o wyjazdach na ktore WIEM ze mnie nie stac, to naprawde dzieki bo to sie mija z celem wink
              • eliszka25 Re: estragonka 01.12.11, 20:04
                w swoim pierwszym wpisie pisalam o austrii, niemczech i wloszech, bo wiem, ze za podobne pieniadze co w polsce mozna spedzic tam fajne ferie narciarskie. jednak nie bede ciagnac tematu, skoro nie jestes zainteresowana. mam nadzieje, ze snieg jednak bedzie i ferie beda biale smile
    • ola Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 13:36

      Śnieg zawsze w zimie w górach jest. Nie ma pewności tylko kiedy dokładnie spadnie i ile się utrzyma.
      Prawdę mówiąc to, że nie ma go jeszcze na początku grudnia, to żadne zdziwienie. Zima zaczyna się dopiero po Świętach. Teraz jeszcze jest jesień, więc śnieg nie ma obowiązku leżeć. A i potem normą jest, że przychodzą odwilże. Sypie, topi się, znów sypie. Jeśli się chce jeździć w Polsce, najlepiej mieć "ruchomy" urlop. Jedziesz wtedy, kiedy spadnie śnieg, a nie kiedy są ferie.
      Ja ma to wielkie szczęście, że nie muszę nic planować. Jadę kiedy chcę, kiedy wiem, że śnieg leży i mróz trzyma, siedzę ile chcę i nie płacę za to ani złotówki. I jeszcze babcia pomidorową zrobi smile
    • iw1978 Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 14:28
      Planujecie. I liczycie na to, że zima będzie. smile
      Bardziej przeraża mnie to, że muszę jechać w okresie ferii w mazowieckim sad I cały czas się zastanawiam czy jest w tym okresie w polskich górach miejsce, gdzie tłok jest umiarkowany i można pojeździć a nie tylko postać w kolejce do wyciągu. Polecicie coś?
      • ola Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 14:30

        Ze swoich okolic polecić ci mogę Istebną.
        W Ustroniu, Szczyrku i Wiśle w czasie ferii jest dziki tłok, ale wystarczy przejechać Kubalonkę i jest kilka osób na krzyż.
      • volta2 Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 14:47
        no to w takim razie z tego co zrozumiałam polecam jednak ten wyjazd, w to znane miejsce, w którym masz pewność, że się wyrobisz finansowo.

        a jeśli nie musisz robić rezerwacji to do ostatniej chwili śledziłabym sytuację pogodową i w razie czego robiła zmianę. nie ma tak, że nic nie znajdziesz, najwyżej pojedziesz dzień później.

        kwestia tego, czy na obóz czy razem - w polsce pojechałabym chyba razem bo w pl i tak nie ma warunków do jeżdżenia - szczególnie gdy są ferie śląskie, krakowskie i warszawskie. więc sobie sama tak uczciwie nie pojeździsz.

        co do finansów - nie martw się, że podałaś kwotę, dobrze że w ogóle jedziesz, że chce wam się.
        co do wyjazdu dzielonego, nie miałam na myśli wyjazdu ze znajomymi, tylko kogoś, kto cię zabiera i odwozi za udział w benzynie. na miejscu poruszasz się skibusem i nie jesteś od nikogo zależna. sama już tak planuję się zabrać z jakimiś skiforumowiczami, tylko że albo nie mam urlopu, albo nie ma mnie w kraju.

        cena skipasu dla rodzica + darmowego dla dziecka - wysoka jest tylko w topowych ośrodkach, ale są jeszcze małe i kameralne, którym zależy na tym, żeby ludzie w ogóle chcieli przyjechać, bo są na uboczu, bo nie mają siły przyciągania lodowca. w takich i karnet nie jest drogi, i dla dziecka jest duży limit wieku, np. 8-10 lat. piszę ci o tym na przyszłość, jeśli na teraz wykluczasz.



        • estragonka Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 16:44
          volta2 napisała:

          > sobie sama tak uczciwie nie pojeździsz.
          >

          wiesz co, ja wiem ze ja nie pojezdze. poki co mloda dopiero dwa seozny pojezdzila po pare dni doslownie, takze moje jezdzenie to jest jezdzenie kolo niej w promieniu kilkunastu metrow zeby miec ja na oku, bo radzi sobie dosc dobrze, ale nie na tyle dobrze zebym z czystym sumieniem spuscila ja z oczu wink - takze to moje jezdzenie super szusowaniem nie bedzei tak czy siak, wloskie stoki by z zalem na to patrzyly <rotfl>

          > co do finansów - nie martw się, że podałaś kwotę, dobrze że w ogóle jedziesz, ż
          > e chce wam się.

          chce sie nam wink z ograniczonym budzetem zwiedzilysmy juz dobry kawal Polski. moze nie w luksusach, ale jak mam 1,5tys wydac na pierdoly, a pojechac gdzies i pokazac dziecku chociaz kawaleczek czegos pieknego, to wybor jest IMHO prosty ..

          > piszę ci o tym na przyszłość, jeśli na teraz wykluczasz.
          >
          >
          >

          na razie wykluczam, a poniewaz nie lubie 'gdybania', to mowic i myslec o tego typu wyjazdach bede jak bedzie mnie na to konkretnie stac wink
    • upartamama Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 14:30
      śniegu na stokach ci dostatek. Ja też planuję na tydzień gdzieś do Białki. Dzieci już kaski mają kupione. Teraz tylko urlop brać i wio.
    • lipsmacker Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 14:32
      Bron Boze! Nie znosze sniegu, na szczescie mi raczej nie grozi...
      • azjaodkuchni Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 14:47
        Nie planuję nart... nie umiem na nich jeździć chociaż podobno gdzieś w muzeum techniki jest górka ze śniegiem.
        • zuzanna56 Re: planujecie w tym roku narty? (snieg...) 01.12.11, 17:07
          Syn jedzie na obóz narciarski do Włoch, po raz drugi.
          Ja nie, nie znoszę zimy.
    • skagerrak300 Fajne narty dla rodzin i zimowisko dla dzieci 01.12.11, 19:42
      znalazłam fajną ofertę a w zasadzie dwie oferty w jednym miejscu, w Wiśle w Beskidach, jest kolonia narciarska (bardzo fajny program- wpiszcie sobie "Kogis portal turystyki dziecięcej" w googlu i tam pojawi się obóz smyk ), no i ta kolonia odbywa się równolegle z wczasami, więc dla rodziców dzieci w wieku np 6 lat to idealna sytuacja - są narty, rówieśnicy i rodzice smile cena wcale nie duża, kolonie około tysiąca zł już z karnetami, wczasy są bez karnetów. Obóz mnie zachwycił programem, bardzo ciekawe
      • waikiki2011 Re: Fajne narty dla rodzin i zimowisko dla dzieci 06.12.11, 11:11
        Kolejny spam Kogisu z jednego z sześciu nicków
Inne wątki na temat:
Pełna wersja