Moja babcia opowiedziała taką historię

    • tempera_tura Re: Moja babcia opowiedziała taką historię 04.12.11, 23:25
      Na jakis strasznych zadupiach sie wychowywałyście........
      Pokolenie 30 latek głownie jak sie domyslam?
      Nie było u mnie w domu mowy o takich debilnych zachowaniach rodziców i takiego podejscia "radz sobie sam".
      Matka mnie zawsze pilnowała, wszedzie ze sobą ciagneła i do szkoły odprowadzała wystarczająco długo.....
      Szczerze to jestem w szoku..... Wiem ze takie czasy były ale myślałam że ze 100 lat temu....
      • gazeta_mi_placi Re: Moja babcia opowiedziała taką historię 05.12.11, 12:15
        I nigdy nic złego Ci się nie przytrafiło?
        • tempera_tura Re: Moja babcia opowiedziała taką historię 05.12.11, 23:12
          Nie. Nigdy. Nikt mnie nie zaczepiał, prąd nie poraził, nikt sie nie masturbował na moich oczach, nie ginełam w lesie itd. Wyrosłam na normalna osobę. Mało tego bardzo kocham moją matkę. Chyba też troche za to, że widziałam, że jestem zaopiekowana tak jak dziecko powinno byc.
    • kropkaa Re: Moja babcia opowiedziała taką historię 05.12.11, 01:04
      Kuzynka też chwaliła się, jak to zostawia śpiące dziecko w łóżeczku, wsiada na rower i jedzie do apteki czy do przychodni po receptę albo do Biedronki. Jest to łącznie co najmniej kilkanaście minut, jak nie więcej. Nie wyobrażam sobie opcji, że 2-3 min. po jej wyjeździe dziecko się budzi i płacze ten kwadrans stojąc w łóżeczku.
      Nie uwierzyłabym, gdybym nie znała osoby, dla mnie jest to skrajna głupota.
    • asia_i_p Re: Moja babcia opowiedziała taką historię 05.12.11, 08:22
      Nasze pokolenie ma więcej czasu i więcej możliwości oraz w inną stronę wyprany mózg. Twojej babcia musiała pracować, a na opiekunkę pewnie nie było jej stać.
      Każde pokolenie ma innego bzika - nasze matki wszystko odkażały, my nie zostawiamy dzieci ani na 5 minut samych. Za ich sterylność my płacimy alergiami, ciekawa jestem, czym zapłaci pokolenie naszych dzieci.
      I twierdzę, że zdrowy rozsądek może złagodzić pokoleniowego bzika, ale nie wyeliminować.
      • iin-ess Re: Moja babcia opowiedziała taką historię 05.12.11, 13:26
        Moja babcia zostawiała mojego 7 letniego ojca z jego o 5 lat młodszą siostrą i szla do pracy. Któregoś razu spadł śnieg i chcąc lecieć na górkę szybko ubrał siebie i siostrę i poszli na sanki- zapomniał tylko o skarpetkach dla siostry i efekt tego był taki że o mało nie odmroziły jej się nóżki. Dostał jeszcze za to "ON" lanie i to solidne.
    • czar_bajry Re: Moja babcia opowiedziała taką historię 05.12.11, 18:38
      Czy nasze pokolenie jest bardziej inteligentne, bardziej przewidujące i jeśli tak to dlaczego??

      big_grinbig_grinbig_grin
      Cud że to inteligentne pokolenie się uchowało, mając tak nieodpowiedzialnych opiekunówbig_grinbig_grinbig_grin
      • claudel6 Re: Moja babcia opowiedziała taką historię 06.12.11, 00:00
        ej no, w prosty sposób - przetrwali najsilniejsi smile
    • indigo_kid Re: większy dostęp do informacji 05.12.11, 23:55
      Większy dostęp do informacji zrobił swoje. Zresztą co to za wiadomości teraz mamy: tu pożar, tam porwani, dzienniki wieczorne w tv to same niusy tabloidowe.
      Ja akurat takie podejście do opieki nad dziećmi uważam za plus. My mieliśmy więcej luzu, ale i więcej wypadków było do okola z udziałem dzieci.

      Ja i mój brat z kluczami na szyi ale codziennie jak w pacierzu mieliśmy powtarzane: nie chodzić po zakamarkach, piwnicach, na klatce schodowej zobacz czy ktoś za tobą nie idzie (nie było domofonów), jakby ktoś Ci chciał coś zrobić to krzycz ile sił, nie idź z obcymi, o pomoc proś kobiety z małymi dziećmi, żadnych koleżanek / kolegów pod nieobecność rodziców, itd, itd
      Czyli nie że taka nieświadomość a raczej konieczność i nie znano innych sposobów opieki nad dziećmi. Wszyscy tak robili. Opiekunki się pojawiły wraz z rosnącymi kontaktami z zagranicą i serialami / filmami amerykańskimi i bogaceniem się społeczeństwa.
      • babicka_pl Re: większy dostęp do informacji 06.12.11, 01:18
        Miałam 5lat jak zostawałam z 3msc siostrzyczką 2razy w tygodniu na jakieś 3h sama w domu jak rodzice jechali na zakupy (nie mieli innego wyjścia) najbliższy sklep oddalony o 3km, więc jechali do miasta na większe zakupy. Przez ten czas, miałam pilnować siostry która spała w wózku, miałam jej nie wyjmować pod żadnym pozorem, czasami zmieniłam pieluchę, stając na krzesełku nad wózkiem. Jak miała pół roku sama ją wyjmowałam i kładłam na łóżku, podawałam wcześniej przygotowane przez mamę picie. Dziś sama mam dzieci, nie wyobrażam sobie zostawienia 2,5letniego i 4letniego rodzeństwa w samego domu. Nie ze względu na inne czasy czy brak innej możliwości; tylko ze względu na zdrowy rozsądek. Mojej matce powiedziałam że była idiotką, ona odpowiedziała że ja byłam mądrym dzieckiem surprised
        Wiem że nawet jeśli pilnowałabym swoich dzieci najlepiej jak umiem nie uchronię ich przed każdym niebezpieczeństwem, ale będę miała spokojne sumienie że zrobiłam wszystko co się dało by uniknąć złego. Może jestem przewrażliwioną matką, może jestem niewolnicą swojego dziecka, ale z szacunku do życia które wydałam na świat, z miłością jaką go obadażyłam będę wychowywać je aż do mojej śmierci bo na zawsze jestem już związana z moimi dziećmi, zawszę będę ich matką i zawsze ich los będzie mi bliski. Moje dzieci nie bawią się same na podwórku, nie kąpią się same w wannie, nie zostają same w domu nawet na minutę, na zakupach trzymają się blisko (za rękę, lub w wózku). Dziecko do lat 10 potrzebuje bezwzględnej opieki rodzica i nie powinno zostawać same w domu, ani same wracać ze szkoły.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja