joana.mz
05.12.11, 12:32
www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,10759364,Abonament_zaplacisz_za_domowy_komputer__KRRiT_ma_pomysl.html
i ten fragment:
"Szef Rady powiedział, że nowe zasady płacenia abonamentu będą się opierać na założeniu, że każdy, kto ma w mieszkaniu energię elektryczną, ma radio, telewizor lub komputer. Jeśli ktoś nie ma żadnego z tych urządzeń, to może wystąpić o zwolnienie z abonamentu."
Czy to rozumowanie jest zgodne z prawem. Jeśli nie posiadam tv to dlaczego mam składać jakieś oświadczenia? Pamiętam jak kiedyż była afera z jakąś firmą, która obciążała (nie pamiętam za co) po odebraniu listu poleconego (firma traktowała potwierdzenie odbioru listu jako przystąpienie do umowy), skończyło się na tym, że sąd orzekł, że nie można w ten sposób wymóc podpisania umowy.
I dlaczego z góry zakładać, że posiadanie i oglądanie tv jest jakąś "normą", od której odstępstwa są jakimś marginesem?
Wśród moich znajomych (30-latków) coraz częściej nie ma telewizorów w domach, mam wrażenie, że ta "moda" na nieoglądanie programów tv będzie się rozszerzać.
Myślicie, że ta ustawa przejdzie?