Matki kwoki

06.12.11, 13:17
Charakteryzują się bezkrytycznym spojrzeniem na własne dziecko, dostrzegając natomiast wszelkie niedoskonałości dzieci cudzych. Przekonane o własnych racjach, będą bronic swoje pisklę, niezależnie od wieku, wszelkimi sposobami. Sieja zamęt wśród innych kwok, byle tylko odwrócić uwagę od swojego pisklaka i obarczyć wina innego za wszelkie zło...
Która to jest taka właśnie matka?

Ps. w sumie to nie wiem czy nie obraziłam kwok..
    • ruda_henryka Re: Matki kwoki 06.12.11, 13:41
      Ja się uważam za matkę kwokę, ale absolutnie nie mam żadnych z tych cech smile
      Od noworodka uważałam, że mam dziecko w sumie przeciętne i w urodzie i w inteligencji. W jednych dziedzinach nadrabia, a w innych jest do tyłu. No, dla mnie jest najpiękniejsze, ale to tylko dla mnie smile)))
      Uczę kultury i uprzejmości ( chociaż w przypadku dwulatka to mało możliwe ). I wcale nie uważam, że ja i moja dzidzia jest najważniejsza na swiecie - dla innych, bo dla mnie oczywiście jest smile))
      Ale będę bronić swoje dziecko zawsze, co nie znaczy, że nie będzie ponosić konsekwencji swoich czynów. Tak byłam wychowana i na dobre mi wyszło.
      Jak chciałaś kogoś obrazić, to bardzo dobrze Ci wyszło
      • donnasanta Re: Matki kwoki 06.12.11, 13:54
        Podswiadomie tak, chcialam obrazic....Chociaz zapewniam Cie PRAWDZIWEJ kwoki nie obrazisz tylko rozsiedzisz, totez w realu w zyciu bym tego nie zrobila wink
    • aquuaa Re: Matki kwoki 06.12.11, 13:55
      Hmm - to ja mam inne wyobrazenie matki-kwoki...

      To matka, ktora gniecie swoje dziecko, przesadnie asekuruje przed wszelka krzywda, nie pozwala sie dziecku kapac latem w zimnej wodzie (bo sie przeziebi), nie pozwala jesc lodow i slodyczy (samo zlo), nie pozwala za wysoko sie hustac i zjezdzac na zjezdzalni inaczej niz tylko siedzac (niskiej zjezdzalni), gania do lekarza z katarem i temperatura 37st i nie rozumie oraz krytukuje innych rodzicow, ktorzy postepuja inaczej i ktorych dzieciaki np. ganiaja na boso na osiedlowym placu zabaw i sa upackane w kaluzy po lokcie.

      Dla mnie bezkrytycznie moze patrzec kazda matka na swoje dziecko - nawet karierowiczka co ma na 3/4 doby opiekunke do dziecka, czy matka patologiczna. Ja w tym nie widze kwoczenia a zwyczajny egocentryzm.
      • gazeta_mi_placi Re: Matki kwoki 06.12.11, 13:57
        I bierze prysznic dopiero jak mąż wróci z pracy aby dziecko na ten czas było pod opieką smile
        • aquuaa Re: Matki kwoki 06.12.11, 14:01
          gazeta_mi_placi napisała:
          > I bierze prysznic dopiero jak mąż wróci z pracy aby dziecko na ten czas było po
          > d opieką smile

          Lista 'tlamszenia' jest baaardzo dluga ale TO wlasnie dla mnie jest kwoczenie, a nie to, ze jakas tam matka jest bezkrytyczna w ocenie swojego potomstwa.
          • gazeta_mi_placi Re: Matki kwoki 06.12.11, 14:05
            Oj, pamiętam wątek w którym jedna Pani się wypowiadała, że jak jest sama z dwulatkiem w mieszkaniu to idąc do toalety zostawia otwarte na oścież drzwi.
            I inna co zabrania 12 latkowi wziąć kąpiel lub prysznic pod nieobecność rodziny bo może się poślizgnąć w międzyczasie i łeb rozwalić o kafelki albo zasłabnąć.
            Inne Panie potakiwały, że tak samo robią, najstarsze dziecko z grupki tych Pań miało chyba 17 lat.
    • kosmitka06 Re: Matki kwoki 06.12.11, 13:58
      Rozumiem że TY jesteś matką nie_kwoką? Ciekawe jakie są Twoje charakterystyczne cechy? Takie z życia wzięte...?
      • donnasanta Re: Matki kwoki 06.12.11, 14:01
        kosmitka06 napisała:

        > Rozumiem że TY jesteś matką nie_kwoką? Ciekawe jakie są Twoje charakterystyczne
        > cechy? Takie z życia wzięte...?
        Jezeli chodzi o moja definicje kwoki, ktora tu neguja, to nie jestem kwoka, potrafie bezkrytycznie ocenic moje dziecko i czasami jest mi nawet przykro, ze tak surowo je oceniam...z drugiej strony nieba bym mu przychylila i ma duzo czulosci i milosci...
        • kosmitka06 Re: Matki kwoki 06.12.11, 14:04
          Eeeee... to ja myślałam że coś gorszego napiszesz! Tak to chyba ma każda z nas, każdy rodzic. Więc to można dzielić jeszcze na dużokwokowość i małokwokowość big_grin
    • kropkacom Re: Matki kwoki 06.12.11, 14:03
      Kto cię tak wkurzył? Moje na koncie problemów nie mają więc trudno mi się odnieść. Jak nauczycielce coś nie pasuje to zazwyczaj nie mam zastrzeżeń. No chyba, że mam. Raz miałam. Na tle innych matek siebie i dzieci nie stawiam.
      • kropkacom Re: Matki kwoki 06.12.11, 14:04
        Ale tak, lubię swoje dzieci big_grin Inne też mnie nie wkurzają. To jak?
        • donnasanta Re: Matki kwoki 06.12.11, 14:07
          kropkacom napisała:

          > Ale tak, lubię swoje dzieci big_grin Inne też mnie nie wkurzają. To jak?
          >
          To wogole ci daleko do wszystkiego, masz kochac swoje dzieci!!!!!wink))
          • kropkacom Re: Matki kwoki 06.12.11, 14:12
            Kochać też kocham. tongue_out
            • donnasanta Re: Matki kwoki 06.12.11, 14:13
              kropkacom napisała:

              > Kochać też kocham. tongue_out
              Kamor z serca ....
      • donnasanta Re: Matki kwoki 06.12.11, 14:06
        kropkacom napisała:

        > Kto cię tak wkurzył? Moje na koncie problemów nie mają więc trudno mi się odnie
        > ść. Jak nauczycielce coś nie pasuje to zazwyczaj nie mam zastrzeżeń. No chyba,
        > że mam. Raz miałam. Na tle innych matek siebie i dzieci nie stawiam.

        Zwykle nauczycielom nie mam nic do zarzucenia, trzeba z nimi pracowac. Ale niektorzy rodzice to psychopaci niestety...w moim przypadku jeden...
        • kropkacom Re: Matki kwoki 06.12.11, 14:13
          Wyrzuć złość z siebie. My ocenimy czy masz rację big_grin
          • donnasanta Re: Matki kwoki 06.12.11, 14:14
            kropkacom napisała:

            > Wyrzuć złość z siebie. My ocenimy czy masz rację big_grin
            Boje sie kwoki.....a jak czyta to forum???????????
            • bi_scotti Re: Matki kwoki 06.12.11, 14:17
              Ja tam jestem Mama Bear i z drobiem sie nie zadaje tongue_out
            • aquuaa Re: Matki kwoki 06.12.11, 14:19
              donnasanta napisała:

              > kropkacom napisała:
              >
              > > Wyrzuć złość z siebie. My ocenimy czy masz rację big_grin
              > Boje sie kwoki.....a jak czyta to forum???????????


              Gdzies mi tu ten twoj deklarowany dystans do siebie i zrozumienie, tolerancja dla otaczajacej rzeczywistosci zanika.... Ale nic sie nie martw przeciez Forumki rozumieja, ze jak czlowiek w zlosci to czasem i obiektywizm zatraca smile Najwyzej dostaniesz zimny prysznic - nie Ty pierwsza i nie ostatnia.
              • donnasanta Re: Matki kwoki 06.12.11, 14:23
                aquuaa napisała:

                > donnasanta napisała:
                >
                > > kropkacom napisała:
                > >
                > > > Wyrzuć złość z siebie. My ocenimy czy masz rację big_grin
                > > Boje sie kwoki.....a jak czyta to forum???????????
                >
                >
                > Gdzies mi tu ten twoj deklarowany dystans do siebie i zrozumienie, tolerancja d
                > la otaczajacej rzeczywistosci zanika.... Ale nic sie nie martw przeciez Forumki
                > rozumieja, ze jak czlowiek w zlosci to czasem i obiektywizm zatraca smile Najwyze
                > j dostaniesz zimny prysznic - nie Ty pierwsza i nie ostatnia.
                Ale emocje juz opadly, wiec na goraco nie jest
    • goodnightmoon Re: Matki kwoki 06.12.11, 14:16
      donnasanta napisała:
      > Która to jest taka właśnie matka?

      Wydaje mi się, że każda normalna matka jest taka - w większym lub mniejszym stopniu.
      • donnasanta Re: Matki kwoki 06.12.11, 14:18
        goodnightmoon napisała:

        > donnasanta napisała:
        > > Która to jest taka właśnie matka?
        >
        > Wydaje mi się, że każda normalna matka jest taka - w większym lub mniejszym sto
        > pniu.

        Nie, to nie jest normalne....to mozna w jakims sensie porównać z brakiem akceptacji swojego dziecka...trzeba znać jego dobre i zle cechy a nie negować tych zlych i nie knuc przeciwko innym dzieciom, zeby oczyscic z zarzutow swoje...o nie..
    • black-cat Re: Matki kwoki 06.12.11, 14:19
      Trochę nie na temat, ale przypomniała mi się pewna sytuacja z nadgorliwą mamą w roli głównej. Stoję w kolejce aptece. Przy okienku kobieta (ok. 40 lat) kupuje leki.
      - Poproszę coś od bólu gardła.
      Aptekarka podaje jej Orofar.
      Pani czyta:
      -Orofar, hmm... A czy można to podać dziecku?
      -A w jakim wieku jest dziecko?
      -Syn ma 18 lat.
      To dopiero "pisklę"smile
      • goodnightmoon Re: Matki kwoki 06.12.11, 14:26
        LOL

        No to większy hardcor smile

        Urodziny mojej mamy, jedna ze znajomych opowiada: "Wracałam taka zmęczona z pracy, plecy bolały, marzyłam żeby się położyć. A tu patrzę - kolejka po pomarańcze. No to jeszcze stałam, żeby kupić Maleństwu, on wręcz uwielbia pomarańcze!"
        "Maleństwo" miało wtedy 42 lata, siedziało z nami przy stole i raczyło się wódeczką wink
        • donnasanta Re: Matki kwoki 06.12.11, 14:31
          goodnightmoon napisała:

          > LOL
          >
          > No to większy hardcor smile
          >
          > Urodziny mojej mamy, jedna ze znajomych opowiada: "Wracałam taka zmęczona z pra
          > cy, plecy bolały, marzyłam żeby się położyć. A tu patrzę - kolejka po pomarańcz
          > e. No to jeszcze stałam, żeby kupić Maleństwu, on wręcz uwielbia pomarańcze!"
          > "Maleństwo" miało wtedy 42 lata, siedziało z nami przy stole i raczyło się wóde
          > czką wink
          smile)))
    • karra-mia Re: Matki kwoki 06.12.11, 15:09
      to nie matka kwoka, co opisałaś.
      Ja jestem matką kwoką, trzęsę się nadpisklakami, będę je bronić własną piersią i inne pisklaki mnie nie interesują.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja