slimak13
02.06.04, 22:43
Tak mnie naszło, bo wczoraj podczas spaceru z córką spotkałam położną, która
uczyniła mój poród takim, że lubię go wspominać. I kiedy tak sobie
gawędziłyśmy i pogłaskała małą po główce, to oczywiście pojawiło się
pytanie "kim jest ta pani?". Znajoma? Wcale nie. Obca kobieta, a jednak tak
ważna, bo jako pierwsza dotknęła mojego dziecka, bo jego przyjście na świat
uczyniła godnym. Zawsze, gdy córka obchodzi urodziny, myślimy o tej Pani. Po
porodzie byliśmy u niej "z podziękowaniem", ale i tak żadne słowa nie wyrażą
tego, jak ważne jest dla nas to, co nam podarowała. A wy? Wspominacie wasze
położne?