kolpik124
13.12.11, 09:41
i gardzących polskim "ciemnogrodem"
"Norweskie media rozprawiają nad kolejnym szokującym pomysłem liberalnych
pedagogów: w Oslo dzieci od najmłodszych lat mają być poddawane ekperymentowi
„przyzwyczajania do seksualności”. Oto w przedszkolu przy ulicy Bjerkealeen
[Al. Brzozowa] dzieci mają biegać nago, wolno im będzie zaglądać sobie do
pupy, onanizować się, imitować kopulację, granicą zabawy jest jedynie zakaz
„wkładania do środka”.
- Uważa się, że seksualność wśród dzieci jest nieistotna. Otóż jest. Dlatego
seksualnych zabaw dzieci nie należy powstrzymywać, nawet w przedszkolu - mówi
przedszkolanka i pedagog Pia Friis. [zdjęcie tej pani - tutaj]
- Dzieci mogą się oglądać i poznawać swe ciało. Mogą bawić się w lekarza, mamę
i tatę, zabawy pupowe, kopulacyjne, mogą tańczyć nago i onanizować się. Nie
powinno się tego powstrzymywać. Ale tą seksualność należy też socjalizować,
tak aby nie wolno było trzymać się za genitalia podczas posiłków.
Jedno jest pewne, że prędzej czy później dzieci będą uprawiać zabawy seksualne
i badać się w przedszkolu. Ale gdy personel jest niepewny, dzieci zarażają się
ciekawością, co odbija się negatywnie. Zapomina się, że dzieci mają chuć, i że
niekiedy przeżywają orgazm.
Psycholog i seksuolog Thore Langfeldt przyznaje rację Friis:
- Dzieci muszą uczyć się o seksualności, w przeciwnym razie mogą mieć
problemy. Nie rozumiem negatywnych reakcji na idee z przedszkola Bjerkealeen."