nieuciekaj1
13.12.11, 20:53
wyprowadziłam się do sasiedniego miasta a teraz zastanawiam się nad całkowitym zerwaniem kontaktów.
moja mama - rodzinny lider kwestionuje każdą moją decyzję - moje dzieci są źle wychowane, droga zawodowa beznadziejna, mąż był do dupy - ale rozwód był tragedią (dla niej). po rozwodzie kiedy zostałam sama z dwójką dzieci - nie mogłam liczyć na żadne wsparcie ani rozmowę - materialnego nie wspomnę. przeżyłam sama bardzo trudne 3 lata. dałam radę. w tym czasie mama wybudowała młodszemu bratu dom. byłam tam właśnie z wizyta - ale okazało się że po kolejną porcję szyderstw (tym razem kupiłam złe auto). mam ochotę zmienić numer telefonu i po prostu się od nich odciąć. nie dostałam nigy słowa wsparcia - zawsze byłam tym gorszym dzieckiem. brat bogiem. szkoda mi tylko bo dzieci straca kontakt z babcia. ale ja w tej chwili czuję taką zimną nienawiść. nie chcę jej wiecej widzieć - bo dla niej każdy mój sukces gó... znaczy.daje sobie radę sama - mam wspaniałych oddanych przyjaciół. i mo że to straszne ale nie mam żadnej potrzeby kontaktu z moją "rodziną"