nienawidzę mojej rodziny

13.12.11, 20:53
wyprowadziłam się do sasiedniego miasta a teraz zastanawiam się nad całkowitym zerwaniem kontaktów.
moja mama - rodzinny lider kwestionuje każdą moją decyzję - moje dzieci są źle wychowane, droga zawodowa beznadziejna, mąż był do dupy - ale rozwód był tragedią (dla niej). po rozwodzie kiedy zostałam sama z dwójką dzieci - nie mogłam liczyć na żadne wsparcie ani rozmowę - materialnego nie wspomnę. przeżyłam sama bardzo trudne 3 lata. dałam radę. w tym czasie mama wybudowała młodszemu bratu dom. byłam tam właśnie z wizyta - ale okazało się że po kolejną porcję szyderstw (tym razem kupiłam złe auto). mam ochotę zmienić numer telefonu i po prostu się od nich odciąć. nie dostałam nigy słowa wsparcia - zawsze byłam tym gorszym dzieckiem. brat bogiem. szkoda mi tylko bo dzieci straca kontakt z babcia. ale ja w tej chwili czuję taką zimną nienawiść. nie chcę jej wiecej widzieć - bo dla niej każdy mój sukces gó... znaczy.daje sobie radę sama - mam wspaniałych oddanych przyjaciół. i mo że to straszne ale nie mam żadnej potrzeby kontaktu z moją "rodziną"
    • verdana Re: nienawidzę mojej rodziny 13.12.11, 20:56
      Współczuję... Mysle, ze potrzeba Ci odpoczynku od mamy i być moze terapii.
      Numeru telefonu bym nie zmieniaa - po prostu nie odbieraj.
      • kasia191273 Re: nienawidzę mojej rodziny 13.12.11, 20:59
        ja mam taką samą sytuację, mimo że jeste jedynaczką i jedyną rodziną w tej chwili dla mojej mamy

        bywało różnie, od wielkiego rożalenia do takiej właśnie zimnej niechęci, w każdym razie bardzo emocjonalnie, co nie służy zdrowiu

        pomogło maksymalne ograniczenie kontaktów, mieszkam 1000 km od niej, skype raz na dwa tygodnie z wnuczką i tyle

        niestety, ale czasem tylko to zostaje
        • ona3010 Re: nienawidzę mojej rodziny 13.12.11, 21:06
          to sie nazywa toksyczna matka.
          U mnie jest tak ze braciszek to tez Bog od chwili urodzenia a ja to chyba przypadek smile
          przez to sa kiepskie kontakty z bogiem wink
    • wrednadziewucha Re: nienawidzę mojej rodziny 13.12.11, 21:02
      Zdarza się i tak. Ciesz się że masz komfort mieszkania w innym mieście. Rodziny niestety się nie da zmienić, za to ta sytuacja utwierdza Cię w przekonaniu, że sama dasz radę ze wszystkim. Wyłącz telefon, przeczekaj, może coś zmieni. Za miesiąc, za rok, za 10 lat... Daj sobie czas, możliwe że nie zechcesz się kontaktować wogóle z matką i bratem. Trzymaj się smile
      • saga55-5 Re: nienawidzę mojej rodziny 13.12.11, 21:54
        Też jestem za przeczekaniem.
        Tak na marginesie zapytam. Reagujesz jakoś, kiedy Cie tak dołują ?
        Ja bym wysłała dzieci na spacer i powiedziała im co myślę na ten temat. Dobitnie i szczerze.
      • deodyma Re: nienawidzę mojej rodziny 13.12.11, 23:40
        jesli nic sie nie zmienilo przez X lat, to juz sie nie zmieni.
    • free.rybkam Re: nienawidzę mojej rodziny 13.12.11, 21:57
      Matko,jakbym czytała o sobie,łącznie z rozwodem i z młodszą siostrą...
      Idą święta i zastanawiam sie czy tym razem nie skończyć tej obłudy i poprostu nie jechać na wigilię bo zwyczajnie nie mam na to ochoty.
      Rozumiem Cie bo dobrze wiem jak to jest być tym gorszym dzieckiem,którym nie mozna chwalić się przed znajomymi(matka chciała żebym była lekarzem,jestem "tylko" kosmetyczką czyli wstyd)
      Brak słów jak to wszystko boli,często myślę aby skończyć te obłudne kontakty raz na zawsze ale niestety mam miękki tyłek...
      Pozdrawiam Cię,trzymaj sie
    • koraba30 Re: nienawidzę mojej rodziny 13.12.11, 22:10
      To i ja sie wtrace...U nas podobnie. Tesciowa odsuperowała syna, który pracuje,odnosi jakieś swoje sukcesy a wybrała córke oraz zięcia nieroba, gdzie teraz ta córke z wnukiem utrzymuje.... A wnuk to Bóg...wszystko mu kupuje,nawet lata go karmi...
      • nieuciekaj1 Re: nienawidzę mojej rodziny 13.12.11, 22:25
        próbowałam wyjasniać - napisałam długiego @ - nic to nie dalo. w tym roku miałam dosyć poważną operację - nawet nie zadzwoniła. jest mnóstow takich aytuacji kiedy jasno daje mi do zrozumienia, ze nic dla niej nie znaczę. i chyba w wieku trzydziestu paru lat trzeba się z tym pogodzić i przestac zabiegać o jej względy. skoro oddała mnie jak miałam miesiąc i odebrała po studiach i przez tyle lat nie udało nam się złapać kontaktu. to chyba muszę się po prostu odciąć.
        • sotto_voce Re: nienawidzę mojej rodziny 13.12.11, 22:58
          Oddzieliłabym dwie rzeczy - stosunek do matki i stosunek do brata.
          Bratu bym dała szansę. Paradoksalnie faworyzowane dziecko też czasem ma pod górkę. Nie wiesz, jaką cenę Twój brat płaci za to, że mu matka wybudowała dom.
          Jeśli chodzi o stosunek do matki - ważne jest, żebyś Ty się pozbyła niszczącego poczucia winy i wyrzutów sumienia (byłam nie dość dobra, nie dość się starałam). Bardzo dobra klasyczna lektura na początek "Toksyczni rodzice".
    • atowlasnieja Re: nienawidzę mojej rodziny 13.12.11, 23:32
      Wprawdzie ja mam spaczony charakter i jestem ciężka w pożyciu ale mam radę stosowną do Twojej sytuacji.

      Mam starszą siostrę która całe dzieciństwo jeździła po mnie jak po starej kobyle; ciągle wyzywała mnie od głupich smarkaczy... a ja jej odpłacałam ostro ciętym językiem, bardzo złośliwie...
      W końcu dorosłyśmy, nie chciałam być złośliwym smarkaczem, dałam się jej wyżalić. Po czasie potrzebowałam "rewanżu" ale znów skwitowała, że po prostu gó.wniaż jestem.

      Teraz nasze stosunki są "poprawne". W jaki sposób? Bo nic od niej nie chcę! Bardziej wylewna to jestem w stosunku do sąsiadki niż do niej. Wprowadziłam siostrze embargo na wiadomości o moim życiu więc nie ma mnie jak komentować.
      Tobie też radzę (jeśli w ogóle zdecydujesz się podtrzymać z nią kontakty) postawić takie embargo. Widujesz się z matką to TY gadasz najwyżej o pogodzie, fatalnym stanie dróg, sytuacji politycznej (element humorystyczny) a do twojego życia to niech jej wara.
      A co do kontaktów dzieci z babcią: serio chcesz by widziały jak matka cię gnoi?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja