edelstein
14.12.11, 14:23
Dzis mieli przyjsc fachowcy w sprawie mojej reklamacji.Mieli przyjsc miedzy 12 a 14godzina.14 minela a ich ani widu ani slychu,maja moj nr,mogliby sie chociaz pofatygowac i zadzwonic,ze beda po 14bo im sie przedluzylo,a tu nici.Zaraz zadzwonie do firmy i zrobie im dzihad,bo nie mam calego dnia na to,by na nich czekac.Kiedys tu wszystko chodzilo jak w zegarku,teraz spada na psy.Moj poziom irytacji grozi wybuchem.Tak chcialam sie wyzalic i pokazac,ze nie tylko w Pl takie szopki sa mozliwe.