ola
14.12.11, 16:58
Pamiętam, że kiedy byłam mała, często zdarzało się, że chodziłam z rodzicami lub babcią do pracy. Kiedy nie było szkoły albo lekcje wcześniej się kończyły. Babcia pracowała w PRK7 na Górczewskiej (w Wawie) - to był ogromny budynek, po którym włóczyłam się godzinami, wszyscy mnie tam znali. Ojciec pracował z ZREMBie - mogłam tam eksplorować warsztaty pod okiem jakiegośoddelegowanego mechanika, włazić pod ciężarówki, u taty w biurze projektowym bazgrałam po tablicy kreślarskiej itd.
Fajnie czasy.
Teraz już chyba nikt "profesjonalny" nie zabiera dzieci do pracy. W mojej 10-letniej karierze zawodowej nie widziałam ani razu takiego przypadku. Psy - często, ale dziecka żadnego. Tyle, ze to specyficzna branża, większość ludzi w ogóle potomstwa nie posiada.
A Wy? Zabieracie czasem dzieci do pracy?