Mam alergię na fachowców

14.12.11, 19:04
Dlaczego kobieta korzystająca z usług, o których z założenia pojęcie może mieć mniejsze niż facet ,prawie zawsze jest robiona w wała? No nie wiem jak jak wy ale ja jestem. Zaczyna mnie to mierzić do tego stopnia że juz własciwie przestałam wybierać się samodzielnie do mechanika samochodowego czy nawet zegarmistrza.
Nie wyglądam jak niuńka a jednak rżnie się mnie na kasę czy wymyśla niestworzone historie apropos zegarka któremu trzeba jedynie wymienić baterię itd
Mam alergię na fachowców , wielkich znawców w męskich gaciach bo te patałachy jesli wyczują i założą ze jest pole do działania lawirują ile wlezie! CZy doświadczyłyście tego równiez?
    • mycha2452 Re: Mam alergię na fachowców 14.12.11, 19:09
      Każdy fachowiec robi Cię "na szaro"? O niczym nie masz choć podstawowego pojęcia?
      • tezee Re: Mam alergię na fachowców 14.12.11, 19:16
        Mam o wielu rzeczach ale są takie o których mam podstawowe , akurat o mechanice samochodowej nie tak duze żeby wiedzieć na pierwszy rzut oka co też tam się zje*ba*....
        Na mechanizmach zegarków też się nie znam za dobrze ,wiem jakie ma funkcje ale ciezko mi by było to naprawiać litości ... złapałam znów ostatnio takiego patalacha na oszustwie bo mimo sprzęt był ogladany wcześniej przez osobę która dokonale się znała na sprawie wiedziałąm więc o co chodzi , facet był zaskoczony że nie dałam się nabrać i próbował wybrnąc nieudolnie, porazka.
        • mycha2452 Re: Mam alergię na fachowców 14.12.11, 19:31
          tezee napisał:

          > Mam o wielu rzeczach ale są takie o których mam podstawowe

          Więc nie powinnaś dać się robić na szaro. Może Twoja "postawa" im to sugeruje?

          Ja też o wielu rzeczach mam tylo podstawowe pojęcie i nie zagłębiam się w szczegóły ale jakoś nie zdarza mi się przepłacać, lub płacić za naprawę czegoś co nie było zepsute.
    • marzeka1 Re: Mam alergię na fachowców 14.12.11, 19:15
      Nie, nie mam tak. Ile razy idę do zegarmistrza po wymianę baterii, wymienia mi ją, płacę 10 zł. i tyle- na nic więcej nie naciąga.
      Samochód- nie moja bajka, mąż ma znajomego mechanika i on naprawia nam auto.
      Remonty- polecony znajomy, koszty/zapłata ustalone PRZED podjęciem pracy i tyle.
    • gazeta_mi_placi Re: Mam alergię na fachowców 14.12.11, 19:39
      Gdy zepsuje się pralka albo zmywarka zawsze gdy przychodzi fachowiec staram się aby był mąż.
      Raz miałam być tylko ja (o czym wiedział z góry pan fachowiec który miał wymienić pewną część), tak się jednak złożyło że mąż akurat został w domu bo był chory i okazało się, że dobrze bo pan fachowiec chciał wymienić (za cenę nówki) używaną (choć sprawną) ową część. Spodziewał się, że będzie tylko kobieta a tu niespodzianka smile Nie udało się.
      Pamiętam jak odebrałam domofon miał wesolutki głosik (bo myślał, że jestem sama jak było mówione), a potem już w mieszkaniu mąż i pan stracił nieco humorek.
      He he....
      • mycha2452 Re: Mam alergię na fachowców 14.12.11, 19:42
        Na wymianę baterii do zegarmistrza też chodzi mąż?
        • gazeta_mi_placi Re: Mam alergię na fachowców 14.12.11, 20:17
          Nie mam zegarka.
          • mycha2452 Re: Mam alergię na fachowców 14.12.11, 20:29
            Na zegarek Cię nie stać i dlatego swoje albumy/książki wyprzedajesz
      • rosapulchra-0 Re: Mam alergię na fachowców 15.12.11, 01:38
        gazeta_mi_placi napisał:

        > Gdy zepsuje się pralka albo zmywarka zawsze gdy przychodzi fachowiec staram się
        > aby był mąż.

        Od kiedy w Polsce są związki gejowskie są legalne?
    • maggi9 Re: Mam alergię na fachowców 14.12.11, 20:06
      Pewnie zależy od fachowca.
      Zegarmistrz do którego chodziłam kilka razy, ostatnio zapytany o zegarek tez powymyślał, że "ooo pani tu trzeba cały mechanizm to ze 150zł będzie"
      Jako, że zegarek tani, poszłam do innego.I co?Wystarczyło bateryjkę za 10zł wstawić.A się jeszcze okazało, że ten pierwszy mnie nieźle zrobił bo popsuł mi jeden z zegarków.
      Cóż omijam go, chodzę do drugiego, który gra fair.
      Co do innych rzeczy na których sie nie znam biorę kogoś kto się zna.I tyle.Cóż taka męska mentalność a i ja nie mam obowiązku się znać na elektronice, samochodach itp
      Na szczęście mój facet się zna i na elektronice, komputerach i samochodach więc raczej jego trudno w wała zrobić.
    • mdro Re: Mam alergię na fachowców 14.12.11, 20:53
      No ale to chyba nie jest kwestia płci klienta, ale jego orientacji w temacie? Jeśli ktoś nieuczciwy, to tak samo oszuka i babkę, i faceta. Inna rzecz, że "fachowcy" na ogół zakładają, że kobieta nie zna się na np. komputerach, a facet na zakupach spożywczych.

      A, nie zapomnę miny facetów robiących nam remont w kuchni, jak wparowałam z multimetrem w ręku sprawdzić, czy prawidłowo położyli i podłączyli matę grzewczą. Mało nie uciekli big_grin. Inna rzecz, że w tym przypadku taka mądra sama z siebie nie byłam, mąż mnie poinstruował, gdzie przyłożyć i ile ma pokazać wink.
      • mycha2452 Re: Mam alergię na fachowców 14.12.11, 20:55
        No właśnie. Czyli jednak da się nie zrobić z siebie de...ilki?
        • tezee Re: Mam alergię na fachowców 14.12.11, 21:17
          Ale jakiej debilki ? Uważasz że powinnam się szkolić w konkretnej dziedzinie przed spotkaniem z każdym fachowcem , no co ty lepiej zasiąść przed google i samej se poradzić z hydrauliką , mechaniką , zostac zdalnie zegarmistrzem i fachowcem od RTV ,
          A może szewc powinien sobie zrobić kurs wizażu przed świetami ,żeby go przypadkiem podczas zakupu prezentu dla żony baba z Rossmana nie zrobiła w chu ...?
          • mycha2452 Re: Mam alergię na fachowców 14.12.11, 21:22
            Nie sądzisz że twierdzenie "jak czegoś nie umiesz to się za to nie bierz" ma swoją zasadność?
            Bo jak nie umiesz sprawy załatwić tak żeby nie zostać orżniętą to poproś kogoś niech za Ciebie lub z Tobą pójdzie do takiego fachowca.
            • tezee Re: Mam alergię na fachowców 14.12.11, 21:32
              Czegoś nie umiem więc się za to nie biorę lecz idę do kogoś kto się tym zajmuje zawodowo fachowo. Nie bądz śmieszna ,to nie jest kwestia "umiec załatwić sprawę" bo ja mogę być stanowcza i zasadnicza jednak problem zawsze będzie w tym iż fakt że jestem kobietą która dodatkowo nie siedzi na co dzień w warsztacie daje wielu patałachom pole do krętactw.
              • mycha2452 Re: Mam alergię na fachowców 14.12.11, 21:35
                I jaki wniosek? hęęę?

                a)Nigdy nic nie naprawisz?
                b) Zawsze kupisz nowe?
                c) Będziesz dawała się orżnąć?
                d) Poszukasz pomocy w "załatwieniu sprawy"
                • niebieski_lisek Re: Mam alergię na fachowców 14.12.11, 22:38
                  Ale to chyba chodzi o to, żeby fachowcy byli uczciwi i douczeni. Bo czasami trzeba poddać się ich osądom. To tak jak z chodzeniem do dentysty - chciałabyś za każdym razem chodzić do trzech żeby potwierdzać diagnozę, albo na wizytę przychodzić z osobą, która jest np pomocą dentystyczną żeby patrzyła na ręce z stomatologowi? To przecież nie o to chodzi. Część tych zbyt dużych kosztów wynika z niewiedzy fachowca - jak nie wiesz co się dzieje w środku, to łatwiej wymienić cały mechanizm niż się douczyć że wystarczy dokręcić śrubkę, a część z chytrości.
                  • mycha2452 Re: Mam alergię na fachowców 14.12.11, 22:43
                    Jeśli idę do stomatologa który mi mówi że zębów nie da się leczyć tylko wszystkie wyrwać to , tak idę do kolejnych bo coś nie halo. Za każdą usługę należy żądać faktury. Są serwisy do wszystkich rzeczy zakupionych w sklepie (nie na bazarze). Ale jak ktoś bierze "fachowca" z "ulicy" to powinien być zabezpieczony.
                    • buuenos Re: Mam alergię na fachowców 14.12.11, 23:00
                      a e-mamy,zawsze,ale to zawsze potrafia najbanalniejszy problem sprowadzic do absurdusmile
                      • mycha2452 Re: Mam alergię na fachowców 14.12.11, 23:09
                        buuenos napisała:

                        > a e-mamy,zawsze,ale to zawsze potrafia najbanalniejszy problem sprowadzic do ab
                        > surdusmile

                        absurd

                        1. wyrażenie sprzeczne lub nie mające sensu; , nonsens;
                        2. w filozofii: bezsensowność świata i ludzkiego życia wydającego się zmierzać donikąd

                        Wypunktuj w których miejscach ten absurd. Definicję przedstawiłam, więc analizując wątek możesz się nią podeprzeć.
                        • buuenos Re: Mam alergię na fachowców 14.12.11, 23:20
                          A zacietrzewiona e- mama do diamanciksmile dziewczyno,ze pojade klasykiem,nie chce mi sie z toba gadacsmile mam,moze zludna,nadzieje,ze sama pojmiesz absurd tej dyskusji;.) Nalykalas teori na kursach i lsnic chcesz-absurdsmile
                          • mycha2452 Re: Mam alergię na fachowców 14.12.11, 23:24
                            Ależ nikt Ci nie karze. Sama zaczęłaś do mnie pisać więc i sama skończ.
                            Mało kreatywne bo to odpowiedź żadna. DOBRANOC
                    • lola211 Re: Mam alergię na fachowców 14.12.11, 23:08
                      Pie..lisz jak potłuczona.
                      Niestety, ale prawda jest taka, ze masa tych "fachowców" jest nieuczciwa.Złodzieje i tyle.
                      • mycha2452 Re: Mam alergię na fachowców 14.12.11, 23:14
                        To po ch..j do nich chodzisz skoro każdy jeden to złodziej?
                        • dziennik-niecodziennik Re: Mam alergię na fachowców 14.12.11, 23:44
                          o Jezu, po co, po co, bo sama sobie wszystkiego w domu i wokół domu nie zrobi i tyle. i jeden fachowiec bedzie OK, drugi bedzie tylko drogi, a trzeci ja orżnie korzystając z faktu że się baba nie zna. i najgorsze jest ze ten trzeci niszczy dobre wrażenie robione przez dwóch pierwszych.
                          jak wstawiam samochód na serwis to nie wiem co mu dolega. płacę za to co na fakturze. a czy faktycznie to zrobili - cóż, pozostaje wierzyc ze tak.
                          • gazeta_mi_placi Re: Mam alergię na fachowców 15.12.11, 09:57
                            Dobrze udawać jest osobę ubogą, z problemami finansowymi, wtedy fachowiec nie naciągnie na coś co nie istnieje (no przynajmniej pewna część fachowców).
                            • dziennik-niecodziennik Re: Mam alergię na fachowców 15.12.11, 10:44
                              tja udawac ubogą, zwłaszcza jak sie oddaje do naprawy biżuterię jaką sie ma, wstawia na serwis samochód jaki sie ma, zaprasza hydraulika do domu ktory jest jaki jest...
                        • lola211 Re: Mam alergię na fachowców 15.12.11, 09:53
                          Dawno sie nauczylam zlecac te zadania komus,kto w razie czego pojedzie z takim jak z dzika swinia.I mam swiety spokoj.Plus kilka sytuacji na koncie, gdy "fachowiec" nie dostal grosza za spartaczona usługe.
    • imasumak Re: Mam alergię na fachowców 15.12.11, 00:49
      Ja bym jednak nie generalizowała. Wszędzie są ludzi uczciwi i nieuczciwi. W usługach także. Zdarzyło mi się trafić na usługodawce, który chciał mnie oszukać. Całe szczęście to marginalne przypadki były. Na ogól trafiam na uczciwych.
      • aqua48 Re: Mam alergię na fachowców 15.12.11, 09:16
        Ja zwykle nie biorę byle kogo, tylko człowieka z którym się dogadam. Ostatnio przy remoncie niejako przymuszona sytuacją i terminem wzięłam ekipę załatwioną przez sąsiada. Majster próbował mnie oszukać. Niestety trafiła kosa na kamień. Nawet foch w stylu: to ja zostawiam wszystko tak jak jest i biorę ekipę na mnie nie podziałał.
        Za to ośmieszyłam biednego misia tak, ze potem jego pracownicy się z niego podśmiechiwali po kątach. A że zasłużyłam na opinię zołzy, to już trudno, moje pieniądze i mój plac budowy.
        • znowu.to.samo Re: Mam alergię na fachowców 15.12.11, 11:34
          Pamiętacie, kiedyś leciał taki program ``Usterka``, na tvn bodajże. Tam wzywali z ogłoszenia fachowca do rzekomej usterki. Taki fachura nie wiedział że jest w ukrytej kamerze
          Ale co tam sie działo..co jeden to lepszy, może 1 na 10 wiedział co robi...
          Szkoda że programu już nie ma bo pokazywał kompetencje ludzi których wzywamy do napraw, remontów....a można to było podsumować: dno i wodorosty.
          • mycha2452 Re: Mam alergię na fachowców 15.12.11, 11:56
            Ja pamiętam ten program. A czy zdarzyło się wam że facet z serwisu nie wiedział co robi lub pobierał za dużo za usługę?
            • tezee Re: Mam alergię na fachowców 15.12.11, 12:11
              Jak tak pomyślę to jesli o mnie chodzi fachowcy naciągają mnie głownie na kasę , generalnie udają że wszystko jest tak zrypane że cóz niestety trzeba zapłacić więcej bo ho ho ho ile roboty , nieważne że mam dowód że mijają sie z prawdą. Pewien zegarmistrz kiedyś przeszedł samego siebie , miał napisane w cenniku 10 zł za wymianę barerii , mi zawołał po usłudze 15 i jeszcze gdy wydawał z 50 zł moneta 5 zł panu o sokolim wzroku który naprawia jakies mikro mechanizmy pomyliła się z 1 zł więc wyszło by kilka razy tyle ,gdybym się nie odezwała.
    • d.o.s.i.a Re: Mam alergię na fachowców 15.12.11, 12:08
      Lacze sie w bolu. Ostatnio naciagnal mnie facet na naprawde komputera, w ktorym tak naprawde nie dzialal kabel... Facet UDAL, ze naprawil mi komputer, oddal mi go i skasowal kase. Ja rozpromieniona przychodze do domu wlaczam, nie dziala. Kabel byl zepsuty, nie komputer.

      W zwiazku z tym, ze robilam juz remonty i naprawy w domu mam wiele historii do powiedzenia, laczie z tym jak fachowcy postawili krzywa sciane i probowali mi wcisnac, ze nie wiem jak wyglada kat prosty - normalnie smiech na sali "alez, szefowo jest prosto...". A w ogole klasyk gatunku "a kto pani to tak zrobil? To wszystko jest zle i do wymiany", po czym nastepna ekipa mowila dokladnie to samo.

      Jestem chora jak musze cos zaniesc do fachowca, bo wiem, ze bedzie znowu awantura.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja