karmienie piersia raz jeszcze

14.12.11, 23:51
www.edziecko.pl/szkolakarmienia/1,112212,10781083,Dlugie_karmienie_piersia__Na_zdrowie_.html

Światowa Organizacja Zdrowia autorytatywnie stwierdza, że przez pierwsze sześć miesięcy życia człowiek powinien odżywiać się wyłącznie mlekiem matki. Po tym okresie należy rozpocząć wprowadzanie innych pokarmów, ale zaleca się utrzymanie karmienia piersią przez co najmniej dwa lata. Specjaliści uważają, że nie ma idealnego momentu na odstawienie dziecka od piersi i jest to prywatna decyzja matki i dziecka.

Katherine A. Dettwyler, antropolog z Teksasu, poddała analizie zachowania ssaków i uważa, że ludzie są naturalnie predysponowani do odrzucenia mleka matki pomiędzy 2,5-7 rokiem życia. Tymczasem średni wiek odstawienia od piersi na świecie to, w zależności od źródła, 2-4 lata. Okres ten jest najdłuższy w krajach rozwijających się - kobiety karmią przez średnio 31 miesięcy w Nepalu, 25 w Burkina Faso, a w Stanach Zjednoczonych przez 6 miesięcy. W Europie najmniej kobiet decyduje się na karmienie we Francji i Irlandii i tam robią to najkrócej, a największy odsetek matek karmiących jest w Skandynawii i należy do najwyższych na świecie.


Wiem jak burzliwe sa zazwyczaj takie watki, natomiast ja widzialam na wlasne oczy karmienie 4-latka.
Przyszla kolezanka do pracy z dzieckiem, chlopiec lat 4, wesolo zagladal we wszystkie katy, rozmawial, wypytywal. W pewnym momencie zawolal pic (czy jakos tak - nie pamietam) a kolezaka, ktora siedziala u nas w biurze na krzesle obrotowym, wziela go miedzy kolana (ona siedziala, on na stojaco), rozpiela bluzke i nie przerywajac w ogole rozmowy z nami .... dala mu pic...

Sie nie wypowiem jakiego szoku doznalam. Kolezanka to wysoka babeczka, synek 4-letni tez nie maly. Ubrany jak taki maly facecik (koszuka w kancik). Oczywiscie uzebiony....
Zadna organizacja i inne arumenty MNIE by nie przekonaly. A jak tam Wasze odczucia w temacie karmienia powyzej .... no wlasnie... powyzej ilu lat?
    • d.o.s.i.a Re: karmienie piersia raz jeszcze 15.12.11, 00:08
      > świecie to, w zależności od źródła, 2-4 lata. Okres ten jest najdłuższy w kraj
      > ach rozwijających się - kobiety karmią przez średnio 31 miesięcy w Nepalu, 25 w
      > Burkina Faso, a w Stanach Zjednoczonych przez 6 miesięcy.

      Moznaby z tego wysnuc dosc prosta koleracje, ze tam gdzie karmia piersia najdluzej tam srednia zycia jest najkrotsza... wink
    • kinga.zielonka Re: karmienie piersia raz jeszcze 15.12.11, 00:08
      Sądzę, że najgorszy jest aspekt psychiczny. Czterolatek już zapamiętuje. Jak wpłynie na jego relacje z kobietami (i nie tylko) wspomnienie bycia karmionym piersią? Myślę, że doktorowi Freudowi też by tu kopara opadła.
      • andaba Re: karmienie piersia raz jeszcze 15.12.11, 00:13
        Musze przyznac, że karmienia cycem kumatego czterolatka, a mam takiego (a własciwie taką) na stanie, sobie nie wyobrażam. Jak dla mnie górna granica to jakieś 2 lata i to też zależy chyba dużo od rozwoju psychicznego i intelektualnego dziecka. Sa dwulatki dzidziusiowate i niemówiące, sa wyszczekane i rezolutne.
        • gku25 Re: karmienie piersia raz jeszcze 15.12.11, 10:30
          Kurde, moja córka czasem wspomina co się działa właśnie z okresu dwu lat.
      • moofka Re: karmienie piersia raz jeszcze 15.12.11, 10:31
        kinga.zielonka napisała:

        > Sądzę, że najgorszy jest aspekt psychiczny. Czterolatek już zapamiętuje. Jak wp
        > łynie na jego relacje z kobietami (i nie tylko) wspomnienie bycia karmionym pie
        > rsią? Myślę, że doktorowi Freudowi też by tu kopara opadła.

        blogoslawieni ci, ktorzy nie majac nic do powiedzenia nie ubieraja tego w slowa

    • dorotakatarzyna Re: karmienie piersia raz jeszcze 15.12.11, 09:30
      Mam taką dobrą koleżankę, która długo karmiła. Dzieciak 3,5 roku, cycek w gębie co kilkanaście minut. Siedzimy przy kawce, Julcia podchodzi i życzy sobie popić. To matka daje. Ohyda. Obrzydlistwo. I do tego to udręczenie męczennicy "bo ja nie mogę nigdzie wyjść, bo ja nie mogę jej zostawić nawet na godzinę, bo ona z piersi pije, bo ona nic innego nie chce jeść". Brrr... Przestała dopiero jak poszła do przedszkola do czterolatków.
      Może to i dobre w biednych krajach, gdzie nie ma nic innego do jedzenia, i dzieciak bez mleka matki by zginął z głodu. Ale nie u nas. Z moich obserwacji - wszystkie dzieci długo karmione mają problemy z zębami i silną i prócchnicę. Zanm nawet przypadek trzylatka karmionego piersią, któremu z powodu próchnicy musieli pousuwać zęby...
      • gryzelda71 Re: karmienie piersia raz jeszcze 15.12.11, 09:36
        Z moich obserwacji - wsz
        > ystkie dzieci długo karmione mają problemy z zębami i silną i prócchnicę

        To nieprawda.Próchnice mają TYLKO dzieci butelkowewink
        • paskudek1 Re: karmienie piersia raz jeszcze 15.12.11, 09:54
          gryzelda przepraszam że dobitnie powiem ale gó... prawda. Moje dziecko butelki na oczy nie widziało, a nie, przepraszam, niecały miesiąc po odstawieniu piersi, potem odmówił przyjmowania mleka. Niestety próchnicę miał straszną.
          • dziennik-niecodziennik Re: karmienie piersia raz jeszcze 15.12.11, 10:39
            no widzisz, ile ta butla moze, niecaly miesiąc i prosze jak popsuła!!...
            wink
      • a_sia_g Re: karmienie piersia raz jeszcze 15.12.11, 09:43
        Nie zgodzę się z Tobą, to właśnie dzieci karmione butelką mają później próchnicę. Znam takich kilkoro, wiecznie butela z herbatką w rączce. Nie znam natomiast ze swojego otoczenia dziecka, które karmione piersią miałoby kłopoty z ząbkami. Moja córka karmiona 2,5 roku, na końcu już tylko rano, ma w wieku 6 lat idealne ząbki. A karmiłam ją bardzo intensywnie a kompletne uzębienie miała przed drugimi urodzinami.
        • gazeta_mi_placi Re: karmienie piersia raz jeszcze 15.12.11, 09:50
          Ja byłam karmiona rok, pierwszą dziurę w zębie miałam w wieku 14-15 lat.
          • andaba Re: karmienie piersia raz jeszcze 15.12.11, 10:14
            Co do butelki i próchnicy - ja byłam całkowicie butelkowa, bo moja mama dzień po urodzeniu mnie dostała zapalenia nerek, wtedy nikt nie szukał bezpiecznych leków i laktatorów, tylko się dzieciaka odstawiało i koniec. Za to butle doiłam, wstyd przyznać, do piewszej klasy, mama taki system miała, zamiast sie użerać z robieniem kanapek i pilnowaniem czy zjadły, dawała rano po bulti z grysikiem.

            Jak w siódmej klasie do ośrodka przyjechał dentysta i całą szkołę na przegląd zagonili, to jak mi kazała dentystka usiąść, to siadłam, na krzesełku pod ścianą. Ona na mnie z buzią, że gdzie siadam, na fotelu przecież, co ja nigdy u dentysty nie byłam?! No nie byłam. Siadłam na fotelu, zajrzała mi w paszczę i stwierdziła, że nic dziwnego iż nie byłam...
            Teraz jest podobnie, od czasu do czasu idę na przegląd, i pani mówi, "eee, co my tu będziemy robić, eee, borowć nie ma co, może kamień ściągniemy, eee, nie ma kamienia, to proszę przyjść za pół roku" smile

            Geny, drogie panie, nic innego.
            • dorotakatarzyna Re: karmienie piersia raz jeszcze 15.12.11, 10:27
              Nie jestem pewna, czy to geny. Ja już wieku 2,5 roku miałam 6 plomb. Obecnie wszystkie zęby plombowane. Mam trójkę dzieci - 8, 14 i 15 lat - i żadne nie ma ani jednej plomby! Ostatnie wyłącznie na butelce (miałam cytomegalię i zabronili mi karmić). Wszystkie były uczulone na krowie mleko i wychowały się na sojowym. Moja prywatna teoria jest taka, że próchnica jest skutkiem alergii na mleko, bo wtedy nie przyswaja się wapnia. Ja miałam owszem, "skazę białkową", ale te prawie czterdzieści lat temu nie było preparatów mlekozastępczych, tylko się wysypkę maścią smarowało.
              • foro-estupido Re: karmienie piersia raz jeszcze 15.12.11, 10:35
                4latek karmiony piersią to może nie obrzydlistwo,ale trochę przegięcie.Co do próchnicy?
                KP pierwsze dziecko do 2lat.ZERO! herbatek,wody z cukrem czy glukozą,do dzisiaj w nocy pije tylko wodę i co?I próchnicę ma.Niby nie dużą,ale ma.
                Kuzynka podobnie ze swoją córką tak ma.Tylko,że młoda karmiona do roczku,a próchnicę ma ogromną.Też żadnych soczków,herbatek itp.
                Uważam,że próchnica to jednak geny.
              • tweety_28 Re: karmienie piersia raz jeszcze 15.12.11, 10:48
                > . Moja prywatna teoria jest taka, że próchnica jest skutkiem alergii na mleko,
                > bo wtedy nie przyswaja się wapnia.

                Nic bardziej mylnego. Moja córka z całkowitą nietolerancją mleka ( nawet posmarowanie jej odrobiną jogurtu wywołuje natychmiastową opuchliznę ) ma zęby bez grama próchnicy. Dodam, że do 18 miesiąca była karmiona piersią. Po odstawieniu ( sama się odstawiła niestety ) przez kilka miesięcy dostawała dodatkowo tylko sinlac razy dziennie. Nigdy nie piła preparatów mlekozastępczych oraz nie miała sztucznej suplementacji wapnia. Nasz pediatra wyznaje zasadę, że w takich przypadkach zdrowa dieta bogata w ryby, warzywa i owoce w zupełności wystarcza. Potwierdzeniem tego są wyniki jakie ma córka: morfologia, poziom wapnia itp. wszytko w granicach normy. Dodam, że córka ma 4 lata i mierzy 110 cm. waży 17,5 kg więc nie odbiega rozmiarowo od rówieśników, którzy jedzą sery, jogurty i mleko.
                • dorotakatarzyna Re: karmienie piersia raz jeszcze 15.12.11, 16:48
                  Pod warunkiem, że dziecko może jeść te "ryby, warzywa i owoce"... Mój najstarszy oprócz mleka był uczulony na gluten, ziemniaki, a nawet jabłka. A najmłodsza nawet po sinlacu miała wysypkę. A soję mogli bez problemu.
            • azjaodkuchni Re: karmienie piersia raz jeszcze 15.12.11, 17:25
              Ta butla do 1 klasy to chyba powszechna była i ja piłam z butli i mój mąż aż do szkoły poszliśmy smile nasze dziecko dla odmiany na " cycu" 2,5 roku butli nie znało.
        • dziennik-niecodziennik Re: karmienie piersia raz jeszcze 15.12.11, 10:41
          > Znam takich kilkoro, wiecznie butela z herbatką w rączce.

          to nie jest kwestia butelki, tylko jej zawartosci. jakby mialy w butli wodę to szanse na próchnice bylyby mniejsze, nie sadzisz?
    • broceliande Re: karmienie piersia raz jeszcze 15.12.11, 10:40
      Karmiłam ponad dwa lata, w każdym razie już chodził i gadałbig_grin
      W życiu nikomu bym nie powiedziała, że za długo karmi i nie obsmarowała.
      Obsmarowuję mamuśki butelkowców, co to "a bo lubię sobie papieroska zapalić, piwko wypić".
      Albo takie z patriarchatem w głowie, że piersi dla męża.

      Żeby dzieciak pamiętał karmienie - wydaje mi się, że to fajnie.
      • rulsanka Re: karmienie piersia raz jeszcze 15.12.11, 11:35
        Ja podobnie, karmiłam 26 miesięcy, młody był już wygadany i usamodzielniony. Natomiast gdy kładliśmy się razem na karmienie (dostawał pierś tylko przed snem) to robił się z niego słodki dzidziuś. smile
        Nie lubiłam karmienia przez pierwsze pół roku. Drugie było ok. Ale tak naprawdę po roku karmienie stało się cudowne - taki pełny kontakt z dzieckiem, jego miłość i przywiązanie w wymiarze wręcz magicznym.
        Mlody odstawił się sam. Po roku nie pamięta nawet, w jaki sposób dzieci piją mleczko od mamy. Ostatnio mnie pytał, o co w tym chodzi (jest przekonany, że chłopcy też mogą karmić piersią i chce się przygotować - a moje argumenty, że to tylko kobiet dotyczy, na razie nie trafiają).
        Jestem przekonana, że długie karmienie i fakt że się sam odstawił, będą miały/mają pozytywny wpływ na jego psychikę.
    • suazi1 w takim wieku to już "zboczeństwo"... 15.12.11, 12:06

      • zajola Re: w takim wieku to już "zboczeństwo"... 15.12.11, 12:11
        Pamiętam jak odmówiłam karmienia mojego dziecka w obecności mojego teścia. Teść był oburzony - jak to? Ja tez byłam oburzona.
        Wykarmiłam troje dzieci nigdy nie miałam potrzeby publicznego obnażania się.
        • foro-estupido Re: w takim wieku to już "zboczeństwo"... 15.12.11, 17:04
          Łeeee jessssu,Ale my teraz nie o tym....
          • naomi19 Re: w takim wieku to już "zboczeństwo"... 15.12.11, 17:32
            Chyba też trochę o tym. Bo jednak często kobietom trudno pojąć, że ktoś nie chce oglądać, jak karmią piersią. że są osoby którym może to przeszkadzać. A taki czterolatek podchodzi i żąda- tu, natychmiast, pierś. Kobieta ma więc wybór- karmić przy wszystkich lub wyjść. Z reguły takie panie nie widzą w publicznym karmieniu piersią nic niestosownego, to przecież 'sama natura', 'takie piękne chwile' i trudno im zrozumieć, że obnażony cyc, pozostanie obnażonym cycem.
    • kawka74 Re: karmienie piersia raz jeszcze 15.12.11, 17:19
      Kiedyś wydawało mi się to co najmniej dziwne, w tej chwili jest mi to kompletnie obojętne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja