Brak empatii, szybkie osądy i takie tam...

15.12.11, 22:59
Poczytałam wątek Inki o braku empatii wobec ciężarnej, dyskusja się rozwinęła na słabszych, starszych, z dziećmi itd. Wiecie co, że dużo ludzi udaje, że nie widzi, to wiem, bo nie raz w różnych sytuacjach doświadczyłam. Ale pozytywów też doświadczyłam.. Natomiast zaczyna mnie też wkurzać takie patrzenie tylko od jednej strony - za szybko osądziłyśmy męża, nie wiemy tego i owego, blabla. No właśnie - nie wiemy. Miałam ostatnio taką sytuację: wsiadłam do prawie pustego tramwaju, usiadłam sobie, zamyśliłam się. I po przejechaniu kilku przystanków słyszę nad swoja głową, początkowo nie zajarzywszy, że to o mnie: i rozsiądzie się takie młode krówsko, i udaje, że nie widzi... co to za młodzież dzisiaj (wypowiadane przez jakąś starszą panią) i tak dalej. No więc wstaję, mówię przepraszam bardzo, proszę sobie usiąść - a pani owszem, tyłeczek na krzesło klap - i dalej na mnie z koparą: Taaaak, ustąpiła pani, bo już pani wysiada, wielka mi łaska!!! (gucio prawda, wysiadałyśmy koniec końców na tym samym przystanku, i, haha, 2 przystanki dalej).

I wiecie co, opadły mi ręce, po prostu. Na te szybkie osądy właśnie. Ja naprawdę zawsze się staram rozejrzeć i ustąpić miejsca, jeśli widzę starszą osobę, rodzica z dzieckiem, ciężarną, osobę o kuli... tu akurat naprawdę się na chwilę wyłączyłam, i nasłuchałam się, że jestem młodym, leniwym, niewychowanym krówskiem. Poziom empatii naprawdę spada mi wtedy niemalże do zera...
    • 3-mamuska Re: Brak empatii, szybkie osądy i takie tam... 15.12.11, 23:31
      madzioreck napisała:

      > Poczytałam wątek Inki o braku empatii wobec ciężarnej, dyskusja się rozwinęła n
      > a słabszych, starszych, z dziećmi itd. Wiecie co, że dużo ludzi udaje, że nie w
      > idzi, to wiem, bo nie raz w różnych sytuacjach doświadczyłam. Ale pozytywów też
      > doświadczyłam.. Natomiast zaczyna mnie też wkurzać takie patrzenie tylko od je
      > dnej strony - za szybko osądziłyśmy męża, nie wiemy tego i owego, blabla. No wł
      > aśnie - nie wiemy. Miałam ostatnio taką sytuację: wsiadłam do prawie pustego tr
      > amwaju, usiadłam sobie, zamyśliłam się. I po przejechaniu kilku przystanków sły
      > szę nad swoja głową, początkowo nie zajarzywszy, że to o mnie: i rozsiądzie się
      > takie młode krówsko, i udaje, że nie widzi... co to za młodzież dzisiaj (wypow
      > iadane przez jakąś starszą panią) i tak dalej. No więc wstaję, mówię przeprasza
      > m bardzo, proszę sobie usiąść - a pani owszem, tyłeczek na krzesło klap - i dal
      > ej na mnie z koparą: Taaaak, ustąpiła pani, bo już pani wysiada, wielka mi łask
      > a!!! (gucio prawda, wysiadałyśmy koniec końców na tym samym przystanku, i, haha
      > , 2 przystanki dalej).
      >
      > I wiecie co, opadły mi ręce, po prostu. Na te szybkie osądy właśnie. Ja naprawd
      > ę zawsze się staram rozejrzeć i ustąpić miejsca, jeśli widzę starszą osobę, rod
      > zica z dzieckiem, ciężarną, osobę o kuli... tu akurat naprawdę się na chwilę wy
      > łączyłam, i nasłuchałam się, że jestem młodym, leniwym, niewychowanym krówskiem
      > . Poziom empatii naprawdę spada mi wtedy niemalże do zera...

      To i tak sie dziwie ze wstalas,ja po takich slowach bym nie wstala,i cos pani powiedziala.
      Empatia nie zalezy od nas samych, a od sytuacji w jakiej sie znajdujemy.
      I nie jestem wstanie, wykrzesac jej w sobie nawet obrobine dla ludzi wrednych,czy takiech co to sie im wszystko nalezy,bo urodzila, bo stara, bo dziecko.
      Ja sie nauczylam tu w UK czasem ktos ustapi czy pomoze i to jest bardzo mile ,ale ja nie oczekuje od nikogo tego i do glowy by mi nie przyszlo wyzywac na dana osobe.
      Nauczylam sie polegac na sobie/rodzinie ,a jesli ktos z zewnatrz pomoze to dziekuje z usmiechem.
    • rulsanka Re: Brak empatii, szybkie osądy i takie tam... 16.12.11, 00:24
      No nie, jakby ktoś mnie krówskiem nazwał, to raczej niech nie oczekuje na ustąpienie miejsca. Raczej na inną reakcję...
      Kilka lat temu pewnie bym bluzgnęła, ale ponieważ dojrzałam, zabiłabym staruszkę (śmiechem).
      • madzioreck Re: Brak empatii, szybkie osądy i takie tam... 16.12.11, 00:37
        Wiesz co, byłam zmęczona i potwornie zmarznięta, bolały mnie nogi i głowa, po prostu nie miałam siły się wykłócać. Jeszcze by mi żwawa starsza pani się przewróciła ze zmęczenia i dopiero bym wyszła na... nieempatyczną.
        Kiedyś tam, latem, też się zagapiłam w okno wystawowe na przystanku i nie zauważyłam, że wsiadła kobieta z dwójka maluchów i w ciąży - ale powiedziałam coś w stylu - o rany, nie zauważyłam, proszę, niech sobie pani usiądzie. Kobieta z uśmiechem powiedziała, że nic się nie stało, i że bardzo dziękuje, i wszystko. I było miło, po prostu. A tu - opadły mi ręce. Zawsze myślałam, że się w takiej sytuacji odszczeknę i właśnie zabiję śmiechem - tak, jak panie starsze czasem mawiają (wyczytane na emamie) "miała siłę nogi rozkładać, ma siłę postać", tak powinnam odpalić "ma siłę się awanturować, to ma siłę postać". Ale najwyraźniej tak nie umiem sad
    • mancipi Re: Brak empatii, szybkie osądy i takie tam... 16.12.11, 01:10
      ja jestem raczej z tych ustępujących/pomagający, ale bądźmy szczerzy, że czasami może tak być że nawet 20 letnia osoba ma gorszy dzień i po prostu nie czuje się dobrze, nie zauważy, ma wkurw.. na wszystko-co z tego. wychodzę z założenia, że jak komuś naprawdę cieżko, to uprzejmie poprosi o ustąpienie miejsca, to nie jest duży wysiłek, chyba rzadko kto odmówi. a reakcja starszej pani-bez komentarza
    • gazeta_mi_placi Re: Brak empatii, szybkie osądy i takie tam... 16.12.11, 05:56
      Nie wiem skąd przekonanie pewnych osób (zwłaszcza ciężarnych), że ludzie w autobusie np. celowo gapią się w okno lub w inną stronę aby nie zauważyć ciężarnej (albo np. czytają gazetę, książkę).
      Kiedyś dojeżdżałam do pracy dość długo autobusem, by skrócić czas często brałam gazetę lub książkę, kiedyś nie zauważyłam starszego Pana po 80-tce gdy jechałam pierwszy raz w pewno miejsce i gapiłam się nerwowo w okno aby nie przegapić owego miejsca, grzecznie zapytał o ustąpienie, ustąpiłam.
      • azile.oli Re: Brak empatii, szybkie osądy i takie tam... 16.12.11, 08:14
        Nie po każdym widać chorobę, czy złe samopoczucie, a może być ono stokroć gorsze, niż u pani w ciąży i 80- latki.
        Co do ciąży ogólnie - ja się akurat najgorzej czułam, jak tej ciąży jeszcze nie było widać.
        A jeśli chodziłam na zakupy z mężem i b yła kolejka, to mż stał, a ja szłam sobie usiąść, albo do samochodu, albo do kawiatenki (zależy , jaki sklep). Przecież facet w ciąży nie był, mógł spokojnie poczekać w kolejce, jak inni. A ci inni : mogli się spieszyć do dziecka, do pracy, na autobus, mogli się źle czuć, problemy z kręgosłupem mają, o dziwo, nie tylko kobiety w ciąży.
        Trzeba po prostu poprosi i tyle. Ludzie nie oglądają się non stop, patrząc, czy aby kobieta w ciąży, czy staruszka za nimi nie stoi. To samo w autobusie - jeśli nie zajmuję miejsca uprzywilejowanego mogę się nie rozglądać, zamyślić, zaczytać. Jak ktoś chce usiąśc na moim miejscu, to niech poprosi, wtedy, o ile to możliwe, ustąpię.
      • ibelin26 Re: Brak empatii, szybkie osądy i takie tam... 16.12.11, 08:16
        Gdybym się zagapiła i ktoś poprosiłby mnie o ustąpienie miejsca – normalnym tonem i normalnymi słowami, to ustąpiłabym bez problemów.

        Na tekst o krówsku czy inne chamskie odzywki powiedziałbym, że naukę kultury proponuję rozpocząć OD SIEBIE i od używania słów przepraszam i proszę, od których stosowania wiek nie zwalnia
    • aneta-skarpeta Re: Brak empatii, szybkie osądy i takie tam... 16.12.11, 08:20
      ja bym jej powiedziala po tym- w powietrze, nad jej glową- matko, ci dzisiejsi staruszkowie- czlowiek miejce ustąpi, a ta zamiast podziekowac kulturalnie to jeszcze narzeka, kiedys to bylo inaczej

      i niech rozkminia i sie bulwersujebig_grin
    • dorotakatarzyna Re: Brak empatii, szybkie osądy i takie tam... 16.12.11, 19:15
      Byłam w siódmym miesiącu ciąży, udało mi się usiąść, jako że zima, to kurtka brzuch kamuflowała. I też usłyszałam od pewnych starszych pań (wcale nie były takie stare) "ach, ta dzisiejsza młodzież". Jaka, kurka, młodzież, miałam trzydzieści lat i trzecie dziecko w drodze smile Ale gryzło mnie to potem niemiłosiernie.
    • melancho_lia Re: Brak empatii, szybkie osądy i takie tam... 16.12.11, 20:26
      Uwielbiam szybkie osądy. Jak miałam pierwsze dziecko to się nasłuchałam, ze taka mloda, że szkoła zawalona itp i na co mi to dziecko... Od zupełnie obcych osób (a miałam 24 lata i edukację już zakończoną na szczeblu wyższym).
      Co do komunikacji publicznej- kilka razy zdarzyły mi się podobne sytuacje- raz jak usiadłam na jedynym wolnym miejscu będąc w 7 m-cu drugiej ciąży okazalo się, że to miejsce miała upatrzone jakaś pani ok. 50. Też zaczęła gadać, że te młode to takie zmęczone teraz i że starsi stać muszą, a jak jej inna osoba zwróciła uwagę, że jestem w ciąży (lato, brzuch ogromniasty) to jeszcze sarknęła, że ciąża nie choroba. Oczywiście z miejsca się nie ruszyłam. I mam taką zasadę, ze jak ktoś zaczyna mi warczeć nad głową to żadna siła mnie nie ruszy. Co najwyżej wypatruję innej osoby kwalifikującej się do ustąpienia miejsca i ostentacyjnie ustępuję komuś innemu tongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja