kota_marcowa
15.12.11, 23:03
pracować.
Zainspirowana wątkiem lilki mam pytanie do mam niepracujących i nie mających zamiaru pracować. Co zrobiłybyście gdyby wasz mąż nieszczęśliwym trafem zszedł z tego łez padołu?

Myślałyście kiedykolwiek z czego byście żyły? Wróciłybyście na utrzymanie rodziców, znalazły nowego partnera?
Ostatnio spotkałam kobietę, 36 lat nigdy nie pracowała, wychowywała dzieci, zarabiał mąż. Niestety małżonek dostał udaru i zmarł. Kobieta została z 2 dzieci, kredytem na mieszkanie, brakiem perspektyw na pracę, a przynajmniej na sensowną pracę.
Pytanie chyba na czasie, bo sporo jest tu emam, które pracą zawodową się nie skalały i pracować nie zamierzają.
Ja przyznam szczerze czasami się nad tym zastanawiam. Nie zamierzam rezygnować z pracy i nawet po urodzeniu dziecka po macierzyńskim zamierzam pracować dalej. Daje mi to poczucie bezpieczeństwa i niezależności, no i na pewno łatwiej jest w przypadku gdy mąż np. nagle straci pracę.
A może emamom się takie rzeczy nie przytrafiają?