Kradzież w Biedronce

16.12.11, 13:40
Mój ojciec - alkoholik - ukradł w Biedronce dwie zgrzewki piwa.
Dowiedzieliśmy się jak policjant przyszedł i nam powiedział. Mają nagranie z monitoringu i zeznanie świadka, który był wtedy w sklepie i go poznał. Ojciec uciekł z piwem ze sklepu.
Babcia poszła do Biedronki, porozmawiała z kierownikiem i zapłaciła za to piwo - 26 zł.
I teraz proszę o pomoc:
1) Czy teraz jeśli babcia zapłaciła to Policja na wniosek Biedronki może wycofać wniosek do Sądu ?
2) Czy jeśli sprawa została zgłoszona przez Biedronkę to automatycznie zostaje prowadzona z urzędu ?
Proszę, poradźcie coś....
Nadmienię, że ojciec jest aktualnie w szpitalu na detoksie.
    • gazeta_mi_placi Re: Kradzież w Biedronce 16.12.11, 13:44
      Szacun dla ojca, uciec z Biedronki gdzie zawsze stoi ochroniarz (czasem i dwoje) i jest pełno ludzi z dwoma zgrzewkami piwa (jedna zgrzewka co najmniej trzy butelki) to naprawdę coś.
      • gupia_rzona Re: Kradzież w Biedronce 16.12.11, 15:44
        w biedronie? ochroniarz? big_grin dobry żart! tam nawet kasjerki zapierdaczają przy paletach, bo ludzi nie chcą zatrudniać
    • malazabka.de Re: Kradzież w Biedronce 16.12.11, 13:48
      za 26zl chyba nikt nie wnosi sprawy do sadu-zbyt mala szkodliwosc spoleczna czynu
      • sundry Re: Kradzież w Biedronce 16.12.11, 14:27
        Kradzież do 250 zł to wykroczenie, przy wykroczeniach nie rozróżnia się stopnia społecznej szkodliwości.
        • babcia47 Re: Kradzież w Biedronce 16.12.11, 15:25
          a jednak..przynajmniej takie uzasadnienie wpisuje policja w przypadku umozenia postepowania w przypadku kradziezy zgłoszonej przez sklap..umozenie z powodu niskiej szkodliwosci społecznej w przypadku kradzieży poniżej 200,-..a koszty ponosi zazwyczj sprzedawca, który akurat był "na zmianie" w momencie jej dokonania lub koszty zostają rozłozone na wszystkich..sad
    • chipsi Re: Kradzież w Biedronce 16.12.11, 13:52
      W sumie skoro on te piwo zabrał a inni to widzieli to znaczy że mu na to pozwolili i to nie była kradzież, tym bardziej że wiedzą kim on jest wink (tak mi przynajmniej wyjaśnili policjanci gdy za.ebano mi malucha)
      • gazeta_mi_placi Re: Kradzież w Biedronce 16.12.11, 14:18
        Jakim cudem wiedziałaś dokładnie kim jest złodziej? To był Twój znajomy?
        • chipsi Re: Kradzież w Biedronce 19.12.11, 09:11
          Ta, najlepszy przyjaciel ;P Nie no, mieszkał facet niedaleko, usłyszał że mamy malucha na zbyciu, podjechał z kolegą, zapiął auto na hol i powiedział że zaraz przyjdzie podpisać umowę i tyle żeśmy go widzieli. Oczywiście dokumentów nie dostał, co jednak niczego nie zmieniło. Policjant oświadczył że skoro my mamy dokumenty a samochód znajdzie się na złomie to MY będziemy mieli problemy. Zgłoszenia kradzieży nie przyjęto (bo pan X powiedział im że on tego malucha niema) smile
          Z drugiej strony dobrze wiedzieć że mogę sobie coś "pożyczyć" i wystarczy że się wyprę i już jestem oczyszczona z zarzutów, a "pożyczający" ma przesr.ne.
    • casus.78 Dzięki... 16.12.11, 14:22
      ale nie o taką pomoc mi chodziło.....

      Co do ochraniarza to nigdy w tej Biedronce nie widziałam .......

      Ponawiam pytanie: Czy na wniosek "Biedronki" skierowany do Policji oskarżenie może zostać wycofane ?
      • sundry Re: Dzięki... 16.12.11, 14:28
        W sprawach drobnych wykroczeń zazwyczaj daje się mandat, a sprawa nie trafia do sądu.
        • gupia_rzona Re: Dzięki... 16.12.11, 15:46
          dokładnie tak. Będzie mandat. Żadnego sądu. Wiem to że tak powiem "z pierwszej ręki" wink
    • myga Re: Kradzież w Biedronce 16.12.11, 14:24
      Babcia zle zrobila, ze zaplacila za piwo. Dopoki bedziecie ojca kryc, dopoty bedzie pil. Sam musi odpowiadac za swoje czyny. Najlepiej idz na forum uzaleznienia, tam tobie napewno pomoga,
      • gupia_rzona Re: Kradzież w Biedronce 16.12.11, 15:47
        a to już inna kwestia. I przyznam Ci rację myga
    • kower82 Re: Kradzież w Biedronce 16.12.11, 14:35
      Kradzież rzeczy do wartości 250zł stanowi wykroczenie, sprawa zapewne zostałaby skierowana do sądu grodzkiego, który za tak znikomą szkodliwość czynu pewnie wymierzyłby jakąś grzywnę albo wręcz umorzył postępowanie z tego samego względu.
      Nie martw się na zapas tym bardziej że uregulowaliście dług (naprawienie szkody),
      lepiej pomyśl jak pomóc tacie.
      • casus.78 Pomóc ? 16.12.11, 14:47
        w tym roku jest piąty raz na detoksie.... ani razu nie zgłosił się po detoksie na leczenie w ośrodku - no bo tam trzeba się stawić na trzeźwo....
        Napisałam wniosek do Urzędu Gminy o jego przymusowe leczenie we wrześniu, dwa razy stawiał się na badaniu (raz go nawet zawiozłam), za każdym razem był pod wpływem alkoholu.... lekarka nie mogła go zbadać i wydać opinii....
        Dopóki on sam sobie nie pomoże to ja nawet gdybym stawała na głowie to nie nie zrobię.
        Nie mam cudownej różdżki, która go uleczy.
        Z tą kradzieżą to robię to tylko ze względu na babcią, która jest jego matką i bardzo to przeżywa. Gdyby o mnie chodziło to niech go ścigają.....
        Tyle razy mnie okłamał, tyle razy mnie zawiódł, że nie jestem w stanie zliczyć. Tyle razy wyciągałam do niego rękę..... teraz nie zamierzam go nawet odwiedzić w szpitalu, bo mu nie wierzę... nie wierzę, że przestanie pić.
        Może ktoś napisze, że jestem wyrodną córką ale już nie potrafię, nie umiem....
        • myga Re: Pomóc ? 16.12.11, 14:53
          Jestescie wspoluzaleznione, ty i babcia. I ojciec bedzie trwal w nalogu, bo tak mu dobrze, bo ma was, ktore za kradziez zaplacicie, jesc dacie, dach nad glowa zapewnicie. To on sam musi siegnac swojego dna, aby zechcial z tego wyjsc.
    • odnawialna Re: Kradzież w Biedronce 16.12.11, 14:41
      Casus.78
      zdajesz sobie sprawę, że w ten sposób pomagacie ojcu trwać w nałogu? i jednocześnie jesteście największą przeszkodą w leczeniu?
      • odnawialna Re: Kradzież w Biedronce 16.12.11, 14:56
        po tym co napisałaś w kolejnym poście, poprawiam: to babcia jest przeszkodą w jego leczeniu. TY zdecydowanie jesteś na dobrej drodze. Trzymaj się i nie daj wpędzić w poczucie winy.
    • kotkowa Re: Kradzież w Biedronce 16.12.11, 14:51
      Jeśli Biedronka wycofa doniesienie, to powinni umorzyć sprawę. Kradzieże są ścigane na wniosek.
    • casus.78 dzięki 16.12.11, 15:14
      za wszystkie komentarze.
      Wiem, że jesteśmy współuzależnione. Wiem, wiem...
      Ile to już razy mu powiedziałam, że nie chcę go widzieć ? Nie pamiętam... a mimo wszystko i tak po pracy zajeżdżałam i sprawdzałam czy żyje... porypane to wszystko...
      Jedno wam mogę napisać - nie życzę nikomu tego wszystkiego, nie życzę nikomu żeby patrzył jak jego rodzic zapija się na śmierć, jak doprowadza rodzinę do ruiny...
      W najśmielszych przewidywaniach nie przypuszczałam, że własny ojciec zafunduje mi taką jazdę...
      • aqua48 Re: dzięki 16.12.11, 15:42
        Powinnyście się obie z babcią zacząć leczyć, znajdź jakąś terapię dla współuzależnionych, jak będziecie chodziły razem będzie Wam raźniej i nauczycie się właściwego stosunku do waszego ojca i syna.
        Zamiast dbać o niego zadbajcie o siebie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja