babka_z_miesnego
18.12.11, 00:01
Nie wiem czy taki wątek był,czy nie a nie chce mi się szukać.Moje kilkumiesięczne dziecko trafiło do szpitala,któregoś z kolei (Uniwersyteckie Centrum Medyczne w Gdańsku)Jakież było moje zdziwienie,kiedy nie wpuszczono mnie do gabinetu zabiegowego,kiedy pobierano mu krew i zakładano wenflon.Zapytana o przyczyne pielęgniarka odpowiedziła,że takie maja zasady i basta.Stałam pod tymi drzwiami i słuchałam jak ryczy.Niedługo znowu tam trafimy i tym razem nie mam zamiaru się tak łatwo zbyć.Mam pytanie do emam.Czy w Waszych szpitalach karta praw pacjenta to też fikcja? Myslałam ,że takie rzeczy to teraz tylko w Pierdziszewie Dolnym a tu Akademia Medyczna eh...