Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy placebo?

18.12.11, 00:03
Tak z ciekawości pytam, co o tym sądzicie? Że warto wydać na krem do twarzy 300 zł, bo to dla siebie, najkochańszej? Czy lepiej sięgnąć po coś zwyczajnego, bo przecież co może być w 30 ml słoiczku wartego takich pieniędzy?

A może macie jakieś doświadczenia, że np. krem za 250 zł spowodował wysypkę, a kupiony w Tesco za 20 zł okazał się hitem? Albo odwrotnie - ktoś się borykał z niewyobrażalnymi problemami, aż trafił na cudowny specyfik za duże pieniądze i życie nagle stało się lepsze ...
    • yenna_m Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 00:11
      drogie mi szkodzą

      nie szkodzi mi tania ziaja big_grin
    • kropkaa Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 00:15
      Nie wierzę ani w Ziaję za 3,99 ani w złote wkłady za 1000 zł. Gdzieś pomiędzy. Jakość musi kosztować, ale również kosztują ładne, dizajnerskie opakowania, reklama, marka.
      • aneta-skarpeta Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 01:45
        nie kazda ziaja kosztuje 4 złwink

        mi pomaga na cere ( na stare lata ehh) wrazliwą, podrazninoną od wszystkiego z tendencją do naczynek i trądzika rozowatego- BIELENDA

        i są to rewelacyjne kosmetyki
        mozna bez problemu kupic produkty do salonow kosmetycznych- kremy, maseczki etc


        wg mnie nie tyle jakosc kremu co regularnosc, ogolne dbanie jest wazne

        co z tego ze krem za 300 zł jak raz wklepie, raz nie wklepie, na slonce wystawi mordke, przesuszy, zła kolorowka, przeciazenie wiecznym makijazem
    • hermenegilda_zenia Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 00:29
      Jeżeli ktoś zada sobie trochę trudu i spróbuje dowiedzieć się, jakie substancje ukrywają się za skomplikowanymi nazwami składników to szybko zorientuje się, że większość kremów to 99% wypełniaczy w postaci różnych chemikaliów o zerowym wpływie na skórę, parabenów i silikonów, które tworzą na skórze gładki film, przez co głupie baby wydające 200- 300 albo i wiecej peelenów na krem od Lancoma czy innego Kanebo mają wrażenie, że ich skóra "odmłodniała" i że coś im to pomaga. Najczęściej więcej substancji czynnych i np. ekstraktów, a przy tym niewiele chemii można znaleźć w pierwszym lepszym kremie Rossmana za kilkanaście złotych pudeko. Śmieszy mnie to wciskanie kitu, ale jak ktoś chce bulić za nazwę firmy i polansować się drogim kremem, to nie widzę przeszkód, natomiast mity o ich cudotwórczym działaniu można między bajki włożyć.
      • mdro Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 00:55
        "Najczęściej więcej substancji czynnych i np. ekstraktów, a przy tym niewiele chemii można znaleźć w pierwszym lepszym kremie"

        Hmm, mogłabyś zdefiniować "substancje czynne", "ekstrakty" oraz "chemię"?
        • aniorek Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 00:57
          tjaaa tez na to czekam, z niecierpliwoscia big_grin
      • dorry Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 00:57
        > Jeżeli ktoś zada sobie trochę trudu i spróbuje dowiedzieć się, jakie substancje
        > ukrywają się za skomplikowanymi nazwami składników to szybko zorientuje się, ż
        > e większość kremów to 99% wypełniaczy w postaci różnych chemikaliów o zerowym w
        > pływie na skórę, parabenów i silikonów, które tworzą na skórze gładki film,

        Zgadzam się.
        Ale poza tym, warto pamiętać, że większość z tego co tutaj jest napisane to niestety prawda: www.tonieprzejdzie.pl/2011/09/13/czego-twoja-kobieta-nie-wie-o-kosmetykach/
        No, może poza tym, że wazelina jest najlepsza dla wszystkich - skóra wielu osób źle ją toleruje.
        • aneta-skarpeta Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 01:54
          wazelina, z tego co wiem to chroni, ale nie wchlania sie i nie daje skorze oddychac

          akurat wiem to w temacie gojenia tatuazy

          tak wiec wazelina dobra jest na mrozy, ale nie nawilzy skory. ona ją natlusci

          dodatkowo- nawilzanie , natluszcznie to jedno, a komfort to drugie- ja np lubie lekkie kremy, a nie szpachle

          poza tym, kazda cera wymaga jakis chocby witamin i tak na podraznioną skore potrzebna np wit C, na suchą wit a chyba
        • hellulah nie, nie prawda :) 18.12.11, 19:42
          O ile dobrze kojarzę ten tekst, to opiera się on na błędnym założeniu. Błędne założenie jest takie, że np. taka ja oczekuję od kremu wywołania głębokich zmian w skórze właściwej. Otóż nie. Mnie całkowicie wystarcza efekt wizualny - efekt sympatyczniej, bardziej świeżo, zdrowiej wyglądającej skóry. Nawet jeśli to tylko efekt powierzchowny, dlaczego nie miałabym chcieć wyglądać lepiej? Kupuję krem, stosuję krem, wyglądam po nim lepiej = działa. Ot tyle.

          Nawiasem mówiąc wklepuję równie starannie kremiki i za 12, i za 150 złotych, nie każdy działa równie dobrze (przy czym czasem ten taniutki działa lepiej smile ) - nie bardzo się zgadzam z teorią "drogi krem to staranne wklepywanie czyli efekty".

          A w temacie wątku powiem tak: lubię kremy i kosmetyki z tzw. średniej półki, zwłaszcza apteczne (a to ze względu na warunki przechowywania i transportu oraz zwykle bardziej higieniczne opakowania). Uważam, że ponad pewnym poziomem cenowym to już nie rygor produkcji czy nawet patenty, a koszty marketingu oraz celowo zawyżona cena (efekt luksusu, niedostępności). Krem na tworzyć barierę ochronną na skórze, nawilżać, lekko napinać, chronić przed słońcem i to doskonale robi produkt już za 20-100 złotych.
      • kropkaa Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 01:31
        Jeśli krem za kilkanaście zeta kogoś nie uczuli, to niech wciera.
    • rosabell Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 01:04
      ostatnio widzalam w duglasie staruszke, wiadomo twarz poorana zmarszczkami, jak to stara babcia,a sprzedawczyni jej zachwalala super hiper krem za kupe kasy. i byl to zenujacy widok.
      • mdro Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 01:27
        A "stara babcia" nie może sobie kupić drogiego kremu?
      • kropkaa Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 01:29
        Koleś prosi panią w Sephorze o dobry krem, który sprawi, że zmarszczki znikną, buzia będzie jak pupcia niemowlaczka i w ogóle będzie cały jędrny i gładki. Pani proponuje i sugeruje, a mnie się wyrwało, że takie marzenia to tylko skalpel spełni, niech nie liczy na cud, tylko kasę z kremu odkłada na zabieg. Pani zbladła, mało nie padła z rozpaczy, że Clarinsa nie opchnie. Gość pomyślał i przyznał mi rację. Krem na szczęście dla mnie kupił, a na pytanie po co smarujemy się tymi mazidłami odpowiedziałam krótko: by mieć poczucie, że o siebie dbamy.
        Sama nie wyobrażam sobie egzystowania po myciu bez kremu, ale nie wierzę w reklamowe litanie poparte zdjęciami wyfotoszopowanych dwudziestolatek i cud-miody za kilka stów. Oczywiście cena z Sephory czy Douglasa ma się nijak do ceny fabryki.
        • aneta-skarpeta Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 01:57
          krem, zeby cos dał musi byc stosowany od dosc mlodych lat i regularnie, jako nawilzenie

          i to moze opoznic efekty stazenia, cera bedzie ladniejsza, mimo ze zmarszczki sie pojawią, chocby sam efekt dobrze nawilzonej skory daje tyle ze szok
        • franczii Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 05:57
          >a na pytanie po co smarujemy się
          > tymi mazidłami odpowiedziałam krótko: by mieć poczucie, że o siebie dbamy.

          Nie tylko dlatego. Ja dzieki regularnemu smarowaniui sie kremem moge miec normanie wygladajaca skore. Nie mlodsza ale nieprzesuszona, niepodrazniona, niezaczerwieniona nie luszczaca sie.
          A kremy clarins mi wybitnie zle robiatongue_out
    • buuenos Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 01:09
      Rozczaruje cie,ale superdrogie kremy nie uczulily mnie.Natomiast zauwazylam,ze durna moja skora przyzwyczaja sie do kremow. I tak Kanebo , Shiseido,Annayake,pierwszych pare dni rewela,skora gladka, lsniaca,po kilku dniach spektakularnych efektow nie masad Dlatego wybieram marki srednie.
      • rosabell Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 01:13
        ja szczerze mowiac jak widze te wszystkie cuda to mam kolorowy zawrot glowy, az nie wiadomo co wybrac. tyle tego jest. kto to wszystko kupuje?
    • madzioreck Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 01:45
      Sądzę, że jak się poczyta trochę składy tych wszystkich cud-kremów i porówna z tańszymi, to się można mocno rozczarować tymi cud-cośtam wink No i jak się wie, co właściwie krem może, a czego nie - a może niewiele wink
      • aneta-skarpeta Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 02:11
        krem moze bardzo wiele
        nie moze nas natomiast odmlodzic i naciagnac

        ale moze zminimalizowac tendecje do podraznien i zaczerwienien, przy bardzo suchej skórze nawilzyc, co poprawia i wygląd i komfort.

        dla osob z takimi problemami to bardzooo duzo
        • lola211 Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 12:05
          > nie moze nas natomiast odmlodzic i naciagnac

          Akurat ten krem to potrafi
          www.youtube.com/watch?v=YO_St8GEGQI
        • madzioreck Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 14:20
          > krem moze bardzo wiele
          > nie moze nas natomiast odmlodzic i naciagnac

          No ja właśnie o tym mówię. A kobitki się spodziewają nie wiadomo czego, bo przecie luksusowy kosmetyk.
          • lola211 Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 15:27
            Chodzi o to, by byl efekt.Po zwyklym kremie oprócz nawilzenia- nic wiecej nie moglam sie spodziewac.Po drogim zauwazylam poprawe,upiekszenie.Dla mnie roznica jest kolosalna.
    • franczii Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 05:52
      W kremy ostatnio nie wierze. Na kilka miesiecy przerzucilam sie na gorna polke i z podkulonym ogonem wrocilam do aptecznych LRP, eucerin, nuxe, aderma. Kilka miesiecy tych drozszych i sobie bardzo podraznilam cere i zeby to byla wysypka z dnia na dzien, wyrzucilabym krem i po sprawie a mnie sie stopniowo pogarszalo ze nawet nie polapalam sie od czego. Naprawde taniego nigdy dobrego nie mialam nawet do rak czy stop. Z drozszych kupuje kolorowe i te uwazam o wiele lepsze niz drogeryjne. Wsrod tych drozszych trafiaja sie buble ale tez i hity, ktore sa moimi ulubionymi kosmetykami zas wsrod tanich ulubionych nie mam, ewentualnie moze byc cos niezle ale bez rewelacji. np. roz l'oreal wydawal mi sie niezly dopoki nie sprobowalam rozu clarinsa, tak samo z blyszczykami i cieniami.
      • paartycja Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 08:00
        od lat kupuję tanie kremy i nie narzekam.
        jeśli chodzi o twarz to przez lata stosowałam ziaję a ostatnio garniera za 12 zł.
        smaruje twarz kremem regularnie i codziennie,bez tego nie wyjdę z łazienki.i może to jest tajemnica mojej ładnej,jędrnej i bez żadnych podrażnień i zmarszczek skóry mimo prawie 38 lat.wiadomo,że nie mam cery nastolatki ale jak na swój wiek jest nieźle.
        na drogie kremy mnie zwyczajnie nie stać.
    • kali_pso Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 10:00

      Ostatnio testowałam krem Eisenberga- skóra jak marzenie. Nie stać mnie na ten krem jednak i bardz żałuję, bo dawno niczego takiego nie miałam na sobiewink

      P.S. jakby która chciała odkupić krem Clarinsa( na dzień- do skóry normalnej i mieszanej- Multi Acvtive Day) 50 ml.uzyty może ze trzy razy- to służę) i proszę kontakt na priv.
    • saguaro70 Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 10:16
      Jeśli chodzi o kremy, nie używam.
      Ale w perfumach jest różnica, Kup w markecie za 30 zeta jakiś badziew, a kup np. Escape Calvina Claina za 300 złotych. Różnica jest, pachnę tydzień i mogę się nie myć wink
      Pozdrawiam cieplutko smilesmile
      • black-cat Re: Luksusowe kosmetyki - perfumy 18.12.11, 12:15
        Oj obawiam się, że to nie do końca prawda. Po pierwsze Escape CK to koszt ok. 150 zł za 50 ml. Nie jest to zapach luksusowy, CK to raczej średnia półka. Po drugie po reformulacjach zapachów, stare, niegdyś dobre zapachy przypominają swoje własne podróbki. Zapachy Guerlaina, Diora czy Chanel są nędznymi popłuczynami w porównaniu do tych sprzed kilkunastu lat. Z kolei większość drogich zapachów niszowych na skórze utrzymuje się znacznie krócej niż tanie zapachy z supermarketu.
        Jeżeli chodzi o kremy to czytam składy. Stosuję kosmetyki z kwasami, retinoilem (w moim przypadku wystarczy łagodny retinaldehyd), lewoskrętną witaminą C, filtrami (chociaż tych, żeby działały trzeba nakładać naprawdę grube warstwy i zapomnieć o makijażu). Koszt takowych kremów to od 50 do 100 zł za krem (kupuję w Superpharm, często są przeceny). Marki: Avene, La Roche Posay. Przymierzam się do Neostraty czy podobno niezłych kosmetyków Bandi, ale tych chyba nie ma w sklepach stacjonarnych. Nie kupuję drogich, bo poprostu nie wierzę, że "zawarta w kremie róża wyhodowana na orbicie okołoziemskiej" dokona cudu. To tylko marketing, nic więcej. Poza tym trzeba jeszcze pamiętać, że kremy oddziaływują wyłacznie na wierzchnie warstwy naskórka. Nie wynaleziono jeszcze takiego, który docierałby do skóry właściwej.
        • lola211 Re: Luksusowe kosmetyki - perfumy 18.12.11, 12:42
          Nie kupuję drogich, bo poprostu nie wierzę, że "zawarta w
          > kremie róża wyhodowana na orbicie okołoziemskiej" dokona cudu. To tylko market
          > ing, nic więcej.

          Mnie sie wydaje, ze cale nieporozumienie wynika z tego,iz ludzie oczekuja ze krem w jakis magiczny sposob zmieni ich skore i po miesiacu uzywania bedzie sie wygladac na 5 lat mniej wstajac rano z łozka.W takim razie faktycznie- nic tylko sie rozczarowac i tłumaczyc cene "marketingiem".
          Natomiast jesli sie oczekuje, ze po kremie widac bedzie golym okiem efekt oraz nie beda nas nekac niespodzianki typu wypryski, wysypka czy przesuszenie- to warto kupowac drogie kosmetyki, bo one spelniaja te oczekiwania.
          Nakladam emulsje kanebo i widze, jak spłyca sie bruzda nosowo wargowa.Jak miekka jest skora i jak efekt utrzymuje sie do rana.Nakladam zel pod oczy i momentalnie znika poranne opuchnięcie.No to jak mam nie wierzyc w jakosc tych kosmetykow? Zaden rossmanowski produkt nie moze sie rownac.
          Cera wizualnie jest piekniejsza, mlodsza.I przeciez o to w tym wszystkim chodzi.
          • black-cat Re: Luksusowe kosmetyki - perfumy 18.12.11, 15:31
            Bruzda nosowo-wargowa będzie spłycona dopóki używać będziesz emulsji. Przestaniesz i problem powróci. Żeby pozbyć się jej na dłużej trzeba się ostrzyknąćsmile Skóra będzie gładka, bo emulsja zawiera silikony - te powodują, że już po pierwszym użyciu wydaje się, że trafiliśmy na krem idealny. Cera gładka, ale też do momentu kiedy stosujemy konkretny kosmetyk. Emulsja nie powoduje u Ciebie wyprysków i wysypki, bo nie jesteś uczulona na żaden ze składników i nie zawiera składników komedogennych (albo zawiera, tylko Twoja skóra na nie nie reaguje). Zawiera składniki nawilżające, więc skóra jest odpowiednio nawilżona, a dobre nawilżenie to podstawa dobrej kondycji skóry. Najważniejsze chyba to znać swoją skórę, wiedzieć co jej służy i potrafić odróżnić drogi (lub tani) chłam od dobrych kosmetyków z porządnym składem.
            Nie twierdzę, że emulsja jest zła, nie wiem, którą stosujesz. Ja jestem fanką pudru sypkiego Kanebo i ołówków do brwi tejże firmy. Ale już ich pozostała kolorówka mi kompletnie nie podchodzi, podkłady moim zdaniem nie różnią się niczym od tych z niskiej półki.
            Swego czasu pracowałam nad "ściśle tajnymi" badaniami nad skutecznością pewnych kosmetyków. I wtedy właśnie stwierdziłam, że warto wiedzieć co w siebie wcieramym i jak to naprawdę działasmile
            • lola211 Re: Luksusowe kosmetyki - perfumy 18.12.11, 15:38
              > Bruzda nosowo-wargowa będzie spłycona dopóki używać będziesz emulsji.

              No i swietnie! Nie spodziewam sie nic innego.Po to ja kupilam, by stosowac i osiagac co rano taki a nie inny efekt.Zaden tani kosmetyk zas nie jest w stanie takiego efektu wywolac.
              • black-cat Re: Luksusowe kosmetyki - perfumy 18.12.11, 15:55
                Ja jednak oczekuję od kosmetyków czegoś więcej niż tylko do doraźnego wypchnięcia zmarszczek, które po wieczornym zmyciu kremu pojawią się na nowo. Dlatego tak lubię kwas glikolowy, retinol i witaminę C. Do tego nawilżanie i mam rozjaśnioną, nawilżoną skórę a zmarszczki spłycone (nie oczekuję, ze znikną, bo jak pisałam mam świadomość jak to działa). Może gdybym miałam problemy z opuchlizną pod oczami, bruzdami nosowo wargowymi czy trądzikiem, w przypływie rozpaczy wydawałabym na kremy majątek. Aczkolwiek chyba wolałabym się ostrzyknąć, czy skorzystać z pomocy chirurga. Taniej i dłuższy efekt.
                • lola211 Re: Luksusowe kosmetyki - perfumy 18.12.11, 16:07
                  Ale czemu zakladasz,ze ten kosmetyk tylko i wylacznie dziala doraznie?
                  Efekt splycenia bruzdy jest tylko jednym z kilku.Emulsja wspaniale nawilza, rozjasnia, dziala prewencyjnie.W dodatku bardzio przyjemnie sie naklada i nic sie nie lepi.Sama przyjemnosc i w dodatku efekt.Co do kwasów- tez stosuje.

                  -
                  Koci kalendarz- uratuj kocie życie
            • kropkaa Re: Luksusowe kosmetyki - perfumy 18.12.11, 15:44
              > Swego czasu pracowałam nad "ściśle tajnymi" badaniami nad skutecznością pewnych
              > kosmetyków. I wtedy właśnie stwierdziłam, że warto wiedzieć co w siebie wciera
              > mym i jak to naprawdę działasmile

              Swego czasu widziałam kosztorysy róznych kosmetyków (cena fabryczna) i stąd wiem ile jest kremu w kremie za 600 zł. Ale też wiem, że krem za kilkanaście zł w sklepie może mieć chyba wodę w składzie, bo cena wyprodukowania takiego cuda to kilka zł.
        • dorek3 Re: Luksusowe kosmetyki - perfumy 21.12.11, 10:51
          jeśli krem docierałby do skóry właściwej to przede wszystkim nie mógłby być kosmetykiem stałby się lekiem. A takie są, ale nie służą do upiększania.
    • prophetess.pl Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 10:28
      Wszystko ściema. Czy kremik za 2 czy 200 zł działanie mniej więcej takie same. Tylko w reklamach zdarza się, że ktoś zawdzięczał młody wygląd kosmetykom. W realu albo chirurgowi plastycznemu albo genom.
      • tezee Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 10:51
        Ja nie używam kremów , odkąd odstawiłam moja cera wygląda o wiele lepiej.Może na jakies lekkie serum się skuszę niebawem ale na tradycyjny krem już nie.
      • lola211 Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 11:09
        Nie chodzi tylko o odmlodzenie, ale o brak zanieczyszczen, wypryskow, przesuszenia, odwodnienia,przebarwien.
    • lola211 Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 11:07
      To czego oczekuje od kosmetyków pielegnacyjnych spelniaja kosmetyki drogie.
      Efektu jaki osiagam np. po Kanebo - kremach, emulsjach, serum- nie osiągnęłam po żadnym zwykłym kremie.
      I śmieszy mnie teoria, ze chodzi tylko o markę, reklamę, wciskanie kitu,skoro efekty można zaobserwowac gołym okiem.
      • dorry Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 15:50
        Moim zdaniem marnujesz pieniądze. Można to też nazwać opłatą za marzenia.
        Ale cóż, każdy ma prawo do złudzeń...
        W internecie udało mi się znaleźć np skład dla: Kanebo - Lifting Day Cream.
        Swoją drogą, czy to nie dziwne, że składy kosmetyków nie są dostępne na stronach Kanebo? Oczywiście można je znaleźć na pudełku, gdyż takie są - na szczęście dla konsumentów - wymogi, oraz w internecie, np tu: cozakrem.pl/Details/Lifting-Day-Cream.html

        Do rzeczy jednak, co my tu widzimy, w kolejności wypisania na pudelku, a więc od składników, ktorych jest procentowo najwięcej, do tych, które znajdują się jedynie w śladowych ilościach.
        Kanebo - Lifting Day Cream, INCI:
        Aqua (Water) - wiadomosmile
        Triethylhexanoin - emolient, ten akurat rzadko spotykany w innych kremach, przeważnie dodawany do kosmetyków kolorowych, gdyż jest mniej lepki/tłusty od większości innych olejów (emolienty to składniki natłuszczające, konsystencjotwórcze, wpływające na odczucie podczas aplikacji kosmetyku, tworzą warstwę okluzyjną, a tak łopatologicznie to po prostu faza olejowa w kremie).
        Hydrogenated Polydecene - emolient, bardzo popularny w kremach, mleczkach do ciała itp
        Dimethicone - silikon, odpowiada za uczucie poślizgu/jedwabistości podczas rozprowadzania, bardzo polpularny
        Butylene Glycol - składnik tzw nawilżający (w rzeczywistości po prostu wiążący wodę), bardzo często odpowiedzialny za problemy skórne (wypryski, krostki itp), a niestety zawiera go chyba większość popularnych kremów;
        Behenyl Alcohol - emolient: alkohol tłuszczowy, popularny w wielu innych kremach;
        Maltitol Microcrystalline Wax (Cera Microcrystallina) - emolient: wosk mikrokrystaliczny (jest też w zwykłym niebieskim kremie Nivea za 4zł, he he)
        Phytosteryl/Isostearyl/Cetyl/Stearyl/Behenyl Dimer Dilinoleate - emolient
        Sorbeth-6 Beeswax - emolient: mieszanina pochodnych wosku pszczelego i sorbitolu
        Glyceryl Stearate SE - emulgator bardzo popularny we wszystkich kosmetykach(emulgatory ułatwiają połączenie fazy wodnej z tłuszczową)
        Olea Europea (Olive) Fruit Oil - emolient, oliwa z oliwek (stoi u mnie w kuchni, he he)
        Petrolatum Stearic Acid - emolient: wazelina (tak, tak, zwykła wazelina, he he)
        Beeswax (Cera Alba) - emolient: wosk pszczeli
        Cetyl Palmitate - emolient, powszechny w kosmetykach
        Dipentaerythrityl Tri-Polyhydroxystearate - emolient
        Phytosteryl Macadamiate - emolient, mieszanina estrów kwasów tłuszczowych oleju macadamia ze sterolami roślinnymi
        Sodium Stearoyl Glutamate - emulgator, bardzo popularny we wszystkich kosmetykach
        Glyceryl Stearate - emulgator, bardzo popularny we wszystkich kosmetykach
        Glycerin - alkohol wielowodorotlenowy, hydrofilowy składnik nawilżający, penetruje warstwę rogową naskórka, bardzo popularny o czym chyba wszyscy wiedząwink
        Polysorbate 80 - emulgator, bardzo popularny we wszystkich kosmetykach
        Polysorbate 65 - emulgator, bardzo popularny we wszystkich kosmetykach
        Parfum - wiadomo, zapaszek musi być ładny
        Niacinamide - witamina b3 (no, w koncu zaczynają się jakieś tzw "składniki aktywne", he he - ciekaw ile tego jest procentowo? ok. 1%, może)
        Methylserine - aminokwas, działanie nawilżające powierzchniowo (o, kolejny z "aktywnych" to chyba on ma być odpowiedzialny za te mityczne właściwości "liftingujące", ciekawe ile % tego domieszali?)
        Ammonium Glycyrrhizate - ekstrakt lukrecji, składnik o słodkawym smaku, dlatego też najczęściej używany jako dodatek do: past do zębów, płynów do płukania jamy ustnej, produkcji szminek, poza tym składnik stabilizujący emulsje, żelujący, zachowujący wilgotność.

        Xantan Gum - guma ksantanowa, zagęstnik
        Alkohol - to przynajmniej wiadomo, procentywink
        Disodium EDTA - bardzo popularny stabilizator o równie złej sławie, podrażnia skórę
        Diethylamino Hydroxybenzoyl Hexyl Benzoate - filtr UVA
        Dimethoxy Di-p-Cresol - popularny konserwant i przeciwutleniacz, dosyć czesto uczula
        Magnesium Ascorbyl Phosphate - pochodna witaminy C (no, nareszcie znowu jakiś "aktywny składnik" się znalazł, szkoda, ze mniej niż konserwanta)
        Pyracantha Fortuneana Fruit Extract - ekstrakt z owoców ognika, rozjaśnia skórę (zmniejsza melanogenezę wywołaną promieniowaniem UVB)
        Hydrolyzed Silk - hydrolizat jedwabiu, proteiny o własnościach nawilżających powierzchniowo
        Prunus Armeniaca (Apricot) Kernel Extract - ekstrakt z pestek moreli, wykazuje działanie nawilżające, przeciwwolnorodnikowe (obawiam sie, ze w tej ilości w jakiej znajduję się w tym kremie, to nie ma zbyt wielkiego znaczenia, lepiej kupić sobie po prostu czysty olejek migdałowy )
        Tocopherol - pochodna witaminy E, antyoksydant (hurra! nareszcie, może z 0,5% jest tego)
        Alpinia Speciosa Leaf Extract - wyciąg z liści kardamonu, bogaty w cukry i aminokwasy wykazuje działanie nawilżające, wykazuje także działanie antyseptyczne i kojące (o jeah! jestem pod wrażeniem, jednak pozostnę przy olejku z drzewa herbacianego po kilkanaście zł za 10ml)
        Bletilla Striata Root Extract - wyciąg z korzenia storczyka japońskiego, działanie kojące, wzmacniające, zawiera polifenole, chroniące przed działaniem wolnych rodników
        Hydrolyzed Conchiolin Protein - hydrolizowane proteiny z macicy (masy) perłowej, działanie wygładzające, nawilżające
        Phenoxyethanol - konserwant, może powodowac pokrzywkę
        Sodium Benzoate - - konserwant
        Methylparaben Propylparaben Ethylparaben Butylparaben - parabeny, konserwanty
        Alpha-Isomethyl Ionone , Citronellol , Geraniol, Hexyl Cinnamal , Hydroxyisohexyl3-Cyclohexene Carboxyaldehyde , Limonene - skladniki kompozycji zapachowej
        Linalool RED 4 (CI 14700) , , YELLOW 10 (CI 47005) - barwniki

        Jednym słowem WIELKIE NIC, za - bagatela - 600zł. Tak się doi z kasy naiwniaków. Brutalne, ale prawdziwe.
        • dorry Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 16:07
          Bardzo przepraszam - skleił mi się Maltitol - cukier, stosowany też jako słodzik w produktach żywnościowych, składnik nawilżający
        • lola211 Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 16:09
          Moja cera widac zyjac złudzeniami ewidentnie lepiej sie prezentuje niz wczesniej.
          Wierz mi,ze zanim siegnelam po drogie kosmetyki bylam przekonana, ze to tylko wyciaganie pieniedzy.Dopoki nie sprawdzilam i nie zaczelam uzywac.
          • dorry Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 16:17
            A nie przyszło Ci do głowy, że lepszy stan cery jest głównie wynikiem odstawienia tych tańszych kosmetyków, w skladzie których króluje np parafina?
            Ja nie twierdzę, ze skład tych kosmetyków jest zły (choć moim zdaniem stanowczo za dużo w nich składników), ale podobny efekt można uzyskać dużo tańszym kosztem.
            • lola211 Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 16:21
              Chetnie porównam z tanszym odpowiednikiem, tylko niby którym?
              A to co piszesz o tych tanich kosmetykach to wlasnie argument za tym,by ich nie uzywac.
              Kanebo wybralam w zasadzie przypadkiem i od razu trafilam w swoje potrzeby.To dla mnie dowód, ze ryzyko rozczarowania jest duzo mniejsze niz kosmetykow z niskiej polki.Jakby zsumowac ile trzeba kasy wywalic, by w koncu znalezc swoj hit, to wyjdzie ze taniej jednak zainwestowac w wyzsza polke.
              • black-cat Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 17:47
                Próbowałaś Avene? Mają całkiem porządny skład, nie zawierają gliceryny. Mają kosmetyki w postaci emulsji dla cer mieszanych.
                Kanebo zawiera głównie emolienty, silikony, zagęszczacze i mikrodawki olejków naturalnych.
                Jak długo używasz tej emulsji? Silikony też zapychają. Pewnego dnia może się okazać, że i Kanebo Ci szkodzi. Na początku stosowania kosmetyków z dużą ilością silikonów każda skóra wydaje się piękna, idealnie gładka i miękka. Tyle, że ja bazy silikonowe stosuję pod makijaż, a nie do pielęgnacji, bo one nie taka ich rola. I pamiętam, aby później dokładnie oczyścić skórę. Niewykluczone, że efekt o którym piszesz jest wynikiem oczyszczania skóry oliwką i silikonów zawartych w emulsjismile

                • dorry Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 18:00
                  >Niewykluczone, że efekt o którym piszesz jest wynikiem oczyszczania skóry oliwką i silikonów zawartych w emulsjismile

                  Też tak uważam.

                  >i mikrodawki olejków naturalnych.

                  He he. Myślałam, że spadnę z krzesła ze śmiechu jak zobaczyłam skład tego cudu za 600zł, gdzie główne składniki to silikon, Butylene Glycol i wosk parafinowy. A sorry i ten Triethylhexanoin.
                • lola211 Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 18:07
                  Avene przetestowalam.Nie powalilo mnie na kolana.
                  Jesli efekt wywoluja silikony,a moja skora nijak od tego nie cierpi to zastanawiam sie jaki jest sens bronienia sie przed tym? Dla mnie jest wazne, ze efekt jest łał.Kanebo stosuje od pol roku i jestem bardzo zadowolona, to kolejny kosmetyk tej firmy , ktory mnie zachwycil.
                  Oczywiscie nie jest to jedyne co robie dla cery.
            • dorry Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 16:27
              Niżej już odpisałam.
        • lola211 Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 21:34
          Sprawdzilam sklad emulsji,ktorej uzywam , z podanych przez ciebie -Niacinamide na 7 miejscu.Plus wiele innych skladnikow, zadnego z poczatku z twojej listy poza wodą.
          • dorry Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 21:53
            Ważne jest jeszcze ile w ogóle ma składników.
            Niestety nie ma wymogu podawania składu procentowego kosmetyków, a szkoda, działoby się wtedy...
            Ręsztę składu możesz sprawdzić sobie np tutaj: cozakrem.pl/

      • przeciwcialo Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 18:00
        Akurat "japończyki" mają sporo innowacyjnych własnych patentów a to kosztuje.
    • barbibarbi Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 11:21
      No niestety, najlepszy krem jaki miałam był Estee Lauder. Z tymi najtańszymi nie mam dobrych doświadczeń. Myślę że jednak najlepsze są apteczne, czy specjalistyczne, też nie są tanie ale przynajmniej skład mają sensowny - z tych z gabinetów kosmetycznych lubię Neo Stratę i DCL.
    • sumire Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 11:52
      sprawa osobnicza moim zdaniem. każda skóra jest inna.
      nie wierzę natomiast, że cena automatycznie i w każdym przypadku przekłada się na jakość, bo często - marketingowy fakt znany od lat - płaci się za markę kojarzącą się z prestiżem, ostrygami, jachtem i bentleyem sunącym przez promenadę na Lazurowym Wybrzeżu.
      niemniej kolorowe kosmetyki kupuję zwykle droższych marek, nie ma dla mnie lepszego podkładu niż Double Wear.
    • b.bujak Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 12:31
      to mozna rozpatrywać w dwóch aspektach: biologiczno - chemicznym czyli o wpływie kosmetyku na skóre - tu nie odnajdziesz żadnej reguły, bo jednemu pasuje jedno, innemu co innego... cena to sprawa drugorzędna; w pewnym stopniu - owszem - cenę podnoszą dobre składniki, receptura, technologia, ale od pewnego pułapu cenę podnoszą raczej marka, reklama, marketing, określona grupa docelowa klintów... i tu wchodzimy w drugi aspekt czyli psychologiczny - jest pewna grupa ludzi, którzy czują pozytywny efekt gdy wydadzą więcej pieniędzy na znaną markę;
      jak zawsze w życiu - najlepiej szukać zlotego środka smile

      sama do dłuższego już czasu nie mogę się oprzeć kosmetykom firmy Ziaja... co ciekawe - idąc na zakupy do drogerii zaczynam od średniej półki, bo "stać mnie na więcej" i "jestem tego warta" ... a i tak kupuję Ziaję smile
    • w-i-k-i Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 15:45
      Najciekawsze jest to jak latwo i szybko, mozna sobie do wszystkiego dorobic wlasna ideologie - do braku pieniedzy na markowe kosmetyki rowniez. A jesli znajdzie sie juz wiecej wspolcierpiacych (z powodu nie dzialajacych markowych kremow, a nie bron Boze z powodu braku na nie pieniedzy) to mozna i zalozyc klub wsparcia dla genialnych kremow za 10 zl ( ale zapomnialam, ze to nie o finanse chodzi), albo partie nie tylko dla ubogich czyli NIe-dla Douglasa i Sephory.
      Tak, rzeczywiscie chodzi tu tylko o jakosc kremow, a te drozsze dzialaja znacznie gorzej niz te tansze - rekomenduja dbajace o siebie ematki. To jest chyba najlepsza reklama !
      • dorry Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 16:02
        Nie. Po prostu te droższe nie działają wiele lepiej niż te tanie.
        Mówię to ja, która zasadniczo żadnych kremow stosowac nie może (uczulenia, wypryski, trądziki, alergie), ale swego czasu testowała i te i te. Aż w końcu postanowiła doszkolić się w tajemniczej nomenklaturze INCI i teraz ma już pewność.
        • lola211 Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 16:12

          Mnie przekkonuje jedno- efekt.
          Sprawdzam w praktyce, zamiast testowac sklad i z góry twierdzic,ze to sciema.
          • dorry Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 16:25
            Mnie też przekonuje efekt.
            Ja np najlepszy mam po oleju arganowym - 500ml kosztuje 130zł. Starcza na poł roku do całego ciała, twarzy, rąk i stóp. Zero wypryskow, uczuleń itp.
            Zwróc uwagę, że bazę każdego kremu stanowi tłuszcz + woda i emulgator żeby te dwa się ładnie połączyły. Reszta często bardziej szkodzi niż pomaga.
            • sumire Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 16:55
              też mam olejek arganowy smile stosuję zamiast kremu na noc, efekty są bardzo dobre.
              • dorry Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 17:25
                >efekty są bardzo dobre
                smile Prawda?
                • ichi51e Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 25.11.13, 02:05
                  Aja po nim dostalam czegos co wygladalo jak tradzik (to samo po morelowym rozanym iczekiladowym) wiec roznie bywa uncertain
    • malamelania Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 16:20
      Używałam drogich i tanich, różnica nie przekłada się na relacje cenowe.
      Jesli kogos stać na to, żeby płacic za własne poczucie komfortu plus gaże dla najdroższych modelek, niech płaci. Im wspanialsza kampania reklamowa i bogatsze opakowanie, tym większa ściema się za tym kryje. Dobre produkty bronią się same. Leżą na dolnych półkach w sklepach i aptekach, a i tak klientki je znajdą. Niektóre rewelacyjne produkty znane są tylko w internecie. Kto interesuje się składem, a nie pudełeczkiem, ten nie połaszczy się na Sephorowe i Douglasowe cuda.
      • lola211 Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 16:22
        A mozesz podrzucic konkretnie przyklady?
        Uratujesz mi budzetwink.
        • malamelania Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 16:48

          Wszystko, czego skora potrzebuje, to intensywne nawilżanie, regularne złuszczanie, przeciwutleniacze (wit.C), retinol.
          Nie wierzę w żadne kremy odmładzające lub likwidujące zmarszczki.
          Kupuję głownie w aptekach albo w necie, korzystam z inf. zdobytych na gazetowym forum Uroda, oraz na Wizażu.
          Serum z wit C rozświetla skórę lepiej, niż najdroższy krem.
          Kwasy robią cuda. W zeszłym roku zrobiłam sobie kurację Glyco A - pozbyłam się przebarwień, ktore miałam parę lat i na ktore wydałam kupę kasy, bo żadne kremy nie działały.
          Przebarwienia nie wróciły w tym sezonie, mimo opalania.
          Zupełnie inaczej, niż u mojej kuzynki, która dwa razy płaciła cięzkie pieniądze w gabinetach kosmetycznych i za każdym razem plamy pojawiały się z powrotem po 2 -3 miesiącach od laserowej kuracji.


          • dorry Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 17:07
            > Wszystko, czego skora potrzebuje, to intensywne nawilżanie,

            Uściślając skóra potrzebuje przede wszystkim substancji zapobiegających ucieczce wody z jej powierzchni.
          • lola211 Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 17:36
            Po serum z wit C mialam efekt upstrzenia cery brazowymi punkcikami.Wszystko co bylo w porach skory utlenilo mi sie na brazowo.
            Kwasy - co roku robie sobie kuracje.
            Cere mam jak na swoj wiek naprawde w super stanie.Kosmetyczka ,u ktorej ostatni raz bylam, szczerze sie zdziwilam, gdy usłyszała ile mam lat.
            Na co dzien potrzebuje czegos, co mi nawilzy skore oraz spłyci wizualnie bruzdy nosowo wargowe(nie sa głębokie, ale sa).Kosmetyk jaki wybralam spełnia te oczekiwania.
            Jestem przekonana, ze moja skora mi sie odwdzieczy za troske i nie faszerowanie jej kremami z marketu.
            • dorry Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 17:42
              >Kosmetyczka ,u ktorej ostatniraz bylam, szczerze sie zdziwilam, gdy usłyszała ile mam lat.

              Ja kremów wcale nie używałam (i nie używam), a miałam tak samo, tylko że u dermatolożki (do kosmetyczek nie chodzę).
              Może gdy będę miała bruzdy to się nad kremem zastanowię, ale prędzej sobie je wypełnię - wyjdzie taniej.
              • lola211 Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 18:13
                Czyli wychodzi na to, ze obie uzyskujemy taki efekt o jaki nam chodzi.W calkowity brak bruzdy akurat nie wierze, bo to by znaczylo, ze jestes chodzaca anomalia.Sila grawitacji dotyczy wszystkich.
                Co do wypelniania- mam na to jeszcze czas, poczekam az bedzie glebsza i wówczas zdecyduje sie na tego typu ingerencje.
                • dorry Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 18:27
                  >W calkowity brak bruzdy akurat nie wierze, bo to by znaczylo, ze jestes chodzaca anomalia.

                  Nie musiszsmile Niestety jestem chodzącą anomalią, także w innych dziedzinach.

                  >Sila grawitacji dotyczy wszystkich.

                  Jednych więcej innych mniej.
                  Nie mam też żadnych innych "zwisów" na twarzy, np na kościach żuchwy (to się chyba ładnie nazywa utrata konturu twarzy, czy jakoś tak)
                  • lola211 Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 18:30
                    Bruzdy maja juz 25 latki, to normalna rzecz, chyba ze sie nie usmiechasz i masz kamienna twarz.I w tym wieku nie ma siły,zebys nie miala,biorac pod uwage najbardziej optymistyczny wariant genetycznie wspanialej skory.
                    • dorry Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 18:37
                      W wieku 25 lat to ja miałam cerę jak pupa niemowlaka - jakie bruzdy?!
                      Obawiam się, że przesadzasz z tymi bruzdami. Może zapodaj zdjęcie co uważasz za bruzdy, wówczas będzie wiadomo o czym rozmawiamy.
                      • lola211 Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 19:08
                        Nie mam na mysli głebokich kolein, tylko zaznaczone linie biegnace od nosa do kacikow ust czy u niektorych nizej.Z biegiem lat sie poglebiajacych .
                        • dorry Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 21:23
                          > Nie mam na mysli głebokich kolein, tylko zaznaczone linie

                          No to po co pisałaś o grawitacji?
                          Zmartwię Cię - każdy z nas będzie miał zmarszczki, tylko jedni trochę szybciej, a inni później. Moment ich pojawienia się zapisany jest w genach, ale również spory wpływ na niego ma tryb życia. Pomóc może tylko regularnie stosowany botoks i wypełnienia. Kremy mają marginalne znaczenie.
            • przeciwcialo Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 19:37
              Lola, bo ty generalnie nie masz problemów z cera.
              • iwoniaw Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 21:53
                No cóż, ja za to generalnie mam problemy. I bez kremu/ z kremem za 5 zł to sobie mogę co najwyżej hodowlę pryszczy założyć. Dobrze, że mi się choć skóra da w błąd wprowadzić za pomocą placebo - kosmetyków za nieco więcej wink
          • przeciwcialo Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 19:35
            Mnie z przebarwień wyleczyła dermatolog płynem robionym w aptece za całe 5 zł. Teraz mam retinoidy przepisane. Wczesniej miałam kwasy zalecone aby skóre przyzwyczaic do retinoidów.
            Dermatolodzy nie zapisuja Kenebo wink
    • goodnightmoon DORRY 18.12.11, 16:58
      No ale tak konkretnie, z przykładami ... bo zainteresowała mnie Twoja opowieść smile
      Co, w ogóle kremów nie używasz? Same oleje? Da się tak? JAK?
      A malujesz się?

      Ja wciąż szukam ideału, bo mi się właśnie skóra zanieczyszcza i w dodatku lubi się przesuszyć ... hmmmm ... może polecisz jakiś magiczny olejek na mój problem?
      • dorry Re: DORRY 18.12.11, 17:22
        Nie używam kremów do twarzy, bo nie mogę. Przez wiele lat (do 39 r. ż.) nie używałam praktycznie żadnych kremów (oprócz kilkunastu nieudanych prób).
        Przy okazji obalam mit - moja skóra wygląda nie gorzej (jeśli nie lepiej) niż skóra koleżanek, które regularnie coś tam wklepywały.
        Jeśli chodzi o oleje naturalne itp wynalazki - nie pocieszę Cię, bo tu też było marnie - większość źle znosiłam.
        Z pól roku temu, przez przypadek trafiłam na olej arganowy i jak na razie on działa rewelacyjnie. Poza tym co kilka dni używam soku ze świeżo przekrojonej cytryny (to mój własny, autorski pomysł)
        Poza tym nie używam też podkładów. Kiedyś po kilkunastu nałożeniach podkładu, "hypoalergicznego i z wyższej półki" (no, chciałam w końcu stać się "normalną kobietą") dostałam wysypki, którą leczyłam przez ponad rok - nigdy więcej.
        Używam tuszu, czasami cieni, puder. Do zmywania olejek. Do zmywania oczu lepiej Toleriane ampułki.
        • lola211 Re: DORRY 18.12.11, 18:01
          Czyli wypowiadasz sie teoretycznie.
          Nie stosujesz, czyli nie wiesz, jak te kremy działaja.
          Ze masz lepsza cere od kolezanek to moze byc np.skutek stosowanie przez nie niewlasciwych kosmetykow albo po prostu taka uroda.
          • dorry Re: DORRY 18.12.11, 18:04
            Czytaj uważniej, napisałam:
            > oprócz kilkunastu nieudanych prób.
            • lola211 Re: DORRY 18.12.11, 18:17
              Kilkanascie prób i nic dla siebie nie znalazlas,nawet wsrod kosmetykow z wysokiej polki?
              Widac taka masz cere.
              • dorry Re: DORRY 18.12.11, 18:40
                Tak. Maksymalnie po miesiącu stosowania jakiegokolwiek kremu, ZAWSZE pojawiają się ONE - początkowo drobne, czerwone, trochę jakby surowicze, krostki. Później jest już tylko gorzej...
        • claudel6 Re: DORRY 18.12.11, 22:51
          to jakis horror mieć taką cerę. współczuję.
          • goodnightmoon Re: DORRY 18.12.11, 22:57
            claudel6 napisała:

            > to jakis horror mieć taką cerę. współczuję.

            No tak od razu horror to może nie, ale problematyczne to to jest. No i nakręcam rynek kosmetyków kolorowych, a jakże smile
            Za to zmarszczek nie mam, O! suspicious
          • dorry Re: DORRY 18.12.11, 23:50
            Eeee, są też pewne plusy... np więcej kasy na książki... więcej czasu rano...
    • kropkacom Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 17:30
      Najważniejsze jest oczyszczanie i nawilżanie. Oczywiscie im skóra starsza i bardziej problemowa tym trzeba dodać kilka produktów lub zainwestować w produkty fachowe. Z kosmetykami jest trochę tak jak z ciuchami. Dobre ciuchy nie są tanie, ale tez nie muszą kosztować Bóg wie ile.
    • dorry Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 17:30
      Poza tym, nie wiem czy zwróciłyście uwagę, jak często sławne, piękne kobiety podkreślają, że dobry wygląd cery zawdzięczają głównie odpowiedniej ilości snu, właściwej diecie, itp.
      Kiedyś myślałam, ze to ściema, ale potem doszłam do wniosku, ze coś w tym jest - one po prostu miały możliwość wypróbowania najdroższych kosmetykow i musiały przekonać się, że nawet takie kosmetyki cudów nie zdziałają.
      • lola211 Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 17:37
        Kremy sa dopełnieniem.
        I naprawde potrafia zdzialac z cera wiele, wbrew temu co sie tu wypisuje.
      • sumire Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 17:42
        a to bez dwóch zdań. krem z kawiorem nie pomoże na zarywanie nocy, ćmienie papierosów i nadużywanie alkoholu.
    • przeciwcialo Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 17:58
      To co naprawde działa na skórę i ja odmładza jest dostępne w aptekach na receptę lub w niektórych aptecznych kosmetykach.
      W drogerii to mozna kupic krem który nawilzy czy natłuści ale juz niekoniecznie poradzi sobie z łojotokiem, trądzikiem czy zmarszczkami.
    • lusitania2 Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 19:05
      zaton.home.pl/page10.php?post=5
    • dorry Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 22:31
      Warto przeczytać to: www.pinezka.pl/moda-i-uroda/2293?task=view
      Rzeczowo, spokojnie i na temat. Szczególnie polecam część o humektantach i warunkach jakie muszą być spełnione, aby pomagały zamiast szkodzić.
      Jak widać we wszystkich kremach powtarzając się te same skladniki...
      • goodnightmoon Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 23:00
        He he, ja chyba wydrukuję listę składników z tego artykułu i przy następnym zakupie kremu będę upierdliwie porównywać skład z opakowania z tym na liście.
        Mina uczynnej ekspedientki - to powinno być bezcenne wink
    • drinkit Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 18.12.11, 23:11
      Nie wiem jak z kremami, bo póki co apteczne są dla mnie idealne, ale kolorówka - ostatnio zaczęłam próbować tej z trochę wyższej półki - jest nieco lepsza. Trwalsza, lepiej "wygląda" i wydajniejsza. O Clinique głównie mówię. Bardzo jestem zadowolona.
      • goodnightmoon Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 19.12.11, 17:32
        drinkit napisała:

        > kolorówka - ostatnio zaczęłam próbować tej z trochę wyższej półki - jest nieco lepsza. Trwalsza, lepiej "wygląda" i wydajniejsza. O Clinique głównie mówię. Bardzo jestem zadowolona.

        O, tu się podpisuję!!! Nie ma lepszego tuszu niż Clinique.

        A z kremami to faktycznie, każda musi po prostu znaleźć "swój". Np. pod oczy używałam różnych, od Ziai po Kanebo i najlepszy dla mnie jest Clarins, zniesławiony w tym wątku smile
        • niektorymodbija Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 20.12.11, 20:57
          > O, tu się podpisuję!!! Nie ma lepszego tuszu niż Clinique.

          Jak dla mnie Clinique to porazka! Tusz mnie nie zachwyca (zdecydowanie lepiej radzi sobie z moimi rzesami 2000 Calorii), ale przynajmniej nie uczulil mnie tak jak podklad tej firmy.
          Reasumujac - moim zdaniem kwestia osobnicza.
    • echo1111 Re: Luksusowe kosmetyki - cena za jakość czy plac 19.12.11, 12:05
      Z górnej półki kupuję tylko perfumy, czasem tusz do rzęs - jakość zupełnie inna.
      Kolorówkę lubię z Inglota
      A największym moim odkryciem sa produkty Lirene - niedrogie a bardzo, bardzo dobre. Polecam podłady i kremy nawilżające oraz regerujące.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja