No to jeszcze o kosmetykach

18.12.11, 15:10
Idac za ciosem(kremy BB) kilka pomysłow osobiscie ostatnio przetestowanych:

-paski podnoszace powieki
Znowu z rynku azjatyckiego, gdzie jak wiadomo chce sie oczy powiekszac.
Przydatne dla osob z tendencja do opadania powiek, starzejacej sie skory powiek, porannej opuchlizny i efektu szparki zamiast oczu.Niewidoczne, samoprzylepne, tanie,skuteczne.

-eyeliner w zelu
Koszt jakies 11 zł,szalenie wydajny, bardzo latwa kreska uzyskana za pomoca skosnego pędzelka.Super.

-oczyszczanie skory twarzy oliwka

Brzmialo dla mnie lekko hardkorowo, jako ze posiadam cere mieszana.Tłusta warstwa na twarzy kojarzyla mi sie z zapchaniem i nieuniknionymi wypryskami.Przemowila do mnie argumentacja, iz podobne rozpuszcza podobne.Oliwka rozpuszcza tłuste sebum.
Cera jest oczyszczona, miekka, nawilzona, zadnych niespodzianek.

Zmywam makijaz oliwka dla dzieci(najlepiej ponoc mieszanina rycynowego i np z pestek winogron).Nastepnie zelem i spłukuje woda.Nic mi sie nie wysusza(po zelu efekt sciagniecia mialam gwarantowany do tej pory).Ponoc dobrze jest po natarciu oliwka poddac cere podgrzewaniu para(np pod prysznicem) lub mocno cieplym kompresem.Pory sie otworza, sebum wypłynie.Na koniec koniecznie przemyc twarz zimna woda.

A propos oczyszczania- rewelacyjny jest przyrzad do tej niezbyt milej czynnosci- do kupienia w body shop tzw łyzeczka unny.


Seria bebeauty green nature z biedronki- za pare złotych super krem do rak czy balsam do ciala.
    • czarnaalineczka Re: No to jeszcze o kosmetykach 18.12.11, 15:15
      > -paski podnoszace powieki
      > Znowu z rynku azjatyckiego, gdzie jak wiadomo chce sie oczy powiekszac.
      > Przydatne dla osob z tendencja do opadania powiek, starzejacej sie skory powiek
      > , porannej opuchlizny i efektu szparki zamiast oczu.Niewidoczne, samoprzylepne,
      > tanie,skuteczne.
      ???
      cos takiego istnieje ?
      daj linka
      • lola211 Re: No to jeszcze o kosmetykach 18.12.11, 15:22
        asianstore.pl/143-tasiemki-do-podklejania-powiek-1-arkusz.html
    • tezee Re: No to jeszcze o kosmetykach 18.12.11, 15:16
      Widzę że słuchasz lasek z yotube wink
      azjatyckicukier chyba lubisz.
      • lola211 Re: No to jeszcze o kosmetykach 18.12.11, 15:20
        Azjatycki cukier odkrylamprzypadkowo calkiem niedawno,stad mam info.Natomiast nie wchodze na youtube, wole czytac niz filmiki ogladac.
        Kurcze- istnieje tyle fajnych produktow, ktorych prózno szukac u nas, a gdzie indziej sa na wyciagniecie reki.
    • 18_lipcowa1 Re: No to jeszcze o kosmetykach 18.12.11, 15:30
      ło matko ale roboty
      cale szczescie ze ja tak nie musze
      • lola211 Re: No to jeszcze o kosmetykach 18.12.11, 15:35
        Nie musisz oczyszczac cery?

        Moze wyjasnie- oczyszczanie oliwka to sposób na doglebne oczyszczenie, ktore jest wskazane kazdemu.
        Mniemanie iz wystarczy przeleciec twarz mleczkiem czy zelem i spłukac jest błedne.
        Ja swoje poczynania konsultuje z zaprzyjaznionym dermatologiem, czesto nie mamy pojecia iz sposob pielegnacji jest błedny,choc nam sie wydaje ze jest ok.
        • 18_lipcowa1 Re: No to jeszcze o kosmetykach 18.12.11, 15:53
          musze ale zabiegi ktore ty robisz to jakis komos dla mnie,czasowy, oraz organizacyjny
          oraz za duzo tam dziwnych produktów
          • lola211 Re: No to jeszcze o kosmetykach 18.12.11, 15:55
            Ale co konkretnie jest skomplikowane czy dziwne?

            Zmycie twarzy oliwka zajmuje mi tyle samo czasu co np mleczkiem.
            • rosapulchra-0 Re: No to jeszcze o kosmetykach 19.12.11, 11:59
              Lola, dziwię się, że się dziwisz. Twoja przedmówczyni rzadko rozumie proste słowo pisane, więc Twój post jest dla niej jak najzupełniej z kosmosu.
              • 18_lipcowa1 Re: No to jeszcze o kosmetykach 20.12.11, 15:40
                jaki masz problem tym razem pokrako?

                rosapulchra-0 napisała:

                > Lola, dziwię się, że się dziwisz. Twoja przedmówczyni rzadko rozumie proste sło
                > wo pisane, więc Twój post jest dla niej jak najzupełniej z kosmosu.
        • dorry Re: No to jeszcze o kosmetykach 18.12.11, 17:50
          Nie ma nic lepszego do demakijażu niż olejek.
        • bri Re: No to jeszcze o kosmetykach 19.12.11, 09:26
          > Ja swoje poczynania konsultuje z zaprzyjaznionym dermatologiem, czesto nie mamy
          > pojecia iz sposob pielegnacji jest błedny,choc nam sie wydaje ze jest ok.

          ROTFL. Często zaprzyjaźniony dermatolog też nie ma pojęcia, że polecany przez niego sposób pielęgnacji jest błędny i dowie się o tym dopiero za parę lat. wink Jeśli ktoś nie ma problemów z cerą to znaczy, że dobrze ją pielęgnuję i kropka, nieważne co mówi dermatolog.
          • moofka Re: No to jeszcze o kosmetykach 19.12.11, 09:33
            J
            > eśli ktoś nie ma problemów z cerą to znaczy, że dobrze ją pielęgnuję i kropka,
            > nieważne co mówi dermatolog.

            raczej nieprawda
            ja zawsze mialam cere raczej bezproblemowa
            i pielegnowalam ja przecitradzikowo jak filipinka radzila
            benzacne, parowki z rumianku i inn cuda
            kilka lat pozniej mialam juz cere baczyniowa z pajakami i mocno przesuszona, chociaz nadal tlusta
            a dobrze chcialam
            • bri Re: No to jeszcze o kosmetykach 19.12.11, 09:38
              Ale robiłaś dokładnie to, co dermatolodzy wtedy radzili. Czesto im mniej "pielęgnacji", tym lepiej. Skóra to organ ciała i dbać trzeba o nią przede wszystkim od wewnątrz, dobrze jeść, pić, spać, odpoczywać i ewentualnie chronić przed niszczącymi czynnikami zewnętrznymi.
    • el_jot A te paski? 18.12.11, 16:09
      Jak się to to używa? Ja akurat tego nie potrzebuję, nawet specjalnie popatrzyłam uważnie do lustra czy mi powieki opadają, ale na razie nie. Tak z ciekawości się pytam, w którym dokładnie miejscu się je przykleja i jak się je maluje?
      • lola211 Re: A te paski? 18.12.11, 16:16
        Przykleja sie je dolna krawedzia w miejscu załamania powieki.Wowczas załamuje sie ona wyzej-nad paskiem.
        Co do malowania to zapewne leci sie po prostu cieniem po pasku,pewnie musi byc idealnie przyklejony,zeby cien nie wlazł pod spod.
        • azjaodkuchni Re: A te paski? 18.12.11, 17:29
          Oj dziewczyny łykacie wszystko jak młode pelikany. smile
          Paseczków do podklejania powiek używają małolaty. Jak się nosi uniform od rana do nocy i pomalować się nie można nawet będąc licealistą to człowiek chce mieć chociaż oko większe smile wcale się im nie dziwię.
          Żadna z moich azjatyckich koleżanek nie podkleja sobie oczu paseczkami. Raz widziałam małotę z Chin na angielskim jak jej się paseczek w lewym oku odkleił a w prawy został na miejscu. Wyglądała dziwnie... Nikt jej nie powiedział wszyscy udawali, że nie widzą. smile
          Duże europejskie oczy im się podobają i moje ryło jest w wielu singapurskich albumach.
          Moje koleżanki używają paseczków do french manicure , bo tanie to jest, wygodne kleju nie zostawia.
          Za to wszystkie myją twarz olejem, ale nie wszystkie mają idealną skórę.
          Kosmetyki w Azji są potrzebne inne bo klimat inny. Nasze europejskie poszły szybko do kosza. Nie wiem jak to działałoby w drugą stronę.
          Krem przeciw opalaniu kupiony w Pl zrobił z nas lepy na muchy tu są lekkie pianki
          Pudry, kremy fluidy przywiezione z domu spływały po 30 minutach..musiałam znaleźć coś co m podpasuje. Używam bb i dobrze mi z tym, ale nie wszystkie znane mi Azjatki go używają. Niektóre nie malują się programowo inne tylko kosmetykami z Indii ...
          Mogłabym tak długo...
          Nawet buty muszą byc inne tu bo to co chwila leje i żadne skórzane tego nie przeżyją. Kiedyś dziwiły mnie crocsy i torebka Louice Vitton teraz już nie.

          azjaodkuchni.blogspot.com/




          azjaodkuchni.blogspot.com/
          • dorry Re: A te paski? 18.12.11, 17:47
            >Moje koleżanki używają paseczków do french manicure , bo tanie to jest, wygodne kleju nie zostawia.

            Dzięki! Jesteś wielka!
          • lola211 Re: A te paski? 18.12.11, 19:22
            Te paseczki przetestowalam osobiscie i stwierdzam, ze to super wynalazek.
            Kupilam mamie, a teraz zamowie sobie, bo widze jak fajnie sie sprawdzaja.
            Nikt nie pisal, ze wszyscy Azjaci tego uzywaja.
            Z fajnych pomysłow grzech nie korzystac.
          • el_jot Re: A te paski? 18.12.11, 19:41
            Oj dziewczyny łykacie wszystko jak młode pelikany. smile
            > Paseczków do podklejania powiek używają małolaty. Jak się nosi uniform od rana
            > do nocy i pomalować się nie można nawet będąc licealistą to człowiek chce mieć
            > chociaż oko większe smile wcale się im nie dziwię.

            Nie łykam, nie łykamwink Dla mnie te paseczki to jakieś dziwactwo. No jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić na oczach, dlatego tak dopytuję się. Mało tego, zobaczyłam filmik na You Tube Azjatyckiego Cukru, kiedy niby ma te paski, ale nie przekonała mnie do tego.
            • azjaodkuchni Re: A te paski? 18.12.11, 20:16
              Tu jest więcej takich cudów...ale ja na kosmetykach mało się znam.
              Dla mnie najbardziej dziwne są sztuczne włosy ( grzywki, kitki, koczki, peruki) w ogromnej wielkim wyborze oraz ozdoby których w Polsce nie założyłaby 8 latka noszone przez dorosłe baby.
              Hello Kitty jest bardzo popularne na bieliźnie , torbach a wiele dorosłych babek ma koszulki z bohaterami kreskówek.
            • lola211 Re: A te paski? 18.12.11, 21:11
              Ja jestem czlowiek malej wiary i przekonuje mnie jedno-przetestowanie na wlasnej skorze.Przetestowalam i wiem,ze -sa niewidoczne i dzialaja. Nosilam caly dzien, wieczorem zdjelam, jak inne zdejmuja sztuczne rzesy np.Osobiscie jestem otwarta na rozne nowosci,chetnie sprawdzam i testuję.
          • tezee Re: A te paski? 18.12.11, 20:36
            Dokładnie , w końcu jakiś rozsądny głos.
            Kilka tysięcy lasek znalazło w necie blogerkę / youtubowiczkę mieszkającą w Singapurze która to podkleja powieki , przypina grzywki i kocie uszka ,
            To prawda jest urocza ale bardzo infantylna na swoje dwadzieścia kilka lat ale
            stada dorosłych bab z dalekiej Polski ochoczo kopiują styl ala azjatycka lolitka, wykonuje rytuały oczyszczania skóry 55 preparatami , zakłada soczewki powiekszające gały , podkleja powieki , ściąga azjatyckie kremy i podkłady ,mimo że żyją w innym klimacie ich skóra ma inne predyspozycje itd pozostaje tylko głośno rechotać z tego "zjawiska" , ah ten internet big_grin
            • lola211 Re: A te paski? 18.12.11, 21:20
              Co ma klimat do tego? Japonskie kosmetyki sa w Europie dostepne od dawien dawna i zadna to nowosc.Soczewki tez w Polsce kupisz.Kto chce, uzywa.
              Gdyby myslec jak ty, mielibysmy w Polsce kosmetyki wylacznie rodzimej produkcji.
              Ale oczywiscie- co kto lubi.Niektore cale zycie beda smarowac sie ziaja i twierdzic, ze to cud nad cuda.Efekty widac na ulicy.
              • azjaodkuchni Re: A te paski? 18.12.11, 21:31
                Lola pojechałaś.... Nie wszystkie Azjatki mają piękną cerę. Tak samo jak w Pl cześć ma, cześć nie ma i nie będzie mieć choćby pękła, części to dynda a cześć kupuje kosmetyki z Europy bo uważają, że lepsze smile
                Zdziwiłabyś się widząc normalną singapurską ulicę lub szkołę.
                • marzeka1 Re: To dodam tak dla śmiechu 18.12.11, 21:33
                  dbanie o siebie ?
                • lola211 Re: A te paski? 18.12.11, 21:45
                  Przeciez nie mam złudzen, ze w Azji wszyscy sa piękni i maja skore jak alabaster.
                  Chodzi o to,ze sa produkty na naszym rynku niedostepne, a gdzie indziej- jak najbardziej.Decyduje lokalny rynek.Moze sie okazac,ze komus duzo bardziej podpasuje produkt gdzies znany i popularny,a u nas nie do zdobycia.
              • azjaodkuchni Re: A te paski? 18.12.11, 21:35
                Jak to co ma klimat nie wiem czy kremy bb czy cc nie zamarzają na twarzy gdy się stoi na przystanku przy - 10 i gdy wieje. Nasze olejki przeciwko opalaniu nie są dobre tu więc nie wiem jak się owe kosmetyki sprawdzają w arktycznej Polsce.
                • lola211 Re: A te paski? 18.12.11, 21:53
                  Póki co w tej arktycznej Polsce temp. na plusie.
                  Jak beda mrozy to przetestuje.
                  Rany,zaraz sie okaze, ze w Polsce sprawdza sie tylko polskie.
              • tezee Re: A te paski? 18.12.11, 21:38
                Chodzi o to że jak ciele lecisz za jakimś trendem bo blogerka z Azji pokazała , więc i ty będziesz niczym azjatycka lolita tu w Polsce.
                To jest zjawisko socjologiczne , swoisty fenomen i temat na którym można by pewnie prace naukowe pisać.
                W Polsce już dochodzi do tego że byle jaka panna pokaże na youtube najbardziej badziewny kosmetyk i Rossmany są czyszczone z asortymentu. Nawet gąbka do makijażu w cenie 100 zł sprzedaje sie jak świeże bułki bo małolaty na youtube polecają itd
                To jest naprawdę zabawnewink
                • lola211 Re: A te paski? 18.12.11, 21:50
                  Głupoty piszesz,ot co.
                  Z bloga zaczerpnelam info na temat kremow BB, bo po wrzuceniu w googla akurat ten blog mi sie wyswietlil.Szukalam informacji i opinii.Kupilam, przetestowalam i uwazam, ze rewelacja.
                  To naprawde wystarczy,by robic za lolitke czy gejsze? I nie wiem o co chodzi z tym youtube, bo ja tam praktycznie nie zagladam.
              • moofka Re: A te paski? 19.12.11, 09:11
                dajciez spokoj Lolu tlumaczeniom wink
                wszyscy wiemy o co chodzi
                jak swiat swiatem uzywa sie zagranicznych kosmetykow i ciuchow i co tam jeszcze
                i perfum francuskich chociaz u nas klimat inny wink
                i butow wloskich chociaz ulice kociołbiste

                i dobrze
                jak sobie statystyczna ematka chce to moze zostac przy pani walewskiej i kwiatach polskich oraz kolorowce bell
                • gryzelda71 Re: A te paski? 19.12.11, 10:50
                  Bell ma fajne.tanie lakiery.Więc pozostanę przy niejwink
                  • szyszunia11 Re: A te paski? 19.12.11, 11:16
                    gryzelda71 napisała:

                    > Bell ma fajne.tanie lakiery.Więc pozostanę przy niejwink

                    w tej chwili nie potrzebuję więcej kolorówki bo mam sporo, więc usilnie się staram nie kupować natomiast z tegoco słyszałam firma Bella ma swietny bronzer taki podwójny oraz bardzo odbry korektor mineralny pod oczy. natomiast ja mam ich jeden cień matowy z serii satin mat i jakość jest super. Aha, mam jeszcze piekny koralowo-celgasty odcień różu do policzków - pigmentacja nieziemska.


                    • szyszunia11 Re: A te paski? 19.12.11, 11:17
                      Bell oczywiście, nie Bellawink
                      • moofka Re: A te paski? 19.12.11, 19:45
                        no nie big_grin
                        prosze was
                        w zyciu nie uwierze ze to bell jest cokolwiek warte
                        a jako studentka z braku kasy czasem kupowalam i zawsze klelam jak szewc tongue_out
                        • gryzelda71 Re: A te paski? 20.12.11, 10:41
                          Ale jakiś czas temu byłaś studentką co nie?
                          Wszak nikt nie zmusza do zakupu.Ja mam lakiery i jestem zadowolona.
                          Ze tez ludziska chętniej zaryzykują kupując nowość za grubą kasę(jak te kremy BB),a rozterki mają przy 10 złwink
                • tezee Re: A te paski? 19.12.11, 11:47
                  Ja tez kupuje mase na kanadyjskim czy amerykańskim ebayu ,w wielu sklepach on line w obrębie UE natomiast , lubię rzeczy oryginalne poza tym jest taniej , natomiast nie lecę na zakupy pod wpływem bloga czy filmiku na youtube ,
                  Nie będę też nosić kocik uszek , nie kupie palety naked urban decay tylko dlatego że społecznosć netowa szaleje i to jest modne wsrod bloggerek
                  a akurat wszystko to co opisała lola jest trendowe on line wsrod tej grupy. Naoglądała się blogów i kupuje.
                  • szyszunia11 Re: A te paski? 19.12.11, 12:11
                    tezee napisał:


                    > Nie będę też nosić kocik uszek , nie kupie palety naked urban decay tylko dla
                    > tego że społecznosć netowa szaleje i to jest modne wsrod bloggerek

                    no, ja też nie kupie, ale nei dlatego, że uważam, że jest niefajna ta paleta, tylko jest makabrycznie dorga i kolory dublowałyby mi się z tym, co mam. Nota bene zauwazyłam że na polskim youtube po pierwszym szale na kupowanie cieni, kolorówki nastapił teraz przesyt i jest faza - mam, nie potrzebuję więcej, nie kupuję, jestem rozsądnym konsumentemwink
                  • lola211 Re: A te paski? 19.12.11, 19:41
                    Internet jest dla mnie zrodlem informacji.Blogi rowniez.Żródlo dobre jak kazde inne.Blednie zakladasz, ze kupuje pod wplywem reklamy i bezrozumnie, w pogoni za moda.To jakis absurd.O tym,ze to jest modne ty wiesz-ja nie.Widac za malo sledze trendy- w przeciwienstwie do ciebiewink.
                    Kupilam, bo uzyskalam info, ze taki produkt w ogole istnieje i swietnie mi sie przyda, a nie dlatego ze jestem ofiara mody,jak mi wmawiasz.
                    • gryzelda71 Re: A te paski? 20.12.11, 10:43
                      Ojej to może jeszcze niech panie z forum wyznaczą okres po jakim można nowość kupić coby nie wyjść na taką co "w pogoni za modą".
    • lilly_about Re: No to jeszcze o kosmetykach 18.12.11, 17:35
      A ten eyeliner to jakiej firmy? Bo ja mimo licznych prób ładnej kreski zrobić nie potrafię.
      • lola211 Re: essence 18.12.11, 19:24
        wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=43308
      • maggi9 Re: No to jeszcze o kosmetykach 18.12.11, 21:18
        Mozesz kupic też ten: Catrice
        Jest podobny.Niemniej na cuda nie ma co liczyć, kreska się sama nie namaluje ale jest łatwiej niż płynnym.
      • simm-ona Re: No to jeszcze o kosmetykach 19.12.11, 00:38
        Ostatnio pewna pani makijażystka podpowiedziała mi, jak robić kreski na górnej powiece. Trzeba użyć ciemnego cienia ( np grafit), nakładać go cienkim, spłaszczonym pędzelkiem, namoczonym lekko w toniku ( pędzelek do cieni). Cień nakładać/przykładać u nasady rzęs w linii kreski ( od zewnątrz do środka-nie do samego kącika). Nakłada się łatwo, dodatkowo przyciemnia tę część rzęs przy powiece, którą ciężko pomalować tuszem.
    • goodnightmoon Re: No to jeszcze o kosmetykach 18.12.11, 23:03
      Ehhh, nie dziwota, że rynek kosmetyków kolorowych pędzi jak szalony - no jak, JAK nie kupić eyelinera w żelu???
    • szyszunia11 Re: No to jeszcze o kosmetykach 18.12.11, 23:19
      lola211 napisała:

      > Idac za ciosem(kremy BB) kilka pomysłow osobiscie ostatnio przetestowanych:
      >
      > -paski podnoszace powieki
      > Znowu z rynku azjatyckiego, gdzie jak wiadomo chce sie oczy powiekszac.
      > Przydatne dla osob z tendencja do opadania powiek, starzejacej sie skory powiek
      > , porannej opuchlizny i efektu szparki zamiast oczu.Niewidoczne, samoprzylepne,
      > tanie,skuteczne.

      czytałam o tym. Nie, to jest akurat ten rodzaj akcesoriów, do których kompletnie nie mam przekonania.


      > -eyeliner w zelu
      > Koszt jakies 11 zł,szalenie wydajny, bardzo latwa kreska uzyskana za pomoca sko
      > snego pędzelka.Super.

      pełna zgoda. Ja mam nawet cień w kremie i sprawuje sie super.

      >
      > Brzmialo dla mnie lekko hardkorowo, jako ze posiadam cere mieszana.Tłusta warst
      > wa na twarzy kojarzyla mi sie z zapchaniem i nieuniknionymi wypryskami.Przemow
      > ila do mnie argumentacja, iz podobne rozpuszcza podobne.Oliwka rozpuszcza tłust
      > e sebum.
      > Cera jest oczyszczona, miekka, nawilzona, zadnych niespodzianek.

      wiem, że obecnie jest na to ogromna moda. Póki co jednak jakoś się nie przełamałamwink




    • szyszunia11 Re: No to jeszcze o kosmetykach 18.12.11, 23:59
      a jeszcze odnośnie tych pasków - dla mnie produkcja czegoś takiego to czysto marketnigowe "stwarzanie potrzeby"smile póki nie zaczęłam oglądać kanałów urodowych na YouTube zupełnie nie miałam pojęcia co to jest opadająca powieka (w którym miejscu ona opada? myślałam, że może chodzi o opadający w dół zewnętrzny kącik oka...) a tu się nagle okazało - na Jowisza! mam opadającą powiekę! cóż, snu z tychże opadających powiek mi ten fakt nie spędzawink uważam, że nie jest to defekt (poza ekstremalnymi przypadkami rzecz jasna) tylko po prostu ludzie mają różną budowę oka i tyle. Co więcej, nie jest to też jakiś wyznacznik starości, jak siwe włosy, bo ten typ oka zazwyczaj występuje od dzieciństwa. Fakt, żeby ładnie było cieniowanie i by całokształt dobrze wyglądał, dobrze jest umieć to oko umiejętnie malować. Natomiast robienie z tego faktu larum jak to ma miejsce w Internecie (jak zaznaczam, poza ekstremalnymi przypadkami kiedy powieka opiera się na rzęsach...) jest grubo przesadzone i jest wpędzaniem w kompleksy zupełnie niepotrzebne. Pamiętam jak odkryłam owo zjawisko, zaczęłam się ciekawie przyglądać kobietom wokół mnie - i potwierdzam wniosek jednej z youtuberek (makeupsamoUK - szkoda wielka, ze nie dodaje nowych filmów bo była super) że to po prostu cecha typowa dla naszej grupy etnicznej. Zdecydowanie większość dziewczyn i kobiet ma mniej lub bardziej opadającą powiekę, do rzadkości należą egzemplarze którym przy otwartym oku nie robi się żadna fałdka. A że nie ma to wcale przełożenia na to, czy osobę postrzegam jako mniej czy bardziej ładną, to bez cennej youtubowej wiedzy - tego faktu bym nie zauważyławink Lola, nie zrozum mnie źle, jeśli świetnie Ci te paski służą i dobrze się z tym czuje - to na zdrowiewink ja akurat noszenie takiego czegoś odczuwałabym jako swego rodzaju protezę na zdrowej nodze, którą ktoś uznał za nie zgodną z normami unijnymiwink to tylko taka refleksja na temat wiedzy urodowej czerpanej od środowiska internetowych "guru" - przyznam bez bicia - bardzo ale to bardzo wiele im zawdzięczam jeśli chodzi o wiedze o kosmetykach, składnikach kosmetyków, techniki makijażu i ogólnei relaks po stresującym dniuwink ale od dawna już mam taki wniosek, że potrafią też sporo namieszać. Dla mnie oprócz jakże szpecącej opadającej powieki drugim "hitem" jest istna mojżeszowa plaga - rozszerzone porywink czego to one nie wymyślą, żeby je , domknąć, zamknąć a może w ogóle zlikwidować? a prawda jest taka, że to potrafi tylko photoshopwink a kto w ogóle by się przejmował tymi porami? I po co?wink
      • lola211 Re: No to jeszcze o kosmetykach 19.12.11, 08:40
        Ten watek dobitnie mi uswiadomil, ze jednak forum to dosc ułomny sposob na przekazanie swoich myslismile.

        Co do pasków: idea ich uzywania absolutnie nie ma nic wspolnego z kreowaniem sie na azjatycka lolitke jak tu zarzucano czy podazanie za jakas niby modą.Nawet nie wiedzialam, ze takie zjawisko funkcjonuje.
        To jest rozwiazanie dla osób, które maja specyficzny kształt oka(malo widoczna powieka) lub tez upływ czasu im powieki zdeformował.Jednemu to porzeszkadza, innym -nie.To juz zostawmy samym zainteresowanym.
        Za pomoca takiego paseczka mozna ładnie oko otworzyc nawet bez makijazu i to jest super trik.Bo nie kazdy sie maluje badz nie kazdy chce efektu malowanego cieniami oka.
        Straszna ideologie sie widze do tego doprawia, zupelnie bez sensu.






      • kali_pso Re: No to jeszcze o kosmetykach 19.12.11, 09:14

        Ale tak na serio- czym taki pasek rózni się od wykonania makijazu oka mającego taki sam efekt jak zastosowanie paska? Poza tym- po co się malujecie w takim razie? czyż makijaz nie jest też protezą na pieknie waszych, naturalnych twarzyczek? Nie pojmuję takie obsmiewania dla samego obśmiewania. Każda z nas( no prawie każdawink codziennie walczy z naturą i czy to za pomoca paska czy kredki do oka- jakie ma to znaczenie czym walczy?
        • szyszunia11 Re: No to jeszcze o kosmetykach 19.12.11, 10:21
          kali_pso napisała:

          >
          > Ale tak na serio- czym taki pasek rózni się od wykonania makijazu oka mającego
          > taki sam efekt jak zastosowanie paska? Poza tym- po co się malujecie w takim ra
          > zie? czyż makijaz nie jest też protezą na pieknie waszych, naturalnych twarzycz
          > ek? Nie pojmuję takie obsmiewania dla samego obśmiewania.


          hmm, jeżeli to do mnie - to nie trfione, bo ja niczego nei odbśmiewam, przedstawiam jedynie swoja prywatną opinię a raczej odczucia i pisze dlaczego jedyne "paski" jakie sobie gdziekolwiek przyklejam to PODpaskiwink i rozumiem, że ktoś moze jak pisze Lola nie chcec się malowac a woli pasek - no ok! Ja uwielbiam makijaż, kolory, sztuke cieniowania i w moim prywatnym odczuciu to jest bardzo kobiece. Natomiast paski nie - no nie, to już dla mnie inna kategoria, nic na to nie poradzę. Czulabym się źle ze świadomością, że wyglądam inaczej dzieki jakiemuś paskowi, który na domiar złego może sie odkleicwink i nawet gdyby był przyklejony kropelką ja po prostu fatalnie bym się z tym czuła. Tak jak z naturalnie wygladającymi sztucznymi rzesami. A jak ktoś chce sobie podklejać - mnie to w niczym nie przeszkadza przeciewink
          • lola211 Re: No to jeszcze o kosmetykach 19.12.11, 19:50
            Szyszuniu- ale nie zawsze makijaz pasuje.Jak ide rano na lodowisko to nie bede cieniami oka upiekszac.W pracy wymalowana za bardzo tez byc nie powinnam, bo to bedzie nieprofesjonalne.Taki pełny makijaz to ja moge na wieczor sobie zrobic, ale na co dzien najlepiej by byl minimalistyczny.I w takim wypadku wlasnie takie paseczki super sie sprawdza.
            • dorry Re: No to jeszcze o kosmetykach 19.12.11, 20:05
              I tych pasków nie widać?
              Masz jakieś zdjęcie jak to wygląda po nalepieniu?
              Pytam z czystej ciekawości, nie czepiam się nic, a nicsmile ani nie zamierzam używać.
              • lola211 Re: No to jeszcze o kosmetykach 20.12.11, 09:43
                Nie widac.
    • ewag12 Re: No to jeszcze o kosmetykach 19.12.11, 10:41
      O widzę Lola, że interesujesz aktualnie tym co ja!
      Ja od jakiegoś tygodnia zmywam twarz olejem (rycyna+lniany+kilka kropel oleju tamanu).

      REWELACJA na resorach. Super sprawa dla mojej wielce problematycznej cery. Odstawiłam wszelkie toniki, micele i chemie. Codziennie zmywam wieczorem twarz moją mieszanka olejową, zajmuje to niewiele czasu a jaki efekt hohoho!

      Dzis przyszedł olej jojoba - podobno jest świetny dla skóry mieszanej jak moja. Lekki. Już nie moge sie doczekać.

      I polecam KAŻDEMU to:

      wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=20251
      Jestem bardzo ostrozna w oleistych kosmetykach, byłam przekonana że zrobi masakrę na mojej skórze - tymczasem mam uspokojoną, nawilzoną i natłuszczona skóre, zdrową i taką ...hmmm wypoczętą. Świetny kosmetyk za grosze. Te rybki dostarczają skórze tyle nawilżenia że w ciągu dnia, mniej sie błyszczy, mam mniej niespodzinek.

      Poczytajcie koniecznie o OCM!
      • ledzeppelin3 Re: No to jeszcze o kosmetykach 19.12.11, 10:49
        Kiedyś używałam rytuału do oczyszczania japońskiej marki Kanebo, z oliwką własnie, która była pierwszofazowym preparatem, drugofazowy był żel
        Był to zestaw genialny, a cerę miałam wtedy tłustą
        Jakoś potem zapomniałam-musze do tego wrócić
      • aleska Re: No to jeszcze o kosmetykach 19.12.11, 18:19
        Też od niedawna używam do oczyszczania olejów. Aktualnie stosuję oliwkę dla dzieci HIPP, świetnie zmywa makijaż, rewelacyjnie nawilża, jakby lekko rozjaśnia. Skóra po niej jest taka miękka i rozświetlona. Spłyciła mi nawet marszczki (efekt przesuszonej terapią antytrądzikową skóry) i zwęziła pory. Przy tym jest bardzo delikatna. Wcześniej zawsze szczypały mnie oczy od specyfików do demakijażu, przetestowałam ich setki, w końcu uznałam, że szczypanie jest nieodzowną częścią demakijażu. A jednak może nie szczypać smile Ta oliwka jest w ogóle genialna.
        Olejowanie świetnie robi moim włosom, do tej pory używałam wspomnianej oliwki hipp, oleju rycynowego, oleju kokosowego (ten się słabo sprawdził) i oliwy z oliwek. Teraz czekam wigilię, bo pod choinkę dostanę zestaw olejków indyjskich do włosów i będę sprawdzać ich działanie big_grin

        Pod wpływem Azajtyckiego Cukru zaczęłam używać bb kremów i naprawdę jestem zadowolona. Wyrzuciłam wszelkie podkłady, bo w tej materii znalazłam swój ideał na cieplejsze miesiącesmile Używam od września klasycznego różowego Skin79. Rewelacyjnie sprawuje się jako krem tonujący i lekki podkład na wiosnę/lato. Na zimę jest jednak trochę za lekki, rozglądam się za czymś mocniejszym. Może któraś z forumek mogłaby coś polecić?

        Co do eyelinera w żelu, to jest to super sprawa. Bardzo łatwo i szybko rysuje się perfekcyjną kreskę. Ostatnio skusiłam się na eyeliner z avonu, ale tego akurat nie polecam. Jest słabo napigmentowany i zamiast czerni wychodzi jakiś taki szarawy odcień.

        Czy jest to nadążanie za modą, kreowaną przez internautki? W jakimś stopniu na pewno. Ale te wszystkie garniery, loreale, vichy też ktoś kupuje i nie wierzę, że nikt nigdy nie dał skusić się reklamie, poszukując czegoś skutecznego, na aktualny problem (lub nabierając się na wykreowaną marketingowo potrzebę). Rozczarowawszy się drogeryjnymi i aptecznymi kosmetykami szukam w internecie, jak lepiej, skuteczniej, zdrowiej etc. używać kosmetyków. I trafiłam na azjatycki cukier, na biochemiczne kwc na wizażu, na bloga o kosmetykach mineralnych - jak na razie odkrywam świetnie działające kosmetyki, więc podążanie za taką modą mi odpowiada.
    • izabellaz1 Re: No to jeszcze o kosmetykach 20.12.11, 10:47
      No to jeszcze posmaruj się po myciu na noc (twarz, co chcesz) olejkiem z drzewa herbacianego, ale takim czystym 100% i zapomnisz o problemach z cerą smile
      Rewelacyjne też na opryszczkę i wszelkiego rodzaju skórne problemy (również na skórze głowy).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja