maggpie
18.12.11, 19:46
Czytam czasem tu forum, choć nie piszę (witajcie!).
Ale z racji tego, iż mamy problem z jednym z synów (skończył niedawno 5 lat).
Otóż nie potrafimy mu wytłumaczyć - - tak żeby na dobre to do niego trafiło - - że nie wszystko czego chce jest dla niego ... Ma niezależny charakter i jest bardzo samowolny.
Zdarza mu się wsadzić łapę np. w kolorową posypkę do lodów przy oburzeniu wszystkich dokoła, a największego sprzedawczyni.
A ostatnio w domu zobaczyłam, że wyniósł (w sumie jak by nie było: ukradł) batona z osiedlowego sklepiku. Oczywiście oddałam potem pieniądze.
Próbuję mu tłumaczyć dlaczego tak nie można. Kiwa głową, ale swoje robi.
Teraz rozważamy jakąś ostrzejszą metodę - tak żeby na zawsze to do niego trafiło.
I tu pytanie: co możemy zrobić? Co byście zrobiły?
To chyba przez to, że zawsze ma/dostaje wszystko czego chce - rozpieszczany i kochany przez wszystkich dokoła. trudno nam czegokolwiek mu odmówić.
Poza tym jest kochanym, mądrym dzieckiem.