Zabiję, zamorduję!

20.12.11, 22:43
Kilka dni temu napisałam, że już leżę i pachnę i nic do roboty nie mam bo wszystko zrobilam. A gó... prawda!
Bigos został wyżarty w ciągu 2 dni przez Hiszpanow transferujących się z Limy do Barcelony przez Londyn (konkretnie przez moj dom). Dziś robię drugi gar. Wyłączyłam i przezornie absolutnie zakazałam chlopu jeść. Sprobowac mógł. Troszeczkę, czy aby lepszy z koncetratem pomidorowym. Lepszy.
Siadlam sobie wreszcie przed kompem. Mój m wspanialomyslnie zaproponował, że przygotuje kolację. Dopijam resztkę wina kupionego do gotowania, czekam na kolację....

Na kolację podano... wigilijne uszka z sosem na bazie rosołu specjalnie ugotowanego i zamrożonego wczesniej bym miala na świeta!

Chyba się popłaczę, a potem zabiję. Albo najpierw go zabiję potem się popłaczę.
A mój m stwierdził, że w Polsce to te świeta jakieś dziwne są i strasznie umartwianie sobie przed nimi fundujemy!
    • beata985 Re: Zabiję, zamorduję! 20.12.11, 22:47
      hahahhahabig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      ale się uśmiałam..
      jak to leciało...nie chwal dnia przed zachodem słonca...
      troszkę się pospieszyłaś...
      do roboty, dlaczego masz mieć lepiej niż mytongue_out
    • goodnightmoon Re: Zabiję, zamorduję! 20.12.11, 22:55
      LOL

      Kochana, nie płacz i nie zabijaj męża. Odpuść po prostu nieszczęsny barszcz z uszkami, widocznie w tym roku nie był wam pisany wink

      Mąż ma troche racji z tym umartwianiem. Leż i pachnij nadal, chociażby dla zasady!!!
    • schere Re: Zabiję, zamorduję! 20.12.11, 22:58
      Podał co było najlepsze dla kochanej żony.
      (Zaciśnij zęby i doceń smile)
      • nie_pamietam_hasla Re: Zabiję, zamorduję! 20.12.11, 23:50
        ach ta slodka,zwiewna suellen...zawsze pachnaca,z kieliszkiem dobrego wina w reku,przy tym wspaniala kucharka, matka, zona i buisneswoman.
        Gotuje tak wspaniale,ze nawet Hiszpan doceni zakiszona kapuste z kawalkami miesa zwana bigosem.
        Tylko nie wiedziec czemu wszyscy siegaja do zamrazarki zamiast do lodowki? moze z nadmiaru popijanego wina suellen pakowala jedzenie do lodowki myslac,ze je zamraza na potem?
        ech..tak mnie wzielo na rozmyslanie o tej kochanej,zwiewnej suellen...wink
        • sueellen Re: Zabiję, zamorduję! 20.12.11, 23:56
          pewnie dlatego, że sueellen pracuje i nie gotuje na codzień tylko jak już ugotuje to raz na tydzień i mrozi? Dzieki temu nie jemy 5 dni jednego dania tylko każdy je to na co ma danego dnia wyciagając z zamrażalnika odpowiedni pojemniczek?
    • kosmitka06 Re: Zabiję, zamorduję! 21.12.11, 08:57
      Ja od jakiegoś czasu znajduję papierki po cukierkach wink Albo na choince zostają same sznureczki wink Od tyg. wiem że przedszkole wolne od pt, a wczoraj się dowiedziałam że mój m w pracy również ma wolne uncertain A miałam taką nadzieję, że porządki zakończę przed ich przybyciem... teraz mam obiekcje czy w ogóle sprzątać... bo przez ten jeden dzień przy moich na pewno wiele się wydarzy sad Tak więc człowiek nie zawsze może sobie wszystko zaplanować wink
    • sarling Re: Zabiję, zamorduję! 21.12.11, 09:00
      Współuczuję, bo ostatnio mąż wylał mój dopieszczony w każdym calu rosół. Przelałam go do osobnego gara, żeby włoszczyzna i mięso nie wymiękało wspólnie z rosołkiem i on, debil, wylał, bo myślał, że namoczyłam garnek (a nigdy tego nie robię!).
      • aga_sama Re: Zabiję, zamorduję! 21.12.11, 10:09
        Sarlingu, Twój mąż pobił Hiszpana suelen!!!!
    • lilly_about Re: Zabiję, zamorduję! 21.12.11, 09:15
      Mogłaś w ogóle w sierpniu wszystko porobić. Na pewno zostałoby do grudnia.
    • gryzelda71 Re: Zabiję, zamorduję! 21.12.11, 10:22
      A nie prościej,robiąc coś na za jakiś czas powiedzieć o tym domownikom?
      W końcu skoro cały czas coś odmrażacie to nie dziwne ,ze i tym razem tak zrobiłwink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja