sueellen
20.12.11, 22:43
Kilka dni temu napisałam, że już leżę i pachnę i nic do roboty nie mam bo wszystko zrobilam. A gó... prawda!
Bigos został wyżarty w ciągu 2 dni przez Hiszpanow transferujących się z Limy do Barcelony przez Londyn (konkretnie przez moj dom). Dziś robię drugi gar. Wyłączyłam i przezornie absolutnie zakazałam chlopu jeść. Sprobowac mógł. Troszeczkę, czy aby lepszy z koncetratem pomidorowym. Lepszy.
Siadlam sobie wreszcie przed kompem. Mój m wspanialomyslnie zaproponował, że przygotuje kolację. Dopijam resztkę wina kupionego do gotowania, czekam na kolację....
Na kolację podano... wigilijne uszka z sosem na bazie rosołu specjalnie ugotowanego i zamrożonego wczesniej bym miala na świeta!
Chyba się popłaczę, a potem zabiję. Albo najpierw go zabiję potem się popłaczę.
A mój m stwierdził, że w Polsce to te świeta jakieś dziwne są i strasznie umartwianie sobie przed nimi fundujemy!