Jak stać się dobrą kucharką?

23.12.11, 13:04
Czytam te wasze wątki o przygotowaniach świątecznych i zazdroszczę wszystkim z Was, które UMIECIE i lubicie przygotować rózne smaczne i dobre rzeczy. Jak stałyście się dobrymi kucharkami? Wyniosłyście to z domu, czy może uczyłyście się przez lata? Jak - z książek kucharskich, z głowy?
    • lelija05 Re: Jak stać się dobrą kucharką? 23.12.11, 13:24
      Nie nazwałabym się dobrą kucharką, pewnie mi daleko do niej, ale lubię gotować.
      I wiedzę wyniosłam z domu, miesięcznika Kuchnia, a teraz pomaga mi internet smile
    • karra-mia Re: Jak stać się dobrą kucharką? 23.12.11, 13:32
      nie jestem dobrą kucharką, ale ponieważ lubię to, to większosć moich wypieków rzeczywiście jest dobra. Nie wyniosłam tego z domu, nigdy tego nie lubiał, a jednak ostatnio odkryłam, że mnei to kręci, odpręża i że to najlepszy sposób na rozładowanie się i dlatego powstaje hurtowa ilość slodkości i dlatego powstał mój zupełnie amatorski blogsmile
    • edelstein Re: Jak stać się dobrą kucharką? 23.12.11, 13:59
      Ani jedno,ani drugie,po prostu urodzilo sie dziecko,ktore po pewnym czasie odmowilo sloiczkow.Poszukalam przepisu na to na co mialam ochote i ugotowalam,pieke,gotuje,wszystko po swojemu i wg mojego smaku robione.Poki co bezwpadkowo sie odbywa wsio,widocznie w naturze mam umiejetnosc gotowania.
      • zajola Re: Jak stać się dobrą kucharką? 23.12.11, 14:38
        Hmmm , myślę, że dwa czynniki;
        - trzeba chcieć
        i
        - nie należy się zrażać niepowodzeniami
        Jak wyszłam za mąż lata świetlne temu, prosto po studiach ,to umiałam przysłowiową wodę ugotować. Teraz chyba nie ma potrawy , której nie potrafiłabym przygotowaćsmile
        W dobie internetu wszystko jest łatwiejsze można doczytać ,a nawet podpatrzyć.
        Dla mnie ważne było tez to , ze mój mąż zawsze akceptował moje gotowanie i mówił, że dobre, nawet jak się przepaliło, a ja wtedy płakałam, bo i tak czasami w początkach bywałosmile
        Dojdziesz do wprawy pod warunkiem ,ze to lubisz i chceszsmile
        Powodzenia , wracam do sernika i makowca.
    • a.va Re: Jak stać się dobrą kucharką? 23.12.11, 14:35
      Trzeba mieć po prostu przepisy dań, które się lubi, i trochę wprawy. Ja się późno nauczyłam gotować, wcześniej mnie to nudziło, ale jak zaczęłam regularnie gotować, to mi się spodobało i szybko się wyrobiłam. To naprawdę idzie błyskawicznie, zacznij zbierać przepisy, które ci smakują i nie są zbyt pracochłonne (bo kto ma na to czas na co dzień) i próbuj w czasie gotowania, czy ci smakuje. Szybko się połapiesz, na co zwracać uwagę.
    • chcesztomasz Re: Jak stać się dobrą kucharką? 23.12.11, 16:23
      1. Trza to lubić,
      2. Trzeba ćwiczyć i ćwiczyć czyli gotować i gotować.
    • broceliande Re: Jak stać się dobrą kucharką? 23.12.11, 16:32
      Z domu - mało. Mama nie znosiła gotować, a mnie trzymała od tego z daleka. Do dziś nie obiorę ziemniaka zwykłym nożem.

      Po maturze pojechałam do Francji i tam (podczas wielu pobytów) nauczyłam się, że trzeba się szanować, jeśli o to chodzi. Kupować dobre, świeże rzeczy, celebrować przygotowywanie.
      Coś niesamowitego - tam mężczyźni rozmawiają o kuchni tak samo jak kobiety i każdy ma jedyny słuszny przepis danej potrawy.

      Na niektóre rzeczy nigdy sie nie porwę, ale uważam, że dobrze goruję.
      Każdy ma swoje sprawdzone przepisy na sałatkę czy mięso, które zawsze sie sprawdząsmile
      • aga_sama Re: Jak stać się dobrą kucharką? 23.12.11, 16:40
        Ja w domu rodzinnym prawie nie gotowałam, a mama nie lubiła tego robić, więc średnio jedliśmy.
        Wyprowadziłam się na studia, wynajęłam mieszkanie, przestałam jeśc mięso na kilka lat i zaczęłam gotować. bardzo pomogły wyjazdy na takie rodzinno-znajome kolonie. Starsi ode mnie znajomi wynajmowali dom nad jeziorem lub morzem, kilkoro z nich jechało jako opiekunowie z kilkunastoma dziećmi znajomych. A ja z nimi do kuchni smile
        Gotowanie na poważnie odkryłam, kiedy zaczęłam chodzić do restauracji. Zastanawiało mnie, jak coś się przygotowuje, podpytywałam kelnerów, a nawet zatrudniałam się w knajpach w wakacje. A potem odtwarzałam potrawy w domu.
        Najważniejsza jest ochota na konkretne danie i chęć do gotowania. Dostęp do informacji mamy nieograniczony smile
        • oteczka Re: Jak stać się dobrą kucharką? 23.12.11, 18:00
          trzeba mieć w sobie to coś pierwsze ciasto upiekłam w wieku 9 lat ,w wieku 10 gotowałam dla całej rodziny jak mama była w szpitalu,kocham piec i gotować i wcale nie wiem skąd to mam ,a moja pierwsza książka to Kuchnia Polska,mama gotowała świetnie ,babcia też ,ale na przykład moja nieżyjąca już siostra paliła wodę czajniku.
    • aquuaa Dokonalam pewnego odkrycia 23.12.11, 18:38
      Otoz
      Moja szwagierka jedzie dzis na wieczor pomagac mamie w kuchni. Cieszy sie, beda popijac winko i pichcic. Tak jest co roku i jej mama nie prosi o pomoc.
      Moja mama robi swieta - ja nie jade jej pomoc, mama nie prosila to raz a dwa, gdyby poprosila pojechalabym Z MUSU a nie z checi (jak moja szwagierka).

      Zaczelam sie zastanawiac - o co kaman...
      Odkrylam, ze mnie jako dziecko mama kompletnie nie angazowala w kuchni - NIC - zero. Nie pokazala mi, ze gotowanie to tez moze byc zabawa, przyjemnosc. U szwagierki to tradycja z pokolenia na pokolenie - ona teraz tez pichci ze swoimi dziecmi, choc bajzel jest wiekszy i duzo wiecej czasu to zajmuje jak male raczki Ci pomagaja niz jak robisz sama. Ja tez teraz angazuje corke smile

      Zaczelam sie uczyc gotowac dopiero jak sie wyprowadzilam (majac jakies 19-lat) - gotowanie bylo 'na telefon' z moja babcia i z moja mama (czego ile dosypac, jakie mieso do zupy a jakie na kotlety, itd.). Nie lubilam gotowac choc efekty byly w miare ok.
      Jednoczesnie mialam sposobnosc wiele lat obserwowac szawgierkie, ktora totalnie nie uprawia tradycyjnej polskiej kuchni (jak mnie mama z babcia nauczyly) tylko jakies cuda.
      Bralam przepisy ALE tylko takie, przy ktorych nie bylo za duzo roboty smile

      Pozniej nabiera sie wprawy i ogarniasz przepisy, w ktorych jest wiecej roboty.
      Uczysz sie tez zastepowac skladniki lub pomijac - tak, zeby Tobie bylo najwygodniej i smacznie.

      Aktualnie jestem na etapie, ze gotowac raczej nie lubie ale czasem mnie 'nachodzi' - jak dzis.
      Zrobilam kruche ciasteczka, bezy, sernik, sledzie po wegiersku, sledzie w sosie koperkowym i rureczki z lososia z feta i oliwkami. Dzis mi sie chcialo, zreszta przepisy sa dziecinnie proste (najwiecej czasu zajmuja ciasteczka).
      Pieke chleb na zakwasie, robie pizze, golabki, gulasz - wlasciwie wszystko.

      Zaczynalam od maksymalnie prostych i szybkich rzeczy oraz nie zmuszam sie do gotowania Bog wie czego jesli nie mam na to checi.
      W sieci jest pelno przepisow - poszperaj sobie. Czesto masz podany czas przygotowania i wybieraj na poczatek przepisy 20 min - 0,5h. Jak beda efekty - zaczniesz sie mierzyc z innymi potrawami.

      Specjalnie dla Ciebie mega prosty przepis na pieczona piers z indyka:
      - kupujesz piers, myjesz
      - posypujesz przyprawami z kazdej strony (vegeta, przyprawa do kurczaka, troche ziola prowansalskie) i wkladasz do naczynia zaroodpornego na noc + obrane 3-4 zabki czosnku. Przykrywasz.
      - nastepnego dnia nalewasz 0,5 - 1 szklanke wody dodajesz 2 lyzki margaryny i wstawiasz do pierkarnika.
      Pieczesz 40-50 min pod przykryciem.

      Podajesz z ryzem i brzoskwiniami z puszki a jak ostygnie masz na kanapki.

      A wiec calej roboty masz mycie i posypanie przyprawami. Jakies 7 minut? Efekt? Sama zobaczysz smile
      • eniac_woman Re: Dokonalam pewnego odkrycia 23.12.11, 19:28
        Aquuuaa - trafiłaś w sedno!! U mnie jest dokładnie tak samo, jak u ciebie - mama gotowała z musu, nie zangażowała mnie w to i nigdy nie była to zabawa.
        Po Twoim poście uświadomiłam sobie, że ja też gotowanie traktuję jak przykry obowiązek. A więc masz rację, czas znaleźć w tym jakąś przyjemność, czyli na początek łatwe przepisy. Dzięki za twój przepis na pierś indyka, po świętach na pewno spróbuję smile

        Wiele z Was pisze o Kuchni Polskiej - mam tę książkę, ale chyba jakieś strasznie przedpotopowe wydanie, bo składniki, które tam są i ich ilość (!) zdecydowanie odbiegają od dzisiejszych trendów w gotowaniu smile

        Dzięki wszystkim za odpowiedzi, najwyraźniej można się tego po prostu nauczyć smile
        • dziennik-niecodziennik Re: Dokonalam pewnego odkrycia 23.12.11, 21:03
          bo ja wiem...
          moja mama nie znosi gotowac, babranie w garach to najgorszy element gospodarstwa jaki zna. jej się gotowanie kojarzy z pracą - przepisy, odważanie, odmierzanie, dodawanie w odpowiedniej kolejnosci... nie ma frajdy.
          ja gotowac bardzo lubię. robie przeróżne rzeczy, wiele na spontana, nie zbieram przepisów.

          co trzeba robi zeby gotowac? - chciec, lubi (choc trochę), bawi się tym i nabierac wprawy. jak sie spierdzielonego naleśnika potraktuje w kategoriach porażki, to faktycznie nie ma co sie brac za patelnie smile
    • bombastycznie Re: Jak stać się dobrą kucharką? 23.12.11, 19:30
      Od zawsze lubiłam gotować, już jako dziecko przyglądałam się jak moja mama przygotowywała różne potrawy, potem próbowałam sama, pierwszą potrawą jaką zrobiłam był domowy makaron, bo byłam ciekawa co wyjdzie z połączenia wody, mąki i jaj. Zapewne moja ciekawość też była przyczyną mojej przygody z gotowaniem. Poza tym moja rodzina, zarówno od strony mamy jak i taty słynie z tego, że każda kobieta jest dobrą kucharką, może nie perfekcyjną, ale na prawdę dobrą. Moja pasja do gotowania sprawiła, że poszłam do szkoły gastronomicznej i jestem kucharzem z zawodu, ale traktuję to trochę z przymrużeniem oka, bo oczywiście, jest to dla mnie powód do dumy, ale nie traktuję tego jak mistrzostwo świata, bardziej jako dowód na to, że coś umiemwink Teraz dla przyjemności prowadzę bloga o gotowaniu, głównie dla rodziny i znajomych rozsianych po całym świecie, ale też dla przypadkowych ludzi. Lubię to robić, bo sprawia mi to przyjemność i cieszę się gdy coś mi wychodzi i smakuje innym. Cały czas się uczę, poznaję nowe smaki, choć jestem bardzo wierna tradycji i lubię też staropolskie potrawy. Wiedzę czerpię z przeróżnych źródeł, od innych blogów, po filmy na yt i książki. Jednak uważam, że jeśli ktoś nie polubił gotowania i nie ma do tego cierpliwości to raczej tego nie polubi, bo nie ma nic gorszego od zmuszania się do czegoś co przychodzi z trudem. Jeśli się chce polubić kulinaria to przede wszystkim trzeba właśnie tego chcieć i próbować, próbować i próbować, w końcu uczymy się na błędach, a że w dzisiejszych czasach jedzenie otacza nas wszędzie to łatwo znaleźć przepis i instrukcje jak go zrobić, no i przede wszystkim nie należy się poddawać, w końcu mnie też nie raz trafił się zakalec w cieście albo zwarzony soswink
    • jlo83 Re: Jak stać się dobrą kucharką? 23.12.11, 19:32
      mi się wydaje, ze nie da się nauczyć być dobra kucharka, to trzeba lubić od dziecka
      Ja dziś pobiłam samą siebie, zrobiłam trzy keksówki pasztetu z pistacjami, dwa bochenki chleba i karpatkę a no i pieczeń jeszcze upiekłam. Gdybym miała wiecej piekarników, to byłoby szybciej, a tak - zajeło mi to 4h
      karpatka robiona na oko okazała się nie karpatką, a pierenjatka smile
    • gazeta_mi_placi Re: Jak stać się dobrą kucharką? 23.12.11, 22:15
      Lubię gotować, efekty są różne - raz dobre, raz gorsze.
      Głównie z internetu ze strony ugotujto.pl
    • myelegans Re: Jak stać się dobrą kucharką? 23.12.11, 22:46
      w domu nie gotowalam. Nauczylam sie sama z ksiazek kucharskich, przepisow czegos co jadlam i pozniej probowalam skopiowac, z programow kulinarnych, zwlaszcza techniki. Lubie czytac ksiazki kucharskie i wszystko dotyczace troche naukowego podejscia do gotowania, pieczenia, robienia serow, czy jogurtow, robienia zapraw, chociaz niekoniecznie robie wszystko.
      Prenumeruje rozne magazyny kulinarne, mam fure ksiazek kucharskich. Teraz na internecie mozna znalezc wszystko. Jak wytaczac bochenek chleba na zakwasie, zeby byl pulchny nauczylam sie z youtube smile
      • myelegans Re: Jak stać się dobrą kucharką? 23.12.11, 22:49
        Acha, dziecko tez wciagam w gotowanie, nawet jak robi przy tym niemilosierny balagan. Wczoraj mialam kuchnie w czekoladowym ciescie, dziecko tez w takim samym ciescie bylo, ale sie rwie, wiec go nie wyganiam z kuchni.
        Maz gotuje, gotuje dobrze, piecze chleby, piecze ciasta i robi to dobrze, ale nie celebruje.
    • mgla_jedwabna Re: Jak stać się dobrą kucharką? 24.12.11, 23:40
      Ja się nauczyłam na studiach, kiedy gotowałam tylko dla siebie i nikt mi nie robił złośliwych uwag, jak w domu rodzinnym, że coś nie tak (np. źle marchewkę kroję albo ryżu nie dosalam).

      Najpierw robi się z książek kucharskich, potem już nabiera się wyczucia smile Niektóre rzeczy np. ciasto drożdżowe trzeba robić dokładnie wg przepisu, przy innych można więcej improwizować. Poza tym np. jak zrobisz kilka razy sernik z różnych przepisów, to będziesz wiedziała, z którego Tobie wychodzi i już zawsze będziesz robić z tego właśnie.

    • rosapulchra-0 Re: Jak stać się dobrą kucharką? 25.12.11, 01:57
      Ojciec kucharz, a że niedaleko pada jabłko..
    • echtom Re: Jak stać się dobrą kucharką? 25.12.11, 09:01
      Mama nie uczyła mnie gotować, jak prawie niczego zresztą, zakładając, że albo się do tego nie nadaję, albo jeszcze mam czas wink Trochę się poduczyłam od naszej gosposi i koleżanek. W pierwszych latach małżeństwa specjalnie się w tym kierunku nie rozwinęłam, bo przy dzieciach rok po roku i pracy zarobkowej nie miałam na to dużo czasu. Potem, kiedy już mieszkałam sama z dziećmi, pracowałam tak intensywnie, że wyspecjalizowałam się w szybkich potrawach jednogarnkowych i jednopatelniowych. Btw. robiły furorę wśród wiejskich koleżanek moich córek, wychowanych na tradycyjnej kuchni sztukamięs-ziemniaki-surówka wink Przełom nastąpił podczas rocznego bezrobocia - miałam wtedy dużo czasu na gotowanie i odkryłam, że to lubię. A potem znowu wróciłam w wir pracy i ograniczyłam się do kuchni ekspresowej. Aha, uczyłam się głównie z książek i czasopism, potem z internetu. Bronię "Kuchni polskiej", bo stamtąd wzięłam najlepszy przepis na faworki smile
      • aqua48 Re: Jak stać się dobrą kucharką? 25.12.11, 13:32
        Moja Mama nie lubiła i nie umiała dobrze gotować. Robiła to z musu, miała dosłownie kilka dań, które jej wychodziły. Reszta często była niejadalna. Niczego prawie w związku z tym mnie nie nauczyła, oprócz tego, że jak chcę coś dobrego zjeść to muszę to sama zrobić.
        Ja gotuję dobrze, piekę bardzo dobrze, lubię to i mam wyobraźnię kulinarną, to znaczy potrafię sobie wyobrazić, że mam na coś ochotę, a potem to wykonać. Chyba na tej wyobraźni polega cały myk z dobrą kuchnią, a nie na bazowaniu wyłącznie na książkach i gotowych przepisach.
        • eniac_woman Re: Jak stać się dobrą kucharką? 25.12.11, 14:41
          aqua48 napisała:
          > Ja gotuję dobrze, piekę bardzo dobrze, lubię to i mam wyobraźnię kulinarną, to
          > znaczy potrafię sobie wyobrazić, że mam na coś ochotę, a potem to wykonać. Chyb
          > a na tej wyobraźni polega cały myk z dobrą kuchnią, a nie na bazowaniu wyłączni
          > e na książkach i gotowych przepisach.

          AQUA! I to jest sedno sprawy - ta wyobraźnia kulinarna, motywcaja do gotowania - ja nie gotuję, kierując się tym, na co mam ochotę, tylko tym, co wyjdzie szybko uncertain A to chyba najgorsza możliwa motywacja big_grin
    • koza_w_rajtuzach Re: Jak stać się dobrą kucharką? 25.12.11, 15:15
      z domu nie wyniosłam. Zresztą dobrą kucharką nie jestem tzn. jestem gdzieś po środku, właściwie to zależy tylko od tego czy mi się chce czy nie chce wink. Na co dzień przyrządzam jakieś proste, szybkie dania, zjadalne, raczej dobre, ale bez rewelacji, ale jak chcę coś lepszego, wykwintnego, to co to za problem? Wypróbowałam różne przepisy, przeważnie z internetu, mam trochę naprawdę świetnych przepisów na pyszne żarełko wink, to przecież nic trudnego przyrządzić coś, jeśli masz opisane jak krok po kroku to zrobić? Ale akurat przygotowywanie potraw na święta to na szczęście nie moja działka, tak na dłuższą metę to mnie to nie bawi... choć w sumie gdyby to spoczywało na moich barkach, to myślę, że goście nie mieliby powodów do narzekań, mam kilka asów w rękawie wink.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja