Nieświątecznie: powierzchnia użytkowa, co to?

23.12.11, 13:55
Byłam dziś w urzędzie - polecam, pustki. W każdym razie wypełniałam nowy formularz wniosku podatkowego dotyczącego nieruchomości I1 czy jakoś tak. Trzeba było tam wpisać m.in. powierzchnię użytkową nieruchomości. Ponieważ jej nie znam i nie ma takiej informacji w księdze wieczystej, to napisałam na oko - 80m. Dzwonię do eksa i mówię, że napisałam tak i tak, a on na mnie z gębą, że powinnam napisać 0, bo przecież dom jest ruiną i się go nie używa. Tłumaczę mu więc, że to się mierzy po obrysie domu i nikogo nie obchodzi czy ktoś tam mieszka, czy nie. A on, że mam się wrócić do urzędu i napisać 0...
On ma rację czy ja?
    • iwles Re: Nieświątecznie: powierzchnia użytkowa, co to? 23.12.11, 13:58


      pl.wikipedia.org/wiki/Pomiar_powierzchni_u%C5%BCytkowej
      • mirmunn Re: Nieświątecznie: powierzchnia użytkowa, co to? 23.12.11, 14:13
        ty masz rację
    • dorry Re: Nieświątecznie: powierzchnia użytkowa, co to? 23.12.11, 14:20
      >a on na mnie z gębą, że powinnam na
      > pisać 0, bo przecież dom jest ruiną i się go nie używa.

      He he. Inteligentny inaczej.
      Dopiero by się w urzędzie zdziwili , gdybyś zero wpisała, he he.
    • aneta-skarpeta Re: Nieświątecznie: powierzchnia użytkowa, co to? 23.12.11, 14:44
      wyjaśnij mężowi różnice pomiedzy powierzchnią użytkową, a użytkowanątongue_out
    • schere Re: Nieświątecznie: powierzchnia użytkowa, co to? 23.12.11, 14:47
      Ty masz rację.
      Tak swoją drogą ten twój mąż to jakiś fenomen, zapodał ci jakiegoś szaleju że nie uciekłaś sprzed ołtarza?
    • zebra12 Re: Nieświątecznie: powierzchnia użytkowa, co to? 23.12.11, 15:56
      W zasadzie byłam pewna, że mam rację, ale on tak na mnie naskoczył, że już zaczęłam się zastanawiać kto tu jest nienormalny. Zaznaczył też, że mam podać zero, bo on płacił nie będzie za coś, co do mieszkania się nie nadaje...
      A przez lata mówił, że on tego nie sprzeda, bo chce tam mieszkać...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja