Zostawić na noc z babcią, ot tak...

23.12.11, 17:58
Rozwaliła mnie propozycja teściowej żeby po świątecznej kolacji zostawić jej dziecko na noc do następnego dnia. Mąż nie widzi w tym nic złego, a mnie to wkurza.... rozumiem że jak jest potrzeba i nie da rady zabrać małego ze sobą, to trudno musi przenocować u babci (którą zna i która ma podejście do dzieci), ale ot tak po prostu bo babcia ma ochotę? no nie wiem... Mi się to nie podoba i jest konflikt między mną a mężem, bo jego przecież rodzice zostawiali i było ok. Ale nie w święta i nie bez powodu raczej...
    • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 17:59
      a synek ma teraz 13 miesięcy, bywa u babci ale ostatnio spał u niej jak miał 8 miesięcy i niewiele z tego pamięta, natomiast boi się nowych miejsc i sytuacji
    • marzeka1 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:01
      Też nie widzę w tym nic złego, na pewnie nie powód do wkurzania się, tym bardziej, ze piszesz, iż teściowa ma podejście do dzieci.
      • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:04
        no ok, rozumiem, że są sytuację kiedy lepiej zostawić dziecko, bo trzeba coś załatwić i tak dalej, ale nie mogę jakoś zrozumieć po co mam zostawiać dziecko po wigilii skoro normalnie wracamy do domu i nigdzie się nie wybieramy? Dzieci nie powinny być z rodzicami w ten szczególny czas?
        • mozambique Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 27.12.11, 15:01
          szcególny czas ? na pasterke go wysyłasz czy co ?

          a co szcegolnego jest w zyciu roczniaka 24 albo 28 grudnia ? albo 13 marca na przykład ?
          tak samo musi zjesc, wypić, wysiusiac, wykąpac i pojsc spac o ustalonej godiznie
          choinke zapewne tesciowa tez ma , i bombki , nakarmić potrafi i telefon do was posiada

          wiec o co chodzi ? nie odcieli ci pępowiny przy porodzie czy jak ?
          • poppy_pi Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 27.12.11, 18:32
            Zdecydowanie nie odcięli! Zamiast się cieszyć, że ma noc wolną, może poszaleć z mężem i się wyspać to jeszcze marudzi. A może w ten 'szczególny czas' wnuki powinny zostawać z dziadkami? Zrobiłabyś kobiecie przyjemność i sobie przy okazji.
    • gryzelda71 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:05
      To nie zastawiaj.
    • graue_zone Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:08
      Nie rozumiem problemu. Nie chcesz, nie zostawiaj. Ale gdybyś zostawiła, to też nic w tym złego. I bądź wdzięczna teściowej, że Ci to zaproponowała. Kiedyś będziesz chciała.
      • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:16
        Nie zostawiam bo nie rozumiem idei dlaczego mam spędzać święta bez dziecka. Tak spytałam o zdanie, chyba od tego jest forum nie? Jakoś mnie moje dziecko nie męczy żebym marzyła tylko o tym żeby się od niego uwolnić. Zostawiam jak jest potrzeba (sprawy w urzędzie, praca itd.) - nie widzę powodu żeby w święta to jeszcze robić.
        • gryzelda71 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:19
          > Nie zostawiam bo nie rozumiem idei dlaczego mam spędzać święta bez dziecka

          A nie no na swięta to nie.Pisałaś coś o jednej nocy.
      • anulla1 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:17
        Ja rozumiem że święta chcesz spędzić z synkiem, ale z drugiej strony masz trochę roszczeniowe podejście, jak trzeba coś załatwić , cos robicie, to wtedy babcia jest ok, ale jak babcia chce pobyć z wnukiem tak po po prostu to już sie denerwujesz.
        Ja bym na twoim miejscu zabrała dziecko jeśli by mi zależało żeby w świeta był ze mną ale obiecała że możesz go przywieść za kilka dni.
        • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:34
          a co to ja jestem? wypożyczalnia dzieci do zabawy? Ja się teściowej o pomoc nie proszę, jest mnóstwo chętnych do zajęcia się dzieckiem jak potrzeba. Chyba normalne że chcę święta spędzić z dzieckiem skoro na co dzień pracuję. Teściowa też pracuje i nie jest na każde gwizdnięcie, a wyłącznie wtedy kiedy ma czas, a jak go nie ma to muszę sobie sama radzić. A w święta się po prostu nudzi więc stąd ta propozycja.
          • gryzelda71 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:55
            Ale ty zazdrosna....
            • anulla1 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:21
              No jeśli to do mnie że zazdrosna jestem to nie trafiłaś, bo zarówno moja teściowa tylko czeka żeby dzieci u niej zostały, ona się cieszy , dzieci się cieszą, wiec nie widzę powodów dla których miałabym nie zostawiać u niej wnuków.
              A do autorki wątku napisałam że rozumiem że okres świat nie jest najlepszym okresem i zaproponowałabym inny termin.
              • gryzelda71 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:35
                No nie trafiłaś,bo to nie do ciebiesmile
          • h2so4_pl Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:59
            Robisz wszystko co w Twojej mocy, żeby powstał konflikt.
          • jansen25 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 20:01
            Współczuje Twojej teściowej , pewnie jesteś do niej równie niesympatyczna, jak się prezentudesz na forum.
          • anorektycznazdzira Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 20:19
            aliana81 napisała:
            > a co to ja jestem? wypożyczalnia dzieci do zabawy? Ja się teściowej o pomoc nie
            > proszę, jest mnóstwo chętnych do zajęcia się dzieckiem jak potrzeba. Chyba nor
            > malne że chcę święta spędzić z dzieckiem skoro na co dzień pracuję. Teściowa te
            > ż pracuje i nie jest na każde gwizdnięcie, a wyłącznie wtedy kiedy ma czas, a j
            > ak go nie ma to muszę sobie sama radzić. A w święta się po prostu nudzi więc st
            > ąd ta propozycja.

            Zawsze tak masz, czy tylko ostatnio? Łyknij sobie jakieś ziółka na uspokojenie w te święta.
            Albo jesteś z natury pieniaczką i awanturnicą, albo o dziecko zazdrosna. Cokolwiek by to było, wrzuć na luz.
          • donnasanta Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 27.12.11, 13:12
            Kobieto, ty sie ciesz, ze tesciowa dziecko chce ci zabierac....Nic w tym zlego, powinnas byc wdzieczna...moze pomyslala, ze chcesz tym szczegolnym czasie odpoczac, czy pofiglowac w pustym domu z mezem.. Ponadto, sama propozycja nie jest przymusem i mysle, ze Twoja odpowiedz, ze chccesz Swieta spedzic z synkiem by jej wystarczyla zamiast wyzywac sie na kobiecie na forum..
    • mruwa9 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:27
      a w mojej rodzinie takie spontaniczne noclegi u babci sa na porzadku dziennym (no, moze nie konkretnie w przypadku naszych dzieci, bo za daleko). Nikomu to krzywdy nie wyrzadza (ale to zwykle dziecko jest inicjatorem akcji "dzis spie u babci"), za to rodzice moga sie cieszyc bezdzietna noca i mozliwoscia wyspania sie rano. Tylko pozazdroscic.
    • ola Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:29
      Zostawianie dzieci u dziadków bez powodu to moja ulubiona rozrywka. Uwielbiam te wieczory i stosuję jak najczęściej się da. Może masz jeszcze syndrom matki kwoki, ale nie martw się - to ci minie. Za kilka miesięcy wieczór bez dzieci w domu bedzie dla ciebie spełnieniem marzeń smile
      • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:15
        ola napisała:

        > Zostawianie dzieci u dziadków bez powodu to moja ulubiona rozrywka.

        +500
        Dodatkowo jest to ulubiona rozrywka moich dzieci.
    • alexa0000 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:30
      Ja zostawiam jak jest powód,ale częsciej zupełnie bez. U babci, drugiej babci, ciotki. Cieszę sie z zaciesniania więzi pomiędzy moim dzieckiem i rodziną. Syn został rok temu po Wigilli, w tym roku zostanie w 1szy dzień swiat.

      Rozumiem,że masz inne zdanie, ale dopuść do siebie, że dla inych to może być normalna rzecz.
    • marghe_72 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:33
      Kompletnie wydumany problem
      Teściowa ma ochotę pobyć z wnukiem , macie okazję pobyć we dwójkę, ot tak po prostu bez konkretnego powodu.

      Czepiasz się i to bardzo
      • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:36
        Dziwne że każdy tutaj założył że siedzę jak ta kwoka całymi dniami z dzieckiem i mam go powyżej uszu.. Halo miłe panie - ja na co dzień pracuję, a święta to dla mnie czas dla dziecka...
        • anorektycznazdzira Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 20:25
          Nikt nie założył, tylko każdy zauważył, że się rzucasz nieadekwatnie do sytuacji. Zamiast podziękować i nie skorzystać, wielka obraza, bo ty dziecka nie masz powyżej uszu. To świetnie, a czyżby teściowa uzasadniła "daj no to biedne dziecko, bo na pewno marzysz aby się go pozbyć"?
        • ola Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 11:17
          aliana81 napisała:

          > Dziwne że każdy tutaj założył że siedzę jak ta kwoka całymi dniami z dzieckiem
          > i mam go powyżej uszu.. Halo miłe panie - ja na co dzień pracuję, a święta to d
          > la mnie czas dla dziecka...


          a to tylko niepracujące matki mają ochote wieczorem pójść do kina albo pobzykać z mężem w spokoju na dywanie w salonie???
          Jeśli tak, to dobrze, że nie pracuję wink
      • paartycja Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:37
        matko-jak ja bym chciała,żeby ktoś (w sensie babcia) zabrał moje młodsze dziecko do siebie na noc..tongue_out
    • stukostrach-jeden Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:36
      No i? Babcia chce zostać ze swoim wnuczkiem w świeta, co w tym złego? A powód musi być zawsze z twojej strony?
      Rozumiem, ze mogłby byc to pewien problem gdybyś karmiła ale nie wspomniałaś o tym więc przeszkód nie ma.
    • karra-mia Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:39
      a co w tym złego, bo nie rozumiem. Nie może dziecko spać ot tak u babci? A babcia musi wam brac dziecko tylko wtedy, gdy wy nie macie co z nim zrobić i macie ochotę wyjsć. A jeżeli babcia ma ochotę to już nie? Co za problem, żeby dziecko tam zostało. Skąd wiesz, że nie będzie chciało. Bez sensu stwarzasz sobie problemy na święta
    • gagunia Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:41
      A co w tym dziwnego??? Sama uwielbiałam zostawać u babci. Babcia dawała cukierki, rozpieszczała. Mój syn też to bardzo lubi i zostaje u babci kiedy tylko jest okazja. Teraz ma tylko jedną babcię, ale jak żyła teściowa to też u niej zostawał.
    • joana.mz Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:41
      zostawiam dzieci u babci kiedy jest taka potrzeba (nie możemy z mężem się nimi zająć) oraz wtedy kiedy dzieci i babcia tego chcą (lubią razem spędzać czas), są to też wyjazdy do babci na noc (czasem nawet na 2-3 noce).
      Nie widzę nic złego w tym, że babcia chce spędzić czas ze swoim wnukiem. A już nie widzę tutaj powodów do złoszczenia się na taką propozycję.

      Może po prostu Twoja teściowa zakłada, że zakończycie wspólną wigilię na tyle późno, że dziecko będzie śpiące?
      • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:56
        Tak, tak a roczne dziecko akurat wie że chce zostać u babci na noc... Na pewno wprost marzy o tym, jak przez pierwsze pół godziny po wejściu zwykle ryczy, bo jak wspomniałam ma fazę że boi się obcych miejsc. I ta forumka co pisała powyżej że pamięta noclegi u babci... tak z pewnością roczniak wiele z tego pamięta. Ja natomiast wiem że takie noce kończą się rozfazowaniem dziecka, które u babci całą noc popłakuje bo nie może zasnąć i potem chodzi rozbite w dzień. Dlatego takie noclegi traktuję póki co jako wyższą konieczność. Co wy macie za dzieci jak po tym gdy całymi dniami ich nie widujecie będąc w pracy przez min. 8 godzin, marzycie tylko o tym żeby jeszcze je w święta z domu wystawić? Mój synek jest aniołkiem i uwielbiam z nim być, zwłaszcza wtedy gdy wreszcie mamy z mężem trochę wolnego i możemy razem spędzić czas. A babcia siedzi z małą w inne dni. Moja mama widuje małego raz w miesiącu bo taką ma pracę i możliwości, a jakoś nie wymyśla żeby jej dziecko na noc zostawiać z tej okazji. Więc jeśli ktoś tu jest zaborczy to właśnie teściowa bo mimo tego, że widzi wnuka często to jeszcze chce go na święta. Nie tylko ona. Jest jeszcze przede wszystkim mama, no i druga babcia i całe mnóstwo dalszej rodziny, która wpadnie w odwiedziny.
        • nangaparbat3 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:58
          > Ja natomiast wiem że takie noce kończą się rozfazowaniem dziecka, które u babci
          > całą noc popłakuje bo nie może zasnąć i potem chodzi rozbite w dzień. Dlatego
          > takie noclegi traktuję póki co jako wyższą konieczność.


          Pisałaś, że ostatni raz dziecko nocowało u babci mając 8 miesięcy - więc rawie pół roku temu. Skąd możesz wiedzieć, jak zachowa się tym razem?

          Mój synek jest
          > aniołkiem i uwielbiam z nim być, zwłaszcza wtedy gdy wreszcie mamy z mężem tro
          > chę wolnego i możemy razem spędzić czas. A babcia siedzi z małą w inne dni.


          Dobra dobra, chyba jednak lepiej, żeby był po prostu dzieckiem. Przy takim Twoim podejsciu można się obawiać, że pierwszy okres przekory i przeistoczy się w diabełka.
          Nie rozumiem z jaką małą mama siedzi i co to ma wspólnego?

          Więc jeśli ktoś tu jest
          > zaborczy to właśnie teściowa bo mimo tego, że widzi wnuka często to jeszcze ch
          > ce go na święta. Nie tylko ona. Jest jeszcze przede wszystkim mama, no i druga
          > babcia i całe mnóstwo dalszej rodziny, która wpadnie w odwiedziny.


          Święta to przecież nie jest jedna noc, dziecko może drugą spędzic u drugiej babci tongue_out
        • ola Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 11:21
          Jezu, co za człowiek.
          Jak nie chcesz zostawiać dziecka u babci i masz tyyyyle powodów ku temu, to nie zostawiaj! Po co lecisz z tym na forum? Masz ochotę się z kimś pokłócić przez Świętami a mąż jakoś podpaść nie chce?
      • marzeka1 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:57
        No ale teściowa nie chce ci tego dziecia porwać na całę święta, prawda? Mowa o jednej nocy- wyśpicie się, po śniadaniu, w porze obiadu pojedziecie po dziecko, teściowa wdzięczna , że z wnukiem się nabyła, ty wypoczęta.
        A możesz owszem, strzelić focha, że ty nie "wypożyczalnia dzieci", pokłócić się z mężem i radośnie spieprzyć sobie i nie tylko święta.
        • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:00
          Nikt rano po dziecko nie pojedzie, bo mamy gości, moglibyśmy małego zabrać dopiero po 19 jak już będzie jego pora spania i wybudzać dziecko, albo zostawiać na jeszcze jeden dzień
          • martaborys Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 21:13
            nie chcesz, nie zostawiaj- koniec kropka. Powiedz teściowej, że chcesz spędzić święta z dzieckiem i to wystaryczy, nie musisz sie denerwować i tyle. Teściowa też zrozumie jak normalnie jej to powiesz, bez zaborczości i pretensji. Masz prawo zabrać dziecko do domu jak tylko chcesz i nie musisz się nikomu tłumaczyć.
      • verdana Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:59
        No jak to? Babcia chce zawłaszczyć wnuka. Babcia jest po to, zeby zajmowała się dzieckiem jak jest potrzebna, a nie po to, aby miała przyjemność z posiadania wnuka. Ma być do pomocy matce, a nie do tego, aby z wnukiem się zaprzyjaźnic - nie będzie potrzebna, to niech nie myśli, ze ma jakieś prawa do nieswojego dziecka. Poprosić aby u niej zostało? A po co, skoro akurat mamie to nie jest potrzebne? A że może mialaby przyjemnośc - nie po to ma się dziecko, aby zrobić tesciowej przyjeność, nie?
        Ja tez bym dziecka na swięta nie zostawiła, ale doceniłabym, ze babcia wnuka kocha i chce się nim zająć.
        • karra-mia Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:11
          matko jedyna afera jakby babcia chciała porwać dziecko na cąłe życieuncertain
          pewnie kluczowe jest tu to, ze to TEŚCIOWA!
        • szyszunia11 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:22
          verdana napisała:

          > No jak to? Babcia chce zawłaszczyć wnuka. Babcia jest po to, zeby zajmowała się
          > dzieckiem jak jest potrzebna, a nie po to, aby miała przyjemność z posiadania
          > wnuka. Ma być do pomocy matce, a nie do tego, aby z wnukiem się zaprzyjaźnic -
          > nie będzie potrzebna, to niech nie myśli, ze ma jakieś prawa do nieswojego dzie
          > cka.

          Verdano, Ty tak na powaznie? bo nie moge rozkminić...
          • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:25
            szyszunia11 napisała:
            > Verdano, Ty tak na powaznie? bo nie moge rozkminić...

            Verdana? Przecież ona tu wlała wiadro ironii wink
            • verdana Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:47
              Pomieszanej z przerazeniem - jako, ze własnie została praktycznie teściowąsad
              • nangaparbat3 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 20:02
                verdana napisała:

                > Pomieszanej z przerazeniem - jako, ze własnie została praktycznie teściowąsad

                To gratulacje smile
                Córka czy Syn?
                • mymamba Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 20:44
                  no jak teściową to syn, bo jakby córka to by była mamusia tongue_out
                  • verdana Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 20:51
                    No, syn - nareszcie narzeczona sie do niego wprowadziła.
                    • dziennik-niecodziennik Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 21:15
                      ej, no i co? jakie to uczucie? smile a jak sie zapatrujesz na kwestię pozostania teściową naprawde (wiesz, ze bedziesz TESCIOWĄ!)? i jaką "politykę" zamierzasz prowadzic względem młodych? smile
                      sorry ze tak pytam,a le jakos mnie znienacka zaciekawilo smile
                      • verdana Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 21:25
                        Na razie trzymam kciuki, aby narzeczona wytrzymała z moim synemsmile
                        Dziewczyna jest super, zamierzam prowadzić polityke nieingerencji (aczkolwiek problem z Wigilia, które kazde chciało spedzić ze swoimi rodzicami już się pojawił...). Poza tym na pewno nie wejdę i nie powiem "Jaki tu macie bałagan", bo mnie nikt nie przebije. Chwilowo jest tylko problem, jak synowa in spe ma do mnie mowić . Zaproponowałam po imieniu, ona nie bardzo ma odwagę, zapowiedziała, żebym nie liczyła, ze będzie mowic "mamo" (wcale się nie dziwię). Stanęło na "Ty, profesor, skocz no do kuchni i podaj kawę".
                        • miedzymorze Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 21:39
                          > bym nie liczyła, ze będzie mowic "mamo" (wcale się nie dziwię). Stanęło na "Ty,
                          > profesor, skocz no do kuchni i podaj kawę".

                          Padłam wink

                          pozdr,
                          mi
                        • imasumak Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 27.12.11, 16:35
                          smile
    • noemi29 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:54
      Zaraz cię tu zakraczą i zwyzywaja od matek-kwok. Tendencją ematki jest wyręczanie się innymi w opiece nad swoimi własnymi dziećmi. A te, które tego nie robią są jakieś DZIWNE.
      • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:59
        No właśnie widzę, że większość ma tak dosyć towarzystwa swoich dzieci, że traktuje rozłąkę jak wybawienie.... Wszystkie, które tak głosują za wystawieniem dziecka z domu na święta - ile realnie przebywacie w tygodniu poza domem w pracy, bez dziecka?
        • h2so4_pl Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:06
          Nie wiem, nie liczyłam ile godzin byłam z dzieckiem, ile bez dziecka, ile godzin dziecko było z mężem , rodzicami, teściową.
      • marghe_72 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:49
        noemi29 napisała:

        > Zaraz cię tu zakraczą i zwyzywaja od matek-kwok. Tendencją ematki jest wyręczan
        > ie się innymi w opiece nad swoimi własnymi dziećmi. A te, które tego nie robią
        > są jakieś DZIWNE.

        Tiaaa
        Nie gadaj głupot
    • h2so4_pl Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:56
      Mój syn ma do dziś pokój w domu moich rodziców. Ma klucze od ich domu przypięte do swoich. Ma własne kapcie, piżamę, szczoteczkę do zębów......Wielokrotnie nocował u dziadków bo tak chciał, oni chcieli, było wygodniej. Nikt nie robił problemu. Dziś ma 3 pokoje w 3 domach. Swoim mieszkaniu, u nas- czyli w domu rodzinnym i właśnie u dziadków.
      • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:01
        A twój syn ma roczek że porównujesz?
        • h2so4_pl Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:05
          Miał roczek. Nie urodził się od razu dwudziestolatkiem. I wtedy nocował u dziadków. Też dla przyjemności dziadków.
    • lola211 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 18:58
      Ja zostawialam ochoczo, ot tak bez powodu,takze w swieta.A raczej z powodu checi babci do zaopiekowania sie wnuczka.Babcia była szczecliwa, wnuczka zadowolona, ja mialam czas tylko dla siebie- no grzech nie skorzystac.
    • jul-kaa Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:03
      Moim zdaniem dla tak małego dziecka to żadna atrakcja, ja bym nie zostawiła.
      Kilkulatek pewnie będzie chciał zostawać u babci i wtedy wszystko byłoby ok, ale to dziecko ma dopiero rok.
      Generalnie ochota musi być przynajmniej z dwóch stron. Dziecko nie powie, Ty nie chcesz, chce tylko babcia. Bez sensu.
      • jul-kaa Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:07
        I może jeszcze dodam - nie widzę nic niestosownego w propozycji teściowej, nie widzę powodów do kłótni, podtekstów. Ot po prostu - ona chce, Ty się nie zgadzasz i tyle.
        • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:28
          No właśnie całe fochy są o to że się nie zgadzam...
          • marghe_72 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:52
            aliana81 napisała:

            > No właśnie całe fochy są o to że się nie zgadzam...
            Jak na razie to ja widzę, że to Ty masz fochy.

            Masz prawo chcieć spędzic czas ze swoim dzieckiem, nie rozumiem tylko po co robisz zamieszanie..
    • joszka30 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:04
      Ja tez nie widze problemu w propozycji babci. Ja tam widzę w tym miłą i zyczliwą propozycję.
      Nie doszukuj sie jakis tajemnych intencji. Po prostu babcia lubi swojego wnuka, lubi kontakt z nim. No i super. To warto podtrzymywać, pięlegnowac. Zyczliwych, oddanych osób naszym dzieciom nigdy zbyt wiele!
      Tobie miłości dziecka nie ubędzie, babcia jednak żadna konkurencja dla rodziców. Wolny wieczór z mężem byłby miłym zakończeniem Wigilii. A syna Ci nie zabraknie. Przed Tobą całe zycie z nim. ja mam wrażenie,z e Ty widzisz w tym ajkies zagrożenie. Pomysl o obustronnych korzyściach: że i Twoje dziecko skorzysta na dobrej relacji z babcią, nie mówiąc o babci wink
      Ach, jak ja bym chiała miec dostepna taką babcię..wink
      A wieczór wykorzystaj z mężem do "budowania waszej relacji" wink
      • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:36
        Nie widzę zagrożenia, tylko też chcę spędzić wolny dzień z synkiem bo tak to cały czas praca.
        Po drugie chcę też odpocząć (tak, tak odpoczywam przy dziecku, co niektórych tak dziwi), a nie pakować cały majdan: łóżeczko, materacyk, mleko, kaszka, butelka, zabawki, piżamka, środki higieniczne, a potem znowu cały majdan rozpakować i jeszcze międzyczasie tłumaczyć rodzinie która wpadnie, że nie zobaczą synka bo teściowa sobie zażyczyła z nim spędzić Boże Narodzenie.
        • kolpik124 łóżeczko i materacyk??? 23.12.11, 20:33
          Dla ponad rocznego dziecka? Ty naprawdę jesteś pogięta big_grin

          Matko boska, ja bym chciała sprzedać dzieci babci....
          • aliana81 Re: łóżeczko i materacyk??? 23.12.11, 20:54
            A twoje dziecko śpi na podłodze? Bo jakoś mi się nie widzi wizja spania dziecka z teściową w łóżku skoro od urodzenia sypia samo
            • kolpik124 Re: łóżeczko i materacyk??? 23.12.11, 21:26
              Teściowa ma jedno łozko w domu? A jeśli nawet zaśnie z nią, masz z tym problem?
              • dziennik-niecodziennik Re: łóżeczko i materacyk??? 23.12.11, 22:10
                no ale co, to uwazasz ze jak tesciowa ma wiecej niz jedno łózko to roczne dziecko moze samo spac?? ja sobie swojej córki samej na łóżku nie wyobrazam. budzi sie i jeszcze nie otworzy oczu a juz lezie przed siebie... wolałabym jej z podłogi nie zbierac.
                co do spania z dzieckiem - jesli dziecko nie jest przyzwyczajone (a autorka pisze ze nie jest, ze dziecko od małego spi samo) to to jest kiepski pomysł.
                • kolpik124 Re: łóżeczko i materacyk??? 23.12.11, 22:35
                  Coż, nie zabraniam ci wozić łożka i pół domu do teściów, kiedy chcesz zostawić dziecko u nich na noć big_grin
                • claudel6 Re: łóżeczko i materacyk??? 24.12.11, 00:33
                  pie...ty. moje śpi od noworodka w łóżeczku, nie ze mną, a u dziadków śpi z babcią. jakos to jej nie wypaczyło. przyzwyczajenia dziecka 12-miesięcznego to są głownie wyobrażenia rodziców na ten temat.
                  • dziennik-niecodziennik Re: łóżeczko i materacyk??? 24.12.11, 01:10
                    ja nie twierdze że dziecko to wypaczy, tylko że nie kazde lubi. moje na przykład nie lubi, tak samo jak nie lubi by usypiane na rękach, czego teściowa zrozumiec nie moze. wolno mu, mam nadzieję?...
            • claudel6 Re: łóżeczko i materacyk??? 24.12.11, 00:29
              Ty naprawde chora jesteś. lecz się. taka idealna mamusia, co? dziecko podrosnie to sie udusi ta Twoją miłością.
              chyba bym musiała na głowę upaść, zeby dziecku wozić łóżeczko do dziadków, którzy maja mieszkanie i łóżka. jak sobie to zorganizują, z kim mała bedzie spała, w jakim łózku i czy sama czy z kimś, to ich sprawa, jest tam ukochana i zaopiekowana. zostaje u nich na tyle często, ze butelki, kaszki, mleko, piżamka są na stałe. zimno się robi jak się ciebie czyta.
              • aliana81 Re: łóżeczko i materacyk??? 24.12.11, 09:11
                No widzisz, a u teściowej nic nie ma bo sporadycznie ma czas i chęci wziąć dziecko i tylko teraz na święta tak wymyśliła. A łóżeczko... no sorry, ale nie wyobrażam sobie rocznego dziecka, które jeszcze samo nie chodzi śpiącego na dorosłym łóżku....pomijając że takowego tam nie ma, bo skoro teściowa sama mieszka to łóżko ma jedno. W kawalerce nie każdy mieści cały arsenał wyposażenia dla gości
                • kannama Re: łóżeczko i materacyk??? 24.12.11, 11:20
                  No widzisz, a u teściowej nic nie ma bo sporadycznie ma czas i chęci wziąć dzie
                  > cko


                  a wcześniej piszesz, że babcia w inne dni sie nacieszy dzieckiem i święta powinna wam zostawić...jeśli nie chcesz zostawić dziecka na świeta- nie zostawiaj...ale nie mnóż problemów...mój syn czesto nocował u dziadków i jako półroczniak i jako roczniak i jakoś przeżył...nie uważasz, że fajnie, że dziecko ma dodatkowy dom-azyl?
    • xxx.16 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:04
      WitamsmileJa mysle ze mimo odmiennegoi zdania z Mezem rob jak uwazasz i jak czujesz.Mysle ze nie ma co gdybac jakie spodteksty kierowaly tesciowa jak zaproponowala taka propozycjie szkoda czasu na gdybanie sluchaj wlasnego glosu i intuicji powodzenia Wesolych Swiatsmile
      • marzeka1 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:11
        "No właśnie widzę, że większość ma tak dosyć towarzystwa swoich dzieci, że traktuje rozłąkę jak wybawienie.... Wszystkie, które tak głosują za wystawieniem dziecka z domu na święta - ile realnie przebywacie w tygodniu poza domem w pracy, bez dziecka?"

        - nie, mylisz się, dorabiasz do prostej w sumie sprawy ideologię, ze prawdziwa matka dziecia od siebie nie oderwie, jak nie musi; ta zła- podrzuca jak kukułka. A w sumie nic złego nie stałoby się, gdy mając gości, jeden dzień spędzisz bez dziecka, a babci (o której podkreślam sama pisałaś, że ma podejście do dzieci) sprawiasz przyjemność- dziecko odebrać możesz wieczorem.
        Tyle że zrobisz tak, jak sama czujesz- tu czytasz tylko różny odbiór tej sytuacji.
        • triss_merigold6 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:17
          Pozwolisz, że się podpiszę? Zostawiłabym chociażby po to, żeby się wyspać i odebrała następnego dnia.
          • kosheen4 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 22:28
            ale pani nie odbierze. gości ma!
            • claudel6 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 00:33
              a mąż zapewne sparaliżowany?
    • kozica111 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:19
      Nie chcesz nie zostawiaj, ale po co się tak rzucać? Propozycja fajna.......i życzliwa i wiesz co...pewnie nie zdajesz sobie z tego sprawy ale babcia to też rodzina dziecka..ba nawet spokrewniona całkiem konkretnie.O ile rozumiałabym dylemat gdybyś opisała sprawę w innym tonie; że jesteś stęskniona za dzieckiem, że chcesz "nadrobić" czas a babcia akurat teraz wyszła z tą inicjatywa...itp ale ni opisujesz to z tak negatywnym ładunkiem emocjonalnym i wyraźna niechęcią do teściowej że aż przykro czytać.
    • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:26
      Wszystkie takie chętne do podrzucenia dzieciaczka na święta, a tu proszę jakie ciekawe wypowiedzi na tym forum znalazłam.
      forum.gazeta.pl/forum/w,567,40577953,,kiedy_po_raz_pierwszy_zostawilyscie_Dziecko_.html?v=2
      Kiedy PIERWSZY RAZ zostawiłyście dziecko....hmm.... średnio wychodzi, że było to rozważane w wieku 1,5 roku a mój synek nawet tyle nie ma... Zabawne
      • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:33
        I dla wszystkich którym tak ciężko wykumać o co mi chodzi, zacytuję wypowiedź jul-kaa:

        Moim zdaniem dla tak małego dziecka to żadna atrakcja, ja bym nie zostawiła.
        Kilkulatek pewnie będzie chciał zostawać u babci i wtedy wszystko byłoby ok, ale to dziecko ma dopiero rok.
        Generalnie ochota musi być przynajmniej z dwóch stron. Dziecko nie powie, Ty nie chcesz, chce tylko babcia. Bez sensu.

        O to i całe podsumowanie wątku.

        • aretahebanowska Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:49
          A tak ogólnie to o co Ci chodzi? Żeby wszystkie przytaknęły, że to skandal, że teściowa ma jakieś dziwne widzimisię, a mąż za bardzo mamusi słucha? Oj, zła, brzydka i głupia ta teściowa. Ty za to strasznie nerwowa jesteś i masz (jak widać) ochotę na konflikt.
          > Moim zdaniem dla tak małego dziecka to żadna atrakcja, ja bym nie zostawiła.
          > Kilkulatek pewnie będzie chciał zostawać u babci i wtedy wszystko byłoby ok, al
          > e to dziecko ma dopiero rok.
          Moje spokojnie zostawały mając rok, a nawet mniej. Im więcej będą same z babcią przebywać, przy różnych okazjach (a czasem bez okazji), tym bardziej się do babci przyzwyczają. Masz pewność, że jak po raz pierwszy będziesz chciała zostawić małego u babci na noc wieku kilku lat, to on będzie chciał i wtedy dopiero to będzie atrakcyjne? Ja znam mnóstwo przykładów dzieci które rzekomo były najpierw za małe by spać u dziadków a potem, jak już podrosły to nie było siły żeby dały się przekonać do takiego nocowania. Mam znajomych, których dziecko (kilkulatek) do tej pory nie zostaje samo z babcią w jej domu, nawet w ciągu dnia. Kiedyś zostało na dwie godziny i był problem. O nocowaniu nie ma mowy, żadna to dla niego atrakcja. Ja jestem wredną matką i jak babcia wyraża chęć przejęcia mojego potomstwa (nawet jeśli takiego planu nie było) to oddaję bez gadania. Oddawałam i oddaję dwójkę, będę oddawać i trójkę, o ile babcia da radę i będzie chciała (oby). Kocham swoje dzieci i też pracuję. A może jestem nienormalna, że nie mam potrzeby spędzania z nimi każdej wolnej od pracy chwili?
          • anorektycznazdzira Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 20:33
            aretahebanowska napisała:
            > A tak ogólnie to o co Ci chodzi? Żeby wszystkie przytaknęły, że to skandal, że
            > teściowa ma jakieś dziwne widzimisię, a mąż za bardzo mamusi słucha? Oj, zła, b
            > rzydka i głupia ta teściowa.

            big_grin dokładnie o to musi chodzić.
        • claudel6 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 00:37
          sranie w banie. to dziecko wyobraź sobie to jest rodzina teściowej. wiem, ze trudno się to w głowie mieści, tu własne dziecko, tu obca baba. ale tak - rodzina. w normalnej rodzinie o kontakt dziecko-dziadkowie rodzice bardzo dbają, od maleńkiego, nawet jak dziecko nie kuma co sie z nim dzieje, po to, by z dziadkami było oswojone i by traktowało ich jak rodzinę.
      • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:34
        Aliana, a tak w ogóle to o co ci chodzi i czego oczekujesz od forumowiczek? Że wszystkie zgodnym chórkiem zaczną wołać "a fe, a fe, brzydka teściowa, jak ona śmie, masz rację"? Bo na razie na to wygląda.
        • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:36
          Dyskusja taka, ale widzę że dla większości tutaj dzieci to ciężar od którego należy uwalniać się jak tylko jest okazja
          • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:41
            aliana81 napisała:
            > Dyskusja taka, ale widzę że dla większości tutaj dzieci to ciężar od którego na
            > leży uwalniać się jak tylko jest okazja

            Nie nie, ja pytałam, czego oczekiwałaś, zakładając wątek. Jakiej dyskusji się spodziewałaś?

            Z wątku wyłania się mniej więcej to, co napisała wyżej Verdana - można to streścić jako "Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść". Czyli: bardzo chętnie korzystasz z usługi pt. babcia-opiekunka, kiedy ci jest to potrzebne, natomiast masz w nosie to, że babcia czasem po prostu CHCIAŁABY pobyć z wnukiem, nie, nie należy się babci, jak ona śmie w ogóle coś takiego proponować. I to jest w sumie nieco smutne.
            Masz pełne prawo chcieć spędzić z dzieckiem święta - ale wieszanie psów na teściowej ponieważ ośmieliła się chcieć spędzić czas z wnukiem jest wg mnie po prostu ohydne.

            Forum zaś ośmieliło się mieć inne zdanie i nie odsądzić teściowej od czci i wiary, więc trzeba teraz psy na forum powieszać tongue_out
            • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:46
              Chyba się nieco rozpędziłaś - nikt na nikim psów nie wiesza i czytaj dokładnie: teściowa pracuje i przebywa z wnukiem kiedy jest jej wygodnie. Na pewno mi w niczym nie pomaga bo pracuję jednocześnie opiekując się małym a w sytuacjach nawału roboty mały jest pod opieką niani, a teściowa przychodzi jak ma czas
              • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:54
                Wieszasz psy na teściowej, wieszasz.

                "a co to ja jestem? wypożyczalnia dzieci do zabawy? (...) w święta się po prostu nudzi więc stąd ta propozycja." zaraz po skrywanym żalu, że musisz sobie sama radzić, bo teściowa nie zawsze chce się zająć twoim dzieckiem.
                I zaraz potem teksty "a co ja powiem innym, co przyjadą, że nie ma synka, bo teściowa chciała z nim pobyć".
                Krótko mówiąc, odmawiasz babci prawa do bycia z wnukiem, kiedy tego chce - być może nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, że odmawiasz.

                W propozycji teściowej nie było kompletnie nic niestosownego. Chciała pobyć z wnukiem, miała dobre chęci, być może pomyślała, że jesteście zmęczeni i chcecie chwilę odsapnąć (tak, wiem, ty przy dziecku odpoczywasz, a jednak teściowa uznała, że przyda wam się dzień przebimbany w łóżku z kieliszkiem wina i oglądaniem filmu bez ciągłej gotowości do zajęcia się dzieckiem). Natomiast ty przypisujesz teściowej jak najgorsze intencje. A wystarczyło się po prostu nie zgodzić.

                Oraz, problem jest imho gdzie indziej - jest konflikt interesów między tobą a mężem - rozmawiałaś z mężem, dlaczego chce przystać na propozycję mamy? Może mąż chce spędzić trochę czasu tylko z tobą, tak po prostu?
                • claudel6 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 00:42
                  no własnie ciekawe, kiedy spędziła jakiś wyluzowany wieczór z mężem. i namietną noc. bo on chyba jest tez tam obecny, czy nie?
                  teściówka mądra baba, wie, ze w normalnym małżeństwie - wieczor i noc bez dziecka to jest wyczekiwany luksus. ale trafiła na cięzki egzemplarz synowej.
                  • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 09:13
                    Tak, tak... akurat Boże Narodzenie i dzień kiedy przychodzi tabun rodziny w odwiedziny to najlepszy moment do randkowania we dwoje...
                    • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 09:14
                      Poza tym mąż też nie pracuje na etacie tylko wspólnie prowadzimy firmę i często jest w domu, więc czas dla siebie mamy jak chcemy a nie jak teściowa dziecko weźmie
                      • duzeq Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 09:38
                        Aaa, to zmienia postac rzeczy. Ty pracujesz ZAJMUJAC SIE DZIECKIEM, czyli raczej z domu. Prowadzisz firme z mezem, ktory tez czesto bywa w domu.
                        Ale jezeli pracujac opiekujesz sie dzieckiem (to oksymoron w sumie), to z mezem sie widzisz, ale dla meza czasu de facto nie masz. No bo praca+opieka+ luzny czas dla meza wzajemnie sie wykluczaja.
                        No to po co te teksty, ze ty 8 godzin dziennie pracujesz wiec w swieta chcialabys z dzieckiem pobyc...?

                        • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 09:51
                          A kto powiedział że pracuję w domu? Przy niemowlaku było to możliwe, przy roczniaku jest to wykluczone... Każdy kto ma dziecko to wie. A firma wymaga częstych wyjazdów i wyjścia do klienta
      • princy-mincy Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:46
        na sile szukasz konfliktu
        propozycja tesciowej mila i nie doszukiwalabym sie podtekstwo
        skoro nie chcesz, nie zostawiaj dziecka babci i po problemie
        po co dopisywac do tego ideologie?

        ja zostawilam (nie ze swojego wyboru) dziecko w wieku 10 tyg, na bardzo dlugi czas
        pozniej czesto jezdzilismy do moich rodzicow, tak czesto, ze moje dziecko czulo sie tam super i od rana wolalo babcie, matka moglaby nie istniec (nocowalismy tam czesto)
        babcia sie cieszyla, ze moze sie zajac wnuczeciem a ja sie cieszylam, ze moge sie wyspac
        • verdana Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 19:54
          Zaraz, zaraz, chwileczkę.
          W jednym poscie odnalazłam zdanie, które nieco zmienia moj ogląd sytuacji. Na poczatku sprawa przedstawiała się tak - teściowa zaproponowała, że mały zostanie po Wigilii , a Ty się oburzylaś i za samą propozycję bylas gotowa teściową ukamieniować. I to mnie, delikatnie mówiąc, zdziwiło nieco.
          Tymczasem, pod koniec ożywionej dyskusji czytam, ze sie nie zgodziłaś, a tesciowa ma focha.
          Jesli tak, to zwracam honor i wykazuję pełne zrozumienie. Propozycja teściowej była OK, do przyjęcia i nic w niej złego. Ale pod warunkiem, że masz prawo odmowić, a tesciowa się nie obraża i nie nalega. Ot, propozycja i tyle.
          Jesli teściowa nalega, to cóż, zaczynam rozumieć - po moim trupie dziecko zostawiłabym na święta. Nie obraziłabym się na prop[ozycię, ale gdyby teściowa nalegała, to zareagowałabym oburzeniem. O!
          • nangaparbat3 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 20:09
            To zależy w jaki sposób się odmówiło. Jakim tonem i z jaką miną. Słowa mniej ważne.
          • marghe_72 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 20:15
            verdana napisała:

            > Zaraz, zaraz, chwileczkę.
            ,
            > Tymczasem, pod koniec ożywionej dyskusji czytam, ze sie nie zgodziłaś, a tesci
            > owa ma focha.

            Ciekawe dlaczego od razu nie było mowy o fochu..
          • claudel6 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 00:45
            verdana, ale przeciez po tonie jej wypowiedzi widać, jak przebiegła ta rozmowa.
            a teściówka ma prawo czuć się zawiedziona, jeśli ostatni raz była dłuzej z wnuczką kilka miesiecy temu. kalkulowała, ze święta to dobra okazja, by zrobić małżeństwu wolny wieczór. a tu nacięła się.
            • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 09:16
              A ty skąd wiesz, że kilka miesięcy? Twoja wyobraźnia jest wprost porażająca.... Kilka miesięcy to widziała moja mama, która akurat w dzień kiedy teściowa chce sobie zabrać dziecko, chciała je odwiedzić.Normalne że rodziny się w święta spotykają nie? A teściowa niedawno całkiem siedziała 2 dni z dzieciakiem jak wyjechałam służbowo (uprzedzam sarkazm - sama to zaproponowała, miałam inne opcje)
              • cherry.coke Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 15:58
                aliana81 napisała:

                > A ty skąd wiesz, że kilka miesięcy? Twoja wyobraźnia jest wprost porażająca....
                > Kilka miesięcy to widziała moja mama, która akurat w dzień kiedy teściowa chce
                > sobie zabrać dziecko, chciała je odwiedzić.Normalne że rodziny się w święta sp
                > otykają nie? A teściowa niedawno całkiem siedziała 2 dni z dzieciakiem jak wyje
                > chałam służbowo (uprzedzam sarkazm - sama to zaproponowała, miałam inne opcje)

                Przeciez sama pisalas, ze ostatnio babcia miala wnuczka u siebie, kiedy mial 8 miesiecy, a teraz ma trzynascie.
                • spicy_orange Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 27.12.11, 18:28
                  wszystko jej się pozajączkowało z tych nerwów wink
      • graue_zone Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 20:14
        Moje pierwsze miało pół roku, a drugie miało 3 miesiące, gdy zostało z babciami, a ja wyjechałam na 3 dni.
    • nangaparbat3 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 20:15
      Mam zamęt w głowie - raz psziesz, że chcesz z dzieckiem spędzać święta, bo na co dzień pracujesz, potem, że pracujesz i jednocześnie opiekujesz się dzieckiem. odnosze wrażenie, że mocno się przyssałaś do dziecka - i że nienajlepiej to wpływa na Twoje małżeństwo. Że jesteś skupiona na małym (małej?), a mąż trochę poszedł w odstawkę. Nie wiem, czy teściowa świadomie chciała zorganizować Wam wolną chatę - może tak, a może nie. Ale mąż jakby zadowolony z tego - przemyśl to. Przyjrzyj się swojej relacji z mężem i zastanów, czy naprawdę nie zrobi Wam dobrze chwila skupienia na sobie nawzajem, trochę swobodnego baraszkowania, spotkanie z gośćmi, kiedy nie będziesz skupiona na dziecku. To nic złego trochę się od dziecka oderwać.
      • verdana Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 20:22
        To wsztsko zależy - jesli dziewczyna uwaza, ze kazdą wolną chwilę ma obowiązek ((czy nawet ochotę) spędzić z dzieckiem, a obcym wara - to rzeczywiscie, pora się zastanowić, czy to dobre i dla dziecka i dla związku. Ale jezeli to dotyczy tylko świąt, jestem w stanie zrozumieć - święta sa czasem dla własnego dziecka, a nie dobrą okazją do zostawienia go babci. nie widze nic nagannego w zostawieniu malutkiego dziecka w tym czasie, zeby było jasne - ale jesli się nie ma ochoty, to akurat jest to dla mnie oczywiste i zrozumiałe.
        Wspólne baraszkowanie jest doskonałe, ale moze nie akurat w najbardziej rodzinne święta w roku.
        • nangaparbat3 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 20:42
          Może rzeczywiście, ja mam dość luźne podejście do wszelkich świąt, w młodosci po Wigilii wsiadałam w pociąg i jechałam na narty, jako małżonka zawsze obskakiwałam dwie Wigilie, u jednych i drugich dziadków, jako rozwódka organizuję wszystko tak, żeby córka była i z moją rodziną, i z rodziną swego taty. Więc może za luźno do Wigilii podchodzę.
          Z drugiej strony w całej tej wątkowej historii jest coś dziwnego i niepokojącego, mnie najbardziej ruszył "aniołek".
          • verdana Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 20:49
            No jest coś dziwnego, bo początkowo wydaje się,z e sama propozycja była powodem obrazy, a to naprawdę przegięcie.
            Dla mnie święta sa bardzo wazne - choćby dlatego,że jest to jedyny czas w roku spędzany naprawdę razem. W pozostałe dni spotykamy się, gadamy, ale nie ma już czasu na wspolne posilki czy choćby wspólny wypoczynek bez niczego do roboty.
            Pamiętam,z e Świeta to był jedyny czas, gdy ojciec nie pracował. U nas jest, niestety, trzochę podobnie.
        • claudel6 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 00:48
          verdana dziecko w nocy śpi. tak naprawdę mamuśka by straciła z dzieckiem tylko poranek (a taki poranek z mężem w łóżku powinien byc chyba atrakcyjny?). ale nie, tu panika na sama myśl o odessaniu.
          • verdana Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 09:28
            Nie, dla mnie - osoby, która oddawała dziecko na najlżejsza aluzję, ze ktoś by je chciał zabrać - świąteczny poranek bez dziecka był nie do przyjęcia. Było świąteczne śniadanie, inny nastrój - za żadne pieniadze akurat tego dnia dziecka bym nie oddała.
            Kazdego innego, nieswiątecznego - z pocałowaniem reki i za dopłatą.
          • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 09:32
            ty chyba nie umiesz czytać. A wyjazd służbowy to na kilka dni? A to że dzieciak nie raz nocował u teściowej jak był młodszy, a to że za kilka dni i tak do niej pojedzie? I że chodzi konkretnie o ŚWIĘTA i to że przyjeżdża do nas rodzina z innego miasta więc sorry, ale nie zostawię ich samych i nie pojadę po małego bo teściowa ma kaprys żeby wziąć go na święta, bo nie idzie do pracy i się nudzi. Rodzina przyjeżdża specjalnie zobaczyć dawno niewidzianego wnuka więc mogłaby wrzucić na luz. To raz. A drugi raz że ja też ostatnio w domu rzadko jestem i chcę spędzić święta z synkiem.
            • franczii Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 11:21
              A co tesciowa robi w swieta? Moze sama zostaje i chcialaby z kims spedzic ten czas i dlatego chce wnuka u siebie. Ja przyznaje, ze bym na swieta nie zostawila dzieci ale zaprosilabym tesciowa zwlaszcza jesli i tak macie rodzine u siebie.
              • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 11:26
                No właśnie stąd wyniknęła propozycja, zaprosiłam do siebie, a teściowa stwierdziła, że woli żeby jej przywieźć wnuka
      • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 20:51
        Bla bla, czytaj dokładnie co piszę... pracuję często poza domem, ale dziecko jak to dziecko, choruje, ząbkuje itd. Czasami uda mi się wziąć robotę do domu jak jest luźniejszy dzień - jak się prowadzi firmę to tak jest. Niedawno byłam na 2 dniowym wyjeździe służbowym więc nie wiem gdzie tu jest problem opisany przez ciebie. I powtarzam że chodzi konkretnie o święta a nie ogólnie pomysł jako taki bo już dawno jest ustalone że po świętach mały miał zostać u teściowej, ale wielkie obruszenie powstało że mi się pomysł zostawienia go po wigilii nie spodobał
        • verdana Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 20:54
          Cóż, ma Ci się prawo nie spodobać- wtedy mowisz "nie" i po sprawie. Ale oburzanie sie na pomysł jest co najmniej dziwaczne.
        • nangaparbat3 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 21:31
          A co to znaczy, że "po świętach miał zostac u teściowej", i dlaczego ma zostać?
        • nangaparbat3 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 22:49
          Aliana, przeczytałam Twój post z października na forum "Niemowlę" i myślę, że intuicja mnie nie oszukała.
          Pamiętam siebie z czasów kiedy mała zaczęła samodzielnie przemieszczać się po całym domu, a zwłaszcza kiedy nauczyła się wyłazić z łóżeczka. Byłam bliska obłędu, babcia i mama namawiały mnie na pójście do pracy i zatrudnienie niani, a ja się broniłam, że hoho. Na szczęście z nieba spadła całkiem niezła propozycja - i odżyłam.
          Nie da się pracować zawodowo sam na sam z dzieckiem mającym rok z kawałkiem - dla mnie był to własnie najtrudniejszy okres macierzyństwa, chociaż nie pracowałam wtedy zawodowo. Ale dobrze, że masz nianię.
    • feniks_z_popiolu Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 20:16
      O matko boska, teściowa to jednak funkcja społeczna wysokiego ryzyka. co by nie zrobiła to jest źle. chce wziąć wnuka na noc - niedobrze. nie chce bo np.umówiła się z przystojnym kolegą - fatalnie. gdzieś czytałam, że głownie polskie teściowe takie wredne. prawda to? no to kurcze ja też jestem zagrożona jako potencjalna przyszła teściowa. Naprawdę będę siedzieć i obmyślać jak by tu dowalić synowej czy zięciowi? Straaaaszne
    • anorektycznazdzira mąż? 23.12.11, 20:43
      A dla mnie nie ma nic złego w samym fakcie odmówienia propozycji teściowej, natomiast poziom rozsierdzenia autorki tą "niestosowną" propozycją jest nie do przyjęcia. Reakcja w sumie histeryczna i dość infantylna. Nawet za propozycję, która nam zupełnie nie odpowiada można podziękować i odmówić zwyczajnie, a nie, jakby nas ktoś ostatecznie znieważył.

      Mało jest w tym wątku o mężu, ale moim zdaniem tu jest pies pogrzebany. Mąż wszak nie poparł autorki, tylko swoją matkę. Może nie pierwszy raz, albo może za mało się zajmuje dzieckiem, czy niespecjalnie rodzinny jest, i w sumie razem nadepnęli dziewczynie na odcisk na tyle, że poczucie rzeczywistości straciła.
      • aliana81 Re: mąż? 23.12.11, 20:47
        No i trafiłaś chyba w sedno. Nigdzie nie napisałam że awantura jest z teściową, tylko wkurzyło mnie stwierdzenie mężą: i co z tego, że na święta - dzień jak każdy inny... No nie wiem...
        • anorektycznazdzira Re: mąż? 23.12.11, 20:52
          Przegadaj z nim tosmile Niech zrozumie, że dla ciebie to ważne, że inaczej sobie święta wyobrażasz, że czasu z rodziną brakuje wam na co dzień- czy co tam jeszcze cię boli. Mój mąż też był kiedyś mniej rodzinny o jakieś 80% wink
        • dziennik-niecodziennik Re: mąż? 23.12.11, 21:25
          czyli focha ma mąż, a całe działa idą na teściową big_grin
          wot logika big_grin
      • claudel6 Re: mąż? 24.12.11, 00:50
        a moze mąż zaniedbany? przyjął propozycję matki z radością?
    • mamaemmy Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 21:04
      chroń mnie BOże od takiej synowej w przyszlości!!
      Młoda u dziadków zostawiana czasem od nie wiem-..4 miesiaca?(jak wróciła do domu-wczesniak skrajny-to miała 3 miesiace,czyli jak miała 4 to w sumie to byl miesiąc korygowany,jesli rozumiesz w ogóle o co chodzi..) i tez szczerze mówiąc uwielbiałam z nią byc,ale nie byla moja własnością,moja mama tez ją kocha i miala prawo spedzac z nia czas..teraz to procentuje-Emka uwielbia babcie i do niej chadzać na noce,weekendy,wyjezdzac na wakacje-olaboga!
      Przeczytaj ten wątek- i przemyśl swoje nastawienie..95% dziewczyn napisało Ci,że jednak ...
      no przemyśl to..A focha schowaj do kieszeni smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja