Zostawić na noc z babcią, ot tak...

    • dziennik-niecodziennik Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 21:17
      po pierwsze - wydaje mi się ze to temat podpucha smile
      ale jesli nie to po drugie - padła normalna propozycja. mozesz z niej skorzystac albo nie. ale nie masz powodu sie za nią obraża czy gniewac.
      po trzecie - wiecej luzu do teściowej. bedzie wam sie latwiej zylo.
    • demonii.larua Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 21:17
      Moje dzieciaki traktują nocowanie u babci czy cioci jako wielką frajdę, więc problemu nie ma.
    • slonko1335 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 22:03
      Rany może chciała kobita żeby syn i synowa odpoczęli trochę, powylegiwali się w łóżku, pobyli sam na sam...
    • edelstein Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 22:05
      Ty masz jakiegos jobla na punkcie twojego dzieciaka,w dodatku klamiesz,bo pracujesz w domu,wiec jestes z nim.Wcale sie nie dziwie,ze twoj maz chce sie rozwiesc,po przeczytaniu twoich postow czlowiek ma ochote uciec obojetnie gdzie.Calkiem normalna to ty nie jestes.Wspolczuje zarowno tesciowej jak i mezowi,dziecku twojemu tez wspolczuje.
      • dziennik-niecodziennik Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 22:12
        no bez przesady, o rozwodzie to tu nic nie ma...
        • slonko1335 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 22:17
          najwidoczniej to nie jedyny post autorki...
        • edelstein Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 22:31
          Wyszukiwarka nie gryzie.Ten ton autorki tak mnie zirytowal,ze az wrzucilam ja w wyszukiwarke.To nie sa jedyne jej kwiatki.
      • noemi29 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 22:29
        edelstein napisała:
        czlowiek ma ochote uciec obojetnie gdzie

        Super. Wciel ochotę w życie i ucieknij z tego forum.
        • edelstein Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 22:33
          Zostane,bo lubie czytac takie“ flustratki“ jak tytongue_out
      • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 23:36
        A ty się bawisz w detektywa ale logiki to za grosz nie używasz... nie przyszło ci do głowy że jakiś czas się siedzi w domu z dzieckiem póki malutkie, a potem wraca do pracy? Żenada...
        • anorektycznazdzira Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 00:16
          A rozwód? Pisałaś o rozwodzie?
          • nangaparbat3 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 00:25
            CZytałam post o którym pisze Edelstein i Aliana nie pisała o rozwodzie, jedynie o tym, że mąż w złości ma zwyczaj krzyczeć, że się rozwiedzie. Wyglądało to raczej na nieudolne i infantylne wyrażanie złości, a nie zamiar.
            • anorektycznazdzira Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 00:33
              Jak gość ma w zwyczaju serwować jej tego typu krzyki, to tylko utwierdza mnie to w przekonaniu, że dziewczyna ma problem z mężem a nie z teściową.
              • nangaparbat3 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 00:41
                Pewnie mają wspólny problem jakiś - albo, jak to w życiu, wiele problemów.
                A może jest już na tyle źle, że Aliana boi się nocy z mężem bez dziecka?
            • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 09:24
              Dokładnie, całe te gadki skończyły się jak wkurzyły mnie te teksty i powiedziałam zupełnie poważnie to przestań straszyć tylko pakuj się i wyjdź. Nigdy więcej temat nie powrócił ;P
        • edelstein Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 10:04
          To co firmy z mezem juz nie prowadzisz?az tak cie dosc mial?podejrzewam,ze tesciowa zaproponowala to po naradzie z synem,ktory ma dosc byc na 55miejscu po kaszach,kupkach i smoczkach.Poki co to zenada jest w twoim wykonaniu i uzmyslawia to ci cale forum praktycznie.
          • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 10:08
            jak dotąd zauważyłam, że to tobie już za obecność tutaj podziękowano, do czego się przyłączam
            • edelstein Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 10:56
              Tak jak myslalam skonczyly ci sie argumenty.Daj znac jak wreszcie zauwazysz ponad setke postow,ktore sa ci sola w okubig_grin
    • ciociacesia no ja roczniaka ot tak nie zostawiłaabym 23.12.11, 22:15
      bo zrośnięte ze mna łokciem
      • miaowi Re: no ja roczniaka ot tak nie zostawiłaabym 23.12.11, 23:30
        Lubię takie tłumaczenia. Zrośnięte, bo przyzwyczaiłaś. Przyzwyczaiłaś, bo chciałaś.
        • ciociacesia no jasne ze chcialam 23.12.11, 23:40
          akurat roczniak to bardziej byl cyckiem niz lokciem zrosniety tongue_out spoko, odkleja sie powoli.
          i nie waham sie przyznac. chcialam chce i mi to w niczym nie wadzilo nigdy, tak lubie, tak uwazam, za słuszne i dobre dla mnie i mojego bahorka
    • mama303 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 22:22
      Ja Ciebie rozumiem całkowicie. Dziecko to nie zabawka dla teściowych czy cioć, to mały człowiek, ma swój dom, swoje łóżeczko, swoje przyzwyczajenia.
      Dobrze jest mieć taka chetną do pomocy babcię "pod ręką" na nieprzewidziane sytuacje życiowe ale normalnie każdy ciagnie na noc do swojego łóżka.
      • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 23.12.11, 22:38
        Cytat
        Dobrze jest mieć taka chetną do pomocy babcię "pod ręką" na nieprzewidziane sytuacje życiowe ale normalnie każdy ciagnie na noc do swojego łóżka.


        No tak jak pisałam - Murzyn zrobił swoje, Murzyn może odejść uncertain
        • mama303 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 09:01
          nie murzyn tylko rozumna, kochajaca babcia, która wnusia nie traktuje jako zabawusie do wypożyczenia tylko jak małego człowieka, który ma dom, swoje łóżko, swoich rodziców.
          • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 09:21
            Uważam podobnie, tym bardziej że temat nie dotyczy zostawienia dziecka w ogóle, tylko akurat w okresie świąt. To nie jest osoba, która dziecko widzi sporadycznie tylko co najmniej kilka razy w tygodniu. Jest całe mnóstwo rodziny które rzadko się z nami widują i też chcieliby spędzić czas z wnukiem. Poza tym skoro często dużo przebywam poza domem, wyjeżdżam służbowo, to chcę ten czas poświęcić dziecku. No straszne wprost....
            A skąd ta pewność u niektórych forumek, że dziecko lubi takie wizyty? Pisałam, że na początku zawsze płacze i boi się tego miejsca, przestaje jak odwróci się uwagę zabawkami itd. Roczne dziecko nie powie że chce u babci na noc zostać. Jak będzie starszy i wyrazi taką chęć to nie będzie w ogóle problemu. Choć może nie w dzień kiedy druga stęskniona babcia przyjeżdża specjalnie spotkać się z wnukiem którego nie widziała kilka miesięcy. Uważam dyskusję za zamkniętą.
          • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 10:21
            mama303 napisała:

            > nie murzyn tylko rozumna, kochajaca babcia, która wnusia nie traktuje jako zaba
            > wusie do wypożyczenia

            Skąd wniosek, że babcia traktuje wnusia jako "zabawkę do wypożyczenia"? Bo autorka wątku tak napisała?

            Dżizas, dlaczego wy uważacie, że starsi ludzie (starsi = kategoria umowna, mówię o ludziach z pokolenia naszych rodziców) to istoty bezrozumne, niezdolne do podejmowania decyzji, do dokonywania wyborów, do posiadania własnych uczuć itd.?
            Osoby, które służą do tańczenia, jak im dzieci dorosłe zagrają? Wychodzi to w kolejnym wątku - najpierw wątek Loli o tym, jak jej córka "wspaniałomyślnie" odrzuciła pieniądze od babci, potem wątek o ojcu Rydzyku i tej zgrai bezrozumnych zapewne staruszków, którzy słuchają RM i dają sie ogłupić, masa innych wątków.

            Żeby nie było - doskonale rozumiem, że autorka wątku chce spędzić święta z dzieckiem. Bo to normalne jest - i ja pewnie też bym odmówiła.
            Ale dorabianie teściowej intencji w stylu "bezmyślna pipa, która traktuje wnuka jak zabaweczkę do pożyczenia" jest ohydne, szczególnie, jeśli na co dzień korzysta się z jej pomocy przy dziecku. Bo cały czas widzę obraz pt. jak mamusia jest potrzebna, to my z mamusi skorzystamy (i potem jeszcze będziemy ubolewać, że mamusia nie zawsze może i MUSIMY szukać innej opieki). Ale ty, mamusia, siedź cicho.
            • mama303 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 10:53
              mama_kotula napisała:

              > Skąd wniosek, że babcia traktuje wnusia jako "zabawkę do wypożyczenia"? Bo auto
              > rka wątku tak napisała?

              Z niemądrej propozycji

              > Dżizas, dlaczego wy uważacie, że starsi ludzie (starsi = kategoria umowna, mówi
              > ę o ludziach z pokolenia naszych rodziców) to istoty bezrozumne, niezdolne do p
              > odejmowania decyzji, do dokonywania wyborów, do posiadania własnych uczuć itd.?

              Ja tak nie uważam, jesli to do mnie. Ta konkretna propozycja wydaje mi sie conajmniej dziwna i tyle. To że dziecko małe nie znaczy że jest zabawką do pożyczania przez babcie, ciocie i wujków.

              > Osoby, które służą do tańczenia, jak im dzieci dorosłe zagrają?

              Ja akurat jestem daleka od takich wniosków.


              • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 11:10
                Cytat
                > Skąd wniosek, że babcia traktuje wnusia jako "zabawkę do wypożyczenia"? Bo auto
                > rka wątku tak napisała?

                Z niemądrej propozycji


                No widzisz, ja tej propozycji nie uważam za niemądrą. Odbieram ją zupełnie normalnie. Oczywiście, to moja subiektywna opinia.

                Cytat
                To że dziecko małe nie znaczy że jest zabawką do pożyczania przez babcie, ciocie i wujków.


                czyżby? ;-D
                Zacytuję autorkę: "a potem znowu cały majdan rozpakować i jeszcze w międzyczasie tłumaczyć rodzinie która wpadnie, że nie zobaczą synka" (znaczy, pożyczać absolutnie, ale jako ekspozycję dla znajomych wystawić, czemu nie? tongue_out)

                Konsekwencji nieco, ponownie nalegam! ;P
                • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 11:30
                  Wiesz teściowa nie jest jedyną babcią, jest jeszcze moja mama, która specjalnie przyjedzie z innego miasta, a ona to jakiś gorszy sort babci bo nie może się na co dzień zająć wnukiem?
                  • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 11:44
                    aliana81 napisała:
                    > Wiesz teściowa nie jest jedyną babcią, jest jeszcze moja mama, która specjalnie
                    > przyjedzie z innego miasta, a ona to jakiś gorszy sort babci bo nie może się n
                    > a co dzień zająć wnukiem?

                    Aha. Czyli można było w ten sposób powiedzieć teściowej "przepraszam, mamusiu, ale przyjeżdża moja mama, rzadko widuje wnuczka, chciałabym dać jej szansę spędzenia z nim czasu w te święta". Można było i teściowa zapewne inaczej by to przyjęła niż uogólniony foch.
                    I zaraz napiszesz, że grzecznie i miło odmówiłaś teściowej - problem w tym, że być może wydawało ci sie, że grzecznie i miło to zrobiłaś, ale ten wątek temu przeczy, poczynając od uznania teściowej za bezczelną debilkę, w dodatku wygodnicką.
                • mama303 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 13:21
                  mama_kotula napisała:

                  > No widzisz, ja tej propozycji nie uważam za niemądrą. Odbieram ją zupełnie norm
                  > alnie. Oczywiście, to moja subiektywna opinia.

                  A ja i owszem jako głupia i niestosowna propozycję. Bardziej obrazowo? Powiedzmy że teściowa ma kaprys aby razem z wnusiem jeszcze synus przenocował... a co? Nie uznałabyś tego wtedy za conajmniej dziwna propozycję?


                  > Konsekwencji nieco, ponownie nalegam! ;P

                  Nalegaj sobie, ja nie dostrzegam analogii. To chyba naturalne "środowisko" dla dziecka - jego własny dom i to naturalne że rodzina przyjeżdżając do JEGO domu ma prawo sie go tam spodziewać.
                  • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 13:25
                    Cytat
                    Powiedzmy że teściowa ma kaprys aby razem z wnusiem jeszcze synus przenocował... a co? Nie uznałabyś tego wtedy za conajmniej dziwna propozycję?


                    Ja nie uważam chęci spędzenia czasu z wnukiem/synem za kaprys czy fanaberię - i tu się różnimy. "Kaprys" jest słowem nacechowanym pejoratywnie i używając tego słowa przypisuje się teściowej wyłącznie złe intencje.
                    • mama303 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 13:32
                      mama_kotula napisała:

                      > Ja nie uważam chęci spędzenia czasu z wnukiem/synem za kaprys czy fanabe
                      > rię - i tu się różnimy. "Kaprys" jest słowem nacechowanym pejoratywnie i używaj
                      > ąc tego słowa przypisuje się teściowej wyłącznie złe intencje.

                      Uciekłas od odpowiedzi, meża tez ochoczo zostawisz u mamy na noc jak ona poprosi?
                      A teściowej nie przypisuje złych intencji tylko raczej bezmyślność.
                      • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 13:35
                        mama303 napisała:
                        > meża tez ochoczo zostawisz u mamy na noc jak ona poprosi?

                        Tak. Jesli tylko będzie chciał nocowac u swojej mamy, nie widzę problemu. Nie jesteśmy zrośnięci. Spędzam z nim czas na co dzień, jedna noc bez niego nie wywoła u mnie traumy.
                        • ola Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 13:38
                          a jaki w tym problem?
                          Ja wyjeźdzam na całe wakacje do rodziców i jakoś mój mąż nie uważa tego za zamach na nasze małżeństwo wink
                          • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 13:42
                            ola napisała:

                            > a jaki w tym problem?

                            No jak to jaki - toż to zamach teściowej na małżeństwo synusia tongue_out
                            Jakże słabe fundamenty musi mieć takie małżeństwo, w którymś jedna ze stron czuje się zagrożona tym, że druga strona spędzi noc u własnej matki tongue_out
                            • mama303 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 13:48
                              mama_kotula napisała:

                              > Jakże słabe fundamenty musi mieć takie małżeństwo, w którymś jedna ze stron czu
                              > je się zagrożona tym, że druga strona spędzi noc u własnej matki tongue_out

                              Kompletnie nie czaisz w czym problem i w czym niestosowność, przeciez nie w tym co sobie z mężem uzgodnisz gdzie on chce sypiać. Może i codzień sypiać u mamy jeśli Wam to obojgu odpowiada.
                          • mama303 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 13:45
                            ola napisała:

                            > a jaki w tym problem?
                            > Ja wyjeźdzam na całe wakacje do rodziców i jakoś mój mąż nie uważa tego za zama
                            > ch na nasze małżeństwo wink

                            Ale chyba to Twoja decyzja a nie że rodzice taki mają kaprys a Ty lecisz.
                            • ola Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 13:54

                              może jak tak lecę to znaczy, że sama chcę?
                              • mama303 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 13:56
                                ola napisała:

                                >
                                > może jak tak lecę to znaczy, że sama chcę?

                                No fajnie że zrozumiałaś - sama chcesz i to jest klucz.
                                • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 14:01
                                  mama303 napisała:
                                  > No fajnie że zrozumiałaś - sama chcesz i to jest klucz.

                                  Ale w tym wątku nikt nie odmawia autorce prawa do niechcenia czegoś. Nikt nie odmawia jej prawa do odrzucenia propozycji.

                                  Kluczem tutaj jest oburzenie, że teściowa ośmiela się czegoś CHCIEĆ a to niedopuszczalne i kaprys nudzącej się mamuśki, nieprawdaż, i jak ona śmiała. I o to wszystko się rozbiło, nikt nie każe autorce wątku zostawić dziecka u babci - fajnie byłoby jednak, jakby popatrzyła na sprawę w innym świetle, a nie przypisywała babci jak najgorsze intencje, w najlepszym wypadku dziką bezmyślność.
                                  • mama303 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 14:15
                                    mama_kotula napisała:

                                    > Kluczem tutaj jest oburzenie, że teściowa ośmiela się czegoś CHCIEĆ a to niedop
                                    > uszczalne i kaprys nudzącej się mamuśki, nieprawdaż, i jak ona śmiała.

                                    Propozycja głupia i tez bym się pewnie oburzyła. Na szczęście ani mama ani teściowa nie wyskakują z czymś takim co by mnie w zakłopotanie wprowadzało.
                                    • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 14:16
                                      Cytat
                                      Propozycja głupia


                                      Jak widać, nie dla wszystkich jest to głupia propozycja smile
                                      • mama303 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 14:24
                                        mama_kotula napisała:


                                        > Jak widać, nie dla wszystkich jest to głupia propozycja smile

                                        I co z tego? Ja piszę za siebie. Dla mnie to głupie.
                            • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 13:55
                              Cytat
                              Ale chyba to Twoja decyzja a nie że rodzice taki mają kaprys a Ty lecisz.


                              Ale dlaczego ty zakładasz, że wszelkie chęci i prośby rodziców, którzy mają dorosłe dzieci, to KAPRYSY?
                              • mama303 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 14:05
                                mama_kotula napisała:


                                > Ale dlaczego ty zakładasz, że wszelkie chęci i prośby rodziców, którzy mają dor
                                > osłe dzieci, to KAPRYSY?

                                Nie wszystkie.
                        • mama303 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 13:40
                          mama_kotula napisała:

                          > Tak. Jesli tylko będzie chciał nocowac u swojej mamy, nie widzę problemu.

                          Ale po co pytać? Niech zostaje jak mama ma taką potrzebę, to wszak oczywiste że będzie chciał!

                          > esteśmy zrośnięci. Spędzam z nim czas na co dzień, jedna noc bez niego nie wywo
                          > ła u mnie traumy.

                          Nawet w święta?
                          • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 13:54
                            Cytat
                            Ale po co pytać? Niech zostaje jak mama ma taką potrzebę, to wszak oczywiste że będzie chciał!


                            W tym momencie przestaję rozumieć, o co ci chodzi i co chcesz udowodnić. Że spełnianie prośby teściowej to zamach na małżeństwo i oznaka bezwolności męża? Sorry, ale nie kupuję tego. Po prostu nie uważam, że teściowa to z definicji zło wcielone i że wchodząc w związek z kimś automatycznie zrywa się dobre stosunki z rodziną, w której się dotychczas żyło. Oczywiście - zakłada się nową rodzinę, ale to nie sprawia, że automatycznie dotychczasowe prośby mamy zamieniają się w kaprysy i fanaberie. A zdaje się tak wynika z tego forum - jeśli mąż pomaga swojej mamie, to znaczy że jest bezwolnym misiem i nie odciął pępowiny, i tak dalej.
                            Moja mama zawsze powtarzała: jeśli chcesz wiedzieć, jak będzie traktował cię twój przyszły mąż, popatrz, w jaki sposób traktuje swoją matkę. I to się, niespodzianka, sprawdza, wiesz?


                            Cytat
                            Nawet w święta?


                            Tak, nawet w święta. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że ktoś może uważać inaczej.
                            • mama303 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 14:04
                              mama_kotula napisała:

                              > W tym momencie przestaję rozumieć, o co ci chodzi i co chcesz udowodnić.

                              Chcę Ci udowodnic że kluczową sprawa jest czy Twój mąż chce. Przypuszczam że nie bedzie wcale chciał....ale może się mylę.
                              Tymczasem w przypadku dziecka nikt sie nawet nie zastanowi czy ono by chciało. A po co? i tak mówić nie umie. Małe słodkie bobo do wypożyczania i do zostawienia.
                              • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 14:08
                                Cytat
                                Tymczasem w przypadku dziecka nikt sie nawet nie zastanowi czy ono by chciało. A po co? i tak mówić nie umie. Małe słodkie bobo do wypożyczania i do zostawienia.


                                Nadinterpretowujesz, z nutką histerii. Ale pewnie już sobie z tego zdałaś sprawę.
                                • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 14:18
                                  Oraz, jakoś autorka nie ma kompletnie żadnych skrupułów aby to małe biedne słodkie bobo, którego sie o zdanie nie pyta, zostawić z tą straszną babcią wbrew jego woli, kiedy czegoś rodzicom potrzeba tongue_out i kiedy muszą coś załatwić.
                                  • mama303 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 14:25
                                    mama_kotula napisała:

                                    > Oraz, jakoś autorka nie ma kompletnie żadnych skrupułów aby to małe biedne słod
                                    > kie bobo, którego sie o zdanie nie pyta, zostawić z tą straszną babcią wbrew je
                                    > go woli, kiedy czegoś rodzicom potrzeba tongue_out i kiedy muszą coś załatwić.

                                    Może ma skrupuły tylko taka konieczność. Może nie ma innego wyjścia.
                                    >
                                    • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 14:32
                                      Cytat
                                      Może ma skrupuły tylko taka konieczność. Może nie ma innego wyjścia.


                                      I wracamy do punktu wyjścia - jak jest konieczność, babcia jest dobra, jak nie ma konieczności, babcia won tongue_out
                                • mama303 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 14:19
                                  mama_kotula napisała:


                                  > Nadinterpretowujesz, z nutką histerii. Ale pewnie już sobie z tego zdałaś sprawę.

                                  Staram sie obrazowo przedstawić i chyba zaczynasz czaic o co chodzi.
          • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 10:25
            Cytat
            (...) który ma dom, swoje łóżko, swoich rodziców.


            I może trochę więcej konsekwencji? skoro babcia ma w tym przypadku rozumieć, że dziecko ma swoich rodziców to dlaczego ci rodzice w ogóle korzystają z pomocy babci w opiece nad dzieckiem? Bo wygodnie? Jaka wygoda, dziecko ma SWOICH RODZICÓW w końcu.
            • mama303 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 10:57
              mama_kotula napisała:

              > I może trochę więcej konsekwencji? skoro babcia ma w tym przypadku rozumieć, że
              > dziecko ma swoich rodziców to dlaczego ci rodzice w ogóle korzys
              > tają z pomocy babci w opiece nad dzieckiem? Bo wygodnie? Jaka wygoda, dziecko m
              > a SWOICH RODZICÓW w końcu.

              No to właśnie ta róznica: czasem jest taka koniecznośc, sytuacja nieprzewidziana że pomimo że dziecko ma swój dom i rodziców jest koniecznośc skorzystania z pomocy i uprzejmosci kogos innego. Ale przymusu nie ma przecież wink Jak babcia może, chce to miło bedzie jak wspomoże.

              • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 11:03
                Cytat
                No to właśnie ta róznica: czasem jest taka koniecznośc, sytuacja nieprzewidziana że pomimo że dziecko ma swój dom i rodziców jest koniecznośc skorzystania z pomocy i uprzejmosci kogos innego.


                A jak nie ma konieczności, to łapy precz od wnuka, bo on ma swoich rodziców (tak, celowo podkoloryzowałam).

                Nie sądzisz, że babcia może poczuć się po prostu wykorzystywana?

                I tak, oczywiście, przymusu nie ma - co nie zmienia faktu, że babcia, której podrzuca się wnuczę tylko jak jest konieczność i sytuacja nieprzewidziana ma pełne prawo czuć się wykorzystana i ma prawo czuć się jak przechowalnia bagażu.

                Cytat
                Jak babcia może, chce to miło bedzie jak wspomoże.


                I znowu - niech to działa w obie strony. Jak rodzice mogą, to miło będzie, jak umożliwią dziecku nocleg u babci po prostu bez okazji i dla przyjemności babci (abstrahuję w tym momencie od okresu świątecznego, kategorię rozszerzam na nocowanie u babci bez konieczności i sytuacji nieprzewidzianej).
                • mama303 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 13:29
                  mama_kotula napisała:


                  > A jak nie ma konieczności, to łapy precz od wnuka, bo on ma swoich rodziców (ta
                  > k, celowo podkoloryzowałam).

                  Dlaczego precz? Niech sobie babcia spotyka sie z wnusiem w dzień. Ktos broni?

                  > Nie sądzisz, że babcia może poczuć się po prostu wykorzystywana?

                  Nie sądzę.
                  >
                  > I tak, oczywiście, przymusu nie ma - co nie zmienia faktu, że babcia, której po
                  > drzuca się wnuczę tylko jak jest konieczność i sytuacja nieprzewidziana
                  > ma pełne prawo czuć się wykorzystana i ma prawo czuć się jak przechowalnia baga
                  > żu.

                  Bzdura, jak babci będzie trzeba pomóc to pewnie tez znajdzie sie chetny. Kaprysów natomiast spełniac babci nie koniecznie trzeba, zwłaszcza że kaprysy niestosowne dosyć.

                  > I znowu - niech to działa w obie strony. Jak rodzice mogą, to miło będzie
                  > ], jak umożliwią dziecku nocleg u babci po prostu bez okazji i dla przyjemności
                  > babci (abstrahuję w tym momencie od okresu świątecznego, kategorię rozszerzam
                  > na nocowanie u babci bez konieczności i sytuacji nieprzewidzianej).

                  Niech działa jak najbardziej w obie strony: jak babci trzeba będzie pomóc i np. zostac z nia w nocy albo gdzieś podwieść.

                  • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 13:40
                    Cytat
                    jak babci trzeba będzie pomóc i np. zostac z nia w nocy albo gdzieś podwieść.


                    I znowu niekonsekwencja tongue_out
                    Pomagamy babci zatem w sposób tylko taki, jaki my uznajemy za stosowny tongue_out to dorosłe dzieci decydują, czy prośba babci jest ważna, czy jest, jak to byłaś stosowna uznać - niestosownym kaprysem.
                    Od babci natomiast oczekujemy, że a priori uzna nasze potrzeby za ważne i wyjątkowe.

                    Kurcze, mnie naprawdę strasznie dziwią takie układy między rodzicami a dziećmi. Prawdę mówiąc, dziwią mnie jakiekolwiek układy między rodzicami a dziećmi, na zasadzie - babcia nam pomoże, to my babci pomożemy, a jak nie, to niech się nie spodziewa, oko za oko, ząb za ząb. Nie można po prostu normalnie? Jak z członkiem rodziny, pełnoprawnym członkiem, którego sie traktuje jak człowieka, a nie jak "babcię"?

                    Chwalę wszelkie bóstwa, że nie mam takich problemów z żadnym z rodziców.
                    • mama303 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 13:54
                      mama_kotula napisała:


                      > Pomagamy babci zatem w sposób tylko taki, jaki my uznajemy za stosowny tongue_out to do
                      > rosłe dzieci decydują, czy prośba babci jest ważna, czy jest, jak to byłaś stos
                      > owna uznać - niestosownym kaprysem.

                      Alez oczywiscie że mamy prawo ocenic czy cos jest rzeczywistą prosba o pomoc czy kaprysem i to nie jest zależne od wieku wink

                      > Od babci natomiast oczekujemy, że a priori uzna nasze potrzeby za ważne i wyjąt
                      > kowe.

                      Skad taki wniosek? Tez ma prawo odmówić.

                      > Kurcze, mnie naprawdę strasznie dziwią takie układy między rodzicami a dziećmi.
                      > Prawdę mówiąc, dziwią mnie jakiekolwiek układy między rodzicami a dziećmi, na
                      > zasadzie - babcia nam pomoże, to my babci pomożemy, a jak nie, to niech się nie
                      > spodziewa, oko za oko, ząb za ząb.

                      jakie układy? Jak ktos potrzebuje pomocy to mu pomagam w miarę oczywioscie możliwosci /nie tylko rodzicom/. Jak ma fanaberie czy kaprysy to chyba moge odmówić?

                      > Chwalę wszelkie bóstwa, że nie mam takich problemów z żadnym z rodziców.

                      Tez na rodziców nie narzekam, moja mama nigdy wnusi wypożyczyć nie chce. Ale to madra kobieta.
                      • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 13:57
                        Cytat
                        Jak ma fanaberie czy kaprysy to chyba moge odmówić?


                        Problem w tym, że ty - jak wynika z tego wątku - każdą prosbę rodziców, która nie jest z gatunku "emergency, mam zawał, chałupa mi się pali" traktujesz jako kaprys.

                        Cytat
                        moja mama nigdy wnusi wypożyczyć nie chce. Ale to
                        > madra kobieta.


                        Moja też nie chce wypożyczać wnuków. Nocują u niej przynajmniej raz w miesiącu. Ale to mądra kobieta.
                        • mama303 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 14:12
                          mama_kotula napisała:

                          > Problem w tym, że ty - jak wynika z tego wątku - każdą prosbę rodziców, która n
                          > ie jest z gatunku "emergency, mam zawał, chałupa mi się pali" traktujesz jako k
                          > aprys.

                          Nie każdą

                          > Moja też nie chce wypożyczać wnuków. Nocują u niej przynajmniej raz w miesiącu.
                          > Ale to mądra kobieta.

                          Ale mam nadzieję, że te Twoje dzieci chcą tam nocować, czy nie pytasz ich nawet?

                          Bo np. moje dziecko nie specjalnie lubi nocować poza domem, więc babcia z głupimi propozycjami nie wyskakuje. Obie się uwielbiają i spotykaja często, bez nocowania. Chęć dziecka jest jednak uszanowana.

                          • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 14:15
                            Cytat
                            Ale mam nadzieję, że te Twoje dzieci chcą tam nocować, czy nie pytasz ich nawet?


                            Nie pytam. Jestem pie...ięta i z uśmiechem na ustach zostawiam dzieci, a potem odjeżdżam i patrzę z satysfakcją, jak płaczą i krzyczą, waląc w drzwi.
                            • mama303 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 14:22
                              mama_kotula napisała:


                              > Nie pytam. Jestem pie...ięta i z uśmiechem na ustach zostawiam dzieci, a potem
                              > odjeżdżam i patrzę z satysfakcją, jak płaczą i krzyczą, waląc w drzwi.

                              A no to wszystko jasne, nawet nie zauważyłas że autorka wątku pisała, że dziecko niechetnie zostaje na noce u babci. Ale co tam....babcia bardzo chce tongue_out

                              • mama_kotula Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 14:32
                                mama303 napisała:
                                > A no to wszystko jasne, nawet nie zauważyłas że autorka wątku pisała, że dzieck
                                > o niechetnie zostaje na noce u babci. Ale co tam....babcia bardzo chce tongue_out

                                O tak.
                                Zaczynając od:
                                "ale ot tak po prostu bo babcia ma ochotę? no nie wiem... Mi się to nie podoba"
                                poprzez:
                                "nie mogę jakoś zrozumieć po co mam zostawiać dziecko po wigilii skoro normalnie wracamy do domu i nigdzie się nie wybieramy"
                                "Nie zostawiam bo nie rozumiem idei dlaczego mam spędzać święta bez dziecka."

                                Ja tu wszędzie widzę "ja, ja, ja" jako główny motor niechęci zostawienia dziecka. O dziecku jakoś autorka zaczęła wspominać dopiero jak dostała lekką zjebkę od forumowiczek i jak się forumowiczki ośmieliły nie zgodzić, że teściowa jest wredna pipa z fanaberiami tongue_out

                                Dopiero potem pojawił się ten post:
                                forum.gazeta.pl/forum/w,567,131798899,131799912,Re_Zostawic_na_noc_z_babcia_ot_tak_.html
                                A cały post tytułowy był wyłącznie o tym, że teściowa POZBAWIA AUTORKĘ DZIECKA ponieważ, olaboga, CHCE. Z podkreśleniem "autorkę". Potem dopiero nastąpiły tłumaczenia i wyjaśnienia. Aha, zaraz wyciągniesz ten post - forum.gazeta.pl/forum/w,567,131798899,131798932,Re_Zostawic_na_noc_z_babcia_ot_tak_.html - z którego nie wynika, że nocleg u babci spowoduje u dziecka traumusię - i jest dopisany niejako na siłę. Cały czas głównym motorem napędowym jest JA JA JA JA JA autorki wątku, więc nie pisz mi tu o biednym wypożyczanym bobo.
    • joszka30 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 09:34
      no, tak...
      generalnie nie wstrzeliłysmy sie w oczekiwania alianki... Forumki pokazały inną, odmienną od niej perspektywę.
      A ja nawet zgadzam się z tym, ze może i dziecko za małe (?), że czas wyjątkowy, ale nie dorabiajmy jakiejś ideologii w zyczliwej propozycji, bądź co bądź od najbliższego członka rodziny.
      Podziękuj życzliwie, stanowczo odmów, bez armaty na wróbla..

      Gdzies tam zarysowała sie niezgodnośc, konflikt z mężem... a napięcie najłatwiej wypuszcza się w trójkatach, no i poszło na Bogu ducha winna teściową.. A problem w relacji z mężem i jak sobie państwo radzą z róznicą zdań... czyli niebardzo sobie radzą...

      Forumki nie wsparły i na dodatek dostało się nam wink Bo osmieliłysmy sie miec odmienne zdanie?

      widzę że dla większości tutaj dzieci to ciężar od którego należy uwalniać się jak tylko jest okazja ]

      czyli, jesli nie podzielamy opinii alianki, to złe matki jestesmy..

      No, rzuć we mnie kamieniem, bo kochając swe dziecko nad życie, czasem mam ochotę wysłac je w kosmos.. wink Z tatusiem na czele.. I jakos nie przezywam tego jako zerwanie więzi, zagrożenia dla naszych relacji... Ot, taka słaba matka jestem... A może trochę i psychopatyczna ..wink No, cóz mea culpa, bo ja zmęczona czasem bywam...
      • kozica111 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 09:42
        Joszka, nie wychylaj się - autorka zarządziła koniec dyskusji /głosem nie znoszącym sprzeciwu wink/ oj kobieto ciężkie życie z toba ma całe otoczenie /to do autorki/ sposób w jaki starasz się rozstawiać po kątach i brak chęci do minimum refleksji źle wróży na przyszłość.
        • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 09:48
          Ależ dyskutuj sobie, napisałam tak bo ja już nie mam nic do dodania, zwłaszcza że ciężko niektórym czytać ze zrozumieniem, tylko wyobraźnia im rysuje jakieś chore sytuacje.
          Idę spędzać czas z rodziną i na wigilię do teściowej tongue_out A wy możecie sobie dalej rysować jaka to jestem okropna i w ogóle...
          Wesołych Świąt
          • paartycja Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 10:40
            ciekawe jakie życzenia złożysz tej swojej teściowej i jakim tonem..tongue_out
            • mama303 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 10:59
              paartycja napisała:

              > ciekawe jakie życzenia złożysz tej swojej teściowej i jakim tonem..tongue_out

              A to jest jakis przymus kochania teściowej, życzenia to się składa nawet obcym tongue_out
              • edelstein Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 11:05
                Mam nadzieje,ze akurat ta tesciowa pomysli,ze nie ma przymusu opieki nad dzieckiem gdy wredna mamusia tego chce i konsekwentnie bedzie odmawiac.Jak Kuba Bogu tak Bog Kubie.
                • aliana81 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 11:25
                  Moje dziecko ma nianię a jakbyś czytała w ogóle cokolwiek a nie żyła własnymi wyobrażeniami, to zobaczyłabyś że teściowa zostaje z dzieckiem zwykle wtedy kiedy ma ochotę, a nie kiedy jest potrzeba. Wtedy zostaję z dzieckiem ja albo niania
                  • edelstein Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 13:04
                    3czy 4post jest o tym,ze zostawiasz jak masz sprawe w urzedzie,prace jakos pod koniec watku piszesz,ze dziecko bedzie jeszcze z tesciowa jakos w nastepnym tyg.nie chce mi sie szukac,ale fragmenty do zacytowania satongue_out jak juz kantujesz to spojnie chociaztongue_out nie wysilaj sie z odpowiedzia,szkoda mi czasu na czytanie twoich wypocin.
            • edelstein Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 11:01
              Moze nie dojdzie do tego momentu,bo tesciowa zmadrzeje i wywali ja za drzwibig_grin
    • franczii Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 11:03
      Przeczytalam pobieznie watek i na waszym miejscu zaprosilabym tesciowa na swieta do wlasnego domu. Nacieszy sie wnukiem i wami i rodzinna atmosfera a wam tez nie ubedzie.
      • ola Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 11:33
        Ja przeczytałam tylko początek watku i nie wiem, po co wy z nią wogóle dyskutujecie.
        Przyszła na forum już z wyrobionym poglądem, ani nie prosi o radę, nie wiadomo, o co jej wogóle chodzi.
        Kolejna wiecznie skrzywdzona z byle powodu przez złą teściową. Ma małe dziecko, czyli pojęcie o macierzyństwie raczej nikłe, ale pyta o radę (pyta?), której nie chce. Dziwne.
        Chce sobie siedzieć z dzidziusiem w domu - niech siedzi. Za parę lat już jej się znudzi. Oby do tego czasu nie weszła w konflikt z teściową, bo się obudzi z ręką w nocniku.
        Za parę lat będzie tu stękać i kwękać, że teściowa zła, bo nie chce przyjamniej na jeden wieczór jej od kilkulatka odciążyć. Szkoda gadać z kimś kto wszystko wie lepiej.
        Można tylko wpólczuć dziecią smile
        • sengas Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 12:29
          Współczuć można tobie - braku umiejętności czytania ze zrozumieniem wink
          • edelstein Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 12:52
            Zachwycajace jak wiele masz wspolnego z autorka watku procz nicka.Wspomaganie wlaczylas,zaloz jeszcze 50nickow to sie troche zrownowazybig_grin
        • magda762 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 27.12.11, 23:12
          Moje dziecko, bardzo rzadko zostaje na noc u teściów. Jednak czasem to się zdarza. Nie czuję się z tym dobrze. Powód jest oczywisty: nie lubimy się z teściowąsmile Tolerujemy się, dobra mina do złej gry, ale ona wie, ja wiem, że to pozory. Wszystko w temacie. U ciebie może jest podobnie.
    • ola Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 12:17

      Zainspirowałaś mnie. Dzieci dziś na noc zostawiamy u dziadków. Dziewczyny już szaleją z radości i pakują zabawki. Mąż poszedł do sklepu po winko i gumki, ja lecę do łazienki dokładnie się do tego wieczoru przygotować.
      A ty dalej mozesz sobie zatruwać życie bzdurami smile
      • sengas Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 12:30
        Współczucia że musicie liczyć na dziadków żeby mieć miły wieczór - pewnie nie często się to zdarza.... ;P Niektórzy nie muszą wystawiać dzieci żeby ze sobą pobyć.
        • ola Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 13:10
          Ty masz wogóle dzieci?
          Kiedy bedziesz miała to zrozumiesz, że przy zgranej drużynie kilkulatków jest dość trudno o spontaniczny seks wink chyba że lubisz w trakcie stosunku donosić dzieciom soczki i spiewać kołysanki wink
        • anorektycznazdzira Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 16:36
          A co, tak przy dzieciach to bardziej pikantnie?
          Czy też ktoś ma konkretne problemy z fizjologią i "pobycie" zajmuje mu średnio 45 sekund, więc i tak nikt się nie zorientuje?
    • dorry Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 24.12.11, 14:53
      Według mnie dziecko jest za małe na takie noclegi. Poza tym to byłby pierwszy raz, a pierwszy raz to jednak rodzice powinni zostać razem z dzieckiem.
      Jednym zdaniem - teściowa chciała dobrze, a wyszło jak zwykle, he he.
    • sheer.chance gratuluje wigilijnej podpuchy:) 24.12.11, 16:55
      Haslo "tesciowa" i od razu watek na ponad 200 postow.
      A na drugi raz, zdecyduj sie jakiej plci jest dziecko z a n i m zaczniesz pisac.
    • czar_bajry Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 26.12.11, 01:26
      Rozwaliła mnie propozycja teściowej żeby po świątecznej kolacji zostawić jej dz
      > iecko na noc do następnego dnia. Mąż nie widzi w tym nic złego, a mnie to wkurz
      > a.... rozumiem że jak jest potrzeba i nie da rady zabrać małego ze sobą, to tru
      > dno musi przenocować u babci (którą zna i która ma podejście do dzieci), ale ot
      > tak po prostu bo babcia ma ochotę? no nie wiem... Mi się to nie podoba i jest
      > konflikt między mną a mężem, bo jego przecież rodzice zostawiali i było ok. Ale
      > nie w święta i nie bez powodu raczej...

      Nie masz większych problemów?
    • ewenekgosia Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 26.12.11, 11:21
      aliana81 napisała:

      > Rozwaliła mnie propozycja teściowej żeby po świątecznej kolacji zostawić jej dz
      > iecko na noc do następnego dnia. Mąż nie widzi w tym nic złego, a mnie to wkurz
      > a.... rozumiem że jak jest potrzeba i nie da rady zabrać małego ze sobą, to tru
      > dno musi przenocować u babci (którą zna i która ma podejście do dzieci), ale ot
      > tak po prostu bo babcia ma ochotę? no nie wiem... Mi się to nie podoba i jest
      > konflikt między mną a mężem, bo jego przecież rodzice zostawiali i było ok. Ale
      > nie w święta i nie bez powodu raczej...

      nie zostawilabym bo to wigilia a ja wigilie spedzam z mezem i dziecmi- reszta towarzystwa jest rozna, czasami tesciowie, czasami rodzice, czasami przyjaciele no ale maz i dzieci musza byc.

      Ale tez nie przeraza mnie propozycja smile i zaproponowalabym inny termin- niech sobie babcia z dzieckiem pospedza czas jak ma zyczenie....
      • to.ja.kas Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 27.12.11, 11:01
        A mnie przeraża tylko jedno...jaka niesympatyczną osobą jest aliana....jeśi tak niemiło odpowiada teściowej/męzowi/klientom (dp wyboru) jak na forum, to ja sie nie zdziwie jak zapłaci w końcu za to cenę. Nikt nie lubi rozkapryszonych, roszczeniowych pieniaczy.
    • foro-estupido Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 27.12.11, 16:40
      Yyyyy i przepraszam to jest twoim problemem??surprised
      Nic złego nie widzę w tym,żeby sobie dziecko u teściowej zanocowało.
      Jak się czepiac mówisz,to konkretnie???
      big_grin
    • kamea_chateau kondolencje dla teściowej że ma głupią synową 27.12.11, 16:52

    • aleksandra1357 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 27.12.11, 22:43
      Przeczytałam pobieżnie 3/4 tego wątku i jestem zszokowana.
      NIGDY bym nie zostawiła 13-miesięczniaka na noc babci!
      Czy Wy uczuć nie macie? Mój młodszy syn ma teraz 17 miesięcy i jest tak do mnie przywiązany, że z trudem i bólem serca zostawiam go babci na 6 h w dzień, ale wieczorem, w nocy i rano musi być ze mną, inaczej jego mały świat się zawali. Szczególnie w Święta. Cała rodzina radosna w domu, a maluch zostawiony u babci???
      Rozumiem Cię Aliana doskonale.
      I o ile babcia pewnie nie miała nic złego na myśli i nie należy mieć do niej żalu, to mąż powinien uszanować decyzję matki i ją zrozumieć.
      Na noc z babcią zostawiłabym bez wyrzutów sumienia 3-latka, który by sam wyraził na to zgodę (oczywiście chodzi o zostanie dla przyjemności, a nie w sytuacji awaryjnej, jak musi).
      • graue_zone Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 27.12.11, 23:00
        Wychodzi na to, ze większość uczuć nie ma.... Tylko Ty jedna masz.
      • alexa0000 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 28.12.11, 08:32
        > NIGDY bym nie zostawiła 13-miesięczniaka na noc babci!
        > Czy Wy uczuć nie macie?

        Tak, Aleksandro, jestesmy zimnymi sukami bez serca.
        • aleksandra1357 Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 28.12.11, 18:26
          alexa0000 napisała:

          > > NIGDY bym nie zostawiła 13-miesięczniaka na noc babci!
          > > Czy Wy uczuć nie macie?
          >
          > Tak, Aleksandro, jestesmy zimnymi sukami bez serca.

          No tak to wygląda niestety. Najeżdżacie wszystko gromadnie na autorkę wątku, że nie chce babci oddać dziecka i sprawić przyjemności. Może macie już starsze dzieci i zapomniałyście, jak to jest. 13-miesięczne dziecko ma zwykle mega-lęk separacyjny i bez matki jest po prostu nieszczęśliwe. Nawet jak nie płacze, to jest spięte. I o ile czasem można zostawić, jak się nie ma wyboru, to uszczęśliwianie w ten sposób babci na święta, kosztem dziecka i jego poczucia bezpieczeństwa, świadczyłoby dla mnie o ignorowaniu uczuć dziecka.
      • antoshkowa_mama Re: Zostawić na noc z babcią, czemu nie 29.12.11, 15:46
        Nie traktowałam bym tego problemu tak ogólnikowo. Każde dziecko jest inne. Moje jest zakochane w babci po uszy i zostawianie go na noc jak miał 13 miesięcy nie stanowiło dla niego problemu, chyba ja bardziej to przeżywałamsmile Od skończenia roku zostawał na noc 2-3 razy u babci - ważne aby był jego święty kocyk i zachowany rytuał, kolacja, mycie, te same książeczki co w domu. Potem buziak w czułko, przewraca się na drugi bok i śpi po kilku sekundach. Ale wydaje mi się, że ważne jest aby dziecku powiedzieć, że dziś będzie spał u babci, że mama rano przyjdzie. Nawet kilka razy w ciągu dnia. Chodzi o to aby nie podejmować decyzji poza dzieckiem. Aby wiedziało co się będzie działo. Mój syn przyjmował to ze spokojem. Wiem, że czuje się bezpiecznie z babcią.
    • sposobuzycia Re: Zostawić na noc z babcią, ot tak... 28.12.11, 08:16
      Ja bym zostawiła i spędziła czas sam na sam z mężem. W końcu to nie obcy tylko babcia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja