Kochanka ojczyma,a zale mamy

27.12.11, 10:33
Czesc wszystkim. Jak podalam w temacie mam problem,ktory przedstawia sie tak: maz mamy ma romans,a mama wymaga od nas opowiedzenia sie za nia. smutne, ale nie umiemy na niego wplynac by sie opamietal. ale w zwiazku z tym ze nas (pasierbow)wychowywal lubimy go i traktujemy jak ojca,w stosunku do nas jest w porzadku. mama nie umie sie odnalezc i sie temu nie dziwie,jest zalamana i zazdrosna o wszystko: ze go lubimy,ze mamy z nim kontakt a przeciez on jest be. oczekuje nie wiem czego?ze chyba go zlinczujemy i znienawidzimy, ze jak przyjedzie do nas w gosci,to go nie wpuscimy do domu!? a ja nie czuje sie tu sedzia i nie moja to sprawa by sie wtracac w tam intymne szczegoly ich zwiazku. powinni sami to poukladac,a dzieci w to nie mieszac.rozumiem jakby ojczym ja pral,to wtedy bym sie wtracila,ale jak mam mu wyperswadowac kochanke?bardzo chcialabym zeby sie pogodzili ale nie umiem tego zrobic za nich.a nie chce tracic ani matki ani ojczyma. jak wg Was powinnam postapic??
    • lola211 Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 10:35
      Zachowac neutralnosc.
      • 18grudzien ale jak?wydaje mi sie ze to robie a mamie jest zle 27.12.11, 10:38
        • lola211 Re: ale jak?wydaje mi sie ze to robie a mamie jes 27.12.11, 11:06
          Jej jest zle,ale to nie znaczy, ze moze od ciebie wymagac zerwania dobrych relacji z ojczymem.Ciebie to nie dotyczy, to ich problem.
          Matka robi zle wywierajac na tobie presje.
    • sueellen Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 10:38
      Moj m przyjaźni się ze wszystkim teraźniejszymi i bylymi facetami swoich sióstr. Na poczatku też były zgrzyty, z czasem się uspokoilo. To, że związki się porozpadały nie znaczy wcale że ma kończyc przyjaźnie. Zachowaj neutralnosc, z czasem się ułoży.
    • kroliczyca80 Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 10:43
      Wg mnie (ale to naprawdę subiektywne odczucie) dystans w stosunku do ojczyma jest jak najbardziej uzasadniony. Ten człowiek krzywdzi i unieszczęśliwia Twoją matkę, rozwala jej rodzinę, nie szanuje jej... Nie umiałabym traktować go tak, jak wcześniej. Oczywiście, ojcem/ojczymem jest nadal, ale w moich oczach stałby się innym człowiekiem. W dodatku nie chodzi o jednorazowy skok w bok, ale permanentne ranienie Twojej matki stałą kochanką. Na jej miejscu chyba również oczekiwałabym wsparcia od dzieci. Ale - tak jak mówię - to odczucia bardzo subiektywne, zależne od wielu czynników.
      • 18grudzien Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 10:56
        Masz troche racji. Rani ja i jest mi przykro z tego powodu, ale uwazam ze nic nie dzieje sie bez przyczyny. Ze po czesci to jest tez jej wina,a ona nie widzi swoich bledow. Oczywiscie jego wina-bezsporna. I uwazam to za swinstwo-posiadanie kochanki gdy wszyscy o tym wiedza. Juz lepiej jakby sie opowiedzial i np wyprowadzil do niej. ale skoro nadam mieszka z mama (w roznych pokojach) to jak mam go traktowac-jak powietrze? nie odzywac sie,obrazac? moja mama nie jest cieplym czlowiekiem, wielkorotnie wbijala nam dzieciom szpile, on zawsze nasz syslucha i pocieszy. trido sie dziwic ze majac w nim wieksze oparcie nie umiemy mimo jego wyraznego bledu go przekreslic.
        • sotto_voce Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 15:43
          moja mama nie jest ciepl
          > ym czlowiekiem, wielkorotnie wbijala nam dzieciom szpile, on zawsze nasz sysluc
          > ha i pocieszy. trido sie dziwic ze majac w nim wieksze oparcie nie umiemy mimo
          > jego wyraznego bledu go przekreslic.

          Coś mi się wydaje, że Twoja mama ma ciekawy charakterek. Miłości otrzymanej w dzieciństwie się nie zapomina - szczególnie jeśli osoby najbardziej do niej zobowiązane (czyli rodzice biologiczni) się pod tym względem nie całkiem spisały. Przynajmniej ja bym nie potrafiła.
    • vocativa Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 10:47
      Też mi się wydaje tak jak dziewczyny pisały.Staraj się dalej zachować neutralność a mama jak ochłonie z czasem to zaakceptuje. Przecież trudno, żebyś zerwała kontakt z człowiekiem który jest dla Ciebie jak ojciec...
    • anorektycznazdzira Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 10:59
      W takiej sytuacji ja się opowiedziałam za mamą. I też jej nie prał. Puszczanie się uznałam za wystarczające świństwo.
      • lola211 Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 11:07
        Nie zawsze jest bialo czarno.
        • anorektycznazdzira Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 11:15
          Jak nie jest, to niech ma odwagę powiedzieć matce, co tam u niej dostrzegła niebiałego. Ja takich dylematów nie miałam. Argumentacja, że przecież jej nie prał jest idiotyczna.
    • nabakier Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 11:02
      Można wesprzeć mamę tak, by nie tracić ojczyma. Jeżeli mamie dzieje się krzywda lub ma problem (a ma) to trzeba jej pomóc: porozmawiac, podpowiedzieć dobre rozwiązanie. Nie oznacza to od razu walki z ojczymem ani utraty neutralności.
      • 18grudzien Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 11:06
        nie moge jej nic podpowiedziec,poza tym zeby ochlonela i nie podejmowal nieprzemyslanych decyzji. ja za nia nie przezyje jej zycia. po rozpadzie mojego 5letniego zwiazku wyleczylam sie z wtracania sie w cudze malzenstwa...... rozmawiam z nia,pocieszam, ale to na nic. ona jak mantre powtarza ze wolimy jego.
        • attiya Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 13:06
          cudze małżeństwo to małżeństwo sąsiadów z sąsiedniej klatki a nie rodzonej matki
    • mondovi Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 11:14
      Nie wchodzić w relację między nimi, nie opowiadać się po żadnej stronie, nawet jeśli któraś strona tego wymaga. Wspierać mamę, ale nie potępiać w czambuł ojczyma.
    • ewenekgosia Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 11:20
      kiedy moj jaciec zdradzil mame- opowiedzialam sie po jej stronie. Nie dlatego ze nie byla winna- znam ja i jej charakter i wiem ze byla. Ale pewnych rzeczy sie nie robi. Niezadowolony- to niech sie rozwiedzie najpierw a potem bzyka i sie spotyka. Jednym z elementow wychowania jest moj system wartosci- nie akceptuje zdrady. Ojciec tez mnie teo uczyl.
      Wiec generalnie powiedzialam mu ze go kocham bo jest moim jcem ale to co robie obecie matce to swinstwo do kwadratu i ie moze oczekiwac ze nasze stsunki pozostana takie jak byly.
      • pysiaczek1234 Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 11:46
        Dla mnie, podkreślam dla mnie, facet, jakikolwiek facet zdradzający żonę i w dodatku ta żona o tym wie, mieszka z żoną i ma kochankę to szuja i tchórz. Jeśli faktycznie byłby takim dobrym człowiekiem to rozwiódł by się i poszedł do tej drugiej i wtedy wspierałabym mamę a ojczyma traktowała jak kiedyś ale jak facet mieszka z jedną , bzyka drugą ,obie o tym wiedzą i żona cierpi to dla mnie byłoby nie dopuszczalne mimo jego całej miłości i wdzięczności do niego i basta. Matce się nie dziwię potrzebuje wsparcia dzieci, potrzebuję żebyście nie przyzwalali na takie jej traktowanie , zdradzanie i to tak perfidne jest ok?
        Ja się matcę nie dziwie, jest załamana. A wina zdrady leży po stronie zdradzającego, jak CI źle to się wynieś, zmień rodzinę a nie szukasz wrażeń i tłumaczysz się tym , że ta druga osoba nie dała Ci tego co chciałeś, że była zła. Bzdura. Zdrada to szukanie motylków, szaleństwa czegoś nowego świeżego i nie ma to nic wspólnego z tą drugą osobą z , którą się jest tylko zależy od charakteru osoby.
        I nie jestem kobietą zdradzoną żeby nie było ale jako kobieta i matka nie chciałabym żeby moje dzieci przywzalały na takie traktowanie mnie, bo dopóki będziecie go popierać to będzie tak robił i nic nie zmieni a matka w obłęd wpadnie.
        • 18grudzien Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 12:28
          Wiec co Twoim zdaniem powinnam zrobic? bo dalej glupia jestem.
          1)pobic go?
          2)wyrzucic go z JEGO WLASNEGO domu?
          3)obic kochanke?
          4)nie odzywac sie do niego?
          5)wyzywac, obrazac go?
          6)prosic by zostawil kochanke?
          7)....???
          rozwazalam punkt 3. ale tylko atak slowny.

          rozmowa z nim i prosby o opamietanie koncza sie zbywaniem z jego strony, wyraznie nie ma checi bym ja go sprowadzala na ziemie. to ich zycie i uwazam,ze wlazenie do czyjegos lozka nie jest w moim stylu. gdyby chodzilo o sytuacje w druga strone-a podobna byla,ze spotykalam sie z kims,kto nie przypadl mu za bardzo do gustu,to usmiechnelam sie i powiedzialm ze moja sprawa z kim spie. zrobilam tak jak ja uwazalam za sluszne i jest mi dobrze. on tez jest dorosly i jak moge na nim wymoc zeby sie wyprowadzil z wlasnego domu?
          nie pochwalam tego,uwazam ze to krzywdzaca sytuacja,moja mama nie zasluzyla na to kolejny raz. ale co ja moge? ja ktora nie spi z nimi, nie mieszkam z nimi, nie widze ich relacji na codzien, nie sledze go,nie znam tamtej kobiety i nie wiem tak naprawde co ich laczy. wiem,ze ona jest wdowa,moglaby wiec go przyjac do domu,ale widac on nie mysli o niej serio skoro nie odchodzi z domu. ale tez zatruwa atmosfere swoja obecnoscia mamie.
          • aqua48 Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 12:44
            Oczywiście, że to nie Twoja sprawa i nie masz jak wpłynąć na zachowanie matki, ani ojczyma. Zachowaj neutralność nie jesteś stroną w tej sprawie. Matka i ojczym to dorośli ludzie i nie mają prawa do swoich, intymnych bądź co bądź, problemów wciągać dzieci, ani ustawiać ich po którejkolwiek stronie. Powinni natomiast jak najszybciej je rozwiązać, ale to oni muszą podjąć decyzję, nie Ty.
          • kroliczyca80 Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 13:11
            Grudzień, ile Ty masz lat, że podajesz takie infantylne podpunkty? 17? Wszystkie propozycje są złe, każda z innego powodu.
            Powiem Ci, co ja bym zrobiła. Oświadczyłabym mamie jasno i wyraźnie, że zdaję sobie sprawę, że ojciec zachował się podle i całym sercem jestem po jej stronie. I będę ją wspierać. Ale to nadal mój ojciec, nie mogę więc go całkowicie przekreślić. Zamierzam jednak ograniczyć swoje relacje z nim, koniec z serdecznością, przyjacielskimi kawkami, rozmówkami, zwierzaniem się itd. Trzeba umieć postawić granicę, nawet niezbyt wygodną.
            Ojcu oświadczyłabym chłodno, że zachowuje się jak świnia i pora wybrać jedną kobietę. Nie ze względu na mnie, bo ja jestem z zewnątrz, ale na moją matkę - bo mieszkanie z aktywnym zdrajcą nie wchodzi dla niej w rachubę.
            Nie jest istotne, czyją winą jest zdrada ojca. Istotne jest to, że on bzyka jedną, a mieszka z drugą, która pewnie dodatkowo go opiera i karmi. To jest niedopuszczalne i świadczy o zerowej moralności szanownego pana. Dorośli, przyzwoici ludzie biorą odpowiedzialność za swoje decyzje.
            Nikogo nie bij, nie wyrzucaj, o nic nie proś i nie awanturuj się. Postaw sprawę jasno i bądź konsekwentna. Ty nie masz rodziców wychowywać, ale nie masz też 3 lat, żeby trwać w nieświadomości i uśmiechać się do wszystkich.
    • attiya Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 13:04
      czyli mówisz, że mąż twojej mamy zdradza ją a ty nie chcesz brać strony mamy, coby obcemu facetowi puszczającego kantem twoją matkę nie było przykro?
      skoro tak uważasz.....
      mam nadzieję, że ja twój mąż będzie cię zdradzał na lewo i prawo to twoja matka też nie weźmie twojej strony, coby twojemu mężowi nie było przykro
      • 18grudzien Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 13:41
        obcy facet to jest czlowiek ktorego widze 1szy raz w zyciu a czlowiek ktory mnie wychowal ale nie byl dawca nasienia nie jest dla mnie obcym facetem!! jarzysz??
        maz nigdy mnie nie bedzie zdradzal bo go miec nie bedewinkdzieki za szczere checi dokuczenia, doceniam. w konflikcie moim i mojego partnera mama stala zawsze ze nim i jakos nie pocielam sie z tego powodu. byl to szok,ale w sumie dobrze ze nie stala za mna i nie mowila ale on zly bo bym sie mazala po rozstaniu duzo dluzej.
        • attiya Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 14:14
          18grudzien napisała:

          > obcy facet to jest czlowiek ktorego widze 1szy raz w zyciu a czlowiek ktory mni
          > e wychowal ale nie byl dawca nasienia nie jest dla mnie obcym facetem!! jarzysz
          > ??

          i ten człowiek co cię tak cudnie i wspaniale wychował teraz nie kryjąc się z tym, zdradza twoją matkę na prawo i lewo? Faktycznie, istny wzór cnót

          > maz nigdy mnie nie bedzie zdradzal bo go miec nie bedewink

          taka pewna jesteś przyszłości?

          dzieki za szczere checi
          > dokuczenia, doceniam. w konflikcie moim i mojego partnera mama stala zawsze ze
          > nim i jakos nie pocielam sie z tego powodu. byl to szok,ale w sumie dobrze ze
          > nie stala za mna i nie mowila ale on zly bo bym sie mazala po rozstaniu duzo d
          > luzej.

          może stała za nim, bo miał rację?
    • guderianka Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 14:15
      Mam deja vu...
      Pewnego dnia zostaliśmy postawieni przed takim samym wyborem. Matka mojego męża zażądała byśmy zdecydowali, po czyjej stronie jesteśmy, Zapowiedziała, że jeśli będziemy w naszym domu przyjmować "kochanicę" teścia (małżeństwo fikcyjne od lat, wtedy tuż przed rozwodem) to jej noga u nas nie postanie. Powiedziała to będąc u nas na imprezie z okazji Dnia Dziecka w towarzystwie swojego faceta wink Mąż nie chciał wybierać ani między ojcem ani między matką. Jego wyborem był sprzeciw wobec szantażu i.....w zasadzie nie widział matki od 3 lat, tak samo ja jak i nasze dzieci...
      • derena33 Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 15:19
        Ale to nie jest ojciec tylko ojczym, to po pierwsze, po drugie opisywana matka go nie zdradza tylko ojczym ja.

        Nie rozumiem dylematow.
        • guderianka Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 15:26
          Czy to, że to ojczym, który a nie ojciec biologiczny oznacza, że ma być traktowany jakoś inaczej ?
          Skoro są dylematy oznacza to, że sprawa nie jest tak oczywista jak : ojciec jest zły bo zdradza biedną dobrą matkę. Mają osobne pokoje,nie żyją chyba ze sobą, więc można mniemać że są w separacji.
          Nie fair jest wymaganie od dzieci, by opowiedziały się po którejś ze stron. To sprawa między małżonkami i oni to powinno załatwić między sobą, bez szukania sojuszników wśród dzieci, manipulowania dziećmi, emocjonalnych szantaży itp.
          • derena33 Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 15:56
            Trudno manipulowac doroslymi ludzmi, a tu rozumiem mamy do czynienia z doroslymi, chociaz argumentacja autorki watku jest bardzo niedojrzala.. a zreszta co mnie to obchodzi.
            Badzmy wszyscy obojetni na to co sie dzieje w naszych rodzinach, na pewno to sprzyja bliskosci i prawdziwym wieziom rodzinnym. Ojczym ktory zdradza matke na oczach wszystkich niestety nie jawi sie w opisanej historii jako ten wzor cnot, trudno tez spac w jednym lozku z kims kto jest nielojalny, wiec zycie w dwoch pokojach moze byc wynikiem tej sytuacji a nie powodem zdrady ojczyma.
            Jakos trudno mu wspolczuc, ze taki biedny i nierozumiany. Jakbym byla corka takiego ojca, na pewno nie akceptowalabym takiej sytuacji w koncu moj ojciec sam mnie tego nauczyl.
    • 71tosia Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 17:08
      Twoj ojczym jest najzwyczajniejszym bydlakiem, bo trudno nazwac inaczej czlowieka ktory nie dosc ze zdradza Twoja matke, robi to w sposob wyjatkowo malo dyskretny i jeszcze najwyrazniej szuka akceptacji i przyzwolenia na to ze strony jej dzieci.
      Jedyne co mozna jeszcze doradzic to... moze postaraj sie o dobre relacje z jego kochanka, bo to na pewno jest przemila osoba no i koniecznie o tej milej pani poopowiadaj mamusi moze tez ja polubi....tylko wczesniej droga autorko zastanow sie jakbys ty sie czula na miejscu swojej mamy gdybs w tak ciezkiej sutuacji nie magla liczyc na BEZWZGLEDNE wsparcie swoich dzieci.
      • delecta Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 17:38
        Pytasz, czy:
        >>wyrzucic go z JEGO WLASNEGO domu<<
        Najpierw pytanie, czyj to dom, ojczyma sprzed zawarcia małżeństwa z Twoją mamą? Jeśli tak, to trochę przechlapane.
        Nie wyobrażam sobie, że Twoja mama wytrzyma z nim w tym domu. Gość, jakby był poważny, to ustaliłby sprawę mieszkania. Wygodnie mu poszaleć u panienki, a w domu regenerować siły, beknąć po obiedzie i spać przed telewizorem. Jak się zakochał, to wóz albo przewóz. Może na ten temat spróbuj z nim porozmawiać, zaznaczając, że pominiesz w rozmowie kwestię jego postępowania.
    • poppy_pi Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 27.12.11, 18:26
      Dziwna sytuacja-wszyscy wiedzą, że ojczym ma romans a Twoja mama nie ma zamiaru nic z tym zrobić? Rozwieść się, wyprowadzić, postawić jakiegoś ultimatum?! Będzie tak siedzieć i biadolić licząc, że ojczym się opanuje i do niej wróci?! A on sobie z niej i z Was jawnie bimba, ma babkę z którą nie musi się kryć, żonę i aprobatę rodziny-nieźle się urządził.
      Wydaje mi się, że masz duży żal do mamy i to on nie pozwala Ci się ustosunkować do tej sprawy-nie chcesz jej pomóc bo jesteś na nią zła i uważasz, że ma to na co zasłużyła.
      • 18grudzien Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 28.12.11, 08:55
        Mama nie chce sie rozwodzic,bo za co bedzie zyc? tak to czasem jej ojciec cos odpali. mieszka w domu, ktory wybudowali razem przed slubem,wiec czyj on jest? chyba jego,bo na niego zapisany itd. ale nawet za polowe kwoty nie daloby rady kupic kawalerki dla niej,a jakby sie udalo to jakby sie sama utrzymala za 500zl wyplaty?? dobra,on moglby jej placic alimenty ale to dalej malo. dzieci moglby jej pomoc,ale my sami zyjemy z najnizszych krajowychsad
        i nie uwazam ze zasluzyla na to co ma!!! owszem widze ze przyczynila sie do rozpadu wiezi z mezem (wysmiewanie sie ze jest gruby, siwy, oddzielne spanie itd). jednak to on robi swinstwo przyprawiajac jej rogi na oczach calej okolicy, w dodatku kochanica mieszka z 500m od nich. jakby wstydu nie mial!!!!!
        • derena33 Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 28.12.11, 09:21
          Biedna ta twoja mama, musi czuc sie jak w matni.
          • lola211 Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 28.12.11, 09:56
            Faktycznie, biedna ..
            >cryingwysmiewanie sie ze jest gruby, siwy, oddzielne spanie itd).

            Wszystkie widzicie tylko zdrade i ja napiętnujecie.A moze warto pomyslec o przyczynie?
            Z opisu wylania sie zwiazek bez milosci,szacunku,bylejaki.
            W koncu jedna ze stron miala dosc i tyle.
            Facet mieszka w swoim domu,nie ma zadnych podstaw do tego, by musial sie wyprowadzac.
            Wlasna córka widzi, ze matka nie jest bez winy, sama przylozyla reke do obecnego stanu rzeczy.No to ponosi konsekwencje.
            Teraz tych dwoje musi ustalic co dalej.Bez wciagania w gre dzieci i szukania sojusznikow.
            Sama przechodzilam z matka podobne sytuacje i doskonale wiem, jak rodzic moze manipulowac dorosłym dzieckiem.
        • ixiq111 Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 28.12.11, 10:41
          18grudzien napisała:
          > Mama nie chce sie rozwodzic,bo za co bedzie zyc?

          To jest jedyny powód? Sprawy finansowe? Mamuśka potrzebuje bankomatu, a nie męża i partnera.

          > owszem widze ze przyczynila sie do roz
          > padu wiezi z mezem (wysmiewanie sie ze jest gruby, siwy, oddzielne spanie itd).

          Rzadko kto wytrzymuje takie traktowanie - forsa męża jej pasowała, ale on sam niekoniecznie. Piszesz też wcześniej, że matka "potrafiła wbijać szpilę" - widzę bardzo trudny i roszczeniowy charakter matki. Teraz pani chce prawie ex-męża ukarać za to co robi pozbawiając go wypracowanej przez lata dobrej relacji z Tobą. Twoje uczucia do ojczyma, który Cię wychowywał się dla niej nie liczą - ma być tak jak ona chce i koniec. Szantaż emocjonalny i to prymitywny.
          Ja tu nie widzę biednej zdradzonej mamusi - widzę raczej wyrachowaną żonę, która się po latach doigrała za swoje postępowanie, a teraz płacze.
          Pan też źle to rozegrał - powinien najpierw się rozwieść, a potem tworzyć nowy związek. No chyba, że szanowna małżonka mu zapowiedziała, że zrobi wszystko, żeby mu uniemożliwić formalne rozstanie, facet odpuścił i żyje chwilą.

          > padu wiezi z mezem (wysmiewanie sie ze jest gruby, siwy, oddzielne spanie itd).
          > jednak to on robi swinstwo przyprawiajac jej rogi na oczach calej okolicy, w d
          > odatku kochanica mieszka z 500m od nich. jakby wstydu nie mial!!!!!

          Państwo chyba zaczęli wyrównywać rachunki między sobą.


    • twarz2 Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 28.12.11, 10:11
      Nie wiem co powinnaś zrobić, napisze tylko jak ja odebrałam to co piszesz.
      W moim odbiorze, dużo większą sympatią i uczuciem darzysz męża matki, a nie nią samą.
      • ma_dre Re: Kochanka ojczyma,a zale mamy 28.12.11, 12:19
        no i pewnie jedno i drugie sobie zasluzylo na ten stan rzeczy... Ten pan nie jest takim draniem jak go tu wiekszosc opisuje, skoro jego pasierbica i jej rodzenstwo z tego co zrozumialam tak wysoko go cenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja