czy sa tu absolwentki prawa?

27.12.11, 16:35
Witam jeswtem na 2 roku tego kierunki i ciagle słyszę zebym sie opamietała i poki mam czas przeniosła się na inny kierunek studiów. Słyszę wciąż, że ten kierunek generuje tylko nowych bezrobotnych, że za dużo jest juz absolwentów prawa. Zaczełam się rzeczywiście zastanawiać jak to z tym jest. Możecie napisać czy miałyscie trudności ze znalezieniem pracy? czy waszym zdaniem warto studiowac prawo czy nie warto? czy zdecydowalysbyscie sie po raz kolejny na ten kierunek? za wszelkie sugesie bardzo dziekuje
    • bratekwiatek Re: czy sa tu absolwentki prawa? 27.12.11, 16:59
      ?
    • delecta Re: czy sa tu absolwentki prawa? 27.12.11, 17:13
      Nie doczekasz się raczej odpowiedzi o tej porze. Te absolwentki prawa, którym się udało są jeszcze w kancelariach, a inne nie bedą Ci się chwalić.
    • kamelia04.08.2007 Re: czy sa tu absolwentki prawa? 27.12.11, 17:22
      pytanie: na jaki kierunek bys chciała sie przeniesc? na administracje? administracja jest w głębokim poważaniu.....
      powinno sie studiowac, to co człowieka interesuje.

      Bedac studentka prawa pracowałam "w zawodzie", tzn. w branży. Mysle, że gdybym mieszkała tam gdzie mieszkałam, to bym pracowała w branży prawniczej. Prawda jest, żr jest dużo prawników i robi sie za ciasno, za ciasno sie robi tez już wsród adwokatów.

      Lubie prawo, jest logiczne i sensowne, i potrzebne. Mam swoja jedną gałąź ulubioną, oczywiscie sa działki, których nie trawie. Drugi raz bym też szła na prawo. Może drugi rok zaczyna byc ciekawszy, masz podstawy prawa cywilnego, jest karne, administracyjne, zaczynasz nabierac rozeznania w tym co cie interesuje
      • edzieckomama Re: czy sa tu absolwentki prawa? 02.01.12, 21:04
        kamelia04.08.2007 napisała:

        > pytanie: na jaki kierunek bys chciała sie przeniesc? na administracje? administ
        > racja jest w głębokim poważaniu.....
        > powinno sie studiowac, to co człowieka interesuje.
        >
        > Bedac studentka prawa pracowałam "w zawodzie", tzn. w branży. Mysle, że gdybym
        > mieszkała tam gdzie mieszkałam, to bym pracowała w branży prawniczej. Prawda j
        > est, żr jest dużo prawników i robi sie za ciasno, za ciasno sie robi tez już ws
        > ród adwokatów.
        >
        > Lubie prawo, jest logiczne i sensowne, i potrzebne. Mam swoja jedną gałąź ulubi
        > oną, oczywiscie sa działki, których nie trawie. Drugi raz bym też szła na prawo
        > . Może drugi rok zaczyna byc ciekawszy, masz podstawy prawa cywilnego, jest kar
        > ne, administracyjne, zaczynasz nabierac rozeznania w tym co cie interesuje


        sory ale administracja to dobry kierunek, prawo tez a nie jaies tam turystki psycologie, tam to dopiero głąby rosną na potęgę
        • wioskowy_glupek Re: czy sa tu absolwentki prawa? 02.01.12, 21:51
          Masz jakieś kompleksy, czy może jesteś głąbem ?
        • gku25 Re: czy sa tu absolwentki prawa? 24.05.12, 15:27
          No, wiedziała co napisała.
    • yenna_m Re: czy sa tu absolwentki prawa? 27.12.11, 17:55
      15-2 lat temu prawo to byl elitarny kierunek studiow
      teraz nie jest

      kazdego roku z kazdej uczelni wychodzi od groma absolwentow (ze 3 szt. z dziennych i z 1000 zaocznych)
      jest totalna nadprodukcja prawnikow
      za chwile bedzie problem ze zleceniami dla prawnikow po aplikacjach
      bez aplikacji - szanse na prace sa niewielkie

      jestem po prawie i uwazam, ze studiowanie tego kierunku (tak jak i studiowanie na uczelniach ekonomicznych) jest kopaniem siebie w kolano, jesli nie ma sie w rodzinie prawnika, u ktorego mozna byloby sie zaczepic w kancelarii
      • yenna_m Re: czy sa tu absolwentki prawa? 27.12.11, 17:55
        15-20..

        dzieci mi klawiature zakruszyły uncertain
      • yenna_m Re: czy sa tu absolwentki prawa? 27.12.11, 17:56
        (ze 300 szt. z dzienn
        > ych i z 1000 zaocznych)
    • maria.vermeer Re: czy sa tu absolwentki prawa? 27.12.11, 18:12
      Jak chcesz mieć pewny zawód, zostań grabażem - ludzie zawsze będą umierać. A tak to nie ma nic pewnego.

      To prawda, co roku każda uczelnia wypluwa mnóstwo absolwentów prawa. Ale też politologów, pedagogów, absolwentów stosunków międzynarodowych i europeistyki. Jak zastanawiałam się na co chcę iść na studia, cokolwiek bym nie wymyśliła ktoś życzliwy z rodziny lub znajomych mówił mi, że to świetny sposób na zostanie bezrobotną. Dlatego wybrałam to, co mnie naprawdę interesowało, czyli prawo. Czy to była dobra decyzja, zobaczymy po studiach. Ale na każdym kierunku słyszy się takie głosy, więc jeśli lubisz to co robisz, zostań tam.
      • yenna_m Re: czy sa tu absolwentki prawa? 27.12.11, 19:01
        i z tego, co widze, nie chce Cie oczywiscie martwic, ludzie po tych kierunkach mają powazne roblemy ze znalezieniem satysfakcjonujacej pracy

        im wiecej absolwentow danego kierunku - tym mniejsza szansa na satysfakcjonującą pracę w zawodzie wyuczonym
      • burina Re: czy sa tu absolwentki prawa? 24.05.12, 15:40
        > Jak chcesz mieć pewny zawód, zostań grabażem

        A może stachami na lachy?smile
        Tylko dlaczego pseudonim tego pana i nazwę jego kapeli od małej litery piszemy?
    • margotka28 Re: czy sa tu absolwentki prawa? 27.12.11, 18:23
      ja konczylam prawo wiele lat temu i nie mialam problemu ze znalezieniem pracy. Podobnie jak kazda osoba z mojego roku. Oczywiscie nie kazdy wykonuje swoj zawod,nie kazdy zrobil aplikacje.
      Jesli jestes na 2 roku prawa to zadaj sobie pytanie: czy to jest rzeczywiscie kierunek, ktory cie interesuje, czy widzisz siebie w tym zawodzie, czy jestes na tyle dobra aby pozniej zrobic aplikacje. Jesli odpowiedz twierdzaco - zostan na tych studiach. Jesli nie - pomysl o czyms innym, niekoniecznie humanistycznym.
    • a.va Re: czy sa tu absolwentki prawa? 27.12.11, 18:36
      Zależy, co chcesz po tym prawie robić. Nie warto, jeśli chcesz poprzestać na skończeniu studiów i zaczepić się gdzieś w korporacji jako ktoś-tam-ale-po-prawie. Warto, jeśli zrobisz aplikację i wybierzesz sobie taką gałąź prawa, w której jest bardzo mało specjalistów i będziesz w niej bardzo dobra. Nie wybieraj prawa pracy ani podatków - ten rynek jest zapchany na maksa. W małych miejscowościach ciągle brakuje notariuszy, ale to się z każdym rokiem będzie zmieniać oczywiście.
      • yenna_m Re: czy sa tu absolwentki prawa? 27.12.11, 18:48
        ino aplikacja notarialna jest diabelnie droga
        no i koszt otworzenia kancelarii rowniez niemaly

        poza tym pytanie, czy rada pozwoli otworzyc kolejną kancelarie w miescie
        (pomine milczeniem fakt, ze testy na aplikacje i konczace aplikacje są robione tak, zeby byly totalnie zaporowe wink i zeby jak najwiecej osob uwalic )
      • xxe-lka Re: czy sa tu absolwentki prawa? 27.12.11, 18:55
        tja notariuszem to każdy by chciał być, tylko zazwyczaj to dla zwykłego człowieka zaszczyt całkowicie poza zasięgiem wink
        • a.va Re: czy sa tu absolwentki prawa? 27.12.11, 19:59
          Ano właśnie. Zresztą przyszły adwokat czy radca też najpierw muszą mieć sporo kasy i włożyć sporo wysiłku, żeby potem mieć pracę.
    • xxe-lka Re: czy sa tu absolwentki prawa? 27.12.11, 18:53
      nie czytałam poprzednich odpowiedzi
      moim zdaniem nie warto
      znaczna nadprodukcja absolwentów, szanse na aplikację a co za tym idzie pracę w zawodzie coraz bardziej nikłe
      kiedyś z 20 lat temu to była inna bajka
      teraz to kierunek jak każdy inny w dodatku program studiów - zwłaszcza tych zaocznych a większość takie własnie kończy jest moim zdaniem beznadziejny
      a po prawie bez aplikacji masz taki sam status jak ludzie po zarządzaniu i innych marketingach czyli w sumie nie_wiadomo_kto ty jesteś
      • pytanie_na Re: czy sa tu absolwentki prawa? 27.12.11, 19:40
        Rzuć. jestem p oprawie i jestem ciut lepszym pracownikiem niz pozostali.. bo po prawie. Nic ponadto. Nie moge znalezc pracy. Proponują bezpaltne praktyki, staze i inne g.. Ja na to nie lece. Nie musze uczyć sie kserowac dokumentów. Milam epizod z praktyka i posmakowało i tego chciaalbym sie trzymać.
        Aplikuje sie w tej chwili kazdy: najwieskzy dureń z mojej panstwoej uczleni na to poszedl. Ja tez w tym wyląduje. A mowie o Warszawie, gdzie na kazdym roku jest prawnik i kancelaria.. Ogólnie jestem zawiedzionai coraz bardizje wkur..
        A perskeptywan auki do 30 mnie jeszcze bardziej zabija. W tej chwili nadal suzkam, ale zaczęłąm rozlgadac sie juz nie za praca, ale zap ieniędzmi.. A to oc innegosmile Chce w koncu zacząxc żc..
    • dziennik-niecodziennik Re: czy sa tu absolwentki prawa? 27.12.11, 20:11
      na cztery znajome osoby po prawie "w zawodzie" pracuje jedna, a i to bez aplikacji bo sie nie sposób dostac.
      • k1234561 Re: czy sa tu absolwentki prawa? 27.12.11, 20:34
        Dokładnie tak,jak tu poprzedniczka napisała.
        Skończyłam prawo,dużo nauki itd,wszyscy to wiedzą,na aplikację się nie dostałam.Tak jak ktoś tu już wcześniej pisał testy sa tak pisane zaporowo,żeby tylko jak najmniej osób się dostało.W dodatku ja nie mam w rodzinie żadnego prawnika,więc tez już na starcie moje akcje spadały."Dziwnym" trafem na poszczególne aplikacje dostawali się synowie , córki,wnuki adwokatów,prokuratorów,sędziów,notariuszy.Natomiast na palcach jednej ręki mogłabym policzyć kto się dostał na aplikację i ją skończył jeśli był z poza tzw.klanu.Nie miał kompletnie żadnych powiązań z kręgami prawniczymi.
        Obecnie pracę mam,ale nie w swoim zawodzie,nota bene wykształcenie wykształceniem,ale mnie bardziej w znalezieniu pracy pomogła płynna znajomość angielskiego niż skończone prawo.
        • pytanie_na Re: czy sa tu absolwentki prawa? 27.12.11, 20:35
          k1234561 napisała:
          > Obecnie pracę mam,ale nie w swoim zawodzie,nota bene wykształcenie wykształceni
          > em,ale mnie bardziej w znalezieniu pracy pomogła płynna znajomość angielskiego
          > niż skończone prawo.

          o ironio..
          >
    • dyrdum_fiksum Re: czy sa tu absolwentki prawa? 27.12.11, 22:05
      jak poprzednie osoby
      zmień kierunek
      teraz to nawet aplikantów jest za dużo i zrobiło się ciasno
    • barbibarbi Re: czy sa tu absolwentki prawa? 28.12.11, 00:13
      do znajomego technika protetyka, do pracowni, przyszła dziewczyna - "szukam pracy, może coś się dla mnie znajdzie?". A że była ładna i młoda, to się kolega zainteresował, faktycznie poszukiwał kogoś do pomocy. Dziewczyna okazała się absolwentką prawa, szukała pracy od dawna, kilka razy ktoś ją niby zatrudnił, ale po okresie "wolontariatu" i obsługiwania xero dostawała kopa. Teraz szukała pracy już niekoniecznie zgodnej z kierunkiem studiów, najlepiej aby nauczyć się jakiegoś "fachu". Kolega ją przyjął, popracowała kilka tygodni, niestety okazało się że nie ma zdolności manualnych, które są konieczne, mimo że bardzo się starała musiał jej podziękować, ale przynajmniej jej zapłacił. Smutna historia, niestety na faktach jak najbardziej autentycznych.
      • kiszczynska Re: czy sa tu absolwentki prawa? 28.12.11, 00:18
        barbibarbi napisała:

        nies
        > tety na faktach jak najbardziej autentycznych.

        Fakty nie mogą byc autentyczne! To epitet sprzeczny!
        • barbibarbi Re: czy sa tu absolwentki prawa? 28.12.11, 00:31
          > Fakty nie mogą byc autentyczne! To epitet sprzeczny!

          łojojoj, a może by tak coś na temat pani mądralińska? Czepmy się jeszcze literówek i braku polskich znaków (tak, tak, przeczytaj własny tekst), a dyskusja będzie wartka jak krew z nosa.
          • kiszczynska Re: czy sa tu absolwentki prawa? 28.12.11, 00:35
            barbibarbi napisała:

            > > Fakty nie mogą byc autentyczne! To epitet sprzeczny!
            >
            > łojojoj, a może by tak coś na temat pani mądralińska? Czepmy się jeszcze literó
            > wek i braku polskich znaków (tak, tak, przeczytaj własny tekst), a dyskusja będ
            > zie wartka jak krew z nosa.


            To nie są literówki. To są literówki: nieucwto (zamienione literki)
            Jak będziesz częściej popełniała takie błędy, to mało wiarygodna będzie Twoje wypowiedź!
            • barbibarbi Re: czy sa tu absolwentki prawa? 28.12.11, 00:43
              ja nie twierdzę, że to konkretnie co mi zarzucasz, to są literówki. Ja mówię ogólnie, że ważniejsze od drobnych błędów, jest to że masz coś do powiedzenia w temacie. W twoim wypadku jest to przerost formy nad treścią, zresztą formę też masakrujesz, przyganiał kocioł garnkowi:

              "> to mało wiarygodna będzie Twoje wypowiedź!"
              • izak31 Re: czy sa tu absolwentki prawa? 28.12.11, 08:19
                Moj maż jest absolwentem prawa. I stanowczo odradza ten kierunek osobom, które nie mają koligacji rodzinnych/znajomosci aby robić aplikację. Od kilku lat zajmuje się zamówieniami publicznymi i jest dobry w tym co robi ale pracuje raczej w urzędach.
        • pinkdot Re: czy sa tu absolwentki prawa? 02.01.12, 06:39
          > barbibarbi napisała:
          >
          > nies
          > > tety na faktach jak najbardziej autentycznych.
          >
          > Fakty nie mogą byc autentyczne! To epitet sprzeczny!

          Hmmm...a nie pleonazm?
    • babsee Re: czy sa tu absolwentki prawa? 28.12.11, 08:28
      Nie mialam żadnych problemow ze znalezieniem pracy i nadal nie mam.
      Jesli nastawiasz sie na aplikacje, to masz 5% szansy ze dostaniesz sie bez koligacji rodzinnych.Czyli musisz byc geniuszem smilealbo mega farciarzem.
      Ja na 3 roku pogodzilam sie z faktem,ze nie ukoncze aplikacji ale studiowalam dalej bo prawo uwielbialam.
      Jest bardzo wiele gałęzi, w ktorej wymagane sa znajomosci procedur prawnych bez potrzeby aplikacji. W kazej wiekszej firmie masz dzial umow, sa firmy windykacyjne, ubezpieczeniowe, banki, urzedy, dzialy zamowien publuicznych-jest naprawde masa mozliwosci.Będąc po prawie masz przewage nad pozostalymi pracownikami tych działów bez zdecydowanie lepiej radzisz sobie z zawilościami przepisow, umiesz poruszac sie w orzecznictwie itp.
      Ja nie żaluje.
      Jednego żaluje-ze nie przyjelam propozycji aplikacji prokuratorskiej, bo uznalam ze to za trudny zawod dla kobiety.Do dzis żaluje...
      • panikorbka-to-ja Re: czy sa tu absolwentki prawa? 28.12.11, 09:18
        na wszelkie aplikacje już dawno dostaje się bez znajomości, jest pisemny egzamin, może na notarialnej jest ciut gorzej, ale rzesze robią i adwokacką i radcowską..masz nieaktualne informacjesmile a po prokuratorskiej i sędziowskiej, czy teraz ogólnej jest krucho z etatami w większych miastach, chyba poza wawą i aglomeracją śląską
        • yenna_m Re: czy sa tu absolwentki prawa? 28.12.11, 14:57
          no dokladnie
          pytanie, ile osob po aplikacji jest w stanie wchłonąć rynek przy założeniu, że Polacy niechętnie korzystają z usług prawników
        • martishia7 Re: czy sa tu absolwentki prawa? 02.01.12, 10:12
          > na wszelkie aplikacje już dawno dostaje się bez znajomości, jest pisemny egzami
          > n, może na notarialnej jest ciut gorzej, ale rzesze robią i adwokacką i radcows
          > ką..masz nieaktualne informacjesmile

          Dokładnie tak. Na radcowską i adwokacką dostaje się teraz każdy z palcem w uchu, wystarczy mieć 100/150 punktów na teście układanym przez Ministerstwo, a nie samorządy. Jazda zaczyna się dopiero w trakcie aplikacji, bo przynajmniej OIRPy walczą, żeby jak najmniej ludzi dopuścić do końcowego, który też jest opanowany przez Ministerstwo i nie mają nad nim władzy. Jeżeli w jednym roku przycisną nieco i test wstępny jest trudniejszy, to wiadomo, że w kolejnym roku będzie rozluźnienie, ta praktyka działa od kilku lat.

          Co do KSSiP, to jeszcze nie ma pierwszych sędziów ani prokuratorów - absolwentów tego systemu, więc nie wiadomo, chociaż zapewne będzie jak piszesz - ludzie z Krakowa (bo tacy się tam głównie uczą) przeżyją bolsene rozczarowanie, jak dostaną nominację do Suwałk tongue_out Myślę o tej szkole wszystko co najgorsze.
      • kamelia04.08.2007 Re: czy sa tu absolwentki prawa? 28.12.11, 11:14
        ale sie wygłupiłas z tym nie przyjeciem apliikacji prokuratorskiej. Tak jakby ktos ci dawał czek na milion euro, a ty mówisz nie dziekuje.
        To jest zawód dla kobiet, spotkałam prawie same prokuratorki, może jednego prokuratora.
        • babsee Re: czy sa tu absolwentki prawa? 28.12.11, 11:56
          Młoda bylam i glupia.Uparlam sie jak osioł.I mam za swoje...
          • xxe-lka Re: czy sa tu absolwentki prawa? 28.12.11, 12:10
            moja mama jest prokuratorem, w stanie spoczynku już
            nie jest to lekki kawałek chleba, że się tak górnolotnie wyrażę wink ale który jest?
    • panikorbka-to-ja Re: czy sa tu absolwentki prawa? 28.12.11, 09:15
      szczerze.. zależy, gdzie studiujesz, czy to jest wrocławski, warszawski n.p., uj, czy jakiś pośledni prywatny, a druga rzecz to twoja determinacja, możesz kończyć prawo na wyższej szkole czegoś tam, ale jak będziesz ambitna i nastawisz się na wysługiwanie w kancelarii za 500 zł albo na wolontariacie, albo polecisz na aplikacji na samych piątkach, to się wybikesz..generalnie tak jak wszędzie, dobry się wybije, nawet w tej matni znajomości prawniczych, z mojego rocznika wszyscy pracują, niektórzy robią niezłą kasę, większość jednak nie, ale ja kończyłam 5 lat temu, a prawników przybywa..
    • maesstra Re: czy sa tu absolwentki prawa? 28.12.11, 10:30
      ja niedawno skonczyłam prawo bo w 2008 roku,a mój m w 2006 roku i teraz jest już radcą prawnym. z aplikacją jest teraz dużo łatwiej.Oboje pracę mamy i nie narzekamy. Z drugiej strony 1-2 razy w tyg. przyjeżdza do nas student 1 roku prawa i tyra całkowicie za darmo i jest z tego faktu niezmiernie szczęśliwy Cieszy się że ma taką możliwość. Na pewno idzie to w kierunu że na rynku będzie coraz gorzej, ale z drugiej strony ludzie i firmy coraz częściej korzystają z prawników. Jesśli interesuje Cię prawo to ja bymnie rezygnowała tylko poszukała sobie jakiś praktyk.
    • sundry Re: czy sa tu absolwentki prawa? 28.12.11, 12:04
      Ja na twoim miejscu bym się przeniosła. Ja skończyłam prawo w 2009 r. i jestem na aplikacji radcowskiej. Po pierwsze, stanowczo zaprzeczam twierdzeniom przedpiśczyń, że żeby dostać się/ skończyć aplikację potrzebne są plecy. Egzamin jest państwowy, kolokwia w trakcie organizują izby, więc pleców nie trzeba ( na moim roku są synowie i córki znanych mecenasów, którzy nie zaliczyli roku). Potrzebna jest tylko kasa ( ca. 5 tys .rocznie) i nauka. Nie dotyczy to aplikacji ogólnej, która nie jest płatna, a jeszcze dostaje się stypendium, ale tam raz, że są limity przyjęć, dwa- odbywa się ją tylko w Krakowie. Trudności ze znalezieniem pracy dla absolwentów są spore, a płace oscylują w granicach minimalnej krajowej. Wiadomo, prawo jest na każdym kroku i warto je znać, ale zarobić jego znajomością na chleb będzie coraz trudniej.
      • yenna_m Re: czy sa tu absolwentki prawa? 28.12.11, 15:00
        ino aplikacja ogólna jest totalnie upierdliwa dla osób, ktore chcialyby już miec jakieś zycie rodzinne...
        da sie zrobic, ale koszt (finansowy i ogólny, ludzki jest spory
        • tosterowa Re: czy sa tu absolwentki prawa? 28.12.11, 15:14
          Możesz rozwinąć?
          • yenna_m Re: czy sa tu absolwentki prawa? 28.12.11, 15:17
            organizacja zjazdów jest upierdliwa
            • tosterowa Re: czy sa tu absolwentki prawa? 28.12.11, 15:30
              ahasmile
        • pytanie_na Re: czy sa tu absolwentki prawa? 28.12.11, 15:36
          yenna_m napisała:

          > ino aplikacja ogólna jest totalnie upierdliwa dla osób, ktore chcialyby już mie
          > c jakieś zycie rodzinne...
          > da sie zrobic, ale koszt (finansowy i ogólny, ludzki jest spory

          bardzo wiele osob ma z tym probem, bo chcialby normnlie juz pracowac i życuncertain
          Nie da sie przy egzmainach typu drugie studia i placeniu za ta nauke..
      • martishia7 Re: czy sa tu absolwentki prawa? 02.01.12, 10:14
        Ja byłam pewna, że Ty na adwokackiej jesteś, nie wiem dlaczego smile
        • sundry Re: czy sa tu absolwentki prawa? 02.01.12, 10:24
          Chciałabymsmile U nas na radcowskiej jest sajgon.
          • martishia7 Re: czy sa tu absolwentki prawa? 02.01.12, 11:04
            U nas umiarkowany, do przeżycia, ale adwokacka to w porównaniu Hawaje smile I wiem co mówię, bo mam aplikanta adwokackiego za konkubenta, więc porównanie mam na bieżąco.
            Ale za to spójrz pozytywnie - minister Gowin zrobił nam dobrze na ten nowy roczek wink
            • sundry Re: czy sa tu absolwentki prawa? 02.01.12, 13:22
              U nas też do przeżycia, przeżyła połowawink O tak, dobrze to wpłynie na mój budżettongue_out
    • mamamalegomisia Re: czy sa tu absolwentki prawa? 28.12.11, 21:50
      Jeśli możesz to przenieś się jak najszybciej. Trwa nadprodukcja prawników (w tym aplikantów) - potwierdzam to co napisała jedna z przedmówczyń - aby dostać się na aplikację nie trzeba mieć tzw. "pleców" bo egzaminy są państwowe i egzamin zawodowy po aplikacji również. Ja w tym roku zdałam egzamin radcowski, z dobrymi wynikami. I co z tego ? Nic sad w poprzedniej pracy (gdzie pracowałam jako aplikantka) nie mogłam zostać, od sierpnia intensywnie poszukuję pracy - mimo wysłania wielu ofert od sierpnia nikt nawet nie zadzwonił żeby umówić się na rozmowę. Mam sześcioletnie doświadczenie w obsłudze prawnej dużej korporacji. Mieszkam w Warszawie gdzie teoretycznie pracy jest najwięcej. Jak widać - szanse na pracę w zawodzie nawet po aplikacji są nikłe, żeby nie powiedzieć - żadne. A będzie jeszcze trudniej, w tej chwili na aplikacji jest rocznik który liczy 2000 osób. Zastanów się czy warto kończyć wcale nie najłatwiejsze studia i ponosić koszty (finansowe i organizacyjne) aplikacji, jeśli konkurencja na rynku jest tak ogromna ? Chyba że chcesz kształcić się dla przyjemności a zarabiać na życie zamierzasz w inny sposób. To też jest jakieś rozwiązanie.
      • gul-aaa Re: czy sa tu absolwentki prawa? 02.01.12, 03:31
        Wszyscy przyjeżdżają do Warszawy. Wszyscy- przykład

        Sobaniec Marzanna. Kancelaria Adwokacka, Adwokat, Warszawa
        Facia przyjechała z Lodzi do stolicy. Ne komentuje..
      • martishia7 Re: czy sa tu absolwentki prawa? 02.01.12, 10:17
        A bę
        > dzie jeszcze trudniej, w tej chwili na aplikacji jest rocznik który liczy 2000
        > osób.

        Wycięli 50% tego rocznika.
      • 87aneczka Re: czy sa tu absolwentki prawa? 24.05.12, 12:33
        A ja się trochę pożale, nie wiem czy ktoś jeszcze na ten wątek zagląda, ale może ktoś zajrzy po kilku miesiącach jak jawink. Też skończyłam prawo, aktualnie jestem na aplikacji radcowskiej, Warszawa, hmm w życiu nie skończyłabym tego kierunku raz jeszcze... Tak naprawde odkąd sięgnę pamięcią miałam problem ze znalezieniem pracy, ok powiecie, pewnie jesteś taka słaba, trudno mi oceniać (nie jestem najlepsza,ale jestem całkiem kumata, że się tak wyraże), mam masę koleżanek, które wcale nie sią ode mnie lepsze a pracę mają (mam na mysli pracę w zawodzie), znam też całkiem dobrze j. angielski (no może nie perfekt, fakt), ale cała masa ludzi nie zna go perfekt, a pracują w zawodzie itd. więc ja nie wiem już jak to jest z tymi absolwentami prawa, ja spotykam jednak wielu wbrew pozorom pracujących i niewielką liczbą takich jak ja... Więc do autorki wątku, jeśli nie będziesz miała straszliwego pecha, to może nie będzie tak źlesmile.


        Załamana, sfrustrowana, ale jednak aplikantka...
        • tani3 Re: czy sa tu absolwentki prawa? 24.05.12, 12:37
          Jestem po UW a na aplikacje nie idę, bo aplikantow jest tak duzo, ze nie ma dla nich kancelarii. Nie znalazam pracy w zawodzie od 1,5 roku. Wiesz co mi mowia: nie ma Pani odsiwadczenia (hahaha, bo staż to nic). Nie nzjadizesz pracy nawet poza zawodem, bo wszyscy sądza, ze jak to prawie nie ma pracy. No nie ma. Tzn. są praktyki. Mam 26 lat i nigdy bym nikogo na to nie posłała. Jedno wielkie g!


          87aneczka napisał(a):

          > A ja się trochę pożale, nie wiem czy ktoś jeszcze na ten wątek zagląda, ale mo
          > że ktoś zajrzy po kilku miesiącach jak jawink. Też skończyłam prawo, aktualnie je
          > stem na aplikacji radcowskiej, Warszawa, hmm w życiu nie skończyłabym tego kier
          > unku raz jeszcze... Tak naprawde odkąd sięgnę pamięcią miałam problem ze znalez
          > ieniem pracy, ok powiecie, pewnie jesteś taka słaba, trudno mi oceniać (nie jes
          > tem najlepsza,ale jestem całkiem kumata, że się tak wyraże), mam masę koleżanek
          > , które wcale nie sią ode mnie lepsze a pracę mają (mam na mysli pracę w zawodz
          > ie), znam też całkiem dobrze j. angielski (no może nie perfekt, fakt), ale cała
          > masa ludzi nie zna go perfekt, a pracują w zawodzie itd. więc ja nie wiem już
          > jak to jest z tymi absolwentami prawa, ja spotykam jednak wielu wbrew pozorom p
          > racujących i niewielką liczbą takich jak ja... Więc do autorki wątku, jeśli nie
          > będziesz miała straszliwego pecha, to może nie będzie tak źlesmile.
          >
          >
          > Załamana, sfrustrowana, ale jednak aplikantka...
          • 87aneczka Re: czy sa tu absolwentki prawa? 24.05.12, 13:08
            Ja mam trochę więcej doświadczenia zawodowego, takiego stricte prawnego, ale jestem też odrobinę starszasmile. Jakbym Ci powiedziałam, gdzie pracy szukałam, to byś się uśmiała cukiernia, sklep, żłobek, a oni wszyscy patrzą na mnie jak na durnia i myślą, że sobie z nich żarty robie, no bo jak to aplikantka radcowska i chce w cukierni pracować, tak chce, bo chce cokolwiek zarabiać, ale nie dają się przekonaćwink... A tych cholernych castingowych rozmów kwalifikacyjnych, gdzie jest zawsze castingowanych 10, 15 kandydatów, nie potrafię wygrać, bo nie wiem jak to trzeba zrobić, ok jeśli to jest rozmowa merytoryczna, to wiadomo o co chodzi, ale gro tych rozmów, to jak mi ostatnio powiedziano szukanie chemii między potencjalnym pracownikiem a pracodawcą, za cholerę nie kumam o co biegawink... Tak czy inaczej w tym roku będę zdawać na aplikację ogólną tam jest chociaż stypendium i o przyjęciu decyduje nie chemia, tylko dobrze rozwiązany test, wiem podobno etatów nie ma, ale tym będę się martwić dopiero za jakieś 3-5 lat, po jej skończeniu


    • ryza_malpa1 Re: czy sa tu absolwentki prawa? 02.01.12, 11:58
      Zastanów się jakie masz "koneksje" bo to od nich zależy czy dostaniesz się na aplikacje tak naprawdę i czy na tej aplikacji znajdziesz sobie "patrona". Oczywiście znam wiele przypadków zdobycia aplikacji bez koneksji - nie oznacza to, że Tobie się nie uda ale na pewno jest trudniej.Niestety zawody zamknięte mają to do siebie, że z trudem dopuszczają nowych i młodych w swoje szeregi .
      Jeśli nie dostaniesz się na aplikację to masz szansę na pracę w urzędzie i w zasadzie niewiele więcej.( Taki stary dowcip: kim jest prawnik bez aplikacji? Dumnym Urzędnikiem Publicznej Administracji - w skrócie DUPA wink )
      Po skończeniu aplikacji tez może być różnie.
      Poza tym wróble na dachu ćwierkają o otwarciu zawodu co oznacza większa konkurencję i spadek cen usług.
      Nie jestem absolwentką prawa ale mój ojciec jest prawnikiem, brat , siostra oraz mąż więc wiem z własnego podwórka.
      Nie jestem w stanie ci doradzić co masz robić - zależy w jakim mieście mieszkasz, jaki masz wybór. Co innego mogłabys studiować?
      Jedno co ci moge poradzić to ucz sie języków - dwóch, trzech ale perfekcyjnie. Kilku moich znajomych absolwentów prawa dzięki temu pracuje w strukturach unii europejskiej w brukseli i żyja jak pączki z masłem. Tam przynajmniej konkursy na pracowników sa uczciwe i nie ustawione. gdybym teraz studiowała prawo tak bym zrobiła.
    • zdzisnadzis Re: czy sa tu absolwentki prawa? 02.01.12, 12:04
      Ja po prawie nie jestem, ale mam bardzo bliskich przyjaciół - ona -pani sędzia, on -radca prawny. przede wszystkim podstawowa sprawa jest dysponowanie spora gotówka - aplikacja kosztuje i to dosyc sporo (bez aplikacji te studia wiadomo - sa nic nie warte) . On założył już swoja kancelarie i jakos sie rozkreca, ona oczywiste pracuje w sądzie, tak więc nie jest źle. Btw sa takei czasy a nie inne i chyba zaden kierunek nie jest gwarantem dostania pracy. Znam tez sporo osób ( w tym ja wink), które musiały sie przekwalifikowac na inne zawody, bo było ciężko..
      • nancy_callahan Re: czy sa tu absolwentki prawa? 02.01.12, 13:12
        Jak w każdym zawodzie wybitni i bardzo dobrzy dają sobie radę świetnie.
        Dobrzy dadzą sobie radę i pracę znajdą.
        Przeciętniacy i miernoty na niewiele mają szanse i chyba stąd nadal pokutujący mit oparty o stan faktyczny sprzed lat o tym, że w prawniczych zawodach bez koneksji i układów ani rusz, co jest aktualnie absolutną nieprawdą.
        Skończyłam studia w 2004 r. Zrobiłam aplikację, pracuję w zawodzie, takoż mój małżonek. Nie mamy żadnych koneksji rodzinnych w środowiskach prawniczych, znajomości mamy teraz jak już pracujemy. Zarówno na mojej jak i męża aplikacji przeważali tacy sami ludzie bez żadnych znajomości po prostu zdolni lub pracowici (albo jedno i drugie).
        Spośród moich znajomych ze studiów wszyscy pracują w zawodach mniej lub bardziej prawniczych (są sędziowie, prokuratorzy, adwokaci, radcowie, notariusze, pracownicy najróżniejszych urzędów, pracownicy korporacji). Po tych studiach możliwości jest mnóstwo, pod warunkiem, że się prawo zna, lubi, umie się myśleć i ma ochotę pracować i całe życie uczyć.
        • kiszczynska Re: czy sa tu absolwentki prawa? 02.01.12, 18:56
          Jak widać co druga jest prawnikiem, albo jej mąż, ciotka i 2 siostry są
          sama wiec sobie odpowiedzuncertain
        • 87aneczka Re: czy sa tu absolwentki prawa? 24.05.12, 15:21
          Z tymi wybitnymi i bardzo dobrymi to chyba przesadziłaś, ludzie ode mnie ze studiów faktycznie praktycznie wszyscy pracują w zawodzie (kancelarie, firmy, urzędy itd), praktycznie wszyscy są na aplikacji, ale też wiem, że większość z nich ma pracę załatwianą i taka jest prawda... bo wielu z nich to byli przeciętniacy np na studiach, zresztą i ci dobrzy też mają pracę załatwianą...aczkolwiek są też tacy, którzy pracę zdobyli sami, jedni zgodnie z Twoją teorią byli bardzo dobrzy, inni bo mieli zwyczajnie szczęście... ale tych z pracami niezałatwianymi reasumując jest jednak zdecydowanie mniej
          To jest środowisko, gdzie liczą się koneksje, nie czarujmy się, to zbyt wąski krąg, a teraz również zbyt ciasny, żeby praca była dla wszystkich, a wyjątki, o których piszesz potwierdzają tylko regułę
    • lilka69 eeeeee, radca prawny 02.01.12, 20:43
      ani duzych pieniedzy ani prestizu.

      NIE jestem po prawie ale wydaje mi sie, ze warto konczyc prawo. studia daja pojecie o prawie a to jest wielka korzysc do konca zycia. ale o ile nie zrobi sie aplikacji na sedziego, adwokata czy notariusza (chyba najwieksza kasa, minimum roboty)to warto by jeszcze jeden kierunek skonczyc.
      • edzieckomama Re: eeeeee, radca prawny 02.01.12, 21:05
        prawo dobrze skończyc, znasz wszystko i nie dasz sie robić w bambuko. Ile razy chcieli mnie oszukać.Znajomośc prawa dużo daje
        • lilka69 Re: eeeeee, radca prawny 03.01.12, 14:44
          no wlasnie!plus moim zdaniem inny kierunek.
      • kamelia04.08.2007 Re: eeeeee, radca prawny 03.01.12, 17:37
        lilka69 napisała:

        > ani duzych pieniedzy ani prestizu.
        >


        mój radca prawny (wiek ok. 35 lat) wystawiał firmie, w której pracowałam, fakture rzedu ok. 20 tys. m-cznie za golą obsługe prawną, do tego dochodziły zasadzone koszty zastepstwa. Mial do tego własna kancelarię.
        Rzeczywiscie zarobki gó...ane....., a prestiz takze mizerny.

        Lilka jak zwykle błysneła. Nie ma to jak doktorat na łatwych studiach humanistycznych, wtedy ma sie i zarobki, i prestiz. O madrości juz nie wspominam, bo przeciez widac ja tu gołym okiem.
    • nikki30 Re: czy sa tu absolwentki prawa? 03.01.12, 17:26
      Z perspektywy kilkunastoletniej pracy w tym zawodzie uważam że wartosmileNie jest to jednak zawód łatwy i wymaga wielu wyrzeczeń oraz ciągłego samodoskonalenia.Drugi rok to najwyższy czas żeby rozejrzeć się za jakąkolwiek praktyką w tym zawodzie.W dzisiejszych czasach młody prawnik który rozpoczyna pracę dopiero po studiach najczęściej zasila grono bezrobotnych.I to dotyczy każdego zawodu!O praktyke wcale nie jest trudno sama w swojej kancelarii przyjmuję rocznie kilku praktykantów ale tylko nieliczni z nich odniosą jakiś wiekszy sukces w branży.Wiele osób do tego zawodu się nie nadaje z wielu względów.Nie trzeba mieć wcale znajomości żeby dobrze zarabiać lub odnieść jakikolwiek sukces w tym zawodzie.Liczy się wiedza i wiele cech z pogranicza inteligencji emocjonalnej, którymi nie każdy dysponuje.Poza tym mało który kandydat do pracy wie co będzie robił za 5 lat?Osoba która poważnie mysli o tym zawodzie musi mieć ustalone w jakim kierunku i gdzie chce się rozwijać. Sporo młodych prawników wybiera popularne specjalizację, a nie chce się specjalizować w wąskich dziedzinach tj. prawo farmaceutyczne, prawo energetyczne, prawo telekomunikacyjne.To jest przyszłość w tym zawodzie i póki co jest to niezłe źródło dochodu.
      Ja zaczynałam prace od bezpłatnej praktyki, potem miałam staż za jakieś grosze i przez kilka lat tyrałam w bardzo dobrej kancelarii za minimalną krajową.Okrzepłam, zahartowałam się.Teraz mam własną kancelarię, zgrany zespół pracowników i stać mnie na spokojną emeryturę.W rodzinie nie mam żadnego prawnikatongue_out Ze studiów i pracy w samorządzie studenckim wyniosłam niezłe doświadczenie oraz pokaźną bazę kontaktów która później ułatwiła mi pracę.Da się tylko trzeba bardzo chcieć i swoją pracę lubićsmile
      • gul-aaa Re: czy sa tu absolwentki prawa? 03.01.12, 17:48
        nikki30 napisała:

        > Ja zaczynałam prace od bezpłatnej praktyki, potem miałam staż za jakieś grosze
        > i przez kilka lat tyrałam w bardzo dobrej kancelarii za minimalną krajową.

        Ja podziękuję. Za darmo pracować nie bede i przyzwolenia na to nie dam. Na studiach tez za darmo nie pracowałam wlasnie dlatego, ze była to praca za darmo. praca i darmo ise wykluczasad Licze na jakieś znajomości, bo to farsa co się teraz dzieje..uncertain
        • nikki30 Re: czy sa tu absolwentki prawa? 03.01.12, 20:14
          gul-aaa napisała:
          >ja podziękuję. Za darmo pracować nie bede i przyzwolenia na to nie dam. Na stud
          > iach tez za darmo nie pracowałam wlasnie dlatego, ze była to praca za darmo. pr
          > aca i darmo ise wykluczasad Licze na jakieś znajomości, bo to farsa co się teraz
          > dzieje..uncertain
          Możesz sie nie zgadzac, twoje prawosmileNa twoje miejsce jest wielu chetnych ktorzy o staż lub praktyke w dobrej kancelarii się zabijają.I tak jest nie tylko w Polsce.Ja swoj staż i praktyke odbywałam w Belgii i Francji...Zadna kancelaria w Polsce czy za granicą nie dopuści cię do tajemnicy przedsiębiorstwa jesli wczesniej Cię nie sprawdzi, bo za dużo jest do stracenia.
          W zeszłym roku przyjełam na praktyki wakacyjne chłopaka na czwartym roku studiów.Dziś zarabia juz dwie średnie krajowe, kończy studia i we wrzesniu pewnie zda egzamin na aplikację bez najmniejszego problemu, bo prawa nie mozna sie nauczyć tylko z książek.A im dłuzsza przerwa po studiach i czekanie "na zbawienie" tym gorzej.Świata nie zmieniszwink
          I życzę powodzeniasmile
          • gul-aaa Re: czy sa tu absolwentki prawa? 10.01.12, 01:06
            Dlatego licze na wkręceniesmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja