Czy umiecie odmawiać znajomym?

28.12.11, 11:08
Hipotetyczna sytuacja: zaprasza Was na Sylwestra para znajomych. Najbardziej jednak macie ochotę zostać w domu, nie chce Wam się wychodzić itd. I teraz:
a) odmawiacie bez wahania znajomym, dziękując i nie macie wyrzutów sumienia
b) odmawiacie znajomym, ale macie wyrzuty sumienia, że ich zawiedliście
c) odmawiacie pod jakimś nieprawdziwym pretekstem (choroba, cokolwiek)
d) nie odmawiacie i zmuszacie się do pójścia.

A jeśli na tego hipotetycznego Sylwestra zaprasza was koleżanka/przełożona z pracy, bo ma silną potrzebę integracji, a wy nie uznajecie przyjaźni zawodowych, co robicie wtedy?
    • morgen_stern Re: Czy umiecie odmawiać znajomym? 28.12.11, 11:10
      "już mam inne plany, ale dziękuję bardzo za zaproszenie"
      • nomya Re: Czy umiecie odmawiać znajomym? 28.12.11, 11:11
        j.w.
        • lilly_about Re: Czy umiecie odmawiać znajomym? 28.12.11, 11:12
          tak samo jak poprzedniczki
          • eniac_woman Re: Czy umiecie odmawiać znajomym? 28.12.11, 11:40
            I naprawdę nie macie wyrzutów sumienia? Ja odmawiam grzecznie i dziękuję, ale czuję się głupio, zwłaszcza, że jakoś tak się składa, że często reakcja znajomych (głównie kobiet) jest na zasadzie: (głębokie westchnięcie) "No dooobra, niech ci będzie" albo coś w tym stylu ;/
            • lilly_about Re: Czy umiecie odmawiać znajomym? 28.12.11, 11:42
              Daj spokój. Z czego te wyrzuty sumienia miałyby wynikać? Jeśli miałabym wiecznie spełniać oczekiwania innych, to kiedy żyłabym własnym życiem?
              • eniac_woman Re: Czy umiecie odmawiać znajomym? 28.12.11, 11:46
                lilly_about napisała:

                > Daj spokój. Z czego te wyrzuty sumienia miałyby wynikać? Jeśli miałabym wieczni
                > e spełniać oczekiwania innych, to kiedy żyłabym własnym życiem?

                Bardzo celna odpowiedź.
                2 lata temu zmusiłam się do spędzenia Sylwestra u mojej ówczesnej kierowniczki, bezpośredniej przełożonej, która za wszelką cenę chciała się ze mną przyjaźnić. Nie umiałam jej odmówić, czułam się uwikłana zawodowo, myślałam, że wypada i należy się zmusić.
                Do dziś tego żałuję, była to masakra piłą łańcuchową, nawet nie chcę wspominać. Zrobiłam coś, żeby było dobrze, a wyszło jeszcze gorzej i to dla mnie.
                Tylko, że jeszcze nadal nie umiem odmawiać bez wyrzutów sumienia, ale przynajmniej odmawiam wink
            • gwen_s Re: Czy umiecie odmawiać znajomym? 28.12.11, 11:49
              zero wyrzutów... i jak poprzedniczki, dziękuję i odmawiam... inne plany to jest wystarczający argument.
              • brookbanks Re: Czy umiecie odmawiać znajomym? 28.12.11, 12:39
                > zero wyrzutów... i jak poprzedniczki, dziękuję i odmawiam... inne plany to jest
                > wystarczający argument.


                dokładnie
    • mallina Re: Czy umiecie odmawiać znajomym? 28.12.11, 11:11
      odmawiam nie tlumaczac sie, jak ktos by naciskal, to wymyslam powod (nie kazdy jest w stanie zrozumiec, ze chce sie po prostu posiedziec w domuwink
      kolezance/przelozonej (jesli nie chce pojsc) to odmawiam mowiac, ze juz mam inne plany i nie moge ich zmienic. ale ladnie dziekuje za zaproszenie.
    • sumire Re: Czy umiecie odmawiać znajomym? 28.12.11, 11:19
      dziękuję grzecznie i odmawiam bez wyrzutów sumienia - w przypadku sylwestrów szczególnie, bo ich nie lubię. moi znajomi zresztą o tym wiedzą, więc nie naciskają wink
      • papalaya ematka to nonkonformistka 28.12.11, 11:52
        Sylwestra spędza zaszyta w zaciszu domowym sącząc lampkę tzw. "dobrego wina" (koniecznie wytrawnego) gardząc balami i imprezami przeznaczonymi dla plebsu i innej gawiedzi o niewyrafinowanych gustach...
        • sumire Re: ematka to nonkonformistka 28.12.11, 11:59
          no cóż. bywają ludzie, którzy istotnie nie lubią imprezować na gwizdek. żadna ze znanych mi osób obchodzących sylwestra bardzo skromnie lub wcale nie robi tego po to, żeby ponapawać się rozkoszą odróżniania od plebsu. a co zabawne, to bardzo częsty zarzut.
          • papalaya Re: ematka to nonkonformistka 28.12.11, 12:07
            wiem wiem ematka nie imprezuje w sylwestra bo to na gwizdek, za to oburza się kiedy w Wigilię nie może znaleźć otwartej diskoremizy a w pierwszy dzień świąt frustruje się bo ulubiona galeria handlowa jest zamknięta...
            • azjaodkuchni Re: ematka to nonkonformistka 28.12.11, 17:16
              Nawet nie wiedziałam , ze jestem tak bardzo trendi... smile
          • eniac_woman Re: ematka to nonkonformistka 28.12.11, 12:21
            sumire napisała:

            > no cóż. bywają ludzie, którzy istotnie nie lubią imprezować na gwizdek. żadna z
            > e znanych mi osób obchodzących sylwestra bardzo skromnie lub wcale nie robi teg
            > o po to, żeby ponapawać się rozkoszą odróżniania od plebsu. a co zabawne, to ba
            > rdzo częsty zarzut.

            Dokładnie, im więcej rzeczy robi się inaczej niż WIĘKSZOŚĆ, tym częściej oskarżanym się jest o "pozowanie", "wywyższanie się", "snobizm", chęć odróżniania od plebsu itd.
            Nawet osoby niepijące na imprezach mają przerąbane.
            • sumire Re: ematka to nonkonformistka 28.12.11, 12:33
              to prawda smile tymczasem prawda zwykle jest banalna, sprowadza się do prostego 'nie lubię/nie mam ochoty'. natomiast wielu w takim prostym wytłumaczeniu doszukuje się drugiego dna - aha, nie chcesz z nami imprezować, znaczy że nas nie lubisz, znaczy że masz się za lepszego od nas i tak dalej. i wtedy rzeczywiście człowiek dla świętego spokoju wymyśla łatwiejszą do przełknięcia argumentację - robiłam tak swego czasu smile
              • eniac_woman Re: ematka to nonkonformistka 28.12.11, 16:49
                sumire napisała:

                > to prawda smile tymczasem prawda zwykle jest banalna, sprowadza się do prostego 'n
                > ie lubię/nie mam ochoty'. natomiast wielu w takim prostym wytłumaczeniu doszuku
                > je się drugiego dna - aha, nie chcesz z nami imprezować, znaczy że nas nie lubi
                > sz, znaczy że masz się za lepszego od nas i tak dalej. i wtedy rzeczywiście czł
                > owiek dla świętego spokoju wymyśla łatwiejszą do przełknięcia argumentację - ro
                > biłam tak swego czasu smile

                Dużo zależy od towarzystwa. Inna sprawa, że co to za towarzystwo, przy którym trzeba się np. zmuszać do picia...
        • chomiczkami Re: ematka to nonkonformistka 28.12.11, 19:55
          Ja to bym poszła na jakieś balety, najlepiej tam, gdzie wszystkie kobiety będą miały suknie z trenami i perły we włosach, a mężczyźni smokingi, i żeby walca grali i róże pachniały.

          Dopóki nie zostanę na ten bal zaproszona, to będę siedzieć, jak w tym roku, z koleżanką nad butelką wina za 9 zł i sałatką. Absztyfikant w związku z tym wybiera się na popijawę do kolegi. I już.
    • 18_lipcowa1 Re: Czy umiecie odmawiać znajomym? 28.12.11, 11:51
      a)
    • foro-estupido Re: Czy umiecie odmawiać znajomym? 28.12.11, 12:04
      moim znajomym mogła bym powiedziec szczerze,że"przepraszam,ale mam po prostu ochotę spędzic Sylwestra w domu z rodziną".I tyle...
    • triss_merigold6 Re: Czy umiecie odmawiać znajomym? 28.12.11, 14:13
      Odmawiam bez wyrzutów sumienia.
      Na imprezy pracowe chodzę wyłącznie w godzinach pracy (wigilia biurowa czy coś w tym guście), po pracy się nie integruję.
      • bi_scotti Re: Czy umiecie odmawiać znajomym? 28.12.11, 18:21
        Lubie byc zapraszana, nader rzadko odmawiam - wylacznie gdy juz faktycznie gdzies wczesniej obiecalam, ze przyjde. W sumie nawet jak ludzi nie znam (znajomi meza) albo jakos nie specjalnie za nimi przepadam, to i tak jestem wdzieczna za zaproszenie i chetnie korzystam. Ale ja zyje w poczuciu wdziecznosci, ze jednak jacys ludzie mnie chca widziec wiec moze dlatego tongue_out
    • poppy_pi Re: Czy umiecie odmawiać znajomym? 28.12.11, 18:22
      Zależy jacy znajomi-jeśli bliscy i bardzo ich lubię, jestem w stanie zmienić plany.
    • marripossa Re: Czy umiecie odmawiać znajomym? 28.12.11, 18:48
      >>Najbardziej jednak macie ochotę zostać w domu, nie chce Wam się wychodzić.

      Nie ma takiej mozliwosci; uwielbiam byc zapraszana i chetnie korzystam z wszelakich zaproszen tym chetniej jesli jest to okazja do poznania nowych osob.

      Jesliby jednak powyzsza sytuacja zaistniala, bo po prostu powiedzialabym, ze wole zostac w domu. Dociekliwych ludzi nie toleruje wiec w dyskusje bym sie nie wdawala tylko powtarzala jak zepsuta plyta wole zostac w domu, wole zostac w domu, wole zostac w domu itd.
      • miska_malcova Re: Czy umiecie odmawiać znajomym? 28.12.11, 19:55
        a) odmawiacie bez wahania znajomym, dziękując i nie macie wyrzutów sumienia
    • jolunia01 Re: Czy umiecie odmawiać znajomym? 28.12.11, 22:41
      Odmawiam, nie mam wyrzutów sumienia. Lubię prawdziwe, duże bale, różnego rodzaju domówki mnie nie bawią; wolę poleżeć z książką.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja