Pokazywanie zdjęc z wakacji...

28.12.11, 15:45
Kiedyś było tak, że przychodziło sie do kogoś na oglądanie zdjęć z wakacji (pamiętam jeszcze w szkole średniej), a teraz wstyd pokazywać zdjęcia, bo od razu jest to odbierane za przechwalanie gdzie to nie był itd... dlaczego tak to się zmieniło?
    • mruwa9 Re: Pokazywanie zdjęc z wakacji... 28.12.11, 15:54
      bo kiedys, w epoce zdjec analogowych, wypstrykalo sie w dobrym ukladzie 2, moze 3 rolki filmow, z ktorych po wywolaniu nadawalo sie do obejrzenia i zachowania moze polowa fotografii. teraz, w dobie aparatow cyfrowych, z wyjazdu mozna przywiezc tysiace zdjec, kto by wytrzymal tak dlugi seans?
      Choc ja chetnie ogladam wakacyjne zdjecia znajomych, ale wiecej, niz 100, trudno zniesc...
      Mam normalnych znajomych i jesli ogladam zdjecia z ich wypraw na Karaiby czy w Himalaje, czy inny Spitzbergen, to wiem, ze nie pokazuja ich w celu przechwalania sie.
    • kali_pso Re: Pokazywanie zdjęc z wakacji... 28.12.11, 15:55

      Może dlatego, że kiedys było to góra 20 wybranych, najfajniejszych zdjęć a dzisiaj masz 2345 zdjęć z serii:" O.. to ja obok wielbłąda, to M. obok wielbłada, to nasz X obok wielbłąda a to Z obok wielbłąda, teraz patrzice uważnie- tadam- my wszyscy obok wielbłąda" itd. itp.
      Nudy, nudy, nudy
    • kosmitos Re: Pokazywanie zdjęc z wakacji... 28.12.11, 16:00
      teraz, jeżeli nie byłaś na wakacjach w odpowiednim, miejscu możesz zostać uznana za buraka z blokowiska, który lansuje się jeżdżąc na wakacjie dka biedaków (czyli do Turcji lub Egiptu)
    • angazetka Re: Pokazywanie zdjęc z wakacji... 28.12.11, 16:06
      Nic się nie zmieniło (przynajmniej wśród moich znajomych). Sztuka natomiast polega na tym, by nie pokazywać tych zdjęć w liczbie 1200 wink
      • spicy_orange Re: Pokazywanie zdjęc z wakacji... 28.12.11, 18:11
        no właśnie. ja się staram odsiewać to co nie wyszło: kasuję bez pardonu i zostawiam tylko udane ujęcia. Jeśli ktoś mnie zapyta o zdjęcia z wakacji bo wie że byłam i jest ciekaw co i gdzie, to jeszcze z tych zdjęć wybieram najciekawsze - 30 to max wink
    • peggy_su Re: Pokazywanie zdjęc z wakacji... 28.12.11, 16:17
      Inna sprawa, że dawniej wyjazdy zagraniczne nie były tak powszechne, lub za czasow szkoły ja i moi znajomi jeszcze neiwiele zwiedziliśmy. WIęc ciekawie było obejrzeć takie zdjęcia. Teraz moje zdjęcia z np Chorwacji interesują moją babcię, która nigdy tam nie była, a nie znajomych, którzy zbyli po kilka razy.
      • andaba Re: Pokazywanie zdjęc z wakacji... 28.12.11, 16:21
        A czemu, ja pokazuję chętnie jak ktoś rosi i sama lubię oglądać. Ja w ogóle lubię zdjęcia, w przeciwieństwe do nagrań. Na filmikach to tak narawdę fajnie wychodzą tylko niemowlęta i koty smile
    • klawiatura_zablokowana Re: Pokazywanie zdjęc z wakacji... 28.12.11, 19:22
      Bo teraz ludzie mają albumy online i wrzucają tam zdjęcia z opisem. Jak ktoś ma ochotę oglądać, to sobie to robi w zaciszu domowym, a na imprezie są lepsze rzeczy do roboty smile
      Ja zresztą te albumy lubię, bo zmuszają mnie do selekcji, wrzucam kilkadziesiąt de best, potem znajomi komentują i jest zabawnie. Nie widzę powodu, by robić wielogodzinne nasiadówy polegające na oglądaniu tego.
      • papalaya dokładnie, Bułgaria, Turcja czy inna Grecja 28.12.11, 19:39
        albo egipt to buractwo i wiocha

        ematka jeździ zwiedzać za granicę toskańskie skarby architektury (koniecznie nie w sezonie, dzieci oczywiście już w nosidełku ekscytują spacerem po uffizi), raftinguje po rzekach Borneo, snuje się w listopadzie po Beskidzie Niskim a w lutym napawa się świeżą bałtycką bryzą

        osobny podgatunek ematek nie jeździ nigdzie bo albo nie chce zostawiać, albo inni nie chcą jej przyjmować ze stadem nierogacizny domowej, czyli szczekających i miauczących tzw. "członków rodziny"


        zdjęcie z drinkiem na śródziemnomorskiej plaży jest wyrazem i dowodem że wyjątkowo ordynarnych gustów i dowodem nie jest się yntelektualystkom
        • miska_malcova Re: dokładnie, Bułgaria, Turcja czy inna Grecja 28.12.11, 19:54
          papalaya napisała:

          > ematka jeździ zwiedzać za granicę toskańskie skarby architektury (koniecznie ni
          > e w sezonie, dzieci oczywiście już w nosidełku ekscytują spacerem po uffizi), r
          > aftinguje po rzekach Borneo, snuje się w listopadzie po Beskidzie Niskim a w lu
          > tym napawa się świeżą bałtycką bryzą

          a żebyś wiedziała big_grin Tylko, ze ja lubie podróżować i nic tego nie zmieni.
    • dziennik-niecodziennik Re: Pokazywanie zdjęc z wakacji... 28.12.11, 20:24
      zależy od kręgu ludzi w jakim sie obracasz. wśród moich znajomych impreza w klimacie "oglądanie zdjęc z wakacji" jest klasyką. generalnie robi sie wtedy całą imprezę w klimacie zwiedzonego kraju. fajne to jest bardzo, chociaz ostatnio zdarza sie coraz rzadziej, bo coraz mniej sie jeździ - praca, dzieci... a szkoda.
    • burza4 Re: Pokazywanie zdjęc z wakacji... 28.12.11, 20:57
      Ja tam na przykład domagam się pokazusmile z tym, że akurat większość znajomych robi po prostu ciekawe, klimatyczne zdjęcia, z ciekawych, klimatycznych miejsc. Nie interesują mnie zdjęcia z resortów a obrazki lokalnego życia, a ci znajomi których proszę o pokazanie robią raczej te drugie a nie banalne landszafty typu "ja na leżaku". Ja zresztą mam podobnie, na 600 zdjęć z Rzymu ja jestem na jednym czy dwóchsmile Poza tym niektóre z tych wyjazdów są mocno budżetowe, jak się sprytnie planuje wyjazd długo naprzód, to egzotyczne Indie mogą wyjść taniej niż 5 gwiazdek w Turcji.
    • freakwave Re: Pokazywanie zdjęc z wakacji... 28.12.11, 20:58
      w szkole sredniej przychodzilo ogladac zdjecia ile osob - 5- 10 ?
      teraz na "fejsie" jest 1000 znajomych ktorym trzeba sie obowiazkowo wykazac bo taka palma w zdjeciach to +100 do prestizu przeca jest no nie big_grin
      • papalaya w zasadzie się nie dziwię 28.12.11, 21:18
        standardowa ematka nie ma telewizora, ani nie ogląda tv, a ulubione odcinki szansy na sukces oraz klanu striminguje (oczywiście legalnie big_grin) na ekraniku laptopa czy innego ajfona

        przy takim sprzęcie rzeczywiście trudno zgromadzić 10 osób

        jednak wspólczesne telewizory, nie mówiąc o odtwarzaczach, mają standardowo funkcję pokazu slajdów, wystarczy tylko podłaczyć aparat kabelkiem, oczywiście wymaga to przeczytania instrukcji, co dla wielu ematek jest zadaniem nie do przeskoczenia

        właczywszy pokaz slajdów można przy dowolnym podkładzie muzycznym wrzucić w tle wyświetlanie 2647 zdjęc zrobionych w czasie zdobywania z noworodkiem Matterhornu, a jednocześnie zająć się piciem wódki, ups... lampki tzw. "dobrego wina" oraz obgadywaniem dooopy Maryni...
        • miska_malcova Re: w zasadzie się nie dziwię 29.12.11, 19:34
          papalaya, ty jakiś problem masz, czy jestes zwyczajnie wredna?
          • kali_pso Re: w zasadzie się nie dziwię 29.12.11, 19:40

            To trollica jedna, ignor, ignor i tylewink
            • konwalka Re: w zasadzie się nie dziwię 29.12.11, 19:50
              niekoniecznie
              20 lat temu moi dobzry dawni znajomi przywiezli jakies 5 grubych albumow zdjec z Egiptu
              bo nie żałowali, a jak
              myslalam, że zniose jajo
              zdjecia takie same, powarzalne, nudne jak flaki z olejem
              ja w ogole nie cierpie ogladac czyichs zdjec
              • kali_pso Re: w zasadzie się nie dziwię 29.12.11, 19:54

                Wierzę w to. Co nie zmienia mojego przeświadczenia że papacośtam to wredny troll i jakiekolwiek próby dyskusji z tym internetowym tworem są pozbawione sensu.
                • miska_malcova Re: w zasadzie się nie dziwię 29.12.11, 21:35
                  no to się już nią nie podniecam smile
            • heca7 Re: w zasadzie się nie dziwię 29.12.11, 19:52
              Bo kiedyś wyjazd za granicę wiązał się zwykle ze zdobyciem wizy. Nie wszyscy mogli wyjechać. Było trudniej pod względem komunikacyjnym. Nie wspominając o bloku kapitalistycznym wink I kiedy komuś się udało to reszta zbiegała się popatrzyć na ten najczęściej bardziej kolorowy, uśmiechnięty świat. Teraz nam to spowszedniało i tyle.
              My w ogóle zdjęć nie pokazujemy, chodzi sobie ramka cyfrowa i co jakiś czas wymieniamy nagrane zdjęcia. Jak ktoś przyjdzie i chce sobie popatrzyć to siada obok i zerka. Znajomi w trakcie spotkania wyświetalją na tv zdjęcia na życzenie gości a rozmowa się toczy dalej.
              • bi_scotti Re: w zasadzie się nie dziwię 29.12.11, 22:17
                Znajomym zawsze wysylam wybor do poogladania na Picassa - to tylko widoki, architektura etc. Rodzinne (my obok wielblada czy innego stwora wink ) drukuje i mam w albumach - pokazuje chetnym/zainteresowanym. Sama z przyjemnoscia ogladam przeslane WYBORY na Picassa czy innej przegladarce. Natomiast zgadzam sie w zuplenosci, ze meczace jest ogladanie zestawow au naturel - bez sensownego wyboru dokonanego przez pstrykacza. Moj wlasny maz zasnal kiedys bardzo nieelegancko przy chyba 20 zdjeciu tego samego zachodu slonca uwiecznionego przez naszego bliskiego przyjaciela. Chrapniecie zostalo wybaczone i wnioski wyciagniete - pstrykacz pokazuje wybor najlepszych - ufff ... smile
    • beataj1 Re: Pokazywanie zdjęc z wakacji... 29.12.11, 22:25
      Uważam że to wyrafinowana tortura i pokazywanie zdjęć w momencie gdy nikt o to nie prosi to jakiś koszmar.

      Choć i tak nic nie przebije koszmarnych seansów filmów lub zdjęć z wesela 2 tygodnie po wydarzeniu. Po pierwsze człowiek doskonale pamięta jak to było a po drugie nie da sie zrobić fajnego filmu z wesela. Zawsze wychodzi paździerz żeby nie wiem jak elegancka była impreza.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja