kali_pso
31.12.11, 19:18
Ostatnie cztery sylwestry spędzaliśmy w tym samym gronie: my, moja koleżanka jeszcze z liceum z mężem i jeszcze jedno małżeństwo.
Jak wygląda sytuacja dzisiaj?
Facet z tej trzeciej pary nie żyje, zmarł w tym roku na chorobę nowotworową. Jego żona została 28- letnią wdową.
Moja koleżanka jest w trakcie sprawy rozwodowej...
Myśmy zaliczyli w lecie i na jesieni powazny kryzys małżeński, który o mało nie skończył się rozwodem....
...ale mimo tych blizn i szram - żyjemy, jesteśmy razem, wygraliśmy...tym razem?

p
Tak mnie naszło nostalgicznie, wybaczcie

Dobrej zabawy sylwestrowej i wszystkiego dobrego w Nowym Roku, wszystkim wrednym babom i tym mniej wrednym też, życzę