a.va
02.01.12, 20:56
Hmmm, nie ukrywam, że jestem zdziwiona reakcjami niektórych z was w wątkach o refundacji leków. Jestem wyborcą PO i nie brałam w ogóle pod uwagę innej opcji, ale przecież nie da się ukryć, że ten rząd rządzi źle, tak samo jak poprzedni rząd Tuska. Co nie znaczy, że rząd Kaczyńskiego czy Palikota rządziłby lepiej. Ale po co udawać, że ten jest dobry? Nie jest i rolą nas wszystkich jest punktować to, co rząd robi źle, żeby się poprawił. A nie udawać, że jest świetnie.
Nie jest. Każde kolejne prawo wychodzące z Sejmu i z ministerstw (mam na myśli ustawy i rozporządzenia) jest karygodnie źle napisane. Większość jest spóźniona, co powoduje, że była uchwalana w pośpiechu, z błędami i że osoby zainteresowane (których to prawo dotyczy) nie miały czasu, żeby się przygotować do zmian. W związku z czym często potem tracą niemałe pieniądze.
Gdybyśmy my tak pracowali, po 3 miesiącach wylecielibyśmy z roboty na zbity pysk. A rząd chwalicie...
Moja koleżanka prawniczka powiedziała kiedyś trafnie - w każdym normalnym kraju, w Anglii, Niemczech czy Francji taki burdel przy wprowadzaniu ustaw powodowałby, że gospodarka stawałaby na 2 miesiące, bo obywatele nie wiedzieliby, według jakich zasad mają działać, więc by nie działali. Polska gospodarka nie staje, bo Polacy są wprawieni, że żyją w bałaganie - coś tam zrobią na czarno, jakieś dokumenty potem antydatują, podczas kontroli uproszą znajomą ze skarbówki czy innego urzędu kontroli o wyrozumiałość, w razie problemów pójdą się poskarżyć do TVN-owej Uwagi i jakoś to będzie się kręcić.
Dlaczego się na to zgadzacie? Nie powinno tak być. Obywatel ma prawo mieć jasne reguły, zgodnie z którymi ma żyć, znane z wyprzedzeniem. Ma prawo tego żądać od swojego rządu i Sejmu. A wy ich głaszczecie po główkach. Spadek po PRL-u?