arkanna
03.01.12, 13:04
. Od maja mam w domu psa Zalozenia moje ( tylko moje, bo reszta rodziny uwaza ze nierealne) byly takie ze pies bedzie domowo-podworkowy. Pierwsze dwa tygodnie spal w domu, a potem juz na dworze. W ciagu dnia wiecej przebywal na podworku ale gdy tylko chcial wchodzil do domu ( zreszta pogoda na to pozwalala, calymi dniami mialam otwarte drzwi tarasowe) I tak do jesieni. Potem sporadycznie wpuszczalam go do domu w ciagu dnia jezeli pogoda dopisze. Dodam ze na stale nie jestem w stanie zaakceptowac psa w domu. Nie przeszkadza mi jego zapach ( co niektorym smierdzi) tylko brud jaki zostawia w domu. Tony blota na podlodze, umazane sciany i szafki. I moje pytanie : czy nie robie mu wody z mozgu. Rodzina uwaza ze tak. Ze nie powinnam go wogole wpuszczac zeby wiedzial ze jego dom to tylko podworko. Ja uwazam ze nie, nawet teraz lezy pod moimi stopami. A moze sie myle? Prosze o rady.