elejna
03.01.12, 14:10
Mam niepełnosprawne dziecko z zaburzeniami autystycznymi w klasie integracyjnej zwykłej szkoły podstawowej. W klasie tej jest oczywiście nauczyciel wspomagający dla dzieci z orzeczeniem. Sytuacja wygląda jednak tak że dwie panie prowadzące tę klasę w zeszłym roku szkolnym gdy moje dziecko zaczynało edukację ,namawiały mnie bym oplacała dodatkowo wolontariusza do opieki na kilka godzin w tygodniu na lekcjach , młodą dziewczynę która działa w tej szkole. Tak też robiłam cały zeszły rok szkolny , koszt miesięczny 200-250 zł kwota ta na te chwile nie jest dla mnie mała , zrezygnowałam wiec tym bardziej że za te pieniądze mogę opłacić dziecku dodatkowe konkretne zajęcia a nie pomagać za nie w opiece nad nim osobom które z racji zawodu /etatu mają jakby nie było chyba taki obowiązek. ( ?)Poprawcie mnie ale moje dziecko tez przeciez musi realizowac obowiązek szkolny więc chyba nikt nie robi mi łaski przyjmując go do klasy integracyjnej prawda? Problem w tym że szkoła w tym roku nagabuje mnie bym opłacała tę dziewczynę z własnej kieszeni bo moje dziecko według nich wymaga dodatkowej opieki. Czy szkoła ma prawo oczekiwac ode mnie jako matki niepełnosprawnego dziecka że będę płaciła za dodatkową opiekę w czasie lekcji ? Jest mi dziwnie i niezręcznie