Teściowa- co jej wolno wg synowej;)

04.01.12, 20:16
Ja wiem, że są różne teściowe ale to już przegięcie.
Murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść.
forum.gazeta.pl/forum/w,571,132032335,132032335,tesciowa_opieka_nad_dzieckiem.html
    • czarnaalineczka Re: Teściowa- co jej wolno wg synowej;) 04.01.12, 20:19
      ojp
    • goodnightmoon Re: Teściowa- co jej wolno wg synowej;) 05.01.12, 00:58
      Dokładnie jak napisała "Kobieta306" - mam nadzieje, że mój syn nie przyprowadzi do domu tak wrednego babska, jak autorka wątku uncertain
      • heca7 Re: Teściowa- co jej wolno wg synowej;) 05.01.12, 09:27
        Mnie czekają 2 synowe i jeden zięć jak dobrze pójdzie smile Chyba już zacznę uczyć się musztry. Muszę udać się na jakąś uroczystośc państwową i podpatrzyć jak żołnierze meldują się przełożonymwink
    • kropkacom Re: Teściowa- co jej wolno wg synowej;) 05.01.12, 09:34
      Okropny babol. Niech sobie płatną opiekunkę wynajmie to chociaż ktoś z tego pomiatania kasę będzie miał.
    • aneta-skarpeta Re: Teściowa- co jej wolno wg synowej;) 05.01.12, 10:07
      odjazdsmile

      slyszalam ze tesciowe sa złe, a synowe jeszcze gorszewink
    • koza_w_rajtuzach Re: Teściowa- co jej wolno wg synowej;) 05.01.12, 10:28
      Wg mnie zgroza. Nie wyobrażam sobie tak traktować teściowej, tzn. ma przyjść, zająć się dzieckiem, a potem wynocha, nawet z synem nie wolno się jej spotkać. Mam nadzieję, że mój syn będzie gejem.
      • claudel6 Re: Teściowa- co jej wolno wg synowej;) 05.01.12, 17:05
        Taaa? Taka pewna jestes? Jakbyś miała teściową codziennie po racy przez 2-3 godziny, bo ona będzie na syna czekać, a potem z nim rozmawiać, to gdzie zmieścisz wtedy wlasne życie prywatne i swoje życie z mężem? W godzinach po północy? A rano o 7 trzeba do roboty wstać?
        Dziewczyna może była zbyt szczera, ale ja jej się kompletnie nie dziwię w tym dylemacie – czy zdecydowac się na pomoc teściowej i równocześnie liczyć się z tym, ze wtedy nie wypada jej wyprosić z domu, tylko trzeba znieść jej dodatkowe towarzystwo CODZIENNIE, a nie od święta.
        A decyzja o opiekunce nie jest wcale taka oczywista, jeśli mąż np. uważa, ze to fanaberia, bo dzieckiem może się zając jego mama.

    • deodyma Re: Teściowa- co jej wolno wg synowej;) 05.01.12, 11:15
      to troll.
      mami-muti napisala tylko jeden post i cisza.
      no chyba ze jakas forumka zmienila nicka na potrzeby tego watku.
      i ten nick mami -muti...


      • azjaodkuchni Re: Teściowa- co jej wolno wg synowej;) 05.01.12, 13:17
        Żenada ... ta pani jak nie troll to głupia bab po prostu.
        • znowu.to.samo Re: Teściowa- co jej wolno wg synowej;) 05.01.12, 14:03
          Nie wiem czy troll ale na pewno ma dwa nicki; mami-muti i mamimuti

          W kazdym razie przegięcie...przestawiac terściową z kąta w kąt jak sie chce i gdzie sie chce...
    • biotka Re: Teściowa- co jej wolno wg synowej;) 05.01.12, 14:51
      Jak dla mnie bezczelność.

      Ja to bym chciała sobie z moją teściową pogadać jak wracam z pracy, ale ona zwykle wychodzi od razu bo się spieszy do swoich spraw.
    • zolla78 Re: Teściowa- co jej wolno wg synowej;) 05.01.12, 16:42
      Ojej, nie przesadzajcie. Dziewczyna zreflektowała się i kilka postów później, sama biła w pierś, że taką wredną synową chciała być smile Nie ma co tak po niej jechać.
    • miniofilka Re: Teściowa- co jej wolno wg synowej;) 05.01.12, 17:33
      ????? A co jest złego w wypiciu kawki z synową???????????
      pewnie, jak zapindala koło dziecka to jest teściowa ok, jak juz chce porozmawiać z własnym synem to jest suka?
      Ta autorka zalinkowanego wątku ma coś z głową nie tak - widzę w tym poście nienawiść do matki męża.
    • virtual_moth Re: Teściowa- co jej wolno wg synowej;) 05.01.12, 17:57
      Naprawdę tak ciężko zrozumieć, o co lasce chodziło?
      Powszechnym zjawiskiem w Polsce (a moze i nie tylko) jest nadmierne "angażowanie" się mamusi/teściowej w zycie córki/synowej i w ogóle w zycie małżenskie, gdy tylko babcię poprosi sie o jakąś pomoc. Mamy i teściowe nagminnie roszczą sobie prawo do kontrolowania garów i szaf synowych, gdy tylko synowa nieostrożnie skorzysta z ich pomocy. Nie ma opcji, ze babcia zaopiekuje sie dzieckiem "o tak" (a za kase czesto nie chce, bo to "wstyd"). Owszem, zgodzi sie opiekowac dzieckiem, ale zwykle idą za tym niewypowiedziane konsekwencje - i nie o aspekt narzucania swego towarzystwa na kawce chodzi, tylko o roszczenie sobie prawa do zycia zyciem córki/synowej. No bo skoro babcia sie dzieckiem opiekuje, to ma prawo przeciez skomentowac, ze w oknie firanki powinny byc, pierze sie tylko w piątki i w ogóle to skoro synus z pracy wrócił, to choc synowo do sklepu, ja ci pokażę jaką patelnie masz kupić.
      Dziewczyna pewnie nie umiała ubrac tego dobrze w słowa. A w praktyce pewnie wielu z was by przeszkadzało, gdyby mamusia codziennie sie na tej kawce zasiadywała do "wiadomosci". A myslę, ze da sie porozmawiac w kulturalny sposob z tesciowa na ten temat i wytłumaczyc o co chodzi. Nie oznacza to, ze z tesciowa rozmawiac i pic kawy sie nie zamierza.
    • anorektycznazdzira Re: Teściowa- co jej wolno wg synowej;) 05.01.12, 18:05
      Jak czytam takie idiotyzmy, to zawsze ciepło myślę o swojej teściowej, oraz wznoszę modły do nieba, żeby mój syn czasem nie wymyślił kiedyś małżeństwa z dziewuszyskiem pokroju autorki tego lub innych wątków o teściowych...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja